Oddajcie nam miasto - mówią łodzianie. Urzędnic...

IP: *.iwacom.net.pl 19.09.11, 09:19
A mnie się podobał jarmark na Piotrkowskiej!!! Na dowód tego, że to jest potrzebna impreza jest fakt, że było mnóstwo ludzi. Jak widzę na zdjęciach nie było tłumów na imieninach Romualda. To typowo łódzkie, ponarzekać i zwalić wszystkie niepowodzenia na innych. Młodym ludziom, którzy się wypowiadają brak po prostu doświadczenia i szerszej optyki na rzeczywistość. Owoce i Warszywa fajne są, ale fajnych miejsc w tym mieście jest naprawdę dużo!
    • Gość: rudi Oddajcie nam miasto - mówią łodzianie. Urzędnic... IP: *.toya.net.pl 19.09.11, 09:26
      Po prosty ręce opadają.te pacany nie mają na nic pomysłu, a ludzi z inicjatywą się boją.co z gnój!
    • brite Nie oglądać się na urzędy 19.09.11, 09:31
      Nie ma co się oglądać na urzędy, trza działać pomimo (a nawet i na przekór), na swoim podwórku, np: kaminskiego.wlodzi.org/469/i-po-pikniku/
      Warto czasem też zagadać z lokalną Radą Osiedla, ma większą siłę przebicia.
      • graz.ka Re: Nie oglądać się na urzędy 19.09.11, 09:42
        Zgadzam się z britem.
        My pierwszego października robimy na Kozinach Międzynarodowy Dzień Muzyki.
        Na pikniku origami było w czerwcu z 20 osób z osiedla, połowa z nich to nie rodzice naszych przedszkolaków.
        I to też był skukces :)
        • graz.ka Re: Nie oglądać się na urzędy 19.09.11, 09:43
          Sukces :)
          Tak to bywa, jak koci ogon majta się po ekranie.
    • Gość: jacek_matuszewski Re: Oddajcie nam miasto - mówią łodzianie. Urzędn IP: 212.191.69.* 19.09.11, 09:59
      "Kiedy chcesz zrobić coś w swoim mieście, to dowiadujesz się tylko, że "nie da się". A w zamian dostajesz jarmark. Dla kogo to było? Łowickie wycinanki i chleb ze smalcem? Tylko brakowało, żeby kury po Piotrkowskiej na nim biegały. Kogo ma to zachęcić do przyjechania do Łodzi?" - gdybym miał cztery ręce podpisałabym się nimi wszystkimi, ale póki co muszą starczyć dwie;) Dość tych jarmarków!!! Róbcie je sobie na wsi drodzy urzędnicy, bo ta myśl i Wy głównie stamtąd...
      • besserkerser Re: Oddajcie nam miasto - mówią łodzianie. Urzędn 19.09.11, 10:09
        Jarmark wojewódzki, jak sama nazwa wskazuje, jest po to żebyś się dowiedział drogi Łodzininie, że w okolicy bliższej lub dalszej od Piotrkowskiej też są miejsca, które mają coś do zaoferowania. Sprzyja, mniej lub bardziej udolnie, integracji województwa łódzkiego. Jakbyś zapomniał, Łódź jest nie tylko biednym zapomnianym miastem, w którym wszyscy urzędnicy się sprzysięgli przeciwko kilku aktywnym społecznikom, jest też stolicą województwa.
      • brite Jarmark w oczy kole? 19.09.11, 10:42
        > Dość tych jarmarków!!! Róbcie je sobie na wsi

        Ech.

        Jarmark, z niemieckiego Jahrmarkt, czyli coroczny targ, zazwyczaj odbywa się w MIASTACH.

        Ma to do siebie, że do stolicy regionu/okolicy zjeżdżają się ci, którzy chcą pokazać/sprzedać swoje produkty. A że region ma w większości charakter wiejski, to i produkty są ze wsi. Tym bardziej, że organizatorem jest marszałek WOJEWÓDZTWA, a nie władze miejskie.
        Turystycznie jarmark to dobra okazja do zobaczenia, co ma do zaoferowania region.
        • Gość: a Re: Jarmark w oczy kole? IP: *.toya.net.pl 19.09.11, 12:48
          Ta, chleb ze smalcem ma do zaoferowania i nalewki. ojezu ojezu.
    • Gość: dropgirl Re: Oddajcie nam miasto - mówią łodzianie. Urzędn IP: *.centertel.pl 19.09.11, 10:08
      A mnie się jarmark średnio podobał. I jednym z powodów było to, że kiedy ludzi najwięcej się schodziło, czyli bliżej 17-18, to wszystkie możliwe budki były zamykane! Gdzie tu logika? Byłam w tym roku na jarmarku Dominikańskim. Tam prawda, jest to na większą skalę zrobione, ale i jest to wszystko uporządkowane. Miało to swój klimat. Ludzi chmara! A budki z regionalnym rzemiosłem i nie tylko były otwarte do późna. Ładnie oświetlone, uporządkowane tematycznie. I coś do pojedzenia i coś do zakupienia z ubrań, z biżuterii ręcznie robionej, artystycznej i nie. To nie kwestia narzekania, ale złej organizacji i tak naprawdę braku pomysłu! Zróbmy coś, ale tak naprawdę co?! Imieniny na Traugutta miały swój klimat. Ludzi było na tyle dużo, że ciężko było się pomieścić do Owoców i Warzyw. Nie zapominajmy, że było kilka etapów tych imienin! Każdy znalazł coś dla siebie, jak chciał oczywiście. I było to zrobione z pomysłem. Szkoda tylko, że urzędy uniemożliwiają pewne rzeczy, kiedy młodzi ludzie sami z siebie chcą coś zrobić dla miasta. A przecież na tym też polega kultura: na wspólnym pomaganiu sobie a nie na utrudnianiu do jasnej... ciasnej! I można by tu narzekać rzeczywiście, że w Warszawie to się dzieje, a we Wrocławiu tak wspaniale! No to pomóżmy tym, którzy chcą sprawić, aby i o Łodzi tak się mówiło!!!! Tyle.
      • Gość: ybfdwa Re: Oddajcie nam miasto - mówią łodzianie. Urzędn IP: *.swic.dialup.inetia.pl 19.09.11, 10:33
        > A mnie się jarmark średnio podobał.

        A mnie się bardzo podobał. No może z tą uwagą, że najgorzej prezentowało się stoisko miasta Łodzi. Po prostu było beznadziejne.

        > czyli bliżej 17-18, to wszystkie możliwe budki był
        > y zamykane! Gdzie tu logika?

        Tak, to bym zmienił - powinny być otwarte co najmniej do 22. A lepiej do 24.

        > I coś do
        > pojedzenia i coś do zakupienia z ubrań, z biżuterii ręcznie robionej, artystyc
        > znej i nie.

        W Łodzi było bardzo podobnie. Też tematycznie. Też były ubrania (regionalne), biżuteria (nawet z bursztynu), rękodzieła i wyrobów artystycznych niezliczona ilość. Widać, że Jarmark traktujsze po macoszemu. A wcale nie był zły :) I oby trwał.
        • Gość: dropgirl Re: Oddajcie nam miasto - mówią łodzianie. Urzędn IP: *.centertel.pl 19.09.11, 11:10
          A i owszem, aby trwał!!!! Lepsze to niż nic!!! Niech trwa, tylko niech ma to jeszcze więcej z regionalizmu... a nie bursztyny..no bo niby skąd w Łodzi bursztyny. Jestem nawet za tym, aby to było naprawde rękodzieło! Ludzie są naprawdę zdolni i potrafią wiele rzeczy zrobić sami a nie przez maszyny!! Zatem decupage, ręcznie tkane materiały, coś co będzie pojedyńczym egzemplarzem, niepotarzalnym! Można by wtedy wyłapać coś, czego wszyscy nie mają, coś wyjątkowego. To byłoby coś innego niż dotychczas... Ale pewnie, niech się coś dzieje!!! Poprosze o więcej nawet :)
      • Gość: Małgorzata Re: Oddajcie nam miasto - mówią łodzianie. Urzędn IP: 217.97.135.* 19.09.11, 10:48
        No właśnie, zawsze mnie dziwi, że o godzinie 17-18 wszystko jest zwijane - a wtedy własnie zaczyna sie najlepsza zabawa! I pojawiają się Ci, którzy wcześniej mieli jakieś obowiązki domowe, rodzinne itp. Dajcie takim ludziom tez sznasę :)
        A inicjatywy lokalne - super sprawa. Z sobotniego pikniku przy ul. Kamińskiego mam własnoręcznie zrobioną branzoletkę, uważam, że jest piękna... ;)
        • Gość: dropgirl Re: Oddajcie nam miasto - mówią łodzianie. Urzędn IP: *.centertel.pl 19.09.11, 11:12
          Słyszałam wiele dobrego o tym pikniku...szkoda, że nie udało mi się tam pojawić!!! :(
      • Gość: rudi Re: Oddajcie nam miasto - mówią łodzianie. Urzędn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.11, 18:09
        Nic nie wiedziałem o imieninach - zawiodła reklama.A dominikański to naprawdę coś, ale wiele nie potrzeba by wykonać to w Łodzi - parę zmian na kierowniczych stołkach... może w XXV wieku?
    • Gość: a Re: Oddajcie nam miasto - mówią łodzianie. Urzędn IP: *.toya.net.pl 19.09.11, 10:19
      > A mnie się podobał jarmark na Piotrkowskiej!!!

      No pewnie, nie ma to jak ulicę która aspiruje do miana wielkomiejskiej zamienić w przaśną wiochę z budami z chlebem ze smalcem. Bra-wo.
    • hal_gravity Urząd miasta - nowa nazwa "betonownia" 19.09.11, 10:19
      Proponował bym zalać to koryto z pełną obsadą szybko wiążącym cementem.
      to by pomogło ...
    • Gość: łodzianka Oddajcie nam miasto - mówią łodzianie. Urzędnic... IP: *.toya.net.pl 19.09.11, 10:29
      "Jarmark wojewódzki, jak sama nazwa wskazuje, jest po to żebyś się dowiedział drogi Łodzininie, że w okolicy bliższej lub dalszej od Piotrkowskiej też są miejsca, które mają coś do zaoferowania." - to prawda, ale czy nasze województwo to tylko Łowicz i itp? Nie ma nic ciekawszego, bardziej nowoczesnego, żadnych obiektów sportowych, parków technologicznych, trzeba w kółko tylko chleb ze smalcem jeść?
      A do autora artykułu - za Jarmark odpowiada urząd marszałkowski, też nieudolny i mający w nosie ludzi, ale chyba dziennikarska rzetelność wymaga sprawdzenia o której instytucji się pisze.
    • Gość: Moi Oddajcie nam miasto - mówią łodzianie. Urzędnic... IP: *.devs.futuro.pl 19.09.11, 10:37
      Kasiu, bus na lotnisko odjeżdża z Fabrycznego (zahaczając jeszcze o kaliski) przed KAŻDYM wylotem samolotu z Łodzi - cena konkurencyjna w stosunku do taxi 5 PLN lotnisko.lodz.pl/pl/dla-pasazerow/z-na-lotnisko/dojazd/airport-bus
    • Gość: bob Znowu promocja lewactwa przez p. Hac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.11, 10:59
      To ja juz wolę łódzkich urzędników niż lewactwo z Krytyki Politycznej.
      • Gość: Małe bobo Re: Znowu promocja lewactwa przez p. Hac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.11, 12:07
        Agugugu
        • Gość: tu i teraz Re: Znowu promocja lewactwa przez p. Hac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.11, 12:28
          To fakt. Taki jest poziom mentalnościowych tych wielkich działaczy społecznych. Cytuje: "Zanim Basia Romanowska trafiła do właściwego wydziału i dowiedziała się, czy może coś zrobić przy ul. Piotrkowskiej, straciła chęć do działania.". Czy to wina urzędników, że pani Romanowska nie wie do jakiego wydziału ma się udać? I jeszcze na dodatek, gdy okazuje się, że trzeba załatwić formalności (których nie wymyślają urzędnicy, ale uchwala Sejm lub Rada Miejska), to pani "traci chęć do działania". Coś słaba ta chęć była.
          • iluminacja256 Re: Znowu promocja lewactwa przez p. Hac 19.09.11, 13:05
            A jeszcze większa jest nieumiejętność czytania w narodzie. Basia nie jest wielkim społecznikiem - tylko mieszkanką miasta, która chciała zrobić kiermasz na pasażu. Może wystarczyłoby nie przelatywać akapitów jak dzika świnia przez szczeble w zagrodzie ?
            • Gość: tu i teraz Re: Znowu promocja lewactwa przez p. Hac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.11, 13:24
              Czyli chciała na tym zarobic czy zrobic to spolecznie? Bo zarówno w jednym jak i drugim przypadku powinna umiec zalatwic formalnosci. A jesli tego nie umie, niech znajdzie kogos kto umie, zamiast wyplakiwac sie w mankiet dziennikarce.
              • iluminacja256 Re: Znowu promocja lewactwa przez p. Hac 19.09.11, 13:37
                <"Chciałyśmy zorganizować w wakacje kiermasz w pasażu Rubinsteina. Poszłam do biura >promocji, które odesłało mnie na Piotrkowską 153, do dawnej delegatury. Tam dwa >tygodnie czekałam na pismo z odpowiedzią, że za pasaż odpowiada jednak wydział ochrony >środowiska. Po sześciu tygodniach odpuściłam. Jak ma się na ul. Piotrkowskiej coś dziać, jak >nie wiadomo, kto decyduje o danym kawałku miasta?"

                Formalności, które trzeba załatwiać przez 3 delegatury 3 różnych wydziałów, jeśli wystarczyłby JEDEN telefon urzędnika (aby ustalić odpowiedzialność za teren) świadczą o niekompetencji urzędników, a nie o umiejętnościach p. Basi. A fakt, że wg Ciebie to normalne jest doskonałą ilustracją mentalności rodem z rosyjskiego zaboru, gdzie wszystko trzeba zalatwiać i zakombinowac, a najlepiej zatrudnić sobie osobę na pełen etat na stanowisko "kontakt z urzędnikami UMŁ"


                • Gość: tu i teraz Re: Znowu promocja lewactwa przez p. Hac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.11, 14:29
                  Owszem. Swiadczą o tym, że jest bałgan w urzędzie. Ale bałagan jest nie tylko w urzędzie. Tak samo jest na poczcie, w firmie telekomunikacyjnej lub w twojej osobistej telewizji kablowej. Też chciałbym, żeby było inaczej, ale póki co należy umieć poruszać się w tym gąszczu sprzecznych zasad i bałaganie organizacyjnym. I trzeba mieć świadomość, że to nie przedszkole, w którym wystarczyć zgłosić pani, że się chce siusiu, by zrealizować swoja potrzebnę.
                  • iluminacja256 Re: Znowu promocja lewactwa przez p. Hac 19.09.11, 15:01
                    > Owszem. Swiadczą o tym, że jest bałgan w urzędzie. Ale bałagan jest nie tylko w
                    > urzędzie.

                    Ale urząd, w przciwieństwie do mojej osobistej telewizji kablowej, jest utrzymywany z podatków łodzian. Z nich urzędnicy otrzymują pensje i mają pracować DLA ŁODZIAN, A NIE PRZECIW NIM. Łodzianie nie płacą za bałagan, ale za pracę. Może już czas, żebyś to zrozumiał bo widzę, ze masz problemy.

                    Jeśli twój pracownik przez niekompetencje zawali ważny termin umowy i rąbnie cię w to plecy na kilka tysięcy, to też tłumaczysz to bałaganem i olewasz? A Jeśli będzie zwodzil klienta, aż ten się zniechęci? A moze nie? No to dlaczego uważasz, ze urząd MOŻE tak postępować wobec tych, dla których pracuje? Dlaczego uważasz, że petenta można traktować jak opóźnione psychicznie dziecko w przedszkolu , chcące siusiu ( o czym z podziwem godnym nerwicy natręctw piszesz). Jeśli chciałbyś, aby BYŁO INACZEJ, jak piszesz, nie traktowałbyś petentów, jak idiotów, ale zrozumiał, że tu chodzi o zmianę na linii urzędnik-petent, bo swoimi wpisami doskonale legitymizujesz olewanctwo ( bo bałagan, bo pani jest głupia i na poziomie przedszkola itp)



    • Gość: jj Urzędnicy... IP: 212.191.195.* 19.09.11, 11:57
      ..to ludzie, którzy mają taką a nie inną pracę. Oni mają ściśle określony zakres obowiązków. Czy ktoś w końcu zrozumie, że nie mogą sami decydować o tym, czy o tamtym. To są tacy sami ludzi jak inni, też mają dzieci do wyżywienia... Nie mogą robić tego, czego zabrania im regulamin pracy, bo zostaną zwolnieni. Problem nie leży w zachowaniu urzędników tylko w przepisach, które są ustanawianie przez WŁADZE a nie przez urzędników. Tak trudno to pojąć?
    • Gość: Taaa Oddajcie nam miasto - mówią łodzianie. Urzędnic... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.11, 12:16
      rok temu chciałem, ale już mi przeszło

      OBYWATELSKA INICJATYWA W SPRAWIE FONTANNY NA PLACU DĄBROWSKIEGO W ŁODZI

      Stan obecny:
      1. fontanna jest wykonana w sposób trwały, użyte materiały (beton!) nie pozwalają na przebudowę bez zaangażowania potężnych środków finansowych i technicznych;
      2. rodzaj i rozmieszczenie dysz i lamp również nie może ulec zmianie z podobnych powodów;
      3. jedynym elementem, który może ulegać modyfikacjom bez większych inwestycji jest oprogramowanie fontanny. Dotychczasowy stan wskazuje na brak odpowiedniej wiedzy programistów o muzyce. Przykładowo – niezależnie, czy jest to utwór Bizeta, Moniuszki czy Chopina – fontanna działa symetrycznie („Symetria jest estetyką idiotów” – Tuwim).

      Postulaty:
      1. uzyskanie dostępu do programu może pozwolić na organizowanie koncertów na żywo, z aktywnym wykorzystaniem fontanny; również pozwoliłoby na realizację autorskich pokazów;
      2. sensownym wydaje się zaangażowanie studentów ASP i AM w taką działalność, poprzez organizowanie konkursów, w których nagrodą byłaby możliwość realizacji;
      3. w okresie zimowym (czyli w naszym klimacie przez pół roku) fontanna jest całkowicie martwa. Ponieważ z definicji fontanna to wodotrysk – w skali roku jest to półfontanna. Przestrzeń ta mogłaby zostać ożywiona poprzez wykorzystanie jej do różnego rodzaju pokazów, instalacji artystycznych itp., również z aktywnym udziałem studentów; (myślałem również o wstawieniu choinek w donicach na zimę, na święta oczywiście ozdobionych)
      4. w sezonie letnim, w czasie wolnym od pokazów, można by postawić mikrofony przed fontanną, by każdy głosem mógł sterować strumieniami (show interaktywny).

      Nadto:
      1. zabezpieczenie przed upadkiem z grzbietu fontanny powinno być zrealizowane nie na drodze restrykcyjnej (zakazy, ogrodzenia), ale rzeczywistej ochrony. Najsłuszniejsze wydaje się zainstalowanie nieagresywnych wizualnie barierek na grzbiecie fontanny. Jest to bowiem obiekt służący zaspokajaniu potrzeb estetycznych, a metody restrykcyjne stoją w jaskrawej z nimi sprzeczności;
      2. tył fontanny, skierowany w stronę bywalców opery, jest szpetny i nieoświetlony. Po zmierzchu może stanowić ekran dla projekcji (z rzutnika ustawionego na balkonie teatru) zarówno obrazów maskujących jego szpetotę – np. widok ul. Narutowicza, jak i stanowiących samodzielną prezentację artystyczną;
      3. osobnym problemem jest brak eleganckiego wjazdu do teatru dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich. Temat ten mógłby być przedmiotem studenckiego konkursu, organizującego przestrzeń między teatrem a fontanną.

      W ówczesnej Delegaturze specjalna Pani Kierowniczka brała pensję za opiekę nad m.in. fontanną, cieszyła się, gdy sobie odpuściłem. Placu Dąbrowskiego nawet nie odśnieżano, a miejską choinkę postawiono przed chińskim marketem, przy zajezdni riksiarzy.
      • lodzi Re: Oddajcie nam miasto - mówią łodzianie. Urzędn 19.09.11, 14:21
        Fontannę należy natychmiast zdemontować na koszt niejakiego Kropiwnickiego, który postawił sobie ten "pomnik", przywrócić wygląd placu Dąbrowskiego także na jego koszt.
        • Gość: bob Re: Oddajcie nam miasto - mówią łodzianie. Urzędn IP: *.toya.net.pl 19.09.11, 17:06
          > Fontannę należy natychmiast zdemontować na koszt niejakiego Kropiwnickiego, któ
          > ry postawił sobie ten "pomnik", przywrócić wygląd placu Dąbrowskiego także na j
          > ego koszt.

          świetny pomysł

          bi.gazeta.pl/im/6/6186/z6186306X.jpg
    • Gość: tu i teraz Entuzjazm to za mało,trzeba jeszcze umiec zalatwic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.11, 12:31
      to co się entuzjastycznie wymysla. Jak mnie rozbrająją ci narzekacze. Jakas paniusia cos sobie "entuzjastycznie" wymysli, ale jak przychodzi do realizacji to nie potrafi tego nawet zalatwic. Marzeniami żyć łatwo, ale życie jest niestety brutalne i samo się nie zrobi. Kwestie formalne też trzeba umieć załatwiać a jak się samemu nie umie, to trzeba mieć kogoś kto umie się tym zająć.
      • iluminacja256 Re: Entuzjazm to za mało,trzeba jeszcze umiec zal 19.09.11, 13:15
        Facet, tu nie o to chodzi, że paniusia się nie umie tym zająć, ale o to, że urzędnicy zajmowali się głównie wprowadzeniem tej Pani w dezinformację - zajęło im miesiąc ustalenie do kogo ta Pani ma się zgłosić.
        Podobnie w UP musisz odczekać 5 godzin w koljce z kwitkiem, wypisać nastepnie 5 kwitków, zeby ci wypisali JEDEN 6 godzin pózniej - że cię nie przyjmą w poczet bezrobotnych.

        Biurokratyzacja w Polsce to koszmar, sprawy, które w UK załatwiasz w 1 dzień, u nas trwają po 2 tygodnie!
        • Gość: tu i teraz Re: Entuzjazm to za mało,trzeba jeszcze umiec zal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.11, 14:30
          Bzdury piszesz. Biurokracja jest niestety na całym świecie. I to nie tylko w urzędach, ale również w prywatnych korporacjach. Też chciałbym, żeby świat wyglądał inaczej, ale póki co należy umieć poruszać się w tym systemie, który mamy. To nie przedszkole właśnie.
          • iluminacja256 Re: Entuzjazm to za mało,trzeba jeszcze umiec zal 19.09.11, 14:50
            Nie piszę bzdur tylko fakty. Tylko musiałbyś najpierw się ruszyć gdziekolwiek, żeby zobaczyć, że NA CAŁYM ŚWIECIE BIUROKRACJA NIE WYGLĄDA TAK JAK W ŁODZI i ze ten system nie jest normalny. I nie widzę ZADNYCH umiejętności w spędzaniu w kolejkach po 5 godzin.

            • Gość: tu i teraz Re: Entuzjazm to za mało,trzeba jeszcze umiec zal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.11, 14:54
              U nas też można załatwić pewne rzeczy szybko. Tylko trzeba umieć! A biurokracja jest niestety na całym świecie, ze szczególnym uwzględnieniem Unii Europejskiej. Oczywiście nie twierdzę, że biurokracja jest OK, ale latanie do dziennikarki i wypłakiwanie się w mankiet jak to się zostało źle potraktowanym przez urzędnika jest lekko żałosne. Każdy z nas przeżył dziesiątki takich sytuacji, nie tylko w urzędach ale również w punktach obsługi klienta prywatnych firm.
              • iluminacja256 Re: Entuzjazm to za mało,trzeba jeszcze umiec zal 19.09.11, 15:11
                >oCzywiście nie twierdzę, że biurokracja jest OK, ale latanie do dziennikarki
                > i wypłakiwanie się w mankiet jak to się zostało źle potraktowanym przez urzędn
                > ika jest lekko żałosne.

                Sugeruję JESZCZE RAZ PRZECZYTAĆ CAŁY ARTYKUŁ. Cały. Jest on o zdecydowanie innej rzeczy niż wypłakiwaniu się w rękaw urzedniczki, a mianowicie o : wpółpracy na linii urząd -mieszkańcy czyli o tym, dlaczego w ogóle warto KONSULTOWAĆ PEWNE SPRAWY Z MIESZKANCAMI i np. nie walnąć za grube pieniądze niechcianej fontanny na środku placu. Konsultować - co chyba nabiera szczególnie ważnej wymowy przed przebudową kwartału dworca.
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Entuzjazm to za mało,trzeba jeszcze umiec zal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.11, 15:12
                To chyba nic nie próbowałeś załatwić... Że o zmianach decyzji nie wspomnę. Proponuję, abyś spróbował kiedys zrobić coś po za wypisywaniem na forum.
              • Gość: fuuunki Re: Entuzjazm to za mało,trzeba jeszcze umiec zal IP: *.dyn.optonline.net 19.09.11, 15:12
                Faktem jest , ze nasze miasto jest jakie jest w duuuzej mierze przez urzednikow wlasnie. mentalnosc rodem z PRL - potrafi zabic kazda inicjatywe - Ci ludzie w duzej mierze nie czuja sie odpowiedzialni za miasto , a przede wszystkim za swoje stolki. Inna prawa, ze nikt ich z tego nie rozlicza - wiec tak jest najltwiej. Nie wszystko reguluja przepisy, czesto kluczowa jest dobra wola - a jesli po drugiej stronie biurka siedzi "beton" to sobie mozna flaki wypruc, a i tak to nic nie zmien. Niestety to wlasnie charakteryzuje nasze miasto wlasnie...
                P.S. - nie mam polskich znakow.
    • Gość: uszatek Jacy łodzianie ?? Kolejny sponsorowany artykuł ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.11, 16:47
      Nigdy nie mów nigdy. Podobne jest do twierdzenia, że łodzianie mówią ... Jacy łodzianie ? Ilu z nich było na dyżurach radnych ? Ilu z nich faktycznie interesuje los mojego miasta.
      Są różne pomysły i głosy ... np. bezpośredni autobus z dworca na lotnisko. Ilu osób dziennie jeździ na lotnisko z dworca ? Łatwo jest rzucać kiełbasą przed wyborami. Bez wyobraźni i analizy ...
      "Dziennikarze" łatwo i szybko biją pianę, tanimi tytułami ... Nic nowego.
      Nie jestem zadowolony z tego co dzieje się w moim mieście, ale to wcale nie znaczy, że będę ślepo wierzyć mediom albo Jarosławowi, który nic nie wiedział o występie Greenpeace ...
    • Gość: rudi Oddajcie nam miasto - mówią łodzianie. Urzędnic... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.11, 18:07
      Przy odrobinie pomyślunku jarmark powinien trwać 2 albo 3 miesiące i być wizytówką niczym dominikański dla Gdańska. Wtedy można rozszerzać ofertę, promować, zarabiać... ale to przekracza zakres wąskich czółek urzędasów.
    • Gość: juruś Re: Oddajcie nam miasto - mówią łodzianie. Urzędn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.11, 18:18
      A ja dawno już nie widziałem w mieście tylu troglodytów, co w sobotni wieczór po jarmarku. Ulica aż tętniła agresją i alkoholową frustracją, tandetą i kompleksami, tipsami i łysymi pałami. Akurat gościłem w Łodzi znajomych z Warszawy i niestety tylko ugruntowali sobie opinię, że Łódź to dzikie miasto. Oni się po prostu cały czas bali o życie i było mi przez to wstyd, bo ścisłe centrum w Łodzi jest obecnie gettem opanowanym przez dresiarstwo - w latach 80-tych w śrórmieściu mieszkało 20% Łodzian, teraz to już tylko 10% - wszyscy pouciekali, a została śmietanka, która z całą resztą wisi miastu ćwierć miliarda złotych zaległych czynszów i opłat.

      Jarmark przyciąga ludzi o jarmarcznej mentalności i jako taki nie może być głównym towarem eksportowym.

      Powinniśmy się wszyscy brać do roboty, jesteśmy odpowiedzialni za miasto - ci, co wyjechali już oddali swój głos.
      • Gość: nika Re: Oddajcie nam miasto - mówią łodzianie. Urzędn IP: *.4web.pl 19.09.11, 18:44
        Niestety, coś w tym jest. Nienawidzę wychodzić na Piotrkowską w sobotnie wieczory ( w piątek jest trochę lepiej)- przez miasto przewala się jakiś tabun głupoty odzianej w szpileczki i tipsiki ze swoimi napakowanymi, agresywnymi, łysymi wielbicielami. Zazwyczaj około 12-1 w nocy zaczynają się ze sobą kłócić za pomocą łaciny podwórkowej wysokiej klasy. Człowiek czuje się jakby znajdował się w jakimś wielkim, tanim burdelu. - to nie jest normalne...
        • Gość: matt Re: Oddajcie nam miasto - mówią łodzianie. Urzędn IP: *.pl 19.09.11, 20:18
          Gość portalu: nika napisał(a):
          > Niestety, coś w tym jest. Nienawidzę wychodzić na Piotrkowską w sobotnie wieczory
          > ( w piątek jest trochę lepiej)- przez miasto przewala się jakiś tabun głupoty
          > odzianej w szpileczki i tipsiki ze swoimi napakowanymi, agresywnymi, łysymi
          > wielbicielami. Zazwyczaj około 12-1 w nocy zaczynają się ze sobą kłócić za pomocą
          > łaciny podwórkowej wysokiej klasy. Człowiek czuje się jakby znajdował się w
          > jakimś wielkim, tanim burdelu. - to nie jest normalne...

          hehehe dokładnie:)
    • Gość: gość Oddajcie nam miasto - mówią łodzianie. Urzędnic... IP: *.toya.net.pl 19.09.11, 19:48
      super! dzialac wbrew urzedom! raz tak zrobilam i od razu pojawila sie straz miejska straszaca mnie mandatem,najgorsze jest ze najszybciej straz zauwaza impreze kulturalna w przestrzeni miejskiej, najmniej wandali i żuli! to ciekawe!
    • Gość: michał Oddajcie nam miasto - mówią łodzianie. Urzędnic... IP: *.sd.sd.cox.net 20.09.11, 08:04
      Święta prawda. Największym łódzkim problemem jest urzędniczy beton - nieroby i umysłowo niedorozwinięte bandy kretynów siedzące w UMŁ. TA cała masa cwoków bez polotu, koncepcji, pomysłun na życie. Warto wyrzucić tę całą hałąstrę na bruk aby zasiliła szeregi bezrobotnych na amen (bo nikt tego miernego i biernego tłumoctwa nie zatrudni). Ten beton skutecznie zabija entuzjazm niektóych urzędników, któzy chcą zmiany. To oni niszczą od lat miasto skutecznie blokujac jego rozwój i zniechęcajac do aktywnosci mieszkańcó. Dlatego niech PRezydent Miasta rozprawi sie z tym betonem jak najszybciej. NA bruk to bo pożytku z tewgo dziadostwa nie będzie.

      Ps. JArmark jest ok. Róznorodnosc to dobra rzecz w mieście proszę zatem nie czepiać się takich pomysłów. Reszta pełne pop;arcie wymiećmy beton z urzędów. Wymiecmy tych ćwoków na ulicę. Oddajmy urząd ludziom mądrym z pomysłami i chcęcią zmiany miasta.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja