ciotka_ltd
29.10.11, 20:24
Zawsze mowilam, ze GEJ NAJLEPSZYM PRZYJACIELEM KOBIETY. Bo Gok jest gejem, stad i jego dowcip o ubieraniu kobiet i rozbieraniu mezczyzn dopiero w tym kontekscie nabiera wlasciwego znaczenia.
Gdy pojawily sie w Polsce dwie nadete wydry, spalone chyba juz we wszystkich programach brytyjskiej TV z racji wrodzonego chamstwa, upominalam sie na tych stronach o Goka, bo to to, co polska kobieta i dziewczyna potrzebuje.
Gok jako mlody chlopak byl potwornie tegi, przy jego pol chinskim rodowodzie byla to po prostu trzesaca sie, na 180 cm wysoka, kupa sadla. Mozecie sie domyslac, ile wowczas przezyl: kompleksy, dokuczanie, niemoznosc fajnego ubrania sie etc. Gok wzial sie za siebie i jest dzis tym, kim jest, ale pozostalo mu zrozumienie i sympatia dla cudzych slabosci, kompleksow, tesknot... I przeroznych innych niemoznosci, lacznie z chuda kieszenia.
Gok nie poucza, niczego nie narzuca, wraz z paniami odkrywa ich piekno. I istotnie, kobiet po Gokowym przepoczwarzeniu trudno poznac - bez wzgledu na wiek, tusze, nawet i kalectwo...
Jest przy tym taki, jak go okresla artykulowa nastolatka: cieply, rozumiejacy, szczerze zyczliwy... Istotnie, kochany chlopak i troche szkoda, ze gej...;)
To, co u Goka moze bardzo podobac sie Polkom, to jego umiejetnosc stylizacji gotowej, taniej konfekcji z domu towarowego - potrafi z tego zrobic przy malych przerobkach kreacje konkurencyjne w stosunku do piekielnie drogich dizajnerskich ciuchow. Kombinuje z tym - wlasnie - jak Polki. I tu napewno polskie panie latwiej znajda z nim wspolny jezyk, nizli Angielki.
Niemniej Gok ma jedna slabosc: jemu sie najwyrazniej podobaja z czysto estetycznego punktu widzenia burleskowe rudzielce - bardzo kobiece kobietki, wciete i wypiete gdzie trzeba, w ponczoszkach, koronkach, stukajace obcasikami i trzepiace zalotnie sztucznymi rzesami spod 'piegowatych' woalek. I jesli ktos nie ma w sobie duszy burleskowej diwy, to niech sie Gokowi w nia przeksztalcic nie daje! Inna rzecz, ze ten gust Goka podziela wielu hetoroseksualnych mezczyzn.;)