"Nowe Centrum Łodzi: prezentacja funta kłaków w...

    • Gość: Daq Brak parkingu pod pl. Dąbrowskiego to pana pomysł? IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.11, 14:03
      Pewnie brak parkingu pod placem Dąbrowskiego to też pana pomysł?? Dziękujemy już za takich "profesjonalistów". Co pan zrobił dla miasta panie Biliński???
      • Gość: . Re: Brak parkingu pod pl. Dąbrowskiego to pana po IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.11.11, 14:54
        I deszcz żab w Australii również
      • Gość: a Re: Brak parkingu pod pl. Dąbrowskiego to pana po IP: *.toya.net.pl 13.11.11, 16:56
        > Pewnie brak parkingu pod placem Dąbrowskiego to też pana pomysł??

        Ja słyszałem, że twój, i jak będzie trzeba, to zbiorę paru anonimowych kretynów, którzy potwierdzą to na forum.
        • Gość: Krokodyl Panie Piotrze boj sie Pan Boga - spal Pan 6 lat? IP: 94.96.80.* 13.11.11, 17:35
          Pan sie nie zapoznal z projektem bo go NIE MA!

          Jest szczegolowe studium wykonalnosci z analizami ekonomicznymi, transportowymi, srodowiskowymi itd.
          Te obrazki pokazywane w Studium nigdy nie mialy reprezentowac albo zastepowac projektu.

          Tam sa ustalone parametry do przyszlych projektow na bazie uchwalonego przez Rade Miasta Master Planu.
          Odbyly sie dziesiatki jezeli nie setki spotkan najrozniejszych specjalistow, urbanistow, drogowcow - ekspertow miedzynarodowych i powstalo Studium - prace trwaja od 5 lat!

          Nawet socjologowie nad tym pracowali, spotkan dziesiatki - GDZIE PAN BYL?
          A Pan sie teraz zorientowal, ze "cos nie gra" i trzeba dyskutowac...

          Panie Piotrze - bez zartow.
          Tym planem przestrzennym nic Pan nie wybuduje mysli Pan ciagle jak urzednik - przepisy regulujace , plany lokalne , urzednicy, Pan sympaytyczny Bednarek, Pan starszy z Terenu - uchwalimy podsteplujemy. - bo takie sa zasrane przepisy...
          Teraz to nawet nie mozna przecietnego supermarketu wybudowac bez odstepstw bo "przepisy" sa z innej epoki.

          Rany Boskie - w normalnych swiatowych warunkach...na ktore sie Pan powoluje tego typu olbrzymia wizjonerska decyzja i projekt na tak duzym terenie spokojnie moze ustalic swoje wlasne istotne decyzje projektowe.
          Niech Pan nie straszy planem lokalnym - najwazniejsza jest tu WOLA POLITYCZNA - reszta to dyrdymaly.

          No wiec Panu sie obecne zalozenia nie podobaja!
          No i co z tego ? Ma Pan lepsze chyba tak bo
          przeciez myslal Pan od 2006 od kiedy zaczal powstawac projekt - Pana koledzy biora w nim udzial mogl Pan ich zapytac - od Binczyka i Wisniewskiego do Lisiaka - przeciez to kumple.
          - moze sama prezentacja byla funta klakow warta.

          No i niech Pan w koncu popchnie Hanie do dzialania bo jej polityczne kalkulacje wszystkim a najbardziej PO odbija sie czkawka.
          Co robi Cieslak? Kombinuje juz jakie beda profity - jak je chce to niech najpierw buduje.
          Zasranego, rozdmuchanego problemiku z podwykonawca niemieckich projektantow SSS nie potrafi rozwiazac od prawie roku? Bo nie chce. Przeciez wiadomo, ze miasto przegra wiec chodzi tylko o opozninie.

          Gzdzie realny i wzjonerski montaz finansowy?
          Gdzie koncepcja zarzadzania?
          Gdzie konkursy na kolejne projekty?
          Gdzie profesjonalna Spolka celowa?
          Czas dziala na nasza niekorzysc i Pan jako doradca Pani Hani po zmarnowanych dwoch latach przez PO niech nie udaje oburzonego - To wyglada na lipe!
          • Gość: . Re: Panie Piotrze boj sie Pan Boga - spal Pan 6 l IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.11.11, 22:01
            Powtarzasz się.
          • Gość: Wojciech WYCICHOWS Re: Panie Piotrze boj sie Pan Boga - spal Pan 6 l IP: *.toya.net.pl 13.11.11, 22:11
            Nie mogę wytrzymać, muszę się włączyć do dyskusję.

            Może przypomnę jak to było.
            Na początku 2006 powstaje fundacja trzech panów: Karol Borowiecki, Moryc Welt i Maks Baum – siedzibę w prezencie dostają od Kropy.
            Równolegle powstaje pomysł PKP na Y.
            Chłopaki wpadają na pomysł, że jak nie ma „nic” koło EC1 to trzeba stworzyć centrum.
            Nie ma planu – jedynym sposobem autorytet – Krier – (płaci za wszystko Walczak i chwała mu za to!).
            Pomysł na zmiany w miejscu, gdzie po torach kolejowych miały zostać tylko zarośla, drewniane budy i rozpadające się kamienice był inicjatywą oddolną, społeczną, całkowicie apolityczną. Dużo czasu wymagało by ówczesne władze dostrzegły w tych szalonych pierwszych szkicach szanse dla miasta (i również dla siebie) na diametralną zmianę wizerunku Łodzi i na niesamowity bodziec rozwojowy.

            Wytyczne funkcjonalno-przestrzenne dla 36ha zostały przygotowane przeze mnie w porozumieniu z ówczesnym architektem miasta (oczywiście na podstawie prac Kriera), który razem ze mną był w pracowni R.Kriera, wtedy Krier podpisał się pod przygotowanym przez nas dokumentem!

            To był moment kiedy kilka nawiedzonych osób przekazało swój pomysł na zmiany, które powinny nastąpić w centrum Łodzi do tzw. MIASTA, rozumianego jako machina polityczno-gospodarcza. Dalsze decyzje musiały już zapadać na poziomie Rady Miasta i Prezydenta, dalsze ruchy mogły być tylko oficjalne, oparte o obowiązujące prawo.
            Przekazaliśmy wszystko łącznie z sugestiami jak dalej postępować, z pomysłami co do montażu finansowego przedsięwzięcia.

            Przyjęta na początku przez nas z pychą nazwa Nowe Centrum Łodzi była oczywiście tymczasowym zabiegiem marketingowym. Bardzo szybko przechrzciliśmy je na Kobro City. I cały czas mówiliśmy o konieczności powiązania z Piotrkowską, bo Piotrkowska jest oczywiście jedynym rozpoznawalnym symbolem miasta.
            Od wielu lat zresztą namawiam do zajęcia się skrzyżowaniem Piotrkowskiej z Mickiewicza i Piłsudskiego. Nawet udało się przeprowadzić konkurs urbanistyczny, ale niestety nie poszły za tym żadne wnioski, żadne decyzje...
            A włożenie komunikacji pod deptak, odtworzenie pierzei na odcinku ok. 200 metrów po obu stronach okaleczonej Piotrkowskiej spowodowałoby podniesienie rangi naszej najważniejszej ulicy. I może początkiem jej realnych przemian?

            Wracam do Kobro City.
            Formą zaklinania rzeczywistości były konkursy na EC1-Zachód i na SSS. Bardzo naciskaliśmy by je szybko zorganizować, bo wtedy szansa na ciąg dalszy bardzo by wzrosła.

            Dziwi mnie wydanie przez miasto 5 mln zł na koncepcję Gehrego w sytuacji gdy za 1 mln zł można by zorganizować międzynarodowy konkurs.

            Zastanawiam się nad formułą przetargu na rejon dworca w formule design and build w dwóch sferach:
            - kto sformułował warunki do przetargu, które już na tym etapie były w sprzeczności z przyjętymi wytycznymi f-p dla 36ha przygotowanymi we współpracy z R. Krierem?
            - przetarg był ukierunkowany na firmy o profilu kolejowym, pominięto rolę architektury, dobrej architektury, która moim zdanie pozostawia wiele do życzenia

            Nie jestem ekspansywny jeżeli chodzi o lansowanie swojej osoby. Zdecydowanie wolę być z boku niż na pierwszej linii frontu medialnego. Opracowując podstawy Kobro City umówiliśmy się, że gramy na jedną osobę – na Andrzeja Walczaka. Tylko on był widoczny, wiele osób, które były zaangażowane w przedsięwzięcie była w jego cieniu. Po oddaniu projektu do miasta zaczyna przybywać ojców projektu. Nie mam nic naprzeciwko, jeżeli ich praca pozwala na powstanie wartości dodanej. Mam jednak pewne wątpliwości co do efektu synergii gdy obserwuję ruchy Grzegorza Zielińskiego, z ogromną też rezerwą podchodzę do aktywności i intencji Piotra Bilińskiego.

            Nad podstawami Kobro City garstka osób, praktycznie za darmo, pracowała przez nieco ponad dwa lata. Od momentu przekazania materiału do MIASTA minęło też już ponad dwa lata. Tematem zajmują się bardzo przypadkowe osoby, mało tego przypisują sobie rolę demiurgów, kalecząc podstawy ideowe naszych pomysłów.
            Nie może być by projekt, który aspiruje do najbardziej niestandardowych transformacji miasta w XXI wieku, który ma zmienić zapyziałe, walące się w każdej sferze miasto w niesamowite miasto kultury, kierowany był przez osoby, które mają zerowe doświadczenie urbanistyczne, które przez przypadek kierują zespołem kolejnych kilku osób z równie zerowym doświadczeniem!
            Patrzę na to wszystko i własnym oczom nie wierzę! Czy znowu ma się sprawdzać czarny scenariusz?
            Miastu zabrakło odwagi na niestandardowe ruchy. Wydałem już jeden milion z zaprzepaszczonych pieniędzy na Gehrego (przypominam: na konkurs międzynarodowy, który przyniósłby i sławę miastu i zainteresowanie najlepszych światowych pracowni), gdyby te kolejne cztery wyrzucone w błoto miliony przeznaczyć na firmę, która przez rok zorganizowała by podstawy do inwestowania na zasadzie PPP przez światowe firmy dysponujące odpowiednimi funduszami to po dwóch latach, które minęły od momentu przekazania przez nas całego materiału do MIASTA bylibyśmy w zupełnie innym miejscu. A i projektami kierowaliby ludzie, którzy z niejednego światowego pieca chleb jedli.

            A tak na marginesie – czy ktoś może mi wytłumaczyć co będzie mieściło się w budynku EC1-Wschód, który w tej chwili jest realizowany, niezgodnie zresztą z wytycznymi Kriera. W budynku realizowany jest program funkcjonalno-przestrzenny skonstruowany pod bardzo wysublimowane potrzeby Davida Lyncha, a nie jest tajemnicą, że Lynch nigdy już do Łodzi nie zawita. Miasto odebrało Fundacji Sztuk Świata budynek EC1-Wschód, a zapomniało zmienić funkcje w budynku! I przeszkodą nie były tu zasady przydzielania dofinansowania unijnego, ponieważ zapis do wniosku był niezwykle lakoniczny, pozwalający na daleko idące retusze funkcji.
            • vernerpanton Gromki śmiech na apoteozę roli Wycichowskiego 14.11.11, 00:31
              To Walczak już nie trzęsie Zdanowską, skoro jesteś zmuszony indoktrynować czytających swoją nieuczciwą interpretacją faktów? Wiekszość z nas wie, że jesteś jednym z wyrobników Walczaka, ale dopiero teraz się dowiedziała na czym polegają wasze przekłamania.
              Tak więc koncepcji Kriera nie było, bo to ty jesteś wszystkiego autorem. To trzeba wstydu nie mieć. Nie było też przewały na 37 mln. z Niemcami, gdzie miałeś tam też swoje udziały, ale po to by nieźle zarobić. Pikanterii dodaje pokrętna logika, która nie widzi ile można by było zrobić za utopione przez was 37 baniek i ile wasza mała grupka czasu zmarnowała , knocąc co sie da przez ponad dwa lata. Sam się usadzałeś wszedzie gdzie się dobrze zarobić da, lecz bez widocznych korzyści dla miasta, a wręcz niektóre jak sss, stały sie łódzkim pośmiewiskiem? Widzisz za to brak logiki w przeznaczeniu na ponadczasowy projekt Gerego 5 mln złotych. Co za hipokryzja. Co do Ec1, to proces jeszcze trwa, a co do Lyncha i tego, że do Łodzi nie zawita, to jest to tylko wasza skryta nadzieja. My łodzianie bardzo liczymy na to że Studio Lyncha zaistnieje, że powstanie realizacja Gerego, i że Camerimage do Łodzi wróci, marząc jednoczesnie o tym, aby tacy ludzie jak wy zostali wreszcie odsunięci od kwestii decydenckich, bo najwiecej przy NCŁ to wy zniszczyliście. Uzurpujecie sobie prawo do decydowania o kształcie NCŁ, łącznie z jej nazwą, ciekawe na jakiej podstawie? Kim wy jesteście? Wy którzy skłócacie wszystkich? Dlaczego akurat wy ludzie z otoczenia Walczaka macie narzucać łodzianom swoje koncepcje ? To nie Zieliński czy Biliński wyglądają podejrzanie. Bałbym sie takich nienasyconych mitomanów, jak powyższy.
            • Gość: Piotr Biliński Re: Panie Piotrze boj sie Pan Boga - spal Pan 6 l IP: *.146.170.229.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 14.11.11, 00:46
              Mimo Twojej rezerwy... dziekuję Ci za wsparcie.
              Pozdrawiam
              • Gość: Krokodyl : Panie Piotrze legalista z Pana... IP: 94.97.26.* 14.11.11, 10:21
                Pisze Pan:
                "...Mogę Panu zagwarantować że żaden master plan o jakim Pan pisze nie jest dokumentem na bazie którego można wydać pozwolenie na budowę..."

                Ale bez planu lokalnego mozna otrzymac pozwolenie na budowe o czym Pan tez dobrze wie
                patrz SSS i EC1.
                Inaczej mowiac potrzebny jest dobry projekt - DUZO bardziej niz kiepski plan lokalny.

                Wiec rozumiem koncentracje na "prawnych aspektach"" jako czesc rozgrywki a nie ustosunkowywanie sie do merytorycznej strony przedsiewziecia, ktore moze zostac wybudowane BEZ PLANU LOKALNEGO - pod warunkiem, ze jest projekt i daj Boze bardzo dobry projekt uwzgledniajacy wszystkie uwarunkowania i ciekawy architektonicznie.

            • Gość: gosc Re: Panie Piotrze boj sie Pan Boga - spal Pan 6 l IP: *.opera-mini.net 14.11.11, 12:37
              > To był moment kiedy kilka nawiedzonych osób przekazało swój pomysł na zmiany, k
              > tóre powinny nastąpić w centrum Łodzi do tzw. MIASTA

              No i to był podstawowy błąd strategiczny. Nie da się wywrócić miasta do góry nogami tworząc projekt w zaciszu kilku gabinetów, niezależnie od stopnia nawiedzenia. Od początku dramatycznie brakowało dyskusji i udziału mieszkańców, która przełożyłaby się na lepsze zrozumienie terenu opracowania. Gdyby projekt nie powstawał w wąskim gronie, to może udałoby się go wybronić z takich bubli, jak np. brama miasta otwierająca się nie w kierunku historycznego centrum, tylko na kiepski parczek, albo Rynki Strzemińskiego i Kobro, które nie są żadnymi placami, tylko trapezoidalno - ameboidalną jednolitą przestrzenią. Może udałoby się to Nowe Centrum zakotwiczyć strukturalnie przynajmniej w dwóch obszarach sąsiednich - tj. śródmieściu i Księżym Młynie, a najlepiej jeszcze w Marysinie, czyli de facto "starym Nowym Centrum". Może nie mielibyśmy pod dworcem estakady z rampami zastawiającej przejście piesze i wprost stworzonej dla narkomanów i bezdomnych.
          • Gość: Piotr Biliński Re: Panie Piotrze boj sie Pan Boga - spal Pan 6 l IP: *.182.108.9.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 14.11.11, 00:24
            Odpowiedź krokodylowi,
            No to tylko to chciałem usłyszeć. Projektu nie ma czyli prezentacja była przedstawieniem obrazków – ze smutkiem konstatuję, że wyszło na moje.
            Nie zmienia jednak mojego przerażenia fakt, że mimo braku wizji całości i analizy jej wpływu na struktury przestrzenno-społeczne i skutki ekonomiczne dla reszty miasta – realizuje się pojedyncze elementy – rzeczywiście tak winna wyglądać odpowiedzialność za losy miasta i profesjonalne działanie – Gratuluję!
            Szanowny Panie , od 14 lat nie pracuję już w Urzędzie Miasta Łodzi i daleki jestem od skrzywień urzędniczych. Oceniam to wszystko jako praktykujący architekt, który projektuje realizuje i oddaje dość duże projekty w Łodzi i poza Łodzią i może mi Pan wierzyć, że w praktyce wiem doskonale co to jest Ustawa o Planowaniu Przestrzennym czy Prawo Budowlane. Mogę Panu zagwarantować że żaden master plan o jakim Pan pisze nie jest dokumentem na bazie którego można wydać pozwolenie na budowę.
            Śmiesznie brzmi stwierdzenie „ w światowych warunkach tego typu olbrzymia wizjonerska decyzja i projekt na tak duzym terenie spokojnie może ustalić swoje własne decyzje projektowe” . otóż informuję Pana że nie - ani w Polsce ani w żadnym kraju Europy. Wszystko jest podporządkowane Prawu choćby specjalnie na ten cel tworzonemu np. poprzez Plan Miejscowy . Działalność Publiczna MUSI być w zgodzie z prawem. Chyba że ma Pan na myśli świat w postaci Korei Północnej…
            Oprócz legalizmu w naszej części świata inwestycje publiczne obowiązuje także JAWNOŚĆ.
            Pyta się Pan gdzie byłem gdy projekt zaczął powstawać… ano w Łodzi i informuję, że nikt w tym czasie nie prowadził dyskusji publicznej o założeniach do tego projektu ani o skutkach jakie wywoła w pozostałej części miasta. Wszystko powstawało gdzieś w zaciszu Urzędu a do wiedzy tajemnej nikt maluczkich nie dopuszczał. Przywołani przez Pana moi koledzy nie mogą zastąpić rzetelnej informacji publicznej.
            Natomiast co widziałem z dokumentów związanych z NCŁ? Założenia marka Lisiaka wschodniej części centrum z 100 i 200 metrowymi wieżowcami i 240 metrową dominantą i chłonnością tego terenu przekraczającą 120 000 uzytkowników (na 30 ha !). Widziałem projekty koncepcyjne ulic wykonane przez spółkę TEREN. Widziałem opracowane przez Systrę projekty obsługi komunikacyjnej na podstawie przesłanych założeń zakładających obsługę ponad 300000 ludzi dziennie ( w tym mieszkańców) i ponad 50000 pojazdów przeliczeniowych oraz ponad 30000 miejsc parkingowych.
            Systra wykonała pracę rzetelnie ale zupełnie nie przejmowała się tym, że to nowe ponad 300000 miasto nie stoi na pustyni lecz jest w środku XIX – wiecznego miasta.
            Znam też opracowanie środowiskowe i decyzję o uwarunkowaniach środowiskowych. Znam też fragmentarycznie opracowanie „Studium wykonalności” gdyż do przeczytania całości tego tajnego opracowania nie byłem godny dostąpić. Wspomagałem też technicznie jedną z firm przy tworzeniu oferty na budowę dworca. Jak z tego widać wiem dość dużo by mieć zdanie , aczkolwiek z pewnościa nie wiem wszystkiego.
            Dlatego jestem przerażony i porażony, a ponieważ mam dosć dobrą wyobraźnię i umiem patrzeć szerzej niż przez perspektywę jednej działki – wołam o pomoc – może ktoś usłyszy, bo to co może się zdarzyć może mieć destrukcyjny wpływ na losy reszty miasta. Stąd apel o publiczną dyskusję i Plan Miejscowy – Prawo Lokalne.
            Natomiast te polityczne wątki, które Pan poruszył… cóż nie jestem członkiem PO ale mimo wszystko pragnę zauważyć, że gdyby nie osobista determinacja jednego ministra własnie z PO, to tzw. Y przechodziłby przez Kutno...
            Na koniec, by nie było wszystko na nie, zgadzam się z Pana pytaniami umieszczonymi na końcu postu z jednym sprostowaniem – nie jestem doradcą Pani Prezydent.
            Z należytym szacunkiem, pozdrawiam
            PB
            • vernerpanton Re: Panie Piotrze boj sie Pan Boga - spal Pan 6 l 14.11.11, 00:34
              Panie Piotrze, projekt ze wszystkimi możliwymi analizami dla NCŁ jest, tylko problem w tym, że Pan go nie zna!Co specjanie mnie nie dziwi, bo łatwiej się manipuluje ludźmi bez wiedzy.
              • Gość: Piotr Biliński Re: Panie Piotrze boj sie Pan Boga - spal Pan 6 l IP: *.182.115.27.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 14.11.11, 00:57
                Proszę go pokazać, chetnie się z nim zapoznam i natychmiast publicznie odszczekam gdy nie potwierdzą się moje obawy dotyczące negatywnego wpływy na obszary sąsiednie.
                Pozdrawiam
              • Gość: Piotr Biliński Re: Panie Piotrze boj sie Pan Boga - spal Pan 6 l IP: *.181.2.74.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 14.11.11, 01:21
                Przepraszam, żle napisałem. Proszę o publiczną i oficjalną prezentację tego projektu, bo wszyscy łodzianie jako współfinansujący ten dokument mają prawo go zobaczyć, skoreferować i wyrazić swoją opinię. A ja, jeżeli rozwiane zostaną moje wątpliwości i obawy deklaruję publiczne odszczekanie!
                Na razie wracam do projektu "zszywania" NCŁ z Piotrkowską bo akutat ta sprawa przy analizach NCŁ została przypadkowo przeoczona...
                Pozdrawiam
                PB
                • Gość: Krokodyl Panie Piotrze - nowe otwarcie ! IP: 94.97.26.* 14.11.11, 05:01
                  Jestem stary krokodyl i wiem jak to dziala.

                  Jezeli "Plan Lokalny" itp ma sluzyc "nowemu otwarciu", ktore jako priorytet Pani Hania zapowiadala w swoim expose - NCL bylo w expose na samym poczatku - to dobrze.

                  Jezeli chodzi oto by rozwalic EC1 Miasto Kultury - niefektywna przystan przyjaciol kroliczka to tez dobrze - ale niech Pan sie nie zagalopuje nie wyleje dziecka z kapiela.

                  Jezeli jest juz plan nowej organizacji - Spolki Celowej i co najwazniejsze sa juz ludzie, ktorzy to wszystko przejma (oczywiscie z bardzo dobrymi pensjami i nie "przypadkowi"...ludzie) to tez dobrze ostatecznie sa to miliardy "do przerzucenia" - nie moge uwierzyc, ze pragmatyczne PO tak dlugo juz rzadzi wciaz nie wymienilo ludzi Kropy przy takiej potencjalnej zlotej kurze - wciaz karty rozdaje byla dyrektorka Dzialu Prawnego UML, ktora bedac rowniez viceszefowa EC1 w dziwny sposob zwiazana jest ze Skanska, ktora wygrala przetarg organizowany przez UM - przeciez to...zal.
                  To wszystko co napisalem to nie zatruty sarkazm - muszbyc odpowiedni politycznie i przed wszystkim FACHOWO ludzie i prawdziwe poparcie PO i wladz - od Niesiola do Grabarczyka zakaly ((niszczyciela od Magina) Kwiatkowskiego, Stepnia itd. Macie juz?
                  Ale zarty na bok - zawsze ktos musi zarobic - ale niech to beda ludzie kompetentni ptrafiacy popchnac eneregicznie sprawe do przodu.

                  Nie wolno tu zapominac - chodzilo rowniez oto by uzyskac dla Lodzi miliardy z Unii - trzeba bylo sie spieszyc - bo jak widac jezeli nie zrobi sie czegos (niekoniecznie idealnie) na czas to miliardow sie NIGDY nie dostanie.

                  A tak miedzy nami gratuluje odkrycia, ze nie ma projektu NCL!
                  Toz to od lat niezliczona liczba osob zauwazyla i mowa o odpowiednich koniecznych konkursach (rowniez w prasie) ma dluga siwa brode...

                  Niech bedzie, ze Pan to odkryl jezeli to ma sluzyc zaplanowanej akcji.
                  DO DZIELA! NBaprawde gorzej juz nie moze byc i winie za to Hanie i Cieslaka (kiedys Kwiatkowskiego i wozaka Fisiaka)
                  Czas to naprawde pieniadz i oto do Cieslaka mam najwieksza pretensje.
    • Gość: Krokodyl negatywnego wpływy na obszary sąsiednie. ... Pan B IP: 94.97.26.* 14.11.11, 05:12
      P.Bilinski:
      ..."negatywnego wpływy na obszary sąsiednie..."

      Panie Piotrze obszary sasiednie to calkowicie zdegradowana tkanka miejska i wstyd na caly swiat i Europe - juz sie zdegradowac bardziej duzo nie da - czyzby skansen chcial Pan zakladac...?

      Tu chodzi o te 600 tysiecy Lodzian - jak w sposob dramatyczny zmienic losy zamierajacego miasta
      - rozumiem, ze dywagujac na temat obszarow sasiednich i planow "niezwykle" waznych" lokalnych (bo musi byc "prawo"...) - bedziemy sie drapac w "madre glowy" przez nastepne 10 lat a pociag odjedzie!
      O ile juz nie odjechal ! I TO WINA PO litykow!!!
      - wiec szanujac Pana przywiazanie do waznych detalii - proponuje spojrzec na cala sprawe z odpowiedniego dystansu.
      • Gość: gosc Re: negatywnego wpływy na obszary sąsiednie. ... IP: *.opera-mini.net 14.11.11, 12:27
        > obszary sasiednie to calkowicie zdegradowana tkanka miejska i wst
        > yd na caly swiat i Europe - juz sie zdegradowac bardziej duzo nie da

        Oczywiście, że się da. Dziś da się Piotrkowską w ciągu dnia przejść w miarę bezpiecznie i jeszcze załatwić to i owo (niekoniecznie potrzebę fizjologiczną). Ale za 10 lat może się już nie dać.

        > czyzby skansen chcial Pan zakladac...?

        Fajnie się rzuca takimi antagonizującymi słowami - wytrychami, nie?

        > - wiec szanujac Pana przywiazanie do waznych detalii - proponuje spojrzec na
        > cala sprawe z odpowiedniego dystansu.

        Z odpowiedniego dystansu już spojrzano i zadecydowano, ze ma być NCŁ. Teraz czas przyjrzeć się szczegółowo i sprawdzić, czy nie konstruuje się przypadkiem dynamitu. I do tego służą plany miejscowe.
    • Gość: Krokodyl Przygladac sie mozna bylo przez 5 lat IP: 94.97.26.* 14.11.11, 17:06
      I mozna jeszcze przez 20-scia.
      Wiec przygladajmy sie!...
      Piszac, ze "A kuku Studium z przed 2 lat jest funta klakow wart!"
      ...bo nie ma planu lokalnego albo parkingow za duzo - "bo w niemczech jest mniej...!"
      TU NA PEWNO NIE OTO CHODZI!
      Panie Bilinski - "zmieniajcie" - jak byly spotkania nie bedace tajemnica to NIGDY PANA nie bylo...?
      Zdegradowana tkanka sasiednia to - weglowa, targowa tuwima , kilinskiego - niekoniecznie Piotrkowska - chodzi o promien 400 metrow niekoniecznie kilometra czy dwoch.
    • Gość: Tuwima Źądamy prawdziwych konsultacji społecznych NCŁ IP: *.toya.net.pl 14.11.11, 23:36
      Teraz i bez owijania w bawełnę. To, co wyprawia p. Zieliński i ta spółka jest po prostu karygodne. Prawdziwych konsultacji - nie mówię o machaniu kolorowymi planszami - nigdy w Łodzi na ten temat nie było.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja