Gość: Anna
IP: *.toya.net.pl
26.06.11, 13:51
Najwyraźniej miała dość rodzinki i przyjaciół. Swoją drogą, jakim prawem podaje się tzw."rodzinie" szczegóły dotyczące prywatnego życia dorosłej kobiety. Czyżby nie miała ona prawa decydować o miejscu swojego pobytu? Poczułam się jak w średniowieczu. Powodzenia, pani Katarzyno! I proszę nie poddawać się terrorowi rodzinki.