Gorzki świat absurdu - nowa matura

IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 09.06.04, 16:15
Miniserstwo Edukacji Narodowej zafundowało uczniom drugich klas szkół
ponadgimnazjalnych niepowetowaną przyjemność pisania próbnej matury w rok
przed egzaminem. Teoretycznie to absurdalne przedsięwzięcie miało charakter
nieobligatoryjny. W praktyce jednak rezygnacja z ów wątpliwej przyjemności
byłaby odczytana jako brak taktu, swoistego rodzaju faux-pas, bądź po prostu
jako niepoważne traktowanie niezwykle poważnej instytucji, jaką jest szkoła.
Pierwszego dnia odbyła się matura z języka polskiego. Po przeczytaniu
eseju na temat tolerancji i rozwiązaniu znajdujących się pod nim
zadań,nadszedł czas na wypracowanie. Wybrałam temat pierwszy i przystapiłam
do pisania. Pozwoliłam moim myślom frunąć. Słowa z wdzięcznością łabędzia
wyłaniały się spod pióra i płynęły kaskadami. Język giętki "przeleciał
wszystko ducha szkrzydłem". Czułam dumę i zadowolenie młodego
twórcy.
Następny ranek przyniósł jednak gorzkie rozczarowanie. Codzienny rytuał
czytania "Gazety Wyborczej" podczas podróży tramwajem, tym razem stanowił
źródło silnych emocji, niestety nadwyraz negatywnych. Moja praca, wychodząca
trescią poza ramy tradycyjnych interpretacji, nie odpowiadała w pełni
zamieszczonemu schematowi odpowiedzi. Poczułam się oszukana przez nowy system
oceniania, który godzi w indywidualność. Nowa matura wymaga od nas
jednakowego sposobu myślenia, odziera odbiorcę z jego roli w interpretacji
utworu. Następnym razem będę pamiętała, iż temar pracy nie stanowi źródła
inspiracji, lecz narzuca sposób postrzegania świata. I gdzie tu miejsce na
kreatywność?
    • Gość: Michał M. Re: Gorzki świat absurdu - nowa matura IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 09.06.04, 17:56
      Nie czytaj Wyborczej, nie będziesz się stresować. Poza tym szkoda czasu i
      zdrowia. Poza tym forum oczywiście ;-)

      Kto sprawdzać będzie tę próbną maturę? I kto sprawdzi tę prawdziwą - za rok?
      Czy będą jakieś komisje złożone z osób, które nie znają konkretnych uczniów?

      Urodziłaś się najwyraźniej w 1986 roku i masz po prostu pecha. Najpierw
      Czarnobyl, a teraz "reforma" edukacji. System szkolnictwa się zawalił, gimnazja
      to pomyłka, poziom nauczania w liceach się obniżył, ale pewne osoby starają się
      tego nie widzieć.

      Życzę powodzenia w przyszłym roku.
      • Gość: myslak Re: Gorzki świat absurdu - nowa matura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 20:39
        Jestes w II klasie i jeszcze nie wiesz, że o żadnej inspiracji nie może być
        mowy??? To cos ty pisała do tej pory? Klasyczne eseje?
        Tylko ścisła, naukowa, schematyczna interpretacja!
        • camelot Re: Gorzki świat absurdu - nowa matura 09.06.04, 21:59
          Wreszcie będzie "obiektywna" matura, bez profesorskich sprawdzań. Pisanie
          idiotycznego wypracowania na jakiś głupi wyimaginowany temat jest przeżytkiem.
          Niech każdy sprawdzian w tym i matura sprawdzi przygotowanie do życia w
          społeczeństwie, w którym np. 75% nie umie zrozumieć prostej instrukcji obsługi.
          Co z tego że ktos napisze elaborat na temat antyczny czy patriotyczny. Nie
          każdy jest humanistą. A stara matura zmuszała umysły ścisłe do tworzenia
          głupot. Kto będzie sprawdzał oczywiście egzaminatorzy zewnętrzni i wtedy okaże
          się jak w wielu niby renomowanych liceach uczą profesorowie. Jestem przekonany,
          że wyniki na początek bedą szokiem zarówno dla uczniów i jeszczce większym dla
          ich profesorów. reforma oświaty najbardziej dotknie zapyziałe grona
          profesorskie liceów.
          • Gość: Michał M. Re: Gorzki świat absurdu - nowa matura IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 09.06.04, 23:02
            O nie! Czytania instrukcji obsługi lodówki ma nauczyć podstawówka, a gimnazjum -
            prostej analizy tekstu literackiego.

            A liceum to coś więcej. Nie każdy przecież musi mieć maturę. Jeśli ktoś nie ma
            własnych przemyśleń dotyczących literatury/historii, jeśli nie rozumie
            logarytmów, robi błędy ortograficzne - nie powinien jej mieć. To jest egzamin
            DOJRZAŁOŚCI, a nie egzamin przystosowania do życia. Dając maturę dysortografowi
            nie znającemu Mickiewicza, obniżamy jej wartość.

            Ja nie przepadałem za polskim, lubiłem matematykę. Ale wiedziałem, że żeby mieć
            maturę, muszę nauczyć się o Mickiewiczu i Słowackim. I nauczyłem się. I nie
            żałuję.

            Nadal całkowicie popieram oburzenie autorki tego wątku... chociaż moje
            wypracowania były pewnie gorsze niż jej :)
            • camelot Re: Gorzki świat absurdu - nowa matura 10.06.04, 18:00
              Jak ja chodziłem do szkoły i liceum to nikt nie słyszał o różnych dys..... .
              Jak ktoś popełniał błędy ortograficzne to był poprostu nieukiem. Czyż składajac
              np. podanie o pracę czy CV taki dys..... załączy zaświadczenie o dys..... i
              dlatego zrobił błędy. Żaden normalny pracodawca nie przyjmie takiego dys....
              bo poco ma się ośmieszać niedouczonym pracownikiem.
              Poza tym zgadzam się nie każdy musi mieć maturę ale w sumie dążymy aby jak
              najwięcej ludzi w Polsce miało coraz wyższe wykształcenie. Jest setki tysięcy
              ludzi wysoko wykształconych, wysokich specjalistów w swojej dziedzinie którzy
              nigdy nie napisali żadnej rozprawki na jakiś temat literacki. A jak słyszałem w
              liceum np. co Mickiewicz chciał powiedzieć pisząc to czy owo to mnie
              wstrząsało, bo Mickiewicz wtedy napisał to czy owo byc może poprostu dla forsy
              na życie, tak jak wielu wielkich malarzy czy innych artystów.
              • Gość: Michał M. Re: Gorzki świat absurdu - nowa matura IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 10.06.04, 19:41
                camelot napisał:

                > Jak ja chodziłem do szkoły i liceum to nikt nie słyszał o różnych dys..... .
                > Jak ktoś popełniał błędy ortograficzne to był poprostu nieukiem. Czyż
                > składajac
                > np. podanie o pracę czy CV taki dys..... załączy zaświadczenie o dys..... i
                > dlatego zrobił błędy. Żaden normalny pracodawca nie przyjmie takiego dys....
                > bo poco ma się ośmieszać niedouczonym pracownikiem.

                Pozdrawiam rówieśnika ;-) U mnie w liceum też tak było. Dysleksja zrobiła sie
                modna teraz. To, co kiedyś było nieuctwem, teraz jest chorobą. I za kilka lat
                będzie tak, jak piszesz: leniwe dzieci i ich bezmyślni rodzice obudzą sie z
                ręką w nocniku, gdy nikt nie będzie chciał zatrudnić dys...


                > Poza tym zgadzam się nie każdy musi mieć maturę ale w sumie dążymy aby jak
                > najwięcej ludzi w Polsce miało coraz wyższe wykształcenie.

                A to akurat absurd, do którego nie powinniśmy dążyć. Im więcej osób ma wyższe
                wykształcenie, tym bardziej jego wartość spada. Nie napiszesz w podaniu o
                pracę "umiem chodzić i mówić" bo prawie wszyscy to umieją ;-) Jeśli wszyscy
                będą magistrami, to wartość dyplomu będzie żadna. Pomyśl o magistrach
                dresiarstwa na przykład ;-)

                Trzymajmy stały poziom ludzi z wyższym wykształceniem, 10-15 procent, ale nie
                50!

                > Jest setki tysięcy
                > ludzi wysoko wykształconych, wysokich specjalistów w swojej dziedzinie którzy
                > nigdy nie napisali żadnej rozprawki na jakiś temat literacki. A jak słyszałem
                > w liceum np. co Mickiewicz chciał powiedzieć pisząc to czy owo to mnie
                > wstrząsało,

                Mną też. Ale nie żałuję, że mnie tego wszystkiego uczono. Oglądam telewizję,
                czytam gazetę i wiem o czym mowa. Te analizy Mickiewicza, wkuwanie historii
                nauczyły mnie poruszania się w tym świecie. Potem wybrałem fizykę, ale nie
                uważam, że jako "ścisłowiec" mam nie być humanistą. Chcę móc rozmawiać z
                kolegami ze szkoły, którzy wybrali inną drogę, chcę żeby oni mogli coś
                opowiedzieć o swojej pracy i zrozumieli to, co ja mówię do nich.

                Pisałeś jeszcze o Mickiewiczu który pisał dla kasy. Pewnie, że dla kasy (w
                młodości jeszcze dla laski ;-) ale tak samo było na przykład z Einsteinem -
                genialny pomysł genialnym pomysłem ale dolary wziął.

                Jeśli chodzi o robienie czegoś dla pieniędzy, to przeraża mnie widok prywatnych
                wyższych uczelni. Ich idea jest taka: "Trzepać kasę i nic więcej". Uczelnie
                państwowe dostają dotacje państwowe i z tego realizują programy badawcze, a
                uniwersytet to nie tylko szkoła, to także instytucja badawcza. Studentów należy
                wdrażać w projekty naukowe. Kończąc szkołę mają być uczonymi, a nie tylko
                magistrami. A dla prywatnej uczelni liczy się żeby jak najwięcej osób
                przepuścić przez młyn. To też się musi kiedyś zawalić.
                • camelot Re: Gorzki świat absurdu - nowa matura 11.06.04, 18:56
                  Dzięki za wsparcie. Pozdrowienia
Pełna wersja