Piotrkowska przyjazna dzieciom

IP: 62.29.134.* 24.05.04, 18:26
No tu super :-(
Mieliśmy wesołe miasteczko w sercu miasta na reprezentacyjnej ulicy Łodzi w
trakcie Dni Łodzi, to teraz będziemy mieli dłużej!!
Ludzie, tylko nie to!! Jeszcze trochę i zaczniecie stawiać toi toi na środku
deptaka.
    • Gość: Gość Re: Piotrkowska przyjazna dzieciom IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.04, 23:50
      Tydzień temu byłem - po dłuższej niebytności - z wizytą w mieście Łodzi. Zawsze
      dobrze wspominałem majowe spacery po Piotrkowskiej, która jeszcze rok temu była
      prawdziwą promenadą! Tym razem się przeraziłem. Przedzierałem się Piotrkowską
      od Piłsudzkiego do Placu Wolności i przecierałem oczy ze zdumienia. Czego tam
      nie było?! Były oczywiście ogródki piwne, lecz ginące wśród stolików, namiotów
      w paski, straganów, lunaparków, grajków ... Wszystko tak gęsto ustawione, że
      przejście z jednej strony ulicy na drugą nie było bynajmniej swobodne. Pomiędzy
      straganami zbity tłum, w który co rusz wjeżdżały trąbiące ryksze, samochody i
      rowerzyści. Istne odpustowe targowisko jako, że na straganach kłębiły się stosy
      paciorków, ozdóbek, okularów przeciwsłonecznych, klapek, biustonoszy, majtek,
      świątków i innych "dupereli". W tym wszystkich oczywiście płatne uciechy dla
      dzieci. A tłum w dużej mierze składający się z dresiarzy z butelkami piwa w
      dziarskich dłoniach mimo często ustawionych radiowozów policji i straży
      miejskiej. Lud posługiwał się głównie narzeczem składającym się z czterech
      zwrotów: k..., ch..., p... i j... choć trzeba przyznać, że odmienianych zgodnie
      z regułami polskiej gramatyki. Naszły mnie pewne refleksje. Może to i dobrze,
      że ludzie mają gdzie handlować i w ten sposób zmniejsza się łódzkie bezrobocie.
      Później doszedłem jednakże do wniosku, że przecież w niewielkiej odległości od
      Piotrkowskiej jest dość miejsca na urządzenie targowisk tak by Piotrkowska
      nadal była piękną promenadą przyciągającą inną klientelę niż wyrostki i dzieci
      ulicy. Wiem co piszę bo choć dziś nie mieszkam w Łodzi to stąd pochodzę i byłem
      kiedyś takim dzieckiem ulicy biegającym po podwórkach pomiędzy Nawrot i
      Traugutta. Znam oczywiście rzekome powody upadku Piotrkowskiej, to znaczy
      zanikanie handlu sklepowego na korzyść Galerii. Ale przecież Galeria nie ma
      tego klimatu co Piotrkowska, gdzie nieźle przecieź prosperowała rozrywka
      gastronomiczno-muzyczna. Kiedyś uciekłem z Łodzi, która była szara i smutna. W
      ostatnich latach byłem oczarowany zmianami jakie zaszły, przynajmniej wzdłuż
      fasad kamienic przy Piotrkowskiej i rozważałem powrót na stałe do rodzinnego
      miasta. Po ostatniej wizycie odechciało mi się. Mało tego - - nawet nie myślę o
      wyjazdach na weekend. Nie chcę więcej oglądać tego koszmaru, który zobaczyłem.
      A było już tak dobrze!
    • ab84 Re: Piotrkowska przyjazna dzieciom 24.05.04, 23:59
      juz gdzies bylo ustalone, ze pietrynka to jednak nie jest deptak ;)
    • ixtlilto Re: Piotrkowska przyjazna dzieciom 25.05.04, 18:38
      Podzielam Wasze opinie dotyczące Dni Łodzi; ale wierzę, że ten ogródek to nie
      będzie badziewny zbiór plastikiwych zabawek pod pasiastym namiotem; tylko jakiś
      projekt z pomysłem.
      Może dzięki temu na Pietrynie będzie pojawiać się nie tylko młodzież (po 18),
      ale także całe rodziny w godzinach popołudniowych... Mamy i Tatusiowie, też
      czasem chodza na zakupy, i dziecko cczasem trzeba ze sobą zabrać. Maluch w
      ogródku odsapnie podczas wyprawy... Teoretycznie są od tego (wspólnych
      rodzinnych wypadów) parki i place zabaw...

      W każdym razie wierzę, że ogródek będzie porządnym, estetycznym ogródkiem...
      <@>
    • Gość: Bart Re: Piotrkowska przyjazna dzieciom IP: *.tpnets.com 25.05.04, 22:54
      Dobrze, że nie będzie w nich sprzedaży alkoholu. No bo bym chyba padł. Ale
      znając życie, część restauratorów ustawiłaby bujanego bujaka w kształcie kaczki
      w rogu ogródka pwnego i już byłby plac zabaw.

      Zobaczymy, czy się przyjmie, chyba że gimbus po nich przejedzie.
Pełna wersja