Można palić?

IP: *.dialup.telenergo.pl 10.06.04, 18:57
Zgodnie z polskim prawem nie można palić w miejscach publicznych. Zatem, czy
palenie na ulicy jest dozowlone?
    • Gość: Bart Palenie opon? Nie. (nt) IP: *.tpnets.com 10.06.04, 19:12
      • Gość: Palacz Re: Palenie opon? Nie. (nt) IP: *.dialup.telenergo.pl 10.06.04, 19:17
        Papierosów. Grozi to mandatem.
        • Gość: Michał M. Palcie ale nie śmiećcie IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 10.06.04, 19:45
          Zawsze się paliło na ulicy. Mam nadzieję, że nikt nie będzie za to karał.

          Ale drodzy palacze: Róbcie to z kulturą. Niech niepalący nie czują smrodu
          papierosów. I nie rzucajcie niedopałków na ulicę (to IMHO powinno byc karane
          ciężkimi robotami publicznymi).

          Ostatnio coraz więcej osób pali w tramwaju, uważając że w drugim wagonie wolno
          stać przy oknie i smrodzić. To szczyt chamstwa.
      • michael00 A głupa ? & bt& 10.06.04, 19:43
        • szprota No, niechby spróbowali tego zabronić...!/ ni! 10.06.04, 20:21

    • aniapakero Re: Można palić? 10.06.04, 20:51
      Jak dla mnie mogliby zabronić ale byłby to jeszcze jeden martwy przepis... czy
      on już może istnieje?
      • ab84 Re: Można palić? 10.06.04, 21:19
        martwy ale pewnie by go uchwalali miesiaczmi dzieki czemu paru ludzi na
        wysokich stolkach by dostalo niezla pensje :P

        niech palacze pala tylko naprawde z wyczuciem...
    • Gość: angelo Re: Można palić? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.04, 20:58
      Gdzie tak jest napisane, skąd znasz takie polskie prawo??
    • Gość: byly palacz Re: Można palić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.04, 21:24
      Niech sobie ludzie pala na ulicy...tylko zeby nie dmuchali dymem w twarz..i
      byle nie pod wiatami, na przystankach...to juz jest naprawde szczyt chamstwa,a
      juz szczegolnie w przypadkach kiedy to:
      A - pada deszcz i wszyscy czekajacy stoja pod wiata,a jakis tluk sobie kopci
      B - jest sloneczny dzien i pod wiata stac nie musi,ale stoi i smrodzi
    • marjory_m Re: Można palić? 10.06.04, 21:37
      Kilka dni temu wyszłam sobie na przerwie na papierosa do parku(jak co przerwe
      robi 3/4 mojej szkoły) i dwóch panów w mundura i na rowerach zarządało odemnie
      dowodu :/ później sami zapalili po fajce, wyrzuili na trawniki i pojechali
      dalej.

      Czasem idać ulicą, mimo ze jestem "gówniarą", myśle że mam o wiele większą
      kulturę palenia od tych tzw. dorosłych.
      1)nie pale na przystanku tylko zawsze z tyłu
      2)nie pale na wąskich chodnikach na których wiadomo że zawsze w kogoś się
      dmuchnie
      3)ogólnie idąc chodnikiem wydmuchuję dym do góry
      a i tak często słyszę pod swoim adresem komentarze o "tych dzisiejszych młodych"
      • al-ki Re: Można palić? 10.06.04, 22:54
        marjory_m napisała:

        ) [...] zarządało [...]
        • ab84 pan sie czepia :P ale slusznie :) (bt) 10.06.04, 23:21
          • marjory_m no dobra 10.06.04, 23:50
            weźcie proszę pod uwagę że nie jestem w pełni władz i tak dalej...(mieszkam u
            kumpel i która ma wolny dom i zresztą co ja wam będę tłumaczyć :) )
            • ab84 Re: no dobra 11.06.04, 10:25
              no oki, ale to czepianie to dla dobra reszty czytajacych... bo zobaczy zle
              napisane za pamieta i pozniej juz tak zostanie...

              >zresztą co ja wam będę tłumaczyć :) )

              my wyrozumiali jestesmy (tzn ja, nie wiem jak inni :P)
              • gray Re: no dobra 11.06.04, 11:05
                ab84 napisała:

                > no oki, ale to czepianie to dla dobra reszty czytajacych... bo zobaczy zle
                > napisane za pamieta i pozniej juz tak zostanie...

                zapamięta ;-)
                • ab84 zapamiętam :D (bt) 11.06.04, 15:02
    • hanya szkoda gadać :( 10.06.04, 21:54
      bo już nie mówiąc o tzw. miejscach publicznych, ja też mam pytanie o palenie?
      czy w pociągu, na korytarzu wagonu dla niepalących, mozna palić bezkarnie?
      to samo dotyczy też wejścia do tegoż wagonu? czy przedziały, korytarz i wejście
      nie stanowią jednego "miejsca"? i czy zakaz palenia nie dotyczy całego wagonu w
      takim razie?
      niestety wielu palących zapomina o tym... a przecież w pociągach mamy akurat
      jasny podział - wagony dla palących i niepalących, tylko kultury i szacunku
      ciągle za mało :(
      pozdrawiam, palaczy też, hanya
      • gray Re: szkoda gadać :( 11.06.04, 08:57

        wagonów dla palących nie ma już od dawna. w pociągach osobowych nie ma wcale a w
        pośpiesznych jest jeden - dwa przedziały na wagon - to całe 16 osób i jak nie
        załapiesz się na taki przedział to masz np. 10 godzin podróży bez papierosa? a
        przecież kiedy palę na korytarzu wydmuchuję dym za okno a nie komuś do
        przedziału. a kiedy wyjdę na papierosa w okolice łączeń wagonów w czym tak
        bardzo przeszkadzam? przecież tam przebywa się przez chwilę idąc do WC lub do
        innego wagonu - dlużej nie ma sensu bo własnych myśli nie słychać. ja bym
        powiedział tak - żądasz tolerancji? zachowaj ją sam.
        • Gość: Michał M. Re: szkoda gadać :( IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 11.06.04, 09:14
          Ale ktoś podróżujący na korytarzu może sobie zażycyć żebyś nie otwierał okna bo
          wtedy jest zimno... albo jest hałas, a zgodnie z przepisami PKP okno mozna
          otworzyć jeśli to nikomu nie przeszkadza :)

          Poza tym - toleruje się palenie na korytarzu w wagonie dla niepalących chociaż
          to chyba nie jest dozwolone.
          • gray Re: szkoda gadać :( 11.06.04, 10:30
            Gość portalu: Michał M. napisał(a):

            > Ale ktoś podróżujący na korytarzu może sobie zażycyć żebyś nie otwierał okna
            > bo wtedy jest zimno... albo jest hałas, a zgodnie z przepisami PKP okno mozna
            > otworzyć jeśli to nikomu nie przeszkadza :)

            zostaje jeszcze aneksik koło kibla ale tam też oczywiście może być komuś zimno ;)

            > Poza tym - toleruje się palenie na korytarzu w wagonie dla niepalących chociaż
            > to chyba nie jest dozwolone.

            z drugiej strony autentyczna sytuacja - siedzę w przedziale dla palących ze
            znajomymi. dosiadają się dwie starsze kobiety - ok. sięgamy z kolegą po
            papierosy a na to jedna z nich tonem raczej roszczeniowym niż pytającym "proszę
            tu nie palić bo ja od razu dostanę kaszlu!" no cóż... mielimy przekleństwo w
            ustach i wychodzimy na korytarz :)
        • hanya tolerancja inaczej :) 11.06.04, 11:58
          gray napisał:
          > wagonów dla palących nie ma już od dawna. w pociągach osobowych nie ma wcale
          > a w pośpiesznych jest jeden - dwa przedziały na wagon ...
          a to już zażalenie do PKP proszę :)
          nie wiem, jak jest teraz, bo i tak wagonu dla palących nigdy nie szukałam, ale
          myślę, że może po prostu PKP powinna dostosować ilość miejsc dla palących do
          ich procentowego udziału w grupie podróżujących... i wszyscy byliby "zadowoleni"

          > a przecież kiedy palę na korytarzu wydmuchuję dym za okno a nie komuś do
          > przedziału. a kiedy wyjdę na papierosa w okolice łączeń wagonów w czym tak
          > bardzo przeszkadzam?
          mnie to przeszkadza, bo dym jest wszędobylski a zakaz jest zakazem...
          może kolejna skrajność ale to mniej więcej tak jakbyś przez chwilkę przebiegał
          na czerwonym - tuż przed maską pędzącego samochodu, i kierowca ma prawo się
          wtedy wściec a ja mam prawo się zezłościć na korytarzu a nawet idąc do WC :)

          > ... - żądasz tolerancji? zachowaj ją sam.
          tak jak żądaj czystości (powietrza) - zachowaj ją sam :)
          może to wszystko trochę przewrotne,
          ale tak właśnie objawia się moja tolerancja :)
          pozdrawiam, hanya
          • gray Re: tolerancja inaczej :) 11.06.04, 12:29
            hanya napisała:

            > a to już zażalenie do PKP proszę :)
            > nie wiem, jak jest teraz, bo i tak wagonu dla palących nigdy nie szukałam, ale
            > myślę, że może po prostu PKP powinna dostosować ilość miejsc dla palących do
            > ich procentowego udziału w grupie podróżujących... i wszyscy byliby
            > "zadowoleni"

            obawiam się, że wtedy dla niepalących byłyby dwa przedziały a w tym momencie i
            wilk jest syty i owca cała - kto załapie się na przedział dla palących ma
            szczęście, niepalący w swoich przedziałach mają pełne prawo aby domagać się w
            nich niepalenia a reszta pali na korytarzu i na mostach.

            > mnie to przeszkadza, bo dym jest wszędobylski a zakaz jest zakazem...

            no bez przesady - nawet jak kilka osób pali na korytarzu to atmosfery klubu
            brydżowego o 3 w nocy osiągnąć się tam nie da :)

            > może kolejna skrajność ale to mniej więcej tak jakbyś przez chwilkę przebiegał
            > na czerwonym - tuż przed maską pędzącego samochodu, i kierowca ma prawo się
            > wtedy wściec a ja mam prawo się zezłościć na korytarzu a nawet idąc do WC :)

            zezłościć - jasne. ja też się zezłościłem kiedy kobieta zakazała mi palić w
            przedziale dla palących. dodatkowo dym cię nie przejedzie na czerwonym świetle ;)

            > > ... - żądasz tolerancji? zachowaj ją sam.
            > tak jak żądaj czystości (powietrza) - zachowaj ją sam :)

            do huty katowice jeszcze mi daleko :)

            > może to wszystko trochę przewrotne,
            > ale tak właśnie objawia się moja tolerancja :)

            trzeba tolerować tolerancję innych ;)

            > pozdrawiam, hanya

            pozdrawiam, gray
            • hanya zatem tylko dym ponad przedziałami :) 11.06.04, 12:50
              nie przeszkadza nikomu

              a gray napisał (m.in):
              > no bez przesady - nawet jak kilka osób pali na korytarzu to atmosfery klubu
              > brydżowego o 3 w nocy osiągnąć się tam nie da :)
              ale akurat w klubie brydżowym dym mi nie przeskadza,bo...
              tam nie bywam :)

              > ja też się zezłościłem kiedy kobieta zakazała mi palić w
              > przedziale dla palących.
              też bym się zezłościła,
              ale nie rób tego za często, bo podobno szkodzi piękności

              > do huty katowice jeszcze mi daleko :)
              bravo!

              > trzeba tolerować tolerancję innych ;)
              chociaż w jednym się zgadzamy :)

              pozdrawiam, hanya
    • ab84 rodzice ktorzy pala... 11.06.04, 15:18
      to dopiero koszmar...
      • hanya a zwłaszcza w pociągu... 11.06.04, 15:24
        nie dalej jak wczoraj byłam świadkiem takiej scenki
        mały chłopiec biegał non-stop za rodzicami, którzy w przejsciu między wagonami
        (dla niepalących zresztą) palili, tak średnio co 10-15 minutek
        inna scenka, młodzi rodzice pchają wózek i dmuchają prosto w malca
        nie skomentuję już też palących kobiet w ciąży...
        szkoda gadać ;)
        pozdrawiam, hanya
        • ab84 Re: a zwłaszcza w pociągu... 11.06.04, 15:27
          no to juz swiadczy o nieswiadomosci matki...
          moi pala w lazience i wc... matka sie wkurza ze recznik trzymam w pokoju, ja
          jej mowie ze jak jest w lazience to mi smierdzi... wtedy jeszcze bardziej sie
          wkurza...
          • hanya no tak... 11.06.04, 15:32
            ale palenie w łazience i WC - to mniej więcej tak, jak w przejściu między
            wagonami i na korytarzu w pociągu (ciągle wracam do tego przykładu, ale jest
            chyba niezły;)
            może warto by było namówic rodziców na palenie na balkonie (jeśli macie
            oczywiscie) albo chociaż przez okno... zwłaszcza teraz, gdy jest ciepło
            pozdrawiam, hanya
            • ab84 Re: no tak... 11.06.04, 16:24
              nie, oni jak im sie zwraca uwage mowia ze mamy sie nie wtracac... i tak fajnie
              ze juz nie pala w pokoju przy nas... ale wyjscie jakie sobie znalezli jest
              chyba jeszcze gorsze :/

              co do lazienek... pamietam w LO... jak sie poszlo do wc to pozniej smrod
              papierosow chodzil za czlowekiem calutenki dzien :/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja