List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chodniku

IP: *.retsat1.com.pl 25.05.11, 19:52
nienawidzę rowerzystów są nieprzewidywalni, nagle potrafią coś zrobić, co zmusza wszystkich do wciskania hamulców myślą że samochód zatrzyma się w miejscu, jeżdżą zataczając sie na tych rowerach - nawet rano naprawdę dramat i te ciągłe pretensje o braku zrozumienia . Na chodniku to panowie trotuaru precz z pieszymi
    • Gość: bbb List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chodniku IP: *.4web.pl 25.05.11, 19:58
      Agnieszko, dla Ciebie jadącej na rowerze powiedzmy 15 km/h zagrożeniem jest samochód jadący 50 km/h. A dla pieszego na chodniku, który idzie jakieś 4-5 km/h takim zagrożeniem jesteś ty. Zwłaszcza gdy pieszym jest dziecko.
      Co do kart rowerowych też się nie zgodzę. One są potrzebne właśnie teraz, kiedy infrastruktura rowerowa jest słabo rozwinięta i rowerzysta musi kluczyć miedzy drogą rowerową, jezdnią i chodnikiem. I dzięki samemu procesowi zdobywania karty uświadomi sobie m.in. zagrożenie, o którym napisałem wyżej.
      • Gość: nika Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod IP: *.4web.pl 25.05.11, 20:15
        >A dla pieszego na chodniku, który idzie jakieś 4-5 km/h t
        > akim zagrożeniem jesteś ty.

        To teraz policz sobie, w jakim czasie ona zahamuje , a w jakim facet jadacy w samochodzie 50km/h. I wtedy możemy pogadać. Poza tym, po wiadukcie na Kopcińskiego nie kręca się tabuny dzieci, za to po jezdni mknie tir za tirem - dla ciebie to po prostu wielki samochód, dla rowerzysty pył i podmuch ze strony tira, to nieraz walka o utrzymanie się w pozycji pionowej...Taki drobiazg.

        PS. Wiadukt na Kopcińskiego to spory podjazd pod górę. 15 km/h nie jest tam w stanie rozwijać nikt , z kiepska kondycją, jak p. Agnieszka.
        • Gość: bbb Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod IP: *.4web.pl 25.05.11, 20:49
          A skąd wiesz, że ma kiepska kondycję?
          15 km/h to duża prędkość jeżeli wyskoczy ci nagle dziecko pod koła roweru, to też wystraczajaco dużo jeżeli akurat podbije cię na nierównym chodniku jak będziesz przejeżdżać obok pieszych.
          A na Kopcińskiego akurat chodnikiem można bo dozwolona prędkość jest większa niż 50 km/h.
          • Gość: nika Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod IP: *.4web.pl 25.05.11, 21:02
            >A skąd wiesz, że ma kiepska kondycję?

            Bo mam meczącą własciwość uważnego czytania tekstów, które komentuję:
            "Jako osoba z mało zachwycającą kondycją wolę jechać po chodniku np. na wiadukcie na Kopcińskiego, niż włączać się do ruchu" (dokładny cytat z tekstu)

            Osoba z mało zachwycajaca kondycją NIGDY nie bedzie jechać po wiadukcie na Kopcińskiego 15 km/h, bo tam jedzie się pod gorę i to sporo.

            >15 km/h to duża prędkość jeżeli wyskoczy ci nagle dziecko pod koła roweru

            Wyskoczy nagle skąd? Spod ziemi? Z kanału? Człoweik na rowerze nie jest slepy.

            > t
            > eż wystraczajaco dużo jeżeli akurat podbije cię na nierównym chodniku

            Wybacz, ale chodniki to nie jezdnie. W Łodzi sa wyjątkowo wygodne dla rowerów, w przeciwieństwie do giagntycznych, niemal wyrąbanych wyrw w jezdniach, w których rower podbija na 20 cm, przy okazji z pęknięciem dętki. Na chodniku mnie nic nie podbija i nigdy nie podbijało. Na jezdni poszły mi w Łodzi w ciagu ostatniego pól roku DWIE DETKI.
          • Gość: Ur Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.05.11, 21:28
            > jeżeli wyskoczy ci nagle dziecko pod koła roweru,

            Bądź tak dobry i przyjmij do wiadomości, ze kierujący pojazdami nie robią tego z zamkniętymi oczami. Choć może to i dyskryminacja, ale osoby niewidzące nie mają prawa prowadzić pojazdów. W związku z powyższym sytuacje, w których dzieci materializują się pod kołami rowerzystów, a rowerzyści - pod kołami kierowców nie są zbyt realne. Wystarczy otworzyć oczy.
            • Gość: HEH Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 21:37
              > w których dzieci m
              > aterializują się pod kołami rowerzystów, a rowerzyści - pod kołami kierowców ni
              > e są zbyt realne
              Ty popatrz a wprowadzone 21 maja przepisy, właśnie dopuszczają i umożliwiają rowerzystom wjazd prosto pod koła samochodów... zgodnie z prawem.
              • Gość: HEH [...] IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 22:03
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: HEH [...] IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 22:18
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: Łapiduch Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod IP: *.toya.net.pl 26.05.11, 15:19
                nadal obowiązuje zapis ,że rowerzysta nie może wtargnąć pod nadjeżdżający pojazd mimo że ma pierwszeństwo
            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.11, 09:16
              U nas może jest w porządku, ale w zeszłym roku byłem we Wrocławiu.... Podczas półgodzinnego spaceru po centrum 3 krotnie o mało nie zostałem staranowany przez rowerzystę pędzącego po chodniku, mimo, że po drugiej stronie jezdni była ścieżka rowerowa... W Łodzi w porównaniu do Wrocławia przynajmniej duży odsetek rowerzystów jeździ w miarę porządnie...
      • Gość: rowerzystka A ja będę jeździć i po chodniku i po jezdni. IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 20:24
        Co znowu za idiotyzmy z tą kampanią antyrowerową? Ja wiem, ze Hinc nie jest osobą o szczególnie wysokim IQ i trudno mi zrozumieć, dlaczego pozwala się jej pisać w ogólnopolskiej gazecie. Podejrzewam jakieś przyczyny pozamerytoryczne, choć pojęcia nie mam, jak ta paniusia wygląda, więc mogę się, oczywiście, mylić. No chyba że chodzi o jakieś układy rodzinne. Nie wiem, może ktoś mnie uświadomi w tym względzie. Niemniej jednak, pozwolę sobie powtórzyć informacje, które wielokrotnie były podawane na tym forum przez ludzi inteligentnych i merytorycznie przygotowanych do dyskusji. Otóż, w żadnym cywilizowanym kraju nie wymaga się od rowerzystów żadnych "kart rowerowych", a na jezdni są oni bezwzględnie uprzywilejowani w stosunku do samochodów. Miasto to w ogóle nie jest dobre miejsce dla samochodów i w normalnych krajach samochody się z miast eliminuje, a przynajmniej robi wszystko, żeby zniechęcić kierowców samochodów do jeżdżenia po mieście, np. wprowadza wysokie opłaty za wjazd w okolice centrum albo w ogóle zakazuje się wjeżdżania do centrum, natomiast wprowadza się wypożyczalnie rowerów miejskich. Zapewne Łódź i inne miasta dojdą niebawem do poziomu miast europejskich. Czego szczerze sobie i wszystkim rowerzystom życzę. Blachosmrody na autostrady! A już bezwzględnie wyłącznie na autostradach, a jeszcze lepiej na torach, powinny znaleźć się tiry. Nie rozumiem, jak można było dopuścić do tego, żeby tiry jeździły po ulicach miast. Co do jeżdżenia po chodniku, to, oczywiście, jest ono jak najbardziej dozwolone i zgodne z kodeksem drogowym, jesli dopuszczalna prędkość na jezdni przekracza 50 km/h, a chodnik ma przynajmniej 2 m. szerokości. Biorąc pod uwagę realne zachowania kierowców w Łodzi, jeżdżenie rowerem po chodniku powinno być dozwolone absolutnie wszędzie.
        • Gość: HEH Re: A ja będę jeździć i po chodniku i po jezdni. IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 20:36
          > Otóż, w żadnym cywilizowanym kraju nie wymaga się
          > od rowerzystów żadnych "kart rowerowych
          Jak rowerzyści kulturą i świadomością dorównają rowerzystom z cywilizowanych krajów, to będzie to dobry argument, dziś niestety... daleko jeszcze do krajów cywilizowanych i jeszcze dużo przed nami.
          • Gość: rowerzystka Re: A ja będę jeździć i po chodniku i po jezdni. IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 20:44
            Dużo jeszcze przed tobą, trollu. My jesteśmy normalni i, jak najbardziej, na europejskim poziomie. Poza tym, wszyscy doskonale wiemy, że żadnych "kart rowerowych" nie będzie. Przede wszystkim, nie pozwalają na to przepisy europejskie, których Polska musi przestrzegać. I jeszcze raz pozwolę sobie przypomnieć, ze w cywilizowanej Europie to rowerzysta jest uprzywilejowany w stosunku do samochodu. I u nas, na szczęście, niedługo będzie tak samo. A samochody to zawalidrogi, któe należy z miast usunąć. W ogóle w europejskich miastach ludzie jeżdżą na ogół rowerami albo komunikacją zbiorową.
            • Gość: HEH [...] IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 21:13
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: HEH [...] IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 22:00
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: jan ek Piesi nie mają kart pieszego i dlatego IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 23:29
          jest niebezpiecznie. Kierowcy skarżą się na pieszych.
    • hermina5 Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod 25.05.11, 20:09
      Nie Pani jedna :) W życiu nie pojadę na rowerze np. Piłsudskiego czy Narutowicza. Jedyna ulica, po której jeżdzę tak, jak samochody to Piotrkowska, gdzie ze względu na duzą ilosc bram , ogródków, ludzi, jazda chodnikiem byłaby niewskazana.

      Kierowcy samochodów sa nieprzewidywalni. Dla nich otarcia się o mnie, to podniesiona w gescie przeprosin reka, dla mnie - powaznie stluczone kolano. A poza tym , ilosc wscieklych na cąły swiat kierowców po godz. 15 wzrasta tak dramatycznie, ze trzeba mieć odwagę , aby pchać się na jezdnię
      • Gość: ehhh Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.11, 21:05
        >W życiu nie pojadę na rowerze np. Piłsudskiego

        przeciez tam jest sciezka rowerowa...
        • Gość: Ur Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.05.11, 21:30
          > przeciez tam jest sciezka rowerowa...

          Tylko z jednej strony.
          • Gość: HEH Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 21:35
            Na chwilę obecną nie ma potrzeby na więcej...
            • Gość: HEH Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 22:18
              A może jednak jest potrzeba...
              • Gość: łapiduch Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod IP: *.toya.net.pl 26.05.11, 15:26
                gdy rowerzysta jadący Piłsudskiego w stronę Widzewa będzie chciał skręcić w ul.Targową w kierunku ul. Fabrycznej ma prawo jechać po jezdni i z niej skręcić w ul.Targową.
                • Gość: Tommy Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod IP: *.toya.net.pl 26.05.11, 18:59
                  a przez szyny i barierki sie teleportuje?
            • Gość: nika Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod IP: *.4web.pl 26.05.11, 10:36
              Co ty nie powiesz? Sciezka wyskakuje nagle i niespodziewanie za Kopcińskiego - dalej nie ma sladu po sciezce.
          • Gość: x Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod IP: 217.33.154.* 26.05.11, 10:01
            > Tylko z jednej strony.

            I starczy
            • Gość: nika Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod IP: *.4web.pl 26.05.11, 10:34
              Starczy to jest uwiąd.
        • Gość: jan ek Uwaga na pieszych - chodzą po ścieżce rowerowej IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 23:28
          Bo jeszcze niektórzy nie przywykli.
          • Gość: panizrowerem Re: Uwaga na pieszych - chodzą po ścieżce rowerow IP: 87.204.176.* 25.05.11, 23:44
            szczególnie trudno jest przywyknąć do ścieżki ludziom, którzy zapewne CODZIENNIE przechodzą na skrzyżowaniu Kościuszki z Mickiewicza. zupełnie tak jakby ścieżka pojawiała się tam w najmniej oczekiwanych momentach....
        • Gość: nika Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod IP: *.4web.pl 26.05.11, 10:33
          Sciezka rowerowa na Piłsudskiego zaczyna się od Kopcińskiego. Dalej jej jakoś nie ma.
    • Gość: a Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 20:14
      Gość portalu: zaz napisał(a):

      > nienawidzę rowerzystów są nieprzewidywalni, nagle potrafią coś zrobić

      A kierowcy to oazy zen i przewidywalności. Popłacz się, ksenofobie.
    • Gość: jarek skwarek Jeżdżę autam i rowerem IP: *.lodz.mm.pl 25.05.11, 20:28
      Gdy gdzieś mam blisko to wybieram rower, może dlatego jeżdżąc autem bardziej rozumiem rowerzystów, a gdy jadę rowerem rozumiem jaki manewr wykona kierowca. To taka intuicja ale dzięki niej zwyczajnie umiem zachować respekt dla jednych i drugich.
    • Gość: gość wobec niesamowicie chamskich kierowców IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 21:01
      należy stosować tzw. terroweryzm - ja tak robię jeżdżąc rocznie ok 10000 km po tym pięknym mieście...
    • Gość: niecyklista Zginiesz marnie, zginiesz marnie... IP: 82.132.248.* 25.05.11, 21:21
      I bardzo dobrze. Możecie sobie jeżdzić po chodniku, tam gdzie jest niewielu pieszych a drogi sa zatłoczone. Wolałbym jednak, żeby to była jazda spokojna i bezpieczna. Tymczasem coraz cześciej na chodniku widzę oszalałych prędkością cyklistów, którzy rozpędzają wystraszonych przechodniów. Brakuje tylko okrzyków: piechurze sio bo zginiesz marnie.., Głupi jak cyklista, nieprawdaż?
      • Gość: jan ek Istnieją głupi cykliści, istnieją też głupi piesi IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 23:18
        Cyklista wpadając na pieszego zrobi krzywdę i jemu, i sobie.
    • Gość: panizrowerem List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chodniku IP: *.ip.netia.com.pl 25.05.11, 22:09
      Grunt to szacunek dla pieszych i świadomość, że chodnik to przede wszystkim ich "królestwo" ;) Jeżdżąc na uczelnię muszę przejechać całą ulicę Ogrodową i nie wyobrażam sobie żebym w godzinach szczytu miała pchać się między samochody - wiem, że stanowiłabym zagrożenie dla siebie i dla nich. Chodnik może nie jest najlepszej jakości, a wysokie krawężniki zdecydowanie nie umilają jazdy, ale wybieram go z przyczyn bezpieczeństwa i zawsze ustępuję pieszym.
      I nie mam zamiaru opowiadać się ani po stronie rowerzystów, ani kierowców. Opowiadam się po stronie zdrowego rozsądku ;)
      • Gość: jan ek I słusznie IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 23:17
        Zresztą pieszym też przydałaby się odrobina rozsądku.
    • Gość: rowerzysta List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chodniku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.11, 22:38
      Problem jest inny. Są dwie grupy rowerzystów. Jedni, dla których jazda w ruchu miejskim razem z samochodami, tramwajami, tirami nie stanowi problemu a wręcz jest wygodniejsza. Może i jest bardziej niebezpieczna ale po pierwsze legalna a po drugie zdecydowanie szybsza. Są to ludzie, którzy jeżdżą rowerami wiele lat i zrobili w mieście tysiace km i co najważniejsze ogarniają się. Druga grupa to rowerzyści, których niestety poruszanie się w normalnym ruchu przerasta i jeżdzą chodnikami. I dla bezpieczeństwa pozostałych uczestników ruchu tak jest lepiej. Niestety wielu rowerzystów nie ma pojęcia o przepisach. A ścieżki rowerowe jakei są każdy widzi. Osobiście unikam jeżdzenia np. drewnoską bo ktoś kto projektował tamtą ścieżkę ma IQ na poziomie ameby, wolę jechać ulicami, razem z autami ale zdecydowanei szybciej. Kolejna sprawa to Łódź jest na tyle małym miastem że zawsze można znaleźć drogę alternatywną dla ulic o dużym ruchu a na pewno tych wielopasmowych. Trzeba tylko wziać plan miasta i pojeździc w terenie. Z kazdego miejsca da się dojechać do innego unikając niebezpiecznych dróg, czasme trzeba przejechać przez jakeiśosiedle, czasem park, ale jest to wykonalne. Na zakończenei tylko powiem: Nie jeździ się rowerem po chodniku! Podnoszą obecnei za to mandat z 50 do 100zł. Szukajcie dróg alternatywnych.
      • Gość: jan ek Nie ma rozsądnej alternatywy IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 23:16
        Bo narażanie się na śmierć przez potrącenie albo zawał serca nie jest żadna alternatywą. Przy chamstwie wielu kierowców głupota wielu rowerzystów wysiada.
    • Gość: jan ek Fatalny stan jezdni przy krawężnikach IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 23:13
      powoduje, że zagrożenia przy jeździe rowerem są większe. Gdyby chociaż z prawej strony jezdni był wyznaczany pas o szerokości 1m dla rowerzystów...
      Kierowcy samochodów (sam jeżdżę samochodem codziennie) jeżdżą jak wariaci - 50km/h to utopia! Nierzadko jest to 80-90 km/h, nie brakuje też pędzących po mieście szybciej.
      O wjeżdżaniu na czerwonym świetle każdy może się przekonać stając na 5 minut przy skrzyżowaniu; praktycznie nie ma zmiany świateł żeby jakiś kierowca na czerwonym nie wjechał.
      Policja? Równie często widziana jak UFO.
      • Gość: panizrowerem Re: Fatalny stan jezdni przy krawężnikach IP: 87.204.176.* 25.05.11, 23:23
        >>>Gdyby chociaż z prawej strony jezdni był wyznaczany pas o szerokości 1m dla rowerzystów...

        tak jak, np. w Berlinie. doskonałe rozwiązanie!

        a co do przejeżdżania na czerwonym świetle.... nie ma dnia żebym nie widziała kogoś, kto tak robi..
    • Gość: jwoj1 List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chodniku IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 25.05.11, 23:20
      W zachowaniu tej pani nic nadzwyczajnego,bo to typowo polskie.Górnicy chcą decydować o kopalniach,kolejarze o kolejach,energetycy i gazownicy o sposobach rozliczeń za dostarczaną energię.Wszyscy oni bowiem,łącznie ze wspomnianą panią mają na uwadze głównie własne korzyści.Tymczasem,głównie w większych skupiskach miejskich w Polsce rower był,jest i długo jeszcze będzie pojazdem przede wszystkim rekreacyjnym.Chwali się,że kilka procent mieszkańców miast dojeżdża rowerem do pracy,szkoły.Nie znaczy to jednak,że stał się on dla ogółu głównym i podstawowym środkiem komunikacji,zastępując autobusy,tramwaje,czy też samochody osobowe,itp.Stąd oczywistym jest,że większość środków finansowych musimy przeznaczać na utrzymanie infrastruktury dla tych podstawowych środków transportu.Oczywiscie należyw miarę istniejących możliwości rozbudowywać w miastach sieć ścieżek rowerowych.Nie znaczy to jednak,aby przyzwalać rowerzystom na bezkarne korzystanie z chodników,gdzie uprzywilejowanymi są piesi,a nie rowerzyści.Bo w końcu rower,to przecież jednośladowy pojazd mechaniczny,a jako taki powinien się poruszać po drogach,bądź wyznaczanych dla niego ścieżkach.
      • Gość: jan ek Wielu pieszych chodzi po ścieżkach rowerowych IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 23:24
        Co o nich powiemy?
    • Gość: DB List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chodniku IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.05.11, 23:23
      A ja dalej jako pieszy nie będę ustępować rowerzystom jadącym po chodniku.

      Przy całej sympatii dla rowerzystów i jeżdżenia - nie zamierzam się chwalić ile już "nabiłem" w tym sezonie, bo na pewno jest tuzin osób lepszych...
      Ten list to list naiwnej dziewuszki jest tak naiwny, że aż boli.
      Droga Pani - chodnik jest królestwem pieszego i dlatego jechać po chodniku można tylko w uzasadnionych przypadkach i zawsze pieszemu bez dyskusji ustąpić.
      Niestety, na chodniki wjeżdżają osoby kompletnie do tego nie upoważnione (nawet w mocy ustawy), amatorzy, którzy sądzą, że wszyscy muszą im ustąpić, albo debile którzy jeżdżą z maksymalną prędkością.
      Jeśli sam muszę wjechać na chodnik to robię z najwyższą ostrożnością! I raczej chodników unikam. Również dlatego, że jestem pieszym i nie życzę sobie by mnie ktoś "najeżdżał", straszył albo próbował taranować.
      Czy wie Pani, że na pasach z roweru się schodzi? Ucieszę się jeśli to Pani wie, bo większość nie.
      Z jednym się z z Panią zgodzę - Łódź to nie jest miasto dla rowerów - dowodem tego ten list. Rowery na chodnik? Przeciwnie - rowery precz z chodników!
      Leniwe urzędasy - brać się do budowy solidnych ścieżek!
      Leniwi strażacy miejscy - wlepiać mandaty za łażenie po ścieżkach rowerowych!

      Łódź - miasto rowerowego Średniowiecza.
      • Gość: jan ek Wniosek: rower jako sport ekstremalny IP: *.toya.net.pl 25.05.11, 23:26
        dla wyjątkowo odważnych.
    • Gość: satanclaus67 List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chodniku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.11, 23:38
      Możesz jeździć chodnikiem. Ale zgodnie z art.33 p.6 ust.pr.o ruchu drogowym, pieszy zawsze ma na chodniku pierwszeństwo. W razie kolizji z pieszym kolarz ma ciepło. Polecam każdemu pieszemu utrudnianie jazdy rowerzystom po chodniku. Nie bójcie się, prawo jest po waszej stronie.
      • Gość: panizrowerem Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod IP: 87.204.176.* 25.05.11, 23:42
        idąc tym tropem, zamiast dzwonić na ludzi idących po ścieżce rowerowej, powinnam na nich wjeżdżać, a co najmniej o nich zawadzać. pięknie.
      • Gość: DB Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.05.11, 23:52
        Popieram stanowisko satanclaus67.
        I uwaga, popieram go jako... rowerzysta.

        Chodniki są dla pieszych. Nie dla cyklistów amatorów.
      • iluminacja256 Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod 26.05.11, 12:10
        >Polecam każdemu pieszemu utrudnianie jazdy rowerzystom po chodniku.

        Odezwał sie posiadacz typowej, buraczano-kartoflanej mentalności...Na szczęście ja trafiam na takich pieszych, którzy ustepują mi z drogi, a ja im za to dziękuję. To samo robię w stosunku do rowerzystów, kiedy sama jestem pieszą. Trzeba być idiotą, żeby utrudniać ludziom i sobie życie dla samej zasady...
        • Gość: satanclaus67 Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.11, 22:59
          Jako że twoja obecność na chodniku w trakcie jazdy rowerem utrudnia pieszym korzystanie zeń, nie spudłuję nazywając cię idiotką. Piesi schodzą rowerzystom z drogi nie z uprzejmości. Jestem pewien, że jako burakowi-kartoflowi wspaniałomyślnie wybaczysz chwilę slabosci. Przepraszam forumowiczów za publiczne pranie po pysku.
          • iluminacja256 Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod 27.05.11, 10:25
            Ja również jestem pieszą . I schodzę rowerzystom z drogi z uprzejmości, bo wiem, ze jadą chodnikiem, bo nie ma scieżki, a na jezdniaach ryzykują zdrowie i zycie. Gdyby mieli sciezki, nie jeżdziliby chodnikamia, Co wiecej, rowerzysta na chodniku nie utrudnia mi korzystania z chodnika, ponieważ nie rzucam mu sie pod koła, aby tylko nie mógł przejechać, tak jak to ty postulujesz. I nie wjeżdzam, jadac sciezką w pieszych, których jest tam bardzo wielu, ale spokojnie przepraszam.

            Nie mam ci czego wybaczać, kiedy ktoś taki jak ty nazywa mnie idiotką, tylko mnie to rozbawia...
            • Gość: satanclaus67 Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod IP: 80.50.129.* 27.05.11, 15:01
              Mimo, że jestem zmiażdżony twoim drwiącym tonem (prawdopodobnie bierze się z twojej uprzejmości, o której tak często wspominasz), chciałbym podnieść, że w warunkach ruchu drogowego obowiązuje hierarchia zasad. Zasada uprzejmości ustępuje zasadzie pierszeństwa. Potwierdza to art.33 p.6 ust.pr.o ruchu drogowym. Uczestników ruchu drogowego lepiej dzielić według sposobu, w jakim korzystają z dróg, a nie tego, czy są bardziej (jak ty), czy mniej (jak ja) uprzejmi. Kiedyś wszyscy byli wobec siebie uprzejmi. Potem jakiś burak kartoflany wymyślił prawo o ruchu drogowym. Wiesz, to są te głupie zasady, w imię których utrudniamy sobie wzajemnie życie na drodze.
    • Gość: Legalista List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chodniku IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.05.11, 05:59
      Pędzący chodnikiem rowerzysta przewrócił moją sąsiadkę emerytkę i złamał jej rękę. Oczywiście nawet się nie zatrzymał, aby pomóc. Zasadniczo chodnik nie służy do jazdy rowerem, a do chodzenia i niech tak pozostanie.
    • Gość: Aady List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chodniku IP: *.nb.no 26.05.11, 07:45
      A na przyklad w Norwegii jazda rowerem po chodniku jest jak najbardziej zgodna z przepisami. Ludziska jezdza i nic zlego sie nie dzieje...
      • Gość: ja Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.05.11, 08:07
        A na przyklad w Norwegii jazda rowerem po chodniku jest jak najbardziej zgodna
        > z przepisami. Ludziska jezdza i nic zlego sie nie dzieje...


        Moze tam rowerzysta rozumie ze na chodniku jest gościem i potrafi się zachować jak gość a ,a nie zdobywcą który uzyskał nowe kolonie do podboju.
        • iluminacja256 Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod 26.05.11, 12:22
          Zaabwne jest cos, czego tu nikt nie zauważa. Kolesie, ktorzy łamią ręce i wjeżdzają ludziom w nerki na rowerach to kolesie w wieku 13-17 lat, których roznosi. Za chwilę lub jednocześnie z tym sportem, zaczną jeżdzić lub jezdza samochodami w ten sam sposób...
    • Gość: Ja. Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod IP: *.toya.net.pl 26.05.11, 08:20
      Śmigam na rowerze od 4 lat; od kwietnia do października.
      Używam zasadniczo dróg rowerowych i jezdni. Na chodnik wjadę tylko, gdy jezdnią musiałabym nadłożyć dużo drogi...
      I ANI RAZU NIKT NA MNIE NIE TRĄBIŁ, NIE SPYCHAŁ Z ROWERU, ANI NIE POPYCHAŁ PRZEZ OTWARTE OKNO.

      Szanowni kierowcy, ale na taki list to Wy się powinniście oburzyć, bo panienka która łamie przepisy dorabia Wam modę!
      • iluminacja256 Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod 26.05.11, 12:27
        A ja chodze po górach od 10 lat. Ani razu nie złamałam tam nogi, nie zeszła na mnie lawina i nie zwoził mnie TOPR. Tylko, ze nie uwazam, z e jesli mnie to się nie przydarzyło, to cała reszta, która sie z tym spotkała, to idioci.
    • Gość: gość Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod IP: *.ip.netia.com.pl 26.05.11, 08:35
      Witam wszystkich,
      Ja też jeżdżę rowerem po Łodzi, ( w cyklu mieszanym - codziennie min. 12km) tam gdzie się da po jezdni, gdzie się nie da - po chodniku. Jestem też czynnym kierowcą (od prawie 30 lat z kat. AB ) Zatem mam spojrzenie z różnych stron.

      Po 1) Jako rowerzysta - jeśli się zachowuję PRZEWIDYWALNIE dla kierowców - generalnie nie ma problemu, jeśli sygnalizuję manewry z odpowiednim wyprzedzeniem, nie wyjeżdżam im przed nosem zmuszając do hamowania, na przejeździe rowerowym nie mknę jak strzała nie rozglądając się na nic, etc.
      Podobnie jest z pieszymi - jeśli na nich nie dzwonię, nie wpycham się między nimi na chama, ustąpię miejsca - a z racji trasy muszę to robić często, powiem dziękuję za ustąpienie odrobiny miejsca- reakcje odwrotne są podobne i nie ma mowy o żadnym zagrożeniu.
      Obserwuję, jadąc na rowerze skrajnych, idiotów pędzących na swoich pojazdach, którzy ni stąd ni z owąd zmieniają kierunek jazdy, przejeżdżając przez miejsca potencjalnie niebezpieczne bez zachowania nawet cienia świętej zasady OGRANICZONEGO ZAUFANIA, wymuszają pierszeństwo przejazdu, nie sygnalizują manewrów itd, itd.
      2) Jako kierowca - do szewskiej furii doprowadzają mnie mądrale jeżdżący np. parami po wąskiej drodze, często nie oświetleni, bez kasków, gadający w czasie jazdy przez telefon(!), jadący często bardzo daleko od prawego krawężnika,
      i NIE sygnalizujący manewrów - a o wyprzedzeniu to już wogóle nie ma mowy. Obserwuję codziennie, że bardzo wielu rowerzystów nie ma pojęcia jak PRAWIDŁOWO zachować się na jezdni. Czasami myślę, że to cud, że tylko tyle jest wypadków. Np. wyprzedzanie z prawej strony - w tej chwili dopuszczone prawem - spora część rowerzystów rżnie bez opamiętanianie nie licząc się z tym, że pojawienie się znienacka Z PRAWEJ strony kierowcy jest dla niego zaskoczeniem, nie liczą się że kierowca spoglądając w lusterko jeszcze nie widział takiego delikwenta, bo ten wyskoczył znienacka zza auta z tyłu... Zasada OGRANICZONEGO ZAUFANIA dla wielu rowerzystów to tabularaza ...

      jeszcze jedna refleksja: Jeździmy czasami na wakacje rowerem po Polsce - jakieś kilkaset km z bagażem na rowerze. Wiecie gdzie czuję się najbardziej niebezpiecznie - na ŚCIEŻCE ROWEROWEJ (!) wśród ludzi , których zachowania często nie można przewidzieć. Paradoksalnie bezpieczniej jest na jezdni, bo jestem wśród ludzi do tego przygotowanych ...

      Reasumując:

      1) W bezpiecznej jeżdzie pomoże napewno kultura osobista , znajomość i stosowanie przepisów, zachowanie zasady OGRANICZONEGO ZAUFANIA oraz święta zasada skrętu - zwłaszcza w lewo: Rozpocznij manewr WYSTARCZAJĄCO wcześnie, ZASYGNALIZUJ - OGLĄDAJĄC SIĘ za RĘKĄ (!!!), daj kierowcy jadącemu z tyłu czas na reakcję, SPRAWDŹ czy cię zauważył i zostawił miejsce, następnie rozpocznij wykonywanie manewru
      2) Mnie bardzo przydaje się praktyka zachowania na jezdni wyniesiona z jazdy motocyklem
      3) Uważam, że w większości poziom rowerzysty jako użytkownika drogi jest znacznie poniżej oczekiwań pozostałych użytkowników.
      4) W szkołach - zwłaszcza młodszych powinny być prowadzone zajęcia uświadamiające dzieciom techniki poruszania się po jezdni
      5) Potrzebna jest EDUKACJA, EDUKACJA i jeszcze raz EDUKACJA użytkowników i potencjalnych użytkowników rowerów - i bardzo przydatne byłyby w tym media..

      życzę wszystkim bezpiecznej jazdy
      Pozdrawiam
    • Gość: lord wóder Są dziwni rowerzyści i dziwni kierowcy golfów IP: *.lodz.mm.pl 26.05.11, 08:40
      Szczególnie rowerzystów uczulam na golfy i BMW o rejestracjach ETM, ELC, ELE etc. To dopiero kamikadze...
    • bnew List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chodniku 26.05.11, 09:59
      jak zwykle wszyscy się cietrzewią: ja nie popuszczę, wynocha z dróg/chodników/miasta czy czego tam jeszcze.
      Wystarczy szacunek dla drugiej osoby i kultura osobista. Są ludzie na chodniku, wystarczy zwolnić na rowerze. Szalony rowerzysta? kierowco zwolnij i mu to powiedz grzecznie przez okno, to nic nie kosztuje. Rower ci blokuje droge, poczekaj chwilę, parę sekund cie zbawi (kierowcom wszędzie się śpieszy, sam się na tym czasem łapie w samochodzie). Rowerzysto, zejdź z roweru na przejściu dla pieszych, nie potrąci cię samochód (aż tak się śpieszy?).
      Ja zacząłem po Łodzi rowerem jeździć dopiero od paru tygodni i jak na razie zdecydowana większość kierowców mnie przepuszcza i zachowuje się kulturalnie (poza jednym który chciał mnie dzisiaj przejechać). Duża grupa pieszych jednak spaceruje po ścieżkach rowerowych zdziwieni że tam rower jedzie (najlepsze są paniusie z dzieckiem oburzone że im rower dziecko by potrącił).
      Argument że nie powinno się ścieżek budować bo jeździ kilka procent ludzi jest nietrafiony. Będą dobre ścieżki to będzie jeździć więcej ludzi (jak zlikwidujesz MPK to nikt nie będzie jeździł komunikacją miejską, i co jak statystyki wtedy?).
      Niestety jazda ulicami jest niebezpieczna dla rowerzystów, ścieżka rowerowa z Widzewa do centrum znika przed widzewską i pojawia się dopiero od Kopcińskiego, i zostaje wybór między chodnikiem a balansowaniem pomiędzy ciężarówkami i śmigającymi samochodami (dobrze że przynajmniej światła co kilkaset metrów).
      Rozumiem że najlepiej jakbym używał auta i powiększał te korki?
      Kierowcy, więcej rowerów to mniejsze korki. Piesi, więcej rowerów to bezpieczniejsze ulice, w końcu zderzenie z rowerem w najgorszym przypadku skończy się połamaniem kości z autem różnie bywa.
    • Gość: WICHER List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chodniku IP: 194.156.44.* 26.05.11, 12:58
      W większości można przeczytać tu skrajne opinie. Ktoś nie nawidzi wszystkich rowerzystów, a kto inny uważa, że do kierowców TIRów należy strzelać. Według mnie wynika to z braku kultury osobistej danego człowieka i braku wyobraźni. Niestety jesteśmy narodem (w dużej jego części), gdzie każdy uważa się za najważniejszego. Nasze przewinienia są nie istotne, ale innych to już kryminał. Troszkę więcej zrozumienia. Wszyscy mamy trochę racji. Jeździć ulicami jest trudno. Stan dróg zwłaszcza przy krawężnikach jest masakryczna. Poprostu nie da się jechać przy samym krawężniku. Jadąc jezdnią muszę mieć ok. 1m pasa dla siebie by omijać wszystkie przeszkody. Czasami jadąc blisko krawędzi jezdni kierowcy przejeżdżają na tzn. milimetry. Wystarczy przy 30km/h "przytrzeć" o krawężnik i poważny wypadek murowany.

      Jechałem ostatnio ścieżką rowerową ul Rokicińską od Augustów w kierunku centrum. Odcinek od ronda jak najbardziej super. Niestety od ronda (obok salonu Mercedesa) do Widzewskiej to jakaś masakra. Ścieżka to najzwyklejszy stary pozapadany chodnik, na którym namalowano symbol roweru. Po 100 m zjechałem na ulicę.

      P.S. Potrzebujemy dużo czasu by się nauczyć wspólnie korzystać z miasta. W takim samym stopniu rowerzyści i kierowcy.
      • Gość: maksiu Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.05.11, 13:44
        wolałes dziury na Rokicińskiej od jazdy chodnikiem?

        masakra jakas...
    • Gość: WICHER List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chodniku IP: 194.156.44.* 26.05.11, 14:19
      Rokicińska napewno jest w lepszym stanie niż ta pseudo ścieżka rowerowa. W ogóle, jeśli chcę szybko (ok. 30-35km/h) dojechać gdzieś rowerem to jazda ścieżkami jest praktycznie nie możliwa. Pieszych na ścieżki rowerowe przyciąga chyba jakiś magnes. Jak mam zwalniać co chwila to wolę jechać ulicą (nie wiem jak się mają do tego przepisy)
      • wojtek33 Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod 02.06.11, 17:58
        Gość portalu: WICHER napisał(a):

        > Jak mam zwalniać co chwila to wolę jechać ulicą (nie wiem jak się m
        > ają do tego przepisy)

        O, i to jest właśnie typowy łódzki rowerzysta
    • Gość: Ines List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chodniku IP: *.messagelabs.net 26.05.11, 14:40
      Nie ma ścieżek rowerowych, a wielu rowerzystów, w tym tych z przyczepkami, z dziećmi, z biegnącymi obok psami po prostu nie powinno się poruszać po jezdni - to jest zbyt niebezpieczne.
      Co powiecie na taką sytuację? Na jezdnię? Powodzenia...
      Dodam, że np. jadąc po chodniku zawsze poruszam się wolno, używam dzwonka, a jesli pieszy ustąpi, ZAWSZE dziekuję. Jedyny atak pieszego na mnie miał miejsce na ścieżce rowerowej (Piłsudzkiego/Przędzalniana), na zielonym świetle, kiedy szedł na mnie dziadek, bo poczuł potrzebę kopnięcia roweru w koło. Dwa razy z rzędu swoją drogą...
      Wczoraj na tej właśnie ścieżce naprzeciw mnie jechała para na rowerach. Wjechali na ścieżkę przy zielonym świetle, natychmiast w dziewczynę wjechała Skoda Superb z dwoma starszymi panami w garniakach. Wjechali bez zastopowania, choć ich psim obowiązkiem jest zatrzymac się na czerwonym świetle przy strzałce. Oczywiście zaczęli dziewczynę wyzywać, choć w tym momencie była pojazdem z pierwszeństwem. O ile widziałam, dziewczyna nie ucierpiała, ale nie wiem, jak sytuacja się rozwinęła, bo pojechałam dalej.
      Do pana, który uznał, że tekst napisała naiwna panienka: każdy sądzi po sobie i swoim otoczeniu ;)
      Jeżdżę po chodnikach TYLKO, kiedy nie ma ścieżek, prędkość dozwolona na jezdni jest wyższa niż 50 km/h. Swoją drogą fajnie się obserwuje tabliczkę nad Kopcińskiego wyświetlającą, z jaką prędkoscią jadą kolejne samochy. 69 km/h, 80 km/h, 90 km/h..
      Zaraz zaraz, ile tam jest dozwolone? Hmmm...
      • Gość: maksiu Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.05.11, 14:44
        durne przepisy wprowadzono - to rowerzysci beda cierpiec... cóż sami oto sie prosili...
    • Gość: maksiu Ograniczyc predkosc rowerów do 10km/h IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.05.11, 14:46
      w całym mieście!
      • Gość: Ines Re: Ograniczyc predkosc rowerów do 10km/h IP: *.messagelabs.net 26.05.11, 15:01
        A pieszych odstrzelić.
        Wiemy wiemy. Szkoda tylko, że można być jednoczesnie pieszym, rowerzystą i kierowcą... I co wtedy?
    • pingwin55 List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chodniku 26.05.11, 16:30
      Mam propozycje nie do odrzucenia.Tam gdzie są szerokie chodniki/ponad 2m/ i występuje małe natężenie ruchu pieszych/to trzeba zbadać/ namalować pasy o szerokoćci min.1m z oznaczeniem droga dla rowerów.Bezinwestycyjnie i wygodnie oraz bezpiecznie,.Powodzenia/to propozycja dla UM./
      • Gość: lodzmen Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chodn IP: *.toya.net.pl 26.05.11, 18:27
        Nie czytałem wszystkich komentarzy .Ja jestem kierowcą ,pieszym i od niedawna rowerzystą.
        Moje uwagi z za kółka samochodu.Rowerzyści jak i kierowcy czym młodsi tym gorsi .nie respektują prawa o ruchu drogowym-przykład skrzyżowanie Żeromskiego i Mickiewicza jest tam sygnalizacja świetlna dla rowerów -rowerzyści przejeżdżają na czerwonym dla nich świetle. Tam gdzie niema ścieżek
        rowerowych przejeżdżają przez przejście dla pieszych na rowerach nie sygnalizują zamiaru skrętu co jest wbrew przepisom. Zza kierownicy roweru-
        kierowcy nie przyzwyczaili się do przepuszczania rowerzystów na skrzyżowaniu ,obojętnie czy ze
        światłami czy bez, zatrzymują się na skrzyżowaniu na ścieżce rowerowej ,parkują samochody. Część kierowców i rowerzystów cierpi na brak poszanowania i przestrzegania prawa.
        Szanujmy się wzajemnie jako równoprawni użytkownicy dróg.
      • Gość: cccc Re: List: A ja dalej będę jeździć rowerem po chod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.11, 21:50
        Uważam, że to świetna propozycja! To sprawdza się doskonale np. w Hadze. Jeżeli jezdnia jest zbyt wąska, aby była na niej ścieżka rowerowa, to tam scieżka wchodzi na chodnik i nikogo to nie dziwi! Chodnik jest po prostu podzielony na pół. Nie ma takiej sytuacji, że nagle urywa się ścieżka. Dlaczego u nas musimy czekać na takie proste zmiany lata świetlne? Jest to najprostsze i najtańsze rozwiązanie. Skorzystajmy z tego!
    • Gość: :-) mam nadzieję, że szybko mandat dostaniesz IP: *.toya.net.pl 26.05.11, 20:21
      ty i tobie podobni!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja