Szpital pluszowego misia. Akcja studentów medycyny

IP: 195.117.116.* 26.11.11, 07:36
Ja pier...e.... No comment
    • Gość: mozecie mi skoczyc cus siem wam w waszych frajerskich lbach IP: *.dynamic.mnet-online.de 26.11.11, 09:40
      pomieszalo milosnicy pluszowych niedzwiadkow zenony j
      co siem tam dzieje w tej redakcji ?
      czyzby nadredaktor przeszedl odre ?
      smyk wytrzeszczyl oczy modre
      po czym odpowiedzial krotko
      odre" przeplynalem lodka"

      musi juz byc z wami cienko i sracie ze strachu po katach brunatne paskudy z opus dei
      niedlugo jedziemy z koksem

      baranowska wyngiel przywiezli !!!!!
    • Gość: think Świetna akcja IP: *.adsl.inetia.pl 11.12.11, 16:51
      Wśród dzieci nadal panuje lęk przed wizytami w gabinetach lekarskich bo niestety ale nadal rzadko się zdarza lekarz z powołania ,który poważnie potraktuje dziecko i wytłumaczy mu co i dlaczego przy okazji uspokajając .....Taka akcja jest naprawdę potrzebna bo pamiętam jeszcze z mojego dzieciństwa że strasznie bałam się np. wszelkich zastrzyków a już panicznie pobierania krwi...Nikt mi wtedy nie zadał sobie odrobiny trudu żeby zniwelować jakoś mój stres związany z zabiegiem co skutkowało tym że potem długo był to dla mnie po prostu koszmarem....Co do autora wywiadu z panią E.Łopatą to według mnie to kompletny ignorant....Poraziło mnie bodajże ostatnie pytanie -Dobrze się bawicie tylko po co?....Autor pokazał zdając to pytanie że chyba cały wywiad najwyraźniej przespał i nie ma w ogóle pojęcia
Pełna wersja