Na dworcu chaos, a nie marudzą. Dlaczego? Przez...

IP: *.zb.lnet.pl 16.02.12, 09:32
typowy łódzki paparuch: przyjechał do miasta i się zgubił:))))
    • Gość: si Na dworcu chaos, a nie marudzą. Dlaczego? Przez... IP: *.t-mobile.pl 16.02.12, 09:36
      Oho, ktoś tu się bije o Pulitzera :)
    • Gość: Gosc Na dworcu chaos, a nie marudzą. Dlaczego? Przez... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.12, 09:42
      My mamy ŁGW, Marzanne z TVN i wielu wiecznie niezadowolonych malkontentów. A i ostatnio dwóch niezadowolonych i niespełnionych karierowiczów zbierających podpisy pod referendum o odwołanie Zdanowskiej.
    • Gość: JM Na dworcu chaos, a nie marudzą. Dlaczego? Przez... IP: *.toya.net.pl 16.02.12, 10:06
      Kolejne żale bez sensu. Dworzec Główny we Wrocławiu jest remontowany. Trudno żeby wszystko działało jak zawsze. Informacja na ogrodzeniu jednak jest - trudno nie zauważyć dość sporych żółtych płacht. Megafony słychać między budynkiem dworca tymczasowego a wejściem na perony. Przy wejściu na perony jest również tablica, na której pojawia się numer peronu.
      Pracownik nie udzielił informacji? A jak ma to zrobić jeśli to się zmienia w zależności od obciążenia? Pociągów jest tyle, ile było, a torów mogących obsłużyć pasażerów mniej. Naprawdę nie jest jednak problemem dotarcie do pociągu.
      Dziennikarzom GAZETY WYBORCZEJ ŁÓDŹ polecam żeby zamiast pisać po podróży, poczytali o zmianach na dworcach przed wyjazdem. Wierszówki z tego nie będzie, ale chociaż wstydu się zaoszczędzi. Bo takiego tekstu można się tylko wstydzić.
      • Gość: Echo Re: Na dworcu chaos, a nie marudzą. Dlaczego? Prz IP: *.play-internet.pl 16.02.12, 10:32
        Hmmm.... czytając ten artykuł przecierałem oczy ze zdumienia i zastanawiałem się czy aby na pewno byłem niedawno we Wrocławiu. Ja nie miałem, żadnych problemów z przystosowaniem się do obecnego schematu funkcjonowania remontowanego dworca. Patrząc na informacje wiedziałem gdzie są kasy, że pociągi zapowiadane są na bieżąco i nie ma sztywnej rozpiski, z którego peronu dany pociąg odjeżdża. Wiadomo, duży remont zawsze budzi delikatny chaos i dezorganizacje, ale jak ktoś chce to znajdzie, jak ktoś jest oporny na wiedzę to jej nigdy nie zdobędzie, a jak komuś nie chce się czytać jak to wszystko funkcjonuje to nie będzie wiedział co zrobić i gdzie szukać pociągu.

        Wierszówka dopisana, artykuł bez sensu pozdrawiam ludzi w wiecznej podróży :P
    • adrian1203 Na dworcu chaos, a nie marudzą. Dlaczego? Przez... 16.02.12, 10:41
      Autor tekstu ewidentnie udaje chyba głupiego?

      1. Skoro jechał Pan z Łodzi do Wrocławia to widział dokładnie gdzie jest wyjście a zarazem wejście na perony. Jak na przysłowiowym "byku" widac tam, że tylko jednym wejściem/wyjściem można się tam dostać.
      2. Wychodząc mijał Pan duże żólte tablice "do miasta" a także te informujące o sprzedaży biletów.
      3. Gdy się czegoś jednak nie wie, można zapytać kogoś kto tez stoi. Na 100% odpowie i pomoże.

      Artykuł to jakiś paszkwil i nie powinien się w ogóle ukazac.
    • Gość: gosc_fr Na dworcu chaos, a nie marudzą. Dlaczego? Przez... IP: *.leom.ec-lyon.fr 16.02.12, 11:00
      "Że budowa kolei dużych prędkości jest potrzebna, upewniałem się z każdą kolejną godziną podróży, która ostatecznie trwała prawie cztery i pół godziny."
      Panie Autorze - zeby dojechac do Wroclawia w akceptowalnym czasie ok. 2h nie potrzeba "kolei wielkich predkosci". Niech sobie pan wykona prosty rachunek, jesli zaliczyl pan fizyke chocby na ocene mierna. We Francji wlasnie trwa ostry spor na temat dalszej rozbudowy linii TGV bo sa one po prostu za drogie i nierentowne. W efekcie, ludzie biedni jezdzacy zwyklymi pociagami lokalnymi i pospiesznymi dokladaja do biletow dla bogatych, ktorzy jezdza TGV. To jest normalne pana zdaniem?! Utrzymanie linii TGV jest niezywkle kosztowne, w rezultacie cierpia na tym linie lokalne. I to w kraju, gdzie pociagi osobowe jezdza 100 km/h, a nie 40 km/h jak w Polsce. Taka sama historia powtarza sie w Hiszpanii, ktora sobie zafundowala 2000 km linii duzych predkosci i utopila w tym ogromne pieniadze! Niech sobie pan doczyta, jaka jest teraz sytuacja ekonomiczna tego kraju - a jest to m.in. konsekwencja takich ksiezycowych inwestycji. W kraju tak biednym jak Polska, z tak zniszczona infrastruktura kolejowa, wywalenie ogromnych pieniedzy na linie "TGV" (nie mowiac o jej pozniejszym utrzymaniu) to bedzie ZAGLADA kolei albo budzetu panstwa. Niechze pan wreszcie przestanie bredziec glupoty i robic w ludziom w Polsce wode z mozgow!
    • Gość: Marian Koniuszko Na dworcu chaos, a nie marudzą. Dlaczego? Przez... IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.02.12, 12:10
      Przykro czytać. Autor nie dość, że ma pojęcia o PKP'ie to o życiu również.
      Warsztat też poniżej krytyki - o co w tym tekście chodzi? Jaka była teza? Co chciał autor wykazać, osiągnąć, powiedzieć?
      Pewnie sam nie wie...
    • Gość: zen Na dworcu chaos, a nie marudzą. Dlaczego? Przez... IP: *.retsat1.com.pl 16.02.12, 12:19
      Ludzie, czy Was pogięło?
    • prawy Co było do udowodnienia 16.02.12, 13:01
      Autor tym artykułem chciał pokazać, że u nas nie jest tak źle, gdzie indziej jest gorzej i jakoś tam nie narzekają - ergo... my w Łodzi nawet jak mamy wszystko to i tak narzekamy i krytykujemy.
      I co dostał od czytelników w komentarzach pod artykułem... same narzekania.

      To jest już naprawdę żenujące.... ale czasem mam wrażenie, że niektórych trzeba uśpić bo ratunku dla nich już nie ma, zamiast krwi mają jad, zamiast oczu sondy wyszukujące problemów a w mózgu najbardziej rozwinął się ośrodek wiecznego malkontenctwa.

      Moja prababcia mawiała o takich ludziach - nic nie poradzisz, choćby im dupę miodem smarowali to i tak powiedzą, że jest źle.
      • Gość: Marian Koniuszko Re: Co było do udowodnienia IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.02.12, 13:13
        Miły Panie,

        Autor chciał pokazać, że u nas nie jest źle? Że w Łodzi w temacie PKP jest dobrze?
        Czyżby nie był Pan nigdy na Łódź Widzew w godzinach porannych?
        A jeśli nawet - proszę mi wyjaśnić... czemu przez lata kładka na widzewie nie była remontowana, natomiast w dzień po zamknięciu Fabrycznego - zamknięto i kładkę? Dzięki temu pasażerowie zdają kolejną sprawność - "bieg na przełaj pomiędzy pociągami".
        Najprostsza różnica polega na tym, że we Wrocławiu jednak coś robią... Na widzewie nic.

        I poitna tekstu zabija naiwnością. Pan od kawy jeździ w TLK, jak się z nim zakolegować - dla stałych odbiorców ma i piwo, mimo że nie powinien.
        Wiem, mimo że nie jestem fanem szczochów pawiana w żadnej postaci.

        Pan we Wrocławiu to small biznes - będący obecny w pociągach pewnie odkąd one jeżdżą - nieważne czy do Warszawy, Gdańska, Małkini i Lądku Zdroju.

        Prawda jest taka - Pan Wasiak poznaje koleje od strony konferencji i kupując sobie "Kurier Kolejowy". Stąd brak jego rozeznania w pociągach i życiu.

        Znając jednak tryb pracy w "GW", za kilka lat zasiądzie na ważnym stanowisku w UM i Marszałkowie. Będzie odpowiedzialny za PKP w regionie. Kompetencje nie mają żadnego znaczenia.


    • Gość: ixi Poprzez artykuł IP: 195.149.64.* 16.02.12, 13:33
      Autor w nieudolny coprawda sposób, ale zgodnie ze stanem faktycznym przekazuje nam, że w innych miastach choćby nie wszystko było jak należy, ludzie nie psioczą na lewo i prawo, i potrafią się przystosować wiedząc, że chwilowy chaos ma im polepszyć życie. A w Łodzi? No cóż, w Łodzi choćby ulice i chodniki były równe jak stół, choćby każda z kamienic błyszczała nowością, choćby żyło się miło i wygodnie.... i tak byłoby źle. Taka smutna prawda jest. A kto tego nie widzi ten jest.... niech każdy sam sobie doda wg. własnego uznania.
      Rozwalają mnie teksty zima zaskoczyła drogowców głoszone wczoraj przez światłych łodzian, w sytuacji permanentnego opadu gęstego śniegu. Zanim się coś powie, trzeba umieć obiektywnie spojrzeć na rzeczywistość.
    • adamowski1 Na dworcu chaos, a nie marudzą. Dlaczego? Przez... 16.02.12, 16:06
      Jak już do naszego kraju wejdą przewoźnicy z innych krajów to PKP nagle się obudzi z ręką w nocniku,podobnie jak nasz Poczta Polska która jeszcze tylko przez chwilkę będzie miała monopol.
    • Gość: pawel Na dworcu chaos, a nie marudzą. Dlaczego? Przez... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.12, 16:24
      To co mam się cieszyć,że gdzieś jest źle. Nie, ja chcę w końcu zacząć się cieszyć, że w łodzi jest normalnie. A co mnie obchodzi, że w np. w Alpach mają 5 m śniegu?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja