Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na P...

IP: *.man.lodz.pl 13.04.11, 08:59
Piotrkowska odpycha klientów przez brak miejsc do parkowania. Te nieliczne znajdują się w bocznych ulicach i są płatne. Nie można podjechać pod sklep aby załadować coś cięższego lub podwieźć osobę starszą - mniej sprawną ruchowo.
    • Gość: przedsiębiorca Pani Hac proponuje otworzyc sklep przy Piotrkowski IP: *.wroclaw.mm.pl 13.04.11, 09:55
      Od razu widac, ze pani redaktor zna sie na handlu i odniesie sukces. Niech więc otworzy sklep i zbija te kokosy zamiast pisać artykuliki do GW. Doradzac innym handlowcom, ktorzy zjedli zęby na handlu - umie. Niech więc da dobry przykład i pokaże jak to się robi w praktyce, bo tak to te rady brzmią nieco naiwnie.
      • Gość: gosc Re: Pani Hac proponuje otworzyc sklep przy Piotrk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.11, 11:32
        > Doradzac innym handlowcom, ktorzy zjedli zęby na handlu - umie

        Zjedli najwyraźniej nie tylko zęby, ale także i wszystkie rozumy. A jakość ich pracy zweryfikował rynek - negatywnie.

        > Niech więc da dobry przykład
        > i pokaże jak to się robi w praktyce, bo tak to te rady brzmią nieco naiwnie.

        Podobnie jak skomlenie o przywrócenie ruchu samochodowego na deptaku i rzekomy zbawienny wpływ takiego zabiegu.
        • Gość: ja Re: Pani Hac proponuje otworzyc sklep przy Piotrk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.11, 11:57
          Zjedli zęby i jak widać jakoś ciągną ten wózek. Niektórzy utrzymują się na Piotrkowskiej już wiele lat. Mimo silnej konkurencji Galerii i Manufaktury.
        • Gość: grzegorz Re: Pani Hac proponuje otworzyc sklep przy Piotrk IP: *.mnc.pl 13.04.11, 15:04
          Rzecz w tym, że handlowcy to grupa, która, jako jedna z nielicznych, kieruje się rozumem i doświadczeniem. W przeciwieństwie do teoretyków.
          Rynek, który jakoby negatywnie zweryfikował jakość pracy handlowców, to także jego tzw. OTOCZENIE (poczytaj trochę na ten temat, to będziesz świadomy problemu). Nie wydawaj opinii o handlowcach, bo zbyt mało o nich wiesz.
          Wprowadzenie ruchu wszystkich problemów ulicy nie załatwi, ale ja bym sprawdził taką koncepcję. Wiem za to na 100 %, że deptak Piotrkowskiej nie pomógł - to jest fakt bezsporny i widoczny gołym okiem.
          A co do godzin otwarcia sklepów - wyjdźcie na Piotrkowską po 19-tej, to zobaczycie pijaczków zaczepiających nielicznych przechodniów i zero strażników miejskich. I na taką Piotrkowską przyjdą klienci na zakupy ?
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Pani Hac proponuje otworzyc sklep przy Piotrk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.11, 15:20
            > Wiem za to na 100 %, że deptak Piotrkowskiej nie pomógł - to
            > jest fakt bezsporny i widoczny gołym okiem.

            Chciałeś napisać, obietnica stworzenia deptaka, bo do tej pory deptakiem nie jest.

            > A co do godzin otwarcia sklepów - wyjdźcie na Piotrkowską po 19-tej, to
            > zobaczycie pijaczków zaczepiających nielicznych przechodniów i zero
            > strażników miejskich. I na taką Piotrkowską przyjdą klienci na zakupy?

            Ależ z tym wcale do 19 nie trzeba czekać... A nawet jak widać strażników miejskich, to oni udają, że nic nie widzą, albo sami się chowają, aby ktoś ich o interwencje nie poprosił....
      • Gość: Centralny Re: Pani Hac proponuje otworzyc sklep przy Piotrk IP: *.toya.net.pl 13.04.11, 17:37
        Kiedy szanowna Pani redaktor Hac chodziła jeszcze do szkółek i łapała podstawy wiedzy , nasza firma już prowadziła biznes na Piotrkowskiej . Ponad dwadzieścia lat temu też handel na Piotrkowskiej w niedzielę nie zdawał egzaminu . Pracowaliśmy we wszystkie niedziele grudnia , a także przez kilka lat w każdą niedzielę. Niestety ten system się nie sprawdzał . Niedziela była od spacerów , lodów w Hortexie i oglądania wystaw. Handel na tej ulicy zawsze odbywał sie do godziny 19-20. Odkrywcze decyzje Rady Miejskiej i kolejnych prezydentów , zamykających ruch samochodowy skutecznie wyprowadzały z tej ulicy renomowanych najemców lokali. Dla każdego przedsiębiorcy najważniejsze są wyniki finansowe , a nie mrzonki i utopijne marzenia o promenadzie. Ostatnie lata to przykłady kolejnych ucieczek najemców w kierunku galerii handlowych ( właśnie znika EMPIK z Piotrkowskiej ). Pieniądze z czynszów i podatków z tej ulicy inwestowano w przebudowę skrzyżowań w okolicach centrów handlowych. Jeżeli nie powrócą samochody z klientami , możliwość dostaw towarów do sklepów w ciągu całego dnia, ulica Piotrkowska zamieni się w Centralny Slams Łodzi.
        Być może Pani redaktor była gdzieś na świecie i widziała takie deptaki jak w Łodzi ulica Piotrkowska. Niech przekaże swoją "wielką " wiedzę o biznesie i marketingu władzom miasta i uzdrowi to co inni skutecznie przez wiele lat niszczyli, a pisać pracując na etacie jest najłatwiej. Pozdrawiam .
    • Gość: r. Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na P... IP: 193.41.230.* 13.04.11, 11:00
      Proponuję zwinąć Piotrkowską w kłębek, żeby przejście od końca do końca nie oznaczało wycieczki na pół dnia, i dobudować do niej miejsca parkingowe. Oh, wait... Apsys już to zrobił. Ups...
    • Gość: W koło Macieju Re: Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.11, 11:40
      > Piotrkowska odpycha klientów przez brak miejsc do parkowania. Te nieliczne znaj
      > dują się w bocznych ulicach

      Nieprawda. Piotrkowska ma bardzo liczne parkingi od strony Kościuszki. Między Piłsudskiego a Zamenhofa 4 parkingi, między Zamenhofa a Andrzeja 3 lub 4, między Andrzeja a 6 sierpnia 3 lub 4, między Zieloną a Więckowskiego - praktycznie wyłącznie parkingi, do Próchnika - kolejny, do Legionów - jeden lub dwa. Do tego dochodzą parkingi na Nawrot, Sienkiewicza i Tuwima. Owszem, są płatne - to normalne w centrum miasta. Oczywiście problemem jest to, że policja i straż miejska powinny egzekwować zakazy i nakazy a tego nie robią. Z resztą skoro dla kogoś wielkim obciążeniem fiskalnym są 2 złote na parking, to raczej wielkich zakupów nie zrobi i kupiectwa na Piotrkowskiej nie uratuje.

      > Nie można podjechać pod sklep aby załadować coś cięższego lub podwieźć osobę starszą

      W galeriach też nie można.
      • Gość: . Re: Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.11, 11:49
        > > Nie można podjechać pod sklep aby załadować coś cięższego lub podwieźć os
        > obę starszą
        >
        > W galeriach też nie można.

        Ale mozna wozkiem z zakupami podjechac do samochodu.
        • Gość: bb Re: Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na IP: *.toya.net.pl 13.04.11, 15:02
          ma być otwarta ksiegarnia i sklepy na odcinku od Pl. Wolności do Jaracza. Potrzebujesz wózek zeby kupić książkę albo buty?
          • Gość: szol Re: Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na IP: *.wroclaw.mm.pl 13.04.11, 16:54
            A jak chcę kupić ciężki album i kilka par butów, cwaniaczku? I może jeszcze jakieś artykuły spożywcze? A może coś jeszcze?

            Gdzie się rodzą takie bezmyślne buraki jak ty...
            • Gość: a Re: Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na IP: *.toya.net.pl 14.04.11, 14:18
              Gość portalu: szol napisał(a):

              > A jak chcę kupić ciężki album i kilka par butów, cwaniaczku?

              To idz do Tesco. Tesco Extra.
              • Gość: szymek Re: Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.11, 14:39
                No i właśnie tak większość ludzi robi. A jak chce ktoś kupić książkę inna niż album to kupuje na Allegro. Taniej i też wygodniej niż w księgarni przy Piotrkowskiej.
                • Gość: Próbnik Re: Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na IP: *.teleatlas.com 14.04.11, 20:17
                  To po co te boje o wpuszczenie samochodów na Piotrkowską?
    • Gość: ja Kto placi Hac za antyreklame Piotrkowskiej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.11, 11:54
      Tak czytem kolejne wypociny dziennikarki HAC na temat sklepów przy Piotrkowskiej i zastanawiam sie kto jej placi za antyreklame handlu na Piotrkowskiej? Czy moze ona naprawde tak sama z siebie te bzdety pisze?

      Nie dosć, że handel na Piotrkowskiej upada (dobija go galeria Łodzka i Manufaktura) to dziennikarka Hac jeszcze kopie leżącego. I kto te bzdety w ogole puszcza w Wyborczej?
    • Gość: remek Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na P... IP: *.mnc.pl 13.04.11, 11:55
      Prawda jest brutalna...nie ma klientow bo nie ma ruchu samochodowego i PARKINGOW pod sklepami badz obok...dopoki nie stworzy sie odpowiednich warunkow do zakupow nie bedzie handlu takiego jak w centrach tym bardziej ze juz stosuja zagrywki typu -50% rabatu,tylko naiwni klienci ktorzy nie pracuja w handlu nie wiedza ze jest to towar ktory normalnie sie nie sprzeda badz ceny sa wczesniej sztucznie zawyzone.I kolejne brednie tej samej wciaz osoby o parkingach gdzies na bocznych ulicach sa smieszne bo w centrach parkingi sa w samych wlasnie centrach a nie gdzies Ogrodowa badz Sienkiewicza....I PROSZE BEZ KOLEJNYCH ODNOSNIKOW I DENNYCH TLUMACZEN,LAPANIA ZA SLOWKA!
      • Gość: sloven Re: Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na IP: *.toya.net.pl 13.04.11, 17:34
        > Prawda jest brutalna...nie ma klientow bo nie ma ruchu samochodowego i PARKINGO
        > W pod sklepami badz obok...dopoki nie stworzy sie odpowiednich warunkow do zaku
        > pow nie bedzie handlu

        Bzdety opowiadasz maksymalne. Na piotrkowskiej od Mickiewicza do Żwirki (a dawniej do pl. Niepodległości) można jeździć i parkować do woli. I jakoś handlu tam nijakiego nie ma. Tak więc ani parkowanie ani ruch tego nie zmienią. Co najwyżej pogorszą sytuację knajp, które teraz wystawiają ogródki. Jak będzie ruch, to ogródków nie będzie.

        A autorka artykułu ma rację. Odpowiednie (długie i stałe godziny) mogą spowodować, że klientów przybędzie. Przecież Żabki trzymają się świetnie a lokalizacje mają gorszą i cenowo też konkurować z niczym nie mogą. Nawet Społem jest tańsze. A jednak klientów mają.
        • Gość: antoni Re: Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na IP: *.tvsat364.lodz.pl 13.04.11, 20:30
          Sklepy ŻABKA, to generalnie papu, a więc towar pierwszej potrzeby. Co to za porównanie !!!

          Handel na odcinku od Mickiewicza do Żwirki nigdy nie kwitł /po części ze względu na zabudowę wschodniej strony ulicy/, więc teraz też nie ma tam rewelacji. Ale Piotrkowska od Mickiewicza do PL. Wolności tętniła życiem, a teraz pada na twarz /m.in. dzięki tak myslącym, jak Ty/.

          A ogródki nigdy same nie pociągną Piotrkowskiej /handel bez ogródków - tak/.

          Ile jeszcze sklepów musi zniknąć z tej ulicy, byś przejrzał na oczy ? Jeśli masz inne pomysły na "zagospodarowanie" Piotrkowskiej, to je wyjaw tłumokom-handlarzom oraz władzom Łodzi.
          Wszyscy czekają na konkretne i możliwe do realizacji projekty. Tylko nie mów mi o ławeczkach i kwiatkach. I nie podpieraj się takimi tuzami, jak p. Adamiak, bo tenże ma Piotrkowską na sumieniu.

          To tyle w temacie bzdetów.
          • Gość: sloven Re: Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na IP: *.toya.net.pl 13.04.11, 22:54
            > Ile jeszcze sklepów musi zniknąć z tej ulicy, byś przejrzał na oczy ? Jeśli mas
            > z inne pomysły na "zagospodarowanie" Piotrkowskiej, to je wyjaw tłumokom-handla
            > rzom oraz władzom Łodzi.

            Sklepów? Myślę, że wiele. Piotrkowska to nie ulica na zakupy. To miejsce głownie na relaks. Kawiarnie, restauracje, kina, kluby, puby. Ewentualnie drobne biura/finanse - jakieś ubezpieczenia, tłumaczenia, biura podróży, banki. Czas ulicy handlowej minął. Zwyczajnie w Łodzi jest szaro i biedronkowo. Więc na ekskluzywne sklepy z butami czy ciuszkami można sobie odpuścić.

            Pomysły to przede wszystkim prawdziwy deptak - bez samochodów właścicieli, najemców, bankowców, taksówek, inwalidów, karetek, policji, straży miejskiej i pożarnej, samochodów ochrony, dostaw, nauki jazdy, mieszkańców itd, itd. Bo to co mamy to nie jest żaden deptak. Najbliższy deptak to chyba w Warszawie.
            Do tego warto dodać PIESZE częste patrole policji i straży. Oraz ławeczki, kwiatki, brak lumpów i samowolnych parkingowych.


            > Wszyscy czekają na konkretne i możliwe do realizacji projekty.
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.11, 08:33
            > A ogródki nigdy same nie pociągną Piotrkowskiej /handel bez ogródków - tak/.

            Tak mogło być za czasów, kiedy nie było galerii czy manufaktury, przy takiej konkurencji - nie ma co myslec o tym, że handel bez ogródków się utrzyma na piotrkowskiej, co więcej handel tam, gdzie nie można bezpiecznie się poruszać...

            > Ile jeszcze sklepów musi zniknąć z tej ulicy, byś przejrzał na oczy ? Jeśli
            > masz inne pomysły na "zagospodarowanie" Piotrkowskiej, to je wyjaw
            > tłumokom-handlarzom oraz władzom Łodzi.

            Sądzę, że może mieć pomysły juz sprawdzone - czemu ludzie wybierają manufakturę, bo jest w miarę bezpiecznie (przynajmniej czują się bezpiecznie), sklepy są otwarte w godzinach po pracy. I żeby nie było - mi sklep otwarty w niedzielę do niczego raczej potrzebny nie jest, ale proszę pamiętać, że ludzie kończą pracę zazwyczaj między 16-18.. jeśli większość sklepów na piotrkowskiej zamyka się o 18, to nie ma dokąd iść... Do niedawna robiłem jeszcze zakupy na piotrkowskiej, ale głownie w empiku czy jak potrzebowałem jakąś drobnostkę to w rossmanie, bo były jeszcze otwarte, gdy tam byłem.
      • Gość: Bogna Re: Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.11, 22:28
        Gdzie ta nasza kochana Pietryna tętniaca zyciem? Zgadzam sie z artykułem pana R. Bez ruchu samochodowego i parkingów wielopoziomowych Piotrkowska upadnie. Jedna z najdluższych ulic w Europie i historyczna dla naszego miasta, posiadajaca zabytkowe kamienice umiera powoli. Ale dlaczego? Bo nie potrafi być konkurencyjna dla innych miejsc handlowo-uslugowych, o tuż nie. W Obecnym swiecie czas to pieniądz. Ruch samochodowy na Piotrkowskiej sprawi,że ulica ożyje. Nikomu nie chce się stać w korku 20 minutowym i szukać miejsca do zaparkowania. Chciałby wysiąść niedaleko miejsca zakupu, dokonać go ,pójść na kawę, zjeść ciastko albo dobry obiad i udac się do domu. Ruch na Piotrkowskiej mógłby zmniejszyć korki na Tuwima,Struga ,Nawrot, Narutowicza itd. Nasze miasto zasługuje na wspanialą ulice, tętniąćą życiem, gdzie są sklepy, restauracje, kina.Nie dajmy jej zginąć. Wystarczy pomysl- może pieniądze z Uni Europejskiej na parkingi wielopoziomowe. Centra handlowe to nie wszysko, kochajmy Pietryne i pozwólmy jej żyć.
        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.11, 08:35
          > jedna z najdluższych ulic w Europie

          Chyba pomyliłeś ulice - w Łodzi jest kilka dłuższych ulic niż Piotrkowska...
    • Gość: elisa Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na P... IP: *.tvsat364.lodz.pl 13.04.11, 14:47
      Niedziela to pierwszy dzień tygodnia , a nie ostatni p. dziennikarzu !
      • Gość: bolas Re: Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na IP: *.toya.net.pl 14.04.11, 14:19
        Gość portalu: elisa napisał(a):

        > Niedziela to pierwszy dzień tygodnia , a nie ostatni

        Nie

        > p. dziennikarzu !

        Artykuł napisała dziennikarka, a nie dziennikarz, krynico mądrości
    • Gość: bb Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na P... IP: *.toya.net.pl 13.04.11, 15:08
      Zgadzam sie z panią Hac. Jedna niedziela handlowa, o której nikt nic nie wie, bez reklamy i zmiany godzin handlu nie nie zmieni. Pamietam, że 2 lata temu na jesieni odbywał sie jarmak na Piotrkowskiej i były tłumy. Więc chętni są, tylko muszą wiedzieć o tych propozycjach, no i nie tylko kilka sklepów. Bo dla tak małego kawałka ulicy z otwartymi sklepami to nikomu sie nie chce się wychodzic z domu.
    • Gość: Judyta Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na P... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.11, 15:47
      Nie dajmy się zwariować. Po całym tygodniu pracy dajmy sobie luzu i wykorzystajmy ten czas na relaks. Piotrkowska potrzebuje wolnego wjazdu i parkingów a nie katorżniczej pracy na okrągło. Tłumaczenie, że markety pracują w niedzielę a Piotrkowska nie to pie...... głupot. Dojdzie w niedługim czasie, że Piotrkowska będzie pracować w niedzielę a potem może całodobowo. Sorry ale nie tedy droga.
    • Gość: D.S. Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na P... IP: *.zdnet.com.pl 13.04.11, 16:19
      Dajmy ludziom możliwość dojechania na te zakupy a później zastanawiajmy się nad otwieraniem sklepów w niedziele , wydłużaniem czasu pracy . Jeżeli klient musi zasuwać kilometr do sklepu to na pewno wybierze galerie handlowe .
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.11, 08:37
        > Jeżeli klient musi
        > zasuwać kilometr do sklepu to na pewno wybierze galerie handlowe .

        Ale patrz - ludzie wybierają Manufakturę, a tam muszą czesto dalej drałować do sklepu niż kilometr...
        • Gość: a Re: Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na IP: *.wroclaw.mm.pl 14.04.11, 09:35
          Chyba nie masz wyczucia odłegłości. Dalej niż kilometr? W Manufakturze?
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.11, 10:14
            Ano - zaparkuj sobie np przy kinie (bo miejsce parkingowe możesz mieć w różnym miejscu), to np do reala będziesz miał ładny kawałek. Dodatkowo, a propos parkowania pod sklepem, cały czas tu ktos ten przykład daje, że w manufakturze to pod wejściem niemal parkuje, ale jakoś nikt nie chciał sie umówić by zaparkowac pod wejsciem do emika w manufakturze....
            • Gość: a szukasz dziury w calym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.11, 13:15
              Ale jak idę do Reala to z powrotem (z zakupami) wracam z WÓZKIEM. I zakupy mi nie ciążą. Poza tym spod kina do Reala wcale nie jest ta daleko. Zresztą po co mam parkować pod kinem jak zawsze jest pełno wolnych miejsc parkingowych przy Leroy Merlien. A stąd do Reala jest rzut beretem.

              Chcesz mnie przekonac, że zakupy przy Piotrkowskiej mozna robic rownie łatwo? Karkołomne zadanie.
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: szukasz dziury w calym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.11, 13:19
                > Zresztą po co mam parkować pod kinem jak zawsze jest pełno wolnych miejsc
                > parkingowych przy Leroy Merlien. A stąd do Reala jest rzut beretem.

                To juz zależy od dnia, pory ect. Tak samo jak przy piotrkowskiej, są bliżej parkingi - nie musisz przemierzać kilometra od zaparkowanego auta.

                > Chcesz mnie przekonac, że zakupy przy Piotrkowskiej mozna robic rownie łatwo?

                Nie da się, bo za bardzo nie ma gdzie zrobić, sklepów tyle co kot napłakał, a już czynnych w rozsądnych godzinach, prawie w ogóle, więc nikogo nie chcę przekonac, że da się zrobić równie wygodnie zakupy, tylko, że przyczyna jest jakby inna, a nie ta, że nie ma gdzie zaparkować w okolicy.
                • Gość: szymek Re: szukasz dziury w calym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.11, 13:22
                  > > Zresztą po co mam parkować pod kinem jak zawsze jest pełno wolnych miejsc
                  >
                  > > parkingowych przy Leroy Merlien. A stąd do Reala jest rzut beretem.
                  >
                  > To juz zależy od dnia, pory ect. Tak samo jak przy piotrkowskiej, są bliżej par
                  > kingi - nie musisz przemierzać kilometra od zaparkowanego auta.

                  No coż. Słowo podsumowania - bredzisz.
                  • Gość: Kaczus (Tomek) Re: szukasz dziury w calym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.11, 13:24
                    slowem podsumowania "a nie bo ty" - tak samo trafny komentarz i tak samo na temat.
                    • Gość: szymek Re: szukasz dziury w calym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.11, 13:25
                      Trudno rozmawiać z kims kto twierdzi, że Ziemia jest płaska. A ty właśnie tak twierdzisz.
                      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: szukasz dziury w calym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.11, 13:32
                        O - ciekawe gdzie tak twierdze? Na razie, jedynie to Twoje stanowisko. A dokładniej, To ty twierdzisz, że ja tak twierdzę... Więc jak chcesz dyskutować z własnymi wymyślonymi argumentami, to może nie podczepiaj się pod czyjeś komentarze. To dziecinne jest.
                        • Gość: szymek Re: szukasz dziury w calym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.11, 13:40
                          Jak tak bardzo chcesz kupować przy Piotrkowskiej to kupuj. Możesz tam kupić wszystko co chcesz - są księgarnie, szmateksy (większość łodzian zaopatruje się w takich sklepach a odzież z marketów wcale nie jest lepsza), przedstawicielstwa telefonii komórkowej, sklep z płytami (musisz odbić trochę parę metrów w Pomorską), sklepy spożywcze (nawet jest Biedronka - musisz odbić parę metrów w Tuwima). Jest wszystko to, co w centrach handlowych. Jeśli więc masz czas i lubisz szwendać się po powietrzu to rób zakupy przy Piotrkowskiej. Tam znadziesz wszystko to, co w centrum handlowym. Jak zgłodniejesz to może zjeść (wybór knajp większy niz w marketach) i napić się.
                          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: szukasz dziury w calym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.11, 14:12
                            > Jak tak bardzo chcesz kupować przy Piotrkowskiej to kupuj.

                            chcę/nie chcę, co to ma za znaczenie?

                            > Możesz tam kupić wszystko co chcesz

                            skoro tak twierdzisz...

                            > Jeśli więc masz czas i lubisz szwendać się po powietrzu to
                            > rób zakupy przy Piotrkowskiej.

                            tylko co to wnosi do tematu dyskusji?
                            • Gość: szymek Re: szukasz dziury w calym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.11, 14:38
                              To wnosi, że handlowy charakter Piotrkowskiej umiera nie dlatego, że są źli kupcy, że są pozamykane sklepy w niedzielę albo że jest ich mało (gdyby ktoś naprawdę chciał zaopatrywać się przy Piotrkowskiej to nadal jest to możliwe), ale dlatego, że przy Piotrkowskiej nie robi się wygodnie zakupów. Zdecydowanie wygodniej robić zakupy w centrum handlowym. I zajmuje to mniej czasu. Dlatego łodzianie wybierają zakupy w centrum handlowym a nie w sklepach przy Piotrkowskiej. Tym większy należy się podziw dla kupców, że mimo tych niesprzyjających okoliczności jeszcze prowadzą tam działalność handlową. Na pewno oni więdzą więcej na temat możliwości prowadzenia handlu przy Piotrkowskiej niż pani Hac.
                              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: szukasz dziury w calym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.11, 15:03
                                Najpierw przeczytaj ten komentarz:
                                forum.gazeta.pl/forum/w,755,124258423,124300652,Re_Dokad_na_zakupy_w_niedziele_i_dlaczego_nie_na.html
                                Bo podpiąłeś się pod wątek pisząc nie na temat.

                                > To wnosi, że handlowy charakter Piotrkowskiej umiera nie dlatego, że są źli
                                > kupcy, że są pozamykane sklepy w niedzielę albo że jest ich mało (gdyby ktoś
                                > naprawdę chciał zaopatrywać się przy Piotrkowskiej to nadal jest to możliwe)

                                A wiertarką da się wbić gwoździa, tylko po co, skoro można użyć młotka. Jeżeli piotrkowska nie oferuje mi zakupów w taki sposób w jaki chcę je robić, a mogę zrobić je w taki sposób gdzie indziej, to tak zrobię. Proste.

                                > Zdecydowanie wygodniej robić zakupy w centrum handlowym.

                                Dla mnie niewygodnie jest robić i w jednym i w drugim miejscu (może dlatego, że zakupów robić nie lubię), ale to nie ma nic do rzeczy, natomiast, jeśli już wybieram miejsce, to albo orientuje się najpierw, czy daną rzecz w danym miejscu otrzymam (niektóre sklepy mają taką miłą obsługę, że można znaleźć ich numery gg i zapytać, czy coś jest na stanie), dodatkowo jako rekompensatę większych zakupów robię sobie w ten sposób, że lubię udać się w jakieś przyjemne miejsce (kawiarnia/restauracja ect), gdzie mogę sobie odpocząć przed powrotem do domu.

                                > Na pewno oni więdzą więcej na temat możliwości prowadzenia
                                > handlu przy Piotrkowskiej niż pani Hac.

                                Wiesz - z jednej strony może wiedzą, jak się utrzymywać przez jakiś czas, ale z drugiej, jeśli nie słuchają klientów, czego klienci oczekują, to później niech nie płaczą, gdy upadną.

                                Zaleta artykułu pani Hac jest taka, że parę osób dowiedziało się wcześniej, że akcja z otwartymi sklepami w ogóle będzie. I dzięki temu jest szansa, że w ogóle ktoś się pojawi.
                                • Gość: ja Re: szukasz dziury w calym IP: *.wroclaw.mm.pl 14.04.11, 16:06
                                  Tylko że pani Hac zniechęca do robienia zakupów przy Piotrkowskiej. Taka jest wymowa całego artykułu a tytuł nawet wprost o tym mówi. W dodatku Hac wie lepiej od kupców dlaczego handel na Piotrkowskiej powoli umiera. Moim zdaniem ona nie ma żadnych kwalifikacji do wydawania jakichkolwiek opinii na ten temat. A ci którzy takie kwalifikacje mają (kupcy z Piotrkowskiej) są traktowani przez Hac lekceważąco i z góry (w artykule nie ma żadnej wypowiedzi kupca - są tylko tezy stawiane przez laika - czyli dziennikarkę Hac). Rozumiem, że na forum każdy moze sobie pisac co mu przyjdzie do głowy. Ale od samego artykułu z gazety należy oczekiwać trochę więcej. Bo tak naprawdę ten tekst jest na poziomie komentarza na forum.
                                  • Gość: Kaczus (Tomek) Re: szukasz dziury w calym IP: *.toya.net.pl 14.04.11, 20:59
                                    Teksty dziennikarzy GW od dawna są poniżej pewnego poziomu. Zresztą nietylko GW, ogólnie dziennikarstwo zeszło tak trochę na psy i na prawdę rzetelnych to ze swiecą szukac trzeba - to calkiem inna sprawa. A sam fakt, że przed akcją powstał jakikolwiek tekst w GW - to juz trzeba przyjąć in plus, nawet jak odstraszający. Na prawdę wiele ciekawych imprez spotyka się z ciszą od strony dziennikarzy. Więc mimo, ze być może niechcący, to sądzę, że przyczyniła się do tego, ze więcej osób może się pojawić.
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.11, 10:15
            A jeszcze jedno - ten kilometr jest odpowiednikiem kilometra podanego w komentarzu wczesniejszym...
        • Gość: D.S. Re: Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na IP: *.zdnet.com.pl 14.04.11, 13:10
          Ale musisz przyznać że większą część tej trasy pokonują pod dachem , w cieple i "suchą nogą".
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.11, 13:16
            To juz zależy co kto lubi, ogólnie wolę pokonać często drogę na świeżym powietrzu a nie w klimatyzowanym bunkrze, ale to już kwestia osobistych upodobań.
            • Gość: szymek Re: Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.11, 13:21
              Szczególnie jak pada deszcz, wieje wiatr lub pada śnieg. No faktycznie - co kto lubi.

              p.s. ja gdy chcę się przejść to czekam na ładną pogodę i idę lub jadę do parku.
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.11, 13:23
                No widzisz, a są tacy idioci, którym mało śniegu i jadą w góry, bo tam więcej pada....

                Ale tak jak napisałem, jak kto co lubi. No i rozumiem, że codziennie pada deszcz lub snieg, a huragany to takie, że wiatrowe elektrownie tylko stawiać na całej długości Piotrkowskiej...
                • Gość: szymek Re: Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.11, 13:28
                  Jak chcę spacerować to idę do parku a nie idę śmierdzącą ulica, gdzie nie ma roślinności a za to jest pełno żulerni. Do centrum handlowego też jadę w celu jak najszybszego zrobienia zakupów a nie na spacer. No ale - co kto lubi.
    • Gość: światowy Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na P... IP: *.146.26.58.nat.umts.dynamic.eranet.pl 13.04.11, 22:30
      I tym się różnimy od świata i najdroższych czynszowo ulic że tam są prawdziwe markowe
      salony na ruchliwych pełnych życia ulicach,a u nas wszyscy zapracowani jak głuptaki i szczytem są zakupy w Biedronce(nawet premier tam podobno robi) i Galeriach(Sztuki???) handlowych z chińskimi kolekcjami np Top-Secret.Najlepsza w rankingu światowym ulica -zobacz
      5tha Avenue w Google

      Piotrkowska - Google -grafika -piękne puste miasto -tak nas widzą.
    • Gość: Łodzianin.a Na Piotrkowską IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.11, 23:37
      Piotrkowska jest atrakcyjna ,a będzie najbardziej atrakcyjną ulicą jak ją otworzą dla ruchu samochodowego ,i wyremontuja pozostałe kamienice ,podświetla ,zrobia parkingi ,sprzedadzą lokale i kamienice prywatnym inwestorą ,wyremontuja przyległe ulice i ich nieruchomości , a wtedy radni mogą powiedzieć że już nie są bezradni .
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Na Piotrkowską IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.11, 08:39
        Hmmm na Gdańskiej, czy Kościuszki sa perełki architektury, jest ruch samochodowy, a turyści tam co najwyzej zaglądaja, bo spacerować woli się tam, gdzie tych aut nie ma....
        • Gość: szymek Re: Na Piotrkowską IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.11, 13:59
          To w Łodzi są jacyś turyści? Jedyni o jakich słyszałem to wycieczki z Izraela (zwiedzają cmentarz i stacje Radegast - ewentualnie jadą do jakiegoś centrum handlowego)
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Na Piotrkowską IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.11, 14:14
            A co mnie obchodzi, co słyszałeś i od kogo? Jeśli o czymś nie wiesz, nie znaczy, że to nie istnieje....
            • Gość: szymek Re: Na Piotrkowską IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.11, 14:41
              Podaj w takim razie dane świadczące o tym, że Łódź ma turystów, którzy przyjeżdzają do tego miasta w celu ZWIEDZANIA. Takich turystów, poza wycieczkami z Izraela prawie nie ma.
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Na Piotrkowską IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.11, 15:07
                Turysta to nie tylko ten co przyjezdża zwiedzać, ale wielu innych turystów przy okazji zwiedza. Rozważ to. Zresztą sam bywam takim turystom. Odwiedzając jakieś miejsce z jakiejś biznesowej, albo jeszcze innej przyczyny (koncert, impreza zgodna z moimi zainteresowaniami i wiele innych), często zwiedzam miejsca, gdzie przybywam, czasem da się załapać również na zwiedzanie z przewodnikiem. I wiesz tak tez dzieje się w Łodzi. Więc nie tylko turyści z Izraela, czy też dzieciaki w ramach zajęć szkolnych zwiedzają miasto, ale również turyści przyjeżdżający załatwiać rózne sprawy, jesli mają trochę wolnego czasu.
    • Gość: 1 Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na P... IP: *.astral.lodz.pl 14.04.11, 00:13
      Widzę że wszyscy tu zebrani bardzo chętnie jeżdza po Starówce Krakowa. po Półwiejskiej w Poznianiu, tej głównej ulicy z gdańska itp. Tam jakos samochodów NIGDZIE nie ma a ludzie są. A tu sa lumpeksy. A to że Ci nasi handlowcy od 20 lat zjadający zeby na handlu i wiedzący wszystko o nim ciągle na niej siedzą zamiast mieć sieć sklepów i nie siedziec na piotrkowskiej? No to handlowcy pełna gęba od 20 lat siedząc w jednym miejscu. Ze sklepów na pietrynie jedyny to Demi Clear (czy jakos tak) reszta to sklepiątka a nie sklepy.
    • Gość: łodzianka Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na P... IP: *.play-internet.pl 14.04.11, 09:02
      Idźmy wszystcy na Piotrkowską, wspomóżmy nasze miasto i handlowców!!!
    • Gość: swiatowy Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na P... IP: *.toya.net.pl 14.04.11, 10:58
      Popierajmy francuskie , niemieckie ,portugalskie sieci nie płacące podatków a na pewno nie dogonimy BRUNEI. W EUROPIE w niedziele w wielu krajach jest zakaz handlu i ludzie żyją na poziomie wyższym niż u nas . TYLKO w POLSCE jest takie wykorzystywanie ludzi do pracy w niedziele .A MATOŁY niech pomyślą o dzieciach ,rodzinach ,i normalnym życiu a nie o modzie na bywanie w marketach ,zamiast odpoczynku w parkach, na placach zabaw ,basenach .To ciągle lepsza inwestycja niż konsumowanie kolejnych PROMOCJI
      • parkomat Re: Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na 14.04.11, 12:09
        > Popierajmy francuskie , niemieckie ,portugalskie sieci nie płacące podatków

        O, to zdradź tajemnicę na jakiej zasadzie one "nie płacą podatków". I jeszcze powiedz których.
        • Gość: toja Re: Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.11, 22:28
          W Łodzi płacą tylko podatek od nieruchomości
          • parkomat Re: Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na 15.04.11, 07:56
            A VATu i CITu nie płacą? Magicznie?
            • Gość: toja Re: Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.11, 10:06
              Płacą ale nie w Łodzi tylko w miejscu zarejestrowania siedziby firmy. tak jak np. podatek od wynagrodzeń pracowników . Zresztą tak jest ze wszystkimi firmami mającymi oddziały. poczytaj trochę ustawy podatkowe to będziesz wiedzieć więcej. Łódź nic nie z tego finansowo, że jest w mieście kilkanaście centrów handlowych
              • parkomat Re: Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na 16.04.11, 16:35
                Wszystkie firmy płacą podatek do urzędu skarbowego i "Łódź nic z tego nie ma", bo urząd miasta nie rządzi urzędem skarbowym i nie podbiera mu pieniędzy z konta. Łódź dopiero potem dostaje subwencję z budżetu centralnego - poczytaj ustawę, to zrozumiesz. A firma Tesco, jak wszystkie inne, płaci normalnie podatki, niezależnie od tego ile razy w roku zmienia nazwę swoim sklepom.
                • Gość: zrozumienie Re: Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na IP: *.wroclaw.mm.pl 17.04.11, 00:20
                  Ale jeśli firma ma centralę gdzie indziej to płaci podatki tam gdzie ma centrale. Zastanow sie nad tym. Moze ty tez zrozumiesz.
                  • parkomat Re: Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na 17.04.11, 07:51
                    Wszystkie podatki (poza tym od nieruchomości) każda firma w Polsce wpłaca na konto tego urzędu skarbowego, gdzie jest zarejestrowana. Te "podatki od wynagrodzeń pracowników" też. Firma Tesco sp. z o.o. jak wynika z wpisu w KRS (krs.ms.gov.pl/Podmiot.aspx?nrkrs=0000016108) swoje podatki wpłaca do Urzędu Skarbowego Kraków-Stare Miasto. Dopiero potem, Urząd Miasta Krakowa otrzymuje od rządu w postaci dotacji ok. 6% tej kwoty, która Tesco zapłaci jako CIT. W tym czasie Urząd Miasta Łodzi otrzyma 40% podatków od wynagrodzeń pracowników łódzkiego Tesco.
                    Ba, a składki ZUS wszyscy w Polsce wpłacają na konto tego samego ZUSu. To dopiero!
                    • Gość: ja Re: Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na IP: *.wroclaw.mm.pl 17.04.11, 09:13
                      No i chodzi wlasnie o te podatki, ktore placi pracodawca. Juz zrozumiales? Fajnie.
    • Gość: Literatka Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na P... IP: *.mnc.pl 14.04.11, 15:57
      Chciałabym chodzić na Piotrkowską, jak kiedyś, ale przywykłam do jeżdżenia samochodem i brak możliwości przejazdu Piotrkowską trochę mnie odpycha. Mając w perspektywie tak skomplikowane nakazy, to w efekcie wole podjechać do Galerii, gdzie tez nie parkuje pod samym sklepem i liczę się z tym, że jak coś kupie to będę musiała to dźwigać na parking, ale mam ten komfort, że wyjadę z parkingu w określonym kierunku, a jak zacznę skręcać w okolicach Piotrkowskiej to już mi się nie chce. Tym bardziej, że zakazy nie dotyczą wszystkich aut, są takie co jeżdżą po Pietrynie, bez kompleksów, mnie żal na mandaty. Niech wróci ruch uliczny i ludzie sami zadecydują gdzie wolą chodzić, bo ja chętnie przejdę się Piotrkowską.
    • jagna-m Jak zwykle obiektywna 15.04.11, 22:09
      Autorka tego artykułu, chyba skończyła "marketing i zarządzanie":). Jest tak mądra i wszystko wiedząca, że dziwię się co robi w redakcji gazety. Widać, że jest przeciwniczką Piotrkowskiej i obojętne co robią przedsiębiorcy z tej ulicy i tak zostanie przez nią skrytykowane. Pracują w niedzielę źle, nie pracują też źle. Zero konsekwencji. Zamiast chwalić inicjatywę, którą kupcy przejawiają, to ją wyśmiewa. Jeśli jest Pani taka genialna, to może ma Pani skuteczne rozwiązanie, jak przywrócić Piotrkowskiej jej dawny blask. Pewnie taki sam jak nasi radni: wymienić nawierzchnię, posadzić kwiatki, postawić ławeczki. Niestety to za mało. Przywrócenie ruchu samochodowego na Piotrkowskiej (dla wszystkich), wybudowanie parkingów, to jest to, co może pomóc. Niestety, wiele się pisze o takim rozwiązaniu i nikt nie chce nawet spróbować. Przecież w okresie jesienno - zimowym nie ma ogródków i to byłby najlepszy czas na eksperyment wprowadzenia ruchu na Piotrkowskiej. Pozdrawiam
    • Gość: Bogusław znowu ta Pani Hac IP: *.zdnet.com.pl 16.04.11, 13:42
      Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że Pani Ola Hac to zła kobieta jest! Potrafi krytykować wszystko i wszystkich.Jad aż tryska z każdego artykułu. A już szczególnie uczepiła się się kupców na Piotrkowskiej, którzy nie mogąc patrzeć na kolejne durne decyzje Rady Miasta niszczące moją ukochaną Pietrynę, postanowili ją ratować. Polecam kolejną bardzo ciekawą inicjatywę kupców z ulicy Piotrkowskiej - GALERIA PIOTRKOWSKA - zakupy z Kulturą! - znajdź nas na facebook.com! Swoją drogą to dziwię, że dość obiektywna gazeta.pl publikuje artykuły tak tendencyjnej osoby.
      • Gość: dlaŁodzi obiektywizm GW ???????? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.04.11, 08:58
        chyba przesadziłes
    • Gość: gr_az Dokąd na zakupy w niedzielę i dlaczego nie na P... IP: *.ms.lnet.pl 16.04.11, 17:53
      Bez wprowadzenia ruchu samochodowego na ul. Piotrkowską i możliwości parkowania w pobliżu sklepu , nie będzie klientów . Dzisiaj liczy się czas , wszystkim go brakuje . Szybki dojazd do wybranego sklepu i możliwość zaparkowania , to jest to , czego klient poszukuje .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja