Aż 230 matur z matematyki unieważnionych. Bo śc...

IP: *.toya.net.pl 21.06.11, 08:23
"W tym roku poprzeczka została zawieszona wyżej. W matematycznym arkuszu uczniowie znaleźli m.in. zadania na twierdzenie Pitagorasa i z rachunku prawdopodobieństwa."

Brak słów. Zdawałem maturę z matematyki piętnaście lat temu. To przecież wcale nie tak dawno. Z tego co czytam, to był to zupełnie inny egzamin. Jeśli utrzymamy taką tendencję, to za następne piętnaście lat wysoką poprzeczką będzie dodawanie i odejmowanie.
    • Gość: www Aż 230 matur z matematyki unieważnionych. Bo śc... IP: *.toya.net.pl 21.06.11, 08:44
      Czy złapano kogoś za rekę na ściąganiu ? To tak jak złapie nas policja i powie,że daje nam mandat bo w tamtym tygodniu jechaliśmy 100 km/h.
      • Gość: xxx Re: Aż 230 matur z matematyki unieważnionych. Bo IP: *.toya.net.pl 21.06.11, 09:09
        Gość portalu: www napisał(a):

        > Czy złapano kogoś za rekę na ściąganiu ? To tak jak złapie nas policja i powie,
        > że daje nam mandat bo w tamtym tygodniu jechaliśmy 100 km/h.

        co się często zdarza i po wielu tygodniach, jak cię sfocą to się przekonasz
        • Gość: www Re: Aż 230 matur z matematyki unieważnionych. Bo IP: *.toya.net.pl 21.06.11, 16:36
          Przy rutynowej kontroli ? Chyba tylko tobie.
    • Gość: tubylec Pokolenie kopiuj-wklej - pokolenie debili IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.11, 08:59
      Zlikwidować gimnazja!

      To jeden z najgłupszych pomysłów półgłówków z AWS-u.

      Przywrócić 8-letnie szkoły podstawowe i 4-letnie szkoły średnie.

      Przywrócić szkoły zawodowe.

      Skończyć z obowiązkiem szkolnym w szkołach ponadpodstawowych.

      Nie chce się uczyć? Ok, do łopaty, do miotły.

      Niech szkoły rozwijają tylko tych co chcą się uczyć.

      Za narkotyki, alkohol czy przemoc usuwać ze szkoły.

      Zwiększyć ilość szkół specjalnych o zaostrzonym rygorze.

      Jeśli one nie pomogą, zostanie prędzej czy później więzienie.

      Obowiązek szkolny powinien obejmować tylko szkołę podstawową. Rekrutację do
      gimnazjów i później do liceów należałoby prowadzić poprzez egzaminy wstępne.
      Dwuletnie szkoły przystosowania do zawodu mogłyby umożliwić pozostałym
      człekopodobnym karierę sprzątacza, operatora myjni samochodowej...
      • jurek.1954 Re: Pokolenie kopiuj-wklej - pokolenie debili 21.06.11, 22:20
        W całej rozciągłości popieram. Był obowiązek szkolny w konstytucji do lat 15 zmieniono do lat 18. I teraz nawet przestępcę nie można relegować ze szkoły. W tym segmencie za komuny było sensowniej.
        Dodałbym obowiazek zapoznania się z regulaminem szkoły średniej i jego podpisania (po likwidacji gimnazjów) przez wstępującego ucznia i jego rodziców. W regulaminie jasno surowe sankcje za przemoc w stosunku do każdego człowieka, za narkotyki, za wagary, za oszustwa typu ściąganie. Poza procedurami prawnymi, wyrzucenie ze szkoły i kary finansowe na poziomie straty subwencji oświatowej lub szerzej na poziomie kosztów kształcenia do końca okresu nauczania w szkole. Strach przed stratą ucznia i subwencji obniża poziom nauczania i pogarsza sytuację wychowawczą szkół. Szkoła bezpłatna dla chcących się uczyć, dla zboków, przestępców i oszustów płatna w pełnej wysokości.
      • Gość: drmw Re: Pokolenie kopiuj-wklej - pokolenie debili IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.11, 15:28
        >Obowiązek szkolny powinien obejmować tylko szkołę podstawową. Rekrutację do
        >gimnazjów i później do liceów należałoby prowadzić poprzez egzaminy wstępne.
        >Dwuletnie szkoły przystosowania do zawodu mogłyby umożliwić pozostałym
        >człekopodobnym karierę sprzątacza, operatora myjni samochodowej...
        ****************************************************
        Re
        ,,,i po takiej"edukacji"nie można się dziwić,że polacy nie potrafią
        zbudować poprawnie autostrady.To grupa debili,ktorych jest więcej
        niż myślano.Wstyd polskiemu społeczeństwu.
    • Gość: xxx Re: Aż 230 matur z matematyki unieważnionych. Bo IP: *.toya.net.pl 21.06.11, 09:08
      Gość portalu: jakuboboe napisał(a):
      >Z tego co czytam, to był to zupełnie inny egzamin.

      NO pewnie, teraz nie ma już kanapek, w których rodzice przemycali ściągi jak 15 lat temu. Zapomniałeś już o tej tradycji, którą wszyscy tolerowali?


      A co ściągania teraz, to odkąd członkom komisji kazali sadzać tyłki na krześle i nie odrywać go od niego przez cały egzamin ściąganie raczej nie powinno stanowić żadnego problemu. Należy pozwolić nauczycielom na poruszanie się po sali.
      • Gość: emka Re: Aż 230 matur z matematyki unieważnionych. Bo IP: *.p7.InterArena.pl 21.06.11, 15:00
        Problem w tym, że szkołom bardziej obecnie zależy na rankingu, to odgórne "musimy mieć jak największą zdawalność " chyba mobilizuje do nie spoglądania zbyt surowym okiem na piszących. Niesprawiedliwe jest to, że trzeba przez 3-4 lata zdawać z klasy do klasy, mieć super oceny, a i tak jeden egzamin przeważy, czy pójdzie się na studia, masz gorszy dzień, nie trafisz w temat, gorzej zdasz i do widzenia, nie masz już szansy na wymarzony kierunek. I po co się uczyć na bieżąco??
        • Gość: pm Re: Aż 230 matur z matematyki unieważnionych. Bo IP: *.rtr.net.icm.edu.pl 21.06.11, 16:16
          o maturze z matmy, niektóre 'mądre' głowy mówiły, że jest to konieczne po to by rozwijać u młodzieży wyobraźnie, logiczne myślenie etc., tak by nabyte w szkole umiejętności było potem przydatne w życiu codziennym, a zadania miały odwoływać się do rzeczywistości.

          mam zatem pytanie: do jakiej części zwykłego życia codziennego odwołuje się to zadanie? czy istotnie wszystkim maturzystom jest to niezbędne?

          zadanie (bez wykresów)
          Wskaż, który zbiór przedstawiony na osi liczbowej jest zbiorem liczb spełniających
          jednocześnie następujące nierówności: 3(x −1)( x −5) ≤ 0 i x >1.
          pobieranie.dlastudenta.pl/matura/2011/matematyka/matematyka_pp_2011.pdf
          może od razu wprowadzać obowiązkową maturę z historii, geografii i biologii? czemu matematyka jest uprzywilejowana?!
          • jurek.1954 Re: Aż 230 matur z matematyki unieważnionych. Bo 21.06.11, 22:00
            Gość portalu: pm napisał(a):


            > mam zatem pytanie: do jakiej części zwykłego życia codziennego odwołuje się to
            > zadanie? czy istotnie wszystkim maturzystom jest to niezbędne?

            Jest niezbędne, aby maturzysta miał prawo określać siebie, że ma wykształcenie ogólne na poziomie średnim.

            > zadanie (bez wykresów)
            > Wskaż, który zbiór przedstawiony na osi liczbowej jest zbiorem liczb spełniając
            > ych
            > jednocześnie następujące nierówności: 3(x −1)( x −5) ≤ 0 i x
            > >1.

            Zadanie jest banalnie proste i ja jako maturzysta z 1973 roku rozwiazuję je w pamięci. To, że ktoś olewa matematykę na poziomie podstawowym, nie oznacza, że matemartyka i myślenie logiczne nie ma związku z życiem codziennym i rzeczywistością. Roczniki z lat 70-tych były lepiej przygotowane, miały wiedzę i matura coś znaczyła. Dzisiaj mamy zalew pseudo studentów, dyplomy sa praktycznie rozdawane i przy tej jakości kształcenia magistrów jak psów, ale znaczna ich część z wiedzą mniejszą niż po porządnej 8-klasowej szkole podstawowej. Bronienie tego stanu rzeczy to zgoda na zapaść cywilizacyjną Polski.
        • ufffaa Re: Aż 230 matur z matematyki unieważnionych. Bo 21.06.11, 18:23
          W niemieckich szkolach, do sredniej oceny maturalnej zaliczane sa punkty z ostatnich czterech semestrow, ktore funkcjonuja jako tzw. kursy maturalne. Dlatego tez uczniowie m u s z a uczyc sie na biezaco, jezeli mysla o podjeciu studiow na uczelniach wyzszych, gdzie wiekszosc kierunkow jest ograniczona numerus clausus. Srednia na swiadectwie maturalnym, czyli srednia z ostatnich dwoch lat rozstrzyga o sukcesie. Ergo: kazdy sprawdzian jest bez mala tak wazny, jak sam egzamin maturalny.
          • Gość: qqq Re: Aż 230 matur z matematyki unieważnionych. Bo IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.11, 19:50
            W Polsce to nie wyjdzie, uczeń po renomowanej szkole będzie miał gorsze oceny niż uczeń po jakieś tam szkółce średniej, więc lepszy miałby gorsze szanse na dostanie się na studia.
            • jurek.1954 Re: Aż 230 matur z matematyki unieważnionych. Bo 21.06.11, 22:04
              Ale dlaczego zniesiono rekrutację na studia i stworzono system do sprzedaży dyplomów bez pokrycia. W systemie rekrutacyjnym z lat 70-tych i 80-tych świadectwo maturalne co najwyżej uprawniało do egzaminów wstępnych na uczelnię, a nie było doń przepustką.
    • Gość: satanclaus67 Aż 230 matur z matematyki unieważnionych. Bo śc... IP: 80.50.129.* 21.06.11, 12:13
      A może zacząć rozliczać nauczycieli z ich skuteczności w nauczaniu? Czemu nieskuteczny matematyk ma mieć lepszą pozycję niż nieskuteczny menadżer? Co robią metodycy, aby poprawić przyswajalność materiału? Czemu po gimnazjum nie można dobrze napisać sprawdzianu z fizyki w liceum? Czemu na kierunku matematycznym po pierwszym semestrze jest pogrom?
      • Gość: krawiec Re: Aż 230 matur z matematyki unieważnionych. Bo IP: 149.226.255.* 21.06.11, 12:50
        Krawiec kraje, jak mu materialu staje.
        • Gość: qqq Re: Aż 230 matur z matematyki unieważnionych. Bo IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.11, 19:52
          Karta nauczyciela skutecznie chroni nieudolnych "krawców".
          • Gość: tak? Re: Aż 230 matur z matematyki unieważnionych. Bo IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.11, 11:54
            Proszę rozwinąć myśl, w jaki sposób Karta chroni.
            Proszę wziąć pod uwagę:
            -nauczyciel pracuje z uczniami zdolnymi
            -nauczyciel pracuje z uczniami niezdolnymi, o niskim stopniu inteligencji i małej motywacji (15 lat temu takowy uczeń nie miałby szans na dostanie się do liceum).
            Czy w obu przypadkach oczekujemy podobnych rezultatów?

            pozdrawiam,
            Zastanawiająca się
    • Gość: www Aż 230 matur z matematyki unieważnionych. Bo śc... IP: 212.191.132.* 21.06.11, 12:13
      zapomniał wól jak cielęciem był ..... !
    • Gość: asd Sciaganie to efekt sposobu nauki IP: 149.226.255.* 21.06.11, 12:46
      Nieststy w wielu wypadkach sciaganie jest koniecznoscia. Pamietam jak na studiach byly przedmioty, na ktorych wymagano napisania tabelki ze stalymi dla kilkudziesieciu materialow. Wtedy wymiekli wszyscy. Nawet najtwardsi przeciwnicy sciagania wymiekli.

      To samo pamietam na geografii w szkole. Mielismy takie mapki i trzeba bylo zaznaczyc, gdzie jest jaki surowiec, plus jakies tam inne rzeczy wszystkie do bezrozumnego wrycia na pamiec. Ja z zasady nie moglem tego zdzierzyc. Tak samo jak wkuwanie na pamiec wierszy.

      Uwazam, ze bardzo slabo przygotowane zajecia, w polaczeniu z bardzo niewyraznie okreslonymi wymaganiami i brakiem logiki w uczonym materiale sprawia, ze sciaganie jest koniecznoscia. I mowie tu zwlaszcza o ludziach, ktorych uwazam za inteligentnych i myslacych bardzo logicznie. W przypadku obciazenia przesadna iloscia chaotycznego i niespojnego logicznie materialu, zawsze zaczna sciagac. Bo to wynika z logiki i bezsensu nierozumnego wkuwania.

      Chociaz co do matematyki...no coz. Tu podzielilbym uczniow na tych, ktorzy za sciaganie powinni isc do wiezienia i na tych, ktorzy zwyczajnie nie powinni sie zabierac za cokolwiek wiecej niz mnzenie i dzielenie.
      • Gość: qqq Re: Sciaganie to efekt sposobu nauki IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.11, 19:54
        Kiepski przykład. Gdybyście nieściągali, to wszyscy by oblali i nie byłby to wówczas wasz problem. A tak pokazaliście, że jednak da się tego nauczyć, czyli że nauczyciel dobrze wymaga.
      • Gość: tubylec Nie do końca się zgodzę, ale cos w tym jest. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.11, 21:16
        A co do samej matury.

        Poziom nauczania najwyższy był przed II wojną.

        W 1932: Reforma Jędrzejewicza 7-letni obowiązek szkolny (szkoła powszechna)
        I stopnia (4 klasy), trzecia - 2 lata; czwarta - 3
        II stopnia (6 klas), szósta - 2 lata
        III stopnia (7 klas, 7 lat)
        Potem 4-letnie gimnazjum (ogólnokształcące) i mała matura.
        2-letnie licea ukierunkowane - matura.

        Wcześnie była bodaj była 4 klasowa szkoła powszechna, gimnazjum (zakończone małą maturą) i liceum (zakończone maturą).

        Przed wojną matura była wtedy elitarnym egzaminem.
        W 1937 r. w całym kraju zdały ją dokładnie 13 362 osoby.
        • Gość: drmw Re: Nie do końca się zgodzę, ale cos w tym jest. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.11, 15:36
          >Przed wojną matura była wtedy elitarnym egzaminem.
          >W 1937 r. w całym kraju zdały ją dokładnie 13 362 osoby.
          *******************************************
          Re:
          ,,,zmienić sposob nauczania.Wrocić do przedwojennych wzorcow.
          Matura ma być wydarzeniem,ktory pamięta się cale życie,to tak
          jakby nadany został tytuł hrabiowski.
          Selekcja jest naturalnym porządkiem tego stanu rzeczy.
        • Gość: drmw Re: Nie do końca się zgodzę, ale cos w tym jest. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.11, 15:42

          tubylec napisał:
          > Przed wojną matura była wtedy elitarnym egzaminem.
          > W 1937 r. w całym kraju zdały ją dokładnie 13 362 osoby.

          *******************************
          Re:
          zmienić sposob nauczania.Wrocić do przedwojennych wzorcow.
          Matura ma być wydarzeniem,ktory pamięta się cale życie,to tak
          jakby nadany został tytuł hrabiowski.
          Selekcja jest naturalnym porządkiem tego stanu rzeczy.
    • demello50 Hipokryzja nauczycieli 21.06.11, 14:30
      Nauczyciele pozwalają ściągać od podstawówki. Niektórzy wprost udając, że nie widzą, inni grożąc konsekwencjami, których nie egzekwują. Uczniowie ściągają bo to im się opłaca, czują się bezkarni, a ci nieściągający są uważani za frajerów. Apelowanie przez nauczycieli do "honoru i sumienia" maturzystów jest dla mnie śmieszne, skoro wcześniej sami ich zdemoralizowali swoją akceptacją ściągania. To tak jakby apelować do złodziei, żeby przestali kraść bo to jest "be".
      Nigdy nie ściągałam bo uważam to za nieuczciwe i stosunek do ściągania przekazalam mojej córce. Ale powiem szczerze, że nieraz sama nie wiedziałam co jej powiedzieć kiedy żaliła się, że sama tyle pracy włożyła w naukę, a jej koledzy, którzy byli kompletnie nieprzygotowani dostawali lepsze oceny bo ściągali. I tak było w podstawówce, gimnazjum, liceum i tak jest obecnie na pierwszym roku studiów. Córka uczy się świetnie ale czasami ma żal, że jej wysiłek jest niżej oceniany niż cwaniactwo i żerowanie na innych czyli bezczelne ściąganie na oczach obojętnych wykładowców.
      • romanticide Re: Hipokryzja nauczycieli 21.06.11, 16:24
        Niestety, tu muszę się zgodzić - nauczyciele sami wielokrotnie przyzwalają na ściąganie. Sama byłam świadkiem sytuacji, kiedy to:
        1. Nauczyciel oficjalnie pozwala ściągać.
        2. Nauczyciel zauważył osobę ściągającą, zabrał jej "karteczkę" i dodał tylko: następnym razem będzie 1.
        3. Nauczyciel złapał na ściąganiu, postawił ocenę 1 ale pozwolił na jej poprawę (czyli ponowne napisanie sprawdzianu).
        Jaki z tego wniosek? Można ściągać. I tak żadnych konsekwencji nie będzie.
        • Gość: kp Re: Hipokryzja nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.11, 17:07
          Zgadzam się ale...
          Wyobraźmy sobie że nauczyciel nie chce przepuścić ucznia który ściągał na klasówkach zaliczeniowych semestru (2-3 klasówki i został złapany). Za chwilkę Dyrekcja, Pedagog, RODZICE, Kuratorium i Gazety rzucą się na niego że przez jeden mały błąd chce przekreślić życie ucznia.

          Dopóki w Polsce będzie się uważało iż: Cwaniactwo jest dobre (byle cię nie złapali) to i ściąganie będziemy tolerować. To jest problem nie szkoły a społeczeństwa.
          • polprawdy Re: Hipokryzja nauczycieli 21.06.11, 22:47
            Zgadzam się całkowicie, że ściąganie nie jest problemem szkolnym, ale społecznym. W Polsce jest przyzwolenie na cwaniactwo. Przecież sam wyraz 'ściąganie' jest eufemizmem oszustwa. Tu zaczynamy, a potem nie kradniemy, tylko załatwiamy itd., itp. 'Ci,którzy mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie.' (St.Jerzy Lec) - stąd u nas tyle wzniosłych słów a rzeczywistość ... skrzeczy.
      • Gość: babcia Re: Hipokryzja nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.11, 17:07

        Również uważam,że to bardzo nie w porządku,że nauczyciele pozwalają ściągać.To powinno być
        surowo karane i konsekwentnie egzekwowane.Jeżeli nauczyciel to toleruje to po prostu chce pokazać,ze osiąga lepsze wyniki nauczania,ale młodzież która solidnie się uczy jest pokrzywdzona .Cwaniacy natomiast są górą.Właściwie teraz są tylko testy , brak natomiast ustnych egzaminów ,na których nie można ściągać.
    • kadykianus 230 na ile? 21.06.11, 15:38
      Na ilu zdających matematykę ściągało?
      Samo 230 niewiele mówi.
      • Gość: qqq Re: 230 na ile? IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.11, 19:56
        Pytasz się, ilu maturzystów zdawało obowiązkową dla wszystkich matematykę?
        • kadykianus Re: 230 na ile? 22.06.11, 15:27
          Tak
    • Gość: q-ku bardzo dobra wiadomość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.11, 16:11
      karać nieuczciwych - może wreszcie zmieni się coś w mentalności Polaków, którzy chwalą się publicznie że ściągali na maturze
      • Gość: wiosenka Re: bardzo dobra wiadomość IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.11, 18:39

        A kto niby miałby Polaków karać za pospolitą nieuczciwość? Bez okupanta o innej narodowości chyba nie da się zrealizować tego pomysłu.

        Istnieje w Polsce miasto, do którego Niemcy wkroczywszy w 1939 pierwsze co zrobili to w głównej alei powiesili na drzewach wszystkich okolicznych złodziei. Skąd mieli listę? Tego nikt nie docieka. W każdym razie ci którzy nie zawisnęli do dziś opowiadają tę historię z jakąś zgoła niepatriotyczną radością.

        Chłopów okrutnie gnębili pany i plebany, więc chłopskie "robactwo" nauczyło się oszukiwać żeby ratować swój dobytek, a czasem życie, przed panami i plebanami. To samoobronne chłopskie sprytne dziadostwo przechodzi z ojca na syna z mlekiem matki czy jakoś tak. Sprawiedliwość niech sobie będzie, ale synku/córeczko wygrana musi być nasza.
        • Gość: janek Re: bardzo dobra wiadomość IP: *.toya.net.pl 03.07.11, 00:30
          W przyszłym roku matura bedzie łatwiejsza i statystyki od razu sie poprawią
    • Gość: wykładowca to układajcie takie testy, żeby można było "ściąga IP: 77.252.222.* 21.06.11, 18:43
      od 30 lat prowadzę różne egzaminy na różnych uczelniach wyższych - studenci mają prawo w czasie egzaminu korzystać z dowolnych materiałów, łącznie z interenetem - powiedzcie mi nauczyciele wypuszczający maturzystów (których MUSIMY na studia przyjmować na postawie wyników matury) dlaczego na studiach dziennych 50% studentów, a na studiach zaocznych 80% studentów przy pierwszym podejściu egzaminu nie zdaje? egzamin obejmuje wyłącznie materiał omawiany na wykładach, konwersatoriach i zawarty w podanej na początku roku literaturze (ok. 20 pozycji, zatem nie powinna przekaraczać możliwości intelektualnych przeciętnego studenta)
      • Gość: qqq Re: to układajcie takie testy, żeby można było "ś IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.11, 20:00
        >(których MUSIMY na stuia przyjmować na postawie wyników matury)

        Ale nie musicie przyjmować wszystkich, którzy się zgłoszą.

        >przy pierwszym podejściu egzaminu nie zdaje?

        Bo nie potrafią się (jeszcze) solidnie uczyć.
      • Gość: Tak? Re: to układajcie takie testy, żeby można było "ś IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.11, 12:05
        Proponuję przemyśleć własne metody nauczania; może formułuje Pan pytania w sposób niezrozumiały, może nie określa Pan dokładnie wymagań,może studentom nie chce się czytać 20 pozycji naukowych (to zapewne wina ich nauczycieli z liceum, gimnazjum i szkoły podstawowej).
        Najwygodniej zadawać pytania o nieprzystosowanie studentów do trybu nauki na uczelni wyższej ich nauczycielom z wcześniejszych etapów edukacji.Jak w takim razie odniesie się Pan do skarg pracodawców na nieodpowiednie przygotowanie absolwentów do pracy zawodowej?
        Pozdrawiam
    • Gość: stek22 Re: Aż 230 matur z matematyki unieważnionych. Bo IP: *.ethnet.com.pl 21.06.11, 19:33
      Uczeń ma się bać. Nie!! Trzeba umieć uczyć dzieci!! To wina nauczycieli, ten rozziew między tym czego uczy się dzieci a tym co potem wymaga matura.
      Matematyka w szkole i gimnazjum jest do nauczenia. Tę matematykę można zrozumieć i wyobrazić sobie - jak ktoś tego daru nie ma to jak może porywać się na naukę matematyki? Nie wierzę w to, że to dzieci są z pokolenia na pokolenie takie. Problem leży gdzieś indziej.
      • dandelion Re: Aż 230 matur z matematyki unieważnionych. Bo 22.06.11, 18:52
        1. Uczen zdaje do nastepnej klasy z jedna ocena niedostateczna.
        2. Uczen zdaje mature majac 30% z egzaminu pisemnego.
        3. Obnizenie wymiaru godzin z podstawowych przedmiotow.
        4. Niska placa nauczycieli. Nikt normalny nie przyjdzie uczyc za taka pensje, przy tak duzym progu stresu ( co z tego ze wakacje, jak trzeba utrzymac rodzine)
        5. Coraz nizsze wymagania dydaktyczno wychowawcze.
        6. Za duzo biurokracji w pracy nauczyciela (sprawozdania bez sensu etc)
        7. Niektore zarzadzenia MEN sa bardzo dziwne (jakby siedzieli tam amatorzy)
        8. Stara kadra dyrektorska boi sie o prace i zawsze dyrektor stanie po stronie rodzicow.
        9. Za duzo jest w szkolach zatrudnianych znajomych, ktorzy sa wielokrotnie bardzo slabi jako nauczyciele. (dyrektor zatrudnia poniewaz dzwonili kuratorium)
        10. kto ma inne wnioski?
    • Gość: haha Aż 230 matur z matematyki unieważnionych. Bo śc... IP: *.play-internet.pl 22.06.11, 20:26
      ja studiuję i też ściągam:)
    • Gość: Dobrze Bezmyślne wbijanie bzdur w umysły to strata czasu IP: *.pppoe.barnaul.ertelecom.ru 01.07.11, 03:33
      No i bardzo dobrze że ściągają. Nie ma co sobie zapychać głowy głupotami, które poza szkołą i tak nie mają żadnej użyteczności praktycznej w życiu. Prawda jest taka że po ukończeniu szkoły średniej zaledwie kilka procent całego tak na siłę przez całe lata wpychanego przez system edukacyjny materiału jest praktycznie wykorzystywana w codziennym życiu. Te wszystkie wierszyki, które każe się na siłę uczyć, większość lektur, większość materiału z zakresu geografii i większość z zakresu matematyki można sobie w realnym życiu o kant d*py rozbić. System edykuacji w Polsce jest wciąż archaiczny i zamiast czegoś nauczyć co się w życiu przyda to siłą zmusza się dzieci do kucia na pamięć co i tak zostaje zapomniane po jakimś czasie.
      • Gość: michal Re: Bezmyślne wbijanie bzdur w umysły to strata c IP: *.iwacom.net.pl 03.07.11, 21:23
        Gratuluję poczucia humoru. Nieuczciwości już nie.
Pełna wersja