Miasto to nie firma - trzeci sektor o strategii...

IP: *.toya.net.pl 09.01.12, 11:10
Część postulatów przypomina mi socjalistyczne myślenie o ciągłym wspieraniu wykluczonych, etc. Miasto idzie tą drogą moim zdaniem już od dawna i jakie są rezultaty, każdy widzi. Może jak zacznie się myślenie "korporacyjne", będą cele, rozliczanie z nich większe ukierunkowanie na przedsiębiorców których urzędnicy mają "gdzieś" to może się coś zmieni. Albo twardą ręką się coś w tym mieście zmieni albo to nie będzie miejsce życia dla mnie ani dla wielu innych młodych i ambitnych. Nie jestem fanem Pani Zdanowskiej, ale trzymam kciuki, że choć zbliży się do osiągnięć włodarzy z Wrocławia, którzy dla mnie są wzorem do naśladowania...
    • old_lodzer czystość, bezpieczeństwo, warunki do ... 09.01.12, 11:18
      czystość, bezpieczeństwo, warunki do inwestowania : przygotowane tereny z infrastrukturą, dobra komunikacja na zewnątrz i wewnątrz miasta, kompetentni, nieskorumpowani urzędnicy i jak się to brzydko mówi " zasoby kadrowe " .... ot i cała strategia rozwoju miasta. Bez nadęcia, nowomowy, bełkotu i ogólnikowych haseł nie do rozliczenia ....
      • Gość: Johny Re: czystość, bezpieczeństwo, warunki do ... IP: *.europe.hp.net 09.01.12, 13:34
        w koncu jest pierwsza dobra strategia. Taka wlasnie powinna byc. Miasto musi dobrze funkcjonowac i zarabiac... do wydawania zawsze znajdzie sie masa ludzi. Ja z rodzina od 5lat mieszkam i place podatki we Wroclawiu. Moj brat w Warszawie, pelno znajomych tez poemigrowalo po Polsce i poza.. Najpierw trzeba zarobic, zeby moc wydac!! Przykra sprawa, ale przez 5 lat Wroclaw zmienil sie niesamowicie. Tylko 5lat od kiedy tu jestem! Co roku nowe biurowce, nowe centra handlowe, nowe autostrady i drogi, w 2 lata zbudowali szybki tramwaj, super stadion... To dzieki super prezydentowi, ktory zarzadza Wroclawiem jak KORPORACJA!! Nie robcie z Lodzi kolchozu, bo nigdy tam nie bede mogl wrocic....
        • Gość: tfu Re: czystość, bezpieczeństwo, warunki do ... IP: *.4web.pl 10.01.12, 08:20
          Ale wrocławska strategia jest absolutnie proludzka, a nie korporacyjna.
    • Gość: gość po co strategię oipierać na biznesie IP: *.xdsl.centertel.pl 09.01.12, 11:37
      Można na jakiś fantasmagoriach i pustych hasłach. A potem sie dziwić, że to nie działa, bo może miasto to nei firma, ale już budżet miasta to prawdziwe pieniądze
      • old_lodzer miasto to nie firma ... 09.01.12, 11:58
        Stosowanie instrumentów ekonomicznych w zarządzaniu miastem jest konieczne. Ale miasto to nie firma: nie można zredukować " zatrudnienia", nie można zmienić " profilu produkcyjnego ", nie można przenieść np. za 4 lata do Chin i nie mozna jeszcze paru innych rzeczy. Strategia przedstawiona przez Urząd Miasta to zbiór haseł i pobożnych życzeń, napisana pseudonaukową nowomową, żeby nie nazwać tego jeszcze gorzej ...
        • Gość: gość Re: miasto to nie firma ... IP: *.xdsl.centertel.pl 09.01.12, 15:18
          no ale nowomowa alternatywnej wersji jest jeszcze gorsza. jak ktoś tu napisał, bezsensowne ładownaie oficjalne i nie oficjalne milionów złotych w tzw. kapitał społeczny, popularnie socjal powoduje oprócz zadłużania miasta, również lenistwo części ich obywateli. Dlatego za miasto trzeba się wziąć jak za firmę by ten socjal i to błędne koło które doprowadziło do upadku miasta zlikwidować
          • Gość: p. Re: miasto to nie firma ... IP: *.toya.net.pl 09.01.12, 19:40
            Pomyliły ci się pojęcia, kapitał społeczny to nie socjal (socjal to jest pomoc społeczna u nas nastawiona na dawanie zasiłków zamiast rzeczywistej pomocy w zmianie sytuacji życiowej) - kapitał społeczny to jest umiejętność współpracy, poczucie odpowiedzialności za własne miasto, zaangażowanie i zaufanie do innych. Bez tego nie ma szans na sukces (w tym gospodarczy). W Polsce z kapitałem społecznym jest tragicznie, w Łodzi zaś kompletna katastrofa.
    • Gość: szmatex Miasto to nie firma - trzeci sektor o strategii... IP: *.umed.lodz.pl 09.01.12, 13:00
      "Kapitał społeczny"? Żuli ze śródmieścia?!
    • Gość: misiek Miasto to nie firma - trzeci sektor o strategii... IP: *.umed.lodz.pl 09.01.12, 13:22
      Do jasnej anielki, a niech sobie piszą strategie jakie chcą. Odwracanie kota ogonem nic tu nie da. W dalszym ciągu to tylko słowa. W Łodzi potrzeba pracy!!! Dosłownie i w przenośni dla tego miasta. I jeszcze żeby tą pracę ktoś racjonalnie organizował..., a i rozliczał efekty.
    • Gość: zlosliwiec Miasto to nie firma - trzeci sektor o strategii... IP: *.toya.net.pl 09.01.12, 13:47
      w tej lodzi to same porazki-od 10 lat tu nie mieszkam i jak widze porownanie z innymi miastami, to...szkoda gadac
    • Gość: caixa Jasne, że miasto to nie firma. IP: *.toya.net.pl 09.01.12, 14:03
      Strategia, którą napisali urzędnicy jest śmiechu warta. Jacyś ludzie (urzędnicy i politycy łódzcy) uznali, że wystarczy bez ładu i składu powtarzać kilka ulubionych terminów, takich jak "przemysły kreatywne" i tym podobne, a wszyscy uwierzą, że oni naprawdę wiedzą, co mówią. W tekście roi się od błędów logicznych (np. idem per idem), stylistycznych, a nawet gramatycznych. Tę strategię pisali jacyś półanalfabeci.
      Faktycznie, miasto to nie firma. Ci, którzy oburzają się na takie stwierdzenie po prostu nie zauważają, że oprócz wymiernych wartości, przeliczalnych na pieniądze, otaczają ich sprawy, których w ten sposób przeliczyć się nie da, np. wartości związane ze środowiskiem. A to w owej żałosnej "strategii" wcale nie było wzięte pod uwagę. Miasta, które rozwijają się harmonijnie i zarazem dynamicznie, takie, jak np. wspomniany w tej dyskusji Wrocław, biorą pod uwagę, oprócz warunków ekonomicznych, warunki kulturalne i środowiskowe. Jeśli ktoś tego nie zauważa, mimo, że, jak sam deklaruje, mieszka we Wrocławiu, to znaczy, że bardzo niewiele rozumie z tego, co się wokół niego dzieje.
      • Gość: myszek Re: Jasne, że miasto to nie firma. IP: 212.191.200.* 09.01.12, 15:23
        "Jacyś ludzie (urzędnicy i politycy łódzcy) uznali, że wystarczy bez ładu i składu powtarzać kilka ulubionych terminów, takich jak "przemysły kreatywne" i tym podobne..."
        "Miasta, które rozwijają się harmonijnie i zarazem dynamicznie (...) biorą pod uwagę, oprócz warunków ekonomicznych, warunki kulturalne i środowiskowe."

        Moim zdaniem wspieranie rozwoju przemysłów kreatywnych to bazowanie właśnie na takich uwarunkowaniach kulturalnych - patrz tradycje filmowe, artystyczne, akademickie, związane z przemysłem odzieżowym etc. Jeśli chodzi o uwarunkowania przestrzenno-środowiskowe - należy wykorzystać położenie miasta w centrum Polski dla rozwoju logistyki oraz inwestować w transport kolejowy, który w końcu uznawany jest za zrównoważony środek transportu. W projekcie strategii znajdują się odniesienia do ww. kwestii, więc nie rozumiem, skąd to "psioczenie". Strategia nie jest doskonała, ale nie jest też "śmiechu warta".
        • Gość: caixa Re: Jasne, że miasto to nie firma. IP: *.toya.net.pl 09.01.12, 17:17
          Psioczenie bierze się stąd, że spotkałem się dotąd z klarowną definicją terminu "przemysły kreatywne", twórcy owej "strategii" najwyraźniej również, skoro stosują go w różnych kontekstach. Tak samo jak "zrównoważony rozwój", "innowacyjność" itp. Raz "innowacyjność" idzie w parze ze "zrównoważonym rozwojem", a znowuż gdzie indziej - wręcz odwrotnie, te terminy są zantagonizowane. W innym przypadku innowacyjność jest wpisywana w edukację, co jest jawną bzdurą. Na całym świecie tylko dwa kraje, Japonia i Korea Pd., mają tak zorganizowany system edukacji, że uwzględnia on innowacyjność jako swą integralną część. Wszędzie indziej edukacja ma inne cele, a preferowanie innowacyjnych rozwiązań w rozmaitych dziedzinach - inne. Poza tym jako elementy strategii traktowane są inwestycje, które są finansowane z budżetu centralnego, co jest merytorycznym błędem. Strategia dla danego miasta musi brać pod uwagę kompetencje, siły i środki danego miasta. Ani szybka kolej, ani pobliskie autostrady i drogi ekspresowe powinny być inaczej uwzględniane w owej "strategii", niż zostały. To nie jest kapitał miasta, choć istnienie takiej infrastruktury powinno być brane pod uwagę.
          Ot, choćby tyle o tym, dlaczego owa "strategia" jest śmiechu warta.
    • Gość: Prawdziwe oblicze Miasto to nie firma - trzeci sektor o strategii... IP: *.toya.net.pl 09.01.12, 14:07
      Czego się spodziewaliście. Ta uczennica Grabarczykaj est jak i cała PO zaprawiona w niszczeniu społeczeństwa obywatelskiego. A jej ulubieniec Kropa nauczył ją arogancji i tupetu. Strategia na poziomie ptasich móźczków, chcieliśta to mata, dalej głosujcie na PO to Łodzi odbiorą prawa miejskie.
      • Gość: tfu Re: Miasto to nie firma - trzeci sektor o strateg IP: *.4web.pl 10.01.12, 08:23
        Bo zapewne hieny z SLD lub PiS na klęczkach zrobią to lepiej (na niezależnych sie nie głosuje, bo jak wiadomo i tak nie maja szans).
    • terleo Miasto to nie firma - trzeci sektor o strategii... 09.01.12, 15:06
      Albo demo-kracja, albo korpo-racja. Tertium non datur.
      V. Dynger von Recht.
      • Gość: so kapitał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.12, 22:08
        Niech się lepiej "kapitał społeczny" weźmie do roboty bo jak nie to...
    • Gość: oper expert? :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.12, 21:49
      "Teoria zarządzania miastem już dawno wykazała, że efektywność może być fundamentem strategii biznesowych, ale nie publicznych. To się kończy katastrofami społecznymi. Na złym fundamencie nic się nie zbuduje - mówi Wojciech Kłosowski, ekspert od strategii rozwoju miast."

      Jak takie rzeczy mówi "ekspert" to z niego żaden ekspert.
      • Gość: tss Re: expert? :))) IP: *.1.pl 09.01.12, 22:12
        >>Jak takie rzeczy mówi "ekspert" to z niego żaden ekspert.<<...napisał łaskawie na forum gw Pan Wielce Szanowny Nad-Expert.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja