mineyko 21.05.11, 17:42 Błąd! Należy pomyśleć o edukacji od chwili poczęcia. Zaistnieje wtedy szansa, na doświadczonych, 20-sto letnich prezesów np. banków. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: uch Sześciolatki pójdą do szkół, żeby... uniknąć tłoku IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 21.05.11, 17:52 Bardzo dobrze. Moja corka ma osiem lat i wlasnie konczy trzecia klase. Uwielbia chodzic do szkoly (publicznej, tyle ze nie w Polsce), podobnie jak wszystkie pozostale dzieci w jej klasie. Jej nauczyciele pracuja duzo wiecej niz ich odpowiednicy w Polsce i nigdy nie slyszalem, zeby krorys z nich narzekal. Zajecia trwaja codziennie od 9 do 15:35. Do tego dochodza codzienne kolka zainteresowan i dodatkowe zajecia w sobote od 9 do 14:10. Tak, tak, w sobote rowniez da sie chodzic do szkoly i to z ogromna checia. Ostatnio porownywalem jej podreczniki z polskimi (Wesola Szkola). Wesola Szkola wypada niestety tragicznie, szczegolnie z matematyki. Swiat posuwa sie do przodu i trzeba go gonic, a dziecinstwo spedzone w szkole jest czesto duzo ciekawsze niz to na trzepaku pod smietnikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nika W Polsce miałaby inne zdanie. IP: *.kielce.hypnet.pl 21.05.11, 18:31 Kluczowe sformułowanie: " tyle że nie w Polsce". Nie masz nic do powiedzenia na temat naszych dzieci w Polsce, bo tu nie mieszkasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uch Re: W Polsce miałaby inne zdanie. IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 21.05.11, 20:05 Alez mam! Zarowno ja, jak i moja zona rozpoczelismy edukacje w polskich szkolach publicznych w wieku szesciu lat oczywiscie jeszcze za komuny. Jako osiemnastolatkowie bylismy juz studentami. Moje wsponienia z polskich szkol sa dosyc mieszane, ale wlasnie to powinno sie zmieniac. Wysylanie dzieci do szkoly w wieku siedmiu lat nic tu nie pomoze. Aby zmienic polska szkole, trzeba sie w te zmiane zaangazowac. To rodzice musza wywierac presje na nauczycieli, zeby ci zaczeli lepiej pracowac. Moi rodzice nie mieli z tym problemow, nawet za komuny. Dobrze jest narzkac nic nie robiac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nika Re: W Polsce miałaby inne zdanie. IP: *.kielce.hypnet.pl 22.05.11, 09:16 Nie masz- to nie twoja córka miałaby chodzić do podstawówki, gdzie nie sposób skorzystać z toalety, bo jest brudna, spłuczka nie działa, nie ma papieru, drzwi nie maja zamka, a dyrektor zrzuca winę na uczniów. To nie twoje dziecko nie będzie miało możliwości umyć rąk przed posiłkiem, a nawet go zjeść, bo nauczycielka każe zostać na przerwie w klasie i przepisać do końca z tablicy. To nie twoje dziecko spędzi cały rok w szkolnej ławce, bez spacerów i wyjścia na świeże powietrze- bo nauczycielka nie weźmie sama 30 dzieci na dwór. To nie twoje dziecko obsłucha się przed szkoła bluzgów i przekleństw. Żyjesz w innym kraju i nie masz pojęcia o realiach polskiej szkoły. Dzieci intelektualnie podołają programowi podstawówki, ale lepiej mają w przedszkolnej zerówce- spacery, zabawa, zadbane toalety, regularne posiłki pod kontrolą nauczycielek. Umyte ręce po piaskownicy i przed jedzeniem. Ruch i przerwy w nauce odpowiadające trybowi przedszkolnemu, a nie co 45 minut (żeby nie przeszkadzać starszym klasom...) SZKOŁY nie są przygotowane na młodsze dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: man Re: W Polsce miałaby inne zdanie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.11, 19:28 zgadza sie SZKOŁY NIE SĄ PRZYGOTOWANE... ale tam na górze tego nie chcą widzieć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uch Re: W Polsce miałaby inne zdanie. IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 23.05.11, 17:27 Widze, ze odbijanie pileczki wychodzi kazdemu najlepiej. Ja doskonale wiem, jak wygladaja polskie szkoly. Wiem rowniez to, ze te szkoly sie nie zmienia bez nacisku ze strony rodzicow. Zaden urzednik w zadnym ministerstwie nie zmieni mentalnosci osob pracujacych w szkolach. Moga to zrobic tylko dobrze zorganizowani rodzice, ktorzy zamiast narzekac wezma sie do robory, zaczynajac od sprzatania szkolnych kibli. Teraz pewnie uslysze, ze od tego jest sprzataczka i tak znow pileczka zostanie odbita, a szkoly pozostana takie, jakie byly. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oskar A gdzie czas na dzieciństwo? IP: *.bialystok.vectranet.pl 21.05.11, 19:10 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nika Propaganda. IP: *.kielce.hypnet.pl 21.05.11, 18:38 I tak jest wyż- klasy mają nawet po 30 dzieci. Dopisz swojego sześciolatka- będzie 31 na liscie. A w przyszłym roku dyrektorzy będa musieli przyjąć wszystkie sześciolatki i siedmiolatki, więc zrobią dwie klasy po 20 osób, zamiast jednej z 40. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edek Re: Propaganda. IP: 79.97.75.* 21.05.11, 23:20 > sześciolatki i siedmiolatki, więc zrobią dwie klasy po 20 osób, zamiast jednej > z 40. to co piszesz ma sens jedynie jesli edukacje widzisz jako szkole podstawowa i gimnazium niektorzy jednak beda chcieli isc do licem czy pozniej na studia i konkurencja wtedy poprostu bedzie wieksza Odpowiedz Link Zgłoś
str-ato Sześciolatki pójdą do szkół, żeby... uniknąć tłoku 21.05.11, 18:43 Glupota. I tyle....zgadzam sie, ze szkola to ciekawe miejsce ale wiedze trzeba zdobywac samemu. Nauczyciele sa malo obiektywni, i pracuja z dziecmi wyrozniajacymi sie...szkoda, ze tylko tymi. Dzieci slabsze sa pernamentnie olewane i chodza do szkoly z opinia gorszych. Nauczyciel w Polsce to czlowiek zakompleksiony, ktory wine za swoje nieudane zycie karze uczniow. Czas leci....a nasze panstwo szuka rozwiazan, ktore sa chore. Brak pomocy rodzinom wielodzietnym czyli tym, ktore maja utrzymywac przyszlych emerytow, a rodzinom ubogim wola zabrac dzieci niz wspomoc. Reforma oswiaty z podzialem na szkoly podst. oraz gimnazja to wylegarnia przestepczosci i patologii. Dzis mial nastapic koniec swiata wg. jakiegos amerykanskiego inzyniera....wiec zycze milego zycia w nowym swiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oskar Zajęcia dodatkowe dla przedszkolaków?????????????? IP: *.bialystok.vectranet.pl 21.05.11, 19:08 "... zajęcia pozalekcyjne z angielskiego, tańca, rzeźby czy informatyki ..." nie zabierajcie dzieciom dzieciństwa bo was znienawidzą i tego nie zapomną Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uch Re: Zajęcia dodatkowe dla przedszkolaków????????? IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 22.05.11, 04:06 A co powiesz na zajecia teatralne (pietnascioro dzieci w tym samym wieku uklada sztuke teatralna i bierze w niej udzial jako aktorzy-super zabawa), szachy (corka je uwielbia), dziennikarstwo (pisanie wlasnej gazetki szkolnej pod okiem rodzica-dziennikarza, za to bez udzialu nauczycieli; gazetka wydawana jest raz w miesiacu i corka pisze do niej komiksy; dla gazetki pracuje trzydziescioro dzieci), gimnastyka cyrkowa-zamiast trzepaka. Angielski-zna od urodzenia. Moze chinski? Znaczna czesc jej kolegow juz sie uczy tego jezyka. Poza tym to juz chyba tylko w Polsce dziecko szescioletnie jest jeszcze przedszkolakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nika Re: Zajęcia dodatkowe dla przedszkolaków????????? IP: *.kielce.hypnet.pl 22.05.11, 09:27 Zajęcia, które opisujesz, w Polsce są- płatne, poza szkołą, Szkoła oferuje kilka kółek interesowań dla szkolnych kujonków, dziecko przeciętne, czy z gorszymi stopniami i tak nie jest do niego przyjęte. W przedszkolach wiekszość zajęć dodatkowych- rytmika, angielski- jest bezpłatnych. Karate, balet i inne- płatne po 5 zł za tydzień ( w szkole po 15-20 za spotkanie, bo najczęściej to prywatna firma wynajmujaca lokum w szkołach). Na polskich osiedlach na trzepakach nie ma dzieci- są w domach, świetlicach plus, u Siemachy itd, przedszkolach lub na zajęciach pozaszkolnych opłaconych przez rodziców. Zdaje się, że nie masz pojęcia, ze ostatnim przeżytkiem PRL-u ze starą kadrą w Polsce została właśnie- podstawówka... Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Dzisiaj szkoły to przypominają przedszkola. 21.05.11, 20:49 Za moich czasów nie było zmiłuj, u mnie już w pierwszej klasie podstawówki 3 czy 4 kolegów nie otrzymało promocji. Teraz pierwsze klasy podstawówki to przedszkole. Odpowiedz Link Zgłoś
pis-dryk Sześciolatki pójdą do szkół, żeby... uniknąć tłoku 21.05.11, 21:22 w polowie maja przyszla do szkol korespondencja z ministerstwa, ktora glosi wszem i wobec, ze od roku szkolnego 2013/14 do zerowki moga isc juz 4-latki (takie, ktore w tym roku szkolnym, czyli 2014, skoncza 5 lat)! niestety rodzice juz zapisuja do zerowek swoje 4-letnie dzieci. ja sie pytam: po co? bo szkola jest za darmo, a w przedszkolu trzeba zaplacic? o to chodzi? i dla tych, co pisza, ze 1 klasa to betka i przedszkole: od waszych czasow byla juz reforma, a kolejna wchodzi od wrzesnia. zmieniaja sie podreczniki i cwiczenia dla klas pierwszych. jednoczesnie nauczyciel ma obowiazek zrobic wiecej zajec ruchowych i artystycznych. ale nikt nie widzi tego, ze wowczas postawy programowej nijak nie da sie realizowac. do tego juz w 2. polroczu pierwszej klasy SP sa pelne, dosc dlugie (na pol strony) teksty. to wszystko z blogoslawienstwem i batem ministerstwa. jaki bedzie efekt tego za lat 14-15? kto nie wie, temu pospiesze z wyjasnieniem: w szeregi doroslych wejda mlodzi ludzie, ktorzy nie beda w stanie sie poprawnie podpisac. i to zadna przesada, bo juz idzie wielka taka "alterantywna" fala (dobrze, kiedy w klasie III 2 osoby w klasie czytaja plynnie, bo reszta co najwyzej duka, nie mowiac o tych, ktorzy w ogole nie czytaja). pozdrawiam rodzicow, ktorzy beda mieli teraz bardzo twardy orzech do zgryzienia. i nie pozdrawiam tych, ktorzy maja piach zamiast mozgu i posylaja takie maluchy w mury szkol. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uch Re: Sześciolatki pójdą do szkół, żeby... uniknąć IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 22.05.11, 00:51 I znow to straszenie. Dlaczego szesciolatki w kazdym innym rozwinietym kraju radza sobie w szkole a w Polsce nie moga? Polskie podreczniki szkolne, te po reformie, wcale nie sa na wyzszym poziomie niz te w innych krajach, a wrecz przeciwnie. To, ze dzieci w trzeciej klasie nie potrafia czytac jest wina zlej pracy nauczyciela i braku zainteresowania ze strony rodzicow. Ta sprawa nie ma nic wspolnego z tym czy dziecko ma szesc, czy siedem lat idac do pierwszej klasy. Gdy na poczatku pierwszej klasy szkoly podstawowej okazalo sie, ze moja corka czytala sylabami zamiast calymi slowami, natychmiast dostala korepetytora. Nawet nikt w szkole nie pytal nas o zgode. I tu niespodzianka, korepetytorem nie byla Pani Nauczycielka, a jeden z rodzicow, kory robil to za darmo. Zreszta korepetycji w szkole udzielala cala masa rodzicow i to z roznych przedmiotow. Po trzech miesiacach corka czytala juz siedemdziesiecio-stronicowe teksty a w trzeciej klasie zaczela pisac wiersze. No tak, ale takie cos mozliwe jest tylko za granica.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ET Re: Sześciolatki pójdą do szkół, żeby... uniknąć IP: *.dyn.optonline.net 22.05.11, 06:58 Gość portalu: uch napisał(a): > I znow to straszenie. Dlaczego szesciolatki w kazdym innym rozwinietym kraju ra > dza sobie w szkole a w Polsce nie moga? ple ple ple. Moja corka tez nie uczy sie w PL, ma osiem lat i uczeszcza do trzeciej klasy. W klasie jest jednym z najmlodszych dzieci. Uczy sie bardzo dobrze, zalicza sie do grupy "ponadprzecietnych" ALE uczyc sie i chodzic do szkoly juz nie lubi. W poprzednich latach bylo fajnie, sporo nauki poprzez zabawe. Teraz wszystko toczy sie wokol testow, nie ma zglebiania wiedzy a jest wkuwanie informacji ktorych dziecko w tym wieku nie jest w stanie pojac. Po kie licho osmiolatek ma na pamiec znac tabliczke mnozenia do dwunastu, przeliczanie masy i wagi w/z-na jednostkach amerykanskich i europejskich, lancuch pokarmowy z kalsyfikacja organizmow, budowe atmosfery, klasyfikacje chmur, uklad sloneczny, etc. etc.?! Nie mowiac o tym ze dziecko w tym wieku nie jest w stanie wysiedziec ciurkiem szesc godzin bez ruchu, otwierania buzi, skoncentrowane tylko na pisaniu, czytaniu i sluchaniu nauczycielki. Porownalam niedawno polskie ogolnokrajowe testy dla szescioklasistow zamieszczone na gazetowym portalu, fakt ze moje dziecko nie mialoby problemu z ich rozwiazaniem, ale tak naprawde co z tego? Sa rodzice ktorzy skutecznie ucza czytac juz dwulatki, wg badan w pozniejszym zyciu te dzieci nie cierpia czytac ksiazek, nie potrafia czerpac z czytania przyjemnosci, geniuszami tez nie zostaja. Malpa nauczona pare zwrotow na migi tez nagle nie traci owlosienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zetemka Sześciolatki pójdą do szkół, żeby... uniknąć tłoku IP: *.19.165.124.osk.enformatic.pl 22.05.11, 08:42 Dlaczego polskie dzieci, w innych krajach przeskakują od razu przynajmniej jedną klasę wyżej? To pytanie do "uch". Nikt mi nie powie, że posyłanie dziecka 6-letniego ( na wzór innych krajów jest dobre). Zmieńcie programy tak , jak w innych krajach. Wtedy po ukończeniu szkoły podstawowej, dzieci nie wiedzą , gdzie są położone inne kraje. Przecież do tej pory, kto chciał to mógł dać dziecko sześcioletnie do I klasy. Nie bierzcie pod uwagę jednej szkoły, tej warszawskiej, którą trzeba pokazać, to jest dobrze wyposażona. Idźcie w teren do przeciętnej polskiej szkoły. Jakie zajęcia z rzeźby, dodatkowe języki.?Kto na to daje? Idiotyzm i zakłamanie. Robienie rodzicom wody z mózgu. Zdało by się powiedzieć. Oto skutki ostatniego nauczania w polskich szkołach. Nawet dorośli już nie potrafią realnie myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: Sześciolatki pójdą do szkół, żeby... uniknąć 22.05.11, 18:29 Gość portalu: zetemka napisał(a): > Dlaczego polskie dzieci, w innych krajach przeskakują od razu przynajmniej jedn > ą klasę wyżej? W jakich krajach tak jest? Afrykanskich? To jeden z polskich mitow, sam pomysl jak dziecko ktore nie zna jezyka kraju w ktorym mieszka moze "przeskoczyc" klase? Co najwyzej do tylu (takie przypadki znam). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: man Sześciolatki pójdą do szkół, żeby... uniknąć tłoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.11, 09:06 a gdzie są te szkoły z osobnym wejściem i osobną toaletą dla sześciolatków? pic na wodę! nauka przez zabawę, też pic na wodę, kadra wogóle nie jest przygotowana tyle samo wymaga od sześciolatka co siedmiolatka, nie pomaga nie chwali, eeee szkoda gadać.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mapi7 Re: Sześciolatki pójdą do szkół, żeby... uniknąć IP: *.toya.net.pl 22.05.11, 10:33 Kolejny beznadziejny artykuł pana Markowskiego, który gdy się czepi jakiegoś tematu, to będzie w kółko go wałkował, bo nie potrafi zauważyć nie znając się na przepisach polskiego prawa oświatowego tworzonego przez MEN ISTOTNYCH PROBLEMÓW polskiego ucznia i ich rodziców. Te problemy już są lub nadciągną dla szkół podstawowych od 1 IX. 2012 r. wraz z rozporządzeniami pani Hall o organizowaniu kształcenia, wychowania i opieki dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnych oraz niedostosowanych społecznie w szkołach podstawowych. TO BĘDZIE NIESŁYCHANY PROBLEM, ale media milczą. Ani słówka, bo czepiły się od kilku lat sprawy pójścia dzieci 6-letnich do szkoły . Pisanina pana Markowskiego ma zawsze jeszcze jedną skazę. Obojętne jaka jest obiektywna rzeczywistość i fakty, to w artykule tego pana jest zawsze JEGO teza i przekonanie. Czyli jeżeli coś jest białe w rzeczywistości, ale pan Markowski uważa , że jest czarne, albo czarne będzie lepszym "niusem", to w artykule jego będzie czarne. Problem dzieci 6-letnich w szkole to wydmuchana przez media histeryczna bańka. Kto nie chce nie musi posyłać dziecka 6-letniego do szkoły. To jest obowiązkowe od 1.IX.2012 r. Rodzice w 3 roku funkcjonowania możliwości wyboru wiedzą jak inne dzieci 6-letnie sprawdziły się w szkole - z mediów i od znajomych. Panie Markowski! Rodzice swój rozum mają!!!! Zapisali 6-letnie dziecko do szkoły, bo chcą, żeby uczyło się czytać i pisać, a nie przygotowywało się do tych umiejętności w przedszkolu. Nikt tych rodziców przymusem do szkół nie ciągnął. Każde dziecko 6-letnie jeżeli nie poszło do szkoły, to musiało być przyjęte do "zerówki" mówiąc po dawnemu i nieprawidłowo. A tłoku w przyszłym roku nie będzie , mimo pójścia do szkół dwóch roczników, bo jest niż demograficzny i szkoły podstawowe mają miejsca lokalowe, bo były budowane przed niżem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poor people PO-lityka POORodzinna IP: 80.50.133.* 21.06.11, 18:08 na każdego ucznia rząd daje gminie 3590 zł rocznie (na przedszkolaka nic) ...NIE MAM WIĘCEJ PYTAŃ - każdy równy wobec prawa, ale bardziej dbamy o politykę urzędniczki z MEN niż o realne potrzeby obywateli. Odpowiedz Link Zgłoś