Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na po...

03.07.12, 11:02
Interes społeczny? ROTFL.
Jaką korzyść mam jako mieszkanka miasta z tego, że jakiś pan parkuje swój samochód za darmo na wspólnym (gminnym) terenie?
    • Gość: Łodzianin Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na po... IP: *.krakow.sint.pl 03.07.12, 11:03
      "Polak na zagrodzie równy wojewodzie" najważniejszy jest interes prywatny właściciela samochodu a nie publiczny mieszkańców.
    • Gość: Maxak Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na po... IP: *.180.107.245.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.07.12, 11:03
      To miasto nigdy nie będzie fajne, bo normalni, pozytywni, chcący robić coś dobrego ludzie giną wśród prymitywów, prostaków, i żuli. Zniszczyć to, co inni zrobili kosztem własnego czasu i pieniędzy, wywieźć śmieci do lasu, kopnąć psa i skatować dzieciaka- tak wygląda codzienność dużej części łódzkiego społeczeństwa. Wystarczy wyjść na ulicę i spojrzeć na łyse łby, na obowiązujący "dres-kod", wystarczy posłuchać co mówią i jakimi głosami. Oczy nieskalane czytaniem, mózgi nieskalane myśleniem i patologiczny brak refleksji nad czymkolwiek. A najgorsze jest to, że to taki "łódzki" klimat, bo sporo jest miast w Polsce, gdzie czegoś takiego nie ma. I tylko się człowiek zastanawia, czym nagrzeszył, że go los związał z tym miastem:-(
      • Gość: jarek Re: Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.12, 12:04
        Nie ględź chłopie cała Polska usiana jest takimi. I nie jest to łodzka specyfika. Dość już wmawiania nam bredni takie jakie prezentujesz. Łódź ma takie same problemy jak inne miasta a tacy jak ty chrzanią jak potłuczeni.
        • Gość: Maxak Re: Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na IP: *.31.100.239.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.07.12, 11:28
          Żeby wypowiadać się o "całej Polsce", trzeba wystawić od czasu do czasu nos poza własne, zapyziałe podwórko. Mnie akurat zdarza się to dosyć często, stąd wiem, że nie cała Polska wygląda tak jak Łódź. I nie mówię bynajmniej o turystycznych atrakcjach tego kraju, czyli o Sandomierzu, Kazimierzu, itepe. Polecam wycieczkę po mniejszych miejscowościach, można naprawdę się zdziwić, jak ładne, zadbane, czyste i kolorowe mogą być. Co prawda Łódź powinna porównywać się raczej do miast o podobnej wielkości, ale cóż....od Krakowa, Wrocławia, a nawet nieco mniejszych- Poznania czy Gdańska dzieli nas przepaść. Bynajmniej nie chodzi mi o architekturę, bo tę (jeszcze) mamy unikalną i Łódź mogłaby być perłą na skalę europejską. Chodzi mi o brud, śmieci i wszechobecną bylejakość. Nie wiesz o czym mówię? To znaczy, że Twoje poczucie estetyki- o ile je kiedykolwiek miałeś- zostało już skutecznie przytępione. Dlatego też pozwól, że udzielę Ci rady: wyjedź, zobacz i może przestaniesz sam siebie pocieszać, że u nas nie jest najgorzej, bo u innych też jest źle.
    • Gość: zielony Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na po... IP: *.retsat1.com.pl 03.07.12, 11:08
      Szkoda zieleni, lecz można spojrzeć i tak: wspólnota jest właścicielem a "źródła" dzieżawcą lokali. Czy pozwolilibyście aby na Waszym, prywatnym podwórku, najemca np. garażu robił bez porozumienia jakieś usprawnienia?
      • Gość: zrodla.org Re: Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na IP: *.zielonalodz.pl 03.07.12, 11:09
        Źródła nie są dzierżawcą, tylko właścicielem 2 lokali i mają 18% udziałów w tej wspólnocie
      • parkomat Re: Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na 03.07.12, 11:09
        Gość portalu: zielony napisał(a):

        > Szkoda zieleni, lecz można spojrzeć i tak: wspólnota jest właścicielem

        nie, właścicielem terenu jest Gmina Miejska Łódź
        • yoko.ono1 Re: Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na 03.07.12, 11:15
          > nie, właścicielem terenu jest Gmina Miejska Łódź

          I parkować pozwala za darmo, ale za zrobienie zieleńca każe sobie płacić.
          • parkomat Re: Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na 03.07.12, 11:21
            > > nie, właścicielem terenu jest Gmina Miejska Łódź

            > I parkować pozwala za darmo, ale za zrobienie zieleńca każe sobie płacić.

            bo parkowanie to jest rozwiązywanie problemów społecznych miasta, a edukacja ekologiczna nie
            • Gość: gość Re: Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 11:32
              > bo parkowanie to jest rozwiązywanie problemów społecznych miasta, a edukacja ek
              > ologiczna nie

              Edukacja, edukacją, ale takie robienie zieleńca, to same straty dla miasta - nie dość, że nie można parkować, to jeszcze ptaki sra­ją na samochody, karoseria się niszczy i byznes się nie może rozwijać. Jak taki mieszkaniec nie może zaparkować 2 metry od drzwi, tylko będzie musiał przejść dodatkowe 6 metrów, to nie będzie mógł szybko dojechać samochodem i nie wypracuje PKB.
            • alicja.t3 Re: Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na 03.07.12, 11:33
              skąd ta pewność, że właścicielem gruntu jest gmina? Coraz więcej wspólnot przekształca użytkowanie wieczyste gruntu (w tym podwórka) we własność - jest lepiej i taniej.

              Dziwne, że nie potrafią się dogadać.... Jeśli 2 lokale to 18 proc. udziałów we wspólnocie, to znaczy, że wspólnota liczy (jeśli dobrze kalkuluję) 11 lokali tak? Zakładając, że Źródła we wspólnocie reprezentuje 1 osoba, to co, 10 osób nie potrafi się dogadać i nie chce mieć pięknego zielonego podwórka?! Coś mi się wierzyć nie chce! Coś się tu nie zgadza.
              • parkomat Re: Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na 03.07.12, 11:34
                > skąd ta pewność, że właścicielem gruntu jest gmina?

                z urzędu miasta i z księgi wieczystej
            • Gość: Marta Re: Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na IP: *.4web.pl 04.07.12, 14:19
              >bo parkowanie to jest rozwiązywanie problemów społecznych miasta, a edukacja ek
              > ologiczna nie


              Mam nadzieję, że to była ironia? Na tym podwórku byłam łącznie ze 3 razy w życiu, ale za pierwszym razem nie posiadałam sie ze zdumienia. Za bramą, w samym centrum, przy cuchnacej, śmierdzącej, nomen omen, ul. Zielonej znajduje się oaza zieleni i spokoju, która przypomina mi zagospodarowanie niektórych krakowskich podwórek, gdzie z ulicy przechodzi się w ogród wewnętrzny kamienicy. Zawsze niesamowicie mi się to podobało, wiem, że jedno takie podwórko jest na Piotrkowskiej i to jedyne o jakim wiem.

              Gdybym mieszkała w tej kamienicy dziękowałabym "Żródłom" za to, że przy śmierdzącej, zabetonowanej i zamieniającej się w patelnię latem posesji, zrobili taki fragment zieleni ...Nie chodzi tu o edukację ekologiczną ( choć i o nią), ale o to, że każde drzewo/ krzew w centrum jest na miarę złota dla mieszkańców. Trzeba być absolutnym ;$5^&&&&, żeby uznawać parkowanie samochodu jako priorytet.

              Kiedyś miałam przed oknem wielki ogród, teraz mam dwa cuchnące, typowo polskie parkingi. Rzygam już od tego !
    • Gość: łodzianka Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na po... IP: *.krakow.sint.pl 03.07.12, 11:20
      najlepiej splantować teren, sporna zieleń zniknie pod betonem, na którym stanie parking, to dla potomności....
    • Gość: gość Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na po... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 11:24
      Nie ma to jak ręczne sterowanie. Ktoś się obraził, więc pocztą pantoflową dotarł do kolegów w urzędzie, wskutek czego nagle miasto się obudziło i stwierdziło, że zamiast wynająć teren pod zieleniec woli go oddać za darmo na betonowe klepisko. Ciekawe jak wysokiego szczebla musiały sięgnąć znajomości, żeby wywołać tę cudowną zmianę, wiceprezydenta? A czy miasto nie jest przypadkiem obowiązane zarządzać majątkiem w sposób gospodarny? Czy ja też dostanę od miasta darmowy parking w najbliższej możliwej lokalizacji i jaką drogą mogę to sobie załatwić?
      • Gość: jarek Re: Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.12, 12:06
        Dokłądnie - kolesiostweo kolesiostwo kolesiostwo. Zrobić czystkę w urzędzie i wywalić na bruk ten skorumpowany beton sposobie myślenia prostaków.
    • Gość: Adam Samochodziarze rządzą... IP: *.toya.net.pl 03.07.12, 11:29
      Miasto upadło na pysk z takimi decyzjami.
      • Gość: gość Nie samochodziarze, tylko koleżeńskie układziki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 11:45
        Nie tylko upadło na pysk, ale ryje coraz głębiej w mule. Jak to w ogóle możliwe, że urzędnicy nie wykonują zarządzenia prezydenta i uchylają się od podpisania umowy? To jest kolejny objaw totalnej urzędniczej anarchii.
        • Gość: boekhouden interpelacje IP: *.zielonalodz.pl 03.07.12, 12:28
          > Jak to w ogóle możliwe, że urzędnicy nie wykonują zarządzenia prezydenta

          poszły dwie interpelacje radnych w tej sprawie, ale na razie nie ma ich jeszcze na BIP-ie:
          bip.uml.lodz.pl/index.php?str=6024
          • Gość: gość Re: interpelacje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 12:33
            Ciekawe jaki będzie efekt. Skoro prezydent nie wykonuje uchwał Rady, to urzędnicy nie wykonują rozporządzeń prezydenta. W sumie, co się dziwić.
    • Gość: ja Manipulacja GW i zielonych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 11:50
      Skoro Źródła są włascicielem 2 lokali i należa do tej Wspólnoty Mieszkaniowej a miasto chce przekazać grunt Wspolnocie Mieszkaniowej to w czym problem? Miasto oddaje równiez im ten teren. Wystarczy tylko dogadać się z innymi właścicielami lokali i moze być zieleniec. A może probolem polega właśnie na tym, że Źródła nie potrafią dogadać się z innymi właścielami lokali, którzy nie chcą tam samowolki Źródła? Bo według mnie to Źródła najpierw zaanektowały sobie kawałek podwórku, zrobiły tam zieleniec a później okazało się, że inni mieszkańcy tej kamienicy sobie tego nie życzą. I teraz Źródła, zamiast dogadać się z mieszkańcami, postanowiły pójść do prasy, zrobić aferę i wymusić na innych mieszkańcach rozwiązanie, które im się wydaje za słuszne.
      • yoko.ono1 Re: Manipulacja GW i zielonych 03.07.12, 11:59
        > Bo według mnie to Źródła najpierw zaanektowały sobie kawałek podw
        > órku, zrobiły tam zieleniec a później okazało się, że inni mieszkańcy tej kamie
        > nicy sobie tego nie życzą.

        Ale to nie jest ich podwórko, tylko teren gminy.

        > postanowiły pójść do prasy, zrobić aferę i wymusić na innych mieszkańcach rozwi
        > ązanie, które im się wydaje za słuszne.

        Nie wydaje się, tylko po prostu jest słuszne.

        Btw, czemu mieszkańcy kamienic nie chcieli gadać z mediami? Czyżby z braku argumentów?
        • Gość: ja Re: Manipulacja GW i zielonych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 12:05
          To jest podwórko wewnętrzne dla całej kamienicy. I korzystają z niego wyłącznie mieszkańcy kamienicy oraz goście, którzy odwiedzają mieszkańców.

          Wynajmowanie kawałka podwórka jednemu lokatorowi a nie całej Wspólnocie Mieszkaniowej jest działaniem irracjonalnym, sprzecznym z interesem gminy, ze zdrowym rozsądkiem i powodującym konflikty społeczne.

          Dlaczego Źródła nie potrafią dogadać się z innymi członkami Wspólnoty Mieszkaniowej? Na jakiej podstawie oczekują specjalnego traktowania przez gminę? Są takimi samymi członkami tej Wspólnoty Mieszkaniowej jak inni mieszkańcy. Wystarczy tylko porozumieć się z nimi.
          • yoko.ono1 Re: Manipulacja GW i zielonych 03.07.12, 12:13
            > Wynajmowanie kawałka podwórka jednemu lokatorowi a nie całej Wspólnocie Mieszka
            > niowej jest działaniem irracjonalnym, sprzecznym z interesem gminy, ze zdrowym
            > rozsądkiem

            Zarabianie pieniędzy dzięki dzierżawie terenu, na którym ktoś robi zieleniec (w wybetonowanym centrum brakuje zieleni!), jest sprzeczne z interesem gminy? A to dobre. Lepsze byłoby przekazanie terenu na darmowy parking?

            > Na jakiej podstawie oczekują specjalnego traktowania przez gminę?

            Wniosek o dzierżawę może złożyć każdy, nie tylko Źródła.

            > Wystarczy tylko porozumieć się z nimi.

            Ale przecież to nie do nich należy teren!
            Czy jeśli chcę pożyczyć długopis od Kasi, to mam pytać o zgodę Franka?
            • Gość: ja Re: Manipulacja GW i zielonych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 12:16
              > Zarabianie pieniędzy dzięki dzierżawie terenu, na którym ktoś robi zieleniec (w
              > wybetonowanym centrum brakuje zieleni!), jest sprzeczne z interesem gminy?

              Oczywiście. Jeśli pozostała część podwórka pozostaje gminna to trzeba łożyć pieniądze na jego utrzymanie. Gmina postanowiła dać całe podwórko Wspólnocie. Logiczne, prawda?
              • Gość: gość Re: Manipulacja GW i zielonych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 12:22
                > Jeśli pozostała część podwórka pozostaje gminna to trzeba łożyć pie
                > niądze na jego utrzymanie.

                A kto broni oddać/wynająć pozostałą część podwórka?

                > Gmina postanowiła dać całe podwórko Wspólnocie.

                I jeszcze rozdawać łodzianom zegarki

                > Logiczne, prawda?

                Że lepiej oddać za darmo niż przynajmniej część wynająć z dodatkową korzyścią dla miasta? Ani trochę.
                • Gość: ja Re: Manipulacja GW i zielonych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 12:34
                  Teraz już przynajmniej wiadomo dlaczego inny cżłonkowie Wspólnoty nie życzą sobie incijatywy Źródeł. Bo zielonym się wydaje, że wystarczy zrobić na czyimś terenie trawnik (najpierw zrobili a później zapytali się czy mogą wynając) i sam ten fakt oznacza, że IM SIĘ NALEŻY. Otóż nie. Najpierw trzeba wynająć teren. A czasami to wymaga porozumienia również z innymi chętnymi do użytkowania terenu. Ale to już jest za trudne dla zielonych. Bo IM SIĘ NALEŻY. Prawem kaduka.
                  • yoko.ono1 Re: Manipulacja GW i zielonych 03.07.12, 12:39
                    Nie odwracaj kota ogonem.

                    > Bo zielonym się wydaje, że wystarczy zrobić na czyimś ter
                    > enie trawnik (najpierw zrobili a później zapytali się czy mogą wynając)

                    Szok. Skandal. Trawę zasiali!

                    A czy mieszkańcy pytali w urzędzie, czy mogą tam parkować?
                    • Gość: ja Re: Manipulacja GW i zielonych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 12:43
                      > A czy mieszkańcy pytali w urzędzie, czy mogą tam parkować?

                      A czy wiesz co to jest służebność gruntu?
                      • yoko.ono1 Re: Manipulacja GW i zielonych 03.07.12, 12:47
                        Litości.
                        Od kiedy to służebność dotyczy parkowania samochodu w kącie podwórka?
                        • Gość: ja Re: Manipulacja GW i zielonych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 12:53
                          > Litości.

                          To dobre podsumowanie dla tej całej sytuacji.
                      • Gość: ap Re: a ty wiesz mądrasku? bo chyba nie odróżniasz IP: *.28.48.242.iwacom.net.pl 03.07.12, 14:39
                        przejazdu od parkowania:)
                      • Gość: gość Re: Manipulacja GW i zielonych IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.07.12, 14:48
                        > A czy wiesz co to jest służebność gruntu?

                        Służebność gruntu określa prawo przejścia/przesyłu przez daną działkę, nie zaś prawo do użytkowania tej nieswojej działki zgodnie ze swoim widzimisię. Innymi słowy mieszkańcy mogą dojechać do swojej nieruchomości przez tę działkę, ale nie daje im to prawa np. do bezpłatnego parkowania na niej. W kwestii spornego skrawka służebność w ogóle nie ma zastosowania, bo ów kąt podwórka nie prowadzi do żadnej innej nieruchomości poza garażem, który do mieszkańców nie należy.
                  • Gość: gość Re: Manipulacja GW i zielonych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 12:56
                    > (najpierw zrobili a później zapytali się czy mogą wynając)

                    A konkretnie, to najpierw wyszło zarządzenie prezydenta o wynajmie pod zieleniec, więc zrobili zieleniec, żeby wypełnić warunki. Ale co tam, to taki drobiazg.

                    > Bo IM SIĘ NALEŻY.

                    Nienienie. Należy się panu X, który parkuje tam swój samochód. I to należy się za darmo, bo samochód pana X i betonowe klepisko realizują "dobro wspólnoty i miasta".
                    • Gość: ja Re: Manipulacja GW i zielonych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 13:00
                      > > (najpierw zrobili a później zapytali się czy mogą wynając)
                      >
                      > A konkretnie, to najpierw wyszło zarządzenie prezydenta o wynajmie pod zielenie
                      > c, więc zrobili zieleniec, żeby wypełnić warunki.

                      Proszę o dowód na to, że tak było.
                      • Gość: gość Re: Manipulacja GW i zielonych IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.07.12, 14:49
                        A ja o dowód, że tak nie było.
          • Gość: gość Re: Manipulacja GW i zielonych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 12:15
            > I korzystają z niego wyłącznie
            > mieszkańcy kamienicy oraz goście, którzy odwiedzają mieszkańców.

            Oraz przede wszystkim goście, którzy odwiedzają ośrodek, który jak sama nazwa wskazuje zajmuje się edukacją, więc gości ma sporo.

            > Wynajmowanie kawałka podwórka jednemu lokatorowi a nie całej Wspólnocie Mieszka
            > niowej jest działaniem irracjonalnym,

            Wręcz przeciwnie - skoro ten jeden lokator prowadzi szerszą działalność, to jak najbardziej racjonalne jest wynajęcie kawałka terenu, aby mu tę działalność ułatwić.

            > sprzecznym z interesem gminy

            A na czym polega interes gminy? Na tym, żeby własne grunty za darmo oddawać pod prywatny parking dla samochodu pana X i żeby utrudniać prowadzenie działalności edukacyjnej? Chyba mam odmienne rozumienie "interesu gminy". Bo dla mnie jeśli miasto może zyskać teren zielony i jeszcze zarobić kilka groszy, to interes miasta jest zabezpieczony.

            > powodującym konflikty społeczne.

            Podstawowym źródłem konfliktów społecznych jest to, że w Łodzi istnieje pewna grupa roszczeniowo nastawionych mieszkańców, którzy wybetonowaliby całe miasto, bo oni tu muszą zaparkować (tu i nigdzie indziej).

            > Dlaczego Źródła nie potrafią dogadać się z innymi członkami Wspólnoty Mieszkani
            > owej?

            Zapewne z tego samego powodu, dla którego lokatorzy nie chcieli zabierać głosu - brak argumentów i ślepy upór mieszkańców (mieszkańca?)

            > Na jakiej podstawie oczekują specjalnego traktowania przez gminę?

            Wynajęcie terenu jest traktowaniem specjalnym, a jego oddanie za darmo - rutynowym?

            > Wystarczy tylko porozumieć się z nimi.

            Aha. I jak nie można się porozumieć, to oczywiście jest to wina jednej strony i wiadomo której.
            • Gość: ja Re: Manipulacja GW i zielonych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 12:19
              > Aha. I jak nie można się porozumieć, to oczywiście jest to wina jednej strony i
              > wiadomo której.

              Z takim podejście, to nic dziwnego, że inni mieszkańcy mają was dość. Zapatrzone w siebie bubki, którym się wydaje, że prowadzą niezwykle ważną społecznie działalnosć a nie potrafią się porozumieć z kilunastoama lokatorami kamienicy, w której ją prowadzą to widok iście żałosny i groteskowy.
              • yoko.ono1 Re: Manipulacja GW i zielonych 03.07.12, 12:27
                > Zapatrzone w siebie bubki, którym się wydaje, że prowadzą niezwykle ważną społecznie dzi
                > ałalnosć

                O. Argumenty się skończyły.
              • Gość: gość Re: Manipulacja GW i zielonych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 12:27
                > Z takim podejście, to nic dziwnego, że inni mieszkańcy mają was dość.

                Nas, czyli kogo? Normalnych mieszkańców mieszkających w zupełnie innej części miasta? BTW, często zwracasz się do ludzi w liczbie mnogiej? Trąca to czasami towarzyszy, a od tego to już krok do lewactwa, tym razem prawdziwego.

                Zapatrzon
                > e w siebie bubki, którym się wydaje, że prowadzą niezwykle ważną społecznie dzi
                > ałalnosć a nie potrafią się porozumieć z kilunastoama lokatorami kamienicy, w k
                > tórej ją prowadzą to widok iście żałosny i groteskowy.

                Ulżyło?
              • Gość: ap Re: w jakim celu mają się porozumieć głąbku? IP: *.28.48.242.iwacom.net.pl 03.07.12, 14:42
                by jeden wozidupa miał miejsce do parkowania?:)
      • Gość: gość Re: Manipulacja GW i zielonych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 12:00
        > Bo według mnie to Źródła najpierw zaanektowały sobie kawałek podwórku, zrobiły tam zieleniec

        Zrobiły zieleniec, bo tak głosiło zarządzenie prezydenta. Jak by nie zrobiło, to by urzędnicy nie chcieli podpisać umowy najmu, bo nie ma zieleńca. A tak nie chcą podpisać umowy - bo nie.

        > Skoro Źródła są włascicielem 2 lokali i należa do tej Wspólnoty Mieszkaniowej a
        > miasto chce przekazać grunt Wspolnocie Mieszkaniowej to w czym problem?

        W tym, że mniejszościowy udział uniemożliwia podejmowanie wiążących decyzji.

        > I teraz Źródła, zamiast dogadać się z mieszkańcami,

        A w jakiej sprawie mają się dogadywać z mieszkańcami? W sprawie tego, że urzędnicy odmawiają realizacji zarządzenia prezydenta i podpisania umowy najmu, bo "zmienili zdanie"?

        Dlaczego miasto w ogóle ma za darmo rozdawać swoje grunty? I na jakich zasadach ma je rozdawać? Każdemu, kto się zgłosi, ze chce mieć parking 3 metry od drzwi domu? To ja poproszę o oddanie mi chodnika przed moją kamienicą, bo ja chcę tam swój samochód parkować.
        • Gość: ja Re: Manipulacja GW i zielonych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 12:08
          > W tym, że mniejszościowy udział uniemożliwia podejmowanie wiążących decyzji.

          Życie we wspólnocie polega na porozumiewaniu się z innymi mieszkańcami a nie podejmowaniu wiążących decyzji w pojedynkę. Dziwne, że zlewaczeni ekologowie, którzy zazwyczaj mają usta pełne frazesów o życiu we wspólnocie, jakoś w praktyce nie potrafią żyć we wspólnocie.
          • Gość: gość Re: Manipulacja GW i zielonych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 12:22
            > Życie we wspólnocie polega na porozumiewaniu się z innymi mieszkańcami a nie po
            > dejmowaniu wiążących decyzji w pojedynkę.

            Porozumiewanie się z innymi mieszkańcami może dotyczyć dóbr należących do tych mieszkańców. Działka miejska takim dobrem nie jest.

            Dziwne, że zlewaczeni ekologowie, któ
            > rzy zazwyczaj mają usta pełne frazesów o życiu we wspólnocie, jakoś w praktyce
            > nie potrafią żyć we wspólnocie.

            Aha. Czyli jak z mieszkańcami nie da się dojść do porozumienia, to oczywiście nie jest wina tych mieszkańców, tylko tych wstrętnych ekologów? Nawiasem mówiąc nie wiem, czy akurat Źródła uczą o życiu we wspólnocie, skoro zajmują się edukacją ekologiczną, ale Ty zapewne wiesz lepiej A poza tym jeśli nie uczą to też ich wina, bo Twoim zdaniem powinni, żeby wypełniać Twój postulat lewackości i umożliwić ci pielęgnowanie swoich stereotypów i szufladkowania świata.
            • Gość: ja Re: Manipulacja GW i zielonych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 12:30
              > Porozumiewanie się z innymi mieszkańcami może dotyczyć dóbr należących do tych
              > mieszkańców. Działka miejska takim dobrem nie jest.

              No i tutaj się mylisz. Bo jeśli to jest podwórko wewnątrz kamienicy to w pierwszej kolejności mają prawo decydować o niej mieszkańcy kamienicy. Chociażby dlatego, że jest to działka służebna wobec kamienicy.

              Z twojhego wywodu widać, że macie gdzieś potrzeby innych mieszkańców kamiecy. Nic dziwnego, że nie możecie się z nimi dogadać.
              • Gość: gość Re: Manipulacja GW i zielonych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 12:49
                > No i tutaj się mylisz. Bo jeśli to jest podwórko wewnątrz kamienicy to w pierws
                > zej kolejności mają prawo decydować o niej mieszkańcy kamienicy. Chociażby dlat
                > ego, że jest to działka służebna wobec kamienicy.

                Z tego co widzę na zdjęciu problematyczny kawałek może być co najwyżej służebny wobec garażu, ale ten, z tego co czytałem w Dzienniku, też jest dzierżawiony przez Źródła.

                > Z twojhego wywodu widać, że macie gdzieś potrzeby innych mieszkańców kamiecy.

                Jak już mówiłem zwracanie się do mnie per Wy jest manierą dziwną jak na kogoś, kto z pogardą używa sformułowania "lewactwo". Generalnie rzecz biorąc nie mam większego sentymentu do mieszkańców kamienicy, zwłaszcza do takich, którzy wiedząc, że czegoś robić nie wolno będą to robić, choćby na złość. Cieszy mnie też każdy dodatkowy kawałek zadbanej zieleni - znacznie bardziej niż popękany beton. Nie nazwałbym też chęci parkowania jednego prywatnego samochodu jednego, konkretnego mieszkańca "potrzebami innych mieszkańców". Jak ten pan chce mieć prywatne miejsce parkingowe - niech je sobie wykupi po komercyjnej stawce, a nie żeruje na gminie zarządzającej naszymi wspólnymi pieniędzmi.

                > Nic dziwnego, że nie możecie się z nimi dogadać.

                Dlaczego ja (my???) miałbym się dogadywać z nieswoimi mieszkańcami nieswojej kamienicy? Nie jestem mediatorem. Jestem tylko mieszkańcem, który ma dość traktowania terenu należącego do miasta jak gruntów na dzikim zachodzie, które kto pierwszy skolonizuje, ten przejmuje na własność. Działki, zwłaszcza w centrum to cenny kapitał i psim obowiązkiem urzędników i władzy jest efektywnie zarządzać tym kapitałem, a nie rozdawać za darmo bo pan X chce mieć miejsce parkingowe.
                • Gość: ja Re: Manipulacja GW i zielonych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 12:58
                  Nie będę się wdawał dalej w dyskusję, bo w sumie mnie to wszystko mało obchodzi. Natomiast artykuł jest tendencyjny, bo nie przedstawia racji innych mieszkańców tej kamienicy. Mimo jednostronności artykułu można zorientować się, że postępowanie Źródeł nie jest tak całkiem czyste jak to chciałby oddać autor tekstu.

                  Ja w każdym razie dziękuję, że nie mam w swojej wspólnocie takich "społeczników", którzy mają gdzieś wszystkich innych mieszkańców mojej Wspólnoty.
                  • Gość: gość Re: Manipulacja GW i zielonych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 13:07
                    > . Natomiast artykuł jest tendencyjny, bo nie przedstawia racji innych mieszkańc
                    > ów tej kamienicy.

                    Myślę, że dziennikarz powinien siłą zmusić mieszkańców do wyrażenia swojej opinii. To by było bardzo w duchu współpracy, którą nota bene mieszkańcy muszą być bardzo zainteresowani, skoro boją się nawet wypowiedzieć własne zdanie. A może tak naprawdę to mieszkańcy wcale nie są przeciwni, tylko są terroryzowani przez krzykliwą mniejszość na czele z panem X, który chce sobie w ten sposób załatwić miejsce parkingowe? To dość powszechne w takich wspólnotach w centrum, gdzie częstokroć przeważają osoby starsze, które wolą zdać się w kwestiach formalnych na sąsiada-prawnika, albo urzędnika.

                    Mimo jednostronności artykułu można zorientować się, że postę
                    > powanie Źródeł nie jest tak całkiem czyste jak to chciałby oddać autor tekstu.

                    Poszukałbym jeszcze w tym wszystkim jakichś Żydów i masonów. No i oczywiście rowerzystów. Na pewno maczali w tym palce.
          • Gość: ap faszystowska większość wspólnoty pokazała IP: *.28.48.242.iwacom.net.pl 03.07.12, 14:44
            kto ma rację i to ci się tak podoba, ach dla ciebie taki PRL czy insze systemy totalitarne to raj pewnie:)
      • Gość: łodzianka Re: Manipulacja GW i zielonych IP: *.krakow.sint.pl 03.07.12, 12:06
        ma pani rację, że to manipulacja ale czy Źródeł" ?
    • Gość: , Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na po... IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.07.12, 12:27
      Drogie stowarzyszenie Żródła macie okazję zastosować w praktyce to czego uczycie
      "Warsztaty edukacji obywatelskiej
      Warsztaty łączą wiedzę filozoficzną, prawniczą i socjologiczną. Mają na celu przekazać uczniom i przećwiczyć z nimi umiejętności niezbędne obywatelom w państwie demokratycznym, tak by potrafili rozwiązywać praktyczne problemy, związane z udziałem w życiu publicznym. Zachęcają do angażowania się w sprawy publiczne, przypominając jak ważne i potrzebne jest działanie pro publico bono. Sprzyjają kształtowaniu się poczucia odpowiedzialności za losy swojej społeczności, Polski, a nawet całego świata...
      Warsztaty edukacji obywatelskiej w Łodzi"
      Tekst z waszej strony- do DZIEŁĄ
      • Gość: gość Re: Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 12:31
        Wynajmowanie terenu pod półpubliczny ogródek za własne pieniądze to chyba całkiem niezły przykład działalności pro publico bono i brania odpowiedzialności za losy społeczności? A może interesem społeczności jest zapewnienie darmowego miejsca parkingowego dla pana X?
        • Gość: ja Nie manipuluj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 12:35
          Wczytaj się we własne teorie i zastosuj w praktyce.
          • Gość: ap przynajmniej ma teorie a nie bełkot niedouczony:) IP: *.28.48.242.iwacom.net.pl 03.07.12, 14:45
        • Gość: , Re: Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.07.12, 12:39
          Umiejętność życia we wspólnocie (społeczeństwie) to umiejętnośc dogadywania się ,a nie przekonanie ,ze ja robię dla was dobrze ,a wy jesteście zbyt głupi by to zrozumieć- to nazywa się "pycha"
          • yoko.ono1 Re: Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na 03.07.12, 12:44
            Cóż, mnie też by nie przyszło do głowy, że komuś może tak strasznie przeszkadzać trochę trawy.
            • Gość: ja Re: Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 12:52
              Może przekszadza nie trawa, ale pycha Źródel, które nie potrafią przekonać całej wspólnoty mieszkaniowej do swojego pomysłu zagospodarowania gruntu? Wystawiacie sobie złe swiadectwo. Widać, że te szkolenia, to tylko teoria i sami "wykładowcy" nie potrafią jej zastosować w praktyce.
              • Gość: gość Re: Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 13:02
                > Może przekszadza nie trawa, ale pycha Źródel

                O i to jest clou programu. Nareszcie okazało się, że urzędnicy nie mają się jednak kierować żadnym interesem wspólnoty i takimi tam pierrdołami, tylko najzwyklejszą w świecie urażoną dumą. Szkoda, że obrażeni mieszkańcy nie chcieli tego od razu powiedzieć dziennikarzowi gazety, tylko trzeba było przemielić ten cały ociekający hipokryzją bełkot o "interesie wspólnoty" i służebności kąta ogrodu wobec drogi do niego prowadzącej.
              • Gość: ap jak to jest pycha to czym jest zrobienie tam IP: *.28.48.242.iwacom.net.pl 03.07.12, 14:48
                miejsca dla wozidupy? zrobiono je po konsultacjach z całą wspólnotą i ku radości wszystkich lokatorów kamienicy którzy jak 99 proc. Łodzian nienawidzą zieleni? dziecko pitolisz bez sensu jakby ci ten upał zaszkodził:)
              • Gość: Słaby gość Re: Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.12, 18:40
                Widzę Gościu że nieznane Ci są zebrania i mechanizmy działające w Wspólnotach i Spółdzielniach Mieszkaniowych. Czysta komuna.
            • Gość: , Re: Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.07.12, 13:16
              Nie ważne czy przeszkadza. ważne ,ze ma do tego prawo. A ludzie którzy zajmują się szkoleniami na temat kształtowania społeczeństwa obywatelskiego powinni umieć go przekonać ,a przynajmniej zrozumieć. jak nie potrafią to po co się tym zajmują
          • Gość: gość Re: Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 12:58
            > to nazywa się "pycha"

            A przekonanie, że grunt gminny mogę sobie za darmo zaanektować na parking i wmawiać wszystkim wokół, że w ten sposób realizuje się interes wspólnoty i miasta, to co to jest? Tupet czy już bezczelność?
            • Gość: , Re: Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.07.12, 13:17
              zasiedzenie
              • Gość: gość Re: Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.07.12, 14:50
                Trochę Ci się czasy mylą.
                • Gość: , Re: Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.07.12, 11:07
                  zasiedzenie cały czas funkcjonuje w KC
                  • Gość: gość Re: Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.12, 13:01
                    Ale nie ma zastosowania w tym przypadku, choćby ze względu na okres istnienia wspólnoty.
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.12, 14:31
                Zasiedzenie odnosi się jednak do czegoś innego....
    • Gość: zen Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na po... IP: *.retsat1.com.pl 03.07.12, 12:56
      Coś mi się wydaje, że tu nie poszło o ten kawałek trawnika (zapewne miły dla oka), lecz o sposób zawłaszczenia części wspólnej (zwyczajowo) podwórka. Jeśli ktoś jest przekonany, że robi coś dobrego i dlatego nie ogląda się na innych, to wychodzą takie kwiatki. A mogło być tak pięknie.
    • Gość: a' Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na po... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.12, 13:10
      hahahahaaaa.....

      wiejskie bydełko przecież musi gdzieś parkować swoje wieśwageny, bryki młodzieży wiejskiej i inny złom, który kiedyś był samochodem.
      dlaczego w normalnym, cywilizowanym kraju na parkingach nie ma plam oleju a w POlandii każdy parking, chodnik, skwer jest zalany olejem z 20-letnich wieśwagenów????

      pytanie retoryczne - po co wieśniakowi zieleń??? wieśniakowi zieleń kojarzy się pewnie z pracą w polu a on przecież za wszelką cenę chce się od tego odciąć.

      niestety władze miasta, cały ten platformerski plebs i poszczekujące wszędzie lemingi też pochodzą z wiochy więc muszą dbać o swoich wyborców a wybory już wkrótce...... i kto będzie głosował na jedyną słuszną partię i jej wodzusia??????
      igrzyska w kopaniu piłeczki już się skończyły....
      • Gość: zdziwiony Re: Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na IP: *.retsat1.com.pl 03.07.12, 13:49
        Dziwnie piszesz. Jestem mieszczuchem od pokoleń, lecz bardzo szanuję wieś i pracę ludzi tam mieszkających. A Twoja babcia, gdzie mieszka? Neofici są najgorsi.
    • Gość: yuyuyu beton...... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 13:55
      jak widać beton zalewa nie tylko nasze parki i tereny zielone ale również mózgi osób odpowiedzialnych za takie decyzje :(
    • Gość: eee Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na po... IP: *.toya.net.pl 03.07.12, 13:55
      Jestem nauczycielem i bardzo często z dziećmi przychodzimy na zajęcia do "ŹRóDEŁ". Zajęcia są fantastyczne, uczą dzieci co to ekologia, że zwierzęta są naszymi przyjaciółmi itp. Piękne , interesujące warsztaty i zabawy podwórkowe - jest super. Za zajęcia dzieci nie płacą, to wyjątek (teraz każdy żąda zapłaty). Szkoda, że jedna osoba bardziej ceni swój samochód niż dzieci, które tu uczuły i bawiły się.
      • Gość: zielony Re: Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na IP: *.retsat1.com.pl 03.07.12, 14:05
        To co dla Ciebie jest ważne i wartościowe, dla mieszkańców może być uciążliwe. Może w ten sposób odreagowują te niedogodności?
        • Gość: Marta Re: Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na IP: *.4web.pl 04.07.12, 14:32
          >o co dla Ciebie jest ważne i wartościowe, dla mieszkańców może być uciążliwe.

          No tak, to przecież logiczne, ze dla łodzianina w środku cuchnącego, rozgrzanego miasta zieleń jest uciążliwa, natomiast brak zieleni, beton i samochody na podwórku są ok.

      • Gość: ja Re: Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.12, 14:07
        Płacą ich rodzice w podatkach. Źródła żyją przecież z różnych dotacji publicznych.
        • Gość: ap próbowałeś się leczyć z nienawiści do tych co IP: *.28.48.242.iwacom.net.pl 03.07.12, 14:51
          robią coś pożytecznego czy jesteś na garnuszku obecnej łódzkiej władzy...:)
        • Gość: gość Re: Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.07.12, 14:53

          > Płacą ich rodzice w podatkach.

          No właśnie. A podatki, jak wiadomo, powinny iść nie na jakąśtam edukację, tylko na to, żeby miasto za darmo fundowało parkingi mieszkańcom o urażonej dumie. Taki jest INTERES WSPÓLNOTY!
    • Gość: ja Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na po... IP: *.uniqa.pl 03.07.12, 14:53
      Samochód właściciela tam nie może parkować , bo przeszkadza , ale zaparkowane rowery obcych ludzi nie przeszkadzają ?
      • yoko.ono1 Re: Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na 03.07.12, 15:00
        > ale zaparkowane rowery obcych ludzi nie przeszkadzają ?

        Rowery mają to do siebie, że nie niszczą nawierzchni, nie hałasują, nie zanieczyszczają powietrza, zajmują mało przestrzeni. Dlatego zazwyczaj ludziom nie przeszkadzają.

        Podejrzewam, że Źródła chętnie użyczyłyby stojaka mieszkańcowi kamienicy.
    • Gość: Pikus Lepiej się dogadać czy kłócić publicznie? IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.12, 15:21
      Nie rozumiem dlaczego fundacja nie może się dogadać ze wspólnotą i dlaczego zamiast się układać z sąsiadami wywołuje do tablicy urzędników, prasę... aktywistów rowerowych. Zamiast zadbać o dobrosąsiedzkie stosunki eskaluje konflikt stawiając swoje potrzeby na piedestale polityczno-ekologicznej poprawności a argumenty drugiej strony spłaszcza do kwestii parkowania 1 samochodu. Śmierdzi mi to na odległość, nie znam tej fundacji ale już ich nie lubię, tacy specjaliści od ulepszania innym życia... na siłę!
    • Gość: ode.zrodla trochę informacji oraz apel o kulturę wypowiedzi IP: *.parki.org 03.07.12, 16:04
      Drodzy czytelnicy tego forum - z przykrością odnotowujemy, że prosty, krótki artykuł nt. działań urzędników UMŁ wzbudził tyle negatywnych emocji. Osoby komentujące ten artykuł, zwłaszcza anonimowo, uprzejmie prosimy o zachowanie minimalnego poziomu kultury wypowiedzi.

      Jednocześnie, chcielibyśmy uzupełnić artykuł o kilka kluczowych informacji, być może istotnych dla lepszego zrozumienia naszego stanowiska.

      1. od 4 lat posiadamy dwa lokale w budynku przy Zielonej 27 i uważaliśmy, że mamy bardzo poprawne i przyjemne relacje z pozostałymi współwłaścicielami nieruchomości. Co roku dokładaliśmy wspólnocie po kilkaset złotych do kosztów związanych z utrzymaniem ogródka (nawozy, wyposażenie itp.). Natomiast 2 lokatorów poświęca swój czas i siły aby ten ogródek utrzymywać w dobrym stanie.

      2. całe podwórko, w tym ogródek oraz ten fragment o którym mowa w artykule, należy do gminy Łódź. Tylko urząd miasta jest uprawniony do dysponowania tym terenem. Oczywiście istnieje też pewien zwyczaj wśród mieszkańców, zapewne jak na każdej posesji. Zwykle mieszkańcy jakoś ustalają ze sobą np. kto gdzie parkuje samochód albo że sprzątają po swoich psach itp. Teren, którego dotyczy artykuł to niewielki skwerek pomiędzy oknami naszej sali warsztatowej a naszym garażem. Zanim kupiliśmy lokal, było to zwyczajowe miejsce gdzie parkował jego poprzedni właściciel. Nikt z lokatorów tej oficyny nie ma w ogóle samochodu. Nasi pracownicy dysponują co prawda kilkoma samochodami, parkują je jednak na ulicy (albo przyjeżdżają do pracy rowerem lub komunikacją miejską). Na miejscu, gdzie moglibyśmy parkować nasz samochód, postawiliśmy stojaki rowerowe.

      3. Nawierzchnia całego podwórka jest w opłakanym stanie (popękany beton, dziury), ale miejsce pod naszymi oknami było najgorsze. Korzenie jesionu powypychały do góry betonowe płyty, pod spodem był gruz, trudno było tamtędy przejść, żeby nie skręcić nogi. Być może też z tego powodu nikt tam raczej nie parkował samochodu. W uzgodnieniu z zarządem wspólnoty mieszkaniowej, na własny koszt (ponad 10 tys. zł) położyliśmy tam specjalną kostkę brukową. Ustawiliśmy ławeczki, teren jest oczywiście otwarty i wszyscy lokatorzy mogą z niego korzystać, jak również korzystamy z niego my do niektórych naszych działań. Niestety, jedna osoba upodobała sobie to miejsce na parking - szkoda tylko, że jej samochód cieknie z miski olejowej. Poza tym miejsce jest naprawdę wąskie i wciśnięcie się samochodem pomiędzy nasze okna a jesion co prawda dowodzi kunsztu kierowcy, ale kompletnie uniemożliwia dojście do stojaka rowerowego czy siedzenie na ławeczce.

      4. Zwracaliśmy się do zarządu wspólnoty mieszkaniowej, żeby wyznaczyć dla każdego jakieś stałe miejsca parkingowe na podwórku (co prawda lokali jest 11 i tyle miejsc nigdy tu nie będzie, ale tylko właściciele 3 lokali parkują tu samochody, a miejsc w pozostałej części podwórka jest ze 6) i wprowadzić za nie np. opłaty, które mogłyby być przeznaczane na remont nawierzchni. Okazuje się, że tak nie można zrobić, ponieważ teren jest gminny a wspólnota nawet jakby pobrała takie opłaty, to musiałaby je oddać miastu.

      5. Dopiero wtedy, a był to październik 2011, zwróciliśmy się do urzędu miasta z zapytaniem co zrobić, żebyśmy na gminnym podwórku mogli mieć swoje ławeczki i żeby nikt nam ich nocą nie wynosił za płot żeby móc wjechać samochodem. Urząd miasta odpowiedział, że jeśli chcemy, możemy się zwrócić o dzierżawę tego terenu. W listopadzie 2011 taki wniosek złożyliśmy - dotyczył kawałka podwórka pomiędzy naszymi oknami a naszym garażem.
      W styczniu 2012 okazało się, że wspólnota chce złożyć wniosek do gminy o bezpłatne użyczenie całego podwórka. Ostatnio miasto jest skłonne użyczać wspólnocie tereny gminne (np. aby wspólnota mogła postawić śmietnik itp.), wcześniej przez wszystkie lata miasto wręcz straszyło wspólnotę, żeby ten teren wydzierżawiła, bo jak nie to miasto będzie naliczać karne opłaty. Wspólnota wniosek złożyła jednak dopiero w marcu lub kwietniu.

      6. 6 kwietnia otrzymaliśmy z UMŁ pismo potwierdzające, że zarządzeniem prezydenta fragment podwórka zostanie nam wydzierżawiony i że zostanie sporządzona umowa z datą od 1 maja, natomiast możemy korzystać już z tego terenu od 10 kwietnia pod warunkiem, że zapłacimy czynsz za kwiecień. Zapłaciliśmy i zaczęliśmy korzystać - posialiśmy trawę i inne rośliny, nawoziliśmy je i podlewaliśmy. Rozkwitła wiosna i teren stał się przyjemnym, zielonym zakątkiem - oczywiście tak jak przez ostatnie 4 lata, otwartym dla wszystkich.

      7. W maju indywidualni mieszkańcy posesji złożyli skargę do urzędu na zarządzenie prezydenta. W odpowiedzi uzyskali informację, że nie ma ona podstaw, że urząd musi dbać o interes ekonomiczny gminy (dochody z dzierżawy) i że nie ma powodów, żeby umowa ze stowarzyszeniem nie została podpisana. Urzędnicy pisali to pismo 14 maja, kiedy umowa powinna być już od min. dwóch tygodni zawarta.
      Do dnia dzisiejszego urząd nie przysłał nam żadnej innej informacji w tej sprawie, mimo iż 3-krotnie pytaliśmy kiedy będzie podpisana umowa.
      Uważamy, że w tej sprawie urzędnicy naruszyli procedury, niezależnie od tego jaki w końcu los wymyślili dla kawałka publicznej przestrzeni.

      8. Nie przypuszczaliśmy, że złożenie wniosku do właściciela terenu w jakiś sposób obrazi osoby mieszkające w tej posesji. Gdybyśmy to przewidzieli, pewnie rozwiązywalibyśmy sprawę inaczej. Koniecznie trzeba jednak nadmienić, że proponowaliśmy już wcześniej zarządowi wspólnoty jakieś uregulowanie kwestii związanych z parkowaniem, wszystkich remontów i prac również dokonywaliśmy za zgodą pana z zarządu wspólnoty. Nie "zawłaszczyliśmy" w żaden sposób terenu (chociaż jest to teren całej gminy i to lokatorzy od lat korzystają z niego bezumownie), ponieważ jest on otwarty i dostępny, a naszym jednym celem było, aby miejsce pod naszymi oknami, gdzie ustawiliśmy ławeczki i zasialiśmy rośliny, nie było wykorzystywane na parking. Na podwórku nie brakuje miejsc parkingowych.

      9. Rozumielibyśmy zastrzeżenia mieszkańców, gdyby na podwórku nie było innych miejsc do parkowania samochodów (chociaż uważamy, że podwórka w mieście niekoniecznie muszą zawsze służyć za bezpłatne parkingi wszystkim, którzy posiadają samochody, a szczególnie jeśli posiadają ich więcej niż 1) lub gdybyśmy na dzierżawionym terenie chcieli zrobić np. budkę z piwem lub warsztat lakierniczy. Tymczasem postawiliśmy tam po prostu ławeczki.
      Argumenty, że "nie umieliśmy się dogadać" itp. trochę rozumiemy, ale nie są do końca trafne. Równie dobrze można powiedzieć, że właściciel samochodu nie umiał się dogadać z nami, kiedy chciał parkować na miejscu z dala od swojej oficyny (za to centymetry od naszych okien), a od zawsze przyporządkowanym do lokalu, który my obecnie posiadamy - albo kiedy zastawiał nam wjazd do garażu. Nie jesteśmy gościem w tej posesji, tylko jej współwłaścicielem tak samo jak inni oraz gmina (gmina też posiada udziały we wspólnocie). Ponadto, sprawa dotyczyła terenu gminnego, a nie prywatnego (wspólnoty).

      10. Jedyne pretensje mamy w tym momencie do urzędników UMŁ, którzy wydali określone decyzje, pobrali czynsz za kwiecień, a od 3 miesięcy - pod wpływem pozaformalnych nacisków - nie chcą wykonać zarządzenia prezydenta i podpisać z nami umowy dzierżawy. Tak nie powinna być traktowana organizacja pożytku publicznego, która nie bierze żadnych pieniędzy od gminy, a prowadzi tu dla jej mieszkańców pożyteczną, bezpłatną działalność. Chcieliśmy uczciwie płacić miastu czynsz i miasto na to przystało. Chcemy jedynie, żeby miasto dotrzymywało obietnic - nic więcej od miasta nie chcemy.

      11. Uważamy, że zieleń miejska - zwłaszcza w centrum Łodzi - jest dobrem, o które powinniśmy dbać wszyscy, urząd miasta zaś powinien tak gospodarować tkanką miejską, żeby ci, którzy mają czas i środki aby miasto upiększyć, mieli ku temu możliwości.

      Wszystkich, którzy chcą w tym mieście żyć i pracować w przyjemnym otoczeniu, serdecznie pozdr
      • Gość: zen Re: trochę informacji oraz apel o kulturę wypowie IP: *.retsat1.com.pl 03.07.12, 16:50
        "Osoby komentujące ten artykuł, zwłaszcza anonimowo, uprzejmie prosimy o zachowanie minimalnego poziomu kultury wypowiedzi. "
        Rozumiem, że Ode - to imię a Zrodla - nazwisko? (:
      • 123atomek Re: trochę informacji oraz apel o kulturę wypowie 03.07.12, 17:38
        W/g mnie mimo, że teren nie należy do wspólnoty, sprawa niejako dotyczy tzw. części wspólnej. W takiej sytuacji stowarzyszenie mające 18% udział we wspólnocie powinno napisać uchwałę na temat potencjalnego przeznaczenia użyczonego podwórka i poddać pod głosowanie członkom wspólnoty. Więcej niż 50% poparcia uchwały oznacza, że uchwała zostaje przyjęta i wszyscy mieszkańcy wspólnoty powinni się do niej dostosować.
        • Gość: salina-topeka Re: trochę informacji oraz apel o kulturę wypowie IP: *.be 03.07.12, 19:06
          > mimo, że teren nie należy do wspólnoty, sprawa niejako dotyczy tzw. części wspólnej

          NIEJAKO robi wielką różnicę. Sprawa nie dotyczy części wspólnej. Częścią wspólną nieruchomości są np. piwnice, strychy itp. Jeśli kiedyś urząd miasta całą działkę użyczy wspólnocie, to dopiero wtedy będzie to część wspólna i będzie można się "dogadywać". Na razie wspólnota nie jest stroną.
          • Gość: rafal Konfliktowi ekolodzy IP: *.lodz.mm.pl 03.07.12, 21:15
            Sami piszą, że uzgadniali czy mogą wyłożyć kostkę z Zarządem Wspólnoty. Czyli najpierw było dla nich oczywiste, że trzeba to uzgodnić z innymi mieszkańcami, bo zwyczajowo i przez zasiedzenie jako grunt służebny jest użytkowany przez mieszkańców. A teraz nagle to jest teren gminny i już mają gdzieś uzgodnienia z mieszkańcami. Ta cała epistoła Źródeł wyraźnie wskazuje, że największym problemem są ICH RELACJE Z INNYMI MIESZKAŃCAMI a nie zmienne decyzje miasta. Miasto dostosowuje się zwyczajnie do życzeń podmiotów najbardziej uprawnionych do decydowania o losie tego gruntu. A takim podmiotem nie jest stowarzyszenie Źródła, które należy do Wspólnoty Mieszkaniowej, ale sama Wspólnota Mieszkaniowa. Niech Źródła dogadają się ze Wspólnotą w tej sprawie.
            • Gość: gość Re: Konfliktowi ekolodzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.12, 10:58
              Od kiedy to stowarzyszenia mogą być własnością wspólnot mieszkaniowych?
              • Gość: ja Re: Konfliktowi ekolodzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.12, 12:28
                Stowarzyszenie nalezy do wspolnoty tak jak inni wlasciciele mieszkan. Nie udawaj glupszego niz jestes.
                • Gość: gość Re: Konfliktowi ekolodzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.12, 12:56
                  Przynależność do wspólnoty nie oznacza ubezwłasnowolnienia w kwestii podejmowania działań poza terenem należącym do wspólnoty. I powinienem dodać tu taka sama radę, jaką Ty raczyłeś zaaplikować, ale wychowano mnie w nieco innych standardach.
                  • Gość: ja Re: Konfliktowi ekolodzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.12, 13:04
                    Ale jakoś "ekolodzy" najpierw uważali za wskazane uzgodnienie ze Wspólnotą czy moga połozyć kostkę na terenie uzytkowanym przez mieszkańców. Dopiero jak się okazało, że mieszkańcom nie podoba się menelstwo, które przesiaduje na ławeczkach postawionych przez Źródła i wolą, żeby tam parkował samochód, to "ekolodzy" uznali, że należy olać innych mieszkańców i załatwić to bezpośrednio z urzedem. A jak i to się nie powiodło to podpuścili prasę.

                    Piękny przykład hipokryzji i zakłamania Źródeł.
                    • Gość: a. Re: Konfliktowi ekolodzy IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.07.12, 13:23
                      > Dopiero jak się okazało, że mieszkańcom nie podoba się menelstwo, które przesiaduje na
                      > ławeczkach postawionych przez Źródła

                      Mianem menelstwa można na pewno określić ludzi, którzy złośliwie parkują w miejscu, o które ktoś zadbał, i je celowo niszczą, choć sami absolutnie nic dla dobra wspólnego nie zrobili.
                      Czy to oni przesiadują na tych ławeczkach?
      • Gość: rafal Re: trochę informacji oraz apel o kulturę wypowie IP: *.lodz.mm.pl 03.07.12, 21:38
        O kulturę wypowiedzi to proszony jest element wypowiadający się w tym wątku i popierający roszczeniową postawę Źródeł. Jak na razie wyzwiska i obelgi można znaleźć głównie w postach "ekologów" jak rozumiem korzystających z dobrodziejstw Źródeł. Kiepskie świadectwo wam wystawiają
        • Gość: gość Re: trochę informacji oraz apel o kulturę wypowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.12, 12:57
          > O kulturę wypowiedzi to proszony jest element wypowiadający się w tym wątku i p
          > opierający roszczeniową postawę Źródeł

          O kulturę wypowiedzi proszeni są wszyscy, niezależnie od poglądów.
    • Gość: Łodzianka Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na po... IP: *.krakow.sint.pl 03.07.12, 16:17
      i to jest Polska właśnie...z niewłaściwej pracy urzędników zrobiła się prawie polityczna afera, po co mieszać w to politykę?
      jeśli ktoś ma odmienne zdanie na temat czy ma być zieleniec czy parking nie musi zaraz innym ubliżać, ale niektórzy tak mają, nie znają tematu ale piszą, żeby pisać i zaistnieć, obojętnie w jaki sposób, czy w kulturalny i poparty argumentami czy też pisząc inwektywy, to takie pieniactwo, cóż chamstwo i drobnomieszczaństwo się coraz bardziej rozplenia :(
    • Gość: Gość Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na po... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.12, 18:34
      Znowu zadziałały układy w Magistracie. A tak prawdę mówiąc robienie parkingu na łódzkich podwórkach jest skandalem. Jeżeli ktoś lubi wdychać spaliny, to nich to robi , ale kosztem własnego zdrowia. Tacy ludzie wyjeżdżają potem w wolne dni na działkę, aby się dotlenić. Należałoby ich zmusić do zakupu miejsca na normalnym parkingu. Przecież mamy kapitalizm, a nie rozkładajmy ich kosztów na współobywateli.
    • Gość: JIEN Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na po... IP: *.toya.net.pl 03.07.12, 19:17
      Co to w ogóle za seria kłamstw i oszczerstw!
      Nawierzchnie to państwo sobie zrobiliście ale pod własnym garażem a w zasadzie to nie garaż tylko komórka z mydłem i powidłem a przed nią ułożone parę metrów kostki brukowej, na których ustawiono dwie ławki na których wieczorami przesiaduje patologia z ulic Pogonowskiego i Wieckowskiego .
      Odnośnie śladów oleju z aut, to stwierdzamy iż na owej nawierzchni parkuje auto teścia pani prezes.
      Ogródek i zieleń istnieją od kilkunastu lat i zawsze były uprawiane jeszcze przez naszych dziadków.
      BARDZO PROSIMY O NIE WPROWADZANIE W BŁĄD OSÓB NIE ZNAJĄCYCH CAŁEJ PRAWDY.
      I PROSIMY O LEPSZE PRZYGOTOWANIE TEMATU.

    • Gość: klara Niestety zawsze znajdzie się kmiot, IP: *.play-internet.pl 03.07.12, 21:01
      któremu wydaje się, że jego (śmieszny) interes jest najważniejszy. To jest POLSKA właśnie....
    • Gość: rafal Konfliktowi ekolodzy IP: *.lodz.mm.pl 03.07.12, 21:17
      Sami piszą, że uzgadniali czy mogą wyłożyć kostkę z Zarządem Wspólnoty. Czyli najpierw było dla nich oczywiste, że trzeba to uzgodnić z innymi mieszkańcami, bo zwyczajowo i przez zasiedzenie jako grunt służebny jest użytkowany przez mieszkańców. A teraz nagle to jest teren gminny i już mają gdzieś uzgodnienia z mieszkańcami. Ta cała epistoła Źródeł wyraźnie wskazuje, że największym problemem są ICH RELACJE Z INNYMI MIESZKAŃCAMI a nie zmienne decyzje miasta. Miasto dostosowuje się zwyczajnie do życzeń podmiotów najbardziej uprawnionych do decydowania o losie tego gruntu. A takim podmiotem nie jest stowarzyszenie Źródła, które należy do Wspólnoty Mieszkaniowej, ale sama Wspólnota Mieszkaniowa. Niech Źródła dogadają się ze Wspólnotą w tej sprawie.
      • Gość: gość Konfliktowy Rafał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.12, 11:00
        Nie zgadzam się z Tobą, nie podoba mi się to co piszesz, mam inne zdanie i nie akceptuję Twoich pomysłów ergo - jesteś konfliktowy i nie potrafisz dojść do porozumienia, a Twój post świadczy o tym, że Twoim problemem są relacje z innymi forowiczami.
    • Gość: marcin Lepsza zieleń czy parking? Spór o miejsce na po... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.12, 12:03
      Tacy właśnie są urzędnicy. Zabetonować, zniszczyć zieleń narobić miejs parkingowych. Cham z samochodem zawsze znajdzie u nich zrozumienie. Zamiast chama spałować daje mu się wszystko kosztem zieleni zdrowia psychicznego innych. Precz z chamami w blachosmrodach i tępymi urzędnikami. A poza tym dlaczego po podpisaniu umowy dzierżawy zrywa się ją - kolesie, znajomi itd?

      Ps. To samo rbi administracja Osiedla Młodych - niszcy tereny zielone aby robić parkingowiska nie dba o dobro wspólne lecz o samopoczucie posiadaczy strucli, którzy chcieliby wszędzie parkować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja