Wkrótce sesja, a studentom UŁ spakowali bibliotekę

IP: *.centertel.pl 01.06.12, 09:34
Studiowałem etnologię i bardzo mnie zbulwersowała ta sprawa. Etnologii faktycznie już dawno należy się nowa siedziba bo ta nie spełnia rzadnych kryteriów nowoczenego miejsca do nauczania, ale żedy fundować studentom przeprowadzkę biblioteki w czasie sesji to już gruba przesada! Takie rzeczy tylko na UŁ, niestety... :-(
    • Gość: gość Wkrótce sesja, a studentom UŁ spakowali bibliotekę IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.06.12, 09:57
      I cóż tu się dziwić , że miastem rządzą ignoranci i nieuki od spraw kultury, skoro w mateczniku, który powinien ksztalcić przyszłe wykwalifikowane kadry dla miasta i kraju wśrod zarządzających UŁ jeszcze większe chamstwo, buta i nieliczenie się z ludźmi.
      • izabeli Re: Wkrótce sesja, a studentom UŁ spakowali bibli 02.06.12, 03:37
        Niestety, tak jest. Wszyscy tu się dobrali.
    • Gość: łodzianin p. Anusik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.12, 10:14
      Zachowanie p. Anusika - bazując na opisie dziennikarza - rzeczywiście było, hm, niefortunne. Gdzie indziej pewnie nazwalibyśmy to arogancją, w stosunkach akademickich to dezynwoltura.
      • Gość: nickt Re: p. Anusik IP: *.ip.netia.com.pl 01.06.12, 12:41

        byli oburzeni zachowaniem prof. Anusika, który w czasie spotkania okazywał znużenie i np. ostentacyjnie ziewał. Studenta, który zwrócił się do niego na "pan", poprawił, że jest "panem dziekanem
        ----------------------------------
        Z chłopa król... i pewnie na dodatek zakompleksiony to musi się dowartościować. No, ale jak się ma takie "łacińskie" nazwisko i to jeszcze zdrobniałe... Oj, mamy wyższe ,ale nie mamy klasy, panie ANUS...
    • Gość: zniesmaczona Re: Wkrótce sesja, a studentom UŁ spakowali bibli IP: *.toya.net.pl 01.06.12, 10:34
      Jak można w ogóle mieć pretensje, że nie powstają doktoraty? Jak można wysuwać takie argumenty?
      Mój doktorat na UŁ powstaje w bólach. Dosłownie. UŁ nie gwarantuje mi nic, co mogłoby mi pomóc w jego napisaniu. Żadnego stypendium, żadnych środków na badania. Do dziś nie wiadomo jakie kryteria brane są pod uwagę przy przyznawaniu stypendiów, przez co powszechnie panuje pogląd, że albo to ślepy los, albo dostają je "rodzina i znajomi królika". Ale to i tak nieliczna grupa. A co z resztą doktorantów? Przecież trzeba za coś prowadzić badania: skanowanie materiałów, drukowanie, wyjazdy na badania - to kosztuje! O udziale w porządnych konferencjach, w których wpisowe to najczęściej kilkaset złotych, można tylko pomarzyć. Nie mówiąc już o tym, że trzeba też za coś żyć. O zakładaniu rodzin myślą tylko nieliczni z nas, bo nas na to po prostu nie stać.
      Mało tego, jak zaczynałam doktorat, to wręcz mówiono nam, że nie wolno nam pracować (!), bo musimy być w pełni dyspozycyjni i musimy się zajmować tylko pisaniem. Na szczęście wykładowcy patrzą przez palce na nasze dorywcze prace. Ale właśnie - najczęściej możemy tylko dorabiać, bo jaki pracodawca na pełen etat zatrudni doktoranta, który co chwilę musi się pojawiać na uczelni, "bo coś" (wykłady, zajęcia, zebrania, spotkania, wyjazdy na badania itd.).
      Do tego dodajmy kompletny brak perspektyw zatrudnienia w macierzystej placówce, co najczęściej jest równoznaczne z tym, że doktorat po napisaniu można sobie włożyć tam, gdzie promienie słońca nie dochodzą. Bardzo to motywujące.
      Gdybym wiedziała, że tak będzie wyglądało robienie doktoratu, to bym w ogóle nie brała tego pod uwagę (gdy mi to zaproponowano, to wydawało mi się, że złapałam Pana Boga za nogi!). Niestety, tego wszystkiego młody naukowiec dowiaduje się dopiero "w praniu", a im dalej w las, tym ciemniej. Po trzech latach trudno zrezygnować, później, na finiszu, tym bardziej.

      Najpierw wykażcie odrobinę dobrej woli i pomocy w kształceniu młodej kadry, a dopiero później możecie mieć pretensje! Zwłaszcza na takich małych kierunkach jak etnologia, bo to jest zupełnie inna bajka. Zamiast wspierać takie kierunki, to jeszcze się je doprowadza do upadku. Bo niestety do tego wyraźnie dążą władze UŁ.
      Skandal i wielki wstyd!
      Mam nadzieję, że Anusik nie prześpi kilku nocy.
      • Gość: rozbawiony daj, daj, daj IP: *.biol.uni.lodz.pl 01.06.12, 10:50
        Taka postawa rozczeniowa nie uchodzi kolezanko.
        Rozpoczynając studia III stopnia trzeba pogodzić się z pewnymi ograniczeniami. A o środki finansowe na badania trzeba zadbać samemu. Nikt nie chcą je finansować? Oznacza to że nikomu takie badania nie są potrzebne. Wnioski proszę samemu wyciągnąć.
        ps. Każdy skończony doktorat kosztuje uczelnię ponad 10 tysięcy złotych.
        • Gość: satanclaus67 Re: daj, daj, daj IP: *.ip.netia.com.pl 01.06.12, 11:03
          Bo co siedzisz na tej biologii? Żeby płacili za ciebie ZUS? Przecież i tak w tej dziedzinie Chińczycy i Amerykanie są lepsi i szybsi. Jesteś tak samo przydatny jak etnolog, więc oszczędź sobie tych kąśliwych uwag i darmowych porad.
        • Gość: zniesmaczona Re: daj, daj, daj IP: *.toya.net.pl 01.06.12, 11:16
          > Taka postawa rozczeniowa nie uchodzi kolezanko.
          > Rozpoczynając studia III stopnia trzeba pogodzić się z pewnymi ograniczeniami.
          > A o środki finansowe na badania trzeba zadbać samemu. Nikt nie chcą je finansow
          > ać? Oznacza to że nikomu takie badania nie są potrzebne. Wnioski proszę samemu
          > wyciągnąć.
          > ps. Każdy skończony doktorat kosztuje uczelnię ponad 10 tysięcy złotych.

          Widzę, że biologom się dobrze na UŁ wiedzie i mają świetne samopoczucie. Pogratulować! Niestety nie wszystkie kierunki mają takie same możliwości finansowania badań i dobrze o tym wiemy. A przynajmniej niektórzy z nas wiedzą.
          I proszę o mnie o postawę roszczeniową nie oskarżać, bo doktorat z trudem, ale własnymi siłami kontynuuję. Ja tylko zwracam uwagę na pewne mechanizmy.
          A meritum sprawy to podejście Anusika i jego chora argumentacja.
        • Gość: Wredna megiera Re: daj, daj, daj IP: *.4web.pl 01.06.12, 12:15
          >Nikt nie chcą je finansować? Oznacza to że nikomu takie badania nie są potrzebne.

          A komu mają być potrzebne badania etnologiczne? Bankom, firmom wdrożeniowym, przemysłowi? Twoje myślenie nie ma nic wspólnego z myśleniem o nauce, za to sporo z neoliberalną teorią rynku. A rynek zlikwidowałby wszytko, poza ekonomią, prawem, zarządzeniem, inżynierią. Bo po prostu cała reszta nie przynosi mu zysku, zysku, zysku, KASSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSY...
        • Gość: rozbawiony Re: daj, daj, daj IP: *.biol.uni.lodz.pl 01.06.12, 13:21
          robaki właśnie dostały prawie milion złotych na swoje badania.... można? można!
          tylko trzeba głową ruszyć a nie produkować "dochtorów" bo mama z ciotką i całą rodzinką będzie dumna...
          • Gość: zniesmaczona Re: daj, daj, daj IP: *.toya.net.pl 01.06.12, 15:13
            > robaki właśnie dostały prawie milion złotych na swoje badania.... można? można!
            > tylko trzeba głową ruszyć a nie produkować "dochtorów" bo mama z ciotką i całą
            > rodzinką będzie dumna...

            Tylko udajesz, czy naprawdę nie rozumiesz? Obawiam się, że gdy zbyt dużo czasu spędza się z robalami, to takie są właśnie efekty... Świat się baaaardzo kurczy.

            A co do biblioteki...
            Na moim kierunku, także na Wydziale Filozoficzno-Historycznym, już dawno wcielono bibliotekę do innej placówki (cały księgozbiór poszedł do biblioteki na Historii). Może nie był to największy księgozbiór, ale zawsze łatwiej było korzystać z niego u siebie, tym bardziej, że to specjalistyczne książki. Takie ruchy to powolne wykańczanie małych kierunków.
            Ciekawe, co by było, gdyby ktoś chciał historykom zabrać bibliotekę... Ale to abstrakcyjna sytuacja, bo wiadomo, że ich nikt nie ruszy.
            Mam nadzieję, że etnolodzy nie ulegną.
          • Gość: buhahaha Re: daj, daj, daj IP: *.w-s.pl 01.06.12, 19:43
            Na zebraniu doktorantów UŁ widać było jacy doktoranci z waszego wydziału są - zarozumiali to po pierwsze. Po drugie - za dużo w głowach nie macie - wszyscy przyszli z karteczkami i głosowali zgodnie z czyimiś wytycznymi. Po trzecie - to co mówili, kiedy zabierali głos doskonale obrazowało dwa pierwsze punkty. Rada na przyszłość - zapoznajcie się z realiami prowadzenia badań naukowych w poszczególnych dyscyplinach, nauczcie się kultury i powtórzcie zasady logicznego myślenia. Jak na razie jesteście doskonałymi przykładami buty prezentowanej przez jednego ze swoich profesorów, który co chwila całej Polsce pokazuje co sądzi o wszystkich polakach.
            • Gość: alka Re: daj, daj, daj IP: *.toya.net.pl 01.06.12, 20:24
              > Na zebraniu doktorantów UŁ widać było jacy doktoranci z waszego wydziału

              A o który wydział chodzi?
              • Gość: buhaha Re: daj, daj, daj IP: *.w-s.pl 01.06.12, 23:50
                o wydział biologii. Kliknęłam pod złym postem odpowiedz.
        • Gość: dar Re: daj, daj, daj IP: *.opera-mini.net 01.06.12, 13:28
          Jakie tam u Was miedzynarodowe sukcesy ostatnio? Zapewne wydzial biologii UŁ slynny jest na caly swiat, profesorow znaja a doktorow wielbia wszedzie...:-) :-) Do roboty...
    • Gość: Nitka Wkrótce sesja, a studentom UŁ spakowali bibliotekę IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.12, 10:45
      "Dla księgozbioru etnologii zostaną wyodrębnione dwa pomieszczenia na parterze budynku biblioteki uniwersyteckiej przy ulicy Matejki. W nowym miejscu książki będzie można wypożyczać już od wtorku. I nie do piętnastej, jak dotychczas, ale nawet do dwudziestej."

      Niepokoi mnie to, że NAM-STUDENTOM nikt tego nie powiedział i dowiadujemy się znów z gazety. Poza tym, nadal jest to kwestia włączenia naszych książek do księgozbioru BUŁy, tylko w późniejszym terminie (miesiąc? kwartał? rok?). BEZ SENSU.
    • Gość: Etnologia Wkrótce sesja, a studentom UŁ spakowali bibliotekę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.12, 11:16
      Widzę, że moją małą krucjatą staje się wklejanie wszędzie informacji rozjaśniającej zagadnienie:

      "Z księgozbioru Instytutu Etnologii i Antropologii UŁ mogli dotąd korzystać przede wszystkim studenci naszego kierunku. Włączenie księgozbioru do ogólnego księgozbioru BUŁ (a na razie tak jest to interpretowane przez Dyrekcję BUŁ) spowoduje, że z pozycji tych będą mogli korzystać na równych prawach wszyscy użytkownicy BUŁ. Wiele z naszych pozycji to książki popularne także na innych kierunkach studiów (co rzecz jasna cieszyłoby nas w innej sytuacji). Niemniej, łatwo się domyślić, że brak zasobów wydzielonych wyłącznie (lub prawie wyłącznie) do dyspozycji naszych studentów znacznie utrudni im dostęp do pozycji, z którymi muszą zapoznawać się na zajęcia. Temu właśnie służyła od zawsze biblioteka Instytutowa. Większość kierunków (choć z pewnością nie wszystkie) cieszą się tym prostym przywilejem, iż książki niezbędne dla dydaktyki są dostępne w większej liczbie dla studentów konkretnego kierunku właśnie w ramach biblioteki zakładowej/katedralnej czy instytutowej. Tego przywileju próbuje się nam odmówić. Stąd nasze poważne zaniepokojenie i protesty"
    • jonaszewski Ograniczenie dostępu do bibliotek 01.06.12, 11:40
      A mnie wkurza coś innego. Owszem, biblioteki mają duże zbiory, długo pracują, ale ich obsługa robi wszystko, żeby dostęp do tych przybytków studentom utrudnić. Przykład? Ze wspomnianej biblioteki Wydziału Ek.-Soc. wyrzucają każdego studenta i doktoranta - profesorów to nie dotyczy - który próbuje wnieść tam jakąkolwiek torbę. To nic, że do nauki dzisiaj nie wystarczy zeszyt i ołówek, tylko ma się ze sobą komórkę, laptop, ładowarkę, jakieś inne książki i papiery, a także materiały potrzebne do następnych czy poprzednich zajęć. Torby nie może być i koniec! Nie wiem, może panie bibliotekarki same kradną i wydaje im się, że każdy, kto ma torbę, to też złodziej, a więc konkurencja?

      W BUŁ proponowano mi, żebym zostawi w szatni marynarkę (sic!), bo "panie bibliotekarki nie lubią, jak ktoś zdejmuje marynarkę i kładzie ją na książkach". Portfel, telefon i parę innych rzeczy to pewnie miałbym w ręku nosić i nimi żonglować, jak szukam książek na półkach? I kto w ogóle kładzie marynarkę na półce zamiast ją normalnie wieszać na krześle?

      Żeby było śmieszniej, do BUŁ-y nie można wnosić nawet malutkich damskich torebek kopertówek (do których wejdzie najwyżej notesik), ale torbę z laptopem można - a w niej da się upchnąć i sześć książek.

      Nie wiem, jak jest na Zachodzie, ale w BUŁ i bibliotece Ek.-Soc. czuję się jak nieproszony gość, który tylko przeszkadza.
    • terleo Wkrótce sesja, a studentom UŁ spakowali bibliotekę 01.06.12, 12:02
      Nikt nikomu nie zamyka dostępu do księgozbioru. Onże zostaje udostępniony teraz wszystkim studentom i pracownikom UŁ - w warunkach luksusowych.
      • Gość: ............. Re: Wkrótce sesja, a studentom UŁ spakowali bibli IP: *.4web.pl 01.06.12, 12:21
        >Onże zostaje

        Mogłoby być co najwyżej tenże, ale to i tak pretensjonalne...
      • Gość: Nitka Re: Wkrótce sesja, a studentom UŁ spakowali bibli IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.12, 12:24
        Luksusowych ? Do tej pory mogliśmy wyporzyczać WSZYSTKIE książki chociażby na noc. Nawet słowniki, czy encyklopedie. Nasz kierunek charakteryzuje właśnie to, że na prawie każdye zajęcia musimy opracowywać jakieś teksty. Kożystamy z biblioteki bardzo często, zdarza nam się tam bywać nawet kilka razy dziennie. Mamy wykwalifikowanego pracownika, który zawsze jest gotowy nam pomóc i doradzić. Kiedy biblioteka zostanie wchłonięta przez BUŁę:
        1) Przepadną prace licencjackie/ magisterskie
        2) Przepadną magazynowane od lat kserokopie
        3) Nie będziemy mogli przygotowywać się do zajęć na bierząco, bo może zabraknąć ksiązek ( może je w tym czasie wypożyczyć każdy czytelnik biblioteki UŁ)
        4) Stracimy osobę, która jest kompetentna i pomocna
        5) Nie będzie już mowy o wypożyczaniu słowników czy encyklopedii( które do tej pory zabieraliśmy na jedne z zajęć) gdzie indziej niż "na miejscu"

        Mogłabym wymieniać dalej, ale już wcześniej ktoś przecież pisał w komentarzu sprostowanie.
        Dla nas z pewnością nie będą to warunki idealne.
        • Gość: Nitka Re: Wkrótce sesja, a studentom UŁ spakowali bibli IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.12, 12:28
          wypożyczać* oczywiście
        • Gość: .................. Re: Wkrótce sesja, a studentom UŁ spakowali bibli IP: *.4web.pl 01.06.12, 12:47
          Nie ma co tłumaczyć, jak ktoś kończył ekonomię, to nie zrozumie jak ważna jest na kierunkach humanistycznych biblioteka.

          Jedyne wasze wyjscie to protest. Niestety,macie mały i dość niemrawy wydział, ale warto próbować ! Inaczej wreszcie ten wasz cały instytut znajdzie się na balkonie fizyki, nie na fizyce.
        • Gość: ! Re: Wkrótce sesja, a studentom UŁ spakowali bibli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.12, 15:37
          Ortografia!
          • Gość: Student Re: Wkrótce sesja, a studentom UŁ spakowali bibli IP: 91.225.184.* 01.06.12, 16:11
            Do "!"

            Czy tylko taki argument potrafisz przedstawić, czy masz może jakieś merytoryczne zarzuty do zdenerwowanej studentki, której z nerwów mogą trząść się ręce? A może jesteś na tyle wspaniałym mistrzem ortografii, że nigdy w życiu nie popełniałeś/aś błędów w chwilach zdenerwowania?
          • Gość: Nitka Re: Wkrótce sesja, a studentom UŁ spakowali bibli IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.12, 18:15
            Poprawiłam jeden błąd, a potem zauważyłam następny i nie chciałam już zaśmiecać moimi sprostowaniami tego "forum". Śpieszyłam się pisząc to i nie przeczytałam przed opublikowaniem- mój błąd. Aczkolwiek tak jak kolega student napisał, myślę iż nie odgrywa to tu istotnej roli ( ale jeśli Cię to usadysfakcjonuje to tak, pluję sobie w brodę bo nienawidzę robić błędów).
        • Gość: ejże Re: Wkrótce sesja, a studentom UŁ spakowali bibli IP: *.toya.net.pl 01.06.12, 22:42
          Gość portalu: Nitka napisał(a):

          > Luksusowych ? Do tej pory mogliśmy wyporzyczać WSZYSTKIE książki chociażby na n
          > oc. Nawet słowniki, czy encyklopedie. Nasz kierunek charakteryzuje właśnie to,
          > że na prawie każdye zajęcia musimy opracowywać jakieś teksty.

          Mój Boże. Jesteście jedyni tacy :P

          Kożystamy z bibli
          > oteki bardzo często, zdarza nam się tam bywać nawet kilka razy dziennie. Mamy w
          > ykwalifikowanego pracownika, który zawsze jest gotowy nam pomóc i doradzić. Kie
          > dy biblioteka zostanie wchłonięta przez BUŁę:
          > 1) Przepadną prace licencjackie/ magisterskie

          Tak, zjedzą je

          > 2) Przepadną magazynowane od lat kserokopie

          Jak wyżej

          > 3) Nie będziemy mogli przygotowywać się do zajęć na bierząco, bo może zabraknąć
          > ksiązek ( może je w tym czasie wypożyczyć każdy czytelnik biblioteki UŁ)

          No jasne, bo w BUŁ nie ma książek udostępnianych "tylko na miejscu"

          > 4) Stracimy osobę, która jest kompetentna i pomocna

          Mi jakoś nikt nie zatrudnia historyka-bibliotekarza w Bule

          > 5) Nie będzie już mowy o wypożyczaniu słowników czy encyklopedii( które do tej
          > pory zabieraliśmy na jedne z zajęć) gdzie indziej niż "na miejscu"

          Bo?
        • Gość: hg Re: Wkrótce sesja, a studentom UŁ spakowali bibli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.12, 23:56
          Myślę, sądząc po ortografii, że jednak korzystasz z biblioteki bardzo rzadko.
      • Gość: Etnologia Re: Wkrótce sesja, a studentom UŁ spakowali bibli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.12, 19:10
        Obawiam się, że problem tkwi - jak pisałam obszernie wcześniej - w tym, że zostanie on udostępniony WSZYSTKIM studentom (wszystkich wydziałów) i WSZYSTKIM użytkownikom BUŁ. Biblioteka IEiAK dawała naszym studentom wyłączność (jeśli nie rozsądne pierwszeństwo) na korzystanie z pozycji niezbędnych do zajęć Podobnie jak fakt jej istnienia umożliwiał nam sugestie co do tego, jakie książki warto byłoby zakupić, gdyż zostaną wprowadzone do lektur obowiązkowych. Na to wszystko nie powinniśmy już teraz liczyć, o ile nie uda nam się uzyskać autonomii naszej biblioteki. Myślę, że z punktu widzenia studentów, to naprawdę gra warta świeczki.
      • Gość: oh Re: Wkrótce sesja, a studentom UŁ spakowali bibli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.12, 19:33
        jasne. etnolodzy tracą bezpośredni dostęp do swoich książek, licznych kserówek, fachowej pomocy bibliotekarki, która księgozbiór zna od podszewki. Jak mamy się uczyć do sesji, skoro teraz biblioteka jest nieczynna????? pan dziekan zwariował, nie szanuje studentów i pracowników UŁ. nie taka osoba jest potrzebna na stanowisku dziekana wydziału.
    • Gość: dr Niepotrzebna draka IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.06.12, 20:59
      Nie bardzo rozumiem, dlaczego UŁ
      a) wcześniej nie uprzedził, że odbędzie sie przeprowadzka etno oraz biblioteki
      b) z wiadomych powodów nie zaplanował jej za czas wakacyjny,
      c) nie wygospodarował w budynku fizyki pomieszczenia dla biblioteki.

      Jeśli ostatni punkt zrealizowany być nie mógł z powodu planów włączenie księgozbioru w poczet zasobów BUŁ, to dwa pierwsze absolutnie są nie do obalenia. Wystarczyło rozsądniej to zaplanować, draki by nie było.
      Przyznać trzeba, że obawy studentów etno w kontekście rozsądnego pierwszeństwa do zbiorów mogą być zasadne. Gdyby została zapewniona autonomia, to nowa lokalizacja, nieopodal budynku fizyki, jest jak najbardziej do przyjęcia. To tez niedaleko.

      Sporo wątków wyszło przy tej dyskusji.
      "Robaki" dostały pieniądze, bo sobie to wypracowały.
      Kierunkom humanistycznym jest trudniej, niemniej nie są to też dziedziny, które nie mogłyby pozyskać środków przy realizacji projektów badawczych.
      Tylko ambitnych brak.

      Bawi mnie tez zdziwienie postawą Anusika. Od lat wprowadza w konsternację swoją postawą, obyczajowością, ziewanie, w skali tego pana (dziekana), jest niemalże niczym szczególnym.
      • Gość: M. Re: Niepotrzebna draka IP: *.4web.pl 02.06.12, 11:52
        Nie bardzo rozumiem, dlaczego UŁ
        > a) wcześniej nie uprzedził, że odbędzie sie przeprowadzka etno oraz biblioteki

        Bo władze UŁ już dawno zapomniały, że sens ich władztwa jest bezpośrednio powiązane z tym, że mają kim władać, tzw. że uniwersytet składa się nie tylko z Państwa dziekaństwa, ale i ze studentów. I to studenci tworzą uniwersytet, bez ich udziału go po prostu nie ma - powstaje zamknięta jednostka badawcza, która nie ma nic wspólnego z powszechnością. A skoro mozna zamknać bibliotekę w czasie sesji i w tym samym czasie przenosić wydział, to znaczy, że nie jesteście podmiotem w tej sprawie, bo można pewne sprawy załatwiać ponad waszymi głowami. Co warto robić? Protestować, strajkować, okupować, tworzyć wspólnotę - robić wszystko to, o czym przypomina etos'68. Powodzenia!
    • Gość: alka Re: Wkrótce sesja, a studentom UŁ spakowali bibli IP: *.toya.net.pl 04.06.12, 16:11
      I jakie wieści? Po wysłuchaniu audycji i poczytaniu "artykułów" w zasadzie trudno wyciągnąć wnioski - dziekan swoje, kanclerz swoje, strona UŁ pieje z zachwytu nad rozwiązaniem konfliktu, a studenci i pracownicy Instytutu nadal rozgoryczeni.
    • Gość: Anusika koszmar Anusik out!!!! IP: *.centertel.pl 28.09.13, 13:57
      Nie mam ochoty się rozpisywać - powiem krótko. Sam zostałem pokrzywdzony przez lewackie zasady tego kogoś nazywanego dziekanem...On nie potrafi liczyć nawet, nie przestrzega podstawowych zasad itp. o czym przekonałem się już w ciągu 5 lat studiowania. Mówię tu o studentach historii, ale na całym wydziale- on promuje (ze znanych tylko sobie powodów)-wybrańców. Nawet nie chce mi się dalej o nim pisać- do obory zarządzać, a nie uczelnią Anusik!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja