Nowość na łódzkich ulicach, ale tylko dla rower...

IP: 212.191.196.* 22.08.12, 08:12
Karać rowerzystów za niekulturalną jazdę po chodnikach i ulicach, jeśli mają obok ścieżkę rowerową! Karać za ich przejazdy na czerwonym świetle i po przejściach dla pieszych! Karać za brak oświetlenia! Jestem rowerzystą i dużo jeżdżę po mieście. Niestety czuje się jakbym tylko ja przestrzegał przepisów. Inni stosują wolną amerykankę. Mam nadzieje, że Straż miejska oraz Policja zajmie się tym. Polecam im monitorowanie np. ul. Drewnowskiej w okolicach ul. Karskiego. Zarobicie tam więcej pieniędzy na mandatach, niż na łapaniu zbyt szybkich kierowców.
    • Gość: rowerpower Re: Nowość na łódzkich ulicach, ale tylko dla row IP: 130.138.227.* 22.08.12, 08:31
      Popieram,

      Jako rowerzysta okropnie się czuję wobec innych uczestników ruchu, kiedy z jednej strony postulujemy zwiększenie nakładów i poprawę infrastruktury rowerowej, a z drugiej część z nas jeździ mimio to jak chce.
      Przykład z życia - jadąc dziś do pracy po ul Narutowicza od Kopcińskiego do Placu Dąbrowskiego zatrzymałem się na światłach przy Tramwajowej. A tu nagle zza moich pleców "kolega" rowerzysta hop na krawężnik, chodnikiem omija światła i kawałek za przystankiem tramwajowo/autobusowym z powrotem hop na jezdnie.
      Drogi "kolego" rowerzysto w czerwonej koszulce - KIJ CI W SZPRYCHY!!!
      Zdecydowanie popieram rozwój infrastruktury, ale do tego potrzebny jest też rozwój rowerzystów, żeby umieli z tej infrastruktury korzystać zgodnie z przeznaczeniem i przepisami
      • Gość: bikepower Re: Nowość na łódzkich ulicach, ale tylko dla row IP: *.toya.net.pl 22.08.12, 10:15
        Rower jest najszybszym środkiem komunikacji w mieście właśnie dlatego, że omija korki no i... światła jeśli jest taka możliwość. Ja też tak robie, a ty sobie dalej słuchaj złotoustego Hubara i jeździj z prędkością pieszego:)
        • Gość: rowerpower Re: Nowość na łódzkich ulicach, ale tylko dla row IP: 130.138.227.* 22.08.12, 10:35
          Jazda po chodniku to nie możliwość omijania świateł - to łamanie przepisów (oczywiście są wyjatki określone przez przepisy, ale skrzyżowanie Narutowicza Telefoniczna o godzinie 7:50 nie zalicza się do nich). Nie mam pojęcia kto to jest Hubar, więc nie mam jak go słuchać. I nie mam pojęcia skąd wniosek, że jeżdżę z prędkością pieszego. Akurat na Narutowicza w kierunku Piotrkowskiej jest lekko z górki i można całkiem szybko jechać, z czego korzystam. Ale nijak nie widzę w tym przyczyny do łamania przepisów.
        • Gość: zen Re: Nowość na łódzkich ulicach, ale tylko dla row IP: *.retsat1.com.pl 23.08.12, 00:57
          bikepower, to źle robisz. i po chamsku. a kto jest chamem na drodze, ten jest chamem w życiu.
    • Gość: lodziak Nowość na łódzkich ulicach, ale tylko dla rower... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.12, 09:40
      I dobrze,zdaje się że pozostaną nam w Łodzi tylko rowery bo z lotniska prawdopodobnie jesienią ZNIKNIE połączenie z Bristolem w UK. Co w tej sprawie aby go utrzymać robi Prezydent Miasta!!!!!!!!
    • Gość: heniek Nowość na łódzkich ulicach, ale tylko dla rower... IP: *.toya.net.pl 22.08.12, 09:48
      codziennie jezdze po lutomierskiej do domu i skrecam w Rybna i jeszcze NIGDY nie widzialem tam zadnego rowerzysty. Poza tym te kontrapasy troche sa chyba bez sensu, bo rowerzyscie po pasie, ktory ma jedna przecznice
      • Gość: qba Re: Nowość na łódzkich ulicach, ale tylko dla row IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.12, 15:41
        Dokladnie, smiesznie krotka sciezka, powinni ja pociagnac w obie strony az do Wlokniarzy, tak mialoby to jakis sens. Ponadto po kazdym wiekszym deszczu nie da sie nia jechac bo jest zalana. W tej sytuacji i tak ludzie beda smigac chodnikiem.
        • Gość: sloven Re: Nowość na łódzkich ulicach, ale tylko dla row IP: *.30.97.7.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 22.08.12, 16:45
          Podoba mi się ta rowerowa koncepcja - w obie strony aż do Włókniarzy. Tylko komu starczy sił, by kulę ziemską objechać :(
    • Gość: Łodzianin Efekciarstwo, zero efektywności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.12, 09:51
      Przecież i tak rowerzyści będą jeździć, jak będą chcieli. Jedni po chodnikach, drudzy po tych stronach wymienionych ulic, po której nie będzie kontrpasów, jeszcze inni po jezdniach obok ścieżek rowerowej, itd.
      Rowerzyści to najbardziej niezdyscyplinowana grupa korzystająca z tzw. przestrzeni ulicznej. Oczywiście są źli kierowcy i źli piesi, ale jednak rowerzyści globalnie biją ich na głowę. Łamią przepisy jak nikt. Gdyby inni tak często poruszali się wbrew prawu, widzielibyśmy mnóstwo aut jeżdżących po chodnikach, pieszych na środku ulic, zero respektowania świateł, itd, itp.
      Trzeba wziąć się za edukację, a nie myśleć, że jak się wymaluje białą kreskę na asfalcie - problem zniknie.
      • Gość: j. Re: Efekciarstwo, zero efektywności IP: 194.127.8.* 22.08.12, 15:47
        polecam wizyte u psychiatry - mpze pozbedziesz sie jeszcze manii przesladowczej, ewentualnie dostaniesz jakies leki na uspokojenie.
    • Gość: rowerzysta pospies Re: Nowość na łódzkich ulicach, ale tylko dla row IP: *.toya.net.pl 22.08.12, 10:10
      Kolego rowerzysto, jeśli masz czas, to proszę Cię bardzo. Jeździj sobie legalnie ścieżką rowerową wzdłuż Drewnowskiej, która na odcinku 1 km, trzykrotnie zmienia stronę ulicy. Ja się spieszę, traktuję rower jako szybszy środek przemieszczania się po mieście od MPK i NIE BĘDĘ korzystać z Waszych pseudo udogodnień dla rowerzystów, które nadają się może tylko do niedzielnych dojazdów na wycieczki rowerowe.
      • Gość: Ja To fajne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.12, 10:16
        > Kolego rowerzysto, jeśli masz czas, to proszę Cię bardzo. Jeździj sobie legalni
        > e ścieżką rowerową wzdłuż Drewnowskiej, która na odcinku 1 km, trzykrotnie zmie
        > nia stronę ulicy. Ja się spieszę, traktuję rower jako szybszy środek przemieszc
        > zania się po mieście od MPK i NIE BĘDĘ korzystać z Waszych pseudo udogodnień dl
        > a rowerzystów, które nadają się może tylko do niedzielnych dojazdów na wycieczk
        > i rowerowe.

        O proszę, klasyczny przykład myślenia rowerzysty :-) Co tam, prawo, przepisy, regulaminy! Ja tego wszystkiego przestrzegał nie będę! Dlaczego? Bo tak mi się podoba!
        Kołtuństwo w czystej postaci.
        • Gość: Michał Re: To fajne... IP: 199.67.203.* 22.08.12, 10:27
          Prawda jest pewnie po środku. Z jednej strony niezdyscyplinowanie rowerzystów, z drugiej brak infrastruktury i dopychanie na siłę takich udogodnień bezsensownych jak choćby na Lutomierskiej (nie mówiąc już np o Limanowskiego gdzie ścieżka kończy się na przejściu podziemnym). Tu jest potrzebne planowanie przy rozbudowie ulic a nie kilkadziesiąt metrów linii domalowanej ot tak sobie.
        • Gość: rowerzysta pospies Re: To fajne... IP: *.toya.net.pl 23.08.12, 00:11
          Jakby ci kazano wysiadać z samochodu przed przejazdem kolejowym, by przepychać go przez tory, to byś tak robił, bo prawo tak nakazuje, czy szukałbyś okazji do ominięcia bzdurnego przepisu?

          Tak właśnie jest z przepisami dotyczącymi rowerzystów. Jeszcze przed 10 laty prawie nie było ścieżek rowerowych, a tam gdzie je budowano to robiono to z głową i wtedy nie było problemu z poruszaniem się po mieście rowerem. Teraz trzeba szukać lawirujących ścieżek, przycisków, włączających zielone śiatło czy innych dupereli, które uprzykrzają życie codziennym rowerzystom. Ale wtedy nie było jeszcze ZDiTu ani Fundacji Fenomen i jednak sie kręciło. To mistso po prostu schodzi na psy.
      • Gość: pieszy agresja rowerzystów na chodnikach dla pieszych IP: 212.191.196.* 22.08.12, 10:46
        Kilkukrotnie zdarzało się, że taki rowerzysta stawał się agresywny wobec mnie i innych (zatrzymał rower, wulgarnie się odnosił i skakał mi pod nosem), tylko z tego tytułu, że szedłem chodnikiem, a on nie miał jak po nim jechać, mimo, że po drugiej stronie ulicy znajdowała się ścieżka rowerowa. Walczyć z takimi!
        • Gość: rowerzysta pospies Re: agresja rowerzystów na chodnikach dla pieszyc IP: *.toya.net.pl 23.08.12, 00:01
          I właśnie z takim buractwem trzeba walczyć
    • Gość: km Nowość na łódzkich ulicach, ale tylko dla rower... IP: *.toya.net.pl 22.08.12, 11:07
      Policja powinna wziąc sie za rowerzystów na chodnikach. Dzisiaj taki jeden urządził sobie slalom między mna a moim 2-letnim dzieckiem, aż strach pomyslec co by było gdyby dziecko zrobiło krok w moim kierunku. A chwile później przejechał sobie na swoim wypasionym rowerku, w pięknym rowerowym ubranku na sobie po pasach na czerwonym świetle.
      Sam mam rower ale taich rzeczy nie wyczyniam jak ci "rowerzyści", ktorym sie we łbach poprzewracało i uwarzają, że chodnik i jezdnia tylko im sie nalezy.
    • redyskutantka Nowość na łódzkich ulicach, ale tylko dla rower... 22.08.12, 11:20
      A może by tak wreszcie ktoś z władz miasta zajął się egzekwowaniem od rowerzystów obowiązującego prawa i zapewnieniem bezpieczeństwa pieszym. Na skrzyżowaniu Retkińskiej i Krzemienieckiej, w parku Zdrowie i jego okolicach panuje po prostu rowerowy terror. Jeżdżą po chodnikach, roztrącają pieszych w alejkach, przejeżdżają po przejściu dla pieszych. Pędzą z prędkościami większymi niż samochody. Są przekonani, że wszyscy muszą im ustępować pola. Dziś w parku zostałam zbluźniona przez rowerzystę (po raz kolejny zresztą), bo nie zeszłam mu z drogi i tym samym zmusiłam do ominięcia mnie. Moja córka została tam przez rowerzystę potrącona, a sprawca nawet się nie obejrzał tylko pojechał w siną dal. Pan Komendant Straży Miejskiej chwalił się, że w tych okolicach od dnia 1 maja do końca lipca Straż Miejska nałożyła 129 mandatów, czyli 1,4 mandatu dziennie (ale dużo!) za nieprawidłowe parkowanie, brak nadzoru nad psem, nielegalny handel, picie alkoholu i niszczenia zieleni. Żadnego na rowerzystę, naruszającego przepisy ruchu drogowego i stwarzającego zagrożenie. Po co nam taka Straż Miejska? Szkoda publicznych pieniędzy...
      • Gość: kiko popieram! może redakcja pomoże w rozwiązaniu .. IP: 212.191.196.* 22.08.12, 11:45
        .. problemu. proponuje przeprowadzenie dyskusji ze Strażą Miejską oraz Policją. sytuacja naprawdę jest poważna.
      • Gość: Magda Re: Nowość na łódzkich ulicach, ale tylko dla row IP: *.uni.lodz.pl 22.08.12, 13:42
        Ja proponuję po prostu nie chodzić po ścieżkach dla rowerów, co niestety często ma miejsce. I trochę się rozglądać.
        • Gość: ... Re: Nowość na łódzkich ulicach, ale tylko dla row IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.12, 17:20
          Trudno się cały czas oglądać za siebie idąc chodnikiem, czy przypadkiem nie szarżuje na nas mistrz prostego odcinka. Co innego jak się wędruje ścieżką rowerową, to już brak rozsądku. Z drugiej strony rowerzysta mógłby czasem brać pod uwagę, że idący ścieżką pieszy nie musi być z automatu celem. Bo zgodnie z tą zasadą rowerzysta może być automatycznie celem dla samochodu jeśli jedzie po ulicy, przy której jest ścieżka i to na niej powinien się znajdować.
      • Gość: j. Re: Nowość na łódzkich ulicach, ale tylko dla row IP: 194.127.8.* 22.08.12, 15:27
        ''rowerowy terror'', hehe, terror wprowadzaja w tym parku PIESI, ktorzy notorycznie laza po sciezkach rowerowych i bluznia na rowerzystow, nawet w momencie, kiedy jedzie sie wolno i powie im sie PRZEPRASZAM, czy mogliby panstwo zejsc ze sciezki?? tak samo z jakiej racji ktos piluje na mnie pape w momencie gdy jade po pustym, kilkumetrowym chodniku a ww. osoba znajduje sie po drugiej stronie ulicy i w niczym jej nie przeszkadzam (a nie moge przejechac po jezdni)? nie generalizuje, napewno czasem zdarza sie, ze niektorzy rowerzysci zachowuja sie po chamsku i agresywnie, ale z mojego punktu widzenia przoduja w tym piesi. zadna przesada nie jest dobra, ale trzeba miec troche umiaru i respektowac nawzajem swoje prawa, a nie wprowadzac wspomniany TERROR i przesladowac rowerzystow ...
        • kicunio1 Re: Nowość na łódzkich ulicach, ale tylko dla row 22.08.12, 16:28
          największymi chamami na ulicach i chodnikach są rowerzyści.. Nie mówię że wszyscy ale 99,999999%
    • Gość: kiko Kolejny "rowerzysta" co jeździ po chodniku.. IP: 212.191.196.* 22.08.12, 12:29
      bo przepisów o ruchu drogowym nie zna. Oczywiście, najlepiej obrażać kogoś siedząc przy kompie.
    • Gość: qwerty Re: Nowość na łódzkich ulicach, ale tylko dla row IP: 176.107.47.* 22.08.12, 12:50
      policja kokontroluje najbardziej kierowców samochodów, dużo mniej rowerzystów, a już wcale pieszych... oni też łamią przepisy i wielokrotnie stwarzają wielkie zagrożenie na drodze.
    • Gość: człowiek Nowość na łódzkich ulicach, ale tylko dla rower... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.12, 13:01
      Nowość....ale tylko dla rowerzystów. Już tytuł zachęca do podziałów na rowerzystów i innych, co za bzdura! Rano jestem rowerzystą, chwile później kiedy zaparkuję rower jestem pieszym, jak każdy kierowca, który wyskoczył ze swojego samochodu zaparkowanego gdziekolwiek, byle by miał jak drzwi otworzyć i reszta już nie ważna. Samochodem też jeżdżę, i korzystam z transportu publicznego. Czasem jednego dnia jestem pieszym, rowerzystą, kierowcą i pasażerem. Przecież to normalne. I o to właśnie chodzi, żeby szanować innych. I o to chodzi, że te pasy, ścieżki rowerowe i cała ''przyjazna infrastruktura'' która powstaje kiedy zacznie funkcjonować wszystkim nam będzie służyć i podniesie jakość życia. Oczywiście trzeba to wszystko planować i myśleć holistycznie a nie malować pasy gdzie się da. Weźmy taką Drewnowską, to faktycznie bzdura żeby skakać co kilkaset (lub kilkadziesiąt) metrów z jednej flanki ulicy na drugą. Dla mnie nie ma takiej opcji. Jadę jezdnią. Podobnie na Zachodniej. Że co, że jeśli mam 100m ścieżki przy Pałacu Poznańskich to mam na nią wjechać tylko po to żeby za moment z niej zjechać, po nierównym, wysokim krawężniku. Bzdura!
    • Gość: biris Nowość na łódzkich ulicach, ale tylko dla rower... IP: *.toya.net.pl 22.08.12, 13:30
      drodzy państwo tak narzekacie na rowerzystów chcecie ich karać za stwarzanie niebezpieczeństwa a ile było w tym roku niebezpiecznych kolizji pieszego z rowerzystom ??? No własnie takowych nie było albo były sporadyczne za to potrąceń rowerzystów przez kierowców było naprawdę sporo i były to bardzo niebezpieczne sytuacje w których 99% winy ponosili kierowcy którym i tak nic się nie stało co najwyżej blacha im się troszkę wgniotła więc może przestańcie gadać głupoty bo akurat ani pieszy ani rowerzysta nie stanowią wielkiego zagrożenia fakt niektórzy przeginają ale i tak jest to nic w porówananiu do tysięcy kirowców którzy codziennie z premedytacją łamią przepisy i to są fakty własnie ich należy najbardziej scigać i karać bo to oni sa największym zagrożeniem.
      • Gość: <> Re: Nowość na łódzkich ulicach, ale tylko dla row IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.08.12, 13:53
        .. a u was w Ameryce3 to murzynów biją
      • Gość: as pieszemu łatwiej uciec przed rowerzystą czy IP: *.28.48.242.iwacom.net.pl 22.08.12, 15:29
        odsunąć się panisku z drogi jak pędzi po chodniku, gorzej z kierowcą gdy mu taki nagle wyjedzie pod maskę, nagle zahamuje itp itd bo 99 proc z nich nie ma pojęcia jak się zachować na jezdni:)
    • Gość: gejlordfajfus Pytanie o kontrapasy IP: 160.62.4.* 22.08.12, 15:37
      Dzień dobry.
      Powiedzcie mi proszę czy gdy na ulicy wymalowany jest kontrapas to czy rowerzysta może poruszać się po jezdni zgodnie z "normalnym" kierunkiem ruchu czy musi poruszać się tylko po pasie dla rowerów (czy tak ulica staje się jednokierunkowa dla rowerzystów)?
      Z góry dziękuje
      • Gość: rowerpower Re: Pytanie o kontrapasy IP: 130.138.227.* 22.08.12, 15:41
        Na tym polega idea kontrapasu, że ulica normalnie jednokierunkowa staje się dla rowerzystów dwukierunkową. W jednym kierunku poruszają się normalnie po jezdni razem z samochodami, w drugim po kontrapasie.
        • Gość: gejlordfajfus Re: Pytanie o kontrapasy IP: 160.62.4.* 22.08.12, 15:46
          Dzięki,
          zmylił mnie zapis o obowiązku poruszania się po wyznaczonej drodze dla rowerów ;)

          Pozdrawiam
          • Gość: rowerpower Re: Pytanie o kontrapasy IP: 130.138.227.* 22.08.12, 16:00
            Spoko,
            Pamiętaj, że ten zapis obowiązuje Cię tylko, jeśli droga dla rowerów jest wytyczona w kierunku w którym się poruszasz.
      • rowerowalodz.pl Re: Pytanie o kontrapasy 22.08.12, 18:33
        Gość portalu: gejlordfajfus napisał(a):

        > Dzień dobry.
        > Powiedzcie mi proszę czy gdy na ulicy wymalowany jest kontrapas to czy rowerzys
        > ta może poruszać się po jezdni zgodnie z "normalnym" kierunkiem ruchu czy musi
        > poruszać się tylko po pasie dla rowerów (czy tak ulica staje się jednokierunkow
        > a dla rowerzystów)?
        > Z góry dziękuje
        Sposób poruszania się po ulicy z kontrapasem, przedstawia infografika zamieszczona na naszym wortalu: rowerowalodz.pl/przepisy-dla-rowerzystow
    • Gość: lllukas Są przywileje, niech będą obowiązki IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.08.12, 15:39
      Super. Dajemy rowerzystom przywileje. Pora na wprowadzenie odrobiny obowiązków, bo wszystko chyba trochę wymyka się spod kontroli:

      - ograniczenie prędkości - dlaczego samochód (jadący z dala od chodnika!) podlega ograniczeniom prędkości a rowerzysta (jadący np ścieżką wydzieloną z chodnika) może jechać z dowolną prędkością?
      - jazda na światłach - rower jest dużo mniej widoczny niż samochód, dlaczego zatem samochody muszą mieć włączone światła a rowery nie?
      - uprawnienia do kierowania - rowerzyści korzystają z dróg publicznych, podlegają pod kodeks drogowy, a nikt nie wymaga od nich dokumentu potwierdzającego znajomość przepisów,
      - zakaz wyprzedzania prawą stroną samochodu skręcającego w prawo - nie znalazłem czegoś takiego w kodeksie (zakaz wyprzedzania lewą stroną skręcających w lewo jest),
      - obowiązkowe OC - skoro od kierowców (a w zasadzie właścicieli samochodów!) wymaga się obowiązkowego ubezpieczenia, to czemu od rowerzystów nie (czyżby oni nie byli sprawcami wypadków drogowych?)

      To tak na początek - dla równowagi. Dodam, że sam jestem kierowcą samochodu, ale rekreacyjnie jeżdżę na rowerze.

      • Gość: qba Re: Są przywileje, niech będą obowiązki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.12, 15:45
        Pelna zgoda i pisze to jako rowerzysta. Na marginesie idiotyzmem jest przepis pozwalajacy na poruszanie sie rowerem droga KOMPLETNIE BEZ UPRAWNIEN. Moim zdaniem nalezy przywrocic instytucje Karty Rowerowej.
      • Gość: jadzia Re: Są przywileje, niech będą obowiązki IP: *.play-internet.pl 22.08.12, 16:52
        Misiu złoty, rowerzyści już mają dużo obowiązków, o których pewnie nie masz pojęcia, bo pewnie rowerem nie jeździsz, skoro piszesz takie bzdury.

        Po pierwsze, rower ma obowiązek posiadania oświetlenia - jeśli go nie posiada i nie używa, to jest to wykroczenie. Oczywiście chodzi tutaj o oświetlenie w razie złej widoczności i po zmierzchu. Oświetlanie roweru w taki dzień, jak dziś (pełne słońce) byłoby bez sensu, bo i tak tego światełka by nie było widać (hint: rower jest trochę mniejszy).

        Po drugie, rowerzystów obowiązują te same ograniczenia prędkości, co kierowców. Doprawdy trudno jest je przekroczyć przeciętnej rowerzystce czy nawet przeciętnemu rowerzyście...

        Po trzecie, rowerzyści od niedawna mają wyraźnie prawo wyprzedzać wolno jadące samochody po ich prawej stronie. Nigdy nie zaobserwowałam przypadku, żeby rowerzysta wyprzedzał samochód skręcający w prawo po prawej - natomiast bardzo często samochody zajeżdżające rowerzystom drogę, wpychające się przed nich do prawoskrętu. Kolego, w takiej sytuacji to rowerzystę trzeba przepuścić, a dopiero potem wykonać swój prawoskręt. To samochód wyprzedza i zajeżdża drogę prawidłowo jadącemu rowerowi.

        OC? Bez żartów... Rowerem z racji jego masy nie spowodujesz takich szkód, jak ważącym wiele razy więcej i poruszającym się o wiele szybciej samochodem. Tego typu pomysły mogą zgłaszać osoby sfrustrowane, które chcą sobie odreagować na rowerzystach własne koszty ponoszone w związku z posiadaniem samochodu.

        Zresztą... OC, prawa jazdy i oświetlenia mógłbyś równie dobrze wymagać od pieszych. Przecież oni też mogą spowodować wypadek, a widoczni są jeszcze mniej niż rowerzyści (nie znam roweru, który nie miałby choć odblasków)... Hm? Coś się tak, kolego, uparł na rowerzystów?
        • Gość: ... Re: Są przywileje, niech będą obowiązki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.12, 17:35
          Uważam że "misiu złoty" jak został nazwany, nie uparł się i nic sobie nie rekompensuje tylko ma sporo racji, szczególnie z tym ubezpieczeniem.
          Mnie jeden rowerzysta przytarł auto, niby nic ale 3 elementy pod lakier bo miał torbę na bagażniku niestety z dużą metalową klamrą. Ścieżki nie było to jechał ulicą, w korku chciał się przebić przez kilka pasów ale nie wyszło. Normalny koleś bo się zatrzymał (choć w tym korku mógł spokojnie nawiać, przecież numerów bym nie spisał) ale trzeba było czekać na policję (tak nam kazał mój ubezpieczyciel), spisywać masę papierów a on sam jeszcze mandat jakiś dostał za to przeciskanie się, nie wiem dlaczego. I wszystko tylko dlatego że nie miał OC, którego numer mógłbym spisać, uścisnąć dłoń i dalej w drogę. Przecież OC za rower to jakieś grosze zapewne by kosztowało, a tak po podpisaniu sterty zobowiązań zapłacił sporo kasy za lakiernika, plus ten głupi mandat. Moim zdaniem byłoby to duże ułatwienie życia i dla kierowców i dla rowerzystów, a koszt raczej niski.
          Karta rowerowa też nie głupia koncepcja. Ale na marginesie: także a może głównie dla skuterów. Teraz każdy kto ma 18 lat może sobie kupić skuter do 50cc i śmigać. Znajomość przepisów nie jest wymagana, wystarczy umiejętność utrzymania równowagi.
          • Gość: jadzia Re: Są przywileje, niech będą obowiązki IP: *.play-internet.pl 22.08.12, 17:54
            Nie przekonałeś mnie tym argumentem. Jest on trafny, ale zdecydowanie więcej jest argumentów przeciwko OC. Podstawowy to moim zdaniem taki, że nie jesteś w stanie rozgraniczyć tych rowerzystów, którzy mają rower tylko po to, żeby poruszać się rekreacyjnie raz w tygodniu, od tych którzy poruszają się codziennie po mieście czy wsi. Po drugie, musiałbyś chyba wprowadzić centralną ewidencję rowerów, żeby coś takiego realizować. Po trzecie, takie sytuacje są incydentalne. Nie można wprowadzać obowiązków na podstawie jakichś pojedynczych zdarzeń. Tak samo ja mogłabym się domagać wprowadzenia obowiązkowego ubezpieczenia pieszych, bo mi raz kiedyś jakaś kobieta wskoczyła pod rower, bo się spieszyła na tramwaj i przebiegła na czerwonym.

            Co do karty rowerowej nie jestem taka pewna. Ja jestem jeszcze z tych czasów, kiedy karta była wymagana do jazdy po ulicy. A w szkołach były normalne kursy ruchu drogowego i na wspomnianą kartę. Uważam, że to było dobre. Ale jeśli domagamy się wychowania komunikacyjnego, to domagajmy się dla wszystkich - bo wszyscy jesteśmy uczestnikami ruchu. A nie tylko dla rowerzystów na zasadzie jakiegoś bata dla nich...

            A tak w ogóle to te pasy rowerowe to żaden przywilej, tylko wyraźne oznaczenie miejsca, w którym jako rowerzystka i tak się MUSZĘ znajdować... Więc nie wiem po co to jątrzące określenie "przywileje"...
            • Gość: ... Re: Są przywileje, niech będą obowiązki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.12, 18:05
              Ja patrzę z innego puntu widzenia, dlatego nigdy nie trafimy w ten sam punkt :-)
              Jako kierowca mam wszelkie możliwe ubezpieczenia. Nie dlatego że lubię mieć i płacić ale kieruję pojazdem, i różnie może być. Jak kogoś obetrę to detal, tylko blacha. Ale jak kogoś uszkodzę to po co mam mieć potem kłopoty i robić je pokrzywdzonym. Mam ubezpieczenie, które pokryje ew koszty leczenia osoby pokrzywdzonej. Z mojego punktu widzenia OC jest moim egoizmem, bo ma zabezpieczać moje interesy, a że pokrzywdzony będzie miał dzięki temu też wygodniej to tylko plus.
              Rower to też pojazd, a kierowca każdego pojazdu w starciu z pieszym zawsze jest winny. Skoro jesteś uczestnikiem ruchu to ponosisz odpowiedzialność.
              Zgadzam się że takie OC to dodatkowa ewidencja, tak jak mówisz zapewne centralny rester itp. Ale z drugiej strony zapewne można to rozwiązać jakiś OC nie przypisanym do roweru, tylko do rowerzysty, takie OC dla kierującego.
              Swoją droga ciekaw jestem czy rowery jakie są obecnie do wypożyczenia w Wawie mają jakiś rodzaj ubezpieczenia.
        • Gość: lllukas Re: Są przywileje, niech będą obowiązki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.12, 20:07
          >> Misiu złoty

          Hmmm, misiu, to miłe ;-)

          >> skoro piszesz takie bzdury.

          A to już mniej miłe :-(

          >> Oświetlanie roweru w taki dzień, jak dziś (pełne słońce) byłoby bez sensu, bo i tak tego światełka by nie było widać (hint: rower jest trochę mniejszy).

          A mi właśnie chodzi o oświetlenie w dzień - i właśnie dlatego, że rower jest 'mniejszy'. Jeśli są jakieś argumenty za światłami dziennymi dla samochodów, to tym bardziej wg. mnie mają zastosowanie do rowerów. Dla dobra rowerzystów, i dla spokoju mojego sumienia.

          >> rowerzystów obowiązują te same ograniczenia prędkości, co kierowców.

          Na ścieżkach dla rowerów? Pisałem o ścieżkach, które często od chodnika oddziela kolor kostki albo wytarta linia. Tam (z paroma wyjątkami) ograniczeń nie ma. A z drugiej strony - jaką prędkość maksymalną rowerzysty mam przyjąć, by mieć pewność, że nikomu nie zajadę drogi przecinając ścieżkę?

          >> Nigdy nie zaobserwowałam przypadku, żeby rowerzysta wyprzedzał samochód skręcający w prawo po prawej

          Hmmm. Z całym szacunkiem. Może jednak kodeks drogowy powinien również uwzględniać przypadki, których nigdy w życiu nie zobaczysz?

          >> OC? Bez żartów... Rowerem z racji jego masy nie spowodujesz takich szkód,

          Czy jeśli rowerzysta wjedzie w moje dziecko, prawidłowo idące po pasach, to nie powinienem mieć gwarancji, że będzie miał z czego pokryć ew. moje roszczenia (bo chyba taka jest idea obowiązkowego OC)?

          >> Tego typu pomysły mogą zgłaszać osoby sfrustrowane, które chcą sobie odreagować na rowerzystach własne koszty ponoszone w związku z posiadaniem samochodu.

          Nie tylko takie osoby. Ja też mogę zgłaszać takie pomysły.

          >> Zresztą... OC, prawa jazdy i oświetlenia mógłbyś równie dobrze wymagać od pieszych.

          Oczywiście - gdy tylko zaczną poruszać się po drogach publicznych, na takich samych zasadach jak samochody i rowery (a nie wydzielonymi chodnikami czy poboczami). A obowiązkowe oświetlenie ludzi idących poboczem nie byłoby głupie. Nie piszę również o 'prawie jazdy' - raczej o karcie rowerowej.

          >> Przecież oni [piesi] też mogą spowodować wypadek,

          Tak - ale mało jest sytuacji, w których kodeks drogowy przewiduje winę pieszego. Poza tym, gdy pieszy wejdzie w moje dziecko raczej poważnej krzywdy mu nie zrobi. Rowerzysta już tak (szczególnie gdy jedzie z górki ścieżką, na której ograniczenia prędkości nie ma...). Samochodu też mi pieszy raczej nie zniszczy - rowerzysta już tak.


          A tak gwoli podsumowania. Atakujesz mnie personalnie. Nie wiem czemu. Wyraziłem swoje zdanie, potrafię je poprzeć argumentami.

          Sam jeżdżę na rowerze - rekreacyjnie. Zawsze włączam światełko (tylne również w dzień), mam prawo jazdy. Szkoda, że moje OC przypięte jest do samochodów a nie do mnie jako kierowcy - wolałbym, żeby to PZU za mnie zapłaciło, jeśli zdarzy mi się (odpukać) przerysować jakiś samochód.

          Do pracy rowerem nie dojeżdżam - bo się nie da. Ścieżki są pobudowane bez sensu, jest ich mało (mieszkam w Łodzi). Roweru nie ma gdzie zostawić.

          Kierowcy zaś są do rowerzystów nastawieni mało życzliwie. I wyzywanie ich od frustratów wypisujących bzdury tego z pewnością nie zmieni.
      • Gość: j. Re: Są przywileje, niech będą obowiązki IP: 194.127.8.* 22.08.12, 17:33
        jakie przywileje?! ze namaluja dodatkowe sciezki i kontrapasy, ktorych i tak jest tu jak na lekarstwo?! (i tak doceniam, fajnie, ale to nadal za malo, tak aby moc sprawnie i bezpiecznie jezdzic po miescie.)
        tak, ograniczenie predkosci, bo rowerzysci jezdza z predkoscia 80 km na godzine! i oc, a potem jeszcze proponuje wypalenie pietna i obowiazkowe kopanie rowow w czynie spolecznym oczywiscie. ludzie, leczcie sie.
        • Gość: ... Re: Są przywileje, niech będą obowiązki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.12, 17:37
          Ale tu nikt o piętnie i kopaniu rowów nie mówi. Czytałeś teksty? Mowa jest o OC.
          • Gość: j. Re: Są przywileje, niech będą obowiązki IP: 194.127.8.* 22.08.12, 17:42
            a ty rozumiesz, co czytasz:)? jak widze raczej nie ... a ironii to juz w ogole:D
            • Gość: ... Re: Są przywileje, niech będą obowiązki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.12, 17:48
              Będziesz ironizował jak jadąc rowerem na kogoś wpadniesz, uszkodzisz jakiegoś dzieciaka i nie uda Ci się nawiać. A potem klasyka gatunku czyli "niezachowanie należytej ostrożności", proces cywilny o odszkodowanie itp. Zatęsknisz za OC które taki problem mogłoby rozwiązać. Wierz mi, że nawet jadąc ścieżką, kontapasem czy innym pasem tylko dla rowerów, wina będzie tylko twoja, bo jako kierujący to ty masz obowiązki, a pieszy już nie. Takie są przepisy, takie jest ich interpretowanie przez sądy. OC to nie jest kula u nogi.
              • Gość: 2kółkowiec Re: Są przywileje, niech będą obowiązki IP: *.t-mobile.pl 22.08.12, 19:30
                OC rozumiem proporcjonalnie wyliczone do mocy pojazdu wyliczonej w KM?
                • Gość: ... Re: Są przywileje, niech będą obowiązki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.12, 19:41
                  Tak oczywiście. A zniżki ubezpieczenia w oparciu o ilość szarych komórek prowadzącego. Pomyśl zanim klepniesz w klawiaturę.
                  • Gość: 2kółkowiec Re: Są przywileje, niech będą obowiązki IP: *.t-mobile.pl 22.08.12, 19:46
                    A dlaczego nie, jeśli już w ogóle? Żadnego mądrego uzasadnienia nie potrafisz wklepać w klawiaturę?
                    • Gość: ... Re: Są przywileje, niech będą obowiązki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.12, 19:53
                      Poczytaj wcześniejsze komentarze, tam są uzasadnienia. Ja nie jestem zwolennikiem OC w imię zasad.
    • Gość: zbynio57 Nowość na łódzkich ulicach, ale tylko dla rower... IP: *.205.47.58.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 22.08.12, 23:52
      Jak rowerzysci chcą scieżek rowerowych w centrum miasta to niech płacą podatek rowerowy. Nie zgadzam sie aby z haraczu, który placi każdy własciciel auta pieniądze były przeznaczne na kolejny cel inny niz związany z usprawnieniem ruchu drogowego w mieście.
      Kiedy policja weźmie się do pracy i ujrzy to bezhołowie jakie czyni wiekszość rowerzystów na ulicach Łodzi. Czy nie wygladają dziwnie, przepoceni rowerzyści, którzy właśnie przyszli do pracy lub weszli do urzędu załatwić sprawę. Jak mam zabrać na rower moją matkę po udarze mózgu. Ponoć rower usprawnia komunikację.
      • rowerowalodz.pl Re: Nowość na łódzkich ulicach, ale tylko dla row 23.08.12, 01:47
        Drogi i ulice w mieście, są finansowane z podatków płaconych po równo i przez zmotoryzowanych jak i tych korzystających z komunikacji miejskiej, rowerów czy chodzących pieszo. Podatek drogowy nie trafia do inwestycji gminnych.
        Poza tym inwestycje w infrastrukturę rowerową są elementem usprawnianiem ruchu drogowego. Ulice nie są tylko dla kierowców.
        Nie wiadomo skąd wziąłeś statystyki dotyczące zagrożenia jakie powodują rowerzyści, bo policja posiada statystyki, mówiące coś z goła innego.

        Współczujemy mamie. Nikt nikogo do roweru przecież nie zmusza. To musi być świadoma indywidualna decyzja. Nam jedynie chodzi o pojawianie się udogodnień dla tych, którzy na rower się już zdecydowali.
    • Gość: tadzio Nowość na łódzkich ulicach, ale tylko dla rower... IP: *.205.26.139.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 23.08.12, 00:02
      Żenada, znowu coś zobaczyli na zachodzie i w amoku chcą wydzierac przestrzeń w ciasnym, źle zarządzanym bez żadnej wizji rządzących miastem. Pieniądze wydane na pensje dla dzielnego pełnomocnika prezydentki miasta to zmarnowane pieniądze. Taka robotę jak On to może wykonać referent w odpowiednim wydziale tego magistratu. A potem się dziwią, że rośnie zatrudnienie w administracji samorządowej. Zgadzam się z tezą, że rowErzysci powinni płacić podateK rowerowy.
    • Gość: Rowerzysta Ja bym zadbał o: IP: *.adsl.inetia.pl 23.08.12, 00:08
      1. Połączenie istniejących ścieżek.
      Władze rozliczają się chyba z kilometra bieżącego, stąd takie absurdy, że w trudniejszym miejscu ścieżka znika na kilkadziesiąt - kilkaset metrów i potem znów się pojawia. Tylko jak po tym legalnie się poruszać? Co ma zrobić rowerzysta na znak końca ścieżki? Zniknąć? Wpakować się z wysokiego krawężnika prosto pod koła kierowcy, który myśli że rowerzyści mają swoją ścieżkę? Dodajmy, że niekiedy owa ścieżka jest po LEWEJ stronie...

      2. Dopilnowanie, aby nowe ścieżki nie miały wysokich krawężników.

      3. OZNAKOWANIE! Znam multum przykładów niewłaściwego, EWIDENTNIE błędnego oznakowania. Np. jest ścieżka, mijamy skrzyżowanie i ...nie ma znaku, że jest ścieżka. Albo jest znak końca, a za nim ...kolejny znak końca ścieżki.


      Śluz, kontrpasów, liczników, hucpy nie potrzebuję.

      Aha, przyłączam się do wygłaszanych tu komentarzy: ROWERZYŚCI TOTALNIE OLEWAJĄ PRZEPISY!
      Gorzej: próbują olewać prawa fizyki. Kierowcy bywają chamscy, ale to pikuś w porównaniu z niektórymi cyklistami i tych cyklistów spotykam zdecydowanie więcej. DLACZEGO?
      Please, nie mówcie, że to uprzedzenie, sam spędzam na siodełku dobre 2h dziennie. Poza gó...arstwem za kierownicą i "blondynkami", które ewidentnie nie znały przepisów nie miałem groźnych sytuacji z samochodami, a już kierowcy zawodowi to pełna profeska.
      COŚ JEST NA RZECZY!

      • rowerowalodz.pl Re: Ja bym zadbał o: 23.08.12, 01:42
        Gość portalu: Rowerzysta napisał(a):
        > 1. Połączenie istniejących ścieżek.
        > Władze rozliczają się chyba z kilometra bieżącego, stąd takie absurdy, że w tru
        > dniejszym miejscu ścieżka znika na kilkadziesiąt - kilkaset metrów i potem znów
        > się pojawia. Tylko jak po tym legalnie się poruszać? Co ma zrobić rowerzysta n
        > a znak końca ścieżki? Zniknąć? Wpakować się z wysokiego krawężnika prosto pod k
        > oła kierowcy, który myśli że rowerzyści mają swoją ścieżkę? Dodajmy, że niekied
        > y owa ścieżka jest po LEWEJ stronie...
        Warto abyś dostrzegł:
        rowerowalodz.pl/aktualnosci/554-przetarg-na-laczenie-drog-rowerowych


        > 2. Dopilnowanie, aby nowe ścieżki nie miały wysokich krawężników.
        Jako organizacja pozarządowa ile możemy tyle pilnujemy. Efekt współdziałania z oficerem rowerowym jest jakość (nie odcinek wyznaczenia) drogi rowerowej przy ul. Rudzkiej rowerowalodz.pl/aktualnosci/588-rudzka-jest-wygodna-ale-bez-sensu Kolejne drogi rowerowe, także będą spełniały już standardy.

        > 3. OZNAKOWANIE! Znam multum przykładów niewłaściwego, EWIDENTNIE błędnego oznak
        > owania. Np. jest ścieżka, mijamy skrzyżowanie i ...nie ma znaku, że jest ścieżk
        > a. Albo jest znak końca, a za nim ...kolejny znak końca ścieżki.
        To jest kolejny problem, z którym nasze miasto kompletnie sobie nie radzi. Nie ma na to finansów. Jednak jeśli znasz takie przypadki jakie opisujesz, prosimy skorzystaj z narzędzia lodz.naprawmyto.pl


        > Śluz, kontrpasów, liczników, hucpy nie potrzebuję.
        To są normalne elementy infrastruktury rowerowej stosowane na całym świecie. Poczytaj trochę: rowerowalodz.pl/infrastruktura/elementy-infrastruktury

        P.S. Hucpą także się brzydzimy, dlatego w partiach nie siedzimy.
    • Gość: zen Nowość na łódzkich ulicach, ale tylko dla rower... IP: *.retsat1.com.pl 23.08.12, 01:18
      A w NYC rowerzyści mogą jechać pod prąd na każdej ulicy. Taka ciekawostka.
      OC ok, tylko niechby było dobrowolne. Znacie ubezpieczalnię, która to oferuje za normalne pieniądze?
      Druga ciekawostka: w Niemczech większość właścicieli psów ma OC, na wszelki wypadek. Ale mają też OC od dzieci i od samych siebie (np. rower). Każdy może spowodować szkodę, ale tam kosztuje to relatywnie grosze (eurocenty).
    • siedemsiedemdwa Nowość na łódzkich ulicach, ale tylko dla rower... 23.08.12, 02:30
      W mojej miejscowości, wzdłuż mej ulicy wybudowano ścieżkę rowerową. Chodnik ciągnie się po stronie po której stoją bloki, ścieżka zaś po stronie, gdzie jest las. Naprawdę odsetek rowerzystów korzysta ze ścieżki, gdyż nikomu nie chce przejeżdżać się na drugą stronę ulicy. Pół biedy jak muszę wlec się za panią rowerzystką, która jeździ na trybie oszczędnym i zaczyna pedałować, gdy rower prawie się zatrzymuje, a możliwości wyprzedzenia brak. Rowerzyści notorycznie jeżdżą po chodniku i nikt z tym nic nie robi! Kiedyś na chodniku mało nie wjechał we mnie pewien cyklista, który darł przed siebie nie licząc się z nikim. Niestety to, że rowerzyści na chodniku czują się jak u siebie dawno weszło w krew i często zapominają, że chodnik nie został zbudowany dla nich. W ciągu tygodnia dwóch cyklistów niemal wpakowało mi się pod koła zjeżdżając z chodnika na jezdnię, nie sprawdzając oczywiście, czy jest możliwość włączenia się do ruchu. Spore szczęście miała też pewna błyskotliwa pani, która mimo znaku stop wjechała na skrzyżowanie i niemalże władowała mi się pod maskę. Rzadkim widokiem jest także dobrze oznakowany rower, głupi odblask, czy światełko za kilka złotych może być ceną za życie

      Tym postem nie mam zamiaru wybielać kierowców, czy oczerniać rowerzystów. Za każdym razem jednak, gdy widzę przed sobą rower na drodze zapala mi się ostrzegawcza lampka. Rowerzyści (obok dziarsko śmigającej na skuterach młodzieży) w mej subiektywnej ocenie są chyba najbardziej nieprzewidywalną grupą na drogach.

      Cóż pozostaje życzyć więcej rozsądku (WSZYSTKIM PORUSZAJĄCYM SIĘ PO DROGACH!!!) i cierpliwości.
      • Gość: cyklista Re: Nowość na łódzkich ulicach, ale tylko dla row IP: *.retsat1.com.pl 23.08.12, 12:07
        Rozstrzelać ich najlepiej. Nie będzie problemów.
    • Gość: pandzl Nowość na łódzkich ulicach, ale tylko dla rower... IP: *.ip.netia.com.pl 23.08.12, 09:46
      Jeżdżę rowerem codziennie jedyne ścieżki z których czasem korzystam to wzdłuż Piłsudskiego i ta przy Dellu, gdybym jeździł Włókniarzy to ścieżka też jest ok. Reszta ścieżek to chyba na siłę podnosi statystyki, ba mamy kawałek ścieżki tu kawałek gdzie indziej, one nadają się do jazdy rekreacyjnej z dzieciakami a nie do poruszania się po mieście. Uwierzcie mi, że wolałbym jeździć ścieżkami ale się nie da. Ale dobrze, że powstaje ich coraz więcej może kiedyś będzie wygodna sieć.
      Rower jest bardziej uniwersalny/mobilny i bezpieczny dla innych od samochodu więc nie ma problemu, że czasami jadę chodnikiem, jednak jestem na nim gościem i ogólnie starajmy się tak jeździć aby nie utrudniać życia innym. Bez względu na to czy jadę samochodem czy rowerem jak widzę niektórych rowerzystów to nóż się w kieszeni otwiera (kierowcy i piesi też nie są święci)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja