Ratujmy drzewa w mieście! Tyle ich w środę stra...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.11, 20:31
nie było mnie w łodzi podczas tej nawałnicy. byłem na wakacjach w mieście, w którym jest zupełnie inne podejście do zieleni miejskiej niż w naszej Łodzi; tam widać ogromną dbałość i konsekwencję w nasadzeniach i gdy jedno z drzew "wypadnie" ze szpaleru natychmiast sadzi się nowe tego samego gatunku. niektóre założenia ogrodowe w niezmienionej postaci zachowały się mimo dwu wojen i zaniedbań PRL.
mieszkam w okolicach parku helenowskiego i z roku na rok zadziwia mnie coraz bardziej sadzenie nowych drzew i krzewów w zupełnie przypadkowych miejscach (często zasłaniając nieliczne już atrakcje tego parku: zamiast pięknej fontanny z dziewczyną i łabędziem rośnie teraz mikry patyk, zamiast uwiecznionej jeszcze w filmie "ziemia obiecana" groty jest kępa krzaków, unikalna altana-grota stała się wychodkiem). zamiast uzupełniać i respektować historyczne założenie tego parku tworzy się chaotyczny gąszcz drzew i krzewów różnych gatunków i kolorów...
    • incipit W środę, to wiaterek posprzątał to czego nie potra 22.07.11, 20:52
      W środę, to wiaterek posprzątał to czego nie potrafili zrobić miejscy ogrodnicy i inni właściciele drzew. Wystarczy się rozejrzeć. Wszędzie nieusunięte już uschnięte, które niedługo bez wiatru przewrócą się, najlepiej na przejeżdżający super samochód łódzkiego luniuszka urzędnika ogrodnika, bo próchno nie jest dobrym materiałem konstrukcyjnym.
      Tak samo jak z deszczowymi zalewami. Wystarczy utrzymywać kanalizację burzową w porządku. A w Łodzi porządku nie ma. Wszędzie plenią się leniuszki urzędowe leniuchujące za forsę z moich podatków.
    • Gość: jan ek Zazdroszczę pięknych szpalerów drzewek w Poznaniu IP: *.toya.net.pl 22.07.11, 21:59
      Tam widać, że miasto jest zielone; u nas jest znacznie gorzej - bazujemy na terenach zielonych w spadku po PRL-u a nowych parków i alejek z drzewami młodymi brakuje.

      PS. Czasem wyręczyłbym władze nasadzając drzewka samodzielnie, ale czy mi wolno? Na jakiej zasadzie mogę posadzić drzewko w okolicach własnego miejsca zamieszkania, jeśli trawnik należy do miasta, podpowie ktoś?
    • Gość: Lodz Nie ratować trupów! Sadzić nowe drzewa IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.11, 23:31
      1. Należy SADZIĆ. Sadzić i pielęgnować, aby nasze dzieci mogły podziwiać nieliczne okazy, które dotrwają do ich czasów. Tak to działa.
      2. Nie ratować drzew spróchniałych, mocno połamanych! To zwyczajnie nie ma sensu. Przypomina to szykowanie umierającego staruszka do udziału w triatlonie.
      3. Lepiej założyć odciągi na ZDROWE I PROSTE drzewa, ale na tyle duże, że zagrożone kolejną wichurą. Bo kolejna wichura nadejdzie. Nie wiem kiedy, ale nadejdzie na pewno. Można podpierać zbyt rozległe konary, lub zawczasu je podcinać by nie były zbyt rozległe.

      I nie ma sensu przycinać "do gołego pnia" drzew, którym opadają konary, zwłaszcza topoli. Stoi potem taki smętny kikut i w ani to ładne, ani pożyteczne, ani bezpieczne, ani tym bardziej sensowne. Wszyscy w sumie o tym wiedzą, ale przecież drzewa wyciąć nie wolno. Trzeba stosować "uporczywą terapię". A w takim miejscu mógłby rosnąć następca, dla naszych dzieci i wnuków.

      A jak słyszę o chirurgach drzew i ich głębokiej wiedzy, to mi się Kaszpirowski przypomina...
      • kcramsib Re: Nie ratować trupów! Sadzić nowe drzewa 23.07.11, 01:33
        Ja to nazywam "przycinką po łódzku"... ale chyba niesłusznie bo wizytując ostatnio Kraków też takie okazy znalazłem ;]
        • Gość: Lodz Re: Nie ratować trupów! Sadzić nowe drzewa IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.11, 19:23
          kcramsib napisał:

          > Ja to nazywam "przycinką po łódzku"... ale chyba niesłusznie bo wizytując ostat
          > nio Kraków też takie okazy znalazłem ;]

          Bo to wynika z zapisów ustawy. Ścięcie drzewa to kasa, nieraz POTĘŻNA kasa (nie dotyczy osób fizycznych, na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gosp.).
          Dlatego się "pielęgnuje" drzewo, a nie ścina. Potem taki kikut sam legnie, albo zacznie "stwarzać zagrożenie" i po sprawie.
          A gdyby urzędas sam się wykazał kreatywnością (kreatywność? w urzędzie???), to by doczytał, że ścinający może zamiast opłaty posadzić kilka drzewek... To jest w ustawie.
          Pomijam, że ustawa jest jedna, a każda gmina ją inaczej realizuje,
    • Gość: bolus Ratujmy drzewa w mieście! Tyle ich w środę stra... IP: *.teosat.pl 23.07.11, 07:31
      szkoda ze nie wialo za bardzo wzdluz lanowej, gdzie nie da sie wyjechac bezpiecznie z nielicznych parkingow, bo wszedzie rozlegle krzewy co nie widuja nozyc i drzewa drzewa drzewa, stare jak świat i takie pikne az do czasu kiedy sie przewroca
    • Gość: zagłoba dbanie po łódzku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.11, 11:49
      Dbanie po łódzku, to sadzenie tui albo różnej maści cyprysików, które po pierwszej zimie (i nie tylko) schną. Przycinanie krzaków "do gołego" patrz osiedle WTBS na Janowie. Tam żaden krzak nie podrośnie, bo wygolą go prawie do ziemi. Czy nie można przycinać z głową? Czy nie można sadzić drzew, które są przystosowane do naszego klimatu? Kto widział posadzoną lipę, jesion, dąb?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja