W najpopularniejszym w Łodzi XXI LO jedna klasa...

IP: *.xdsl.centertel.pl 21.03.11, 21:55
Czy to jakaś zemsta na XXI LO za protest dyrektora?
    • Gość: pitagoras Widać, że Masłowski nie zdawał matematyki IP: *.toya.net.pl 21.03.11, 22:13
      6 klas w roku ubiegłym, 6 klas w tym roku i 6 klas w przyszłym roku szkolnym.
      To co i kto komu zabrał, lub nie dał?????
      • Gość: do Pita... Re: Widać, że Masłowski nie zdawał matematyki IP: *.play-internet.pl 22.03.11, 03:07
        daj spokój z tą demaaaaaaaagogią i połóz sie spać, wiesz przy kim..
    • nandik XXI ma swietna renomę 21.03.11, 22:26
      Czyli zemsta... żenada...
    • whitetea_1 W najpopularniejszym w Łodzi XXI LO jedna klasa... 21.03.11, 22:32
      Panie Redaktorze, czemu nie zbiera Pan informacji u żródeł, czyli od Dyrektorów, którzy na spotkaniu z Prezydentem byli. Pan Dyrektor nie był, zresztą kolejny raz. Ponoć zatrzymały go ważne obowiązki zawodowe, jak rozumiem spotkanie z Panem. Nie tak rozmawia się o strategii rozwoju edukacji w Łodzi. Pan Bąk otwiera 6 klas czyli jest w grupie kilku liceów, które tyle klas uruchomią. Nie jest też prawdą,że wszystkie wymienione w artykule szkoły otwierają tyle oddziałów ile zaplanowały. A co do klasy z rozszerzonym językiem niemieckim. Proponuę VIII LO. Efekty edukacyjne pewnie będą lepsze.
      • Gość: XII LO Re: W najpopularniejszym w Łodzi XXI LO jedna kla IP: *.toya.net.pl 21.03.11, 22:35
        XII LO nie otworzy klasy dla uzdolnionych matematyków, dlaczego pan nie "pomagał" wpłynąć na prezydenta?
        • Gość: przerażony Re: W najpopularniejszym w Łodzi XXI LO jedna kla IP: *.toya.net.pl 22.03.11, 19:17
          podobno otworzy
    • Gość: daniel W najpopularniejszym w Łodzi XXI LO jedna klasa... IP: *.toya.net.pl 21.03.11, 23:00
      Ograniczajac klasy w ogolniakach chca promowac nauke w zawodowkach. Przepraszam bardzo ale ktos kto stara sie o miejsce w ktoryms z renomowanych lodzkich liceow,gdy sie nie dostanie to nagle chyba nie zlozy papierow do zawodowki. Chyba kazdy wie jaki jest poziom nauczania w zawodowkach i jakie jest tam podejscie do nauki uczniow(moze po za kilkoma wyjatkami). a tak swoja droga uwazam ze najlepszym rozwiazaniem jest jakies dobre technikum. Bo i zawod jest a i poziom przedmiotow ogolnich nie jest zly. A fachowiec w swoim zawodzie potrafi nie malo zarobic a napewno wiecej niz nie jeden pracownik banku. Przyklad kierownik budowy czy mechatronik
      • Gość: Alessandra Re: W najpopularniejszym w Łodzi XXI LO jedna kla IP: *.toya.net.pl 21.03.11, 23:18
        Podobno dyrektor Bąk groził dymisją, jeśli nie zostanie otwarta ta klasa? Nagle zmienił zdanie?
        Szkoda. Był znakomitym dyrektorem przez wiele lat. Teraz niespodziewanie zmienił front. Jego decyzje są absurdalne i żałosne, uczniowie tracą do niego szacunek, on zaś traktuje nauczycieli w sposób wołający o pomstę do nieba. Jak wiadomo, dyrektor promujący mobbing to pierwszy krok do zniszczenia placówki. A XXI LO byłoby szkoda.
        • Gość: do Alekandry Re: W najpopularniejszym w Łodzi XXI LO jedna kla IP: *.play-internet.pl 22.03.11, 03:05
          daj pokój, od dawna z tego IP tłumaczysz Piątkowskiego - robisz to nieuczciwie.
          Dla uczniów ich dyrektor to facet z charakterem, który jest idealistą.
      • nika_j Re: W najpopularniejszym w Łodzi XXI LO jedna kla 22.03.11, 08:16
        >Ograniczajac klasy w ogolniakach chca promowac nauke w zawodowkach. Przepraszam bardzo >ale ktos kto stara sie o miejsce w ktoryms z renomowanych lodzkich liceow,gdy sie nie dostanie >to nagle chyba nie zlozy papierow do zawodowki.

        Nie, wybierze inne liceum, wypychając z niego do zawodówki najgorszych kandydatów. Czyli to ci, którzy teraz ledwo dostaliby się do słabszych liceów, będą zmuszeni do wyboru innej szkoły niz liceum. To chyba oczywiste? Z pewnością wpłynie to na poprawe poziomu innych liceów niż te kilka.
    • Gość: heniek znów stek bzdur IP: *.adsl.inetia.pl 22.03.11, 00:19
      Jak zwykle obrona XXI LO, może Pan redaktorek wreszcie zacznie z sensem, a nie po znajomości?
      Informacje w artykule to kłamstwa (kropka)

      Inna sprawa, że uczniowie wypchnięci z liceów i tak nie mają się gdzie uczyć :(
    • Gość: maleństwo a może by tak pomyśleć też o innych liceach... IP: *.toya.net.pl 22.03.11, 06:10
      nie znam dokładnie sprawy jednak tutaj się walczy o jedną klasę (w tę lub tę stronę) a nikt nie weźmie pod uwagę np. takiego XXIX LO gdzie dyrektor dostał pozwolenie na otwarcie JEDYNIE 3 klas...to liceum również na wysokim poziome...dobra kadra i 100% zdawalność matur...tam zawsze na jedno miejsce było kilku kandydatów...dlaczego nie wymienia się wszystkich liceów, w których zmniejszona została ilość klas...czy to wszystko zmierza do zamykania tych szkół??
      zmniejszenie ilość klas niestety równa się zwolnieniu nauczycieli i przez to większemu bezrobociu w naszym mieście...dlaczego nikt o tym nie pomyśli ??

      może ktoś się w końcu za to zabierze??
      • ggrdl Jeden z głupszych argumentów 22.03.11, 08:44
        Dzięki za ten argument - on pokazuje, obnaża o co tak naprawdę niektórym chodzi!
        :-)

        Gość portalu: maleństwo napisał(a):
        > zmniejszenie ilość klas niestety równa się zwolnieniu nauczycieli i przez to
        > większemu bezrobociu w naszym mieście...dlaczego nikt o tym nie pomyśli ??

        Właśnie tak było za komuny! Wszyscy mieli pracę! Zdecydowanie wolę opłacać zasiłki bezrobotnym nauczycielom, niż płacić im pensje.

        Idąc tym tokiem rozumowania możemy np. otworzyć Instytut Etnografii żeby bezrobotni etnografowie mogli się wykazać w zawodzie. Albo sieć placówek, których jedynym celem będzie zatrudnianie absolwentów politologii...
        • Gość: maleństwo Re: Jeden z głupszych argumentów IP: *.toya.net.pl 22.03.11, 10:47
          czyli rozumiem, że wysyłasz na zasiłek wszystkich poniżej 40 roku życia...bo jak myślisz kto przy takim zarządzaniu straci pracę, wszyscy nauczyciele z krótkim stażem pracy...wyobraź sobie sytuację: dziewczyna lat 35- 8 lat stażu pracy w zawodzie...chętna do pracy i pełna pomysłów zostaje zwolniona by mogli pracować nauczyciele mający ok 50 lat tylko dlatego że mają zdecydowanie dłuższy staż pracy jednak są już wypaleni zawodowo i pracują tylko po to by dociągnąć jakoś do emerytury...wybacz ale ja sobie nie wyobrażam takiej sytuacji...

          tutaj nie chodzi o to by zatrudniać nauczycieli na fikcyjnych etatach tylko dlatego by zlikwidować bezrobocie...po prostu najwyższa pora żeby pomyśleć o tym jak go NIE powiększać...
          • ggrdl Re: Jeden z głupszych argumentów 22.03.11, 14:15
            1. Bardzo mi się nie podoba karta nauczyciela i inne wynalazki chroniące "swoich", a nie dobrych nauczycieli. Ale to zupełnie inna bajka.

            2. Tak, chcę wysłać na zasiłek wszystkich tych, którzy po likwidacji szkoły nie podejmą innej pracy, choćby poza zawodem. I niespecjalnie się przejmuję ich losem! Przynajmniej nie bardziej, niż np. szwaczek z VF. NIE CHCĘ UTRZYMYWAĆ FIKCYJNIE ZATRUDNIONYCH, niezależnie od ambicji, czy wykształcenia.

            3. Bezrobocie. Najgorszą receptą jest nie zwalniać niepotrzebnych. To działa, jak przeciążona szalupa - toną wszyscy. Kontynuując parafrazę wolałbym, aby ci ludzie sami sobie zorganizowali kawałek tratwy. Nic tak nie skłania ku aktywności, jak pusty żołądek!

            • Gość: tubylec do ggrdl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.11, 20:51
              Popieram te argumenty.

              Szkoda, że nas tak podobnie myślących wciąż jest tak mało.
    • Gość: gm W najpopularniejszym w Łodzi XXI LO jedna klasa... IP: *.xdsl.centertel.pl 22.03.11, 08:28
      W tym nakazowo rozdzielczym systemie jest brak logiki.Zamiast ograniczać liczbe klas pierwszych powinno sie ustalic limit punktów na dostatecznie wysokim poziomie , który eliminowałby tych , którzy do liceum sie nie nadają.Wtedy dobre licea miałyby odpowiednia liczbe uczniów ograniczona mozliwościami lokalowymi a słabe wykruszyłyby sie same.Myśle ,że dobre szkoły to te , w których chcą sie uczyć ambitni ludzie a nauczyciele nie przeszkadzaja im w realizowaniu ich planów edukacyjnych a co najwyzej troche im pomagają.
    • ggrdl Nie najpopularniejszym i nie mniej - obiektywizm 22.03.11, 08:40
      Wiwat obiektywizm!
      Fakty również muszą stać po NASZEJ stronie!

      Jakież to kryterium pozwala na nazwanie XXI LO najpopularniejszym?
      Czy mieści się ono choćby w pierwszej piątce łódzkich liceów?
      Mam tu na myśli obiektywne kryteria, np. rekrutację, a nie opinię p. redaktora.

      Mniej - to nie to samo co "nie więcej". Było na matematyce! Jeżeli rok temu było 6 i w tym roku będzie 6, to mamy status quo, nie jest mniej.
      No, chyba że chodzi o "mniej niż bym chciał". A tak ludzie określają wysokość swojej pensji;-)))
    • Gość: joro W najpopularniejszym w Łodzi XXI LO jedna klasa... IP: *.toya.net.pl 22.03.11, 12:16
      TO SIĘ BĄK POPŁACZE.
    • Gość: Karolina Re: W najpopularniejszym w Łodzi XXI LO jedna kla IP: 78.133.191.* 22.03.11, 13:32
      Moim zdaniem nie można na siłę zmuszać ludzi aby szli do zawodówek czy techników, a napewno metodą na to nie jest zmniejszanie liczby miejsc w liceach. Znam wielę osób które poszły do techników a teraz żałuja bo mówia że nic nie zyskaly, a stracily rok. Łódżkie technika nie przygotowują tak naprawde do pracy, ucza wszystkiego w teorii, a praktyki to jedna wielka zenada. Zresztą wiele osób i tak na koniec nie przystępuje albo do matury albo do egzaminu zawodowego z powodu zbyt dużego obciażenia ( ponad 40 h lekcyjnych tygodniowo). Zresztą jeśli ktoś chce iśc na studia to owszem wynik egzaminu zawodowego może mu pomóc, tylko jeden problem nabór na studia jest w lipcu a wyniki egzaminów we wrzesniu i gdzie w tym sens??
      • Gość: tubylec do Karoliny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.11, 21:00
        Nie można zmuszać nauczycieli liceum, aby zajmowali się niepełnosprawnymi umysłowo czy też zdolnymi inaczej, jak to się obecnie popularnie nazywa.

        Liceum to przedmurze i kolejny stopień na studia. A studia mają być dla najzdolniejszych, a nie dla tych co tylko chcą sęe dostać.

        Czas odtworzyć i zreorganizować szkoły zawodowe.

        Za kilka lat armia politologów, socjologów, filozofów już nie będzie miała gdzie zmywać...

        A murarz będzie miał pracę wszędzie.

        P.S. Jeśli na egzaminie do liceum jest maksimum 200pkt. to limit powinien wynosić minimum 120 -140 pkt.
        • ggrdl Właśnie! 22.03.11, 23:06
          Gość portalu: tubylec napisał(a):
          [...]
          > P.S. Jeśli na egzaminie do liceum jest maksimum 200pkt. to limit powinien wynosić
          > minimum 120 -140 pkt.

          I TU JEST PIES POGRZEBANY!
          Dawniej do liceum trzeba było ZDAĆ. Warunek konieczny - zdane egzaminy. Warunek wystarczający - wysokość ocen, świadectwo z podstawówki, itp.
          W kiepskim liceum wystarczyło zdać, ale w dobrym trzeba było zdać na przysłowiową piątkę.

          A TERAZ? A teraz zdobywa się punkty, dowolnie mała ich ilość spełnia minimum, BO NIE ISTNIEJE MINIMUM. Dzięki temu nieuk i głąb dostaje się do podrzędnego liceum, gdzie przez trzy lata obie strony udają proces nauczania, potem zdaje egzamin maturalny, który może zdać niezły uczeń z gimnazjum (sprawdzałem), a potem idzie na prywatną politologię.
          ...a potem do urzędu, lub na zmywak do UK. I jeszcze taki porównuje się z absolwentem UJ, czy PW - "ja mam wyższe, ty masz wyższe". ;-)

          Moim zdaniem powinien być zachowany "próg odcięcia". Np. poniżej 100 punktów nie wpuszczamy do liceum, niezależnie od ilości miejsc.

          • Gość: miejscowy Frustraci !!! IP: *.adsl.inetia.pl 22.03.11, 23:32
            Mali śmieszni frustraci :>>>
            Piętno na czole byście wypalili każdemu, kogo udałoby się wam sklasyfikować, jako gorszego od siebie.
            Boli was, że ktoś z maturą skończył studia?
            1. Zdał maturę.
            2. Minister Hall tak widzi poziom matur.
            3. Minister Kudrycka dała takiej uczelni akredytację!

            Tacy z was wspaniale wykształceni i zdolni? Powinniście mieć świetną pracę i w dupie to, kto pracuje w Londynie na zmywaku! Ale jesteście frustratami, którzy chcieliby za świstek z jakiejś uczelni mieć zapewnione dożywocie.

            >>>Dzięki temu nieuk i głąb

            A powinien być przecież niewolnikiem wg. was :<
            W Polsce nie ma miejsc pracy dla robotników. W Łodzi nie ma przyzwoitego i nowoczesnego szkolnictwa zawodowego. To, kto kim będzie w życiu zależy od niego samego. I na pewno nie od takich zadufanych dupków ... A XIX wiek minął bardzo dawno temu …
            • Gość: tubylec Tako rzekł miejscowy burek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.11, 01:01
              I takie intelektualne perły kończą liceum bądź "studia" i nadal nie rozumieją słowa pisanego.

              Nie wiem czy się śmiać czy płakać...

              • Gość: miejscowy Re: Tako rzekł miejscowy burek IP: *.ip.netia.com.pl 23.03.11, 12:02
                >> Nie można zmuszać nauczycieli liceum, aby zajmowali się niepełnosprawnymi umysłowo czy >> też zdolnymi inaczej, jak to się obecnie popularnie nazywa.

                "niepełnosprawni umysłowo", "zdolnymi inaczej"

                >> limit powinien wynosić minimum 120 -140 pkt

                Pomijając kwestię pisania o innych "niepełnosprawni umysłowo", "zdolnymi inaczej", co dobitnie świadczy o poziomie tubylca, zwracam uwagę, że wszyscy którzy uzyskali poniżej 120 pkt. kończąc gimnazjum są niepełnosprawni umysłowo! Weźcie to do siebie )

                Oczywiście tubylec nie ma pojęcia jaka to część absolwentów gimnazjów.

                Oczywiście ta większa część to godna wyłącznie pogardy hołota, masa niepełnosprawnych umysłowo.

                >> Liceum to przedmurze i kolejny stopień na studia.

                Oczywista nieprawda.
                Poza tym tubylec oczywiście dostał się do liceum i nie życzy sobie żeby niepełnosprawna umysłowo hołota miała dostęp do liceów. A jeszcze żeby skończyła liceum i zdała maturę? Przecież są niegodni tego :) Tylko, że dzisiaj coraz bardziej gospodarce potrzebni są pracownicy z maturą! Szkolnictwo zawodowe w znikomym stopniu kształci na takim poziomie. Tubylec wie jedno, on jest lepszy od innych, a jaki jest współczesny rynek pracy? Tego wspaniały tubylec wiedzieć nie musi, jemu wystarczy, że on jest lepszy, on jest godny mieć maturę, a niepełnosprawnej umysłowo hołocie od tego wara!

                Buta, zadufanie, poczucie wyższości oparte wyłącznie na własnym mniemaniu o sobie. Tubylec jest leszy od innych. Kropka. Społeczeństwo dzieli się na tubylca i hołotę, która ma go obsługiwać.
            • ggrdl I kto tu jest frustratem? 23.03.11, 07:47
              Gość portalu: miejscowy napisał(a):

              > Mali śmieszni frustraci :>>>
              > Piętno na czole byście wypalili każdemu, kogo udałoby się wam sklasyfikować, ja
              > ko gorszego od siebie.

              Taaak? A z czego to wnosisz?

              > Boli was, że ktoś z maturą skończył studia?
              Boli mnie, że mamy tak tragicznie niski poziom kształcenia, że wiele osób z "awansu społecznego" nawet nie wie, że szkółka w której "robią licencjat" ma niewiele wspólnego z uczelnią.


              > 1. Zdał maturę.
              > 2. Minister Hall tak widzi poziom matur.
              > 3. Minister Kudrycka dała takiej uczelni akredytację!
              I to nas boli. Jak już pisałem zdać maturę może nieźle uczący się gimnazjalista (sprawdzone), a co do reszty - no cóż, minister Giertych "zdał maturę" za tych, którzy sami nie dali rady, a min. Nauki chyba tylko raz cofnął akredytację tzw. uczelni.
              I TO NAS BOLI.

              > A powinien być przecież niewolnikiem wg. was :<
              Te głupoty mógłbyś sobie darować. Nikt tego nie powiedział.

              > W Polsce nie ma miejsc pracy dla robotników.
              Jest mnóstwo. Chcesz konkretne ogłoszenia?

              > W Łodzi nie ma przyzwoitego i nowoczesnego szkolnictwa zawodowego.
              Nigdy też nie było. Zawodówki trochę przypominały poprawczaki. :-(
              Tylko to nie powód, by utrzymywać puste szkoły, lub zaniżać poziom na tzw. uczelniach.

              > To, kto kim będzie w życiu zależy od niego samego.
              Nie tylko. Liczy się wychowanie, urodzenie (biedak z Ugandy ma trudniej, niż synek z klasy średniej w USA, a dziecko z post-PGRu ma trudniej, niż syn dobrze zarabiających inteligentów w Wa-wie). Liczy się wiele innych czynników, w tym jakość naszej edukacji.
              Oczywiście jak kto skorzysta z danych mu szans - to faktycznie zależy już tylko od niego.

              > I na pewno nie od takich zadufanych dupków
              Oj chamstwo wyłazi! Mógłbym coś dodać o sfrustrowanym dupku bez szkoły... ;-)


              > A XIX wiek minął bardzo dawno temu …
              A w Egipcie stoją piramidy... A woda jest mokra... A...
              I co z tego? Jakaś głębsza myśl za tym stoi?
              • Gość: miejscowy Re: I kto tu jest frustratem? IP: *.ip.netia.com.pl 23.03.11, 12:09
                >> Dzięki temu nieuk i głąb dostaje się

                Tak ty jesteś lepszy, reszta to "głąb" i "nieuk"!

                >> ...a potem do urzędu, lub na zmywak do UK.

                To śmiecie jedne!

                >> I jeszcze taki porównuje się z absolwentem UJ, czy PW

                Jak on śmie :))))

                Tylko czemu ggrdl jest taki pełen nienawiści do innych ludzi? Dlaczego dzieli ich na tych powyżej 100 pkt i resztę? Dlaczego abslowenci UJ czy PW są lepsi od innych?

                Dlatego, że ggrdl nie osiągnął w sukcesu w życiu, bo gdyby tak był nie przejmował by się tymi "głąbami" i "nieukami". a tak frustrat musi się odreagować!
                • ggrdl Re: I kto tu jest frustratem? 23.03.11, 20:05
                  Gość portalu: miejscowy napisał(a):

                  > >> Dzięki temu nieuk i głąb dostaje się
                  >
                  > Tak ty jesteś lepszy, reszta to "głąb" i "nieuk"!

                  To już ty powiedziałeś. Nie mam zamiaru się tłumaczyć z twoich wypowiedzi.


                  > >> ...a potem do urzędu, lub na zmywak do UK.
                  >
                  > To śmiecie jedne!
                  j.w.

                  > >> I jeszcze taki porównuje się z absolwentem UJ, czy PW
                  >
                  > Jak on śmie :))))

                  Śmieć (bezokolicznik) może, tylko to śmieszne i nie na miejscu. Tak jak może się porównywać baba z bazaru do profesora filozofii. Może, tylko po co i w/g JAKIEGO KRYTERIUM?


                  > Tylko czemu ggrdl jest taki pełen nienawiści do innych ludzi?
                  A czemu ty lubisz obmacywać małych chłopców? ;-)


                  > Dlaczego dzieli ich na tych powyżej 100 pkt i resztę?

                  A dlaczegóż by nie? Ludzi można podzielić na umiejących i nieumiejących pływać, posiadaczy motocykli i ludzi nieposiadających tegoż sprzętu, można ich podzielić na absolwentów wyższych uczelni i takich, którzy nie mają wyższego wykształcenia, brunetów, rudych i blondynów, itd, itp.
                  Jeżeli uważasz, że z samego faktu klasyfikacji wynika podział na lepszych i gorszych to już twój problem i twojego poczucia niższości.


                  > Dlaczego abslowenci UJ czy PW są lepsi od innych?
                  Np. dlatego, że na PW, konkretniej na pewnych kierunkach, czegoś uczą. I osobnik kończący takie studia z pewnością jest lepiej wykształcony od absolwenta "ekonomii i stosunków międzynarodowych" w Psiej Wólce. Przekłada się to potem na szanse na rynku pracy. Owszem zdarza się, że np. pan Wiśniewski stanie się wielkim deweloperem (J.W. Construction), a wykształcenia nie posiada, ale statystycznie lepiej sobie radzą ludzie dobrze wykształceni.
                  Teraz już jasne?


                  > Dlatego, że ggrdl nie osiągnął w sukcesu w życiu, bo gdyby tak był
                  > nie przejmował by się tymi "głąbami" i "nieukami".

                  Odpowiedź na moim poziomie: smuci mnie, że brak argumentów starasz się przykryć atakimi ad personam.
                  Wersja na twoim poziomie: w du.pie byłeś i gó.wno wiesz. I o mnie i o szkolnictwie.

                  > a tak frustrat musi się odreagować!
                  No widać, że właśnie musisz...
                  • Gość: miejscowy Re: I kto tu jest frustratem? IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.11, 21:09
                    > >> Dzięki temu nieuk i głąb dostaje się
                    To cytat z ciebie.

                    To tobie wiem jedno, jesteś nadętym bufonem i frustratem. Głęboko gardzisz innymi wieloma z Polaków.
                    I każdy czytający ten wątek będzie sobie mógł jasno wyrobić pogląd o tobie i twoich poglądach.
                    W każdym razie ja dyskutować z kimś twojego pokroju więcej nie zamierzam.
                    • ggrdl Re: I kto tu jest frustratem? 24.03.11, 11:52
                      Gość portalu: miejscowy napisał(a):

                      > > >> Dzięki temu nieuk i głąb dostaje się
                      > To cytat z ciebie.
                      I czego dowodzi?
                      Czy podważasz istnienie głąbów i nieuków? Czyżbyśmy "wszyscy mieli jednakowe żołądki"?
                      A może w imię miłości bliźniego i sprawiedliwości społecznej należy każdemu dawać tytuł magistra?


                      > To tobie wiem jedno, jesteś nadętym bufonem i frustratem.
                      Nie wiesz, tylko tak ci się wydaje. Nie zależy mi na twojej opinii; szczególnie na twojej.


                      > Głęboko gardzisz innymi wieloma z Polaków.
                      Po jakiemu to???
                      I skąd przypuszczenie, że gardzę ludźmi gorzej wykształconymi? Tak jak uważam, że np. prof. Bartoszewski nie powinien zawodowo grać w koszykówkę, tak uważam, że niektórzy ludzie nie powinni studiować i właśnie po to niegdyś wymyślono pojęcie ocen i egzaminów. Z definicji zawierają one możliwość niezaliczenia.

                      > I każdy czytający ten wątek będzie sobie mógł jasno wyrobić pogląd
                      > o tobie i twoich poglądach.
                      Nie wstydzę się ich. Po to zresztą piszę, żeby je wyjawić.

                      > W każdym razie ja dyskutować z kimś twojego pokroju więcej nie zamierzam.
                      I dobrze, bo jesteś niegrzeczny i wypisujesz straszne głupoty. Nie wiem, co gorsze.
Pełna wersja