Muzeum Komunikacji na Brusie

IP: 79.139.34.* 30.09.12, 17:57
www.dzienniklodzki.pl/artykul/665999,w-zabytkowej-zajezdni-na-brusie-ma-powstac-muzeum-zdjecia,id,t.html
<<<<<<
Muzeum komunikacji ma powstać na terenie zajezdni tramwajowej na Brusie, którą niedawno wpisano do rejestru zabytków. W ten sposób zostaną uratowane i zagospodarowane stylowe budynki z czerwonej cegły z 1910 roku.

o znakomita wiadomość dla miłośników dawnej Łodzi i starych tramwajów, które staną się ozdobą muzeum. Ale nie tylko. Współpraca z kolekcjonerami sprawi, że na Brusie będzie można podziwiać stare auta, rowery i motocykle.

Obecnie zajezdnia jest w gestii spółki Tramwaje Podmiejskiej. Znajduje się ona w likwidacji, która potrwa do końca października br. A co potem?

- Wystąpimy do władz miasta, by w okresie przejściowym MPK mogło dzierżawić tereny zajezdni na Brusie, do której wstawimy zabytkowe tramwaje stojące teraz w różnych zajezdniach - wyjaśnia Bogumił Makowski, rzecznik spółki MPK.

- Potem zostanie utworzona fundacja, która poprowadzi działalność muzeum.

W ten sposób realizuje się wreszcie pomysł na muzeum komunikacji, o którym mówiło się już w końcu lat 70.

- Do muzeum na Brusie trafi około 24 zabytkowych tramwajów: od pierwszego z 1898 roku do wagonów z roku 1973 - cieszy się Bartosz Stępień, prezes Klubu Miłośników Starych Tramwajów w Łodzi. - Perełką tej kolekcji z pewnością będzie słynny herbrand z 1910 roku, który zachował się w bardzo dobrym stanie. Łódź słynęła z historycznych tramwajów, dlatego będą one niebywałą atrakcją dla zwiedzających.

Fundację, która poprowadzi muzeum, mają tworzyć osoby prawne i prywatne, instytucje i stowarzyszenia: od MPK do Klubu Miłośników Starych Tramwajów i Towarzystwa Opieki nad Zabytkami.

Zajezdnia na Brusie jako jedyna w Łodzi przetrwała w stanie niemal pierwotnym. Uroczyste jej otwarcie - oraz linii tramwajowej do Konstantynowa - odbyło się 17 grudnia 1910 roku. Mieszkańcy Brusa byli dumni z tej inwestycji, zaś miejscowy przystanek nazywali "stacyjką". Na terenie zajezdni zachowało się 12 budynków. Wśród nich jest nie tylko hala postojowa i obiekty biurowe, lecz także kuźnia, hydrofornia, narzędziownia, stacja transformatorowa oraz budynki socjalne, gospodarcze i magazynowe.
/>>>>>>>>>

Wiadomość znakomita, choć, prawdę mówiąc spodziewana, nie tylko wśród tzw. "dobrze poinformowanych".

Mam jedno pytanie: skąd się wzięła liczba 24 wagonów tramwajowych?

Z tego, co pamiętam (przepraszam za błędy, losy zabytkowego taboru śledzę od przypadku do przypadku):
Obecnie "na stanie muzeum" znajduje się Herbrand GE-58, Lilpop II i III, 5N z doczepą 5ND i jeden wagon towarowy.
Własnością Tomka Adamkiewicza są: Sanok, pudło Herbranda (ZTCP w złym stanie technicznym), 5N (ex. Bydgoszcz) i doczepa 5ND i wagon techniczny.
KMST ma jeden 803N, 2 (3?) pudła od Herbrandów służące wcześniej jako altanki.
Kojarzy mi się też pudło od wagonu "belgijskiego" i szkoleniowa "enka". Wagonów towarowych było kilka lat temu w Łodzi więcej niż jeden.

Do 24 trochę brakuje. Czyżby do Muzeum miały też trafić wagony odkupione od likwidatora MKT?
    • Gość: Ja Tylko kto to muzeum będzie odwiedzał... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.12, 19:23
      "Łódź słynęła z historycznych tramwajów, dlatego będą one niebywałą atrakcją dla zwiedzających"

      Wszystko fajnie, ale obawiam się, że w bardzo niedługim czasie po otwarciu jak trafi się w miesiącu dzień, w którym przyjdzie tam choć jeden odwiedzający - już będzie dobrze.
      • Gość: gość Re: Tylko kto to muzeum będzie odwiedzał... IP: *.opera-mini.net 30.09.12, 19:46
        > Wszystko fajnie, ale obawiam się, że w bardzo niedługim czasie po otwarciu jak
        > trafi się w miesiącu dzień, w którym przyjdzie tam choć jeden odwiedzający - ju
        > ż będzie dobrze.

        Czyli tyle co teraz... :)
      • Gość: gość Re: Tylko kto to muzeum będzie odwiedzał... IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.09.12, 19:49
        Bardzo wiele zależy od samego muzeum. W gruncie rzeczy jest to bardzo niedaleko od centrum, w sąsiedztwie Zdrowia, zoo i ogrodu botanicznego. Jak muzeum będzie zrobione ciekawie i będzie potrafiło "pokazać się" na zewnątrz, to i zwiedzający będą się pojawiać. Jeśli nie - to nie pomoże nawet tak dobra lokalizacja jak obecnie...
    • Gość: gość Re: Muzeum Komunikacji na Brusie IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.09.12, 19:28
      > Obecnie "na stanie muzeum" znajduje się Herbrand GE-58, Lilpop II i III, 5N z d
      > oczepą 5ND i jeden wagon towarowy.

      A czy jeszcze jeden lilpop na stanie MPK to urban legend?

      > KMST ma jeden 803N, 2 (3?) pudła od Herbrandów służące wcześniej jako altanki.
      > Kojarzy mi się też pudło od wagonu "belgijskiego" i szkoleniowa "enka".

      Jest jeszcze "normalna" enka.

      > Do 24 trochę brakuje.

      Jest jeszcze 803N w barwach historycznych oraz enka do poważnego remontu stojące na Brusie. Może dziennikarz doliczył też autobusy? Może jeszcze skład 805?

      > Czyżby do Muzeum miały też trafić wagony odkupione od likwidatora MKT?

      W sumie, to przynajmniej jeden GT6 powinien.
      • Gość: . Re: Muzeum Komunikacji na Brusie IP: *.xdsl.centertel.pl 30.09.12, 23:01
        A przede wszystkim unikatowego przecież kanciaka 803N.
      • Gość: xyz Re: Muzeum Komunikacji na Brusie IP: *.adsl.inetia.pl 30.09.12, 23:16
        Który GT6? Wszystkie sprawne jeżdżą w MPK, jedyne sprawne wagony, których nie wzięło MPK to te długie czerwone GT8.
        Inna sprawa, że #42 już sobie zasłużył na miejsce w muzeum


        I po trzecie - 24 to dość dokładna liczba niemieckich wagonów na stanie MPK. Czyżby rzecznik wracał do starej retoryki (albo chciał otworzyć muzeum w czynnej zajezdni)?
        • Gość: gość Re: Muzeum Komunikacji na Brusie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.12, 11:39
          > Inna sprawa, że #42 już sobie zasłużył na miejsce w muzeum

          W nieskończoność nie będzie jeździł.
          • Gość: gość Re: Muzeum Komunikacji na Brusie IP: *.teleatlas.com 01.10.12, 14:05
            > W nieskończoność nie będzie jeździł.

            A tego to mi pan nie udowodni. Nie udowodni pan!
        • Gość: barnaba Re: Muzeum Komunikacji na Brusie IP: 79.139.34.* 01.10.12, 18:11
          > Który GT6? Wszystkie sprawne jeżdżą w MPK, jedyne sprawne wagony, których nie w
          > zięło MPK to te długie czerwone GT8.

          Nie wzięło ich czasem z przeznaczeniem na dawców? Coś mi się ilość sztuk nie zgadza.

          Wikipedia (błędnie?) podaje GT6 Lohner jako wagon historyczny.

          > I po trzecie - 24 to dość dokładna liczba niemieckich wagonów na stanie MPK. Cz
          > yżby rzecznik wracał do starej retoryki (albo chciał otworzyć muzeum w czynnej
          > zajezdni)?

          Chyba nie. Podsumujmy:
          - 6 wagonów obecnie na stanie muzeum
          - 5 wagonów Tomka Adamkiewicza (w tym jeden wrak)
          - KMST: 3-4 wagony ( z czego 2-3 pudła od Herbrandów)
          - pudło "belgijskiego" i 2 "enki"
          Wyszło 17-18. I to licząc, że coś uda się poskładać z pudeł, służących przez lata jako altanki oraz, że Tomek swoje wagony będzie garażował w Muzeum.

          Prawdopodobnie stoją jeszcze jakieś wagony towarowe (10 lat temu były w sumie chyba cztery). Do wzięcia jest pewnie jakiś "kanciak" (jeśli dobrze liczę, to likwidator MKT wszystkich na złom nie sprzedał) i coś z GT6/GT8. Wtedy rachunek się zgadza.

          Proszę o ewentualną korektę.
      • Gość: barnaba Re: Muzeum Komunikacji na Brusie IP: 79.139.34.* 01.10.12, 18:17
        > A czy jeszcze jeden lilpop na stanie MPK to urban legend?

        www.komunikacjalodz.fora.pl/tabor,5/pojazdy-historyczne,747.html
        Jeśli wierzyć temu wpisowi- kilka lat temu były to raczej resztki Lilpopa, ale kto wie?
        Jeśli nikt go nie skasował może udać się doprowadzić go do stanu umożliwiającego wystawienie.
    • Gość: Obywatel Miś Re: Muzeum Komunikacji na Brusie IP: *.toya.net.pl 30.09.12, 23:11
      > Zajezdnia na Brusie jako jedyna w Łodzi przetrwała w stanie niemal pierwotnym.

      Jeszcze jakieś dwa tygodnie temu można było to mówić o zajezdni na Dąbrowskiego....
      • Gość: Tadeusz K Re: Muzeum Komunikacji na Brusie IP: *.toya.net.pl 01.10.12, 07:34
        > > Zajezdnia na Brusie jako jedyna w Łodzi przetrwała w stanie niemal pierwo
        > tnym.
        >
        > Jeszcze jakieś dwa tygodnie temu można było to mówić o zajezdni na Dąbrowskiego

        Co, zburzona?
    • Gość: barnaba Re: Muzeum Komunikacji na Brusie IP: 79.139.34.* 07.06.13, 19:48
      www.dzienniklodzki.pl/artykul/913625,zabytkowe-tramwaje-w-muzeum-komunikacji-zdjecia-film,3,15,id,t,sm,sg.html#galeria-material
      <<<<<<<<<<<
      Zabytkowe, oryginalne i wyjątkowe tramwaje znajdą swoje miejsce w Muzeum Komunikacji, które powstaje w zajezdni na Brusie z 1910 roku. Tworzy je Klub Miłośników Starych Tramwajów przy wsparciu MPK.

      - Chcielibyśmy jak najszybciej zacząć oprowadzać wycieczki - podkreśla Jakub Tarka, prezes KMST.

      Najpierw jednak musi powstać koncepcja zaadoptowania zajezdni (ul. Konstantynowska), która nie działa od 2012 roku, na muzeum. Na jej terenie pozostały budynek socjalny i administracyjny, hydrofornia oraz kuźnia zajezdniowa. Dwa ostatnie można byłoby odrestaurować, a w reszcie umieścić wystawy, znajdujące się m.in. w Muzeum Komunikacji Miejskiej MPK Łódź przy ul. Wierzbowej.

      Najważniejsze jednak eksponaty będą umieszczone w hali postojowej, gdzie na razie stacjonują tylko tramwaje.

      - Łącznie chcemy wystawić około trzydziestu sztuk taboru, jednak tramwajów będzie więcej. Będą stanowić prężną sekcję - podkreśla Jakub Tarka.

      Część składów jest własnością KMST, jak wagon 803N z 1973 roku. Potocznie zwano go "parówką". Jest jedynym sprawnym tramwajem tego typu w Polsce.

      - Odkupiliśmy wagon od Tramwajów Podmiejskich i zamierzamy go wpisać do ewidencji zabytków. Na razie nie planujemy jego powrotu na tory, bo kursował on jeszcze w ubiegłym roku i raczej łodzian nie zaskoczy - przyznaje Jakub Tarka.

      Wagon Sanok z 1928 roku, którego właścicielem jest prywatna osoba, robi wrażenie. Aż trudno uwierzyć, że przed odrestaurowaniem skład służył jako altanka w Wiśniowej Górze.

      Ciekawym eksponatem jest również odśnieżarka czy wagon towarowy z Grazu, którego podwozie jest z 1895 r.

      - W latach 50. służył do przewozu piachu z kopalni w Emilii do poszczególnych zajezdni - mówi Jerzy Wojtowicz, wiceprezes KMST.

      Kolejny wagon towarowy stoi poza halą. To oryginalny model, pochodzący z 1916 r. Fabryka Johna przy ul. Piotrkowskiej ufundowała ich całą serię.

      - Służyły do przewozu mięsa z rzeźni przy ul. Inżynierskiej do fabryki konserw przy ul. Rewolucji 1905 r. Potem wagony te zwane były młynarkami, bo jeździły do młyna w Pabianicach - wyjaśnia Wojtowicz.

      Sporą historię ma też szkoleniowy wagon 2N z 1950 r. To na nim motorniczowie ćwiczyli prowadzenie składu przy użyciu korby. Niebieski wagon, który ma dwa stanowiska - dla instruktora i kursanta - jest jedynym takim okazem, który zachował się w Polsce. Obok tramwaju, na którym widnieje jeszcze litera "L", stacjonuje wagon sieciowy typu cabriolet.

      - Wagon z balkonem jest doskonały do wożenia pasażerów na linii turystycznej, dlatego chcielibyśmy przerobić jeden z wagonów towarowych na letni - odkryty z ławkami - przyznaje Wojtowicz.

      Jednak najbardziej cenny dla miłośników starych tramwajów jest wagon, który jako pierwsi sami remontowali. To 5N z lat 50. Łodzianie powinni go pamiętać z wyjątkowo głośno otwierających się drzwi.

      - Po prostu do napędu drzwi wykorzystano wolnoobrotowe wiertarki elektryczne. To doskonały przykład myśli technicznej z czasów komuny - śmieje się Wojtowicz.

      "Głośny" wagon jeździł po Łodzi do 1991 r., potem służył jako holownik na Telefonicznej.

      Największym skarbem kolekcjonerów są 3 Herbrandy, które stoją na zajezdni zapakowane jeszcze w folię. Jeden z nich, pochodzący z końca XIX w., to pierwszy wagon jaki wyjechał na łódzkie tory. Ostatnio jednak Herbrandy były wykorzystywane jako... altanki. Miłośnicy tramwajów odnaleźli je w Królowej Woli (gmina Inowłódz).

      Odrestaurowanie jednego Herbranda może kosztować nawet 300 tys. zł. Ale miłośnicy mogliby sprzedać taki tramwaj tylko w ceni złomu.

      - W Polsce nie ma po prostu rynku, bo nie ma wielu kolekcjonerów starych tramwajów. Jedyną konkurencją dla nas, miłośników, są złomiarze - wyjaśnia Jakub Tarka. - Dlatego wagon możemy sprzedać średnio za 10-15 tys. zł.
      />>>>>>>>>>>

      1. "Łącznie chcemy wystawić około trzydziestu sztuk taboru, jednak tramwajów będzie więcej" - chyba chodzi o to, że większość z tych 30 sztuk będą stanowić tramwaje?
      2. "Wagon z balkonem jest doskonały do wożenia pasażerów na linii turystycznej, dlatego chcielibyśmy przerobić jeden z wagonów towarowych na letni - odkryty z ławkami" - chyba jedną z technicznych "enek"? Przerabianie oryginalnego wagonu towarowego byłoby wandalizmem.
      3. "W Polsce nie ma po prostu rynku, bo nie ma wielu kolekcjonerów starych tramwajów. Jedyną konkurencją dla nas, miłośników, są złomiarze - wyjaśnia Jakub Tarka. - Dlatego wagon możemy sprzedać średnio za 10-15 tys. zł" - chyba kupić? KMST nie sprzedaje wagonów.

      Generalnie sztuka dziennikarska w DŁ podczas pisania tego artykułu wzięła sobie wolne.

      PS. Czemu nie pochwaliliście się "kanciakiem"? Chyba, że to nie on pojawia się w tle, albo nie jest jeszcze Waszą własnością?
      • Gość: xxx Re: Muzeum Komunikacji na Brusie IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 09.06.13, 13:15
        Kanciak to ciekawy i unikatowy sprzęt (i każdy był trochę inny ;) ), ale wydaje mi się że zbyt współczesny żeby przyciągnąć jakąś większą publikę (tak jak warszawskie parówki - niby historyczne, ale jednak każdy je pamięta)
        • Gość: barnaba Re: Muzeum Komunikacji na Brusie IP: 79.139.34.* 09.06.13, 14:41
          > Kanciak to ciekawy i unikatowy sprzęt (i każdy był trochę inny ;) ), ale wydaje
          > mi się że zbyt współczesny żeby przyciągnąć jakąś większą publikę (tak jak war
          > szawskie parówki - niby historyczne, ale jednak każdy je pamięta)

          Za to moje wnuki będą nim zachwycone. :)
        • Gość: . Re: Muzeum Komunikacji na Brusie IP: *.retsat1.com.pl 09.06.13, 22:20
          > Kanciak to ciekawy i unikatowy sprzęt (i każdy był trochę inny ;) ), ale wydaje
          > mi się że zbyt współczesny żeby przyciągnąć jakąś większą publikę (tak jak war
          > szawskie parówki - niby historyczne, ale jednak każdy je pamięta)

          Pamięć, to rzecz ulotna. Za 20-30 lat będziemy kanciaków szukali na wykopaliskach, a dziś weźmy wszystkie przeróbmy na żyletki.
        • pralat_na_wrotkach Re: Muzeum Komunikacji na Brusie 10.06.13, 18:54
          Nie przesadzajmy, kanciaki nie były aż tak popularne (ze względu na ilość oraz obsługiwaną trasę). Idę o zakład, że dla wielu ludzi to będzie novum.
Pełna wersja