Nowy kierunek studiów. Chcą mieć swoją "małą Fi...

09.09.11, 16:26
Aż 150 naiwnych do kupienia sobie dyplomu "prawdziwego filmowca"? Zapewne odpadów z egzaminów do Filmówki. No, jeśli z autografem posłanki Katarasińskiej blablającej przedwyborczo o "naszej Łodzi filmowej" - to warto !
Przecież to jakaś bzdura: na kierunku organizacja produkcji - specjalizacja aktorska czy operatorska?! A dlaczego nie odwrotnie? Byłoby jeszcze śmieszniej - specjalizacja organizacja produkcji na.... kierunku aktorskim !
Czy to ma być konkurencja dla innej "małej filmówki" na AHE gdzie chałturzyć będzie wielka polska artystka dramatyczna Małgorzata Potocka?
W kadrze mają znaleźć się m. in. wykładowcy łódzkiej szkoly filmowej. Chciałbym wobec tego zobaczyć ten kadr, gdzie skadrowani byliby (i podpisani nazwiskiem) owi chałturzyści, którym widocznie Rektor Gliński za mało płaci...
    • Gość: Filopat Nowy kierunek studiów. Chcą mieć swoją "małą Fi... IP: *.toya.net.pl 09.09.11, 17:05
      Biedni, naiwni ew.chętni na te "studia" A gdzie będziecie pracować w przyszłości.W Łodzi tak naprawdę nie ma przemysłu filmowego, zero Tv etc...Po co Wam te pseudo-studia? Wystarczy być Koterskim - i mieć(bez studiów)robotę w filmie!.Poza tym, "cieszy" fakt zatrudnienia jako "profesora" P.Gruzy, twórcy największej chały komediowej pt"Dzięcioł".Gdzie jest jakaś analiza potrzeb rynku , gdzie są odpowiedzialni ludzie za przyszłość tych młodych , naiwnie wierzących w magię nazwisk i splendory.KASA się liczy - i tyle.
      • wirusx Re: Nowy kierunek studiów. Chcą mieć swoją "małą 09.09.11, 22:01
        Filopat napisał(a):

        "cieszy" fakt zatrudnienia jako "profesora" P.Gruzy, twórcy największej
        > chały komediowej pt"Dzięcioł".
        ----------------------------------------
        DZIECIOŁ to dziś już kultowa klasyka z 1970 roku - grali tam m. in. Maklakiewicz, Kwiatkowska, Gołas, Dziewoński, Michnikowski... a nawet Violetta Villas i Kalina Jędrusik, która chciała "pić wino prosto z krzaka", oraz (TAK!) Gustaw Holoubek = złodziej w SuperSAMie....
        Prawdziwym obciachem "profesora" Gruzy był dopiero w 30 lat później GULCZAS, A JAK MYSLISZ ?, gdzie Andrzeja Leppera grał Andrzej Lepper... zgroza!
      • Gość: zx Re: Nowy kierunek studiów. Chcą mieć swoją "małą IP: *.adsl.szeptel.net.pl 11.09.11, 23:41
        Na takie "studia" idą ludzie którzy pracować nie muszą. Jak się jest bogatym z domu to można mieć dowolny dyplom z dowolnej szkoły.
    • Gość: ozb Nowy kierunek studiów. Chcą mieć swoją "małą Fi... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.09.11, 23:07
      ...czego ci panowie z tych dwóch szkół nie wymyślą by wyciągnąć od naiwnych kasę...
    • Gość: ozb Nowy kierunek studiów. Chcą mieć swoją "małą Fi... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.09.11, 00:28
      ,,taka mała filmówka,,chce przyjąć na 1 rok 150 osób, przykładowo łódzka filmówka na 1 rok na reżyserie przyjęła 8 osób,proponuje zrobić nabór na poziomie 300 osób kasa będzie większa, może naiwni się znajdą a tak na marginesie ciekaw jestem jaki interes ma GW pisząc taki artykuł bez rzetelnego komentarza przecież dziennikarze GW wiedzą jaki nabór był na prawdziwej filmówce ...
    • cambrone Naiwni 11.09.11, 20:18
      Naiwni,wybulą kasę i dostaną papier,że skończyli szkołę "filmową".GROZA
      • Gość: Łodzianin_realista Sam smieje się z tych prywatnych uczelni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.11, 21:00
        Ale nie ma co torpedować tego pomysłu, bo wiadomo że "filmówki" właściwie nie ma szans się dostać bez jakiejś tam protekcji. Można brać lekcje u profesorów i płacić po kilkaset złotych za godzinkę konsultacji i wtedy szanse rosną. Albo być dzieckiem z nazwiskiem, bratem z nazwiskiem czy ostatecznie wyjątkowo zdolnym a przy okazji, zamożnym. No bo powiedzcie mi jak się dostała na przykład taka Rosati na aktorski? Nawet wyjątkowo zdolni aktorzy próbowali po kilka razy, bo bez protekcji startowali, podczas gdy masowo przyjmowano przeciętniaków. Ale teraz już o tym nie wspominają jak już się zbratali z kim trzeba.
        Żeby uniknąć złośliwości, od razu: Nie miałem takich ambicji w życiu i nie zdawałem na filmówkę, ale mam koleżankę, która pomimo że bardzo zdolna zdawała 3 razy, i dopiero za tym ostatnim się dostała, bo już wiedziała że trzeba wziąć kilka lekcji u tej czy tamtej (bez nazwisk będzie)starej pryki. No i dostała się, gra teraz w teatrze, i ma na koncie kilka ról w niszowych produkcjach i epizody w większych.
        A co do tych prywatnych uczelni aktorskich to smiech na sali i wyciąganie kasy, ale z drugiej strony jeśli fachowcy będą tam wykladać, to i może kilka dobrych produkcji się doczekamy z tej strony, albo jakiś zdolny aktor spoza układu towarzyskiego trafi do kin ciesząc oko.
      • Gość: bombalina Re: Naiwni IP: *.245.c77.petrotel.pl 12.09.11, 10:49
        Tak, tak i będziemy mieli małych reżyserków, małych operatorków i małych aktorków...
        • nandik Re: Naiwni 13.09.11, 09:23
          Gość portalu: bombalina napisał(a):

          > Tak, tak i będziemy mieli małych reżyserków, małych operatorków i małych aktork
          > ów...


          to nie szkoła jaką kończymy decyduje czy w przyszłosci osiągamy sukcesy... o tym decyduje nasza pasja, pracowitość, siła przebicia i talent...
          Bywało i tak, ze ci którzy robili karierę nie kończyli znanych szkół.
          Moim zdaniem dobrze, ze powstaje konkurencja i alternatywa dla tych którzy chcą się zajmowac Filmem. Wzmocni to tez wizerunek Filmowej Łodzi...Czas pokaże... niewykluczone, ze w miarę jego upływu nowa Uczelnia wypracuje sobie dobrą renomę i pozycję... a rywalizacja i mądra współpraca nikomu jeszcze nie zaszkodziły...
          • wirusx Re: Naiwni 13.09.11, 14:45
            nandik napisała:
            Wzmocni to tez wizerunek Filmowej Łodzi...
            ------------------------------
            Uśmiałem się.... tu od lat wszyscy nic, tylko wzmacniają , np. pozbywając się festiwalu CAMERIMAGE... Łódź, qrva...
            • nandik Re: Naiwni 13.09.11, 15:16
              wirusx napisał:

              > nandik napisała:
              > Wzmocni to tez wizerunek Filmowej Łodzi...
              > ------------------------------
              > Uśmiałem się.... tu od lat wszyscy nic, tylko wzmacniają , np. pozbywając się f
              > estiwalu CAMERIMAGE... Łódź, qrva...


              widzę, ze już byle co Ciebie jest w stanie rozbawić, albo rzeczywiście ci nerwy siadają....
              Marzę o tym by Camerimage wróciło ( zresztą nie ja jeden o czym przekonuję się prawie codziennie), wiem ze tego Festiwalu nic nam nie zastapi... Irytuje mnie buta, arogancja, hipokryzja, ograniczoność i umysłowy prowincjonalizm tych co mamią łodzian nowymi propozycjami w zamian...
              Natomiast osobną kwestią jest tworzenie wszelkich wartości stycznych... bo w tej wielorakości mozna przebierać... Tam gdzie jest róznorodność propozycji zaczna się mówic o konkurencji, a to jest zdrowy i zmierzający ku rozwojowi przejaw...
    • giancarloregio Nowy kierunek studiów. Chcą mieć swoją "małą Fi... 12.09.11, 09:38
      RODZICE!!! Nie dajcie się nabrać, że wasze dziecko będzie wielkim filmowcem. Jeśli już, to wielkie wideofilmowanie (śluby, studniówki itp) a do tego nie potrzeba takiej kasy.
      Przecież Szkoła Filmowa w Łodzi przyjmuje za pieniądze każdego na studia zaoczne. Nie ma obawy, że ktoś sie nie dostanie. Trzeba tylko słono płacić!
      Jeśli synek ma zrobć karierę, to TYLKO w Warszawie. W Łodzi NIE MA SZANS!
      • wirusx Re: Nowy kierunek studiów. Chcą mieć swoją "małą 12.09.11, 11:13
        giancarloregio napisał:
        > Przecież Szkoła Filmowa w Łodzi przyjmuje za pieniądze każdego na studia zaoczne. Nie ma obawy, że ktoś sie nie dostanie. Trzeba tylko słono płacić!
        ----------------------------
        Mam obawy, że nie każdego przyjmuje , bo ciebie na pewno nie, ponieważ trzeba jednak zdać trudne, etapowe egzaminy więc pewne siebie głąby nie mają szans, bez względu na to ile mają szmalu... talentu się nie kupuje, ale co ty możesz o tym wiedzieć... A o limicie miejsc słyszałeś? Spróbuj postudiować w Filmówce zaocznie np. aktorstwo, kłamczuszku...
      • Gość: nika Re: Nowy kierunek studiów. Chcą mieć swoją "małą IP: *.4web.pl 13.09.11, 09:03
        Szkoła filmowa NIE PRZYJMUJE KAŻDEGO ZA PIENIĄDZE NA ZAOCZNE - zdaje się egzaminy i przedstawia swoje prace, odsiew jest praktycznie taki sam jak na dziennych, kandydatów trochę mniej, bo trzeba płacić.
        • Gość: Montazysta Re: Nowy kierunek studiów. Chcą mieć swoją "małą IP: *.not-set-yet.ntli.net 13.10.12, 21:24
          Oczywiscie, kolejny modny kierunek. Teraz wszyscy bedziemy filmowcami. Ma to jednak swoje plusy. Darmowe praktyki dla zbudowania doswiadczenia na planach filmowych mniejszych i wiekszych a potem jak przyjdzie czas, kiedy nalezy zaplacic - to jest kolejny narybek chetnych studentow by pracowac za darmo, gar zupy itd by tylko miec w cv, ze cos sie robilo. Znam kilka osob w UK, ktorzy skonczyli takie kierunki lub wciaz studiuja. Pracy jest wiele - ale za darmo. By cos zarobic, trzeba byc w scislym kregu znajomych a i tutaj jest zazarta konkurencja. Media daja zarobic w czasie prosperity, teraz jednak nie ma pracy. Wielkie telewizyjne molochy jak BBC zwolnila wiekszosc swoich etatowych filmowcow i zatrudnia od przyadku do przypadku jak jest potrzeba. Konkurencja jest duza, wiec i zarobki nie najwyzsze. W wielu przypadkach firmy produkcyjne musza same nakrecic film lub pilot serialu. Jak sie spodoba, to telewizja wykupi, lub wykupi pomysl i nakreci sama, wiec znowu wiekoszosc osob, ktora pracowala za darmo lub pol darmo przy projekcie zostanie na lodzie. W Polsce praca w mediach jest rownie kolorowa. Brak zaplaty za prace w umowionym czasie, albo wogole brak jakiegokolwiek wynagrodzenia. Jeszcze wiekszy wyscig szczurow, gdzie nie mozna ufac nawet osobie z wlasnej ekipy, by ta nie pobiegla do zleceniodawcy i nie krzyknela, ze zrobi to samo taniej. Wystarczy jednak zobaczyc, kto pracuje przy produkcji filmow, jakie ogladamy w telewizji i w kinie i zobaczymy, ze wiekszosc ludzi to wlasnie rodzina kogos, kto jest juz w przemysle filmowym osadzeni lub pochodza z bogatych rodzin i praca przy filmie jest dla nich kaprysem.

          Nie zaprzeczam, ze mozna sie wybic, trzeba byc jednak przebojowym, chodzic duzo na imprezy i poznawac nowych ludzi, nawiazywac kontakty, jak juz sie to wszystko osiagnie - to trzeba jeszcze byc w miare utalentowanym. Talent bez koneksji nie zostanie zauwazony a koneksje bez talentu na dlugo nie starcza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja