Obniżone sprawowanie dla uczniów opuszczających...

IP: *.radonc.washington.edu 25.06.04, 18:50
w IV LO dwa tygodnie przed koncem to tylko lamery chodza do szkoly
    • Gość: Michał M. Popieram Panią Dyrektor IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 25.06.04, 19:56
      Nie ukrywam, że gdybym był nauczycielem, zrobiłbym to samo - obniżył oceny ze
      sprawowania wszystkim, którzy wagarują kilka dni przed końcem roku szkolnego.
      Nie ma dla mnie żadnej różnicy między wagarami we wrześniu i czerwcu - trwa rok
      szkolny.

      Po wystawieniu ocen panuje totalne rozprężenie w szkołach i nauczyciele nic nie
      są w stanie zrobić... jak widac tylko na pozór nic!

      I cieszę się, że walka z wagarami czerwcowymi zaczęła się w liceum, które sam
      kończyłem. Brawo Pani Dyrektor i Nauczyciele!

      Żeby było wszystko jasne: To co powyżej napisałem to punkt widzenia kogoś, kto
      liceum skończył -naście lat temu. Tak to teraz odbieram. Gdybym był uczniem,
      pewnie sam bym poszedł na wagary (ostatniego dnia nauki też chodziłem). Ale
      obniżenie za to oceny ze sprawowania potraktowałbym jako zasłużoną karę.

      Trzeba być frajerem - nic się w szkole nie może niedobrego stać (żadnych
      klasówek, odpytywania), ale ktoś woli wagarować.

      Może wsadzam tym postem kij w mrowisko, ale rok szkolny skończył się dzisiaj, a
      nie dwa tygodnie temu.
      • slotna Re: Popieram Panią Dyrektor 25.06.04, 20:06
        Teoretycznie racja, ale... cóż - dla mnie chodzenie do szkoły tuż przed koncem
        roku było kompletną stratą czasu! Własnie dlatego, ze nic się tam już nie
        działo. Niczego nie mozna się juz było nauczyć, zadnej oceny poprawic - sama
        nuda. 'Puste' lekcje, siedzenie w klasach bez nauczycieli... W podstawówce to
        było naprawdę beznadziejne, na szczęscie miałam bdb stopnie, no i jestem
        dziewczynką;)) więc nigdy nie miałam obnizonej za wagary oceny z zachowania.
        Wolałam sobie posiedziec w domu i poczytac, isc na konie czy połazic po
        Piotrkowskiej.
        Za to w LO miałam świetną klasę i puste lekcje wykorzystywalismy na granie w
        kierki i w mafię, mówili o nas 'szulernia' ;) Ale wtedy juz wagarowac nie
        moglam bo średnia ocen zjechała mi na łeb na szyję i nie cackali by sie ze mną
        jak z jajkiem...
        • Gość: Michał M. Re: Popieram Panią Dyrektor IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 25.06.04, 20:18
          Tu właśnie tkwi problem - w szkole nic się nie dzieje, bo większości
          nauczycieli też się nie chce już uczyć. Jeśli w ciągu każdego roku edukacji
          przepadną 2 tygodnie, to przez 12 lat przepadnie więcej niż pół roku szkolnego,
          a to naprawdę dużo.

          - Jeśli barman w barze nalałby 450ml piwa zamiast 500ml - bylibyśmy
          niezadowoleni.
          - Jakby kierowcy autobusu nie chciało się dojechać do krańcówki - bylibyśmy
          niezadowoleni.

          A tu jest dokładnie to samo - ktoś nie wywiązuje się z obowiązków a młodzież to
          widzi. A potem jest tak, że urzędnik zamyka okienko o 15:50 mimo, że ma
          pracować do 16:00. To jest ta sama filozofia.

          Jak z tym walczyć? Może wstawiać w czerwcu oceny juz na nowy rok szkolny? Tylko
          potem konsekwentnie wpisywać je do dziennika! Moim zdaniem - zadziałałoby.

          Żeby było jasne: Ja też nie byłem święty:

          Poszedłem ostatniego dnia VII klasy podstawówki na wagary z kolegami. Było
          ciepło ale... straszliwie nudno. Łaziliśmy po Widzewie-Wschodzie żałując że nie
          jesteśmy w szkole. Do niczyjego domu nie bardzo można było iść. W końcu
          pałętając się między blokami trafiłem na... moją siostrę. Pamiętam, że byłem
          strasznie przerażony że doniesie rodzicom ;-)

          Innym razem ostatniego dnia rozpaliliśmy z kolegami ognisko na chodniku i
          paliliśmy zeszyty z minionego roku. I jak się już dobrze buzowało, zobaczyliśmy
          naszą wychowawczynię. Daliśmy oczywiście nogę zostawiając podpisane i nadpalone
          kajety ;-)
          • slotna Re: Popieram Panią Dyrektor 25.06.04, 20:33
            No więc właśnie - ja też uważam, że tak to powinno wyglądać - ew. niech po
            prostu zajęcia będą do końca, potem wystawienie ocen, w wakacje dopełnienie
            wszelkich formalności i wypisanie świadectw (które teraz zajmuje lekcje z
            wychowawcą - czy to wuef, niemiecki, czy matematyka) a świadectwa odbierane we
            wrześniu - czy to głupi pomysł? Wiadomo, że naprawdę nie da się prowadzić
            lekcji po wystawieniu ocen, bo nie ma takiej siły, która zmusiła by uczniów do
            wytężania uwagi i tyle. Można, owszem, wymyśleć jakieś gry, zabawy, puszczac
            filmy... Tylko po co? No i to w podstawówce czy gimnazjum, licealisci raczej
            zainteresowani nie bedą ;)
            Jak ja zazdrościłam przyjaciółce, która wracała z wakacji dwa tygodnie po
            rozpoczęciu roku szkolnego, i dwa tygodnie przed jego zakończeniem
            wyjeżdzała... i nic nie traciła! Nigdy!
            pozdrawiam
            • Gość: katarzyna Re: Popieram Panią Dyrektor IP: *.lodz.msk.pl / 217.97.160.* 27.06.04, 12:48
              slotna napisała:

              > a świadectwa odbierane we
              > wrześniu - czy to głupi pomysł?

              Tak, a nabór do liceum w październiku. A pierwsza klasa liceum od nastepnego
              roku.
      • Gość: jezyk7 Re: Popieram Panią Dyrektor IP: *.retsat1.com.pl 25.06.04, 20:28
        No cóż... ja raczej nie. U mnie w szkole lekcje w tym tygodniu były puste lub
        żadne. Jedyną nauczycielką, która zrobiła lekcję (jedną, przez cały tydzień)
        była polonistka. Przerobiła z nami tekst "Karuzeli z Madonnami". Na pozostałych
        lekcjach albo NIC się nie działo, albo co częstsze nauczycieli nie było.
        Niektórzy nawet mówili: nie przychodźcie na moją lekcję, bo i tak nie będę miał
        czasu się Wami zająć. To wg. mnie jest zdrowe podejście, a nie trzymanie ucziów
        w salach, gdzie i tak nic nie robią (a słońce świeci za oknem).

        pzdr.

        świeżo upieczona absolwentka gimnazjum - jezyk7
        • Gość: Nauczycielka Re: Popieram Panią Dyrektor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 20:45
          Drodzy uczniowie wszelkich szkół!
          Ostatni tydzień szkoły to najgorszy czas dla każdego nauczyciela!Brakuje czasu
          na wypisywanie świadectw, arkuszy ocen, liczenie frekwencji, uzupełnianie
          dzienników, a jeszcze trzeba odsiedzieć na dwóch długich radach pedagogicznych.
          Każdy NORMALNY nauczyciel, to znaczy taki, który ma rodzinę i jakiekolwiek
          życie towarzyskie będzie wdzięczny uczniom za to, że opuszczą kilka ostatnich
          dni, a on będzie mógł w tym czasie produkować zbędną biurokrakcję,zamiast
          czynić to po nocach. Ale powiedzenie tego uczniom wymaga od nauczycieli
          odwagi.Odwagi której najwyraźniej zabrakło pani dyrektor.
          Nauczycielka języka angielskiego.
          • Gość: Michał M. Re: Popieram Panią Dyrektor IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 25.06.04, 21:11
            Wypisanie tej "zbędnej(?)" biurokracji to element obowiązków nauczyciela jako
            pracownika. To czy nauczyciel jest NORMALNY i czy ma rodzinę czy życie
            towarzyskie (bo to nie to samo) nie ma tu nic do rzeczy. Ma do drugiej połowy
            czerwca prowadzić lekcje, a dodatkowo wypisywać świadectwa.

            Wiele zawodów ma ciężki okres, gdy roboty jest więcej. Urząd skarbowy - pod
            koniec kwietnia, hotele - w lipcu i sierpniu, dozorcy - jak spadnie śnieg. A
            nauczyciel - w czerwcu, kiedy oprócz uczenia trzeba jeszcze wypisać świadectwa.
            Twój zawód nie jest w tym miejscu żadnym szczególnym.

            Poza tym zaraz dostajesz 2 miechy spokoju od młodzieży, przyznaj że to ulga ;-)

            Poza tym jako nauczyciel chyba zdajesz sobie sprawę, że w godzinach nauki
            szkolnej jesteś za uczniów odpowiedzialna - jeśli mu się coś stanie na Twojej
            lekcji, możesz mieć nieprzyjemności. Nadal chcesz proponować, żeby uczniowie
            poszli wtedy na wagary? A jeśli się cos któremuś stanie, napadnie go dres na
            przykład?

            Życzę miłych wakacji (wagarowiczom też ;-)
          • Gość: też nauczyciel Re: Popieram Panią Dyrektor IP: *.retsat1.com.pl / *.retsat1.com.pl 26.06.04, 07:44
            Na tym polega Twoja praca koleżanko. Nasz tydzień pracy to 40 godzin w tym 18
            dydaktycznych. Gdybyś realnie rozdzieliła prace to nie siedziałabyś po nocach.
            Za prowadzenie lekcji otrzymujesz pieniądze. Gdyby dyrektor chciał Ci potrącić
            za nieprzeprowadzone zajęcia to byś protestowała. Wstyd mi za Ciebie że na
            forum tak narzekasz, jeśli jest Ci źle to zmień zawód.
            A tak na marginesie - Twoja określenie nauczyciela jako normalnego sugeruje, że
            wszyscy inni którzy nie mają rodzin są nienormalni. Życie towarzyskie nie
            powinno w żadnym zawodzie wpływać na pracę, w Twoim mniemaniu tak. Więc może
            dobrze byłoby zamienić wykonywaną pracę na pracę towarzyską - łączyłabys
            przyjemne i zpożytecznym . uffff
          • zamek Popieram Panią Dyrektor 26.06.04, 10:03
            Droga Pani nauczyciel... uprzejmie proszę zatrudnić się w jakimś kompletnie
            innym zawodzie - gdzieś, gdzie sumienność i obowiązkowość nie jest wymagana.
            Takoż samo Pani poczucie normalności i jednoznaczność kryteriów budzi zgrozę.
            Ale cóż, sam w mojej szkole mam koleżanki z mizernymi efektami dydaktycznymi, za
            to z rewelacyjnymi w sprzedaży kosmetyków. Jest wielu pomyłkowych nauczycieli,
            kompletnie nieprzygotowanych do pracy w zawodzie i traktujących szkołę jako klub
            towarzyski; co gorsza przyzwyczajających do takich zachowań uczniów. Pani udało
            się to pierwszorzędnie.
            Cóż, w ostatnim tygodniu zajęć szkolnych na moich lekcjach w grupie, którą
            prowadzę, brakowało jednej osoby, dzieci były przygotowane, lekcje odbywały się
            jak przez cały rok i jakoś nikt nie płakał... Do ciężkiej cholery, przestańmy
            myśleć "po polsku" - że prawo obowiązuje tylko mniej-więcej: w tym zakresie,
            który dla nas jest wygodny.
          • Gość: michał_k Re: Popieram Panią Dyrektor IP: *.toya.net.pl 26.06.04, 17:14
            Jesteś żenująca - to najdelikatniejsze słowo jakim można określić złodzieja.
            Dostajesz pensję za swoją pracę, a nie za swoją filozofię. Tak więc jeśli Twoim
            zadaniem jest uczyć to masz uczyć. Jak Ci się nie podoba Twoja praca, to jako
            anglistka, masz wiele innych możliwości zarobkowania. Rolą nauczyciela jest
            także wychowanie i nie chciałbym by w przyszłości moje dzieci miały z kimś
            takim do czynienia.
    • Gość: jadzka BRAWO!!!!!! IP: *.toya.net.pl 26.06.04, 08:26
      świetny pomysł, uczymy się do ostatniej chwili a nie tylko do wystawienia ocen,
      kiedy w końcu zmienimy podejście do nauki
    • hm` Re: Obniżone sprawowanie dla uczniów opuszczający 26.06.04, 09:57
      Heh, u mnie bylo inaczej. Wlasnie ostatnie dwa tygodnie wszyscy najwieksi
      wagarowicze, olewacze, chodzili przykladnie na kazda lekcje....
      Bo tu trzeba czasem troszke pomyslec, w sposob wielce praktyczny... Bo
      nauczyciel pamieta...
      pozdr. hm`
    • Gość: Pivo Re: Obniżone sprawowanie dla uczniów opuszczający IP: *.tvsat364.lodz.pl 26.06.04, 21:25
      "JAk nauczyciel miał wtedy prowadzić lekcję??" cytuję p.Dyr.Falak.
      Odpowiedź jest prosta:NORMALNIE.Co za różnica ilu w klasie jest uczniów??Jeżeli
      jest ich mniej, łatwiej nauczycielowi zaprowadzić porządek w klasie.A waracając
      do obniżania oceny ze sprawowania,według mnie jest to bezsensowne głupie i
      niepedagogiczne...To tak jak by uczeń uciekł z 2 lekcji dajmy na to w
      listopadzie i dostał naganę dyrektora.Bezsensowne prawda??Poza tym przebywanie
      n lekcjach przed samym końsem roku szkolnego to niewyobrażalna po prostu
      nuda.Sam jestem uczniem i wiem jak to jest siedzieć w klasie gdzie nauczyciel
      nic nie robi każe uczniom się zająć sobą a sam załatwia swoje sprawy.I Oni
      jeszcze obniżają oceny ze sprawowania?? HAHAHAHAAHAH!!! Idioci...
      • Gość: Michał M. Re: Obniżone sprawowanie dla uczniów opuszczający IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 26.06.04, 23:39
        Gość portalu: Pivo napisał(a):

        > Poza tym przebywanie
        > n lekcjach przed samym końsem roku szkolnego to niewyobrażalna po prostu
        > nuda.Sam jestem uczniem i wiem jak to jest siedzieć w klasie gdzie nauczyciel
        > nic nie robi każe uczniom się zająć sobą a sam załatwia swoje sprawy.

        Faktycznie, to jest wina nauczycieli że uczniowie mają gdzieś lekcję, ale to
        właśnie jest nienormalne. Większość z Was pewnie uznałaby za dziwaka
        nauczyciela, który dzień przed końcem roku przeprowadziłby normalną lekcję. Ale
        gdyby nie chciano Was wpuścić o 21:59 do sklepu czynnego do 22:00, to byście
        się awanturowali ;) A to jest dokładnie to samo. Normalność będzie dopiero
        wtedy gdy ostatniego dnia będą odbywały się normalne lekcje... no może poza
        zadawaniem pracy domowej na wakcje.


        > I Oni
        > jeszcze obniżają oceny ze sprawowania?? HAHAHAHAAHAH!!! Idioci...

        Nie, nie idioci. To słowo ma bardzo konkretne znaczenie. Oni właśnie przestali
        być idiotami i nie pozwalają na lekceważenie siebie.

        Poza tym to się nie masz z czego śmiać. Za rok wzór XXVI może zawędrować i do
        twojej szkoły... z Twojego IP zgaduję, że to XXXI LO na Widzewie ;-)
        • camelot Re: Obniżone sprawowanie dla uczniów opuszczający 27.06.04, 00:03
          Szanowni Państwo!!!
          To co się zdarzyło to jest przykre. Ale jak świat światem uczniowie chodzili na
          wagary i będą chodzić bo tak jest i nic nie zmienimy.
          Ale przy okazji tej sytuacji trzeba stwierdzić, iz poważnie naruszono prawo
          oświatowe a być może popełniono przestepstwo. A popełnili je wychowawcy tej
          szkoły z panią dyrektor na czele.
          Nie poszanowanie przepisów prawa oświatowego jest ewidentne ponieważ
          niezależnie od zaistaniałej sytuacji dokonano bezprawnej zmiany ocen. Nawet
          wypowiedzi zawarte w artykule potwierdzają te ocenę. Otóż zgodnie z prawem
          oświatowym oceny z przedmiotów i zachowania zatwierdza plenarna rada
          pedagogiczna której posiedzenie odbywa się mniej więcej tydzień przed
          wakacjami. Czy w tej sytuacji zmiana ocen z zachowania nastąpiła w postaci
          uchwały plenarnej rady pedagogicznej??? Myślę że nie skoro stało się to dwa dni
          przed zakończeniem roku szkolnego to kiedy taka rada się zebrała? Nie wierzę w
          cuda.
          Drugim i to poważniejszym błędem a powiedziałbym przestępstwem jest sposób
          zmiany wpisu na świadectwie. Jak widać to na zdjęciu poprawiono to ordynarnie
          czerwonym długopisem wraz z parafką. Przepisy oświatowe jasno mówią, że żadnych
          poprawek na dokumentach nie może być. Jeśli nauczyciel pomyli się to powinien
          wypisać nowe świadectwo. Taka poprawka może być potraktowana jako fałszerstwo
          dokumentu jakim jest bądź co bądź świadectwo szkolne.
          I na koniec najbardziej przykrą sprawą jest to, że pani dyrektor tegoż liceum
          to zaakceptowała i co gorzej mętnie tłumaczy swoje postępowanie. Warto
          zastanowić się czy jest to kompetentna osoba, znająca prawo pełniąca tak
          zaszczcytne stanowisko. Swoim aktualnym postępowaniem udowodniła napewno, że
          prawa nie zna lub ma je w d... . Swoim skandalicznym postępowaniem
          skompromitowała środowisko nauczycielskie w Łodzi. Myślę, że władze kuratoryjne
          przyjrzą się dokładnie tej sytuacji i wyciągną wnioski aż do zwolnienia jej z
          funkcji dyrektora tego liceum. Na miejscu uczniów którzy dostali takie
          poprawione (sfałszowane??) świadectwa zgłosiłbym ten fakt do Ministerstwa
          Edukacji z wnioskami o sprostowanie danych.
          • Gość: Michał M. W obronie dyr. Falak i XXVI LO IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 27.06.04, 10:20
            Na pytanie czy Rada Pedagogiczna zaakceptowała zmianę ocen niech Ci odpowie
            sama Rada. Natomiast nazywając to, co się stało "przestępstwem" jesteś żałosny
            i zaczynasz przypominać związki zawodowe broniące przed zwolnieniem swoich
            członków bez względu na to, jakich czynów się dopuścili.

            Nie zmienimy tego, że uczniowie chodzą na wagary, ale nie zmieniaj tego, że
            nauczyciele obniżają im za to sprawowanie.

            Z tego co mi wiadomo, Pani Dyrektor Falak odchodzi w tym roku z XXVI LO. Nie
            podważaj proszę jej wkładu w szkolnictwo łódzkie bo kim jesteś żeby to robić?

            Jest dyrektorem tej szkoły od dawna. I to bardzo dobrym dyrektorem. Pod jej
            rządami liceum miało lepsze i gorsze dni, ale zawsze lokowało sie w czołówce
            łódzkich szkół i zajmowało wysokie miejsca w rankingach ogólnopolskich.

            W XXVI LO nigdy nie istniało coś takiego, co spotyka się w podrzędnych
            szkołach, gdzie prowadzenie niektórych lekcji bywa po prostu olewane. XXVI uczy
            wszystkiego i uczy sumiennie.

            Byłem w profilu mat-fiz, ale uczyłem się pilnie i geografii i biologii
            (szczególnie jej - z prof. Korkuć;-) i polskiego i innych przedmiotów.
            Wiedziałem że jestem w ogólniaku.

            XXVI wykształciło wielu olimpijczyków, miało zawsze przeszło 90-procentową
            zdawalnośc na studia. Powtarzam NA STUDIA, nie do prywatnych Wyższych Szkółek
            Szycia Plecaków i Nauczania Zarządzania.

            pozdrawiam, szczególnie uczniów i absolwentów XXVI LO
      • zdzicha Re: Obniżone sprawowanie dla uczniów opuszczający 30.06.04, 02:27
        Otoz to. W mojej klasie byly 44 osoby. Jak sie 2 razy zdarzylo, ze wszyscy
        przyszli, to nie mieli gdzie siedzec. Polowa to normalna klasa w USA. kolezanka
        ma 25 osob i mowi, ze ciezko jest, bo za duzo ludzi. niech sie pani
        nauczycielka uprzejmie nie wykreca. Chyba ich tam w tym ogolniaku pogielo, zeby
        za pare godzin obnizac sprawowanie.

        /Pewnego dnia wychowawca oznajmil nam, ze jak nie mamy zyczenia byc na jakiejs
        lekcji w srodku dnia, to lepiej, zebysmy sie w ogole w szkole nie pojawili, bo
        jemu jest latwiej to odhaczyc niz pojedyncza lekcje.
        I w ten sposob poniedzialki byly dniami wolnymi od szkoly, bo wieksza
        przyjemnosc sprawialo nam siedzenie przy piwie w knajpie niz na 3
        hotelarstawach pod rzad (!). Natomiast wszyscy grzecznie i poslusznie zjawiali
        sie na turystyce (spolecznym usprawiedliwieniem byla nieobecnosc w miescie lub
        oblozna choroba), a przy czytaniu listy obecnosci ci, ktorych wczesniej nie
        bylo uslyszawszy swoje wyczytane nazwisko mowili "nie ma mnie".
        Naszym najwiekszym osiagnieciem w temacie wagarow bylo przyjscie do szkoly w
        pierwszy dzien szkoly - ten z lekcjami - rozejrzenie sie dookola, rzucenie
        pytania: idziemy do szkoly? i odpowiedzenie: nieeeee.
    • Gość: Kot Behemot No i dobrze. IP: *.client.comcast.net 27.06.04, 01:05
      Po coś są w końcu te oceny, nie?
      • camelot Re: No i dobrze. 28.06.04, 22:53
        Nie chcę nikogo obrazic ale od wielu lat XXVI LO było dla mnie nie normalne
        (zresztą podobnie jak I LO). Co jakiś czas wybuchały różne sprawy mniej lub
        bardziej przyjemne. A co do związków zawodowych to nic im do tego w tej
        sprawie. Popełniono pewne nieprawidłowości, naruszono przepisy prawa a dyrektor
        niezależnie od zasług powinien być strażnikiem prawa. W tym przypadku
        skompromitowała się totalnie dopuszczając do takiej sytuacji w szkole. I to
        osoba która według Ciebie idzie na emeryturę czyli bardzo doświadczona.
    • aniapakero Re: Obniżone sprawowanie dla uczniów opuszczający 29.06.04, 22:32
      Toż to jakiś nonsens. Dlaczego karać uczniów za wadę systemu? Czy to moja
      wina ,że szkolnictwo w Polsce źle dziala? Myślę, że na początku należy zabrać
      się za te wszystkie rady pedagogiczne. Chodzi mi o to jaki jest sens robienia
      ich na tydzień przed końcem roku. I ogólnie zawsze wydawały mi się one śmieszne
      i troche czasem niepotrzebne.
      Ja na miejscu tych uczniów nie pozwoliłabym sobie na coś takiego.

      Byłam w szkole w poniedzialek... to byla żenada. Na jednej lekcji graliśmy w
      państwa i miasta, na innych oglądaliśmy filmy itd. Stwierdziłam że to nie ma
      sensu.
      Nauczyciele sami dawali nam do zrozumienia, że cieszy ich nasza nieobecnośc:/
      Przyszłam w czwartek na WF to nauczycielka po dzwonku przeszła obok mnie i
      odpowiedziala mi "dzień dobry". Stwierdzilam, że nie bede sie narzucać:)

      Do Zamka: Musze Ci powiedzieć, ze od tej chwili mam Cię za jakiegoś sadystę:P
    • Gość: Ania Re: Obniżone sprawowanie dla uczniów opuszczający IP: *.toya.net.pl 06.07.04, 10:31
      wszsstko bylo by ok, gdyby nie fakt, iz po wystawieniu oceni malo ktory
      nauczyciel prowadzi lekcje, wiec nie mozna sie dziwic, ze uczniowie wybieraja
      zieloa trawke, a nie duszna klase. konsekwencje widac na zalaczonym obrazku, a
      mnie sie udalo nie miec poprawianego swiadectwa, moze ze gledu na niebycie
      pierwszakiem...
Pełna wersja