Sylwestrowe D2 - "studium przypadku"

04.01.12, 23:36
Jeżeli jakiś niepoprawny optymista miał jeszcze wątpliwości co do tego, że MPK nie podoła linii D2:

Rozkład jazdy w sieci. Na pierwszy rzut oka wszystko w porządku, aczkolwiek

img233.imageshack.us/img233/7909/d2naforum.png

okazuje się, że na trasie Helenówek-plac Niepodległości w sylwestrową noc obowiązują przystanki z trasy Koziny-Lodowa (proszę o niewyjaśnianie mi skąd się wzięły, bo ja doskonale wiem skąd. Gdyby jednak ktoś nie wiedział, to ja mogę takiej informacji udzielić). Po wybraniu pierwszego przystanku "na trasie" dostajemy rozkład z przystanku czwartego od końca w kierunku przeciwnym (logiczne?).

O 22 kursy 11 minut wcześniej, ale za to trzy. Co się z tym trzecim dzieje (tj. czy czasem nie stoi 40 minut na pętli) to mi się już, ze względu na zdrowie, wnikać nie chciało.

Chyba całś obsadę stanowiły wagony bez wyświetlaczy. W MPK prościej użyć tablic (które przecież, olaboga, ktoś będzie musiał do tramwaju zanieść) niż zaprogramować wyświetlacze.

Tablice z numerem w porządku - pozostałości po linii na 1 listopada. Tablice boczne - i tu niespodzianka - oczywiście od 16A. Wiadomo przecież, że każdy pasażer jest doskonale obeznany i dobrze wie, że trasy D2 i 16A są identyczne (innymi słowy MPK nawet nie próbuje specjalnie zgodnie z zaleceniami udawać, że D2 to taka bardzo specjalna linia). W praktyce jednak osoba mająca wątpliwości gdzie to D2 właściwie jedzie widząc tablicę 16A uzna, że to błąd i pójdzie zawracać gitarę motorniczemu (przypadki odnotowane), oczywiście ku uciesze wszystkich 77 związków zawodowych. Tak, ja wiem - przecież to tylko na parę godzin, to kto by się przejmował.

Ale żeby nie było, to tablice boczne były tylko w pierwszym wagonie. Ale żeby jeszcze bardziej nie było, to tylko w niektórych składach.

I nie prościej było dać dodatkowe kursy 16A? Ano pewnie nie, bo jak widzimy na rozkładzie D2 to "linia tramwajowa nocna" (co zostanie na pewno odnotowane złotymi zgłoskami w historii miasta). Nawet odjazdy z Zielonej w kierunku Helenówka ma o pełnych połówkach godzin (czyli, że niby pod autobusy nocne). Odjazdy z Zielonej w kierunku przeciwnym o pełnych połówkach + 9 minut (czyli, że niby nie). No i wiceprezidą będzie znowu mógł propagandowo nachrumkać, że "wbrew rozpowszechnianym przez ludzi (niegodnych miana obywateli tego miasta) oszczerstwom - przeraźliwie rozwijamy komunikację miejską, a nie ją tniemy".

Mogę powiedzieć tylko tyle:

Brawo, brawo i jeszcze raz: brawo.
    • Gość: Ącki Re: Sylwestrowe D2 - "studium przypadku" IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.01.12, 00:30
      Zważywszy, że MPK na schematach sieci tramwajowej (nota bene żałośnie prymitywnych) od lat zaznacza nieistniejące przystanki, a innych dla odmiany nie zaznacza w ogóle i nie jest w stanie pojąć tego, że linie, które mają wspólny odcinek trasy należy zaznaczać RÓŻNYMI kolorami, to bajzel z linią D2 wydaje mi się tycim problemikiem. Zważywszy, że wg schematu na stronie MPK tramwaj nr 9 kursuje... Kościuszki, a linia nr 3 pojawia się znikąd na przystanku Zachodnia - Limanowskiego by ponownie zniknąć przystanek dalej, to jest to przysłowiowe małe miki. Przy skali tego, ile błędów jest w nazwach przystanków na znakach/na wyświetlaczach/na rozkładach/w zapowiedziach głosowych/na schematach/na choinkach to jest po prostu pikuś. Próbka możliwości MPK w tym zakresie:
      Przystanek Kusocińskiego 61
      - według rozkładu na stronie MPK "-Kusocińskiego 61" (brak pierwszego członu nazwy)
      - według wyświetlacza: "-Kusocińskiego" (czyli oznaczony tak jak place/pętle)
      - według zapowiedzi głosowej "Kusocińskiego Kusocińskiego 61"
      - według schematu - Kusocińskiego 61 (prawidłowo)
      Warto dodać, że ten jeden z młodszych przystanków w Łodzi zdążył już zmienić nazwę ponieważ niegdyś nazywał się "Kusocińskiego - pawilon"

      Przystanek Kopernika 34
      Nazwa przystanku w kierunku dworca Łódź Kaliska: "Kopernika 37"
      Nazwa przystanku wg rozkładu "Kopernika - Kopernika 34"
      Nazwa przystanku wg wyświetlacza "Koper-Koper 34" albo "Kopernika 34" zależnie od wersji/humoru oprogramowania
      Nazwa przystanku wg schematu linii "Kopernika"
      Nazwa przystanku widniejąca na znaku: "Kopernika 38"

      Przystanek Kopernika 59/64 (według schematu Kopernika 59) - według nalepek przyklejonych na znaku obsługują linie 12, 50, N2 i... 55A.

      Przy przystanku Retkińska - Krzemieniecka według zapowiedzi głosowej znajduje się ogród botaniczny.

      Zgodnie z tablicami w niektórych "dziesiątkach" na odcinku od Augustowa do Sarniej istnieje możliwość przesiadki w tramwaje linii... 10.

      Zaś wspaniałe, elektroniczne choinki za kilka tys. PLN/szt. wyrównują się tak, że kluczowa (końcowa) część dwuczłonowej nazwy przystanku jest niewidoczna, autobus odjeżdżający z przystanku X dojedzie do przystanku X+1 za 0 minut, a gdy autobus jedzie jeszcze po północy, to czas przejazdu do najbliższego przystanku rośnie do 1440 minut.

      Cóż jeszcze? W niewyjaśnionych dotąd okolicznościach, rzekomo wskutek błędu jeden kurs autobusu N6 w dn. 1 i 2 stycznia 2011 wg rozkładu odjeżdżał z punktu przesiadkowego pięć minut przed pozostałymi tj. o 23.25. Jak było naprawdę - nie wiadomo, MPK podmieniło rozkład nie umieszczając żadnego sprostowania.

      Wg. tabelek z czasami przejazdu do niedawna część tramwajów linii 11 nie wjeżdżała na pętlę Ikea, tylko kończyła trasę przystanek wcześniej. Według tabelek wiszących na przystankach wszystkie autobusy linii 50A jadą do Rzgowa, ale za to robią to w czasie o minutę dłuższym/krótszym niż autobusy linii 50.

      Nad tym, jakie informacje wypluwa z siebie MPK nie panuje nikt, a wszechobecna w tym wariatkowie beztroska każe przypuszczać, że osoby odpowiedzialne nawet nie mają poczucia, że powinny system (dez)informacji pasażerskiej doprowadzić do stanu używalności.
      A wystarczy wejść sobie na stronę ZTM, żeby zobaczyć jak może być przygotowana informacja pasażerska - mapy, schematy, rozkłady zbiorcze dla wszystkich linii, rozkłady dla danego dnia. W Krakowie - przyjemny, szczegółowy schemat uwzględniający m. in. takie detale jak biletomaty i położenie przystanków na skrzyżowaniach. Przykłady zachodnie aż przykro przywoływać.

      Oczywiście przykład z D2 - równie piękny. Pokazuje, że osoby odpowiedzialne za organizację przewozów, mając na uwadze monopol zagwarantowany w drodze umowy powierzenia, po prostu mają wszystko w d***
    • Gość: magik Re: Sylwestrowe D2 - "studium przypadku" IP: *.retsat1.com.pl 05.01.12, 22:36
      forum.gazeta.pl/forum/w,391,131952424,,Komunikacja_w_sylwestrowa_noc.html?v=2

      Na D2 zjazdy do zajezdni odnotowano 4. Po 2 z każdej pętli.
      Z szybkiej analizy:
      Odjazdy z pl.Niepodległości: 18/48min. po pełnej godzinie.
      Odjazdy z Helenówka: 15/45min. po pełnej godzinie.
      Czas jazdy 36min. w jedną stronę i 36min. w drugą.
      Postój na pl. Niepodległości - 27min.
      Postój na Helenówku - 21min.

      Linię którą można obsłużyć 3 brygadami obsługiwały - 4.
      Kolejny wałek. Podobnie jak z weekendowym rozkładem 41.
      Pętla na pl.Niepodległości widocznie lubi długie postoje.
    • Gość: gosc Re: Sylwestrowe D2 - "studium przypadku" IP: *.opera-mini.net 06.01.12, 19:18
      A teraz chciałem przypomnieć, że firma o której mowa tak zaawansowana technologicznie, że nie potrafi poprawnie zaprogramować wyświetlacza, nie umie wrzucić na stronę internetową rozkładu jazdy i nie wie nawet jak nazywają się jej własne przystanki i jakie linie się na nich zatrzymują wprowadziła niedawno "nowoczesne" elektroniczne migawki i w dodatku pod ich pretekstem zbiera i wprowadza do otwartego systemu komputerowego numery PESEL. Nic tylko czekać aż bilety zaczną cudownie znikać z tych migawek ku uciesze kontrolerów, a numery PESEL pasażerów MPK będą sobie swobodnie krążyć po sieci przez nikogo nieniepokojone...
Pełna wersja