Gość: po mamy najnowocześniejszą oczyszczalnie w polsce IP: 84.40.236.* 06.04.11, 01:01 Unia nie ma prawa niczego odbierać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc mamy najnowocześniejszą oczyszczalnie w polsce... IP: *.toya.net.pl 06.04.11, 01:06 ... zbudowaną na prywatnych gruntach. Odpowiedz Link Zgłoś
debt2010 Jerzy Widzyk rządził w Łodzi? 06.04.11, 07:31 A reprezentacja, składanie oświadczeń woli, KRS? Jak widać, polityka hakowa święci triumfy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: referendum J.Widzyk winien oskarżyć Gnacikowską o pomówienie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.04.11, 08:13 ta kobita przekracza wszelkie granice, choć mozna domyślac się, że Tomaszewski jej nakazał wmieszać w to bagno Widzyka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOŚ Re: mamy najnowocześniejszą oczyszczalnie w polsc IP: *.play-internet.pl 06.04.11, 08:08 .....nooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo NAJNOWOCZEŚNIEJSZĄ, KTÓRA NIE DZIAŁA PRAWIDŁOWO I KTÓREJ ZNÓW POTRZEBA MILIONÓW NA MODERNIZACJĘ.......................ZA TO POWINNA WZIĄĆ SIĘ PROKURATURA....WYDAĆ TYLE KASY ZA STARY ZŁOM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swojak1000 Re: mamy najnowocześniejszą oczyszczalnie w polsc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.11, 08:32 Wygląda na to, że sld ma boba u d.. , stąd te coraz głupsze donosy. Odpowiedz Link Zgłoś
ordynat.uchleja Re: mamy najnowocześniejszą oczyszczalnie w polsc 06.04.11, 10:16 Gość portalu: GOŚ napisał(a): > .................... > ........ZA TO POWINNA WZIĄĆ SIĘ PROKURATURA.... Może być wesoło. Tym razem to Unia mówi szanownej prokuraturwie : sprawdzam. Kwestie własności nieruchomości łódzka prokuratura rozstrzyga w oparciu o manifestowane "przeświadczenie" urzędników UMŁ (będące niekiedy owocem ich bolszewickich "postępowań spadkowo-administracyjnych"), a przypierana do muru oznajmia, iż "PRZEDZWONIŁA" do wydziału ksiąg wieczystych i drogą telefoniczną ustaliła jaki jest stan prawny nieruchomości. Ustalenia prokuratury dokonywane metodą "przedzwaniania" są niezgodne z treścią wpisów w księdze wieczystej, ale kogo to obchodzi ... Budowniczowie kapitalizmA na bolszewicką modłę nie bawią się w detale... wiadomo ! Zachęcam łódzką prokuraturę do rozwinięcia metody "przedzwaniania" i podjęcia decyzji na podstawie ustaleń uzyskanych tą metodą. Europie opadnie szczena. Z zachwytu -oczywiście ! Odpowiedz Link Zgłoś
presse123 księgi wieczyste nie kłamią 06.04.11, 11:49 W aplikacji ISPA (Cohesion Fund) przedłożono albo nie wypisy z KW, albo nazwisko Thietzen było niewidoczne dziwnym trafem Odpowiedz Link Zgłoś
ordynat.uchleja Re: księgi wieczyste nie kłamią 06.04.11, 16:09 presse123 napisał: > W aplikacji ISPA (Cohesion Fund) przedłożono albo nie wypisy z KW, albo nazwisk > o Thietzen było niewidoczne dziwnym trafem Cóż, nie wiadomo (prasa nie informuje) co przedłożono w tej aplikacji. Wiem natomiast, że w środowisku biznesmętów z branży nieruchomości niekiedy poprzestaje się na tzw. wypisie z rejestru gruntów. Zetknęłam się ( a właściwie zderzyłam dość boleśnie) z taką sytuacją, przy czym cały "myk" polegał na tym, że w rejestrze gruntów figurował jako właściciel nieruchomości np. X, zaś zawartość wpisów w księdze wieczystej tej nieruchomości przesądzała o zgoła innym i dość "zabagnionym" stanie rzeczy. Ów stan rzeczy zyskał zresztą formalne prokuraturewskie imprimatur, odzwierciedlone w podjętej decyzji. Co do tego, czy księgi wieczyste kłamią, czy nie kłamią, najlepiej się nie wypowiadać, albowiem w polskim systemie prawa istnieją domniemania dotyczące ksiąg wieczystych. Można je oczywiście próbować obalać - byle tylko nie telefonicznie :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
madox44 Gnacikowsko ! kto Ci kazał tego gniota wysmażyć ? 06.04.11, 12:52 Zajrzyj kobieto do zarządzeń miłościwie panującego Jerzego w latach 2002-2010 i sprawdź kogo uczynił pełnomocnikiem w sprawach prawidłowej realizacji projektów objętych dofinansowaniem Unii Europejskiej w ramach Funduszu Spójności, w szczególności zarządzanie administracyjne, finansowe i techniczne oraz monitorowanie ich realizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darko Re: Gnacikowsko ! kto Ci kazał tego gniota wysmaż IP: 212.160.191.* 06.04.11, 14:01 i nie zapominajmy ze Zdanowska była vice=prezydentem.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opinia Wioleta Gnacikowska nie wie co pisała IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.04.11, 15:26 Co dalej z oczyszczalnią? Spadkobiercy walczą o grunt Wioletta Gnacikowska, Małgorzata Kozerawska2010-07-08 Spadkobiercy rodu Tietzenów robią kolejne "podejście", by odzyskać ziemię pod Grupową Oczyszczalnią Ścieków. Miastu grozi nie tylko zapłacenie gigantycznego odszkodowania, ale - być może - także konieczność zwrotu 22 mln euro unijnych dotacji Theodor Tietzen, właściciel 38-hektarowego folwarku Smulsko, zmarł w 1939 r. Po wojnie na siedmiu hektarach państwo rozpoczęło budowę Grupowej Oczyszczalni Ścieków. Resztę, mniej więcej 2/3, zalesiły Lasy Państwowe. Przed 20 laty nowo powstała gmina miejska przejęła od skarbu państwa ziemię razem z GOŚ. Władze miasta nie miały pojęcia, że teren należy do spadkobierców Tietzena. Rodzina byłego właściciela zgłosiła się do urzędu w latach 90., chciała ułożyć się z gminą, ale nikt na tę propozycję nie zareagował. Niedługo potem Łódź wystąpiła do sądu o uznanie jej jako właściciela przez zasiedzenie. Urzędnicy skłamali w sądzie, że od zakończenia wojny spadkobiercy nie interesowali się nieruchomością ani nie żądali rozliczeń. Wtedy wnukowie Tietzena (mieszkają w Portugalii i w Łodzi) rozpoczęli walkę o ziemię. Zażądali odszkodowania - 55 mln zł (to prawie jedna czwarta całego budżetu miasta). Proces o zasiedzenie byłego majątku Smulsko trwał od 1998 roku. Miasto przegrało w dwóch instancjach. W maju 2005 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie ogłosił wyrok na korzyść spadkobierców Theodora Tietzena: "W tym wypadku nie może być mowy o zasiedzeniu" - uznał. Gmina stanęła przed groźbą wypłaty odszkodowania. Ale postanowiła walczyć dalej, składając skargę kasacyjną. Wnosiła w niej, by sąd uznał jednak zasiedzenie. I tak się właśnie stało. W lutym 2006 r. Sąd Najwyższy uznał skargę kasacyjną Łodzi. Wygrana w Sądzie Najwyższym otworzyła drogę do ubiegania się o tytuł prawny do gruntu. W maju tego roku, na sto dni urzędowania, Tomasz Sadzyński, pełniący funkcję prezydenta miasta, przedstawił bilans otwarcia. Raport opublikował na stronie Urzędu Miasta Łodzi i każdy ma do niego dostęp. Każdy tam może przeczytać m.in. o zagrożeniach przy realizacji projektu GOŚ. "Brak prawa własności do części nieruchomości gruntowych, na których realizowany jest projekt, nieuregulowanie sprawy własności gruntu, grozić może koniecznością zwrotu części lub całości dotacji w kwotach 1,7-22,3 mln ". Adwokat spadkobierców potwierdza, że to jego klienci są nadal właścicielami gruntu. - Za poprzednich władz chcieliśmy zawrzeć ugodę, bo wiemy, że Łódź jest zadłużona. Chcieliśmy otrzymać inne grunty w mieście w zamian za bezprawnie zajmowane tereny pod GOŚ, ale miasto się nie zgodziło. Nasza cierpliwość się wyczerpała. Jesteśmy właścicielami gruntu i będziemy występować z wnioskiem o jego wydanie - mówi Marcin Banasik, krakowski pełnomocnik spadkobierców. Czy rzeczywiście spadkobiercy chcieli zamienić się z miastem na grunty? - Ja nie przypominam sobie oferty co do zamiany. Z ich strony były zawsze roszczenia finansowe - mówi Włodzimierz Tomaszewski, ówczesny wiceprezydent Łodzi. Od kasacji minęły już ponad cztery lata. I tyle czasu miało miasto, żeby uregulować sprawę własności gruntu, czyli wystąpić o tytuł prawny do niego. Dlaczego tego nie zrobiło? - Ależ zrobiło. Sprawa jest w toku, a właściwie jest na ukończeniu. Zapowiada się korzystne zakończenie i gmina będzie właścicielem gruntów w trybie zasiedzenia - mówi Jacek Turczak, p.o. dyrektor Biura Prawnego Urzędu Miasta Łodzi. Mec. Marcin Banasik wystąpi w piątek z wnioskiem do sądu cywilnego o wydanie wszystkich gruntów pod GOŚ, czyli spadkobiercy właściciela będą domagać się, by miasto oddało im w zarządzanie nieruchomość, której są właścicielami. Czy gdyby miasto przegrało sprawę, musiałoby zwrócić pieniądze unijne, które otrzymało na budowę GOŚ? W bilansie otwarcia komisarza Sadzyńskiego jest napisane, że może chodzić o zwrot kwoty od 1,7 do 22,3 mln euro. - W chwili, kiedy składaliśmy wniosek o dofinansowanie z UE, mieliśmy prawo do posiadania gruntu. Wystarczy być dysponentem, niekoniecznie właścicielem, żeby korzystać z funduszy unijnych - twierdzą teraz w Biurze Prawnym UMŁ. Z komisarzem Sadzyńskim nie udało nam się porozmawiać. Jego rzecznik prasowy Wojciech Janczyk przysłał nam odpowiedź: "Zamieszczenie w bilansie otwarcia informacji dotyczącej skomplikowanej sytuacji prawnej nieruchomości, na których znajduje się Grupowa Oczyszczalnia Ścieków, jest opisem stanu zastanego i wynika z ostrożności i uczciwości obecnych władz miasta. Lepiej poinformować opinię publiczną o możliwych do przewidzenia komplikacjach prawnych, związanych z prawem własności gruntów, niż ukrywać błędy poprzedników. Sprawa w najbliższym czasie powinna znaleźć swój szczęśliwy dla miasta finał w sądzie. Rokowania są pomyślne i wszystko wskazuje na to, iż miasto stanie się właścicielem tych gruntów przez zasiedzenie". Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź lodz.gazeta.pl/lodz/1,35136,8115159,Co_dalej_z_oczyszczalnia__Spadkobiercy_walcza_o_grunt.html#ixzz1IkUUjre5 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opinia Poświadczenie nieprawdy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.04.11, 15:27 W dniu składania wniosków aplikacyjnych Odpowiedz Link Zgłoś
ordynat.uchleja oczywista pomyłka nr 66666666666666666666666666666 06.04.11, 16:14 się okaże ... Odpowiedz Link Zgłoś
gosiakz Gnacikowska napisała w 2005 06.04.11, 19:55 artykuł o tym jak łódzcy urzednicy podlegli Kropie i Tomaszewskiemu zełgali przed sądem, aby zagarnąć dla gminy ziemię Tietzenów. Ten artykuł był 2-częściowy, 1 część gdzieś się przewala po necie, ale tę drugą - ważniejszą dowodowo - chyba GW usunęła z archiwum. Jak ktoś ma , to warto go przypomnieć na forum publicznym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dobromiastałodzi Re: Gnacikowska napisała w 2005 IP: *.sds.uw.edu.pl 06.04.11, 20:49 "zagarnąć DLA GMINY" - bez przesady ... Powodów do łgania mogło być wiele, ale z pewnością nie ten... Taka interpretacja sugeruje, że ponadpartyjne towarzycho działało w imię "dobramiastałodzi", co zresztą jest ich uporczywie powtarzanym sloganem. Skutki tej działalności są znane, odpowiedzialności żadnej ... Odpowiedz Link Zgłoś
gosiakz Re: Gnacikowska napisała w 2005 06.04.11, 22:20 Gość portalu: Dobromiastałodzi napisał(a): > "zagarnąć DLA GMINY" - bez przesady ... > Powodów do łgania mogło być wiele, ale z pewnością nie ten... > Taka interpretacja sugeruje, że ponadpartyjne towarzycho działało w imię "dobra > miastałodzi", Precyzyjnie nie pamiętam jakich słów użyła Gnacikowska, niemniej już sam fakt łgania urzędników miejskich przed sądem świadczy o ich praworządności. Jak mawiał Kropiwnicki ?: Naszą bronią uczciwość i odwaga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dobrołodzimiasta Re: Gnacikowska napisała w 2005 IP: *.sds.uw.edu.pl 07.04.11, 14:44 Fakt łgania urzędników przed sądem i brak konsekwencji tego faktu świadczą nie tylko o łgających urzędnikach. Bezczynność organów pościgowych Łodzimiasta w obliczu tego podanego publicznie faktu świadczy również i o tym, że przedkładają one tfurczość Mniszek Heleny nad inne, zapewne nadto nużące, lektury. Niezabystry Swąd też jawi się na tle tego zjawiska jednoznacznie. Taka gmiiinaaaa.... Odpowiedz Link Zgłoś
desidero1 Łodzi grozi finansowa katastrofa - cd 14.04.11, 21:46 wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34308,2506514.html Wioletta Gnacikowska, Tomasz Patora, Marcin Stelmasiak 2005-01-22, ostatnia aktualizacja 2005-01-21 00:00 Aby zagarnąć dla gminy ziemię przedwojennego przedsiębiorcy, łódzcy urzędnicy zeznali przed sądem, że ten nie ma spadkobierców. Tymczasem w urzędzie leżało pismo w tej sprawie od jednego z nich. Wczoraj ujawniliśmy, że największą inwestycję w regionie łódzkim - Grupową Oczyszczalnię Ścieków - postawiono bezprawnie na gruntach zmarłego w 1939 r. przedsiębiorcy Teodora Tietzena. Jego spadkobiercy wygrali właśnie proces z gminą, blokując przejęcie przez nią na własność terenu pod oczyszczalnią. W ślad za wyrokiem do sądu wpłynęły wnioski o kolosalne odszkodowanie. Spadkobiercy Tietzena domagają się: • zwrotu ziemi pod GOŚ; • ponad 50 mln zł odszkodowania za bezprawne korzystanie z gruntu przez ostatnie 10 lat; • pół miliona złotych co miesiąc w sytuacji dalszego korzystania z terenu, na którym stoi oczyszczalnia. Jak ustaliliśmy, urzędnicy, którzy przed laty starali się o przejęcie przez gminę terenów fabrykanta, dopuścili się licznych nadużyć.O tym, że budowa prowadzona jest na cudzym gruncie, dowiedzieli się w listopadzie 1997 r. od jednego ze spadkobierców, nieżyjącego już profesora Politechniki Łódzkiej. Jak wynika z dokumentów, w niezwykle uprzejmym liście informował on Witolda Patriarchę, ówczesnego szefa wydziału inwestycji, że w łódzkim sądzie kończy się sprawa spadkowa o majątek po fabrykancie Teodorze Tietzenie. Chodziło m.in. o siedem hektarów ziemi zajętej pod budowę GOŚ. Profesor zadeklarował nawet wstępnie, że spadkobiercy - grzecznie poproszeni- mogą zrezygnować z roszczeń finansowych za tę ziemię wobec gminy. Na list nikt z urzędu nie raczył odpowiedzieć. Dziś profesor już nie żyje, a gmina może zapłacić miliony. Co więcej, dwa miesiące później gmina wystąpiła do sądu o uznanie jej za właściciela terenu przez zasiedzenie. „Od czasu zakończenia wojny spadkobiercy nie interesowali się nieruchomością ani nie żądali rozliczeń” - skłamali urzędnicy. Sąd rutynowo musiał sprawdzić , czy żyją spadkobiercy Tietzena. Nie znalazł ich, bo w dokumentach dostarczonych przez gminę nazwisko przedsiębiorcy wpisano z błędem (Ticen) Pikanterii sprawie dodaje to, że obie sprawy toczyły się równolegle w tym samym wydziale tego samego sądu. I tylko dzięki przypadkowi sprawa wyszła na jaw. Po śmierci profesora jego syn odbierał postanowienie potwierdzające, że jest spadkobiercą Tietzena. Sądowa urzędniczka skojarzyła, ze przed chwilą zapadł wyrok w sprawie zasiedzenia ziemi podobnie nazywającego się przedwojennego przedsiębiorcy. Spadkobiercy zaczęli walkę o odzyskanie ziemi. Skończyła się zwycięsko - w pierwszej instancji- w ubiegłym tygodniu. Eksdyrektor Patriarcha już nie pracuje w magistracie. Nie przypomina sobie, czy przyjął list od profesora, wnuka Tietzena. Pamięta, że z nim rozmawiał, ale nie potrafi wyjaśnić, dlaczego przed sądem urzędnicy nie wspomnieli o spadkobiercach Tietzena. Wiesław Rymiszewski, radca prawny, który reprezentował łódzką gminę przed sądem, nie pamięta sprawy Tietzena:- Podobnych spraw miałem około 140 rocznie. Gdybym wiedział o istnieniu spadkobierców, powiedziałbym o tym przed sądem. Błędy w pisowni nazwiska ? To częste w Łodzi, gdzie żyli ludzie kilku narodowości. Także ówczesny wiceprezydent Łodzi Paweł Pawlak odpowiedzialny za budowę oczyszczalni nie przypomina sobie sprawy Tietzena. * Teodor Tietzen - mało znany łódzki przedsiębiorca pochodzenia niemieckiego. Urodził się w 1852 r. W 1896 r. na „publicznej licytacji w Piotrkowie” kupił „Folwark Smulsko- 68 mórg i 200 prętów ziemi”, teren na obrzeżach Łodzi, gdzie dziś stoi GOŚ. Jego Zakład Bawełniany Teodor Tietzen stał przy ul. Łąkowej. Przy nim - willa z ogrodem ( po wojnie bezprawnie przejęta przez państwo). W 1918 r. Tietzen ożenił się z Emilią z Kindermannów( znany łódzki ród fabrykancki). Zmarł w październiku 1939 r. Tietzenowie mieli pięcioro dzieci. Jedna córka prawdopodobnie zmarła podczas wojny, troje przed wkroczeniem do Łodzi Armii Czerwonej wyjechało do Niemiec i ślad po nich zaginął. Żyje troje wnuków ( dwoje w Polsce, jeden w Brazylii) oraz jeden prawnuk. To oni domagają się zwrotu majątku przodka. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiakz Re: Łodzi grozi finansowa katastrofa - cd 15.04.11, 09:36 O, właśnie ! Dziennikarze GW- także W.Gnacikowska - ujawnili przekręty urzędników UMŁ Odpowiedz Link Zgłoś
madox44 Czy Jerzy Widzyk już wie o "swojej" winie? 07.04.11, 08:50 bo na sprostowanie Gnacikowskiej nie liczę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łodzianin niech przeprosi gnojek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.11, 21:27 po raz kolejny Joński się ośmieszył - dziś Zdanowska ujawniła że wszystkie zarzuty są z palca wyssane i jedyne co z tej awantury Jońskiego będzie to obniżona wiarygodność Łodzi przez instytucje ratingowe co z kolei zaowocuje wyższymi kosztami kredytów - co za pajac !!! i on mówi że zależy mu na Łodzi - chyba podwodnej Odpowiedz Link Zgłoś
michal_powolny12 Re: niech przeprosi gnojek 13.04.11, 22:18 No pewnie. I dlatego MRR trzepie papiery a specjaliści od przestępczości gospodarczej z Prok.Okręgowej tak z nudów urządzili naloty na biura miejskich spółek i samego UMŁ. Panie z nudów, nudów. Odpowiedz Link Zgłoś
marian1950k a prukuratura prowadzi śledztwo w sprawie .. 13.04.11, 08:43 a prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie razącej niegospodarnosci ... pewnie z nudów, no bo jakze inaczej. W końcu grunt się zapali ... Odpowiedz Link Zgłoś