Gość: łodzianin
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.03.11, 18:44
Dochodzę do wniosku, że tylko kary pieniężne i to wysokie coś dadzą. Przypominanie i marsze nic nie dają jeżeli prawo jest olewane przez jedną stronę i nie respektowane przez drugą. SM ma argumenty i tylko nie ma chęci do pracy. Problem nie dotyczy, zresztą, tylko centrum i parków. Zasrane są również osiedlowe uliczki i to na osiedlach domków jednorodzinnych. I niestety jest to zasługa, nieraz, najbliższych sąsiadów. Psy nie są winne tylko ludzie.