List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śmiech"

    • ka-63 List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śmiech" 06.04.11, 15:24
      Wielkie brawa dla tego pana. Ja kilkakrotnie interweniowałam w komunikacji miejskiej (raz oberwałam) przy zerowej reakcji reszty pasażerów. A kiedy zwróciłam kierowcy uwagę za wyjątkowo chamskie zachowanie, współpasażerowie mówili, żebym go nie denerwowała!
    • opozycyjnykoalicjant no i po co być taką parówą ??? 06.04.11, 15:48
      na wszystkich donosić, z pisiorow jesteś pan ?
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: no i po co być taką parówą ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.11, 16:05
        Jak nie rozróżniasz donoszenia z dbaniem o wspólne mienie, to przykro mi... W ten sam sposób może nie powinien dzwonić po pomoc, jak akurat Tobie ktoś będzie obijać twarz, bo wziął byś go za donosiciela....
      • Gość: ~~ No właśnie - po co jesteś taką parówą? IP: 212.114.200.* 06.04.11, 18:42
        No po co?
      • Gość: jjspam Re: no i po co być taką parówą ??? IP: 91.225.135.* 06.04.11, 23:16
        Wygląda na to, że to ty @opozycyjnykoalicjant jesteś "parówą" i na dodatek idiotą. Wnioskuję też, że chlew masz w domu (swoim pokoju, bo zapewne zamieszkujesz właśnie jedną izbę) skoro nie czujesz tego, iż należy dbać o wspólną własność, z której też i ty możesz skorzystać.
        • Gość: rudi Re: no i po co być taką parówą ??? IP: *.toya.net.pl 22.04.11, 08:29
          Przestanie gadac głupoty jak go obrobią.
      • aum Re: no i po co być taką parówą ??? 07.04.11, 04:45
        Re: ~ opozycyjnykoalicjant
        Za wszytko płaci Samorząd (Miasto). Z podatków od wszystkich. Od ciebie też. Pozwolisz swoje niszczyć ? Szukasz parowy ? Spojrzyj w lustro. Może znajdziesz zarysy.
      • unhappy Re: no i po co być taką parówą ??? 07.04.11, 06:13
        opozycyjnykoalicjant napisał:

        > na wszystkich donosić, z pisiorow jesteś pan ?

        Nie na wszystkich tylko na tych, którzy powinni ponieść konsekwencje swojego działania. To jest podstawa wychowania ludzi od najmłodszych lat. Żeby jednak wandal czy łobuz mógł ponieść konsekwencje swojego działania (w postaci zwrotu kosztów naprawy zniszczeń, grzywny, etc.) ktoś MUSI zawiadomić służby. Nie ma innej opcji. Alternatywą jest tchórzliwe odwracanie głowy w drugą stronę do chwili, kiedy tchórz sam nie dostanie od bandyty w łeb.

        Dramatem jest, że policja czy straż miejska lekceważą swoje podstawowe obowiązki.
        • lehoo Re: no i po co być taką parówą ??? 11.05.11, 19:27
          @unhappy
          0ffka: Fotki z roku 2005 a widoki PRL`u, jak za
          wczesnego Gierka: tnij.org/reaktormaria
          Ku uwadze polecam teee kompy pamiętające czasy chyba
          Mieszka I Ultra nowoczesność rodem z PL a polskim naŁkowcami.

          Te komputery są dostosowane do realizacji tylko tego zadania które wykonują. Przez całe swoje technologiczne życie będą robić to i tylko to. Wymieniać ich na nowsze sensu zatem nie ma.
      • Gość: DJ Re: no i po co być taką parówą ??? IP: *.wup.lodz.pl 07.04.11, 09:13
        Ee tam, musi być z PO raczej bo oni się z niczym nie liczą
      • Gość: kmrp Re: no i po co być taką parówą ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.11, 10:16
        "Koalicyjny": zauważ, że w Niemczech (zwłaszcza w zachodnich landach) tzw. "donoszenie" jest normą społeczną. Nawet jeżeli Twój sąsiad i najlepszy kumpel robi coś niezgodnego z prawem, chwytasz za telefon i informujesz o tym kogo trzeba. Tam nie mieli komunizmu, dlatego "donosicielstwo" nie jest tam odbierane jako szpiegowanie na rzecz jakiegoś "okupanta". Za to mają porządek i jakby mniej zarzyganych i zasranych chodników.
      • Gość: Poparcie dla Łodzi Re: no i po co być taką parówą ??? IP: *.wroclaw.mm.pl 29.04.11, 15:08
        ....Właśnie przez brak reakcji służb i nie chęć ludzi do dzwonienia...
        JEBANE PARÓWY takie jak Ty kolego, chodzą i szpecą nasze miasto.

        Zgadzam się i też reaguję gdy widzę takich jednokomórkowych dewasatatorów!!!!
    • Gość: Wojtek warszawiak Tytuł kłamie - nie było szyderczego śmiechu na.. IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.11, 17:46
      ... policji. Na policji nikt nie odbierał, a szyderczy śmiech był małolatów. Natomiast szyderczym śmiechem z pracy policjantów, jesli kogoś złapią, chcą ukarać, są decyzje sądów i prokuratorów: prokurator umorzył śledztwo, sąd nie dopatrzył się znamion, sąd warunkowo umorzył postępowanie, są skazał na rok w zawieszeniu na dwa. I bądź tu policjantem - łapiesz ludzi a sądy, prokuratura i tak albo ich wypuszczają albo im odpuszczają. Albo: siadanie przez małolaty w komunikacji miejskiej na wyznaczonych miejscach dla osób uprawnionych - i nie ustąpią. Z innych miejsc to już w ogóle, piszą, czytają sobie SMS-y a obok matka z dzieciakiem na ręku, a wydzielone miejsca okupują staruszki. Ale w centrum Warszawy w przegubowym autobusie dziewczyna 18-20 siedziała przy drzwiach, na oznakowanym tabliczką miejscu, i książkę sobie czytała. Wsiada mama pod 30-tkę, mikrej postury, z małym dzieckiem (1,5 roku) na ręku, bez wózka, przypadek podręcznikowy, stoi tamtej przed nosem, nic - tylko nos dalej w książce. Pół przystanka autobus przejechał, nic, nie ustępuje. Po polsku zwróciłem uwagę z kilku metrów - zero reakcji. Jakaś inna dziewczyna ustąpiła, siadła koło mnie a zostawiła dwie miejscówki obok siebie tej mamie... Wysiadam trzy przystanki dalej, zwróciłem uwage na tamto zachowanie po angielsku (że niby nie domyślam się, że rżnęła głupa) - też zero reakcji, łeb opuszczony, kudły zasłaniają twarz i dają anonimowość. Godz. 19 - dość dużo ludzi, poza mną nikt, w tym kobiety ok. 40-tki uwagi zwrócić chamidłu nie raczył. Kobieca solidarność 2011 ...
      • three-gun-max Re: Tytuł kłamie - nie było szyderczego śmiechu n 07.04.11, 08:31
        no i bardzo dobrze, dziewczyna zrobiła to co powinna - olała cię sikiem prostym.
        jak mamuśka chce usiąść to niech poprosi.
    • Gość: wolny List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śmiech" IP: *.dynamic.caiway.nl 06.04.11, 19:48
      jedna rada byla komuna bylo przadnie i cicho najpierw pala a potem pytania teraz jest jeszcze bardziej to potrzebne czesc
    • Gość: hann Brawo za postawę :) IP: *.4web.pl 06.04.11, 20:34
      Bardzo się cieszę, że są jeszcze ludzie, którym zależy na tym, żeby to miasto, aż tak mocno nie odpychało.
      Kiedyś spotkałam przed ogrodem botanicznym ekipę "pilnujących" zadzwoniłam na policję, która o dziwo przyjechała i rozgoniła to towarzystwo. "Nękanie" policji i straży miejskiej może cos dać, wiem, że oni nie zawsze reagują, ale może jednak coś to pomoże. Tylko trzeba poświęcić trochę czasu, żeby to zgłaszać.
      Jeszcze raz gratuluję Panu postawy.
    • Gość: gość666 List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śmiech" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.11, 00:32
      Straż Miejska zajęta jest polowaniem na emerytów i ich psy srające na trawnikach. Autentyk:
      Patrol zmotoryzowany Straży Miejskiej o numerze bocznym 102 - dzień 05.04.2011 r., godz. 17:15, skręca z ul. Rydza Śmigłego w Zbiorczą, parkuje w miejscu niedozwolonym i czeka, co zrobi właścicielka psa, który akurat sobie kucnął za potrzebą. Oczywiście sprzątnęła po psiaku, a zadowolony z siebie strażnik z siwymi włosami odjeżdża wraz kolegami by "czuwać" w innym miejscu. To nic, że 5 metrów dalej stały źle zaparkowane auta (na trawniku), drobne żule spijały alkohol na ulicznym skwerku, kryjąc się za śmietnikiem. Dalej miłośnicy browca i mocniejszych trunków kontynuowali "przyjęcie". Straż Miejska tego nie widzi, bo boi się szarpania z lumpami (zawsze wzywali policję). Z emerytów łatwy pieniądz i szybki wynik, a lump śmierdzi i może obrzygać ... nie warto wysiadać z auta.
      Po lekturze historii Pana Jacka pytam: po co nam taka straż miejska ? Nie chcę by choćby jedna złotówka z moich podatków wpadła do kieszeni takich darmozjadów. Ludzi boją się wyjść na spacer tyle lumpów dookoła. Dzięki łódzkiej straży miejskiej mniej będzie psich kup na trawnikach. Zrobili miejsce na ludzkie odchody i odpadki po szybkich imprezkach na stojaka. Brawo !
    • three-gun-max Zmanipulowany tytuł 07.04.11, 08:27
      Czemu tytuł sugeruje, że tego ormowca wyśmiano na policji?
    • Gość: johnson List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śmiech" IP: *.ip.netia.com.pl 07.04.11, 08:47
      Cóż- muszę powiedzieć, że to co Pan pisze jest "krzepiące". Dobrze, ze niektórzy ludzie tak myślą nie godząc się na status presens, który zresztą jest przygnębiający. Z dawnych lat pamietam następujace wydarzenia: jako student mieszkałem w starej dzielnicy Wrocławia w przedwojennej kamienicy z wielką ciemna bramą. W tejże bramie 2 czy trzech meneli okładało jeszcze jednego. Usłyszawszy awanturę, wybiegłem z rakietą tenisową (pomoc techniczna) w dłoni. Tylko, ze ten okładany wykazał soilidarność z oprawcami (na szczęście uniknąłem obrażeń cielesnych). Na pociechę opowieść z Hiszpanii, gdzie w nocy byłem Z kolei świadkiem gwałtu (na terenie dworca kolejowego w Barcelonie), nikt inny nie interweniował, choć było trochę ludzi wokół. Akurat przechodził nieopodal patropl policji więc zgłosiłem sprawę. Wzięli więc wszystkich na przesłuchanie, tylko-poszkodowana (która darła się w niebogłosy wcześniej i wyrywała) nie podtrzymała oskarżenia, więc wszystkich (czytaj-oprawców, dziewczynę oraz mnie-samotnego cudzoziemca) wypuiścili o 1 w nocy na ulicę w tym samym mniej więcej momencie). Umykałem jak zając, krętymi uliczkami...
      Czy to znaczy, że nie wierzę w sens takich działań? Ależ wręcz odwrotnie-tylko droga ku sprawiedliwości jest stroma i kręta, często samotna i często mozna na niej stracić zęby.
      A przeciętny mieszkaniec globu jest bezwolną tchórzliwą owcą, która dba tylko o swoja skórę (i ta filozofia niestety ma swój sens).
      Mimo tej pesymistycznej konkluzji brawo dla Pana Panie Jacku!! No i dobrze, że ma Pan psa.
    • Gość: emka List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śmiech" IP: *.10.rev.vline.pl 08.04.11, 15:04
      Popieram Pana Jacka, zacznijmy wreszcie reagować, walczmy z bylejakością.
    • Gość: marek List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śmiech" IP: 87.117.198.* 08.04.11, 17:57
      Wuielkie brawa. jednocześnie ręce i nogi opadaja na to co wyprawia ta beznadziejna Policja i Straz Miejska. Coraz bardziej uwazam, że trzeba to niereformowalne patałajstwo zlikwidować. kosztuja co niemiara a żadnego pożytku z tegfo nie ma. Mam dosyć ciągłych bezsensownych uwag na to, że dziadowstwo zwane policja i strażą miejska nie reaguje na ewidentne przykłady łamiana prawa. Oczywiście nic w skorumpowanej do cna zdemoralizowanej i zbednej łodzkiej policji i strazy miesjkiej sie nei zmieni. Kolesie mundurowi maja to gdzies i nikt nie wyciagnie konsekwnecji ani nie poruszy tego patałajstwa w mundurach.
      • Gość: bibi Na policji "rzucają" słuchawką! IP: *.146.222.77.nat.umts.dynamic.eranet.pl 09.04.11, 07:25
        2 lata temu dzwoniłam na policję, facet uszkodził mi samochód i próbował mnie uderzyć, byli świadkowie chętni do potwierdzenia. To było na parkingu pod Selgrosem, facet wszedł do sklepu a ja dzwonię na policje. Odpowiedzieli, że wyślą patrol. W międzyczasie facet wyszedł ze sklepu i rzucając mi garść pozdrowień odjechał. Zadzwoniłam ponownie na policję z informacją, że odjechał. Baba która odebrała mój telefon zapytała sie: DLACZEGO PANI GO NIE ZATRZYMAŁA? Gwoli scisłości mam niecałe 160cm wzrostu i jestem drobnej postury. Na moje pytanie co zamierzają zrobić, baba (bo inaczej nie da się jej nazwać) znów zapytała: A CZEGO SIE PANI PO NAS SPODZIEWA? walnęła mi, że blokuje linię i rzuciła słuchawką... Czad dosłownie! Napisałam skargę do komendy policji i do dziś nie mam na nią odpowiedzi. Obiecałam sobie, ze nastepnym razem....nie będę już czekać na policję tylko sama wymierzę sprawiedliwość.
    • Gość: u trzeba im było IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.11, 10:31
      "Szef tej grupy bandziorów stwierdził, że tu się nie kabluje, "bo tu jest Śródmieście""

      trzeba im było powiedzieć że tu się śmieci ludzkie tępi bo tu jest Śródmieście
    • Gość: koper List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śmiech" IP: 195.117.116.* 09.04.11, 13:58
      Dlaczego nie ma reakcji zwierzchników tych leniów z policji i Straży Miejskiej? Co oni robią?
      Poza tym idea przetargu b.zdrowa. Może na początek parę kwartałów ulic i wytworzyła by się konkurencja, a tak jak jest to niestety zastój i syf.
    • Gość: czytelnik List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śmiech" IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.04.11, 15:27
      Kto nadał taki idiotyczny tytuł? Szukam w tekście wytłumaczenia a tu okazuje się, że to manipulacja bo to nie oc policji usłysząl szyderczy śmiech a od chuliganów. Trochę szacunku dla czytelnika, którego już w tytule jak sądze pochodzącym od redakcji a nie zbulwersowanego łodzianina, wprowadza się w błąd !!!!
    • Gość: gość List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śmiech" IP: *.teosat.pl 10.04.11, 17:39
      Zgadzam się. Dodzwonienie się na policję graniczy z cudem. Jakiś 2-3 miesiące temu interweniowałem telefonicznie na prośbę okradzionej kobiety. Skutek - jedno połączenie urwane po ok 3 min. drugie po dwóch minutach litanii policja łódź proszę czekać udało się połączyć z operatorem. DRAMAT - człowiek liczy na pomoc a nawet dodzwonić się nie może... nie wspomnę już o szybkości interwencji, bo to skandal nade wszystko...
    • przekorny_lodzianin List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śmiech" 11.04.11, 19:25
      Łodzi przydałby się ktoś taki, jak R. Giuliani, by zrobić porządek z hołotą, przestępczością i wandalizmem.
    • Gość: bartek List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śmiech" IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.11, 09:41
      Ale gdyby ten sam Pan zadzwonił do Straży Miejskiej, że ktoś zaparkował na trawniku chodniku gdzie jest zakaz postoju, czy w każdym innym niedozwolonym miejscu to myślę, że patrol byłby w 5 minut. Żeby tylko ten zły kierowca, który nie miał gdzie zostawić auta i w końcu zdecydował się zaparkować na zakazie im nie uciekł i zapłacił grzywnę za swoje naganne zachowanie. Mam wrażenie, ze tym mieście SM zajmuje się tylko tym... zakładaniem blokad. Ewentualnie ukaraniem chudych gimnazjalistów, czy dzieci w podstawówki za jakieś pierdoły. Przecież tak łatwiej, a wpływy do kasy są.
      • unhappy Re: List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śm 12.04.11, 12:13
        Gość portalu: bartek napisał(a):

        > Ale gdyby ten sam Pan zadzwonił do Straży Miejskiej, że ktoś zaparkował na traw
        > niku chodniku gdzie jest zakaz postoju, czy w każdym innym niedozwolonym miejsc
        > u to myślę, że patrol byłby w 5 minut.

        Źle myślisz. Czasy reakcji SM wobec parkingowych kretynów są niestety o wiele za długie. I na pewno wielokrotnie przekraczają czas 5 minut.

        > Żeby tylko ten zły kierowca, który nie m
        > iał gdzie zostawić auta i w końcu zdecydował się zaparkować na zakazie im nie u
        > ciekł i zapłacił grzywnę za swoje naganne zachowanie.

        Kierowca, który parkuje na nielegalu robi to nie z braku miejsc. Robi tak, bo wygoda własnej d*py jest dla niego o wiele ważniejsza niż przepisy, rozsądek, czy myślenie o innych.
    • Gość: ppav List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śmiech" IP: *.play-internet.pl 12.04.11, 18:03
      To normalne. jak ja się kiedyś zapytałem policjanta, czemu jak ich potrzeba to ich nie ma, to powiedział, że ,,trzeba dzwonić'' i że ,,my też się boimy'' - to po diabła nam takie służby ???? Strażnicy nie lepsi, zajmują się gonitwą za spokojnymi ludźmi, a prawdziwych zbirów omijają z daleka. Tylko w TV, jak przemawiają rzecznicy policji czy straży, to wszystko jest pięknie i cudownie. Co do interweniowania, ostatnio na pętli na Zdrowiu, jakiś 10-12 letni szczeniak rozwalał Toi-toikę, podszedłem i zwróciłem uwagę, gó...arz odszedł, ale miał głupi uśmieszek na buzi, który mu nie zrzedł nawet po tym jak go postraszyłem telefonem na policję. Z resztą dobrze, że nie zadzwoniłem, najpewniej to mnie by zgarnęli, żeby mieć jakiegoś jelenia, i że niby tacy skuteczni. Szkoda słów...
    • Gość: b0b List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śmiech" IP: *.belchatow.vectranet.pl 14.04.11, 09:15
      Kiedy wreszcie zmienicie ten idiotyczny tytuł, sugerujący , że to policjanci "szyderczo się śmieli".
    • Gość: zero tolerancji List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śmiech" IP: *.messagelabs.net 14.04.11, 12:09
      przykre jest to jak zachowują się organa powołane do strzeżenia naszego bezpieczeństwa, a jeszcze bardziej przykre są wpisy niektórych osób na tym forum, ciekawe, co zrobią jak to ich dopadnie taki wandal a autor niniejszego listu przejdzie obok obojętnie zniechęcony postawą zarówno stróżów porządku jak i części naszego społeczeństwa? przydałby się nam taki Rudolf Giuliani, który swoją akcją "zero tolerancji" polegającą właśnie na skutecznym i odpowiednio surowym karaniu wykroczeń opisanych w tym liście zmienił Nowy Jork z jednego z najniebezpieczniejszych w jedno z bezpieczniejszych miast na Świecie. Gratuluję postawy, a wszystkim obrażającym życzę by sami nie zostali kiedyś wyśmiani przez bandytów i zignorowani przez służby powołane do strzeżenia porządku.
    • Gość: realista List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śmiech" IP: *.toya.net.pl 16.04.11, 07:29
      Sam też często zauważam w jaki sposób nasze służby porządkowe reagują. Z reguły 4 mundurowych do jednego emeryta przechodzącego na czerwonym świetle przez "wyłączoną" z ruchu część Piotrkowskiej. Ale z drugiej strony to sam nie wiem czy robiłbym coś więcej za takie pieniądze jakie oni dostają. Myślę, że problem leży bardziej w wyższych strefach ja władze miasta czy rząd a nie zachowanie i podejście "krawężników".
    • Gość: olo List: "Dzwonię na policję, a tam szyderczy śmiech" IP: *.toya.net.pl 20.04.11, 08:45
      Wielkie brawa dla autora za zachowanie i podjęcie działania ! To już burmistrz Giuliani ogłosił hasło: "zero tolerancji" bo genialnie zauważył, że ci którzy dopuszczają się łamania obyczajów z reguły mają na sumieniu grubsze przestępstwa. W Łodzi zainwestowano w Straż Miejską i czy ktoś widzi jej działania? Może lepiej ją zlikwidować i postawić na grupy szybkiego reagowania, jakieś jednostki specjalne, które faktycznie zjawią się na miejscu w takich sytuacjach w 3 min.?
      A najlepiej by chyba było gdyby wygonić policjantów zza biurek na ulicę, tam są potrzebni !
      Dużo patroli to przede wszystkim PREWENCJA, a przecież normalnym ludziom nie chodzi o to aby się bić z bandytami, ale by ich skutecznie eliminować ze społeczeństwa.
    • Gość: zal Miałem podobna sytuacje!Policji nie chce sie robic IP: *.grs-k1.g1.pl 20.04.11, 17:04
      Mialem podobna sytuacje do tej, zwiazanej z sikaniem jakiegos kolesia i braku reakcji policji.
      Pare miesiecy temu na skrzyrzowaniu ulic zielonej i zeromskiego na samym srodku stanelo dwoch nap....(pijanych) calkiem mlodych zuli, ktorzy sie obejmowali, cos tam do siebie belkotali.
      I tak sobie stali blokujac kompletnie ruch tramwajowy i samochodowy, gdy motorniczy uzyl dzwonka, to w odpowiedzi dostal srodkowy palec.
      Ja akurat przechodzilem na zielonym swietle i obeserwowalem ta sytuacje (duzo ludzi to widzialo), no i patrze a tam radiowoz na czerwonym sie zatrzymal, mysle sobie (tak jak ty) "no to chlopaki maja pecha", bo akurat tego faka pokazywali motorniczemu, ludzie tez juz sie zaczeli smiac i gadac, ze dobrze im, zaplaca mandat i sie naucza.
      A policja co zrobila? Patrzyla tylko, a gdy swiatlo zmienilo sie na zielone, zatrabili na tych pijanych gamoni i odjechali.
      Brawo brawo i jeszcze raz brawo!!! Jak ja okolo 24, przeszedlem na czerwonym swietle, na malo ruchliwej ulicy, wczesniej sie rozejrzawszy dokladnie czy nic nie jedzie, to z zza rogu wylonilo sie kilku "policjantow" i sumiennie ukaralo mnie mandatem w wysokosci 250zl. Na nic sie zdaly prosby, tlumaczenia, ze jest juz polnoc, ze wracam zmeczony z roboty i jest mroz (bo byla zima).
      Gowno wskoralem, musialem zaplacic na takich zuli, ktorzy stali na skrzyrzowaniu pijani i bezkarni.
      Taka to juz w tym pantwie sprawiedliwosc, ktos musi robic na robactwo, zamiast tepic je w zarodku.
    • Gość: www Szkoda, że takich ludzi jest tak mało ! IP: 212.191.132.* 22.04.11, 12:17
      gratulacje za odwagę !
    • Gość: MarcinM Przystosujcie się albo sie wyprowadźcie! IP: 143.166.226.* 26.04.11, 11:37
      Mieszkańcy Łodzi!!

      Nie chcecie mieszkać w mieście małych bandziorków, gówien psich, brudu i ogólnego "niedasię"?
      To się wyprowadźcie - bo tu się nic nie zmieni - włodarze nie chcą tego zmienić, więc samo się nie poprawi. Entropia będzie rosła bez przeciwdziałania, a takiego nie ma od lat i nie będzie!
      Otwórzcie oczy - cała Polska się zmienia na korzyść, szybciej czy wolniej - ale nie Łódź - tu jest postepująca degrengolada - i odwołanie kolejnego prezydenta nic nie da. Trzeba by wysiedlić 3/4 "mieszkańców" najpierw....
    • dawna_katoliczka List: Dzwonię na policję, a tam tylko "proszę c... 26.04.11, 17:07
      Wczoraj wieczorem usłyszałam pod blokiem krzyki i przekleństwa. Zareagowałam na słowa "małolata" i "gwałt". Natychmiast zadzwoniłam na Policję. Po około pięciu minutach słuchania "policja łódź, proszę czekać" odezwała się pani, która na moje zgłoszenie długo milczała i wzdychała jakbym jej w czymś przeszkodziła. Nie zapytała o nazwisko, adres, miejsce zdarzenia. Zgłoszeń tego zdarzenia było kilka, najpierw po długim czasie przyjechała karetka, długo po niej, na kolejny monit patrol. Dlaczego tak działającą Policją ktokolwiek miałby się przejmować? Takie działanie wręcz zachęca do ignorowania i łamania prawa. Przestępcy znowu górą.
      • Gość: no_pis_no_cry Re: List: Dzwonię na policję, a tam tylko "proszę IP: *.4web.pl 29.04.11, 08:17
        Jak się dzwoni na policję z takimi pierdołami, to nic dziwnego, że później bagatelizują zgłoszenia.
      • Gość: Eee_tam Re: List: Dzwonię na policję, a tam tylko "proszę IP: *.toya.net.pl 03.05.11, 16:19
        Cudowne...i rozumiem, że reakcja ograniczyła się do kilku słów zgłoszenia? To cała pomoc? A co miała zrobić Operatorka 997? Szcsególnie, że jak Pani pisze były inne zgłoszenia i najpewniej znacznie ciekawsze skoro zadysponowano na miejsce SPR. Po co dyskutować o znanych juz faktach? Idę o zakład, że padło pytanie o nazwisko i adres i padła odpowiedź, jedna z dwóch: ja nie muszę podawać albo nie podam i w dalszej treści: co się Pani tak dopytuje? Proszę tu przyjechać i sprawdzić i tutaj "słuchawka spadła na widełki". Rozmiawiałem z sekami, jeśli nie tysiącami "bohaterskich" zgłaszających, którzy bali sie wystawić głowę przez własne okno a od Policji domagali sie niemalże cudu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja