12-latek na rowerze wpadł pod radiowóz. Zginął

IP: *.toya.net.pl 17.10.11, 21:49
tak to jest jak sie likwiduje karte rowerowa... co dzieciak robi na jezdni na ktorej jest ruch?
    • Gość: Edukator Re: 12-latek na rowerze wpadł pod radiowóz. Zginą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.11, 22:46
      Dobrze, że zmieniliście tytuł z "uderzył w radiowóz" na "wpadł pod radiowóz".
      Brzmiało to trochę kuriozalnie: "12latek na rowerze uderzył w radiowóz i umarł"
    • Gość: gość 12-latek na rowerze wpadł pod radiowóz. Zginął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.11, 06:32
      Jak to było wie tylko polica, ale nam tego nie powiedzą,przeciesz oni "zawsze mają racje" Szkoda dziecka.
    • Gość: benek Re: 12-latek na rowerze wpadł pod radiowóz. Zginą IP: *.e-wro.net.pl 18.10.11, 09:01
      > tak to jest jak sie likwiduje karte rowerowa... co dzieciak robi na jezdni na k
      > torej jest ruch?

      Głupiś jak but.
      Czy to nie ty jechałeś tym radiowozem ?
      Karta rowerowa nie jest zlikwidowana a dzieciak i tak jej nie mógł mieć bo wydaje się ją dopiero od 13 roku życia.


      Na pytanie co dzieciak robił na jezdni, odpowiem ze stosował się do polskiego prawa.
      To policja podtrzymuje idiotyczne przepisy , które nakazują dzieciom które skończyły 10 lat jeździć po jezdni.

      I wcale nie jest tak ze jak dzieciak jechał podporządkowaną to nie miał pierwszeństwa.
      Jeśli był tam przejazd rowerowy to miał pierwszeństwo jeśli na ścieżce przed przejazdem nie ustawiono znaku A7 ustąp pierwszeństwa.
      Nie bez znaczenia jest gdzie stał znak na głównej bo jeśli za przejazdem czyli tuz przed skrzyżowaniem z jezdnią to policjanci mogą mieć cieplutko.

      S-prawa dla prokuratora wcale nie jest prosta nawet jeśli nie było tam przejazdu.
      W obrębie skrzyżowań są przejścia i kierowca dojeżdżając do przejścia lub przejazdu ma obowiązek zwolnić i umożliwić bezpieczne wkroczenie na przejście lub przejazd pieszym i rowerzystą.
      Nawet jeśli dziecko wjechało na przejście zamiast na przejazd to nie jego wina ze tam nie zrobiono przejazdu.

      Zresztą z punktu widzenia nieuważnego kierowcy nie ma wielkiego znaczenia czy potrąca na przejeździe czy na pasach.
      Taka sama widoczność a przejazd od zebry przesunięty jest tylko pół metra.
      W końcu to dziecko a przepisów będą go czyli dopiero za rok jak się będzie łapał wiekowo na kartę rowerowa.
      Od policjantów wymagamy dobrej znajomości prawa (zachowanie w rejonie skrzyżowań i przejść) oraz dużej wyobraźni.
      Co powinni zrobić policjanci na widok dziecka na rowerze ?
      Myśleć.

      • Gość: icha Re: 12-latek na rowerze wpadł pod radiowóz. Zginą IP: *.lodz.dialog.net.pl 18.10.11, 11:07
        pieprzysz jak potluczony, z Twoich debilnych wywodow wynika ze nawet jakby dzieciak spadl na radiowoz z nieba to tez by pilicjanci byli winni....Selekcja naturalna i tyle,nie zauwazyl wjechal na (lub pod nie wiadomo z tego tekstu) auto i tyle. Jesli uderzyl w bok auta to byla ewedentnie jego wina, poruszal sie po jezdni i wjechal w auto ktore mialo pierwszenstwo przejazdu. Zadna sciezka by tu nie pomogla skoro sie po niej nie poruszal....
        • Gość: benek Re: 12-latek na rowerze wpadł pod radiowóz. Zginą IP: *.e-wro.net.pl 19.10.11, 08:13
          > pieprzysz jak potluczony,
          A ty pieprzysz jak milicjant włóry cudem przeszedł weryfikację i wspomina czasu aj do niego mówiono panie władzo.


          >z Twoich debilnych wywodow
          Na dodatek jesteś chamem

          > wynika ze nawet jakby dzie
          > ciak spadl na radiowoz z nieba
          Panie były milicjancie , dzieci nie spadają z nieba ale wychodzą na jezdnię z chodnika.Gdy dziecko już jest na jezdni to każdy normalny człowiek na nie uważa a nie zabija dlatego że nadjechało z lewej strony a nie z prawej. Nie wolno zabijać dziecka tylko dlatego że nie nauczyło się przepisów.
          Nie wolno zapieprzać na maksa tylko dlatego, że jest się na prawie albo ma się włączonego koguta.


          > to tez by pilicjanci byli winni....
          Znam wielu niedouczonych policjantów.
          Wiele tysięcy takich wyrzucono z policji.
          Wielu szczególnie spoza drogówki kompletnie nie zna przepisów kodeksu drogowego o czym przekonałem się w rozmowach z nimi.
          Często widzę jak jeżdżą, wiele wykroczeń jakie popełniają mam zarejestrowane na kamerze czy aparacie.

          >Selekcja natu
          > ralna i tyle
          Jak to się stało ze selekcja naturalna ciebie ominęła ?


          > ,nie zauwazyl wjechal na (lub pod nie wiadomo z tego tekstu) auto i
          > tyle.
          A dlaczego nie zauważył ?
          Z jaka prędkością jechał radiowóz ?
          Czy wjechał na czerwonym świetle ?
          Czy młody o niewielkiej wadze chłopiec może uderzyć głową o asfalt z taka siła ze się zabija ?
          Z jaka siła radiowóz odrzucił dzieciaka ?
          Dlaczego pogotowie udzielało pomocy lekarskiej policjantowi ?
          Czy dzieciak miał pierwszeństwo ?


          > Jesli uderzyl w bok auta to byla ewedentnie jego wina,
          Głupis , to ze w bok to wynika z różnicy prędkości bo jak byli tak samo daleko od skrzyżowania to szybszy radiowóz mógł zajechać drogę.


          > poruszal sie po j
          > ezdni i wjechal w auto ktore mialo pierwszenstwo przejazdu.
          Pisałem, że nie zawsze pierwszeństwo jest jednoznaczne.
          Bywa ze jadąc podporządkowaną mamy pierwszeństwo.
          Ale nawet gdyby, to nie można egzekwować pierwszeństwa na dziecku, które o tym pierwszeństwie może mieć mgliste pojęcie.

          > Zadna sciezka by tu
          > nie pomogla skoro sie po niej nie poruszal....
          A tu się kolego mylisz.Art 47 nakazuje zwolnić przed przejazdem i pierwszeństw na drodze głównej ma tu małe znaczenie.
          Gdyby zwolnili jak nakazuje kodeks to by nie zabili.
          To rozstrzygnie prokurator z jaką prędkością jechali.
          Wymieniłem tylko przypadki gdzie albo z pierwszeństwa korzysta się nadmiernie łamiąc przepisy odbierające to pierwszeństwo. Wskazałem też, że większość skrzyżowań w Polsce z drogą rowerowa jet niewłaściwie oznakowana a kierowcy nie mają bladego pojęcia że choć jadą główna muszą rowerzyście ustąpić gdy wjeżdża na przejazd lub na nim jest, oraz wtedy gdy z powodu wolnej jazdy nie zdążył jeszcze zjechać ze skrzyżowania na którym nie ma drogi rowerowej.
          Gdybyś znał nowelizację PoRD to być wiedział, że może istnieć na jezdni pas dla rowerów, który nie jest "drogą dla rowerów".
          Wiele lat minie zanim polscy kierowcy w tym i policjanci nauczą się przepisów i będą uważać na rowerzystów tak jak to się robi na zachodzie.
          Tam się ustępuje im nawet gdy nie mają pierwszeństwa .
          Ale tu jechało dziecko.
          Dziecko które polskie prawo zmuszało do jazdy po jezdni bez karty rowerowej.
          Ponieważ dziecko zastosowało się do prawa to zginęło.
          Tym bardziej boli że to z winy stróżów prawa, którym zabrakło wyobraźni, a przecież tej wyobraźni oczekujemy od nich więcej niż od zwykłych kierowców.

          Dziecko w wieku 12 lat uczy się dopiero jazdy i przepisów. Ma problem z zachowaniem równowagi itd.
          Należy zmienić prawo i pozwolić dzieciom na jazdę po chodniku do co najmniej 15 roku życia.
          • pluskotka Re: 12-latek na rowerze wpadł pod radiowóz. Zginą 19.10.11, 21:53
            Wątpię, żeby w Woli Moszczenickiej były malowane przejazdy dla rowerów.
            Kartę rowerową od 13 roku życia? Ja robiłam mając 11 lat, a można ją robić w ogóle od 10 roku życia.
            Gość portalu: benek napisał(a):
            > Dziecko w wieku 12 lat uczy się dopiero jazdy i przepisów. Ma problem z zachowa
            > niem równowagi.
            Gdzie są takie dziwne dzieci, co w wieku 12 lat uczą się jeździć na rowerze? Mój brat umiał mając niecałe 4 lata, ja sama 6. Ale w sumie znam 17 latka, który do tej pory nie potrafi...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja