Gość: mal IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.04.11, 09:51 Wspaniale, że są ludzie, którym chce się reagować i podnoszą larum. Szkoda tylko, że jak widać, ci co są do tego powołani, mają to gdzieś. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: chomik List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śmiech" IP: *.toya.net.pl 06.04.11, 09:58 Nie wysokość kary ale jej nieuchronność jest ważna, a z tym jak widać tragedia, ale o czym my mówimy jak mój znajomy, który pracuje w policji mówi, że wjeżdżających na Piotrkowską nie chce mu się łapać, bo "to głupi przepis". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkaniec łodzi List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śmiech" IP: 83.142.203.* 06.04.11, 09:58 bez wsparcia służ i ogólnej chęci pomocy z ich strony nic mieszkańcy nie zrobią. mogą jedynie dostać w twarz lub jeszcze gorzej bo naćpane pijane łobuzy nie mają żadnego zahamowania (są bezkarni) dlatego kolejny temat dla miasta i władz....kurcze ale tych spraw maja już tyle że chyba do następnych wyborów sie nie wyrobią i będziemy sobie żyć jak żyjemy w brudzie, ponurości i w niebezpieczeństwie . pozdrawiam i uważajcie na siebie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śm IP: 188.95.24.* 06.04.11, 10:00 brawo, Jacek! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zen Re: List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śm IP: *.retsat1.com.pl 06.04.11, 09:59 I szkoda, że będą mieli dalej. I ich przełożeni też. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.11, 10:06 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fasol Re: jak czytam IP: *.lodz.mm.pl 06.04.11, 10:12 basia trollu, zamilcz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polemista Re: jak czytam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.11, 10:17 >Wg mnie jest to ktoś "mały" i niedowartościowany. wrecz przeciwnie, to czlowiek odwazny, ktoremu zalezy na wspolnej przestrzeni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: driver Re: jak czytam IP: 212.160.191.* 06.04.11, 10:30 Co się tak wkurzasz, czyżbyś był (była?) jedną tych niedowartościowanych co sikają na chodnik i niszczą ławki w parku? Najłatwiej się dowartościować obrażając innych - Ooo, wtedy to jesteś wielki !!! Odpowiedz Link Zgłoś
michal_powolny12 Re: jak czytam 06.04.11, 10:47 Tak? Rozumiem że niszczenie ławek w publicznym parku jest normalnym zachowaniem? I załatwianie potrzeb fizjologicznych na ulicy? I dewastacja przystanków komunikacji miejskiej? I pociągów też. I smarowanie bo elewacjach budynków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śmiech" IP: *.toya.net.pl 06.04.11, 10:13 Panie Jacku, oby takich jak Pan było jak najwięcej. To dobrze, że są jeszcze ludzie, którzy nie są bierni, którzy nie przyjmują postawy "to nie moja sprawa". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koniolub-Grubas List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śmiech" IP: 62.87.192.* 06.04.11, 10:14 no niestety muszę potwierdzić. też próbowalem się przez ładnych kilka minut dodzwonić na policję bezskutecznie. nikt nie raczył odebrać. łudziłem się jeszcze, że oddzwonią , ale się myliłem. policja i straż w tym mieście sprawdzają się tylko przy okazji Bozego Ciała lub pielgrzymek. też niestety zauważyłem sytuację ewidentnego łamania przepisów w obecności policji , która nawet nie podjęła interwencji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek "łódziłeś się", że ktoś odbierze IP: *.gdynia.mm.pl 06.04.11, 11:45 no niestety w Łodzi pozostały nam jedynie zŁÓDZenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niestety Re: List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.11, 10:18 Policja i SM sa mistrzami w udawaniu ze nie widza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znieczulony List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śmiech" IP: 149.226.255.* 06.04.11, 10:18 TAK i dlaczego ludzie nie chodzą po Piotrkowskiej, a ulica ta zamiera? Drodzy rajcy, bo jest tak samo syfiasta jak pozostała część naszego miasta. Piszę naszego bo Tu mieskzam chodź z ta nie pochodzę. Nieruchliwość i niechęć służb do działania i chańbienia się pracą jest porażająca. W Szczecinie już ładnych parę lat temu skutecznie egzekwuje się zakaz picia w miejscaach publicznych. Efekt - żule poznikały z parków i ulic, a ilość potłuczonych butelek i fekalii na ulicach się zmniejszyłą. W łodzi należałoby zrobić to samo, Chcesz pić? Pij w domu lub w knajpie. Jeszce problem wszechobecnych psich gówien. Nie ma to jak spacer ulicami slalomem miecy psimi gównami. Pozdrawiam Łodziań i innych zmęczonych stanem rzeczy mieszkańców miast. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ze Szczecina Re: List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śm IP: *.zacheta.szczecin.pl 06.04.11, 15:54 Gość portalu: znieczulony napisał(a): > W Szczecinie już ładnych parę lat temu skutecznie egzekwuje się zakaz picia w miejscaach publicznych. Efekt - żule poznikały z parków i ulic, a ilość potłuczonych butelek i fekalii na ulicach się zmniejszyłą. Doprawdy? Chyba pomyliłeś Szczecin ze Szczecinkiem. Może tam tak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AS List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śmiech" IP: 217.153.8.* 06.04.11, 10:31 A co na to pani Zdanowska ??? Policja i Srasz Miejska od dawna zajmuje sie glownie zlym parkowaniem i babciami handlujacymi z kartonów zamiast bezpieczenstwem mieszkancow. DNO - inaczej sie tego nie da skomentowac. Po co takie sluzby utrzymywane sa z moich podatkow ?? Jakie ja odnosze z tego korzysci skoro nie czuje sie bezpiecznie wychodzac na ulice ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczus (Tomek) Re: List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.11, 10:35 > Policja i Srasz Miejska od dawna zajmuje sie glownie zlym parkowaniem i babciam > i handlujacymi z kartonów zamiast bezpieczenstwem mieszkancow. Tym też się nie zajmuje... Robią co jakiś czas akcję nagłośniona medialnie, żeby bylo widać, że cos robią i żeby wystawić odpowiednią ilość mandatów, a potem nic... Raz na jakiś czas akcja (łapanie pieszego nieprawidłowo przechodzącego - nie mówię, że to zle, że się kogoś, kto naraża siebie i innych na wypadek karze, ale fakt, że robi się to jako akcje)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sers Re: List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śm IP: *.astral.lodz.pl 26.04.11, 21:45 bo babcia sprzedająca kwiatki, zeby dorobić do swojej wysokiej emerytury jest zagrozeniem nr.1!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miejscowy czyli nic się nie zmienia IP: 217.97.129.* 06.04.11, 10:49 Często chodzę w okolicach wylotu Wschodniej na park. Pewnego razu, kilka lat temu, wyszedłem na taką oto scenkę. Przy krawężniku parkuje radiowóz, w środku dwóch policjantów skrobie coś w notesikach. A ok. dwóch metrów przed ich samochodem jakaś paniusia trzyma na smyczy pieska, który sobie kucnął i się wypróżnia. Jak wiadomo te okolice są totalnie zasr..e, więc pytam panów policjantów czy są ślepi, czy ten pies nie widzialny, a oni mi na luziku, że nie ma przepisów na podstawie których mogliby interweniować. Normalnie osłupiałem i zanim odzyskałem świadomość paniusia z pieskiem poszła sobie, tylko panowie policjanci dalej skrobali coś w notesikach. Nie śmiałem im więcej przeszkadzać :>> I jak widzę przez kilka lat chłopcy trzymają poziom ;) Popieram pomysł wynajęcia firm ochroniarskich z prawem do wystawiania mandatów, które w całości mogliby sobie zatrzymać! Odpowiedz Link Zgłoś
koronee0 List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śmiech" 06.04.11, 11:19 ale do pomyślenia są dojazdy do pracy 15 mil i płacenie rolnikom za to, że nie uprawiają ziemi. Socjalizm ma różne twarze, także tą amerykańską, i niestety poziom wykształcenia ogólnego, a także poziom edukacji politycznej są żenujące. USA jedzie na energii rzutkich emigrantów i pieniądzach, a że te dwa światy są coraz dalej od siebie ten kolos an glinianych nogach stoi w coraz większym rozkroku:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek_matuszewski List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śmiech" IP: 212.191.69.* 06.04.11, 11:22 Dziękuję wszystkim Wam za wsparcie i jakieś słowa otuchy. Cieszę się, że też tak postrzegacie swoją rolę, by kiedy trzeba - interweniować. "Basi" nie mam zamiaru zwierzać się publicznie z rozmiarów mojego członka (co to w ogóle za punkt zaczepienia?! Chryste Panie, żałość bierze!). Nie będę też opowiadał rodzinnych historii dowodzących, że z plebsu nie jestem. Może inaczej: dla Ciebie robiąc to, co robię mogę być nawet plebsem, byleby skutkiem mojego plebejstwa było czystsze i przyjaźniejsze miasto. Odpowiedz Link Zgłoś
brite Re: List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śm 06.04.11, 11:48 Proszę się trzymać i nie zmieniać postawy! Chamstwo żywi się biernością, trzeba reagować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m.a.m.a Re: List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śm IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.11, 12:46 Gratuluję odwagi, i w parku i na ulicy i tutaj, podpisując list imieniem i nazwiskiem. Doświadczenia z wzywaniem straży miejskiej (Sopot) podobne, policja godna pochwały, przyjechali i pomogli, choć, jak twierdzą, nie musieli. Odpowiedz Link Zgłoś
hypertryper Re: List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śm 06.04.11, 14:17 Zachowanie w pierwszym przypadku kozackie, ale niebezpieczne - to sa dość "odludne" okolice choć zaraz jest ulica i szpital. Za sikającego brawo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof Re: List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śm IP: *.edox4.net 07.04.11, 09:21 Panie Jacku, ja juz przestałem dzwonić niestety, w Warszawie jest identycznie, myslę że to jest kwestia organizacji pracy i wrazliwości osób w tych "strukturach" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkaniec_Sienka Re: List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śm IP: 193.111.166.* 11.04.11, 10:57 Panie Jacku - ogromne BRAWA dla Pana, że się Panu chce chcieć coś zmienić! Pozdrawiam serdecznie! Ps. Niestety faktem jest, że Policja i Straż Miejska (ona w szczególności) udaje, że nie widzi wielu incydentów... Najłatwiej panią handlującą czosnkiem pogonić albo mandat za złe parkowanie dać, a jak już grupa wyrostków zachowuje się agresywnie to najłatwiej przejść na drugą stronę ulicy i notesik przeglądać... (byłem świadkiem takiego zdarzenia na Piotrkowskiej). Włodarze Łodzi - sprawcie aby się mundurowym też chciało!!! Odpowiedz Link Zgłoś
robliesf List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śmiech" 06.04.11, 11:33 asteroida2 napisał: Jeśli Amerykanie są tacy glupi to jak to się stało, że doszli do takiej potęgi??? A co ma piernik do wiatraka? Przecież to nie dzisiaj żyjący amerykanie doszli d o tej potęgi, tylko ich przodkowie. Poza tym do dochodzenia do potęgi nie potrzeba wcale wyedukowanego społeczeństwa. Potrzeba pół promila naukowców, kilka procent wyedukowanej kadry kierującej, a reszta może być ciemnym ludem wierzącym w dowolne zabobony. Taki system świetnie się sprawdza. Wezcie pod uwage,ze w USA wszystko jest w rekach zydowskich.A po co im madry narod,glupi pojdzie do roboty za siedem dolarow na godzine madry nie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kij_na_świniarzy Re: List: "Dzwonię na policję, a tam szydercz IP: *.dltx.123systems.net 06.04.11, 12:47 >A co ma piernik do wiatraka? Przecież to nie dzisiaj żyjący > amerykanie doszli do tej potęgi, tylko ich przodkowie. Aleś się wycwanił. Ci przodkowie to byli pewnie mądrzy Zulusi, którzy wychowali sobie glupie dzieci. >otrzeba pół promila naukowców, kilka procent wyedukowanej kadry >kierującej, a reszta może być ciemnym ludem wierzącym w dowolne >zabobony. Aleś ty to fachowo wyliczył. Jestem zdumiony. > Taki system świetnie się sprawdza. > Wezcie pod uwage,ze w USA wszystko jest w rekach zydowskich. Też głupich, gdyż inaczej system by się nie sprawdził. > A po co im madry narod,glupi pojdzie do roboty za siedem dolarow na godzine > madry nie Jasne, jasne. I za te 8 dolarów wyglądają na bardziej dorobionych niż kraje pełne mędrków takich jak Ty. Aż dziw. Skoroś taki mądry i nie zasuwasz za 8 dolców to pewnie kierujesz jakimś niezłym stadem głupków. Czy nie sądzisz, że przydałoby Ci się trochę zgłupieć i znaleźć jakiegoś mądrego Żyda na swojego szefa? Z tak wielką mądrością jak Twoja do niczego nigdy nie dojdziesz. Pzecież już wiesz jaki system się sprawdza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obywatel Dziękuję Panu IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.11, 11:38 Jako mieszkaniec tego miasta serdecznie dziękuję Panu za taką odważną reakcję i trud opisania tych sytuacji. Jeśli więcej osób będzie tak postępować zwiększymy szansę zachęcenia służb do działania. Brak reakcji funkcjonariuszy służb to skandal i niestety zjawisko powszechne. Zmieńmy to ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk2 List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śmiech" IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.11, 11:44 No to mamy odpowiedz dlaczego obywatele nie reagują a miasto wygląda jak wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
socratesf List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śmiech" 06.04.11, 11:50 hmm.. dlaczego częstość występowania geniuszy wśród wybitnie zdolnych miałaby w stanach być 10x wyższa niż w polsce? Bo jest 10 x więcej ludzkości (z duuuuużym przybliżeniem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leoś List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śmiech" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.11, 12:25 "członki" z policji w Białymstoku również nie odbierają połączeń. Mam na myśli tamtejszy wydział gestapo. Po cholerę te psy utrzymujemy? Zabierzmy im przywileje, niech się wszyscy zwolnią. Tusek nie pozwoli, żeby tu nie było policji... gitara będzie grała. Panie Tusek, do roboty, psiarnię na bruk. Wylecą z mieszkanek, zaraz pobiegną do komendanta merdając radośnie ogonkami. Odpowiedz Link Zgłoś
ojca Re: List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śm 06.04.11, 12:31 Autor listu ma całkowitą rację i popieram jego działania. Policjanci zbyt dużo tv się naoglądali i uważają, że tylko "poważne" sprawy są godne ich zainteresowania, a reszta to zawracanie głowy. Szkoda, że ruszają dupska jedynei na zgłoszenie,a nie sami z siebie. Jakże krzepiącym widokiem był widok policjanta po służbie zatrzymującego się przy źle zaparkowanych autach i wypisującego mandaty (nie, nie działo się to w Łodzi). Łódzka policja- jeden przykład: Policja dostaje tel, że grupka gó...arzy sprayem maluje coś na bloku...łapią ich...i co dalej? Policja wypytuje się gó...arzy "kto na lewo kradnie internet na osiedlu"(bo kradzież netu to poważniejsza sprawa niż jakieś tam bohomazy) ,a potem każą im wyrzucić spraye i po sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baranek_urzędowy Re: List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śm IP: *.dltx.123systems.net 06.04.11, 12:36 Polska policja i urzędy to karykatura państwa. Ich denny poziom moralny i intelektualny może sobie ocenić każdy kto widział jakąkolwiek ich decyzję wydaną na piśmie. Będzie się tam roić od wszelakich błędow logicznych, mylenia znaczeń, definicji i pojęć i wszekich możliwych idiotycznych rozumowań. Różne bandziory, kibole i mordochlapy nie muszą się ich bać. Ale niech tylko stary polski emeryt w XYNkowie Małym zamontuje w złym miejscu klamkę u swoich drzwi to natychmiast te komusze niedobitki - bałwany i złodzieje przyp... mu grzywnę większą od jego miesięcznej emerytury. Nie podadzą ani jakiegokolwiek uzasadnienia prawnego (powołując się tylko na jakieś anonimowe "normy"), ani żadnego pouczenia co do terminu i trybu odwołania. Na dodatek wielki wojewódzki "organ" odwoławczy będzie twierdził, że nie może rozpatrzyć zażalenia od strony merytorycznej, tylko formalnej, uważając się za "organ" tylko rzekomo egzekucyjny (ciekawe jakie "rozumowanie" go do tego doprowadziło). Po tym wielki i niezawisły (stojący pewnie jak wielki ...) leniwy i nieudolny wojewódzki sąd administracyjny, bez zapoznania się ze sprawą, odrzuci kolejne odwołanie, a w formie "uzasadnienia" przepisze niemal dosłownie nieuzasadnione brednie "organu" odwoławczego. Takie macie państwo, opierające się na totalnych przygłupach, na dodatek totalnie skorumpowanych. Bełkotać będą bez sensu - do zdechu, Twojego albo ich. Anglicy przyjeżdzający do Polski musza coś z tej atmosferki wyczuwać i dlatego zbiera im się na rzyganie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Uprzywilejowani nie są od interwencji IP: *.play-internet.pl 06.04.11, 12:40 Nie po to policja ma wcześniejsze emerytury i składki ZUS fundowane przez społeczeństwo, aby się narażać podczas takich interwencji. Policjant ma zawsze "blisko" do emerytury i nie będzie się "wygłupiał" biegając po parku za małolatami, to nie jego problem. Służby mundurowe są przez swoje przywileje wyalienowane ze społeczeństwa. Tworzą odrębną kastę i cały ich wysiłek skierowany jest na to aby utrzymać status uprzywilejowanych, a nie łapać sikających po ulicach. A co on by zrobił gdyby taki posikujący zalał mu radiowóz? Obniżyłby JEGO standard pracy, niech lepiej sika na ulicy. Jedyna rozsądna droga aby wszyscy obywatele poczuli tę nadzwyczajną pozycję jaką cieszą się pewne grupy zawodowe to uprzywilejować pozostałych. Nie będzie protestów, że się komuś coś odbiera, a ilu będzie zadowolonych, że coś zyskuje. Przywileje staną się powszechną normą, czyli nie będzie już uprzywilejowanych. Jedyną niedogodnością pozostanie konieczność podniesienia podatków, ale na podatki i tak narzekają wszyscy niezależnie od ich wysokości. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wertumnus Re: Uprzywilejowani nie są od interwencji IP: 212.191.132.* 06.04.11, 14:00 Gdyby "posikujący" zalał radiowóz byłby to "atak z użyciem niebezpiecznego narzędzia" na funkcjonariusza pełniącego służbę :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Re: Uprzywilejowani nie są od interwencji IP: *.play-internet.pl 07.04.11, 00:41 Raczej atak z użyciem broni chemicznej i biologicznej ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sorb Re: List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śm IP: *.vitapp.pl 06.04.11, 14:08 Gdzie to policja oddzwania gdy ktoś dzwoni na jej numer i się nie dodzwoni? Niestety nie w Polsce. Ilu by nieszczęściom zapobiegło takie proste działanie... Odpowiedz Link Zgłoś
jakub.hubert List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śmiech" 06.04.11, 14:13 No coz Panie Jacku, popieram. Ja w zeszlym tygodniu zlozylem doniesienie do prokuratury na łódzki oddzial NFZ, bo zrobili nam pomoc nocna 15 km od osiedla gdzie mieszkam, za miastem w Andrespolu. W nocy tam nijak dojechac. Po prostu im wiecej osob bedzie reagowal na glupote, chamstwo, idiotyczne zachowania, tym szybciej przestana one miec miejsca. A to ze ktos wysmieje... trudno. Tak trzymac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niepokornna Re: List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śm IP: *.134.rev.vline.pl 09.04.11, 17:17 Popieram . Pomoc nocna dla Widzewa to nieporozumienie.Bliżej mamy na Felińskiego i lepszy dojazd ,ale tam prawdopodobnie nas nie przyjmą a jak przyjmą to zapłacimy my.Jak nie masz samochodu czekaj do rana ,może akurat się uda doczekać,a jak nie to Skrzydlewska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom Polska mentalność IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.04.11, 14:18 Przeżyłem podobne sytuacje i szlag mnie trafia jak potem namawiają urzędnicy łodzian do zgłaszania niszczenia mienia publicznego czy zielenii.Kiedyś na moje zgłoszenie do SM że jest niszczony trawnik pan spytał mnie czy pod kołami auta jest trawa czy ziemia bo jak ziemia to podobno prawo mu wiąże ręce,choć tłumaczyłem że jeśli nawet tej trawy pod kołami nie było to pojazd aby tam dojechać przejechał przez istniejący jeszcze trawnik oraz przez chodnik na którym obowiązuje zakaz ruchu.Niestety te argumenty nie trafiły do pana strażnika,który póżniej powiedział że podjadą sprawdzić ewentualnie stan rzeczy.Mnie akurat takie zachowanie funkcjonariusza nie zniechęciło do takich działań ale rozumiem ludzi którym takie "olewatorstwo"odbiera chęć do działania.Potem nie dziwmy się że Łódż wygląda jak wygląda.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szymon List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śmiech" IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.11, 15:13 Dzwinię na policję, a tam "niech pan zadzwoni na policję". Dzownię do straży pożarnej, a tam "niech pan podtrzymuje ogień, zaraz przyjedziemy". Dzwonię na pogotowie, a tam "o so chozi, musze wiezieć o so chozi..." Zbieram na bombę. Odpowiedz Link Zgłoś