Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla ws...

IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 09:21
Nareszcie rozsądny komentarz. Do tego obowiązkowe OC! Dziś rano taki pacan wyskoczył mi przed maskę kiedy ruszyłem na skrzyżowaniu.Potem prezentował jazdę slalomem między pojazdami. Zadowolony z siebie i bezkarny. jestem ciekaw co by się działo, gdybym powtórzył jego manewry autem.
    • Gość: Łapiduch Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla ws... IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 09:34
      Artykuł na temat i opisuje to co dzieje się na ulicach, ale całość psuje jedno zdanie "Rower zrobił się modny. Niestety."
      Jestem za obowiązkiem posiadania karty rowerowej, sam taki dokument uzyskałem po egzaminie w wieku 11 lat.
      Najgorsze jest to że rowerzyści który najczęściej łamią zasady podane w artykule przeważnie są kierowcami ,którzy np. jeszcze do wczoraj jeździli autem i psioczyli na rowerzystów a dziś pokazują że nie są lepsi.
      • Gość: luc Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.4web.pl 25.05.11, 12:28
        >jeździ chodnikiem

        Tak, jeżdzę chodnikiem. Kiedy pani Aleksandra Hac spędzi pól roku na wyciągu, bo kiedy jeżdziła jezdnią, to ktos dla zabawy otworzył drzwi samochodu jadąc, około 80km/h, to zrozumie dlaczego sporo rowerzystów jezdzi chodnikiem. I nie mam zamiaru NIGDY jeżdzić jezdnią
        • Gość: Tommy Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.05.11, 13:54
          chyba nie wiesz jakiej potrzeba siły by otworzyc drzwi jadac 80km/h...

          rowerzysci wypisuja głupoty az sie czytać odechciewa...
          • Gość: ~~~~~~ Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 16:16
            ~Jeżdżę rowerem po chodniku tam gdzie jest duże zagęszczenie samochodów,i wąskie ulice.
            Jestem kierowcą i wiem jak trudno jedzie w szczycie samochód obok samochodu,a jeszcze rower na ulicy do tego wszystkiego.
          • hermina5 Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla 25.05.11, 19:52
            >chyba nie wiesz jakiej potrzeba siły by otworzyc drzwi jadac 80km/

            Znikomej. Zwłaszcza jak jedzie trzech napakowanych , łysych i pijanych osiłków, którzy wlasnei "dobrze się bawią "
        • Gość: benek Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.e-wro.net.pl 26.05.11, 14:02
          Nie wiem po co mi karta jak mam prawo jazdy.
          Ktoś myśli że przestanę jeździc chodnikiem czy wzdłuż przejść ?
          Chyba bym musiał z roweru zrezygnować.

          Już wstęp jest idiotyczny bo trudno zrozumieć co autor miał na myśli w słowie "niestety".

          Kto myśli, że otrzymanie karty zagwarantuje że się nie będzie jeździć po chodnikach musi być takim samym głupcem jak ci ,którzy myślą że ludzie jeżdżą po chodnikach bo nie znają przepisów.


          Karta rowerowa już kiedyś była obowiązkowa i ani rowerzyści jej nie mieli a ci co mieli robili to samo co dzisiejsi rowerzyści.
          Osoba , która składa takie propozycje musi być wrogiem roweru.
          Ludzi trzeba edukować a nie rozdawać papierki.
          Jeśli 10 latek ma kartę to nie znaczy że w następnych klasach ma nie uczestniczyć w lekcjach z bezpieczeństwa na drodze.

          A myślenie ze osoba dorosła jak zrobi kartę będzie inaczej jeździć niż dziś jest świadectwem zupełnego oderwania się od rzeczywistości.
          W Polsce jest ponad 20 mln aut a to znaczy że prawie wszyscy dorośli mają prawo jazdy.
          Wielu z nich i tych co nie ma PJ ma kartę ze starych czasów.

          Rowerzyści będą jeździli po chodnikach i przejściach do czasu aż powstaną ddr i przejazdy.
          Zresztą czym się rożni chodnik od ścieżki rowerowej na ddrip ?
          Niczym .W obu wypadkach rowerzysta musi ustąpić pieszemu.
          Czym się rożni przejazd od przejścia ?
          Niczym.Znak D6 jest bardzo podobny jak znak D6b a kierowcy i tan na nie nie patrzą.
          Ani prędkość wjeżdżania rowerzystów się nie zmieni ani widoczność.
          Zatem to ględzenie o zagrożeniach a kierowca powinien woleć potracić rowerzystę na przejściu niż na przejeździe bo ma szanse się wybronić.

          To może pieszy wolałby ddrip niż chodniki ?
          Też nie bardzo bo jakby był potrącony na części dla rowerów to miałby kłopoty. Chodnik byłby dwa razy węższy. Rowerzyści w części dla rowerów jeździliby szybciej bo choć muszą ustępować pieszym to na chodniku pieszy .
          Zatem paradoksalnie w interesie kierpców i pieszych jest aby pozostało po staremu.
          Rowerzystów zaś uprasza się o przejeżdżanie przez jednie tuż obok pasów aby nie łamać prawa bo to nie straszy pieszych i pozwala uniknąć mandatu.


          Karta rowerowa ha ha. Chyba tylko po to aby więcej policjantów zajmowało się papierkową robotą zamiast uczyć dzieci jazdy i karać kierowców za ograniczanie widoczności na skrzyżowaniach poprzez niewłaściwe parkowanie.


          • Gość: HEH Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.toya.net.pl 26.05.11, 14:40
            > Nie wiem po co mi karta jak mam prawo jazdy.

            A zorientowałeś się że rowerem i samochodem inaczej się jeździ, inaczej do zakrętów trzeba się przygotować, inaczej się sygnalizuje, inaczej hamuje, auto inaczej zachowuje się niż rower.

            Nie uważasz, że kurs praktycznie jazdy samochodem, nie uczy jednocześnie jazdy rowerem?

            > Zresztą czym się rożni chodnik od ścieżki rowerowej na ddrip ?
            > Niczym .W obu wypadkach rowerzysta musi ustąpić pieszemu.
            > Czym się rożni przejazd od przejścia ?
            No i zobacz do jakiego paradoksu dochodzimy... pieszy nie może wejść bezpośrednio przed nadjeżdżający samochód, a rowerzysta już może, zatem jak pieszy ma mieć przed rowerzystą pierwszeństwo skoro ma prawo pierwszy wjechać pod samochód. Idiotyzm PoRD i pakowania do naszego prawa, przestarzałych praw konwencji wiedeńskiej.
            • Gość: benek Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.e-wro.net.pl 26.05.11, 14:56
              > A zorientowałeś się że rowerem i samochodem inaczej się jeździ, inaczej do zakr
              > ętów trzeba się przygotować, inaczej się sygnalizuje, inaczej hamuje, auto inac
              > zej zachowuje się niż rower.
              >
              Czyli karta będzie świadectwem zdolności utrzymania równowagi czy znajomości przepisów ?


              > Nie uważasz, że kurs praktycznie jazdy samochodem, nie uczy jednocześnie jazdy
              > rowerem?
              Każdy umie jeździć rowerem zanim wsiądzie do auta.Coś z tobą nie tak ?
              Uczyłeś się najpierw autem ?




              > > Zresztą czym się rożni chodnik od ścieżki rowerowej na ddrip ?
              > > Niczym .W obu wypadkach rowerzysta musi ustąpić pieszemu.
              > > Czym się rożni przejazd od przejścia ?
              > No i zobacz do jakiego paradoksu dochodzimy... pieszy nie może wejść bezpośredn
              > io przed nadjeżdżający samochód, a rowerzysta już może,
              To żaden paradoks. Rowerzyści usunęli paradoksy a piesi zrobią to w przyszłości.
              W Anglii i w Czechach nie ma czegoś takiego jak wtargniecie pieszego.



              >zatem jak pieszy ma mie
              > ć przed rowerzystą pierwszeństwo skoro ma prawo pierwszy wjechać pod samochód.
              Przeczytaj sobie w PoRD a nie zadawaj głupich pytań.
              Ma pierwszeństwo a czy to mądre to inna sprawa.


              > Idiotyzm PoRD i pakowania do naszego prawa, przestarzałych praw konwencji wiede
              > ńskiej.
              Chciałbyś aby w każdym kraju były inne przepisy ?
              Gratuluję wyobraźni.
              • Gość: HEH Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.toya.net.pl 26.05.11, 15:18
                > Chciałbyś aby w każdym kraju były inne przepisy ?
                > Gratuluję wyobraźni.
                Nie, ale pora może odkurzyć 40 letnią konwencję i wprowadzić nieco logicznych zmian... zaczynając od tego, że trzeba wszystkim uświadomić, że samochód jadący nawet 30km/h, nie hamuje na 1 metrze.

                > Czyli karta będzie świadectwem zdolności utrzymania równowagi czy znajomości pr
                > zepisów ?
                Znajomości przepisów i umiejętności poruszania się na rowerze (kurs praktyczny i teoretyczny).

                > Każdy umie jeździć rowerem zanim wsiądzie do auta.Coś z tobą nie tak ?
                > Uczyłeś się najpierw autem ?
                Jeden potrafiąc pedałować i jechać prosto powie, że umie już na rowerze jeździć. Ale żeby wyjechać na jezdnie, to chyba potrzeba ciut większych umiejętności niż tylko jazda na wprost i skręcenie kierownica.
                Bo jeżeli rowerzysta nie umie się obejrzeć za siebie (czy na przykład inny rowerzysta nie jedzie za nim), anie wystawić lewej ręki, to jak ma on bezpiecznie skręci w lewo?

                > To żaden paradoks.
                Chyba nie zrozumiałeś... ale nie dziwi mnie to.
                • Gość: benek Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.e-wro.net.pl 26.05.11, 15:39

                  > Nie, ale pora może odkurzyć 40 letnią konwencję i wprowadzić nieco logicznych
                  Ty chcesz uczyć tych co 40 lat wcześniej rozwijali ruch rowerowy ?
                  Czy ty rozumiesz ze on dorobili się 4 wypadków śmiertelnych na milion mieszkańców a u nas jest 16 ?
                  Myślisz ze gdyby tam kierowcy jeździli tak jak nasi to byłoby tak mało wypadków i tylu rowerzystów byłoby chętnych ryzykować życiem na jezdni ?

                  >z
                  > mian... zaczynając od tego, że trzeba wszystkim uświadomić, że samochód jadący
                  > nawet 30km/h, nie hamuje na 1 metrze.
                  A rowerzysta jadący 30 km/h zatrzyma się na 1 metrze ?
                  Gratuluję argumentów.

                  > > Czyli karta będzie świadectwem zdolności utrzymania równowagi czy znajomo
                  > ści pr
                  > > zepisów ?
                  > Znajomości przepisów i umiejętności poruszania się na rowerze (kurs praktyczny
                  > i teoretyczny).
                  Idź ty sobie kiedyś na egzamin na kartę i zobacz jak dzieci omijają 3 tyczki slalomem.
                  Weź ty kierowce z kilkudziesięcioletnim stażem i naucz go czegoś na rowerze czego nie potrafi.
                  Ukaz rowerzystę ze nie ma karty a ma PJ.
                  Idź ty z takimi propozycjami.
                  Ty chyba nie widzisz co się dzieje na jedniach.
                  Zobacz jak się kierowcy tłumacza jak ich policja złapie.
                  Jeszcze nie spotkałem w życiu ani jednego kierowcy który by znał kodeks.



                  > > Każdy umie jeździć rowerem zanim wsiądzie do auta.Coś z tobą nie tak ?
                  > > Uczyłeś się najpierw autem ?
                  > Jeden potrafiąc pedałować i jechać prosto powie, że umie już na rowerze jeździć
                  No nie .W Polsce nie wystarczy przeczytać kodeks. Jeszcze trzeba przejść kurs przetrwania.
                  Nie bez powodu wszyscy rowerzyści przenoszą się na chodniki choć po jezdni jedzie się dwa razy szybciej.




                  > . Ale żeby wyjechać na jezdnie, to chyba potrzeba ciut większych umiejętności n
                  > iż tylko jazda na wprost i skręcenie kierownica.

                  Dobrze ze piszesz chyba.
                  Zapewniam cie ze umiejętności jakich nabyłem na jedni nigdy bym nie zdobył na kursie na kartę rowerowa choćby ten kurs trwał 15 lat.
                  Gdy ja zdobywałem umiejętności jazdy rowerem w mieście, moi koledzy trafiali po kolei do szpitala.



                  > Bo jeżeli rowerzysta nie umie się obejrzeć za siebie (czy na przykład inny rowe
                  > rzysta nie jedzie za nim), anie wystawić lewej ręki, to jak ma on bezpiecznie s
                  > kręci w lewo?
                  >
                  Skręci bezpiecznie jeśli będzie trzymał mocno kierownice i nie będzie się do tyłu oglądał oraz nie wkręci mu się nogawka.
                  teraz to będzie łatwiejsze bo można zablokować środek pasa i bez sygnalizowania zjechać do jego właściwej krawędzi.
                  Upadek rowerzysty przy skręcie gdy za plecami miał auto było jedną z częstszych przyczyn najpoważniejszych wypadków.
                  Zdarzało się też, że gdy rowerzysta sygnalizował skręt ręką a drugą drżącą starał się utrzymać kierownicę na wertepach, to gdy usłyszał klakson tuż za plecami ręką mu mocniej drgnęła i dochodziło do upadku tuż przed maską
    • Gość: HEH Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 09:34
      W końcu ktoś dostrzegł że rowerzyści oprócz swoich praw, mają jeszcze swoje obowiązki...
      • Gość: rowerzysta pani redaktor nie odrobiła lekcji IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.05.11, 10:18
        w weekend w Łodzi byli najlepsi w Polsce specjaliści od przepisów dotyczących rowerzystów. Pani redaktor mogła zadać pytania i wtedy nie zrobiłaby z siebie idiotki, która researchu przed napisaniem tekstu nie umie zrobić.

        1. w żadnym kraju na świecie nie ma czegoś takiego jak "karta rowerowa". Być może obowiązuje na Białorusi albo podobnych krajach śmietnika komunistycznego, w cywilizowanych - nie obowiązuje w żadnym. W zasadzie to jest dla mnie argument wystarczający. Przemyślenia jakichś prowincjonalnych tuzów intelektu mnie w tym kontekście nie przekonują - Polska naprawdę dużo musi się jeszcze nauczyć od krajów wyżej rozwiniętych. Ale jest jeszcze inny argument:

        2. karta rowerowa jest niekonstytucyjna. Konwencja Wiedeńska o Ruchu Drogowym (DU nr. 5 z 1988 roku, poz. 40 i 44) zabrania wymagać od rowerzysty w ruchu międzynarodowym jakichkolwiek uprawnień do kierowania rowerem. Zatem mielibyśmy (a w przypadku dzieci od 10 do 18 roku życia - MAMY) nierówność osób wobec prawa, co zawsze jest problemem konstytucyjnym. Polak musi mieć kartę rowerową i może być za brak uprawnień ukarany, a jeżdżący wraz z nim rowerem po Polsce Niemiec, Holender, Czech czy Rosjanin - nie moze być ukarany, bo nie wolno od niego takich uprawnień wymagać. Paszport nie może być powodem dla którego ten sam czyn (jazda rowerem bez uprawnień) raz jest karalny, a raz nie.

        Karta rowerowa została zniesiona na początku lat 90-tych właśnie ze względu na skargi turystów rowerowych z Niemiec. I już nie wróci, podobnie jak komunizm, karta pływacka i inne wynalazki rodem z innych czasów, do których tęsknią umysły słabe.
        • Gość: bbb Re: pani redaktor nie odrobiła lekcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.11, 10:29
          Może w cywilizowanych krajach ludzie na rowerach znają przynajmniej podstawy zasad ruchu drogowego. W Polsce jest z tym dramat i piszę to z punktu widzenia rowerzysty. Prosta sprawa - jak ktoś chce korzystać z jezdni to musi znać przepisy i znaki. A jak wiadomo my Polacy to taki naród co to wszystko "znajom i wiedzom" więc karta rowerowa jako potwierdzenie znajomości przepisów dla osób nie posiadających prawa jazdy jak najbardziej.

          PS: plagą w maju są dzieciaki, które dostają rower na komunię, zazwyczaj wielkie górale z którymi sobie nie radzą zagrażająć sobie i innym na drodze.
          • Gość: gosc Re: pani redaktor nie odrobiła lekcji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.11, 11:04
            > W Polsce jest z tym dramat

            Owszem, ale nie rozwiąże tego żadna karta rowerowa podobnie jak istnienie prawa jazdy nie rozwiązuje problemu z kierowcami nagminnie łamiącymi przepisy.

            > więc karta rowerowa jako potwierdzenie znajomości przepisów dla osób nie po
            > siadających prawa jazdy jak najbardziej.

            Już Ci napisano - wprowadzenie czegoś takiego jest niemożliwe z powodów prawnych. I tyle.
          • Gość: rowerzysta widzę, że z myśleniem bardzo słabo u niektórych IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.05.11, 11:23
            1. Większość (ogromną) wypadków w Polsce powodują kierowcy samochodów. Z których większość (ogromna) ma uprawnienia w postaci prawa jazdy. Nie znam kierowcy, który by przestrzegał przepisów ruchu drogowego. Dla niekumatych: NIE należy wysnuwać stąd wniosku, że uważam że należy "zlikwidować prawo jazdy". Nic podobnego nie napisałem. Napisałem coś innego, proszę przeczytać jeszcze raz i jeszcze raz.

            2. Naiwne mitologizowanie w rodzaju "a na zachodzie to wszyscy przestrzegają przepisow" jest naiwnym mitologizowaniem. The Sun (bulwarówka) wypuściła za Borisem Johnsonem (obecnie burmistrz Londynu) fotoreportera, który zarejestrował kilkanascie przypadków naruszenia przepisów - z przejeżdżaniem na czerwonym świetle włącznie na jego drodze z domu do pracy. Oczywiście na rowerze.

            Różnica między Polską a cywilizowanym krajami jest taka, że tam z całą surowością podchodzi się do kierowców jako mających potencjał ZABIĆ, a do rowerzystów podchodzi się jak do słabszych i niechronionych. Druga różnica jest taka, że tam rowerzyści nie jeżdża po chodnikach, a po jezdni. Trzecia różnica jest zaś taka, że w Polsce ginie 16 rowerzystów na milion mieszkańców rocznie (2005, ERSO) a w CAŁEJ UE - 4 (średnią zawyżamy o 20-30%). Przy znacznie NIŻSZYM w Polsce ruchem rowerowym niż w większości krajów cywilizowanych.
            • Gość: HEH Re: widzę, że z myśleniem bardzo słabo u niektóry IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 12:13
              > Różnica między Polską a cywilizowanym krajami jest taka, że tam z całą surowośc
              > ią podchodzi się do kierowców jako mających potencjał ZABIĆ, a do rowerzystów p
              > odchodzi się jak do słabszych i niechronionych.
              A jak się tam podchodzi do pieszych?
              Jak w Polsce rowerzyści podchodzą do pieszych?

              Jak tam rowerzyści podchodzą do ruchu samochodowego i do aspektów swojego bezpieczeństwa?
              Czy u nas rowerzyści myślą o swoim bezpieczeństwie (czy w ogóle dają szanse sobie być bezpiecznym - sygnalizują manewry, są widoczni gdy się ściemnia, czekają na czerwonym świetle) czy raczej liczą, że wszyscy inni powinni obchodzić się z nimi jak z jajkiem?

              Skoro porównujemy się do "cywilizowanych" krajów, porównajmy tez kulturę rowerzystów.
              Czy Polscy rowerzyści są na to gotowi?
              • Gość: henio Re: widzę, że z myśleniem bardzo słabo u niektóry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.11, 20:22
                Nie wiem jakie jest prawo, ale w Belgii i Holandii rowerzyści nie sygnalizują manewrów. I rzadko zdarza się żeby w przypadku kolizji rowerzysty z samochodem, rowerzysta był ukarany jako sprawca wypadku. Zresztą sami kierowcy przepuszczają pieszych i rowerzystów. W Polsce trzeba uważać i czekać, żeby pan kierowca łaskawie pozwolił przejść jezdnię na pasach, a czasem trzeba z tych pasów uciekać, żeby nie być potrąconym.
                • Gość: HEH Re: widzę, że z myśleniem bardzo słabo u niektóry IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 21:24
                  A co kogo prawo w Holandii czy Belgi... w Polsce jest prawo polskie i takie obowiązuje rowerzystów - nie tylko przywileje, ale i obowiązki.
                  Z tym że rowerzyści cały czas wrzeszczą o swoich przywilejach, ale do obowiązków mało który na drodze się stosuje.
                  • Gość: HEH Re: widzę, że z myśleniem bardzo słabo u niektóry IP: *.toya.net.pl 26.05.11, 14:33
                    A co nas kultura na zachodzie. Tu jest polska i obowiązuje polska kultura!
                  • Gość: benek Re: widzę, że z myśleniem bardzo słabo u niektóry IP: *.e-wro.net.pl 26.05.11, 14:36
                    > A co kogo prawo w Holandii czy Belgi... w Polsce jest prawo polskie i takie obo
                    > wiązuje rowerzystów

                    Ależ powinno cię interesować bo polskie prawo zbliżyło się do holenderskiego ale idę o zakład ze nie miałeś czasu się go nauczyć

                    >- nie tylko przywileje, ale i obowiązki.
                    Mają obowiązek zwracania szczególnej uwagi nie nieobliczalnych kierowców.
                    Drugi obowiązek to nie dać się zabić.
                    Trzeci to uciekając z jezdni maja nie potrącić pieszych.
                    I to wystarczy do bezpiecznej jazdy.


                    > Z tym że rowerzyści cały czas wrzeszczą o swoich przywilejach, ale do obowiązkó
                    > w mało który na drodze się stosuje.
                    Lepiej zastanów się dlaczego wrzeszczą .
                    Wsiądź na rower i zobacz jak się wypełnia obowiązki rowerzysty.
                    • Gość: HEH Re: widzę, że z myśleniem bardzo słabo u niektóry IP: *.toya.net.pl 26.05.11, 14:46
                      > Ależ powinno cię interesować bo polskie prawo zbliżyło się do holenderskiego al
                      > e idę o zakład ze nie miałeś czasu się go nauczyć
                      Zbliżyło może i tak, ale w Polsce obowiązuje rowerzystów prawo Polskie i Twoje dyrdymały tego nie zmienią.

                      > Mają obowiązek zwracania szczególnej uwagi nie nieobliczalnych kierowców.
                      > Drugi obowiązek to nie dać się zabić.
                      > Trzeci to uciekając z jezdni maja nie potrącić pieszych.
                      > I to wystarczy do bezpiecznej jazdy.
                      I według Ciebie pewnie tak jest napisane w holenderskich przepisach ruchu drogowego... w końcu tak Ci się podobają.
                      Niestety pora się doszkolić i obowiązujących w Polsce nauczyć.
                      Odstaw rowerek zatem i do nauki.
                      • Gość: benek Re: widzę, że z myśleniem bardzo słabo u niektóry IP: *.e-wro.net.pl 26.05.11, 15:07
                        > > Ależ powinno cię interesować bo polskie prawo zbliżyło się do holenderski
                        > ego al
                        > > e idę o zakład ze nie miałeś czasu się go nauczyć
                        > Zbliżyło może i tak, ale w Polsce obowiązuje rowerzystów prawo Polskie i Twoje
                        > dyrdymały tego nie zmienią.
                        >
                        Ty chyba nie rozumiesz ze Konwencja Wiedeńska na skutek ratyfikacji przez rzad polski jest aktem nadrzędnym nad polskim PoRD i każdy nasz przepis będący w sprzeczności z konwencja jest nieważny. Obudź się , od kilku lat jesteśmy w UE.


                        > > Mają obowiązek zwracania szczególnej uwagi nie nieobliczalnych kierowców.
                        > > Drugi obowiązek to nie dać się zabić.
                        > > Trzeci to uciekając z jezdni maja nie potrącić pieszych.
                        > > I to wystarczy do bezpiecznej jazdy.
                        > I według Ciebie pewnie tak jest napisane w holenderskich przepisach ruchu drogo
                        > wego... w końcu tak Ci się podobają.

                        Oglądałem ostatnio Irlandzkie przepisy.
                        Bardzo proste i przestawione za pomocą obrazków jak komiks.
                        Francuskie i niemieckie też jest prostsze.
                        Angielskie i portugalskie, irlandzkie , czeskie bardzo chronią pieszego wiec są prostsze bo pieszy an pasach jest świętą krową.
                        W Anglii pieszy może przechodzić bez konsekwencji na czerwonym choć na własne ryzyko.
                        Potrącenie pieszego poza przejściem nie uwalnia kierowcy od odpowiedzialności.
                        W Niemczech bardzo się magluje kierowców po potraceniu pieszego i rowerzysty i sprawy latami się ciągną więc kierowcy boją się najdrobniejszego potrącenia jak ognia.
                        W wielu krajach an widok rowerzysty noga idzie z gazu.
                        Dlatego tam ludzie nie boją się jeździć na rowerach i ruch dochodzi do 30-40%.

                        > Niestety pora się doszkolić i obowiązujących w Polsce nauczyć.
                        > Odstaw rowerek zatem i do nauki.
                        Akurat prowadzę szkolenia dla policji więc trafiłeś jak kulą w plot.
                        Świadomość polskich rowerzystów i kierowców nie jest gorsza niż na zachodzie.
                        U nas brak wyobraźni. Kierowca przed przejazdem przyspiesza aby mu rowerzysta nie zajechał drogi.
                • Gość: Ur Re: widzę, że z myśleniem bardzo słabo u niektóry IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.05.11, 21:54
                  > Nie wiem jakie jest prawo, ale w Belgii i Holandii rowerzyści nie sygnalizują m
                  > anewrów.

                  No cóż - ma to swoje uzasadnienie. Rowerzysta posiada tylko dwie ręce, którymi musi nierzadko w jednym czasie:
                  1. Kierować
                  2. Utrzymywać równowagę (także np. wtedy, kiedy trzeba rzucić okiem przez ramię)
                  3. Sygnalizować zamiar skrętu/zatrzymania
                  4. Hamować

                  Przepis, który nakazuje trzymać wyciągniętą grabę przez x metrów przed skrętem i w czasie całego manewru skrętu to kompletny absurd, zwłaszcza przy nawierzchni o aparycji powierzchni księżyca.
                  Żeby jednak uspokoić sforę ujadaczy - ja należę do tych, którzy jadąc rowerem sygnalizują takie manewry jak zmiana pasa czy skręt. Ale dlatego, że to robię doskonale wiem, że ręce mam tylko dwie.
                  • Gość: HEH Re: widzę, że z myśleniem bardzo słabo u niektóry IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 22:01
                    > No cóż - ma to swoje uzasadnienie. Rowerzysta posiada tylko dwie ręce, którymi
                    > musi nierzadko w jednym czasie:
                    > 1. Kierować
                    > 2. Utrzymywać równowagę (także np. wtedy, kiedy trzeba rzucić okiem przez ramię
                    > )
                    > 3. Sygnalizować zamiar skrętu/zatrzymania
                    > 4. Hamować
                    Cóż jak ktoś nie umie jeździć (nie potrafi skoordynować kilku ruchów) na rowerze to nie powinien wsiadać na rower, a już tym bardziej nie powinien tym rowerem się pchać na jezdnie.
                    • Gość: benek Re: widzę, że z myśleniem bardzo słabo u niektóry IP: *.e-wro.net.pl 26.05.11, 14:39
                      > Cóż jak ktoś nie umie jeździć (nie potrafi skoordynować kilku ruchów) na rowerz
                      > e to nie powinien wsiadać na rower, a już tym bardziej nie powinien tym rowerem
                      > się pchać na jezdnie.

                      A co ma koordynacja do konieczności trzymania oburącz kierownicy wyrywającej się na dziurach ulicznych ?
                      • Gość: HEH Re: widzę, że z myśleniem bardzo słabo u niektóry IP: *.toya.net.pl 26.05.11, 14:43
                        To co dziury nie umiesz ominąć? To tym bardziej na rower nie wsiadaj...
                        • Gość: benek Re: widzę, że z myśleniem bardzo słabo u niektóry IP: *.e-wro.net.pl 26.05.11, 15:10

                          > To co dziury nie umiesz ominąć? To tym bardziej na rower nie wsiadaj...

                          Nie można omijać jak kierowcy z tyłu nie trzymają odstępu bocznego 1 m.
                          Dodatkowo jak dziura jest zakryta kałużą to jej nie widać.
                          • Gość: maksiu Re: widzę, że z myśleniem bardzo słabo u niektóry IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.05.11, 15:27
                            a jak mamy trzymac taki odstep skoro to niemozliwe?
                            wiekszosc pasów w miescie ma ok. 3m szerokosci. Auto od lusterka do lusterka ma zwykle 1,9m -2.1m. Szerokosc roweru + rowerzystato kolejne 0,5-0,7m....
                            a auto nie moze jechac skrajnie przy lewym pasie bo bedzie uderzac lusterkiem o sasiednie auta.
                            Nawet pasie na autostradzie 3,7m nie są dostatecznie szerokie by obok siebie mógł jechać rower i auto. Tzn da się ale będzie to na styk z wymaganym 1m odstepu.

                            w miescie pasy są znacznie węższe, często nawet jadece z przeciwka samochody musza poważnie zwolnić aby sie wyminac.
                            • Gość: benek Re: widzę, że z myśleniem bardzo słabo u niektóry IP: *.e-wro.net.pl 26.05.11, 15:49
                              > a jak mamy trzymac taki odstep skoro to niemozliwe?
                              Co niemożliwe wyprzedzanie ?
                              To jak wykonujesz manewr który jest niemożliwy ?
                              Aha z premedytacją łamiesz przepis o wyprzedzaniu rowerzysty w odległości większej niż 1 m.
                              Myślisz ze ten przepis wymyślono aby rowerzysta nie wąchał spalin ?

                              > wiekszosc pasów w miescie ma ok. 3m szerokosci.
                              Chyba w koziej wólce.
                              Standardowo pas ma 320-350 cm w zależności od klasy drogi.
                              Węższe pasy są w nielicznych miejscach na uliczkach budowanych w średniowieczu lub dojazdówkach.

                              >Auto od lusterka do lusterka ma
                              > zwykle 1,9m -2.1m.
                              Nie zwykle tylko najszersze auta

                              >Szerokosc roweru + rowerzystato kolejne 0,5-0,7m....
                              > a auto nie moze jechac skrajnie przy lewym pasie bo bedzie uderzac lusterkiem o
                              > sasiednie auta.
                              Widocznie auto na lewym pasie też wyprzedza rowerzystę ze jedzie tuż przy prawej linii
                              Nie ma obowiązku wyprzedzania rowerzysty jeśli nie ma miejsca.

                              > Nawet pasie na autostradzie 3,7m nie są dostatecznie szerokie by obok siebie mó
                              > gł jechać rower i auto.
                              Dlatego w krajach o wysokiej kulturze jazdy jak mnie auto wyprzedza to zmienia pas.

                              >Tzn da się ale będzie to na styk z wymaganym 1m odstepu
                              > .
                              Mniej niż 5% aut wyprzedza rowerzystę legalnie.

                              > w miescie pasy są znacznie węższe, często nawet jadece z przeciwka samochody mu
                              > sza poważnie zwolnić aby sie wyminac.
                              Dlatego rowerzyści przesiadają się na rowery i nie mają problemów z wyprzedzaniem.
                              ponieważ kierowcy łamali prawo teraz w nowelizacji rowerzysta ma prawo zablokować pas na skrzyżowaniu aby kierowca mu nie zajechał drogi.

                              • Gość: maksiu Re: widzę, że z myśleniem bardzo słabo u niektóry IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.05.11, 16:01
                                mam wrazenie ze z głową masz coś nie tak skoro nie rozumiesz tekstu pisanego.

                                auta ktorych szerokosc liczona od lusterka do lusterka jest mniejsza do 1.9m to tylko najmniejsze z mozliwych aut typu seiccento, maluch. Auta klasy kompakt maja juz w granicy wlasnie 1.9m a auta klasy sredniej wlasnie miedzy 1.9 a 2.1, auta klasy wyzszej zwykle maja powyzej 2.1

                                a suvy i terenowki na dzien dobry maja powyzej 2m

                                a teraz przytocze kilka przykładów cobys tradycyjnie nie mógł oskarżyc mnie o pisanie nie prawdy jak to masz w stylu...

                                opel corsa 1944mm
                                opel astra 2013mm
                                opel insignia 2084mm
                                opel vivaro 2232mm
                                źródło opel.pl

                                zatkało kakao?
                                • Gość: benek Re: widzę, że z myśleniem bardzo słabo u niektóry IP: *.e-wro.net.pl 26.05.11, 16:19

                                  > auta ktorych szerokosc liczona od lusterka do lusterka jest mniejsza do 1.9m to
                                  > tylko najmniejsze z mozliwych aut typu seiccento, maluch.

                                  takie auta maja wewnatrz 135 cm

                                  Auta klasy kompakt m
                                  > aja juz w granicy wlasnie 1.9m a auta klasy sredniej wlasnie miedzy 1.9 a 2.1,
                                  Większość dużych aut ma 180-190 cm.


                                  > a suvy i terenowki na dzien dobry maja powyzej 2m
                                  I oczywiście takich aut jest więcej niż kilka %.

                                  >opel corsa 1944mm
                                  > zatkało kakao?

                                  Corsa zatkała bo miała 1535 -1710
                                  • Gość: maksiu Re: widzę, że z myśleniem bardzo słabo u niektóry IP: *.toya.net.pl 29.05.11, 12:10
                                    benek, to co wypisujesz to wymiary wewnetrzne auta a nie zewnetrzne, wejdz na strone opel.pl i sobie sam sprawdz ile ma auto od lusterka do lusterka.

                                    i nie wypisuj głupot, dane ktore podałem wszystkie pochodzą ze strony opel.pl

                                    i opel corsa ma własnie 1944mm szerokosci od lusterka do lusterka
                                    zreszta tutaj jest ilustracja:
                                    images.gmeconfigurator.com/res/opel/img/conf/2011C/body/dimension/0A_68.gif corsa
                                    images.gmeconfigurator.com/res/opel/img/conf/2011A/body/dimension/0P_35.gif astra
                                    images.gmeconfigurator.com/res/opel/img/conf/2011A/body/dimension/0I_35.gif insignia
              • Gość: benek Re: widzę, że z myśleniem bardzo słabo u niektóry IP: *.e-wro.net.pl 26.05.11, 14:29
                > A jak się tam podchodzi do pieszych?
                Kierowca staje i przepuszcza. Rowerzysta stara się nie walnąć w pieszego aby się nie przewrócić. Sugerujesz, że u nas rowerzysta celowo potrąca pieszego ?


                > Jak w Polsce rowerzyści podchodzą do pieszych?
                >
                W ogóle nie podchodzą. Podjeżdżają .
                Na ścieżkach rowerowych bezczelnie dzwonią dzwonkami choć na ddrip pieszy ma pierwszeństwo.


                > Jak tam rowerzyści podchodzą do ruchu samochodowego i do aspektów swojego bezpi
                > eczeństwa?
                Tam wiedzą ze auto jest cięższe a u nas nie.

                > Czy u nas rowerzyści myślą o swoim bezpieczeństwie
                Bardziej ich interesuje bezpieczeństwo kierowców.



                >(czy w ogóle dają szanse sob
                > ie być bezpiecznym -
                Nie dają sobie szansy i dawno wyginęli.

                >sygnalizują manewry,
                Nigdy nie widziałem.
                Chyba dlatego że kierowcy zgonili rowerzystów na chodniki.
                Może wprowadzić nakaz migaczy jak rowerzyści na dziurawych drogach murza trzymać kierownice ?

                >są widoczni gdy się ściemnia,
                Ja widzę pieszych i rowerzystów no chyba ze wyłączę reflektory w aucie i latarnie uliczne zgasną.



                >czekają
                > na czerwonym świetle)
                Jadą ?

                >czy raczej liczą, że wszyscy inni powinni obchodzić się
                > z nimi jak z jajkiem?
                >
                Chyba jak z rowerzystą.

                > Skoro porównujemy się do "cywilizowanych" krajów, porównajmy tez kulturę rowerz
                > ystów.
                Na zachodzie byłem zdziwiony jak nierozważnie rowerzyści jeżdżą.
                Jeszcze gorzej jeżdżą właściciele skuterów i motocykli.


                > Czy Polscy rowerzyści są na to gotowi?
                Aby gonić zachód ?
                Czy na porównanie kultury ?
                Zrezygnuj z części nakładów na remonty dróg aby jak najszybciej wybudować ddr aby zdjąć rowerzystów z jezdni i chodników. Nie filozofuj tylko się dostosuj.

          • Gość: benek Re: pani redaktor nie odrobiła lekcji IP: *.e-wro.net.pl 26.05.11, 14:13
            > Może w cywilizowanych krajach ludzie na rowerach znają przynajmniej podstawy za
            > sad ruchu drogowego.
            A może to kierowcy lepiej znają bo dłużnej auta maja i może rowerzystów jest więcej to kierowcy s zmuszenie do uważania na nich ?
            Z pewnością praw jest bardziej restrykcyjne i kierowca który potraci pieszego lub rowerzystę w okolicy pasów nie wywinie się tak szybko jak nasz który powie że mu ktoś wtargnął.
            Są kraje gdzie pieszy ma pierwszeństwo przy wchodzeniu na jezdnię i tam kierowca ma stracha aby potrącić, dlatego Polska odstaje od tych krajów w statystykach wypadkowości.


            >W Polsce jest z tym dramat i piszę to z punktu widzenia ro
            > werzysty. Prosta sprawa - jak ktoś chce korzystać z jezdni to musi znać przepis
            > y i znaki.
            To oczywiste ale coraz więcej rowerzystów jeździ tylko po chodnikach.


            >A jak wiadomo my Polacy to taki naród co to wszystko "znajom i wiedz
            > om" więc karta rowerowa jako potwierdzenie znajomości przepisów dla osób nie po
            > siadających prawa jazdy jak najbardziej.
            Karta ma coś potwierdzać ?
            Chyba to że pani nauczycielka lub dyrektor ja podpisał.
            Trafisz na złe pytania to możesz zrobić następne podejście.


            > PS: plagą w maju są dzieciaki, które dostają rower na komunię, zazwyczaj wielki
            > e górale z którymi sobie nie radzą zagrażająć sobie i innym na drodze
            Plaga są studenciaki w październiku jak sobie przywożą pierwsze autko z saksów i sobie nie radzą.
        • Gość: OBSERWATOR Re: pani redaktor nie odrobiła lekcji IP: *.lodz.msk.pl 25.05.11, 10:30
          Tam gdzie nie ma karty tam jest cywilizacja i kultura jazdy i kultura zachowania sie rowerzystów na drodze czego tutaj z przykrością stwierdzam BRAK! Nazywacie sie rowerzystami??krowy wam nie można powierzyć a so dopiero rower.. wystawiając rękę w prawo co 10ty skręca w lewo.... powinniście też czasami zwracać na siebie uwagę.......
          • Gość: benek Re: pani redaktor nie odrobiła lekcji IP: *.e-wro.net.pl 26.05.11, 14:40
            > Tam gdzie nie ma karty tam jest cywilizacja i kultura jazdy i kultura zachowani
            > a sie rowerzystów na drodze czego tutaj z przykrością stwierdzam BRAK! Nazywaci
            > e sie rowerzystami??krowy wam nie można powierzyć a so dopiero rower.. wystawia
            > jąc rękę w prawo co 10ty skręca w lewo.... powinniście też czasami zwracać na s
            > iebie uwagę.......

            Chłopie patrzysz w lusterko wsteczne wszystko ci się miesza.
        • Gość: HEH Re: pani redaktor nie odrobiła lekcji IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 10:49
          A co to za argument... "u nich nie ma to u nas też nie".
          Jakby nie było potrzeba, to by nie było tematu, a problem jest i to wcale nie mały.
          • Gość: gosc Re: pani redaktor nie odrobiła lekcji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.11, 11:01
            > A co to za argument... "u nich nie ma to u nas też nie".

            Dość logiczny. Uczyć się należy od mądrzejszych, a nie od forumowych napinaczy.

            > Jakby nie było potrzeba, to by nie było tematu,

            No i nie ma tematu.
        • Gość: Jacca Re: pani redaktor nie odrobiła lekcji IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.05.11, 12:04
          w niektorych cywilizowanych krajach zdobycia prawka to bułka z miastem a u nas nie. Czy to oznacza ze mamy zrobic tak by kazdy matoł mogł korzystać z drogi czy to rowerem czy autem?

          chyba nie!
    • Gość: Olo Artysta jechał pod prąd na Mickiewicza IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.05.11, 09:37
      Dziś rano widziałem takiego pajaca co jechał pod prąd na Mickiewicza.
      Dramat kuźwa a potem płacz że wypadek...

      wprowadzić obowiązek egzaminu na karte rowerowa, obowiązkowe OC, coroczny przegląd i zacząc kontrolować rowerzystów bo znaczny procent szczególnie w weekendy jeździ na gazie, wracając z działki/lasu/parku.

      • Gość: gosc Re: Artysta jechał pod prąd na Mickiewicza IP: *.xdsl.centertel.pl 25.05.11, 09:49
        Ja w poniedziałek widziałem pajaca, który jechał środkowym pasem Strykowską. I to z 1 km przed skrzyżowaniem. Ścieżka rowerowa wzdłuż, ale on ma prawo bo nowe przepisy pozwalają mu jechać środkiem jedni, nawet jeśli jest to trzypasmowa droga tranzytowa ze ścieżką rowerową
        • Gość: HEH Re: Artysta jechał pod prąd na Mickiewicza IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 10:38
          Nowe przepisy pozwalają mu jechać środkiem jezdni tylko na skrzyżowaniu, poza skrzyżowaniami ma obowiązek rowerzysta zjechać do prawej krawędzi.
          • Gość: benek Re: Artysta jechał pod prąd na Mickiewicza IP: *.e-wro.net.pl 26.05.11, 15:15
            > Nowe przepisy pozwalają mu jechać środkiem jezdni tylko na skrzyżowaniu, poza s
            > krzyżowaniami ma obowiązek rowerzysta zjechać do prawej krawędzi.

            Nie ma takiego obowiązku.
            Ma obowiązek odpowiednio wcześniej przed przewidywanym manewrem skrętu zmienić pas na właściwy.

            Może to być lewy pas a może być środkowy jeśli prawy służy tylko do skrętu w prawo a on jedzie prosto.

            • Gość: HEH Re: Artysta jechał pod prąd na Mickiewicza IP: *.toya.net.pl 26.05.11, 15:22
              Chyba przespałeś ostatni tydzień... a konkretnie 21.05
              • Gość: benek Re: Artysta jechał pod prąd na Mickiewicza IP: *.e-wro.net.pl 26.05.11, 15:53
                > Chyba przespałeś ostatni tydzień... a konkretnie 21.05

                Rozumiem ze jak rowerzysta che jechać prosto to ma się ustawić na pasie do prawoskrętu przy jego prawej krawędzi ?
                A może nie zauważyłeś ze skręt na dwa nie przeszedł ?
        • Gość: benek Re: Artysta jechał pod prąd na Mickiewicza IP: *.e-wro.net.pl 26.05.11, 15:11
          > Ja w poniedziałek widziałem pajaca, który jechał środkowym pasem Strykowską. I
          > to z 1 km przed skrzyżowaniem. Ścieżka rowerowa wzdłuż, ale on ma prawo bo nowe
          > przepisy pozwalają mu jechać środkiem jedni, nawet jeśli jest to trzypasmowa d
          > roga tranzytowa ze ścieżką rowerową

          Nie ma obowiązku jeżdżenia po ścieżkach ani drogach dla rowerów i pieszych.
          Jest tylko obowiązek jazdy po drodze dla rowerów.
      • Gość: benek Re: Artysta jechał pod prąd na Mickiewicza IP: *.e-wro.net.pl 26.05.11, 14:49
        > Dziś rano widziałem takiego pajaca co jechał pod prąd na Mickiewicza.
        To wymalujcie tam sobie kontrapasy tak ajk u ans.



        > wprowadzić obowiązek egzaminu na karte rowerowa,
        Popieram i co dwa lata egzamin przypominający z prawka dla kierowców.
        Do tego szkolić rowerzystów do jazdy autem a kierowców do jazdy rowerem aby wszyscy znali ograniczenia.


        > obowiązkowe OC
        to tylko zmniejszy liczbę rowerzystów co spowoduje że kierowcy będą się ich mniej spodziewali co przełoży się na wzrost wypadkowości.
        Do tego może zachęcać do kombinacji z odszkodowaniami.

        > coroczny przeg
        > ląd
        Datę gaśnicy będą sprawdzać czy kąt ustawienia świateł ?
        A może to co najważniejsze czyli skład spalin ?

        >i zacząc kontrolować rowerzystów bo znaczny procent szczególnie w weekendy
        > jeździ na gazie, wracając z działki/lasu/parku.
        >
        A wiesz co by było gdyby skontrolować wszystkich kierowców np wracających wieczorem z knajp w Rynku ?
        • Gość: HEH Re: Artysta jechał pod prąd na Mickiewicza IP: *.toya.net.pl 26.05.11, 14:55
          > > Dziś rano widziałem takiego pajaca co jechał pod prąd na Mickiewicza.
          > To wymalujcie tam sobie kontrapasy tak ajk u ans.
          Nie pisz o czymś o czym nie masz zielonego pojęcia...
          Kontrapas ma sens tylko na drodze jednokierunkowej, a nie na dwujezdniowej arterii, gdzie każda jezdnia ma po 3 pasy.
          • Gość: benek Re: Artysta jechał pod prąd na Mickiewicza IP: *.e-wro.net.pl 26.05.11, 15:19
            > Kontrapas ma sens tylko na drodze jednokierunkowej, a nie na dwujezdniowej arte
            > rii, gdzie każda jezdnia ma po 3 pasy.

            A to masz rację.
            Wielokrotnie widziałem rowerzystów jadących pod prąd (zwykle były to dzieci) ale tez widywałem wielokrotnie kierowców którym się jezdnie myliły

            Dlatego dla takich głupich kierowców stawia się na jednej z jezdni zakaz wjazdu. :P
            Zdarzają się nawet tacy co po autostradzie pod prąd jadą po wyjechaniu z parkingu.

    • similodz Jak Bóg Kubie tak Kuba Bogu. 25.05.11, 09:39
      Ok, ale niech kierowcy zaczną przetrzegać ograniczeń prędkości i niech w końcu zapamiętają, że rowerzystę wyprzedza się w odległości nie mniejszej niż 1 metr. Wtedy będzie dużo bezpieczniej. Pamiętajcie: 50 km/h w terenie zabudowanym w dzień.
      • Gość: HEH Re: Jak Bóg Kubie tak Kuba Bogu. IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 09:46
        Jak zwykle... kiedy zrozumieją rowerzyści, że ułomności kierowców nie są wytłumaczeniem na nieprzestrzeganie przepisów przez rowerzystów.
        Tacy och i ach rowerzyści są to nie niech świecą przykładem, bo póki co nie mają prawa innym wytykać błędów, bo sami popełniają ich wcale nie mniej.
        • Gość: gość Re: Jak Bóg Kubie tak Kuba Bogu. IP: *.dhl.com 25.05.11, 10:19
          Wszystko prawda i jeździć trzeba zgodnie z przepisami, ale póki kierowcy pędzą po uczęszczanej przeze mnie trasie 100 zamiast 50 km/h to ja jednak wybieram chodnik :/, bo tu nie chodzi o zasady ale o życie. Oczywiście we wszystkim trzeba zachować umiar i kulturę i zsiąść z roweru na wąskim chodniku/nie wyjeżdżać pieszym zza pleców bez uprzedzenia itd, ale mimo wszystko bezpieczeństwo (moje i pieszych) liczy się dla mnie bardziej niż przepisy.
          • Gość: zuza Re: Jak Bóg Kubie tak Kuba Bogu. IP: *.radio-gazeta.pl 25.05.11, 10:40
            otóż to. Bardzo nie lubię jeździć chodnikami ale w Warszawie jazda ulicami to sport ekstremalny więc najczęściej nie mam innego wyjścia
      • Gość: gosc Re: Jak Bóg Kubie tak Kuba Bogu. IP: *.xdsl.centertel.pl 25.05.11, 09:46
        Niech najpierw ci pedałujący sami o siebie zadbają. Ile osób na zdjęciu z artykułu z tej akcji ma kask? Jedna.
        • Gość: rowerzysta Re: Jak Bóg Kubie tak Kuba Bogu. IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 10:03
          Jak mnie pie...ie samochód to żaden kask nie pomoże. Kask to pomoże dziecku jak się uczy jeździć i się przewróci na rowerku.
          • Gość: gosc Re: Jak Bóg Kubie tak Kuba Bogu. IP: *.xdsl.centertel.pl 25.05.11, 10:23
            Koledze pomógł, jak miał wypadek. Kask pękł ale głowa była cała. I po to go się nosi.
            • Gość: benek Re: Jak Bóg Kubie tak Kuba Bogu. IP: *.e-wro.net.pl 26.05.11, 16:07
              > Koledze pomógł, jak miał wypadek. Kask pękł ale głowa była cała. I po to go się
              > nosi.

              Pewnie mu kask zasłonił widoczność lub zdekoncentrował i dlatego miał wypadek
          • Gość: Jacca Re: Jak Bóg Kubie tak Kuba Bogu. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.05.11, 12:01
            jak Ty pieprzniesz w auto i wykonasz fiku miku to ten kask może Ci uratować zycie...
            • Gość: benek Re: Jak Bóg Kubie tak Kuba Bogu. IP: *.e-wro.net.pl 26.05.11, 16:21
              > jak Ty pieprzniesz w auto i wykonasz fiku miku to ten kask może Ci uratować zyc
              > ie...
              Jak on pieprznie w auto to może i tak ale jak auto w neigo to już nie.

              Ja nie używam kasku bo nie wpieprzam się w auta.
              Kierowcy w mieście tez nie używają
        • Gość: gosc Re: Jak Bóg Kubie tak Kuba Bogu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.11, 11:09
          > Niech najpierw ci pedałujący sami o siebie zadbają

          Połowa kierowców nie zapina pasów, mimo iż, w przeciwieństwie do kasków, jest to obowiązkowe i znacznie mniej przeszkadza.

          Z resztą - mnie tam ryba, jeżdżę w kasku.
        • Gość: benek Re: Jak Bóg Kubie tak Kuba Bogu. IP: *.e-wro.net.pl 26.05.11, 15:57
          > Niech najpierw ci pedałujący sami o siebie zadbają.
          mają kupić zawczasu trumny ?


          > Ile osób na zdjęciu z artyk
          > ułu z tej akcji ma kask? Jedna
          A ty w aucie ubierasz kas tak jak rajdowcy ?
          A może uważasz że jak blacha wbije ci się w głowę to ci się zrośnie ?
          Masz poduszki powietrzne w drzwiach ?
          Jeździsz starym autem ?
          Kiedy ostatnio przewody hamulcowe sprawdzałeś?

          • Gość: ja Re: Jak Bóg Kubie tak Kuba Bogu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.11, 17:19
            Kiedy ostatnio przewody hamulcowe sprawdzałeś?
            co roku na obowiązkowym przeglądzie
      • Gość: Włodek Re: Jak Bóg Kubie tak Kuba Bogu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.11, 09:53
        widze ze z gory juz martwisz sie ze samochod bedzie jechal zbyt szybko w momencie gdy wjedziesz rowerem na przejscie dla pieszych lub bedziesz sobie skracal trase jadac pod prad.

        jeszcze odnosnie artykulu: swietne spostrzezenia. ja jeszcze nie rozumiem jak mozna jezdzic po naszym ciasnym centrum ze sluchawkami na uszach.
      • Gość: Jaccca Re: Jak Bóg Kubie tak Kuba Bogu. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.05.11, 11:58
        to niech baran na rowerze nie jezdzie srodkiem pasa tylko z prawej strony.
        • Gość: benek Re: Jak Bóg Kubie tak Kuba Bogu. IP: *.e-wro.net.pl 26.05.11, 16:23
          > to niech baran na rowerze nie jezdzie srodkiem pasa tylko z prawej strony

          Najpierw musiałbyś się nauczyć netykiety i zacząć cytować bo nie wiadomo do kogo piszesz.
      • Gość: WICHER Re: Jak Bóg Kubie tak Kuba Bogu. IP: 194.156.44.* 25.05.11, 12:04
        Co ma jedno do drugiego? Eskalacja? To może będziemy jeździć rowerami po kilku głębszych? Przecież wielu kierowców też tak robi. Większość roku jeżdzę samochodem, ale latem "robię" ok. 1 tyś. km rowerem głównie po ulicach. Niech każdy pilnuje siebie to będzie dobrze (za ładnych parę lat).
    • Gość: gosc_fr Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.leom.ec-lyon.fr 25.05.11, 09:53
      Z tym OC to jednak przesadziles. Rowerzysta na szczescie nie jest w stanie wyrzadzic powaznych szkod (zwykle), wiec w skrajnych przypadkach mozna dochodzic odszkodowania na drodze sadowej. Poza tym - zeby OC mialo sens, trzeba zidentyfikowac sprawce zdarzenia - wiec kazdy rower musialby byc zarejestrowany. No to juz chyba sobie trudno wyobrazic... Chocbys nie wiem jak glupka straszyl - to nic nie pomoze, jesli on po prostu NIE WIE, jak sie nalezy zachowac na drodze. Kluczem jest uczenie, a nie samo straszenie czy karanie. Kiedy chodzilem do podstawowki (jeszcze za komuny), to wszystkie dzieciaki mialy lekcje z zasad ruchu drogowego, urzadzano konkursy, a w wieku bodaj 10 lat zdawalo sie na karte rowerowa. Nie wiem, jak to dziala teraz, ale odnosze wrazenie ze caly ten system juz dawno diabli wzieli. No i sa skutki.
      • Gość: JL Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.11, 09:55
        >Kluczem jest uczenie, a nie samo straszenie czy karanie
        100% racji. lekcje na Motodromie w latach 80' pamietam do dzis :)

        jest drobna sprzecznosc w twoim poscie:

        >wiec w skrajnych przypadkach mozna dochodzic od szkodowania na drodze sadowej
        [...]
        >trzeba zidentyfikowac sprawce zdarzenia - wiec kazdy rower musialby byc zarejestrowany. No to juz chyba sobie trudno wyobrazic...
        • Gość: gosc_fr Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.leom.ec-lyon.fr 25.05.11, 10:39
          Troche zle sie wyrazilem. Chodzilo mi o to, ze w przypadkach powaznych szkod spowodowanych przez rowerzyste, jego dane bedzie nalezlo ustalic tak, jak kazdego przestepcy (takze pieszego). Natomiast policja nie bedzie sie bawic w sledztwa, jesli w gre bedzie wchodzic wgnieciony blotnik czy inna drobna szkoda. A sprawca sobie wsiadzie na rower i odjedzie - i co mu zrobisz?
      • Gość: HEH Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 10:42
        > Rowerzysta na szczescie nie jest w stanie wyrz
        > adzic powaznych szkod (zwykle), wiec w skrajnych przypadkach mozna dochodzic od
        > szkodowania na drodze sadowej.

        - zbita szyba 500zł
        - zbity reflektor nawet od 1000 zł
        - lakierowanie jednej części karoserii od 200zł (klepanie i prostowanie dodatkowa kasa)
        - lusterko od 500 zł (do ponad 3 000 jak z kierunkowskazem)

        A teraz znajdź mi rowerzystę, który od tak wyciągnie Ci 2 000 od ręki, żeby kierowca mógł naprawić szybę i reflektor (bo bez tego nie może korzystać z samochodu).
        • Gość: gosc Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.11, 11:19
          > A teraz znajdź mi rowerzystę, który od tak wyciągnie Ci 2 000

          Obecny. Tyle, że nie dostaniesz ode mnie złamanego grosza, bo nie jestem piratem drogowym.

          > od ręki, żeby kierowca mógł naprawić szybę i reflektor

          A dlaczego od ręki? Z resztą skąd od ręki będziesz znał wysokość szkody? Wzywasz policję, spisujesz dane, bierzesz rachunek z warsztatu, dostarczasz delikwentowi i dostajesz pieniądze. Rozumiem, że Ci się nudzi, albo jakieś kompleksy leczysz, skoro całymi dniami przesiadujesz na forum i wymyślasz absurdalne, nierozwiązywalne historyjki z udziałem rowerzystów w sytuacjach, w których każdy normalny człowiek wie co robić. z resztą jak 24 godziny na dobę spędzasz w internecie to co Ty się tak boisz o kierowców i rowerzystów?
      • Gość: Jacca Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.05.11, 12:00
        i tak powinno byc, rejestra, przeglady co rok, obowiazkowe ubezpieczenie OC. Ze jak baran spowoduje wypadek a bedzie chciał uciec to ze były mozna było poinformowac policje o sprawcy zdarzenia.
        • Gość: benek Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.e-wro.net.pl 26.05.11, 16:28
          > i tak powinno byc, rejestra, przeglady co rok, obowiazkowe ubezpieczenie OC. Ze
          > jak baran spowoduje wypadek a bedzie chciał uciec to ze były mozna było poinfo
          > rmowac policje o sprawcy zdarzenia.

          Ale tak nie jest a to znaczy, że twoje wyobrażenia są chore i nawet nie wiesz dlaczego.
    • Gość: satanclaus67 Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla ws... IP: 80.50.129.* 25.05.11, 10:02
      Od tygodnia widzę jak piesi chowają się po bramach przed jadącymi rowerami po chodnikach rowerzystami. Czy są tak tępi, że nie są w stanie zrozumieć przepisu, który zezwala na taka jazdę w szczególnych warunkach? Na jezdni znalazły sie teraz dzieciaki na bmx-ach, a mniej skłonni do ryzyka dżentelmeni chyżo wjeżdżają w grupy stojące na przystankach mpk. Pieszy na chodniku jest "u siebie". Jak widać, rowerzysci są u siebie tam, gdzie w danej chwili jest ich rower.
      • Gość: scsor Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.11, 10:08
        masz racje, rowerzysci na chodnikach to plaga. widzialem niedawno jak beztroska pani wjechala w dziecko wychodzace z bramy, obsmarowala matke ze nie pilnuje i ze z bramy sie nie wybiega i odjechala...
        • Gość: luc Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.4web.pl 25.05.11, 12:55
          >Bo z bramy sie nie wybiega. Równie dobrze, to dziecko mogło dostać z całej sily w twarz głębokim wózekiem dzieciecym, który mógłby mu wybić oko, bo własnie na tej wysokosci ma wszyskite mocowania.
          Poza tym, co pewien czas z bram na pełnym gazie wyjeżdzją goscie w samochodach - to jest dopiero brak uwagi!
          • Gość: HEH Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 13:13
            >Bo z bramy sie nie wybiega.

            Tak samo nie wjeżdża się rowerem bezpośrednio pod koła samochodu (jadącego nawet 30km/h)... ale przepisy od minionego weekendu, już na to pozwalają.
            • Gość: Ur Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.05.11, 21:37
              > Tak samo nie wjeżdża się rowerem bezpośrednio pod koła samochodu

              Nie tylko rowerem. Samochodem też.

              > ale przepisy od minionego weekendu, już na to pozwalają.

              Nie pozwalają. Nie pozwalają też na wymuszanie pierwszeństwa przejazdu na modłę rumuńską - czyli przez osoby kierujące większym pojazdem.
              • Gość: HEH Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 21:39
                To chyba nawet nie wiesz jakie zmiany właśnie weszły w życie... ciekawe że nie wiesz.
            • Gość: benek Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.e-wro.net.pl 26.05.11, 16:34
              > Tak samo nie wjeżdża się rowerem bezpośrednio pod koła samochodu (jadącego nawe
              > t 30km/h)... ale przepisy od minionego weekendu, już na to pozwalają.

              To po co są znaki pierwszeństwa przejazdu ?
              • Gość: TycBec Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.toya.net.pl 29.05.11, 12:01
                a widziałeś znak dający pierwszenstwo roweru przed autem?
        • Gość: benek Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.e-wro.net.pl 26.05.11, 16:32
          > masz racje, rowerzysci na chodnikach to plaga.
          To wynik plagi aut na jezdniach

          > widzialem niedawno jak beztroska
          > pani wjechala w dziecko wychodzace z bramy, obsmarowala matke ze nie pilnuje i
          > ze z bramy sie nie wybiega i odjechala.
          A wolno wybiegać ?
          Może to obsztorcowanie życie dziecku uratuje jak następnym razem będzie chciało wbiec na jezdnię lub pod parkujące auto na chodniku.

      • Gość: benek Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.e-wro.net.pl 26.05.11, 16:29
        > Od tygodnia widzę jak piesi chowają się po bramach przed jadącymi rowerami po c
        > hodnikach rowerzystami. Czy są tak tępi, że nie są w stanie zrozumieć przepisu,
        > który zezwala na taka jazdę w szczególnych warunkach? Na jezdni znalazły sie t
        > eraz dzieciaki na bmx-ach, a mniej skłonni do ryzyka dżentelmeni chyżo wjeżdżaj
        > ą w grupy stojące na przystankach mpk. Pieszy na chodniku jest "u siebie". Jak
        > widać, rowerzysci są u siebie tam, gdzie w danej chwili jest ich rower.

        Też to widzę.
        A kierowcy jeżdżą 10km//h bo boja się potrącić rowerzystę.
        I o to chodziło.
    • Gość: OBSERWATOR Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla ws... IP: *.lodz.msk.pl 25.05.11, 10:05
      Zgadzam się z tym i jestem za iż każdy uczestnik ruchu drogowego czy to kierowca czy rowerzysta powinien znać przepisy i posiadać do tego stosowne uprawnienia. bez względu czy jedzie po drodze publicznej czy po polu.
      Każda osoba wsiadająca na rower (nie wspomnę już tu o skuterach) powinna posiadać kartę rowerową- czy motorowerową i nie kupioną gdzieś na bazarze jak to w zwyczaju już jest tylko taką by każdy policjant czy strażnik miejski mógł sprawdzić w bazie danych czy faktycznie taka osoba posiada dane uprawnienia.
      Rowerzyści w 99% nie znają w ogóle przepisów o ruchu drogowym
      To co się zaczęło dziać teraz na ulicach to szok!!!!!!!!!
      Ostatnio podczas stania w ogromnym korku, kilku rowerzystów robiąc sobie slalom pomiędzy autami korzystając z przynależnego im prawa wymijania z prawej strony, jeden z nich zarysowywał dość mocno jedno auto nie wiadomo czy specjalnie czy przypadkowo bo nikt ich nie złapał bo daltoniści pojechali sobie na czerwonym w prawo… pytanie . Kto teraz pokryje koszta lakierowania aut w takim przypadku??? Powinna pokryć ta osoba która doprowadziła do tego i wymyśliła ten chory przepis… coraz częściej już się zdarza by wyłudzić odszkodowanie zajeżdżają drogę podkładają się …. Nie wspominając już o tym że uważają że przed tramwajem też maja pierwszeństwo bo kilka takich akcji też było widać (niech się z pociągiem mierzą)
      większość z rowerzystów uważa że jeśli maja prawo jeździć po chodnikach to tak samo po pasach i to oczywiście robią a stojąca na skrzyżowaniu policja nawet nie zareagowała… może ci akurat też nie rozróżniają pasów od przejazdu rowerowego.
      Coraz częściej są potrącenia pieszych na chodnikach ludzie są mocno poobcierani a taki w ochraniaczach wstanie i ucieknie…. jeszcze ukradnie babci torebkę ….
      A może by tak tablice rejestracyjne na rowery????? – byłby to tez dodatkowy pieniądz dla państwa + podatek za uczestniczenie po drogach publicznych to byłoby na miejscu
      Ostatnio na radiu CB było parę zgłoszeń że rowerzyści podstawiając się skradli kilka aut w ten sposób.
      I co taka osoba na drugi raz nie zatrzyma się potrzebującemu naprawdę pomocy
      Ehhh rząd wiedział co robi zamiast sfinansować ścieżki rowerowe postanowił udostępnić drogi publiczne zawsze to jakieś wyjście….
      OBSERWATOR
      • rowerowalodz.pl Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla 25.05.11, 10:49
        Gość portalu: OBSERWATOR napisał(a):
        > Rowerzyści w 99% nie znają w ogóle przepisów o ruchu drogowym
        > To co się zaczęło dziać teraz na ulicach to szok!!!!!!!!!
        Bardzo odważna teza. Na czym oparta, na jakiś wiarygodnych źródłach?

        > Powinna pokryć ta osoba która doprowadziła do tego i wymyśliła ten cho
        > ry przepis…
        Przepis zezwalający wymijanie stojących w korkach samochodów z prawej strony istniał od bardzo dawna. Nic nowego.

        > większość z rowerzystów uważa że jeśli maja prawo jeździć po chodnikach
        Jazda po chodniku jest dozwolona jedynie w ściśle określonych warunkach:
        rowerowalodz.pl/przepisy-dla-rowerzystow/chodnikiem-ulica-czy-sciezka
        > Coraz częściej są potrącenia pieszych na chodnikach ludzie są mocno poobcierani
        > a taki w ochraniaczach wstanie i ucieknie…. jeszcze ukradnie babci torebkę ….
        To już zaczyna wykraczać poza głupawe insynuacje, a zaczyna zahaczać o pomówienia!

        > A może by tak tablice rejestracyjne na rowery????? – byłby to tez dodatko
        > wy pieniądz dla państwa + podatek za uczestniczenie po drogach publicznych to b
        > yłoby na miejscu
        W ilu krajach na świecie jest taki obowiązek?

        > Ostatnio na radiu CB było parę zgłoszeń że rowerzyści podstawiając się skradli
        > kilka aut w ten sposób.
        To byli zwykli złodzieje! Podobne metody są na tak zwaną "stłuczkę".
        Tak więc wplatanie przez ciebie takich występków do temu o rowerzystach jest co najmniej nie fair.
        • Gość: HEH Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 10:53
          > W ilu krajach na świecie jest taki obowiązek?
          A co nas ma obchodzić, że w innych krajach nie ma...

          U nas rowerzyści jacy są tacy są (jak ogólnie polskie społeczeństwo), brak kultury, chamstwo i cwaniactwo i niestety my musimy się dopasować do naszych warunków, a nie do innych.

          Na kole podbiegunowym bardzo dużo jeździ skuterów śnieżnych, zatem czemu my nie jeździmy na co dzień?
          • Gość: gosc Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.11, 11:25
            > A co nas ma obchodzić, że w innych krajach nie ma...

            Ach ta ułańska megalomania narodu, który nic nie jest w stanie osiągnąć, więc wszystko musi robić na opak, żeby pokazać, ze zrobimy "po swojemu".

            > Na kole podbiegunowym bardzo dużo jeździ skuterów śnieżnych,

            Taktak. I białe niedźwiedzie chodzą po ulicach.
            • Gość: HEH Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 11:39
              Właśnie w doskonały sposób pokazujesz jaką kulturę ma społeczeństwo polskie, niska kultura, brak szacunku do innych, brak zgodności, żadnego podejścia kompromisowego...
              I właśnie przez takich jak Ty, Polska nie może być traktowana jak wymarzony "zachód" i cały czas jesteśmy postrzegani jako "polaczki" a nie jako "Polacy".
              W związku z czym niestety dopóki społeczeństwo nie nabierze ogłady, nie można go traktować jak inne cywilizowane społeczeństwa.
              Sorry ale taki jest obraz polskiego społeczeństwa - nieuczynni, chamowaci, zawsze na przekór komuś i byle inny miał gorzej niż ja.
              • Gość: MiejskiDomKultury Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.11, 12:52
                > Właśnie w doskonały sposób pokazujesz jaką kulturę

                Oł, yeah. Dawno z tej płyty nie grałeś, już zdążyłem się stęsknić.
              • Gość: benek Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.e-wro.net.pl 26.05.11, 16:44
                > Właśnie w doskonały sposób pokazujesz jaką kulturę ma społeczeństwo polskie, ni
                > ska kultura, brak szacunku do innych, brak zgodności, żadnego podejścia komprom
                > isowego...
                > I właśnie przez takich jak Ty, Polska nie może być traktowana jak wymarzony "za
                > chód" i cały czas jesteśmy postrzegani jako "polaczki" a nie jako "Polacy".
                > W związku z czym niestety dopóki społeczeństwo nie nabierze ogłady, nie można g
                > o traktować jak inne cywilizowane społeczeństwa.
                > Sorry ale taki jest obraz polskiego społeczeństwa - nieuczynni, chamowaci, zaws
                > ze na przekór komuś i byle inny miał gorzej niż ja.

                Przyklej to sobie do lusterka.
          • Gość: benek Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.e-wro.net.pl 26.05.11, 16:43
            > > W ilu krajach na świecie jest taki obowiązek?
            > A co nas ma obchodzić, że w innych krajach nie ma...
            Sumienie cie nie będzie palić jak zabijesz kokoś w kasku ?
            Nie rozumiem jak tobie może na tym bardziej zależeć niż rowerzyście ?
            Co być powiedziała jakby rowerzysta zawnioskował zakaz jazdy takimi autami jak twoje bo np nie mają poduszki ?

            > U nas rowerzyści jacy są tacy są (jak ogólnie polskie społeczeństwo), brak kult
            > ury, chamstwo i cwaniactwo i niestety my musimy się dopasować do naszych warunk
            > ów, a nie do innych.
            >
            Dopasuj się do tego ze polscy keirowcy zabijają 10 razy więcej rowerzystów niż na zachodzie.
            Nie bardzo wiem jak to zrobisz, może dorównasz do tej statystyki ?


            > Na kole podbiegunowym bardzo dużo jeździ skuterów śnieżnych, zatem czemu my nie
            > jeździmy na co dzień?
            Takie głupie porównania stracą sens jak niedługo będzie u nas tylu rowerzystów co na zachodzie.
            Wtedy będziesz jeździł ostrożniej niż ci prawo nakazuje.

      • Gość: Kultura wyższa Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.11, 11:23
        > Rowerzyści w 99% nie znają w ogóle przepisów o ruchu drogowym

        A 99% użytkowników podpisujących się OBSERWATOR dokonało w życiu aborcji.

        > Ostatnio na radiu CB było parę zgłoszeń że rowerzyści podstawiając się skradli
        > kilka aut w ten sposób.

        To złodziej i pijak, bo każdy pijak to złodziej.
    • Gość: mm Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.adsl.inetia.pl 25.05.11, 10:43
      Akurat slalomy kierowców jadących samochodami oglądam prawie codziennie. "Dzięki temu" kierowca jest o trzy samochody wcześniej na światłach...O prędkościach dozwolonych nawet nie wspomnę bo na kierowcę który jedzie z dozwoloną prędkością inni patrzą jak na jakiegoś kretyna..
      • Gość: HEH Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 10:47
        Po raz kolejny, nie tłumacz rowerzystów błędami kierowców... bo nie o to chodzi, jest to skrajny idiotyzm tłumaczyć się jak w przedszkolu "ja to nic, ale on to tak zrobił proszę pani".
        • Gość: edek Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.11, 11:18
          to nie tłumaczenie się błędami kierowców, ale skoro kierowcy dostosowują sobie przepisy pod siebie (mają głęboko ograniczenia prędkości, sygnalizowanie manewrów kierunkowskazami w odpowiednim momencie itd.), to czemu się dziwisz, że rowerzyści robią to samo? Co kraj to obyczaj ...
        • Gość: benek Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.e-wro.net.pl 26.05.11, 16:49
          > Po raz kolejny, nie tłumacz rowerzystów błędami kierowców... bo nie o to chodzi
          > , jest to skrajny idiotyzm tłumaczyć się jak w przedszkolu "ja to nic, ale on t
          > o tak zrobił proszę pan

          Idiotyzmem jest brak zrozumienia że błędy popełnia cześć kierowców i cześć rowerzystów.
          Myślenie że karta skłoni rowerzystów do jeżdżenia z poszanowaniem prawa miałoby sens gdy ta część kierowców co systematycznie łamie prawo jeździła bez prawa jazdy.

      • Gość: Jacca Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.05.11, 12:08
        tylko jest ostotna róznica, kierowca jak robi "slalom" to ma sporo miejsca. A rowerzysta jak robi slalom to miejsca nie ma, po za tym czesto zdarza sie baran ktory wykonuje manewry przed autem ktore wlasnie rusza bo zapaliło sie zielone.

        jak takie potem trafie to kogo bedzie wina?
        • Gość: benek Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.e-wro.net.pl 26.05.11, 16:51
          > tylko jest ostotna róznica, kierowca jak robi "slalom" to ma sporo miejsca. A r
          > owerzysta jak robi slalom to miejsca nie ma, po za tym czesto zdarza sie baran
          > ktory wykonuje manewry przed autem ktore wlasnie rusza bo zapaliło sie zielone.
          >
          > jak takie potem trafie to kogo bedzie wina?

          To pojmij ze teraz będą mogli wyprzedzać i omijać z prawej.
          Jeśli ci slalom przeszkadza to nie dojeżdżaj do prawego krawężnika.
          • Gość: Tod Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.toya.net.pl 29.05.11, 11:56
            matołach na dwóch kołach ktorzy od teraz chca zostac władcami ulicy beda w miare mozliwosci blokowal. tak ze mnie nie omina.

            :)

            dla mnie ten przepis jest idiotyczny i stwarza duze niebezpieczenstwo, dlatego bede jezdzil tak by rowerzysci nie mogli z tego korzystac.
    • Gość: rowerzysta Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla ws... IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 10:55
      MAM DOSYC NAPADANIA NA ROWERZYSTOW , JA NADAL BEDE JEZDZIC ROWEREM PO CHODNIKU BO TU CZUJE SIE BEZPIECZNIE ,NIE SZARZUJE , MAM SWOJE LATA [ PO 40 -TCE] , NIKT MNIE NIE ZMUSI ABYM JECHAL JEZDNIA PELNA TIROWCOW- MORDERCOW I SZALONYCH KIEROWCOW - MADRUSIOW NOWOBOGACKICH , MAM KARTE ROWEROWA OD 7 ROKU ZYCIA , HM NAWET TERAZ ODKURZYLEM JA W MOIM RODZINNYM ARCIWUM , PRORSZE MIEJJCIE PRETENSJE OD MALOLATOW [ TAK DO 16 LAT] , KTORZY NOTORYCZNIE LAMIA PRZEPISY, KILKA LAT BYLA BYLA AFERA Z BRAKIEM MOZLIWOSCI WJAZDU ROWEREM NA RYNEK MANUFAKTURY , ROZWIAZANA , MOZNA JEZDZIC 10 KM NA GODZ I Z CHODNIKAMI BEDZIE PODOBNIE , JA JEZDZE PO CHODNIKU PO WOLI , JAK WIDZE PIESZE ZWALNIAM , TRZYMAJAC REKE NA HAMULCU POZDRAWIAM ROWERZYSTA - CHODNIKOWIEC
    • grego-riuss Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla 25.05.11, 10:59
      Gość portalu: rudi napisał(a):

      > Dziś rano taki pacan wysk
      > oczył mi przed maskę kiedy ruszyłem na skrzyżowaniu.Potem prezentował jazdę sla
      > lomem między pojazdami. Zadowolony z siebie i bezkarny.

      Ja też go widziałem! Pirat jeden gnał 70 km/h! Zwolnił dopiero przed fotoradarem, a później znów docisnął pedały!

      > jestem ciekaw co by się
      > działo, gdybym powtórzył jego manewry autem.

      Ale nie powtórzyłeś bo jesteś praworządnym świętoszkiem oczywiście.
    • Gość: Koniolub-Grubas po co scieżki rowerowe? IP: 62.87.192.* 25.05.11, 11:10
      jeżdżę codziennie kilka razy ulicą lodową. obok jest wydzielona ścieżka na chodniku. pieszy prawie nie ma , bo rejon przemysłowy. i niemal codziennie widzę rowerzystę jadącego jezdnią. może rowerzysci nauczą się choć tego jednego znaku informującego o drodze dla rowerów. ile to się słyszy o tym jak to niebezpiecznie na drodze i że potrzeba więcej ścieżek. a ja proponuję korzystać z tych , które już mamy.
      • Gość: co do lodowej Re: po co scieżki rowerowe? IP: *.4web.pl 25.05.11, 13:16
        Przyczyna jazdy jezdnią na Lodowej jest nieco inna. Odkąd wszystko zaczyna kwitnąć, robi się tam zielono i ściezki od strony ulicy praktycznie nie widać. Znak jest tylko na początku i to naprawdę jedna z tych sciezek, której się nie spodziewasz.
      • Gość: benek Re: po co scieżki rowerowe? IP: *.e-wro.net.pl 26.05.11, 17:05
        > jeżdżę codziennie kilka razy ulicą lodową. obok jest wydzielona ścieżka na chod
        > niku.
        Jesteś pewien ze ejst wydzielona ?
        Może jest tylko odseparowana ?
        A może to ciąg rowerowo-pieszy ?
        Bo jak stoi znak C13?C16 to nie ma obowiązku po niej jeździć.
        Zatem może ty się po prostu nie znasz ?

        >pieszy prawie nie ma , bo rejon przemysłowy. i niemal codziennie widzę ro
        > werzystę jadącego jezdnią.
        Ale przecież nie ma zakazu jazdy po jezdni jak nie ma znaku B9 .


        >może rowerzysci nauczą się choć tego jednego znaku i
        > nformującego o drodze dla rowerów.
        Jesteś pewien że stoi tam C13 ?



        >ile to się słyszy o tym jak to niebezpieczni
        > e na drodze i że potrzeba więcej ścieżek. a ja proponuję korzystać z tych , kt
        > óre już mamy.
        I niedomagać się tych których brakuje ?
        A widzisz związek z połączeniem ścieżek w całość aby rowerzyści z nich nie zjeżdżali ?
        Upieranie się aby rowerzysta jechał 200 m ścieżka gdy zaraz potem ma jechać 1 km jednia jest śmieszne i niebezpieczne jeśli nie wykonano odpowiednich wjazdów i zjazdów.

    • urbanizm Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla ws... 25.05.11, 11:59
      Żenujący artykuł. Teza o za dużej ilości rowerzystów, warta odnotowania w kategorii "słupawy tekst miesiąca".
      • Gość: HEH Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 12:01
        A czytać umiesz?
        Tekst nie jest o za dużej liczbie rowerzystów - przeczytaj jeszcze raz, ale ze zrozumieniem.
    • Gość: satanclaus67 Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla ws... IP: 80.50.129.* 25.05.11, 12:32
      Dla tych, którzy są przekonani, że gdzie indziej bierze sie rower i po prostu wali przed siebie...

      Po pierwsze - "NIE po chodniku".

      www.bikehub.co.uk/featured-articles/cycling-and-the-law/
    • levinas Rower ! 25.05.11, 12:36
      Potworna niedouczona chmara rowerzystow na swiatlach:

      www.youtube.com/watch?v=FXw_t172BKY&feature=player_detailpage#t=74s
      ... i na dodatek jada prosto pasem, z ktorego trzeba skrecac w prawo. Kryminal!!!

      Aaaa... to Kopenhaga. Ot normalny dzien w normalnym miescie.
      • Gość: sloven Re: Rower ! IP: *.adsl.inetia.pl 25.05.11, 13:31
        1. Uważam, że każdy rower powinien mieć rejestrację. Wówczas osoby poszkodowane (piesi, kierowcy, inni rowerzyści) miałyby szansę na odszkodowanie. Dziś jak gościa za frak nie złapiesz, to skręci w bok i szukaj wiatru w polu. Taka rejestracja przydałaby się także rowerzystom - trudniej byłoby z handlem kradzionym i łatwiej odszukać w przypadku zgłoszenia kradzieży.

        2. Czy niezbędne OC. Nie wiem. Jeśli właczyłby się UFG, to takie ubezpieczenie moim zdaniem nie byłoby niezbędne. UFG w przypadku szkody nieubezpieczonego ściągałby od sprawcy kasę. Ale do tego niezbędna jest rejestracja rowerów. I to moim zdaniem w interesie także rowerzystów.

        3. Czy po chodniku, czy po jezdni - nie ma to znaczenia. Dziś praktycznie wszędzie rowerzysta może legalnie jechać po chodniku. Problem w tym, że nieodpowiedzialni powodują zagrożenie wśród innych ludzi - pieszych, kierowców, innych rowerzzystów. Tu znów przydałaby się rejestracja oraz normalna, działająca policja (straż miejska). I nie chodzi o karanie jadących chodnikiem/jezdnią rowerzystów/kierowców. Ale o tych, którzy realnie powodują zagrożenie. Jeśli będą rejestracje, to w przypadku nieodpowiedzialnego zachowania i zagrożenia dla innych każdy może wnioskować o ukaranie sprawcy. Dziś to dotyczy wyłącznie kierowców samochodów. Rejestracje dla rowerów mogą to zmienić. O ile oczywiście znajdą się chętni do zgłaszania się jako pokrzywdzeni/świadkowie i będa mieli na kogo zgłość skargę. Bo dziś to mogą zgłosić jeśli go złapią, zatrzymają siłą i zmuszą do podania danych lub zatrzymają przez godzinkę aż pofatyguje się policja.
        • Gość: x Re: Rower ! IP: 217.33.154.* 25.05.11, 13:37
          > Taka rejestracja przydałaby się także rowerzystom - trudniej byłoby z handlem kradzionym
          > i łatwiej odszukać w przypadku zgłoszenia kradzieży.

          Ta, bo to wielki kłopot odkręcić taką tablicę...
          • Gość: sloven Re: Rower ! IP: *.adsl.inetia.pl 25.05.11, 14:03
            > Ta, bo to wielki kłopot odkręcić taką tablicę...

            No jak ktoś skubnie spod marketu to musi mieć drugą na podmianę albo jechać bez. Wiadomo, że na wszystko znajdzie się sposób. Zaletą tablic jest odejście od całkowitej anonimowości.
            • hermina5 Re: Rower ! 25.05.11, 19:57
              Akurat ci co kradną spod marketu, to pakują rower do samochodu...Taki drobiazg ...
        • Gość: SATANCLAUS67 Re: Rower ! IP: 80.50.129.* 25.05.11, 13:59
          1. Bajki. UFG to jest żart. Nie mam zamiaru składać się na idiotów.
          2. Skąd wziąłeś tezę, że rowerem można wszędzie jeździć? Prawdopodobnie z obserwacji tego chaosu, który mamy w tej chwili. NIE można jeździć po chodniku. Na tym forum jest link na stronę, gdzie jest to dokładnie wyjaśnione.

          • Gość: sloven Re: Rower ! IP: *.adsl.inetia.pl 25.05.11, 14:08
            > 1. Bajki. UFG to jest żart. Nie mam zamiaru składać się na idiotów.

            Dlaczego składać? UFG działa wtedy gdy sprawca jest znany a nie ma ubezpieczenia. Ale UFG nie zastępuje ubezpieczenia. UFG ściąga całą kasę wraz z odsetkami od sprawcy. To takie zabezpieczenie, by poszkodowany nie musiał chodzić po sądach. Od tego płacimy podatki, by państwo działało w naszym interesie. Niech ściąga koszty swojego funkcjonowania od sprawcy - nie musimy się na nic składać.

            > 2. Skąd wziąłeś tezę, że rowerem można wszędzie jeździć? Prawdopodobnie z obser
            > wacji tego chaosu, który mamy w tej chwili. NIE można jeździć po chodniku. Na
            > tym forum jest link na stronę, gdzie jest to dokładnie wyjaśnione.

            Warunek A - szerokość chodnika minimu 2 m. Więc w Łodzi praktycznie wszędzie, bo to 4 płyty chodnikowe.
            Warunek B - na drodze dozwolona jest prędkość wyższa nić 50 km/h. Czyli praktycznie wszędzie, bo w nocy można 60 w terenie zabudowanym. A ustawodawca nie ograniczył przepisu do danej pory. Określił tylko, że na drodze ma być dopuszczona wyższa niż 50. I jest.
            • Gość: SATANCLAUS67 Re: Rower ! IP: 80.50.129.* 25.05.11, 15:02
              Owszem, ale ruch takiego roweru nie odbywa się w sposób swobodny, ale ograniczony przepisem art.33 pkt.6 ust.pr.o ruchu drogowym. (jechać POWOLI, zachować SZCZEGÓLNĄ ostrozność i , teraz uważaj, to jest dla ciebie przepis: USTĘPOWAĆ miejsca pieszym. Teraz pytanie za 100 punktów: Czy ustępować miejsca pieszym znajdującym się na chodniku nie oznacza po prostu, że tam, gdzie jest pieszy nie może być roweru? W myśl tego przepisu możesz sobie pojeździć chodnikiem wtedy, gdy nie narażasz pieszych na kolizję, nie zmuszasz ich do zatrzymania, zwolnienia kroku, zmiany kierunku ruchu. STOISZ i puszczasz pieszych. Stanie to stan bezruchu. Ruch odbywasz na jezdni lub ścieżce rowerowej. Ewentualnie tam, gdzie nie ma na chodniku pieszych. I tam nikt nie zakłóci twojej jazdy.
              • Gość: s67 Re: Rower ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.11, 18:19
                Jako uzupelnienie polecam lekturę Konwencji Wiedeńskiej, www.prawko-kwartnik.info/konwencjaw.html
      • Gość: Tommy Re: Rower ! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.05.11, 13:52
        to sie tam wyprowadz!
        najlepiej ze swoim chłopakiem.
    • Gość: Merlin Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla ws... IP: *.acn.waw.pl 25.05.11, 13:20
      Ja również jeżdżę po Warszawie po chodniku wszędzie tam gdzie nie ma ścieżki rowerowej. Jeszcze życie mi miłe. Kierowcy nie są tolerancyjni dla rowerzystów na szosie. Próbowałam, ale po kilku ekstremalnych sytuacjach, zrezygnowałam. Zdecydowanie wolę tłuc się po chodniku (mimo że wolniej) niż jechać po jezdni.
      • Gość: HEH Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 13:30
        I dlatego od dawna powtarzam, że lobby rowerowe, zamiast molestować przepisy, przyciski przy sygnalizacjach, wypożyczalnie rowerowe i inne bzdury, w pierwsze kolejności powinni lobbować o ścieżki rowerowe prowadzone poza pasem jezdni.
    • old_lodzer przełom kopernikański w GW ... 25.05.11, 13:29
      dziś, czyli 25 maja w GW nastąpił przewrót kopernikański ... po raz pierwszy pojawił sie krytyczny artykuł o łódzkich rowerzystach. Gazeta wreszcie zgodziła się z rzeszą zmotoryzowanych internautów, że cykliści powinni, choć w stopniu podstawowym znać i stosować przepisy ruchu drogowego. Czyżby naczelnej jakiś dwukołowy zajechał drogę lub w inny sposób utrudnił jazdę ?
    • Gość: Merlin Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla ws... IP: *.acn.waw.pl 25.05.11, 13:54
      Nie twierdzę, że jazda po chodniku jest w porządku. Wprost przeciwnie, ale autentycznie boję się jeździć po jezdni. Po prostu nie mam wyboru. Musiałabym w ogóle zrezygnować z jazdy na rowerze. A o tym nawet nie ma mowy. Rower to moja miłość ;-) Z drugiej strony, piesi też nagminnie chodzą po ścieżkach rowerowych i dla nich nie ma żadnych kar.
    • Gość: wujek samo zuo Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla ws... IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 14:54
      <em> Nie no rozumiem, że fabuła w pornolu to coś jak bonus, ale niektórych rozwiązań fabularnych nie zrozumiem...
      <em> Jeden z najgłupszych: wyobraź sobie, jedzie facet tirem i potrąca kobietę na rowerze.
      <em> Facet wybiega z tira taki przerażony podbiega do niej.
      <em> Staje nad nią, duma chwilę, po czym bierze i ją ***

      aż strach jeździć rowerem :P
    • Gość: wojtek makowski pomysł nieskuteczny i niemożliwy do wprowadzenia IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 15:55
      Nawoływanie do wprowadzenia obowiązku posiadania karty rowerowej jest typowym przykładem polskiego przekonania, że coś się zmieni, kiedy wprowadzimy kolejne nakazy czy zakazy, co rozwiążemy jakiś problem. Głównym efektem wprowadzenie takiego obowiązku byłoby wygaszenie ruchu rowerowego, bo skoro trzeba by czekać na termin i płacić, wiele osób by rezygnowało. Skutkiem tego byłby wzrost ilości wypadków – jest bowiem udowodnione, że im więcej rowerzystów, tym bezpieczniej. Poprawiłyby się statystyki policji, bo przecież rowerzysta, którego można skasować za brak karty rowerowej byłby łatwym i pożądanym celem.
      Jak na razie odbywające się w Łodzi kursy na kartę rowerową w ogóle nie przygotowują do jazdy rowerem po mieście. Kończą się przejazdem po miasteczku ruchu drogowego, a więc w całkowicie sztucznych warunkach. Równie dobrze moglibyśmy dawać prawa jazdy po egzaminie wyłącznie na placu manewrowym. Widziałem odpowiednik takiego egzaminu dla młodzieży w Holandii. Polega on na przejechaniu kilku kilometrów po mieście, w którym rozstawieni są obserwatorzy. Notują uwagi o sposobie zachowania rowerzystów w normalnym ruchu, a następnie omawiają je z każdym. W przeciwieństwie do Polski, młodzi rowerzyści nie dostają się jednak żadnego dokumentu koniecznego do jazdy – takiego wymogu tam nie ma.
      W miastach, które naprawdę starają się rozwijać ruch rowerowy, oferuje się też kursy jazdy rowerem po mieście dla dorosłych – nie obowiązkowe, ale dla chętnych. Często korzystają z nich także osoby z prawem jazdy. Ich celem jest wyrobienie potrzebnych umiejętności i zdobycie pewności siebie w jeździe pojazdem bez strefy zgniotu. Sam znam wiele takich osób, które choć mają prawo jazdy i kilka lat doświadczenia, rowerem jeździć się boją.
      Zamiast żądać obowiązkowej karty rowerowej dla wszystkich, domagajmy się raczej bardziej sensownych kursów dla tych, którzy muszą je przechodzić, a także możliwości rozwinięcia umiejętności dla chętnych. Na to właśnie powinny iść pieniądze z budżetu na bezpieczeństwo ruchu drogowego, obecnie wyrzucane przez WORD na festyny i kilogramy odblasków.
      Skoro jest nas tak dużo, że blokujemy skrzyżowania, pieniądze powinny iść też na pasy rowerowe w jezdni i śluzy rowerowe przed skrzyżowaniami. Wtedy rowerzyści znaliby swoje miejsce na drodze i z pewnością chętnie by z niego korzystali. Ulice jednokierunkowe powstały ze względu na nadmierną szerokość samochodów – dlaczego więc rowerzyści mieliby ponosić konsekwencje błędnych wyborów transportowych innych osób? We Francji od 1 lipca ubiegłego roku zasadą jest, że jednokierunkowość dotyczy tylko zmotoryzowanych. Nie widzę powodu, dla którego w Łodzi nie mogłoby się tak stać 1 lipca 2011.
      A wprowadzenie obowiązku posiadania karty rowerowej jest i tak niemożliwe z powodu tej samej Konwencji Wiedeńskiej, która wymusiła zmiany kodeksu drogowego wprowadzone w ostatnią sobotę. Tak więc autorce pomysłu trzeba odpowiedzieć ulubioną sentencją Zarządu Dróg i Transportu: „Sorry, nie da się.” Naprawdę.
    • jagna-m Obowiązkowe OC! 25.05.11, 17:32
      Obowiązkowe OC dla rowerzystów i obowiązkowe karty rowerowe. Kierowcy samochodów muszą posiadać uprawnienia do kierowania pojazdem oraz ubezpieczenie. Amatorów dwóch kółek też to powinno dotyczyć. Rowerzyści często stanowią zagrożenie na drodze i są przyczyną wielu wypadków. Szczególnie w małych miejscowościach, gdzie rowerzyści są panami, a przepisy mają w nosie. Karanie pijanych rowerzystów powinno odbywać się na równi z pijanymi kierowcami. Pozdrawiam
      • Gość: Ur Re: Obowiązkowe OC! IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.05.11, 21:35
        > Obowiązkowe OC dla rowerzystów i obowiązkowe karty rowerowe.

        Fajna jesteś. Ze dwa tuziny osób już napisały, że wprowadzenie takich przepisów jest NIEMOŻLIWE, a Ty i tak swoje. Pogratulować.
        • Gość: HEH Re: Obowiązkowe OC! IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 21:38
          O możliwości czy nie to sobie można spekulować, w Polsce nie ma Kim Dzong Ila, ani w Europie który by coś takiego wprowadził.
        • Gość: Franz Mauer Re: Obowiązkowe OC! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.05.11, 11:48
          Możliwe!
    • Gość: drdr Głupi jak.... cyklista IP: 82.132.248.* 25.05.11, 20:11
      Od dawna powtarzam, ze nawet stateczny obywatel wsiadając na rower nagle dostaje małpiego rozumu. Zachowuje się dokładnie tak jak opisane w art. Miażdzy przechodniów i drwi z kierowców. Może to wina wysiłku fizycznego i uwalnijących się endorfin, które nadmiernie poprawiają humor. Powiedzenie "głupi jak rowerzysta" niedługo wejdzie do polskich słowników na stałe.. jeśli, jeśli nie podejmie się kroków dyscyplinujących. R. to taki sam uczestnik ruchu drogowego jak inni, nie żadna święta krowa. A nowe przepisy KD i sposób ich wprowadzenia spowodują tragedie wielu osób. Tych poszkodowanych i tych oskarżonych.
      • Gość: Ur Re: Głupi jak.... cyklista IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.05.11, 21:55
        > nawet stateczny obywatel wsiadając na rower nagle dostaje małpiego rozumu.

        A co dopiero jeśli ów obywatel zasiądzie za kółkiem.
    • Gość: maksiu Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla ws... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.05.11, 15:33
      no to mamy kolejny powód by wystąpić z umierającego sztucznego tworu jakim jest UE

      hi hip hurra hurra hurra!

      >Ty chyba nie rozumiesz ze Konwencja Wiedeńska na skutek ratyfikacji przez rzad polski jest >aktem nadrzędnym nad polskim PoRD i każdy nasz przepis będący w sprzeczności z konwencja >jest nieważny. Obudź się , od kilku lat jesteśmy w UE.
      • Gość: Czytający głupoty Re: Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla IP: *.adsl.inetia.pl 31.05.11, 21:53
        UE nie ma nic wspólnego z Konwencją Wiedeńską! Polska ratyfikowała ten traktat w 1988 roku, po 20 latach jego istnienia w tamtej wersji (były wcześniejsze). Podpisały go w zasadzie wszystkie europejskie kraje (np brakuje Liechtensteinu) i wiele z innych kontynentów.
    • artnow Rower - nie dla idiotów. Karta rowerowa -dla ws... 26.05.11, 16:26
      Zapraszam do przeczytania:

      Rowerzysty portret Krytyczny.

      Obserwacje z punktu widzenia Rowerzysty, Pieszego i Kierowcy w jednym.
    • Gość: Kuba Redakcjo, nie idźcie drogą Faktu! IP: *.dynamic.chello.pl 28.05.11, 06:53
      Brednie Pani Redaktor dają się wytłumaczyć jedynie chęcią sprowokowania dyskusji. Gdyby jednak wynikały z rzeczywistej wiary w wypowiedziane słowa, to doradzałbym redakcji umieszczanie ich w dziale listów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja