Gość: bbb
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.05.11, 13:58
A jak pan Wojtek, który zawsze wszystko wie najlepiej usprawiedliwi nieznajomość znaków drogowych przez wielu rowerzystów? Jeżeli ktoś nie miał nigdy doczynienia z kursem na prawo jazdy czy chociażby na kartę rowerową to może nie być w stanie odróżnić znaku "droga jednokierunkowa" od "nakaz jazdy na wprost". Może też nie widzieć różnicy między znakiem "droga rowerowa" a "zakaz wjazdu rowerów". Bardzo chcielibysmy aby u nas było jak w cywilizowanych krajach gdzie nikt nie wymaga od rowerzystów potwierdzenia, że potrafią poruszać się wśród innych. Tyle, że u nas bardzo często jadąc rowerem widzi się dzicz, która zagraża nie tylko sobie ale przede wszystkim innym.