Dodaj do ulubionych

Śledzińska-Katarasińska: Tunel pod Łodzią powst...

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.12.11, 21:10
Nowak..bujaj sie...na resorach
Obserwuj wątek
    • mikolajjs Jak wykorzystać kadencję Sławomira Nowaka? 30.12.11, 21:46
      A może by tak przeprowadzić rewitalizację linii kolejowej z Łodzi przez Toruń do Trójmiasta? Teraz ta linia jest w beznadziejnym stanie, pociąg do Gdańska jedzie około 7 godzin, 14 godzin w obie strony, co może skutecznie zniechęcić do jazdy koleją. Kwestia rewitalizacji tej linii kolejowej jest tym bardziej aktualna, że powstaje autostrada do Gdańska i jeśli połączenia kolejowe na tej trasie mają być konkurencyjne, to podróż powinna trwać o połowę krócej niż obecnie. Zyskają nie tylko łodzianie, którzy chcą pojechać na weekend lub urlop nad morze, ale zyska też aglomeracja łódzka - remont tej trasy to poprawa połączenia ze Zgierzem, Ozorkowem, Łęczycą i Kutnem. Obecnie pociągi na tej linii najwolniej jeżdżą właśnie na terenie województwa łódzkiego i kujawsko - pomorskiego. Ten remont powinien być wpisany na listę minimum naszych oczekiwań wobec ministra z Gdańska, oczekiwań, o których pani posłanka Katarasińska może napomknąć premierowi z Sopotu. W ten oportunistyczny sposób kto wie - może coś się uda zrobić. Może się uda, jeśli nasze władze miejskie i wojewódzkie dostrzegą tą możliwość i popracują nad jej realizacją. Jak na razie nie widziałem, żeby ktoś miał taki, dosyć realny postulat. Szkoda byłoby stracić kadencję Nowaka.
      To miłe, że posłanka Śledzińska-Katarasińska jednak się interesuje sprawami Łodzi i regionu.
      • Gość: pasażer Jak wykorzystać Nowaka? dać sie nabić w bambuko! IP: *.satfilm.net.pl 30.12.11, 22:19
        tak!
        zamieńmy: tunele pod Łodzią, kolej dużych prędkości i dorzućmy do tego jeszcze rezygnacje z S8 i S14 na wymiane podkładów z drewnianych na betonowe z Łodzi do Gdańska - do doskonały pomysł!
        a pani poseł Śledzińska niech coś zrobi wreszcie dla Łodzi i ... nie rozmawiam więcej z ministrem Nowakiem na tematy o których nie ma zielonego pojęcia! 600 zł bilet do Warszawy i ... ona to powtarza - ale dała sie nabić w bambuko!
      • Gość: ? Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.11, 22:35
        Minister Nowak, podobnie jak poprzedni minister Grabarczyk nie są ministrami z Łodzi, czy Trójmiasta. Oni są ministrami CAŁEJ POLSKI.
        I bardzo źle by było, gdyby np. minister Grabarczyk "załatwił" coś dla Łodzi, co powinno przypaść Suwałkom, czy Koszalinowi.
        MINISTER NIE JEST OD ZAŁATWIANIA!

        A jeżeli jest, jeżeli jakieś lokalne powiązania wpływają na niemerytoryczne podejmowanie decyzji, TO BARDZO ŹLE!

        Tak więc wszelkie oczekiwania jakichś tego typu "lokalnych patriotyzmów" to de facto nakłanianie do kumoterstwa.
        • Gość: XXX Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.centertel.pl 31.12.11, 01:20
          A jak nazwać olewanie Poznania, Wrocławia i Łodzi dla skupienia się na tym, żeby chłopak Kasi Tusk i żona Nowaka mogli jeździć superszybką koleją na zakupy w Wwie? Zresztą Wwa też na tym traci - bo nie będzie miała superszybkiego połączenia z Zachodnią Europą, a jedynie z mało znaczącym Gdańskiem. Zagraniczny biznes ma płynąć promem z Niemiec do Gdańska (tudzież na Hel, a stamtąd do Gdańska), a potem jechać do Wwy?
          Grabarczyk dbał o interesy 4 miast, a Nowak 1. Kto tu uskutecznia kumoterstwo?
              • Gość: ? Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.11, 16:29
                Gość portalu: Łodzianin napisał(a):

                > No to jaki ma być ten interes państwa?Rozwiń się.Tylko bez tych książkowych far
                > mazonów.To słyszymy na co dzień w TV.

                Naprawdę tego nie rozumiesz?
                Tu nie chodzi o farmazony, tylko o to, żeby niekoniecznie "moja racja była najmojsza", żeby nie oczekiwać od NASZEGO ministra budowy portu rzecznego w Łodzi, BO TO NASZ MINISTER. Port należy budować tam, gdzie to przyniesie największe korzyści KRAJOWI.
                Gdybym ja np. decydował o budowie portu na rzece Ob (załóżmy, że mam taką władzę i choć odrobinę się na tym znam), to bym wybrał lokalizację całkowicie obiektywnie, bo żadne z miejsc nad tą rzeką nie jest "moje". Gdyby zaś np. torunianin decydował o porcie wiślanym, to NIE POWINIEN brać pod uwagę, że sam jest z Torunia.

                Dla uczciwego człowieka takie wybory są raczej oczywiste.
                    • Gość: ? Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.11, 18:06
                      (się nacisnęło za szybko - kontynuuję:)

                      Nie znam się, ale racjonalna ocena za i przeciw to jest to, czego bym oczekiwał, a nie przyciąganie kolei, lotniska, czy portu do Łodzi, bo się z Łodzi pochodzi.

                      Co do samej idei KDP - jeżeli ją realizować, to pewnie przez Łódź, ale pytanie czy akurat taka inwestycja jest w ogóle uzasadniona? Nie wiem, nie jestem o tym przekonany. Pamiętajmy, że nasze "zwykłe" tory mają umożliwiać jazdę 160km/h. KDP nie jest więc alternatywą do braku kolei, czy standardu technologicznego z czasów zaborów.


                      Pamiętam jak kilkanaście lat temu miejscy rajcowie wymyślili, że ...Łódź będzie się ubiegać o ORGANIZACJĘ ZIMOWYCH IGRZYSK OLIMPIJSKICH. Że może się nie uda, ale zawsze to promocja regionu, że oni zawsze byli i są za Łodzią, jakieś takie klimaty. Czy to naprawdę służyło jakiejkolwiek promocji?
                  • Gość: Ącki Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.01.12, 00:14
                    > Szybka linia kolejowa między 4 z 6 największych miast Polski to jes
                    > t zła i nieobiektywa decyzja i trzeba najpierw połączyć wszystkie pipidówy kole
                    > ją by można było o niej myśleć.

                    Niczego takiego nie pisałem, ani nie miałem na myśli, ale oczywiście Ty musisz sobie dośpiewać i od razu założyć, że wszyscy są przeciwko Tobie. Trochę śmieszne, trochę straszne.

                    Obiektywnie rzecz biorąc kolej buduje się nie tam, gdzie ktoś miał kaprys, tylko tam, gdzie jest potrzeba (brak linii lub niewystarczająca przepustowość). W przypadku Polski oznacza to jak najszybszą budowę odcinka Oleśnica - Ostrów/Kalisz i tunelu w Łodzi oraz towarowej obwodnicy Górnego Śląska - to są ewidentne braki. Potem prawdopodobnie znalazłyby się linie Piotrków - Łódź, Warszawa - Płock i modernizacja Łódź - Opoczno-Skarżysko-Kamienna wraz z budową linii Końskie - Kielce, a także przynajmniej pierwsze odcinki KDP Wrocław - Praga i KDP Łódź - Warszawa jeśliby zaczęła się wyczerpywać przepustowość odcinka Warszawa - Skierniewice.
                    • Gość: gosc Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.xdsl.centertel.pl 02.01.12, 10:37
                      Zasugerowałeś że Grabarczyk interesował się tylko Y, co jest nieprawda. Gdyby nie Grabarczyk, jego decyzje czy umowy podpisane za jego kadencji, obecny minister z Gdańska nie mógłby się chwalić, "że zbuduje" szybką kolej między Gdańskiem a Warszawą i katowicami.

                      Co do Y, sam napisałeś że między Oleśnicą a Kaliszem odcinek jest niezbędny. Co za problem zrobić go od razu w standardzie 300km/h. Przecież na takim odcinku pociągi mogą jeździć i 140km/h i 300km/h, jeśli się wybierze odpowiednią technologię. A skoro i tak trzeba go zbudować od zera, to lepiej budować od razu w standardzie, który będzie się sprawdzał przez kilkadziesiąt lat a nie wymagał za 10-15 gruntownej modernizacji. Pisałeś też o tunelu i odcinku Łódź-Warszawa jako KDP. Czyli można powiedzieć większość trasy Y z Wrocławia do Warszawy uważasz i tak za priorytetowy. Grabarczyk popatrzył na to z trochę dalszej perspektywy czasowej. Zamiast się bawić w jakieś ogryzki, chciał od razu robić całość. Czy za szybko, trudno powiedzieć. Z jednej strony 20mld to szacowany koszt budowy infrastruktury dla Y. Niby dużo, ale w tym roku wydamy więcej na budowę dróg. W poprzednim wydaliśmy więcej a w przyszłym wydamy więcej. Y w rok nie planowano budować, tylko w kilka lat. To jest spokojnie do udźwignięcia przez budżet. Jeśli nie w 5 lat, na pewno w 10 przy założeniu budowy etapami. A linia Y obsługiwałaby w mniejszym bądź większym stopniu większość dużych miast w Polsce, więc mówienie że to linia dla Łodzi jest sporym nadużyciem.
                      • Gość: michal_powolny12 Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.12, 15:22
                        Niestety okres urzędowania min.Grabarczyka był dla Łodzi i kraju niezbyt fortunny. Obsadzenie wszystkiego co się dało "łódzkim desantem", nieuniarkowane preferowanie Łodzi, brnięcie w durne projekty typu kolej KDP w wersji Y po poprawkach, nowy DŁF i inne takie. To musiało budzić i budzi zdrową krytykę. Słusznie że wszystkie plany poddawane są audytowi i kontroli.
                        • Gość: MaB Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.globalconnect.pl 02.01.12, 17:44
                          > brnięcie w durne projekty typu kolej KDP w wersji Y po poprawka
                          > ch, nowy DŁF i inne takie. To musiało budzić i budzi zdrową krytykę.

                          Chciałem tylko nieśmiało przypomnieć, że na trasie Ygreka, Łódź jest tylko jedną z 5-6 stacji i jednym z 4 dużych miast w Polsce, natomiast na całej trasie planowanej KDP tych stacji i dużych miast jest jeszcze więcej. Nie rozumiem więc twoich pretensji i jakiekolwiek uprzywilejowanie Łodzi. Oczywiście można było puścić Ygreka przez Bełchatów, ciekawe jakby to uzasadniono.
                          To samo się tyczy DŁF. DŁF nie jest łódzką fanaberią, a jego budowa i w następstwie tego budowa tunelu średnicowego, oddziaływać będzie dla wszystkich. Na miłośników kolei konwencjonalnej również. Taka trasa Poznań-Kraków, skróci się o kilkadziesiąt minut, E20 zostanie w dużym stopniu odciążona zwłaszcza, że za parę lat, będzie to korytarz głównie towarowy, a nie pasażerski.
                          Oczywiście można patrzyć na to tak jak ty to robisz, ale to jest dość krótkowzroczne, albo celowo przeinaczasz fakty.
                            • Gość: MaB Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.globalconnect.pl 02.01.12, 21:58
                              > Minister Grabarczyk wszystkie te projekty prezentował jako swój wkład w rozwój
                              > tego miasta.

                              Bo jest to wkład w rozwój i Łodzi i innych miast. Jest posłem ziemi łódzkiej i trudno się dziwić, że swoim wyborcom się chwali zwłaszcza, że ma czym.

                              > To słusznie budzilo sprzeciw.

                              Ale co budziło sprzeciw? Inwestycje w polepszenie infrastruktury transportowej kraju i tym samym znaczne skrócenie czasów przejazdów? Czy to, że akurat część tych inwestycji była umiejscowiona w Łodzi?
                              • Gość: michal_powolny12 Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.adsl.inetia.pl 03.01.12, 08:44
                                Był konstytycyjnym ministrem RP a nie jakieś tam Łodzi. Czy ty naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy radnym miejskim który ma obowiązek dbać o interesy swojego pipódówka w którym mieszka a posła na Sejm RP i ministra? Ten drugi reprezentuje cały kraj. CAŁY KRAJ. Jeżeli inwestycje w Łodzi w te różne wynalazki (ŁOdź-Lublonek, DŁF, KDP) slużyłyby całemu krajowi nie byłoby awantur. Niestety robiły dobrze miekszkańcom jednej z wielu polskich aglomeracji. I tu leży problem. Minister Cezary G. nie przekonał ani świadomych łódzkich wyborców ani mieszkańców reszty kraju że prezenty dla Łodzi mają sens.
                                • Gość: MaB Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.globalconnect.pl 03.01.12, 11:27
                                  > ŁOdź-Lublonek

                                  Łódź Lublinek jak już to po pierwsze, a po drugie lotnisko było i jest robione za pieniądze miasta.

                                  > Ten drugi repreze
                                  > ntuje cały kraj. CAŁY KRAJ. Jeżeli inwestycje w Łodzi w te różne wynalazki (DŁF, KDP) slużyłyby całemu krajowi nie byłoby awantur.

                                  No ale te inwestycje w wynalazki w typie DŁF, KDP służyć będę właśnie całemu krajowi (znaczy KDP za jakieś 20 kilka lat wg Nowaka). Czy ty jesteś ślepy, czy zwyczajnie nie chcesz dostrzec mojej argumentacji? Powtórzę więc. Inwestycja w DŁF, ma na celu doprowadzić nieistniejący łódzki węzeł kolejowy do używalności. Zamiast tłuc się pociągiem naokoło po osiedlach i zatrzymując się tamże, uzyskuje się szybki przejazd przez centrum ( z jednym przystankiem na głównym dworcu), który pozwoli skrócić czas przejazdu o kilkadziesiąt minut. To jest to w końcu inwestycja stricte lokalna, czy oddziałująca na całą kolej w RP?

                                  Tak wiem, jest pewien taki osobnik, który wszystkim wmawia iż naturalną trasą dla pociągów Poznań-Kraków jest trasa przez Wrocław w czasie 8h40min, a nie przez Łódź w czasie 7h10min, ale pomińmy dewiacje. Przy skończeniu DŁF, tuneli i reszty inwestycji już na szczęście poza Łodzią, ten czas spadnie o około godzinę jeszcze.

                                  A linia obwodowa ma swój cel i zostanie ona dobrze wykorzystana, ale bez pociągów pasażerskich dalekobieżnych przejeżdżających przez Łódź.

                                  > Niestety rob
                                  > iły dobrze miekszkańcom jednej z wielu polskich aglomeracji. I tu leży problem.

                                  Tylko jednej aglomeracji robił dobrze? A modernizacja E65 (Warszawa-Gdańsk) to co? Topione są grube miliardy (8 lub 10 zależy kto liczy) w modernizację, która pozwoli skrócić czas przejazdu o kilkanaście minut w stosunku do tego, co uzyskano by robiąc normalną modernizację do 160km/h. Tutaj nie krzyczysz, że skandal, że marnotrawstwo? A szkoda, bo to jeden z większych przekrętów ostatnich lat. Poczytaj sobie o różnicach pomiędzy trasą do 160km/h i trasą powyżej 160km/h, bo mnie się już nie chce wyjaśniać. E65 można było zrobić za połowę ceny lub mniej i uzyskać bardzo podobne efekty.
                                  Idźmy dalej wychuchana i wydmuchana E20 na Warszawa-Poznań, to też pewnie robienie dobrze dla Łodzi, E30 to też pewnie Łódź, CMK non - stop ulepszana, to też zapewne klęknięcie całego narodu polskiego, by obciągnąć tej przebrzydłej Łodzi. Więcej inwestycji już mi się nie chce wypisywać. Weź ty się człowieku zastanów co piszesz, albo po prostu zacznij czytać co się dzieje w kraju, bo na razie piszesz głupoty.

                                  > Minister Cezary G. nie przekonał ani świadomych łódzkich wyborców ani mieszkań
                                  > ców reszty kraju że prezenty dla Łodzi mają sens

                                  Przy takim PR jaki miał Grabarczyk, to raczej sukcesem jest jego wybór, nie zmienia to jednak , że był jednym z najbardziej efektywnych ministrów infrastruktury w ostatnich latach.
                                  • Gość: michal_powolny12 Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.adsl.inetia.pl 03.01.12, 11:41
                                    Budżet państwa dorzucał się do inwestyjek na "lotnisku" Łodź-Lublinek. KDP i DŁF były prezentami głównie dla Łodzi. Jeżeli miały sens ogólnopolski to głęboko ukryty w pr bełkocie MI.
                                    Niestety tak z punktu widzenia mieszkańca W-wy, Radomia, Olsztyna czy Rzeszowa wyglądała kadencja tego ministra. Prezenty dla Łodzi (skrzyżowania autostrad, obwodnice, DŁF) i cięcie inwesycji w innych regionach (patrz: program drogowy dla POlski Wschodniej i Mazowsza). Łodzi która od 1945 żyła jak pączek.
                                    • Gość: MaB Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.globalconnect.pl 03.01.12, 13:58
                                      > Budżet państwa dorzucał się do inwestyjek na "lotnisku" Łodź-Lublinek

                                      ale nie finansował, a z resztą dorzucał się też i do innych lotnisk w Polsce, ale to już nie jest ważne. Ważne że dofinansował ten wrzód. Rozśmieszaj nas dalej.

                                      >KDP i DŁ
                                      > F były prezentami głównie dla Łodzi.

                                      Jak od dawien dawna wiadomo, to Poznań, Wrocław, Warszawa, Kalisz, Ostrów, Szczecin, Gorzów, Białystok, Kraków, Katowice, Opole i wiele jeszcze innych miast w Polsce, to tak naprawdę ukryta opcja łódzka jest. Rozśmieszaj nas dalej.

                                      >kadencja tego ministra. wyglądała z punktu widzenia mieszkańca W-wy,

                                      modernizacja E65 w obu kierunkach, Modernizacja E20 w obu kierunkach,to oczywiście nic

                                      >Radomia,

                                      modernizacja kolejowej linii 8 na odcinku Warszawa-Radom do parametru 160km/h to oczywiście nic

                                      >Rzeszowa

                                      budowa A4, modernizacja E30 to oczywiście nic

                                      Prezenty dla Łodzi (skrzyżowania autostrad, o
                                      > bwodnice, DŁF) Łodzi która od 1945 żyła jak pączek

                                      Bzdurzysz panie michale. Oskarż jeszcze konferencję w Jałcie o lobbing łódzki, wszak to m.in. dzięki nim Łódź jest w centrum Polski
                      • Gość: Ącki Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: 81.168.185.* 02.01.12, 17:24
                        > Zasugerowałeś że Grabarczyk interesował się tylko Y, co jest nieprawda. Gdyby n
                        > ie Grabarczyk, jego decyzje czy umowy podpisane za jego kadencji, obecny minist
                        > er z Gdańska nie mógłby się chwalić, "że zbuduje" szybką kolej między Gdańskiem
                        > a Warszawą i katowicami.

                        Gdyby nie Grabarczyk, to zabieralibyśmy się właśnie za modernizację Łódź - Kalisz i budowę Rail Baltica, zaś na fabrycznym zbliżalibyśmy się do półmetka inwestycji.

                        > Co do Y, sam napisałeś że między Oleśnicą a Kaliszem odcinek jest niezbędny. Co
                        > za problem zrobić go od razu w standardzie 300km/h.

                        Normalny problem - pieniądze.

                        Przecież na takim odcinku
                        > pociągi mogą jeździć i 140km/h i 300km/h, jeśli się wybierze odpowiednią techno
                        > logię.

                        Technologia kosztuje. To jest kwestia systemu zasilania, systemów zabezpieczenia ruchu, standardu utrzymania no i taboru. Do uruchomienia połączeń na 300 km/h potrzebny jest know-how i konkretne pieniądze, a tymczasem budowa zapotrzebowania na połączenia to długotrwały proces a nie pstrykniecie palcami. I dlatego wszystkie kraje budując szybką kolej etapują budowę rozkładając ją na dziesiątki lat.
                        Z prędkością 200 km/h, na jaką należałoby obecnie zrobić trasę (skąd Ci się wzięło to 140 km/h, skoro zakładamy, że budujemy nową trasę z geometrią na 300? - 140 nie jest żadną barierą technologiczną, nie wiesz o tym?) może pojechać sporo wagonów i trochę lokomotyw spośród tych, które obecnie posiadamy. Jak na Gdańsk - Kraków wejdą pendolina będzie można tabor klasyczny przejąć na inne połączenia.

                        to lepiej budować od razu w st
                        > andardzie, który będzie się sprawdzał przez kilkadziesiąt lat a nie wymagał za
                        > 10-15 gruntownej modernizacji.

                        Właśnie w tym rzecz, że podwyższenie prędkości na takiej trasie, to nie jest kwestia gruntownej modernizacji, tylko doposażenie trasy w odpowiednie systemy. Profil trzeba przygotować na 300 km/h.

                        > Pisałeś też o tunelu

                        Jednym - regionalnym.

                        > i odcinku Łódź-Warszawa jak o KDP.

                        W dalszym etapie, dopiero w momencie, gdy wyczerpiemy przepustowość Warszawa - Skierniewice. A to potrwa dekadę - dwie.

                        > Czyli można powiedzieć większość trasy Y z Wrocławia do Warszawy uważasz
                        > i tak za priorytetowy.

                        Można powiedzieć to, co napisałem. Jest to dość klarowne, nie potrzebuje dodatkowego objaśniania. To, co jest pewne, to że kierunek Warszawa - Łódź - Wrocław powinien być absolutnym priorytetem inwestycyjnym na kolei w Polsce, a marginalizacja Łodzi jest największą luką w dotychczasowym funkcjonowaniu kolei. Można jednak tę sytuację próbować zmieniać bezmyślnie, z pozycji siły, jak i opierając się na odpowiedniej wiedzy, praktyce i odrobinie politycznego wyczucia. Grabarczyk próbował tego pierwszego i teraz my dostajemy po plecach za jego butę.

                        > Zamiast się bawić w jakieś ogryzki, chciał od razu robić całość.

                        Czyli stosując logikę małego Kazia, który nie rozumie, że zarządzanie koleją to nie tylko rysowanie kresek palcem po mapie i wymaga także umiejętności zestawienie ze sobą kosztów, spodziewanych przychodów i możliwości pozyskania finansowania. Miliard złotych w roku 2012 i w roku 2015, 2020, 2030 to zawsze zupełnie inny miliard. Rozumienie tego to jest absolutna podstawa zarządzania czymkolwiek - od jednoosobowego przedsiębiorstwa po największe kraje świata.

                        > Z jednej strony 20mld

                        26 mld.

                        > to szacowany koszt budowy
                        > infrastruktury dla Y. Niby dużo, ale w tym roku wydamy więcej na budowę dróg.
                        > W poprzednim wydaliśmy więcej a w przyszłym wydamy więcej. Y w rok nie planowan
                        > o budować, tylko w kilka lat. To jest spokojnie do udźwignięcia przez budżet.

                        Lot na Księżyc też byłby do udźwignięcia przez budżet. Nie chodzi o to, żeby bez opamiętania wydawać pieniądze, bo nas stać. Rzecz w tym, żeby pieniądze wydawać EFEKTYWNIE, czyli tak, żeby jak najsprawniej przynosiły odpowiedni zysk. Zbudowanie całego KDP od razu i dźwiganie przez 40 lat kosztów jego "rozkręcania się" byłoby zbędnym obciążeniem i typowo gierkowską megalomanią. Powtórzę - żaden kraj nie budował KDP dla faktu budowy KDP. Wszystkie przypadki były reakcją na brak miejsca na torach bądź brak torów.

                        A linia Y obsług
                        > iwałaby w mniejszym bądź większym stopniu większość dużych miast w Polsce, więc
                        > mówienie że to linia dla Łodzi jest sporym nadużyciem.

                        Dlatego ja nic takiego nie mówię.

                        Oczywiście decyzja Nowaka to zwykłe draństwo, ale kradzież kieszonkowa też jest zwykłym draństwem, a jednak można w dość dużym zakresie jej unikać, a można też ją prowokować.
                        • Gość: gosc Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.xdsl.centertel.pl 03.01.12, 15:41

                          > Gdyby nie Grabarczyk, to zabieralibyśmy się właśnie za modernizację Łódź - Kali
                          > sz i budowę Rail Baltica, zaś na fabrycznym zbliżalibyśmy się do półmetka inwes
                          > tycji.

                          Można
                          > jednak tę sytuację próbować zmieniać bezmyślnie, z pozycji siły, jak i opierają
                          > c się na odpowiedniej wiedzy, praktyce i odrobinie politycznego wyczucia. Graba
                          > rczyk próbował tego pierwszego i teraz my dostajemy po plecach za jego butę.

                          Jak to ma się to tzw. buty Grabarczyka? Butę raczej widzimy teraz w osobie ministra Nowaka, który stwierdza, że Fabryczny jest zbędny, ale że w Gdańsku będzie też przebudowywany dworzec. Stwierdza też że Y ma wadę, bo nie łączy północy z południem. No i jego klasyk. Stwierdza, że nie stać nas na szybkie koleje, bo to Bentley i zamraża Y na 20 lat, by parę dni później ogłosić, że szybkie koleje jednak w Polsce będą ale między Gdańskiem a Warszawą i Katowicami.

                          Grabarczyk po prostu nie potrafił sprzedać tego co zrobił i co chciał zrobić. Miał żenująco słaby PR. Sam Y miał ruszyć dopiero najwcześniej koło 2014-15 roku, czyli wtedy, gdy większość modernizacji głównych linii byłaby skończona.

                          Jak by mówił z pozycji siły, byłaby zrobiona trasa Kalisz Łódź na 160km/h, właśnie by się rozpoczynały roboty na Y, a wszystko kosztem CMK czy trasy Warszawa-Gdańsk, bo one nie łączą wschodu z zachodem. Niestety wizerunkowo był tak słaby że dał sobie wmówić, że była jakaś pozycja siły i robienie wszystkiego kosztem Łodzi. Dochodziło do takich absurdów, że wmawiano, ze modernizacja torów z Skierniewic do Warszawy to głównie łódzka inwestycja dla Łodzian przeforsowana przez Grabarczyka a Warszawiacy załapali się tu niejako przy okazji.

                          > Technologia kosztuje. To jest kwestia systemu zasilania, systemów zabezpieczeni
                          > a ruchu, standardu utrzymania no i taboru. Do uruchomienia połączeń na 300 km/h
                          > potrzebny jest know-how i konkretne pieniądze, a tymczasem budowa zapotrzebowa
                          > nia na połączenia to długotrwały proces a nie pstrykniecie palcami. I dlatego w
                          > szystkie kraje budując szybką kolej etapują budowę rozkładając ją na dziesiątki
                          > lat.
                          > Z prędkością 200 km/h, na jaką należałoby obecnie zrobić trasę (skąd Ci się wzi
                          > ęło to 140 km/h, skoro zakładamy, że budujemy nową trasę z geometrią na 300? -
                          > 140 nie jest żadną barierą technologiczną, nie wiesz o tym?) może pojechać spor
                          > o wagonów i trochę lokomotyw spośród tych, które obecnie posiadamy. Jak na Gdań
                          > sk - Kraków wejdą pendolina będzie można tabor klasyczny przejąć na inne połącz
                          > enia.

                          >
                          > Właśnie w tym rzecz, że podwyższenie prędkości na takiej trasie, to nie jest kw
                          > estia gruntownej modernizacji, tylko doposażenie trasy w odpowiednie systemy. P
                          > rofil trzeba przygotować na 300 km/h.

                          O to mi mniej więcej chodziło. Tory na trzysta, ale technologia (zasilanie, sterowanie, tabor) na razie na 200km/h. A z 140km/h miałem na myśli tabor. By zrobić tak linię, by i zwykły wagonowy pociąg mógł pojechać 140km/h. W Niemczech się dało, więc to nie jest niemożliwe.

                          > Czyli stosując logikę małego Kazia, który nie rozumie, że zarządzanie koleją to
                          > nie tylko rysowanie kresek palcem po mapie i wymaga także umiejętności zestawi
                          > enie ze sobą kosztów, spodziewanych przychodów i możliwości pozyskania finansow
                          > ania. Miliard złotych w roku 2012 i w roku 2015, 2020, 2030 to zawsze zupełnie
                          > inny miliard. Rozumienie tego to jest absolutna podstawa zarządzania czymkolwie
                          > k - od jednoosobowego przedsiębiorstwa po największe kraje świata.

                          Nie. Natomiast półtora miliarda co roku przez 10-15 lat to jednak mniejsze obciążenie niż 20-30 mld w jeden rok, nawet jak to bedzie 2030.

                          > Lot na Księżyc też byłby do udźwignięcia przez budżet. Nie chodzi o to, żeby be
                          > z opamiętania wydawać pieniądze, bo nas stać. Rzecz w tym, żeby pieniądze wydaw
                          > ać EFEKTYWNIE, czyli tak, żeby jak najsprawniej przynosiły odpowiedni zysk. Zbu
                          > dowanie całego KDP od razu i dźwiganie przez 40 lat kosztów jego "rozkręcania s
                          > ię" byłoby zbędnym obciążeniem i typowo gierkowską megalomanią. Powtórzę - żade
                          > n kraj nie budował KDP dla faktu budowy KDP. Wszystkie przypadki były reakcją n
                          > a brak miejsca na torach bądź brak torów.

                          Za to zwykłe modernizacje z 160 na 200 są efektywne jak diabli. I tanie. A to jako alternatywę daje minister. Czyli zamiast Y modernizujemy tory z Poznania do Warszawy, z Łodzi do Warszawy i z Wrocławia, przez Włoszczowę do Warszawy. wszystko na 200km/h. Przecież to nawet kosztować będzie więcej. do tego sparaliżuje te trasy na ładnych parę lat.



                          • Gość: Ącki Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.01.12, 23:28
                            > Jak to ma się to tzw. buty Grabarczyka?

                            Ano tak się ma, że odstawił na półkę ważne projekty, bo po co je robić, skoro przecież zaraz będzie superhiper KDP łączące w pierwszej kolejności Sieradz i Nowe Skalmierzyce oraz omijające domek z ogródkiem należący do ministra.

                            > Butę raczej widzimy teraz w osobie ministra Nowaka

                            To nie buta. To głupota i zamiłowanie do błazenady.

                            > Jak by mówił z pozycji siły, byłaby zrobiona trasa Kalisz Łódź na 160km/h

                            Odsunąć taki projekt może tylko ktoś tak zadufany w sobie, by uważać, że ta linia nie będzie potrzebna.

                            > A z 140km/h miałem na myśli tabor. By zrobić tak linię, by i zwykły wagonowy pociąg mógł pojechać 140km/h.

                            Zwykły wagonowy pociąg może jechać 120, 160 lub 200 km/h zależnie od tego jaką ma lokomotywę i wózki. I tu nie trzeba "robić linii". Jak tory są na 200, to pociąg może jechać 200, jeśli tylko tyle wyciągnie.

                            > Za to zwykłe modernizacje z 160 na 200 są efektywne jak diabli.

                            Nie pisałem nic o modernizacjach na 160 i 200, no ale skoro już tak bardzo się upierasz, to z łaski swojej zważ, że po zmodernizowanych torach jeździć mogą także pociągi regionalne, ba - dostosowanie do ich potrzeb jest po części odpowiedzialne za wyższy koszt modernizacji. Modernizacje na 160-200 i tak są potrzebne. Ewolucyjny rozwój kolei pozwala bilansować koszty i wpływy. Zrobienie gigantycznego projektu infrastrukturalnego pięknie się sprzedaje w mediach, ale na pierwsze, najtrudniejsze lata funkcjonowania przyjmuje ogromne obciążenie finansowe.

                            > A to j
                            > ako alternatywę daje minister. Czyli zamiast Y modernizujemy tory z Poznania do
                            > Warszawy, z Łodzi do Warszawy i z Wrocławia, przez Włoszczowę do Warszawy. wsz
                            > ystko na 200km/h. Przecież to nawet kosztować będzie więcej. do tego sparaliżuj
                            > e te trasy na ładnych parę lat.

                            Sam pisałeś chwilę temu, że miało to być zrobione przed Y. No może za wyjątkiem protezy koniecpolskiej, której cudowne pojawienie się zawdzięczamy właśnie Grabarczykowi, który odpuścił Łódź - Kalisz. Mimo, iż cały czas widać było aktywność lobby z Częstochowy.
                            • Gość: gość Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.xdsl.centertel.pl 04.01.12, 09:01
                              > Nie pisałem nic o modernizacjach na 160 i 200, no ale skoro już tak bardzo się
                              > upierasz, to z łaski swojej zważ, że po zmodernizowanych torach jeździć mogą ta
                              > kże pociągi regionalne, ba - dostosowanie do ich potrzeb jest po części odpowie
                              > dzialne za wyższy koszt modernizacji. Modernizacje na 160-200 i tak są potrzebn
                              > e. Ewolucyjny rozwój kolei pozwala bilansować koszty i wpływy. Zrobienie gigant
                              > ycznego projektu infrastrukturalnego pięknie się sprzedaje w mediach, ale na pi
                              > erwsze, najtrudniejsze lata funkcjonowania przyjmuje ogromne obciążenie finanso
                              > we.

                              Pociągi towarowe czy regionalne nie jeżdżą z reguły więcej niż 120km/h. Te pierwsze wogóle nie przekraczają tej prędkości bo nie ma takiej potrzeby. Więc wytłumacz mi z łaski swoje po co konwencjonalne linie robić na 200km/h? By puszczać na nich ekspresy konkurencyjne dla szybkich linii? Pisałem o modernizacjach, ale takich do 160km/h. Bez prostowania łuków i innych du...li, które teraz często się robi. Te będą zrobione zanim Y ruszy. Za to modernizowanie dopiero co zmodernizowanej trasy z Łodzi do Warszawy czy Poznania do warszawy na 200km/h to szczyt głupoty. Poza tym skończ już z tym twierdzeniem, że Y to jakiś gigantyczny projekt. Kosztuje on dużo bo trzeba zrobić 450km nowego torowiska. W dużej mierze niezbędnego (praktycznie cała linia na zachód od Łodzi). Zmodernizowanie do 200 km/h 450km torów kosztowałoby niewiele mniej i również zatem należałoby nazwać je gogantycznym. Km budowy linii KDP kosztuje z reguły raptem o 30% więcej niż gruntownej modernizacji linii do 160km/h. To nie są koszty nie do udźwignięcia. A jak dodamy do tego, że dzięki Y nie trzeba będzie robić drogich modernizacji do 200km/h na 600km linii, z których już teraz 450km jest zmodernizowanych, ale tylko do 160km i ma się dobrze, tym bardziej przestaje ten projekt być gigantyczny.

                              A co do Grabarczyka. Widocznie chciał być za uczciwy w stosunku do innych regionów, stąd nie forsował remontu linii do Kalisza. Jego błąd, bo byłaby ona dziś zrobiona i łatwiej byłoby forsować budowę brakującego odcinka Kalisz-Wrocław
                              • Gość: MaB Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.globalconnect.pl 04.01.12, 10:23
                                > po co konwencjonalne linie robić na 200km/h? By puszczać
                                > na nich ekspresy konkurencyjne dla szybkich linii?

                                Nie dla konkurencji, a dla współdziałania. Nie ma potrzeby (na razie przynajmniej) budowania nowych torów dla KDP w całej Polsce. Pociągi o prędkościach powyżej 200km/h nie muszą się poruszać tylko po nowych, wydzielonych torach, a powszechnie praktykowaną rzeczą jest to, iż wjeżdżają na linie "konwencjonalne" I tak, budujemy nową linię Warszawa-Poznań (jako konieczną na jutro alternatywę dla E20) po której pociągi będą jeździć 300km/h, ale taki pociąg pojedzie dalej, np. do Szczecina, po starej trasie E59 zmodernizowanej do 200. To pozwoli pojechać pomiędzy Poznaniem, a Szczecinem w czasie poniżej 1,5h. Nie można potępiać w czambuł modernizacji na 200 jeżeli są przeprowadzone z głową.

                                >Pisałem o modernizacjach, a
                                > le takich do 160km/h. Bez prostowania łuków i innych du...li, które teraz częst
                                > o się robi.

                                No ale nie da się zmodernizować np. przytoczonej tu linii Łódź-Kalisz do 160km/h bez prostowania łuków i innych dupereli. Co z tego, że wymienisz podtorze z matami i duperelami, podkłady dasz nowe, szyny nowe, nową sieć z zawiesiami jak łuki będziesz miał zbyt ciasne. Wtedy cała kasa wpakowana w modernizację, będzie wyrzucona w błoto, bowiem zyski czasowe oscylować będą w granicach 10min poprzez liczne zwolnienia na łukach. Poza tym ta trasa akurat nie nadaje się zbytnio do modernizacji na 160km/h.

                                > A jak dodamy do tego, że dzięki Y nie trzeba będzie robić drogich modern
                                > izacji do 200km/h na 600km linii

                                Trzeba będzie. Może nie wszędzie, ale będzie trzeba.

                                > z których już teraz 450km jest zmodernizowany
                                > ch, ale tylko do 160km

                                I generalnie spora część nadaje się do kolejnej modernizacji, ponieważ poprzednia była nieefektywna.
                                • Gość: gość Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.xdsl.centertel.pl 04.01.12, 12:04
                                  > Nie dla konkurencji, a dla współdziałania. Nie ma potrzeby (na razie przynajmni
                                  > ej) budowania nowych torów dla KDP w całej Polsce. Pociągi o prędkościach powyż
                                  > ej 200km/h nie muszą się poruszać tylko po nowych, wydzielonych torach, a powsz
                                  > echnie praktykowaną rzeczą jest to, iż wjeżdżają na linie "konwencjonalne" I ta
                                  > k, budujemy nową linię Warszawa-Poznań (jako konieczną na jutro alternatywę dla
                                  > E20) po której pociągi będą jeździć 300km/h, ale taki pociąg pojedzie dalej, n
                                  > p. do Szczecina, po starej trasie E59 zmodernizowanej do 200. To pozwoli pojech
                                  > ać pomiędzy Poznaniem, a Szczecinem w czasie poniżej 1,5h. Nie można potępiać w
                                  > czambuł modernizacji na 200 jeżeli są przeprowadzone z głową.

                                  Czyli na 300 jest Y, CMK, Poznań-Berlin, może w przyszłości Warszawa-Toruń-Gdańsk. Reszta zmodernizowana, tyle ze gdzieniegdzie na 200km/h

                                  > No ale nie da się zmodernizować np. przytoczonej tu linii Łódź-Kalisz do 160km/
                                  > h bez prostowania łuków i innych dupereli. Co z tego, że wymienisz podtorze z m
                                  > atami i duperelami, podkłady dasz nowe, szyny nowe, nową sieć z zawiesiami jak
                                  > łuki będziesz miał zbyt ciasne. Wtedy cała kasa wpakowana w modernizację, będzi
                                  > e wyrzucona w błoto, bowiem zyski czasowe oscylować będą w granicach 10min popr
                                  > zez liczne zwolnienia na łukach. Poza tym ta trasa akurat nie nadaje się zbytni
                                  > o do modernizacji na 160km/h.

                                  jak będzie Y to tam będą śmigać towarówki czy regionalne. Po co im 160km/h? Jak się nie da wszędzie zrobić na tej trasie 160, to po prostu tam gdzie można bez prostowania łuków zrobić 160, niech tyle będzie, a tam gdzie nie, dać 120km/h.

                                  > I generalnie spora część nadaje się do kolejnej modernizacji, ponieważ poprzedn
                                  > ia była nieefektywna.

                                  A po co? Skoro nawet 200 okaże się nieefektywne? I skoro planuje się równolegle Y na 300km/h.
                                  • Gość: MaB Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.globalconnect.pl 04.01.12, 12:27
                                    > A po co? Skoro nawet 200 okaże się nieefektywne? I skoro planuje się równolegle
                                    > Y na 300km/h.

                                    A choćby po to, by zlikwidować niedogodności na E30, które sam przytoczyłeś w innym wpisie. Po to by zlikwidować ograniczenia na E20, bowiem Ygrek to pieśń przyszłości na razie, a jeździć trzeba. Na to ostatnie z resztą to PLK właśnie ogłosiła przetarg na wymianę rozjazdów na Sochaczew-Swarzędz, bo jak robili ją 10 lat temu, to zapomnieli, a teraz chcą sobie kolejne 6 lat pogrzebać. Wiem, to nie jest logiczne, ale tam gdzie kończy się logika, zaczyna się polska kolej.
                                    • Gość: gosc Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.xdsl.centertel.pl 04.01.12, 13:19
                                      > A choćby po to, by zlikwidować niedogodności na E30, które sam przytoczyłeś w i
                                      > nnym wpisie. Po to by zlikwidować ograniczenia na E20, bowiem Ygrek to pieśń pr
                                      > zyszłości na razie, a jeździć trzeba. Na to ostatnie z resztą to PLK właśnie og
                                      > łosiła przetarg na wymianę rozjazdów na Sochaczew-Swarzędz, bo jak robili ją 10
                                      > lat temu, to zapomnieli, a teraz chcą sobie kolejne 6 lat pogrzebać. Wiem, to
                                      > nie jest logiczne, ale tam gdzie kończy się logika, zaczyna się polska kolej.

                                      No ale nie mówimy o jakiejś kosmetyce, ale o modernizacjach podnoszących prędkość z 140-160 na 200km/h. Logika by nakazywała nie nazywać Y pieśnią przyszłości, skoro w całej Europie buduje się takie trasy na potęgę. Natomiast dotychczasowe trasy zostawić dla ruchu regionalnego i towarowego, dla którego te zmodernizowane trasy są w pełni wystarczające
                                      • Gość: MaB Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.globalconnect.pl 04.01.12, 16:18
                                        > Logika by nakazywała nie nazywać Y pieśnią przyszłości
                                        > , skoro w całej Europie buduje się takie trasy na potęgę.

                                        Logika tak, ale jest jeszcze coś takiego jak smutna rzeczywistość. W Europie mogą sobie budować, tam jest inna mentalność, w Polsce rządzą samochody i tylko infrastrukturę drogową uważa się za ważną. W obecnych czasach nikt nie przeznaczy 30mld z budżetu (nawet na raty) na KDP,a UE nie da pieniędzy na tę inwestycję. Poza tym ZDG TOR ma inne zdanie, PESA ma inne zdanie, NEWAG ma inne zdanie, a Nowak ma zdanie zbieżne z nimi. Dlatego pieśń przyszłości
                                        • Gość: michal_powolny12 Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.iwacom.net.pl 07.01.12, 02:05
                                          Reporter jednego z najepszych niezależnych serwisów politycznych w POlsce-www.kampanianazywo.pl kórego szefem jest Tomasz Machała pisał o cenach biletów na KDP tak: "(...) z analizy MRZ ds. KDP w ministerstwie infrastruktury wynika, że ceny będą dwu, a nawet trzy krotnie wyzsze od tych dzisiejszych z IC… jednakże są to tylko warianty gdy przyjmiemy, ze KDP ma przynosić straty… gdy będziemy rozpatrywać sytuacja, gdy inwestycja ta ma generwować zyski, to bilety musza kosztować ponad 100zł (na odcinek W-wa-Łódź-przyp.mój)". A o samej budowie tak: "piszę o Łodzi, bo to z tego miasta pochodzę i wiem ile ludzi jeździ pociagami na trasie Warszawa-Łódź… i zapewniam Pana, że naprawdę o wiele, wiele więcej niż na odcinkach Warszawa-Wrocław czy Warszawa-Poznań… Łódź „ma ambicję stać się zapleczem pracowniczym dla Warszawy” i nie zabierając nic mieszkańcom Wrocławia czy Poznania, to jednak Łódź byłaby głównym beneficjentem projektu…".O KDP i Cezarym G. znajdziemy takie zdania:" Szybka kolej to prawdziwa szansa na cywilizacyjny skok dla kraju, który taką kolej posiada. Ale wstrzymując prace nad tą epokową inwestycją Sławomir Nowak nie tylko realnie przeliczył czym dysponuje rząd, ale przede wszystkim spojrzał na kieszenie obywateli. Bardzo przyjemnie jest bowiem jeździć z Łodzi do Warszawy w 35 minut, ale zapłacenie biletu wartego prawie kilkaset złotych byłoby dla znakomitej większości społeczeństwa barierą nie do przeskoczenia. I teraz i w 2020r. też. Po remoncie obecnego torowisko pomiędzy tymi dwoma miastami czas podróży skróci się do 55 minut. Cena biletu będzie prawdopodobnie oscylowała w okolicach tej dzisiejszej, czyli trzydziestu kilku złotych. Kilka dni temu posłanka PO Iwona Śledzińska Katarasińska mówiła w łódzkiej GW, że taki bilet na szybką kolej miałby kosztować aż 600zł. Pewnie to spora przesada, ale przebitka i tak byłaby ogromna. (....) Niektórych może denerwować kolejna „niemoc” nowego ministra transportu. Można się upierać, że zamiast roku urzędnicy powinni dostać na uporanie się z opóźnieniami znacznie mniej czasu, ale to być może pokazuje skalę zaniedbań poprzednika Nowaka." Cały tekst jest tukampanianazywo.pl/opinie/minister-od-defensywy-czy-minister-od-straconych-szans/
                                          Co ważne autor tej zgrabnej notki pochodzi z ŁOdzi i zna jej realia. Z takimi ludźmi prawdziwe łódzkie lobby będzie wstanie zrealizować kilka innych projektów.



                                          • Gość: Dworzec dostępowy Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.opera-mini.net 07.01.12, 02:28
                                            > Reporter jednego z najepszych

                                            Najlepszych według Ciebie?

                                            > niezależnych

                                            Niezależnych nie znaczy obiektywnych, a już na pewno fachowych.

                                            > Co ważne autor tej zgrabnej notki pochodzi z ŁOdzi i zna jej realia.

                                            Tak. Przy czym dla niego realia = jego prywatne podróże z Łodzi do Warszawy. I jest też wyjątkowym specem od kolejnictwa - ceny na KDP wróży najwyższe w całej Europie, a czas przejazdu z Łodzi do Warszawy deklaruje na takim poziomie, że pociągi musiałyby jeździć powyżej prędkości maksymalnej. Jego tekst należy traktować równie poważnie, co rozmijające się z trzeźwością wynurzenia pani poseł.
                                            • Gość: michal_powolny12 Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.iwacom.net.pl 07.01.12, 08:38
                                              Kampania na żywo jest autorskim prywatnym serwisem należącym do Tomasza Machały-uznawanego przez wszytkie liczące się pisma o mediach za drugiego najlepszego po Tomaszu Lisie olskiego dziennikarza telewizyjnego. Kampania na żywo jest niezależna. Jest popularna. Jest szanowana. Jej reporterzy starają się na sprawy patrzeć z różnych punktów widzenia. Jest częścią projektu T.Lisa coś nowego. Autor notki cytuje dokumenty wewnętrzne b.MI. I pisze sporo o "efektach" pracy ex ministra Cezarego G.
                                              • Gość: Dworzec dostępowy Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.01.12, 10:44
                                                >. Kampania na żywo jest nie zależna.

                                                Może nie być zależna - i co z tego, skoro wypisuje dyrdymały.

                                                > Jest popularna. Jest szanowana

                                                Tak. Niech dalej wypisuje brednie o tym, że pociąg będzie jechał szybciej od siebie samego, a na pewno będzie jeszcze bardziej szanowana.

                                                > Autor notki cytuje dokumenty wewnętrzne

                                                Autor, podobnie jak Ty i Katarasińska jest kompletnym dyletantem, który swoją wiedzę o kolei czerpie jedynie ze znienawidzonych podróży między Łodzią a Warszawą, a głównym motywem jego pisania jest obawa przed tym, że mu bilety na tej trasie zdrożeją i sobie w tej niezależnej nie zarobi nawet na ów bilet. Typowa postawa warszawskiego gastarbeitera, który nie potrafił sobie znaleźć pracy na miejscu, więc uważa, że cały świat powinien kręcić się wokół możliwości zapewnienia mu dojeżdżania pociągiem z Łodzi do Warszawy, najlepiej za darmo.
                                          • Gość: MaB Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.globalconnect.pl 07.01.12, 18:02
                                            > Reporter jednego z najepszych niezależnych serwisów politycznych w POlsce-www.kampanianazywo.pl kórego szefem jest Tomasz Machała pisał o cenach biletów na KDP tak: "(...) z analizy MRZ ds. KDP w ministerstwie infrastruktury wynika, że ceny będą dwu, a nawet trzy krotnie wyzsze od tych dzisiejszych z IC… jednakże są to tylko warianty gdy przyjmiemy, ze KDP ma przynosić straty… gdy będziemy rozpatrywać sytuacja, gdy inwestycja ta ma generwować zyski, to bilety musza kosztować ponad 100zł (na odcinek W-wa-Łódź-przyp.mój)"

                                            Brakuje mi tu trochę wyjaśnienia, kto miałby być beneficjentem potencjalnych zysków. Czy PLK jako właściciel infrastruktury kolejowej, czy IC (lub jakakolwiek inna firma) będące jednym z operatorów pociągów jeżdżących po tych liniach.
                                            Jeżeli rozpatrujemy problem z pozycji PLK, to ewentualny zysk zapewnią pieniądze wpłacane przez przewoźników, którzy zapłacą za dostęp do infrastruktury. Z pozycji PLK można wnioskować, że zależeć im będzie na jak najszerszym dostępie do infrastruktury LDP dla wszystkich, po spełnieniu oczywiście minimalnych wymagań dla tych linii. To jest prosty rachunek ekonomiczny, bowiem więcej pociągów = większy obrót i co za tym idzie, większy zysk, pomniejszony oczywiście o zwiększone koszty utrzymania infrastruktury.
                                            Z perspektywy IC (czy też innych przewoźników) większa ilość pociągów, to oczywiście z jednej strony większe wydatki z tytułu opłat dla PLK, ale jednocześnie to również większy obrót z tytułu większej ilości pasażerów. Tych ostatnich przyciągnąć można również poprzez obniżkę cen biletów, bowiem lepiej jest przewieźć 100 osób w cenie 100 złotych, niż 1 osobę za 10000PLN. Niby kasa ta sama, ale 100 osób to potencjalnie 100 klientów wagonów restauracyjnych, to potencjalnych 100 odbiorców reklam umieszczanych w pociągach (co za tym idzie większe stawki od reklamodawców), to potencjalni klienci przedziałów menadżerskich, konferencyjnych itp, itd, etc.
                                            Poza tym podawanie cen biletów na KDP teraz, to jak wróżenie z fusów. Ceny nie będą ustalane tak jak teraz za przejechane kilometry, a najprawdopodobniej będą to ceny za konkretną relację, a niebagatelny wpływ na ich wysokość będzie miał również termin zakupu biletu (im wcześniej tym mniej), godzina odjazdu pociągu (w godzinach szczytu płacimy więcej), zakup biletu powrotnego, oraz wszelkie programy lojalnościowe. Może się zdarzyć tak, że Kowalski pojedzie z Warszawy do Łodzi na bilecie za 150PLN, a jego sąsiad Malinowski, tym samym pociągiem, siedząc obok, zapłaci za bilet 50PLN.

                                            >to jednak Łódź byłaby głównym beneficjentem projektu…

                                            To jest mit ukuty przez przeciwników Grabarczyka i KDP. W poprzednich postach już wymieniałem beneficjentów LDP w Polsce i nie widzę powodu by powtarzać to raz jeszcze. Zdania nie zmieniłem, a subiektywne ocenianie inwestycji przez autora (który w artykule popełnia dyskwalifikujące błędy merytoryczne) nie jest dla mnie miarodajne.

                                            > Sławomir Nowak nie tylko realnie przeliczył czym dysponuje rząd, ale przede wszystkim spojrzał na kieszenie obywateli.

                                            Nie, nie przeliczył i nie spojrzał na kieszenie obywateli. Szkoda, że autor artykułu na "najlepszym niezależnym serwisie politycznym w Polsce" nie pokusił się o wyjaśnienie powodów przesunięcia 5 mld PLN z inwestycji kolejowych na drogowe, za które UE chce nam dać po łapach i od prawie roku toczą się spory. 5mld PLN to 1/6 CAŁEJ inwestycji pod nazwą KDP, to 3,5 nowego Dworca Łódź Fabryczna (o który tak strasznie oburzył się Nowak, że to bizancjum i przesada), to ZMODERNIZOWANIE do parametru 160km/h kilkuset kilometrów istniejących linii konwencjonalnych . To co robi autor, to zwykła demagogia i powtarzanie frazesów.

                                            > Kilka dni temu posłanka PO Iwona Śledzińska Katarasińska mówiła w łódzkiej GW, że taki bilet na szybką kolej miałby kosztować aż 600zł. Pewnie to spora przesada, ale przebitka i tak byłaby ogromna.

                                            No to sobie policzymy ogromne przebitki. Dojazd ze Strykowa do Warszawy A2 będzie kosztował zapewne w okolicach 30PLN w jedną stronę, koszty paliwa to około 65PLN, więc w podróż tam i z powrotem wyniesie nas około 180-190PLN. Nawet niech bilet tam i z powrotem, pociągiem kosztuje tyle samo, to pociąg daje nam niebanalny zysk w postaci czasu. A nie zapominajmy, że na paliwo żadna stacja nie wydaje zniżek miesięcznych.

                                            > Zapomianają przy tym że Łódź ma świetne połączenie drogowe z POznaniem i dość dobre >kolejowe via Kutno.

                                            W sprawach połączenia kolejowego z Poznaniem, to prosiłbym o nierozśmieszanie łodzian. 1,5h na pokonanie 68km to jest kpina, a nie oferta. Tak samo jak ponad 3 godziny do Poznania.
                                            Samochodem szybciej, ale i tak 2 godzin braknie, a koszt to ponad 300PLN w obydwie strony.
                                            • Gość: michal_powolny12 Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.iwacom.net.pl 07.01.12, 19:32
                                              Zobaczmy jakie siły mają zwolennicy i przeciwnicy KDP:
                                              1. przeciwnicy rochoamienia teraz tej inwestycji:
                                              a) zaplecze polityczne (KPRM, MTiB) oraz zarządcze w publiznych spółkach kolejowych (część zarządów PKP S.A. PKP IC, PLK S.A.)
                                              b) polscy przedsiębiorcy w tym właściciele firm produkukących tabor
                                              c) większość ekspertów od transportu w tym eksperci mający tak zwane nazwisko i często występujący w mediach
                                              d) najważniejsze polskie media zarówno tradycyjne jak i internetowe
                                              e) samorządowcy-w sprawie KDP zamikli prezydenci Wrocławia i Poznania
                                              f) spora grupa Łodzian (patrz wpisy na forach lokalnej edycji GW)
                                              Najważniejszym elementem jest to że udało się sprzedać opowieść że jedynym benefocjantem KDP będzie Łódż. Miasto z którego wywodzi się nieudany b.minister infrastruktury Cezary G. Wystarczy przypomnieć zdjęcia korków czy awantury towarzysące zmianie rozkładu jazdy.
                                              Zwolennicy budowy KDP:
                                              a) grupki mieszkańców Łodzi
                                              b) prowincjonalne media i niezbyt medialni eksperci
                                              c) prowincjonalni niezbyt znani posłowie.
                                              Nie pomoże w tym także utrwalony z winy dotychczasowych władz Łodzi jej medialny wizerunek. Przeciętnemu dziennikarzowi z dużych mediów nasze miasto kojarzy się z korupcją, świętem Trzech Króli, nieustaJĄCYMI aferami kryminalnymi. Jeżeli dodamy do tego informacje że nocny pociąg Łodź-W-wa-Łódź został zawieszony z braku chetnych o nie da się udowodnic że będą pasażerowie dla KDP z Łodzi.
                                              Nie możemy zapomnieć że w rękach władz centralnych jest sprawa dla nas najważniejsza czyli nowy DŁF. Wystarczy kilka zapytań czy interpelacji poselskich, próśb/wniosków o kontrolę, włączy się nadzów budowlany, ochrona środowiska, KE, OLAF i nieszczęście będzie gotowe. Po drodze gdzieś zgubi się jeden papierek i budowę nam wstrzymają. Sprawę "lotniska" też można tak rozwiązać. Nici będą z niwych inwestycji a sam jego byt może być zagrożony.
                                              A mówili Cezaremu G. aby różne sprawy dla Łodzi załatwiał powoli, spokojnie, dając napoczątek fory regionom ubogom w sieć kolejową i drogową. On chciał wszystko na raz. I mamy to co mamy. Wystarczyło żreć łyżką od herbaty dając innym dużą łychę.
                                                • Gość: michal_powolny12 Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.iwacom.net.pl 08.01.12, 00:17
                                                  Jakby projeky KDP miałby sens to z łatwością dałoby się do niego przekonać dziennikarzy poważnych medów i polityków. I imn. Grabarczyk miałby inną prasę. Rzecz w tym że zwolennicy KDP nie potrafili i nie potrafią sprzedać dobrze tego projektu. Nie potrafią bo brakiuje im argumentów. Bo opowiadają jakieś dyrdymaly tak jak niejaki pan Tomasz w dyskusji z Dominikiem Sikorą z Kampanii na żywo że "Łódź jest czarną dziurą na kolejowej mapie Europy". Bo zapominają o kalkukacji. Bo zapomnieli i zapomianają że Łódź nie ma i nie będzie miała najlepszego wizerunku w mediach. Zapominają że Łódź już wystarczająco dużo dostała z budżetu państwa. Jak zwolennicy KDP popracują nad uzasadnieniem to może ich dopuścimy do dyskusji. Stanie się to nawet gdy ich protektorzy będą wypoczywać na wczasach za państwowe pieniądze.
                                                  • Gość: Dworzec dostępowy Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.opera-mini.net 08.01.12, 15:16
                                                    Bo opowiadają jakieś dyrdymaly t
                                                    > ak jak niejaki pan Tomasz w dyskusji z Dominikiem Sikorą z Kampanii na żywo że
                                                    > "Łódź jest czarną dziurą na kolejowej mapie Europy"

                                                    Ataktak. Nie to co pan Dominik, który pisze, że mieszkańcy Łodzi jeżdżą tylko do Warszawy, bo on jeździ na tej trasie i chce tanio płacić za bilet i że pociągiem do Warszawy pojedziemy z prędkością przekraczającą prędkość maksymalną.

                                                    > Jak zwolennicy KDP popracują nad uzasadnieniem to może ich dopuścimy do dyskusji.

                                                    A Kim Ty niby jesteś, psychopato, że rościsz sobie prawo do decydowania, kto zostanie dopuszczony do dyskusji?
                                                  • Gość: MaB Tak się tylko zastanawiam IP: *.globalconnect.pl 08.01.12, 15:39
                                                    czy dalsza dyskusja z tobą, ma jakikolwiek sens. WSZYSTKIE argumenty jakimi starałeś się zdeprecjonować samą Łódź, Łodzian, inwestycje w mieście, okolicach zostały juz tu wielokrotnie obalone przez wszystkich. Zamiast zrobić najlepszą rzecz w tej chwili, czyli milczeć, ty znowu zaczynasz dyskusję w innym miejscu, przedstawiając te same, dawno obalone i wyświechtane argumenty.
                                                    Bardzo często zmieniasz temat, odpowiadasz od czapy dalej szkalując, byleby udowodnić swoją tezę, że dno i że nie warto. Argumenty kolego, to się liczy, a nie jakieś frazesy, które prezentujesz.
                                                    Na chwilę obecną to z mojej strony EOT, no chyba, że przedstawisz coś konkretnego. Coś z czym się z przyjemnością podyskutuje, ale jak masz dalej brnąć w tym błocie, to odpuść sobie.
                                              • Gość: Tomasz Szybki Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.12, 17:28
                                                Czyli dochodzimy do sedna, że piep... bez sensu tak samo jak przeciwnicy KDP. Jedyne co, to rzeczywiście teraz w wyniku kilku niesprzyjających zdarzeń przeciwnicy KDP są górą. To że teraz są, nie znaczy, ze będzie tak zawsze, całkiem możliwe że już za rok będzie odwrotnie. Parę lat temu prezydent Bełchatowa też się lansował w koszulce z "S8 przez Bełchatów", bo też różne środowiska lobbingowe chwilowo były górą. A w szczegółach.
                                                a. To zaplecze może się zmienić. Spółki kolejowe są tak skompromitowane, że to zaplecze może być obciążeniem, a polityka PO jest taka jak wiatr zawieje
                                                b. Z przedsiębiorcami produkującymi tabor napisałeś szczerze, pytanie tylko czy opinia publiczna jak im się też przedstawi to będzie za tym, by cofnąć polską kolei o 20 lat, bo parę firemek boi się nowej technologii
                                                c. Ci ekspeci to jedynie eksperci medialni. Często gadają od rzeczy i wystarczy ich ośmieszyć, co jest dość proste, jeśli uda się przebić z argumentami do mediów, żeby ich opinia nie była wiele warta
                                                d. Nie każdy ogląda tylko Tusk Vision Network czy czyta wybiórczą. A nawet TVN czy GW będą musiały podjąć dyskusje i stanąć po stronie rozsądku, jeśli taka się pojawi i jeśli się okaże, że jednak na KDP są pieniądze, nie jest to taka kosmiczna technologia a decyzja o jej wstrzymaniu jest mocno podejrzana
                                                e. samorządy nie zamilkły, robią swoje. Po prostu na razie temat przycichł. KDP jest w dokumentach rządowych, trwają prace nad studium wykonalności. jak ciś się tu zmieni, możesz być pewien, że samorządy cicho nie będą. Ma tego świadomość również Nowak, stąd spuścił z tonu
                                                f. Jakich Łodzian. Chyba takich jak ty, zesłańców z jakiś pipidów, którzy szczerze nienawidzą tego miasta, czy piszących tu przeciwników KDP z Bełchatowa czy Słupska. Albo forumowiczów, którzy po prostu piszą w takich wątkach robiąc tłok pod artykułami w całej Polsce

                                                Co do zwolenników KDP, zapominasz o jednym. Większość merytorycznych argumentów jest po ich stronie. Problemem jest, że te argumenty na razie dzięki szumowi robionemu przez lobbystów nie docierają. Ale dotrą, nie martw się. Na GW czy TVN media się nie kończą

                                                Aha i jeszcze jedno. Łódź jest najuboższym miastem jeśli chodzi o kolei (wśród miast o podobnej wielkości) w Europie. Komu mamy ustępować? tradycyjnie "uboższej" Warszawie, Gdańskowi, Katowicom czy Krakowowi? Bo do tego się to sprowadziło. Y nie będzie ale szybka kolei między tymi miastami tak. Do tego rząd szuka na gwałt 15 mld na wylotówki w Warszawie. Jeśli takie mają być te biedniejsze regiony, to ja dziękuje.
                                                • Gość: michal_powolny12 Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.iwacom.net.pl 08.01.12, 23:56
                                                  Przeciwnicy KDP są w lepszej sytuacji gdyż:
                                                  a) posługują się dobrze przygotowaną prognozą wysokości cen biletów w pociągach korzystających z KDP, szacowana kwota jest na tyle wysoka że każdy w miarę rozgarnięty człowiek uzna Kolej Dużych Prędkości za zbytek dla zamożnych. Frajerzy którzy bronią KDP nie mają takich analiz.
                                                  b) stoi za nimi skompromitowany ex. minister Cezary G.. w dowolnej chwili można także wykorzystać prezentację SLD poświęconą osobom które sprowadził zon Łodzi do pracy w centralach spółek kolejowych i innych agendach MI/MTiB. Cezary G. to dzisiaj słaby gracz w PO. Szefowie regionów związani z nim wiedzą że lepiej się nie przyznawać do przyjaźni z byłym ministrem.
                                                  c) eksperci-jak dotąd żaden obrońca KDP nie został zaproszony do tv. Nie macie po prostu ludzi ładnie się prezentujących i zgrabnie mówiącycb. Nie obalicie naszych racji.
                                                  d) interes polskich przedsiębiorców kolejowych ukazujemy i ukazywać będziemy nie przez ich osobiste biznesy ale przez pracę tysięcy ludzi tam zatrudnionych. Który polityk pozwoli sobie aby oskarżano go o likwidację miejsc pracy? RzĄD PO nie może sobie zaryzykować kolejsnej wtopy po akcji ze stoczniami. Mamy was na razie w garści frajerzy.
                                                  e) zawsze można uruchomić lokalne protesty w związku z lokalizacją KDP i pokazać dramat ludzi pozbawianych domów. Takie obrazki robią wrażenie. Ich zorganizowanie nie jest wcale drogie.
                                                  f) zawsze można zderzyć KDP i korki na trasach dojazdowych do W-wy, Wrocławia, Trójmiasta. Zestawienie ich z kosztami budowy KDP czy Dworca ŁF zrobi wrażenie.
                                                  g) zawsze można namówić samorządy uchwalały koncepcje zagospodarowania (województwa) oraz plany zagospodarowania tak aby KDP najbardziej skomplikować. Nie jest to ani drogie ani trudne.
                                                  h) naszym największym zwycięstwem jest wbicie w głowy najbardziej wpływowych dziennikarzy zbitki-beneficjentem KDP będzie Łódź-miasto afer i zbrodni. Na szczęście dobrzy dziennikarze pracujący w Łodzi dla DUŻYCh mediów od lat wpisują się w ten przekaz.
                                                  • Gość: michal_powolny Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić!poprawio IP: *.adsl.inetia.pl 09.01.12, 14:42
                                                    Przeciwnicy KDP są w lepszej sytuacji gdyż:
                                                    a) posługują się dobrze przygotowaną prognozą wysokości cen biletów w pociągach
                                                    korzystających z KDP, szacowana kwota jest na tyle wysoka że każdy w miarę roz
                                                    garnięty człowiek uzna Kolej Dużych Prędkości za zbytek dla zamożnych. Frajerzy
                                                    którzy bronią KDP nie mają takich analiz.
                                                    b) stoi za nimi popularny ministrer NOwak a za zwolennikami skompromitowany ex. minister Cezary G.. w dowolnej chwili można także wykorzystać prezentację SLD poświęconą osobom które sprowadził on z Łodzi do pracy w centralach spółek kolejowych i innych agendach MI/MTiB. Cezary G. to dzisiaj słaby gracz w PO. Szefowie regionów związani z nim wiedzą że lepiej się nie przyznawać do przyjaźni z byłym ministrem.
                                                    c) eksperci-jak dotąd żaden obrońca KDP nie został zaproszony do tv. Nie macie
                                                    po prostu ludzi ładnie się prezentujących i zgrabnie mówiącycb. Nie obalicie na
                                                    szych racji.
                                                    d) interes polskich przedsiębiorców kolejowych ukazujemy i ukazywać będziemy nie
                                                    przez ich osobiste biznesy ale przez pracę tysięcy ludzi tam zatrudnionych. Kttóry polityk pozwoli sobie aby oskarżano go o likwidację miejsc pracy? RzĄD PO nie może sobie zaryzykować kolejsnej wtopy po akcji ze stoczniami. Mamy was na razie w garści frajerzy.
                                                    e) zawsze można uruchomić lokalne protesty w związku z lokalizacją KDP i pokazać
                                                    ć dramat ludzi pozbawianych domów. Takie obrazki robią wrażenie. Ich zorganizowanie nie jest wcale drogie.
                                                    f) zawsze można zderzyć KDP i korki na trasach dojazdowych do W-wy, Wrocławia,
                                                    Trójmiasta. Zestawienie ich z kosztami budowy KDP czy Dworca ŁF zrobi wrażenie.
                                                    g) zawsze można namówić samorządy uchwalały koncepcje zagospodarowania (województwa) oraz plany zagospodarowania tak aby KDP najbardziej skomplikować. Nie jest to ani drogie ani trudne.
                                                    h) naszym największym zwycięstwem jest wbicie w głowy najbardziej wpływowych dziennikarzy zbitki-beneficjentem KDP będzie Łódź-miasto afer i zbrodni. Na szczęście dobrzy dziennikarze pracujący w Łodzi dla DUŻYCh mediów od lat wpisują się w ten przekaz.
                                            • Gość: Ącki Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.01.12, 22:44
                                              > o Łodzi na bilecie za 150PLN, a jego sąsiad Malinowski, tym samym pociągiem, si
                                              > edząc obok, zapłaci za bilet 50PLN.

                                              Kiedyś na grupie kolejowej rzucono ciekawą informację - bodajże 75% pasażerów Deutsche Bahn korzysta z różnych rodzajów zniżek, a jedynie 25% wykupuje pełnopłatne bilety. A zniżki potrafią być niebagatelne jak np. możliwość przejazdu na dowolnej trasie dowolnymi pociągami w 2 osoby za 60 euro.
                                              • Gość: MaB Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.globalconnect.pl 08.01.12, 14:22
                                                > Kiedyś na grupie kolejowej rzucono ciekawą informację - bodajże 75% pasażerów D
                                                > eutsche Bahn korzysta z różnych rodzajów zniżek, a jedynie 25% wykupuje pełnopł
                                                > atne bilety.

                                                Nie jestem pewien, ale to chyba tam czytałem też o pewnym bezdomnym, który podróżuje pierwszą klasą ICE all inclusive, bowiem przez cały rok zbiera sobie na bilet. Ot taka ciekawostka ;)
                                          • Gość: niezależny autor Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! IP: *.toya.net.pl 08.01.12, 14:40
                                            Na wstępie chciałem zaznaczyć, że jestem niezależnym autorem, w związku z tym moje wypowiedzi niniejszym urastają do rangi prawdy objawionej i należy je przyjmować jako taką właśnie. Aha, i też jechałem kilka razy pociągiem.

                                            > Reporter jednego z najepszych niezależnych

                                            Jaki reporter? Przecież to jakieś małe dziecko.

                                            > niezależnych

                                            "Niezależny" w Polsce oznacza "niezależny od partii rządzącej, ale zależny od partii opozycyjnej"

                                            > serwisów politycznych w POlsce

                                            I tutaj dyskusję należałoby uciąć. Skoro jest to serwis "polityczny" (a do tego jeszcze "niezależny") to można sobie go wydrukować i wytrzeć nim tyłek, a nie czerpać z niego wiedzę na temat kolei (czy jakikolwiek rożny od tematu "polityka").

                                            Na koniec chciałem ponownie zaznaczyć, że jestem niezależnym autorem, w związku z tym moje wypowiedzi niniejszym urastają do rangi prawdy objawionej i należy je przyjmować jako taką właśnie.
          • swiety_76 Re: Takie myślenie trzeba stanowczo tępić! 03.01.12, 05:16
            > A jak nazwać olewanie Poznania, Wrocławia i Łodzi dla skupienia się na tym, żeby chłopak
            > Kasi Tusk i żona Nowaka mogli jeździć superszybką koleją na zakupy w Wwie?

            Poważniejsze przymiarki do modernizacji linii Warszawa-Gdańsk nastąpiły jeszcze u schyłku rządów SLD a roboty ruszyły z kopyta za Grabarczyka. Nowakowi pewnie jeszcze wtedy nie śniło się że zostanie ministrem infrastruktury.
            Ta "super szybka kolej" to modernizacja 2/3 trasy na 200 km/h pod wychylne pudło (reszta 160 km/h). Tyle że wychylnego pudła nie będzie bo PKP kupi Pendolino bez mechanizmu wychyłu (bo to wiecie Panie za skomplikowana technologia) czyli będzie 2/3 trasy 160 km/h reszta 120 km/h - czyli niewiele gorzej niż na trasie Warszawa-Łódź której raczej superszybką koleją nazwać nie można.
            Modernizacje Łódź-Warszawa i Warszawa-Gdańsk podjęto głownie przez to że nieremontowane od upadku PRLu odcinki Łódź-Skierniewice czy Warszawa-Działdowo praktycznie rozpadały się.
          • Gość: michal_powolny12 Re: Jak wykorzystać kadencję Sławomira Nowaka? IP: *.iwacom.net.pl 31.12.11, 13:09
            Po 1945 roku w Łodzi-mieście bez żadnych tradycji akademickich władze utworzyły Uniwersytet, Politechnikę, Wyższą Szkołę Ekonomiczną, Akademię Rolniczą, dwie Akademie Medyczne (sic!), szkołę filmową i ASP.
            W mieście bez żadnych większych tradycji kulturalnych wybudowano gmachy teatrów oraz FŁ.
            W mieście bez żadnego zaplecza (szkoła filmowa dopiero się rodziła) powołano centrum produkcji filmowej.
            Płace w łódzkich zakładach należały do najwyższych w kraju. Dowodzi tego znikoma liczba protestów społecznych w latach 1946-1989.
            Łodzi ufundowano jeden z większych suchych portów-stacja Łódź Olechów.
            Zaoptrzenie Łodzi było jedne z najlepszych w kraju. Zazdrościli nam tego nawet rzekomo preferowani przez władze górnicy.
            ŁÓdź otrzymała dwa olbrzymie kompleksy medyczne (CZMP i niekończoną jeszcze Czechosłowacką).
            Łódx miała bezpośrednie kolejowe połączenia międzynarodowe z Berlinem Wschodnim, Pragą, Dreznem. Przez lata wbrew przepisom ochrony środowiska i na szkodę mieszkańców działał port miejscowy port lotniczy.
            • Gość: dworzec dostępowy Re: Jak wykorzystać kadencję Sławomira Nowaka? IP: *.opera-mini.net 31.12.11, 13:51
              > Płace w łódzkich zakładach należały do najwyższych w kraju.
              > Zaoptrzenie Łodzi było jedne z najlepszych w kraju. Zazdrościli nam tego nawet
              > rzekomo preferowani przez władze górnicy.

              Buahahahaha. To misiek pojechał piłą po jajach :-D

              > Przez lata wbrew przepisom ochrony środowiska i na szkodę mieszkańców działał port miejscowy port lotniczy.

              Który został w 1958 roku zamknięty autorytarną decyzją władz mimo iż był drugim pod względem liczby pasażerów portem kraju. Brawo misiek!
                • Gość: MaB Re: Jak wykorzystać kadencję Sławomira Nowaka? IP: *.globalconnect.pl 03.01.12, 14:04
                  >w PRLu jeździły wyci
                  > eczki z całego kraju do Centralu i Uniwersalu na zakupy.

                  Po ciuchy. Ja natomiast pamiętam jak w latach osiemdziesiątych jeździłem do Wrześni po kolumny, bowiem w sklepach ich nie było. W Dzierżoniowie odstałem swoje za magnetofonem do swojej wieży, bo w Łodzi był nieosiągalny, telewizor kupiliśmy w pewexie w Warszawie. Wiesz, wtedy każdy gdzieś jeździł, no chyba że wolał stać z listą społeczną dwa tygodnie za butami lub odkurzaczem.
            • Gość: hahaha Re: Jak wykorzystać kadencję Sławomira Nowaka? IP: *.opera-mini.net 08.01.12, 02:39
              Gość portalu: michal_powolny 12 napisał( a):
              > Po 1945 roku w Łodzi-mieście bez żadnych tradycji akademickich

              Bzdura. Przed wojną było seminarium i oddział Wolnej Wszechnicy.

              władze utworzyły
              > Uniwersytet, Politechnikę,

              Uniwersytet na bazie wspomnianej Wolnej Wszechnicy, nawet pierwszym rektorem miał zostać jej przedwojenny rektor, lecz niestety zginął w wypadku.

              O utworzenie politechniki starano się już od XIX wieku. Inżynierów było w Łodzi bardzo wielu.

              Wyższą Szkołę Ekonomiczną, Akademię Rolniczą,

              No, bo Warszawa była w gruzach.

              dwie
              > Akademie Medyczne (sic!)

              Skutecznie. WAM planowano już w Łodzi w II RP, stąd nowoczesny szpital wojskowy z 1937/8. Obie AM miały silne postawy w wielkich, nowoczesnych szpitalach, a nawet instytutach naukowych - psychiatryczny w Kochanówce był już wiodącym od początku wieku. Ponadto wszystkie największe uczelnie częściowo były spadkobiercami Lwowa i Wilna.

              szkołę filmową i ASP.

              Oczywista decyzja o lokalizacji ich w mieście z tradycją awangardowej sztuki. Do tego AMuz oparta na przedwojennym konserwatorium.

              Ale żeś brak tradycji udowodnił...

              > W mieście bez żadnych większych tradycji kulturalnych wybudowano gmachy teatrów
              > oraz FŁ.

              Twoja ignorancja jest żenująca. Budynek FŁ powstał w XIX wieku jako prywatna sala koncertowa, a na początku XX wieku stał się drugą filharmonią w Polsce. Teatrów przed wojną było mnóstwo, a pierwszy Teatr Wielki miał więcej miejsc już ten wybudowany w PRL, lecz spłonął w 20 latach. Tylko 2 teatry wybudowano w PRL. Przed wojną było ich więcej, niż po wojnie. Podobnie w przypadku kin.

              [Wiele kolejnych bzdur pomijam].

              > Łódx miała bezpośrednie kolejowe połączenia międzynarodowe z Berlinem Wschodnim

              Przed wojną miała nawet z Zachodnim, LOL. Po wojnie jeśli miała z Berlinem, to krótko.

              > Przez lata wbrew przepisom ochrony środowiska i na szkodę mie
              > szkańców działał port miejscowy port lotniczy.

              Żenująca bzdura. Lotnisko działało od początku XX wieku, zabrali w latach 50 bez powodu i był tylko aeroklub, teraz sami budujemy je na nowo od lat 90.

              Podsumowując, jesteś głupim ignoratem bez podstawowej wiedzy.
              • Gość: michal_powolny12 Re: Jak wykorzystać kadencję Sławomira Nowaka? IP: *.adsl.inetia.pl 09.01.12, 11:48
                Profesura Uniwersytetu Lwowskiego i Wileńskiego to ne Łódź. To bardziej Wrocław (Lwów)
                i Toruń (Wilno). Katolickie seminarium duchowne robi u ciebie za wyższą uczelnię? Hahhaa. Jaki wysoki poziom, jakie tradycje. Oddział WWP-kursy dokształcające robią za wyższą uczelnię?
                Co do połączeń kolejowych-pamiętam jak przez Łódź przejedżał pociąg do Drezna, Berlina Wschodniego, Pragi. Lublinek-po 1990 na jego funkcjonowanie skarżyli się mieszkańcy. Na ich skargi zareagowali posłowie z Warmii i Mazur i zadali kilka kłootliwych pytań. Ich konsekwencją była późniejsza inicjatywa ULC aby wpisać ów port lotniczy do TA.
    • Gość: gosc co za brednie IP: *.xdsl.centertel.pl 30.12.11, 22:07
      Czy to ta kobieta coś pomieszała, czy minister jak zwykle nie wie co mówi. 55 minut? Kto jej to powiedział? Minister a jemu Frugalski? Dzięki modernizacji kolej będzie jechać między Skierniewicami a Warszawą o całe 11 minut szybciej. Wiec gdzie się podziało te dodatkowe pół godziny?
      To jaka będzie kolej okresli studium wykonalnoci. Tu decyzji nie podjęto. Może być taka, e mogą po niej jeździć pociągi konwencjonalne. Niedawno przyczepiono się do artykułu czytelnika. Bo w jednym miejscu na 10 się pomylił. To jak się odnieść do tego i kto tu się myli? Pani poseł? Wtedy pół biedy. Minister? To ja nie mam pytań
    • Gość: Marian Koniuszko No nareszcie... IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.12.11, 22:18
      się doczekałem. Moja ulubiona posłanka wypowiedziała się o czymś w kontekście Łodzie.
      To nic, że w materii, o której nie ma pojęcia.
      Ale zawsze! Po tylu kadencjach na mój i Was wszystkich koszt - jakiś głos. Kto wie, może niebawem czyn?
      Jakiś wykop zrobi, podkład podniesie? A może wreszcie zdobędzie się na honorowy gest i złoży mandat?
    • Gość: goscgosc Re: Śledzińska-Katarasińska: Tunel pod Łodzią pow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.11, 22:30
      No jaki fachowiec z tej karasińskiej!!! Gdacze, kwacze ale jak się zna na geszeftach po znajomości. Za to zadłużenie, które kolejne władze zaciągnęły można byłoby metro w tym sajgonie wybudować. Ale wtedy kto by się lansował takimi koneksjami, że obiecał, że będzie, że musi być, że ONA TO ZAŁATWIŁA!!! A gdyby tak taka wybitna służba karasińskiej była wolontariatem to wtedy nie byłoby geszeftu i włączono by rozum!!!
    • Gość: Ącki Śledzińska-Katarasińska: Tunel pod Łodzią powst... IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.12.11, 22:40
      Niech ta pani przestanie się ośmieszać

      > Jej zdaniem kolej dużych prędkości miała być u nas budowana z wykorzystaniem rozwiązań
      > znanych z francuskiego TGV. Trzeba by wybudować dla niej odrębne tory, bo takie pociągi
      > nie mogą poruszać się po zwykłych liniach.

      No coś takiego. We Francji jakoś mogą poruszać się po "zwykłych liniach", mogą w Wielkiej Brytanii, mogą w Belgii, mogą w Holandii, mogą w Niemczech, Austrii i Włoszech. Mogą nawet w Rosji, a także Hiszpanii, gdzie "zwykłe linie" mają inny rozstaw szyn, ale w Polsce - o co to nie. My jesteśmy narodem wybranym, mamy inne prawa fizyki (pewnie napisane przez panią posłankę) i u nas TGV musi mieć swoje osobne tory.

      > Według posłanki cena biletu na TGV dochodziłaby do 600 zł:

      No cóż - można tez ustalić, że bilet na polskie TGV będzie kosztował 60 tys złotych - co się ograniczać. No bo po co sięgać do analiz, które były zrobione - pani posłanka sądzi, że będzie 600, to będzie 600. Nieważne, że analizy pokazywały, że cena powinna kształtować się w granicach: obecna cena na pociąg EIC-20% +/-30%. Nieważne, że takich cen nie osiągają bilety nawet w Niemczech, gdzie koszty stałe funkcjonowania połączeń są WYŻSZE. Wszelki rachunek ekonomiczny nie ma znaczenia - pani posłanka wie lepiej, bo przecież bardzo zna się na kolei - jeszcze lepiej niż pan Nowak.
    • Gość: ? Co nam potrzeba? KDP, czy tunelu? IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.11, 22:40
      Moim zdaniem połączenie "Fabryki" z Kaliską jest Łodzi potrzebne. Potrzebne jest też ostateczne dokończenie remontu torów na trasie Łódź - Wa-wa. Przypomnę, że przed wojną na tej trasie pociąg jechał 1:30, a obecnie to również jest rekord rozkładu.
      Skrócenie tego czasu do niespełna godziny plus DOBRE SKOMUNIKOWANIE DWORCÓW.

      Dalsze oszczędności czasu są fajne, ale cholernie drogie, droższe o komunikacji lotniczej.

      Co ważne, realizacja tunelu nie wyklucza budowy KDP w przyszłości.

      Pilnujmy więc tunelu, bo i ten wróbel nie jest w garści, a o szybującym ponad dachami gołębiu ...pamiętajmy, ale tyle wystarczy.
      • Gość: Ącki Re: Co nam potrzeba? KDP, czy tunelu? IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.12.11, 00:00
        > Skrócenie tego czasu do niespełna godziny

        Skrócenie tego czasu do niespełna godziny jest NIEWYKONALNE, dotarło?
        Czas przejazdu po skończeniu remontu planowany był na 65 minut z Łodzi Widzewa do Warszawy Zachodniej bez zatrzymań po drodze. Ale najprawdopodobniej był to czas dla prędkości 160 km/h dla całej trasy, tymczasem między Widzewem a Skierniewicami jest 140 i więcej nie będzie. Realny czas przejazdu Łódź Fabryczna - Warszawa Centralna to jakieś 75-80 minut.

        A nade wszystko KDP to przede wszystkim połączenie Łodzi z Wrocławiem, Krakowem, Poznaniem, Berlinem, a docelowo też Pragą. I tu skrócenie czasu podróży to już dwu-, trzy- czterokrotność obecnych czasów przejazdu i to ma prawdziwe znaczenie tego miasta - bo dzięki temu miasto wreszcie przestanie być końcową stacją WKD, z jednym tylko kierunkiem - do Warszawy, a zacznie normalnie funkcjonować w sieci połączeń środkowej Europy. Wreszcie będzie stąd można pojechać pociągiem na weekend w góry, albo na koncert do innego miasta bez tracenia całego dnia na telepanie się jedynym w dobie składem.
        • Gość: MaB Re: Co nam potrzeba? KDP, czy tunelu? IP: *.globalconnect.pl 31.12.11, 00:06
          > Ale najprawdopodobniej był to c
          > zas dla prędkości 160 km/h dla całej trasy, tymczasem między Widzewem a Skierni
          > ewicami jest 140 i więcej nie będzie.

          Ano raczej nie będzie, choć jest możliwe. Wystarczy zwiększyć dopuszczalne max boczne dla EZT-ów z 0,6 do 1m/s2 i będzie git. Tylko, że wicie, rozumicie..., nawet zespolaki mają już tutaj nie wracać.

          >Realny czas przejazdu Łódź Fabryczna - Wa
          > rszawa Centralna to jakieś 75-80 minut.

          A można było mieć 65
        • Gość: michal_powolny12 Re: Co nam potrzeba? KDP, czy tunelu? IP: *.iwacom.net.pl 31.12.11, 02:34
          Panie-zdegradowali dworce w Kutnie i Koluszkach na zwykłe przystanki osobowe! Tak można zrozumieć twój post o Łodzi jako stacji końcowej WKD. W końcu to tam łodzianin może bez trudu przesiąć się do pociągu na południe (Koluszki) lub na północ i w stronę Poznania/Berlina/E.Zach. (Kutno). A sama WKD do Łodzi nie docierała i nie dociera. Kończy bowiem swoją trasę w Grodzisku Mazowieckim.
          • Gość: dworzec dostępowy Re: Co nam potrzeba? KDP, czy tunelu? IP: *.opera-mini.net 31.12.11, 11:47
            > Tak można zrozumieć twój post o Łodzi jako stacji końcowej WKD.

            No to misiek pojechał. "Można zrozumieć"? Misiek, Ty nigdy niczego nie zrozumiałeś. Gdybyś wreszcie cokolwiek zrozumiał, to by było wielkie święto i dostałbyś cukierka od mamy w nagrodę.

            W końcu to tam ł
            > odzianin może bez trudu przesiąć się do pociągu na południe (Koluszki) lub na p
            > ółnoc i w stronę Poznania/Berlina/E.Zach. (Kutno).

            A mieszkaniec Warszawy może się przesiąść w Łowiczu, Skierniewicach, Pilawie i Tłuszczu. Należy natychmiast poskracać pospieszne i ekspresy niepotrzebnie jeżdżące do Warszawy i niech się warszawiacy przesiadają z Kolei Mazowieckich (w końcu po to one są). A BWE powinno jeździć trasą Pilawa (dworzec dostępowy dla Lublina) - Skierniewice - Łowicz (dworce dostępowe dla Warszawy) - Kutno (dworzec dostępowy dla Łodzi) - Konin (dworzec dostępowy dla Konina) - Września - Jarocin - Zbąszynek (dworce dostępowe dla Poznania) - Rzepin (dworzec dostępowy dla kolejarzy z węzła rzepińskiego) - Frankfurt n.Odrą (dworzec dostępowy dla Berlina). W następnym etapie robimy dworce dostępowe dla Pilawy, Skierniewic (Puszcza Mariańska - ładniejsza nazwa niż Skierniewice), Łowicza, Kutna (Krzewie - stawiamy na intermodalność, a tam już jest terminal kontenerowy), Konina, Wrześni, Jarocina i Frankfurtu (Słubice - będzie można zrezygnować z kosztownego utrzymania mostu na Odrze). Zbąszynek i Rzepin oczywiście zostają, bo to już są dziury zabite dechami służące jedynie kolejarzom z tamtejszych węzłów, a w końcu o to chodzi w funkcjonowaniu kolei w Polsce, żeby kolejarze mogli sobie za darmo, wygodnie podróżować.

            > A sama WKD do Łodzi nie doc
            > ierała i nie dociera. Kończy bowiem swoją trasę w Grodzisku Mazowieckim.

            Brawo misiek, odkryłeś spisek stulecia!
        • Gość: ha! Re: Co nam potrzeba? KDP, czy tunelu? IP: *.opera-mini.net 08.01.12, 03:09
          Gość portalu: Ącki napisał(a ):

          >Realny czas przejazdu Łódź Fabryczna - Wa
          > rszawa Centralna to jakieś 75- 80 minut.

          Nieprawda. Po modernizacji Skier - ŁW najszybszy pociąg jechał z WC do ŁF 82 min. Po odjęciu z WZ - Skier 12 min i ŁF-ŁW 5 min mamy 65 min.

          Do tego pewnie jest szansa na odjęcie kilku minut jeśli będą zmiany w dopuszczalnych przysp.
          • Gość: Ącki Re: Co nam potrzeba? KDP, czy tunelu? IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.01.12, 15:25
            > Nieprawda. Po modernizacji Skier - ŁW najszybszy pociąg jechał z WC do ŁF 82 mi
            > n. Po odjęciu z WZ - Skier 12 min

            11
            www.plk-inwestycje.pl/inwestycje/program-operacyjny-infrastruktura-i-srodowisko/poiis-71-241/?L=%5C%5C%5C%5C%5C%5C%5C%5C%5C%5C%5C%5C%5C%5C%5C%22%3E%3Cscript%3Ealert%28%2Fpok3%2F%29%3B%3C%2Fscript%3E_

            > i ŁF-ŁW 5 min

            Przejazd w 3 minuty z Fabrycznego na Widzew? Wolne żarty.

            > mamy 65 min.

            Już nie mamy, zresztą wyliczenia dotyczą i tak tylko jazdy bez zatrzymania po drodze (czyli obecnie - jednego pociągu dziennie).

            > Do tego pewnie jest szansa na odjęcie kilku minut jeśli będą zmiany w dopuszcza
            > lnych przysp.

            I modernizacja urządzeń sterowania ruchem. OIDW geometria między Widzewem a Koluszkami jest na 160, ale i tak obowiązuje 140. Ale popraw mnie jeśli się mylę.
            • Gość: MaB Re: Co nam potrzeba? KDP, czy tunelu? IP: *.globalconnect.pl 08.01.12, 15:42
              > > Do tego pewnie jest szansa na odjęcie kilku minut jeśli będą zmiany w dop
              > uszcza
              > > lnych przysp.
              >
              > I modernizacja urządzeń sterowania ruchem. OIDW geometria między Widzewem a Kol
              > uszkami jest na 160, ale i tak obowiązuje 140. Ale popraw mnie jeśli się mylę.

              Generalnie to obydwoje macie rację. Co do przyspieszeń, to raczej nie dotyczyć to będzie składów wagonowych, a tylko zespolaków.
                • Gość: MaB Re: Co nam potrzeba? KDP, czy tunelu? IP: *.globalconnect.pl 08.01.12, 18:33
                  > Ok, ale czy to nie jest przypadkiem tak, że podniesienie prędkości wymaga przes
                  > tawiania sygnalizatorów i urządzeń sterowania ruchem tak, żeby znalazły się w o
                  > dległościach normatywnych dla danej prędkości?

                  To zależy od długości drogi hamowania, ale przyjmuje się tak: dla 140 masz 1300m, dla 160 1600 i teraz zależy jakie odległości masz fizycznie, ja nie wiem (D333 pewnie wie ;)) . Ale podkreślać należy ciągle, że EZT to nie skład wagonowy.
    • Gość: Łodzianin Śledzińska-Katarasińska: Tunel pod Łodzią powst... IP: *.xdsl.centertel.pl 30.12.11, 22:42
      "Jej zdaniem kolej dużych prędkości miała być u nas budowana z wykorzystaniem rozwiązań znanych z francuskiego TGV. Trzeba by wybudować dla niej odrębne tory, bo takie pociągi nie mogą poruszać się po zwykłych liniach."

      ja pier....le. I to jej powiedział minister? Nie wierzę, że ministrem jest aż tak niekompetentna osoba. Niech Pani sprawdzi, co nas odwiedziło ponad 15 lat temu i co się rozpędziło na CMK do 160km/h. Tak Pani poseł, pociąg TGV prosto z Francji. Pierwsze pociągi TGV rzeczywiście nie mogły się poruszać po innych niż specjalnie dla nich dedykowanych torach, ale to było z 20 lat temu. Dziś we Francji TGV jeździ po kilku tysiącach km, z czego niecałe 2 tysiące to specjalnie dedykowane linie.

      "Mówiła również, że resort transportu ma wątpliwości co do ekonomicznego sensu budowania szybkiej kolei między Łodzią, Warszawą a Wrocławiem. - Jest wiele problemów technicznych. TGV na odcinku Łódź - Warszawa nie osiągnąłby pełnej prędkości. Przejazd zająłby 30 minut. A podróż normalną koleją po wyremontowanej trasie 55 minut - dowodziła."

      Skąd resort wziął te 55 minut. Nawet między Widzewem a Zachodnią będzie ponad 70 minut. A od Centralnej do Fabrycznej pewnie z 80 minut. No i skąd to 600 zł? Na zachodzie TGV wcale nie są dużo droższe od zwykłych pociągów, pod warunkiem że się z rozwagą kupi bilet. Paranoja.

      "Jeżeli mamy problem ze starymi wagonami i starymi torami, to one właśnie są naszym priorytetem."

      Problem to mamy, z ministrem nie mającym zielonego pojęcia o sprawie, zmanipulowanym przez doradców który podejmuje decyzję skutkującą miliardowymi stratami




      • Gość: Ącki Re: Śledzińska-Katarasińska: Tunel pod Łodzią pow IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.12.11, 23:52
        > Pierwsze pociągi TGV rzeczywiście nie mogły się poruszać po innych niż
        > specjalnie dla nich dedykowanych torach,

        Taak? A to którędy wjeżdżały na Paris Gare-de-Lyon i na Lyon Perrache? Każdy pociąg czy to superszybki czy superwolny może jeździć po torach - od tego jest pociągiem. Pozostają kwestie techniczne - maksymalne spadki trasy, rozstaw szyn, skrajnia i napięcie w sieci trakcyjnej. I tak:
        1. Największe problemy z nachyleniami dotyczą pociągów towarowych. Pasażerskie w tym KDP radzą sobie bez problemu z dużymi spadkami. W dzisiejszych czasach taniej jest zastosować silniejsze lokomotywy niż inwestować miliardy w wyższe nasypy i głębsze wykopy
        2. Rozstaw szczęśliwie mamy ten sam co w większej części Europy. Inny mają Hiszpanie - i mają pociągi zdolne ten rozstaw zmieniać automatycznie bez zatrzymywania
        3. Skrajnia jest zunifikowana (za wyjątkiem regionalnego tunelu średnicowego w Warszawie po remoncie, no ale jak to w Polsce - zawsze trzeba coś spie***ć), regulują ją przepisy europejskie
        4. Składy KDP mogą być dostosowane do tylu systemów zasilania ile się tylko zamarzy zamawiającemu. Zmiana napięcia może następować w biegu. Tak czy inaczej polskie i tak będą musiały być dostosowane do napięć 3kV (stosowanego w Polsce) i 25kV (potrzebnego do jazdy z prędkością 300 km/h), bo nie da się szybkich torów przeprowadzić przez węzeł warszawski bez krzyżowania z innymi, więc nie ma możliwości zrobienia tam 25kV.

        Powtórzmy i powtarzajmy do znudzenia - KDP to nie kolej magnetyczna, tylko normalny pociąg.
          • Gość: Ącki Re: Śledzińska-Katarasińska: Tunel pod Łodzią pow IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.12.11, 01:29
            > Chcesz w XXI wieku krzyżować tory kolejowe? No gratuluję pomysłu, choć pociąg t
            > o nie tramwaj, zwłaszcza ten wysokich prędkości.

            Dziecko, nie gratuluj, tylko przestań pisać na forum po pijaku. Nie wiem, co ma do sprawy wiek XXI, ale tak się jakoś zabawnie składa, że na kolei istnieje coś takiego jak rozjazdy, dzięki którym tory kolejowe są w stanie tworzyć dość skomplikowane układy oplatające sporą część kuli ziemskiej. Jeśli masz z rozumieniem tego jakiś problem, to doprawdy nie jestem w stanie Ci pomóc.
            • Gość: MaB Re: Śledzińska-Katarasińska: Tunel pod Łodzią pow IP: *.globalconnect.pl 31.12.11, 09:42
              > Dziecko, nie gratuluj,

              Nie pisz do mnie dziecko, bo pomyślą, że jakąś rodziną jesteśmy, a tego bym nie chciał

              Nie wiem, co ma
              > do sprawy wiek XXI, ale tak się jakoś zabawnie składa, że na kolei istnieje co
              > ś takiego jak rozjazdy, dzięki którym tory kolejowe są w stanie tworzyć dość sk
              > omplikowane układy oplatające sporą część kuli ziemskiej.

              No ale to TY pisałeś o jakimś krzyżowaniu torów, nie ja. Natomiast co do rozjazdów, to mamy ich tyle rodzajów, że brakłoby ci paluszków u rączek i nóżek by je policzyć. Tak się niestety w Polsce zdarza, że na modernizowanych liniach montuje się te najgorsze i najtańsze, które skutecznie ograniczają prędkość pociągów, vide np. E30 gdzie dopuszczalna prędkość 160km/h, a na rozjazdach 40km/h, bo przecież po co montować te lepsze?
              A co do węzła warszawskiego, to gdzie jest powiedziane, że musi być tam 25kV AC? 25kV AC jest konieczne, gdy chcemy by pociągi jeździły ponad 220-250 km/h, bo na tą prędkość pozwala obecne zasilanie 3kV DC. Mało to efektywne, ale daje radę, podobnie z resztą będzie i w węźle łódzkim, oraz każdym innym.

              > Jeśli masz z rozumien
              > iem tego jakiś problem, to doprawdy nie jestem w stanie Ci pomóc.

              Postaram się jakoś przeżyć tą traumę.
              • Gość: Ącki Re: Śledzińska-Katarasińska: Tunel pod Łodzią pow IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.12.11, 11:33
                > No ale to TY pisałeś o jakimś krzyżowaniu torów, nie ja.

                Yezu, kolejny, który potrzebę popyskowania stawia ponad własną śmiesznością. Nie rozumiesz, że za pomocą rozjazdów i wiaduktów linie kolejowe się rozgałęziają, łączą i KRZYŻUJĄ? No to nie rżnij głupka.

                Tak się niestety w Polsce zdarza, że na modernizowanych liniach mont
                > uje się te najgorsze i najtańsze, które skutecznie ograniczają prędkość pociągó
                > w, vide np. E30 gdzie dopuszczalna prędkość 160km/h, a na rozjazdach 40km/h, bo
                > przecież po co montować te lepsze?

                Brawo, brawo. Pokazałeś wszystkim, że czytasz forum kolejowe, ale co to ma do tematu o którym rozmawiamy? Nic, ale jakoś trzeba rozmydlić dyskusję.

                > A co do węzła warszawskiego, to gdzie jest powiedziane, że musi być tam 25kV AC
                > ? 25kV AC jest konieczne, gdy chcemy by pociągi jeździły ponad 220-250 km/h, bo
                > na tą prędkość pozwala obecne zasilanie 3kV DC. Mało to efektywne, ale daje ra
                > dę, podobnie z resztą będzie i w węźle łódzkim, oraz każdym innym.

                No brawo, napisałem to 3 posty temu. Ponawiam radę - wytrzeźwiej zanim zasiądziesz za klawiaturą.

                Ja naprawdę wiele jestem w stanie zrozumieć, czasem można nie doczytać, inaczej sobie wyobrazić to, o czym pisze druga osoba, nie załapać o czym mowa. Ale do ciężkiego diabła, jak coś pomylę, to siedzę cicho, albo mówię przepraszam, a nie bełkoczę w nieskończoność, bo przecież ja na pewno mam rację, więc skoro coś się nie zgadza, to cały świat się musiał pomylić.
                • Gość: MaB Re: Śledzińska-Katarasińska: Tunel pod Łodzią pow IP: *.globalconnect.pl 31.12.11, 11:47
                  > Yezu, kolejny, który potrzebę popyskowania stawia ponad własną śmiesznością. Ni
                  > e rozumiesz, że za pomocą rozjazdów i wiaduktów linie kolejowe się rozgałęziają
                  > , łączą i KRZYŻUJĄ? No to nie rżnij głupka.

                  A nie, to spoko. Zmyliło mnie to, że nie napisałeś, iż z metrem też się będzie krzyżować. Teraz już mam jasność. ;)

                  > Ja naprawdę wiele jestem w stanie zrozumieć

                  to po co się unosisz? wrzuć na luz, sylwester jest ;)
              • swiety_76 Re: Śledzińska-Katarasińska: Tunel pod Łodzią pow 03.01.12, 06:46
                Gość portalu: MaB napisał(a):


                > Tak się niestety w Polsce zdarza, że na modernizowanych liniach montuje się
                > te najgorsze i najtańsze, które skutecznie ograniczają prędkość pociągów, vide np. E30
                > gdzie dopuszczalna prędkość 160km/h, a na rozjazdach 40km/h, bo przecież po co
                > montować te lepsze?
                Prędkość na rozjazdach na wprost jest 160 km/h, ograniczenie jest przy kierunku zwrotnym (przy zmianie toru).
                Ekspres z reguły nie zmienia toru (z wyjątkiem sytuacji gdy jest remont jednego toru i trzeba jechać po drugim).

                Natomiast problem jest gdy na jednej linii odbywa się ruch różnego rodzaju pociągów - osobowe, towarowe, ekspresy. Wolniejszy pociąg ustępuje miejsca szybszemu.
                I te kiepskie rozjazdy w połączeniu z wycinaniem stacji kolejowych (gdzie pociąg może zmienić tor) - przekształcaniu ich na przystanki kolejowe (stacje kolejowe nawet co 20 km) powodują problemy z trasowaniem różnego rodzaju pociągów, gdzie wolniejsze muszą długo czekać aby przepuścić szybsze.
                Przy lepszych rozjazdach (mała redukcja prędkości przy jeździe zwrotnej) i przy gęsto rozmieszczonych stacjach jest np łatwiejsze możliwe wyprzedzanie dwóch pociągów jadących w tym samym kierunku



                > A co do węzła warszawskiego, to gdzie jest powiedziane, że musi być tam 25kV AC
                > ? 25kV AC jest konieczne, gdy chcemy by pociągi jeździły ponad 220-250 km/h, bo
                > na tą prędkość pozwala obecne zasilanie 3kV DC. Mało to efektywne, ale daje
                > radę, podobnie z resztą będzie i w węźle łódzkim, oraz każdym innym.

                W warunkach polskich nikt nie będzie zmieniał w obrębie węzłów kolejowych zasilania z 3kV (takiego jak na całej sieci PKP) na 25 czy 16 KV wymaganej do szybkich kolei.
                Pociągi będą korzystać z klasycznej infrastruktury z już wybudowanych dworców w centrach miast i nikt nie będzie w centrach miast budował dworca i linii specjalnie tylko dla szybkiej kolei.
                Dlatego że w dużych węzłach kolejowych (jak np Warszawa) KAŻDY POCIĄG SIĘ ZATRZYMUJE. Skoro każdy pociąg się zatrzymuje to znaczy że przez węzeł nie jedzie 300 km/h. Skoro nie jedzie 300 km/h to wystarczy 3KV które sprawdza się do 220-230 km/h (tyle będzie można już niedługo jeździć na CMK, tyle ostatnio jeździł Husarz na testach). 250 km/h to już kres 3KV (na świecie tylko we Włoszech jest jedna linia 3kV na 250 km/h z bardzo grubymi przewodami), przy okazji na CMK w latach 90-tych pobito rekord prędkości w Polsce przez Pendolino - 250 km/h przy 3kV.

                A jeśli nawet w dużym węźle pociąg miąłby się nie zatrzymywać to te 230 km/h wystarczy.
                Pociąg przy 300 km/h generuje duży hałas nie do zaakceptowania w mieście.

                Jeśli założyć że KDP do Warszawy zostanie dociągnięta prawie pod Zachodni do Gołąbek to wyjeżdżając z Warszawy 300 km/h osiągnie koło Grodziska a w przeciwnym kierunku z 300 km/h żeby wyhamować będzie musiał zaczął przed Pruszkowem.

                W Paryżu wszystkie wyjazdy z dworców w centrum odbywają się po klasycznych liniach i TVG wjeżdżają na szybką linię kilkanaście kilometrów od centrum.
                We Francji są 2 systemy 1,5KV i 25KV (zarówno dla klasycznych jak i szybkich). Tam gdzie wyjazd odbywa się po linii 1,5 KV przed wjazdem na szybką linię 25KV TGV po rozpędzeniu się na klasycznej linii (np do 150 km/h) opuszcza pantograf (strefa jazdy bez prądowej), wjeżdża na szybką linię, podnosi pantograf i rozpędza się do 300-320 km/h.

                We Francji TGV jeżdzą też 200-220 km/h pod 1,5KV (np do Bordeux)

                W Niemczech nie ma problemu ponieważ cała sieć jest 16KB z której korzystają wszystkie rodzaje pociągów.

                W węzłach kolejowych wybudowanie dwóch sieci o różnym napięciu stwarza olbrzymie problemy (problem rozwiązania trakcji w rozjazdach w punktu styku dwóch różnych systemów)
    • Gość: Łodzianin Śledzińska-Katarasińska: Tunel pod Łodzią powst... IP: *.toya.net.pl 30.12.11, 23:53
      Pani Katarasińska jak dotąd nic konkretnego nie załatwiła dla Łodzi,ta wypowiedź też niczego nie załatwia wręcz przeciwnie rujnuje całą koncepcję połączenia ŁODZI nie tylko z resztą Polski ale i Europą,jej jak widać wisi to wszystko z racji wieku,a nowe pokolenia nagminnie opuszczają to miasto z braku perspektyw,nigdy nie pogodzimy się z takim traktowaniem i będziemy walczyć aż do skutku.