Apelacja w sprawie zburzonej willi. Obrońca: un...

IP: *.toya.net.pl 13.10.12, 11:43
Powinna byc mozliwosc przejecia majatku skazanego na poczet odbudowy a jego samego wsadzic do pierdla i po klopocie. Nie trzeba by bylo czekac prosic sie o odbudowe.
    • przygoda Powinien cieszyć się z takiego śmiesznego wyroku 13.10.12, 11:55
      wiadomo że zamiar odbudowy to ściema pod publiczkę i teraz ma czysty plac pod supermarket lub blok o którym powie "apartamentowiec"
      • kapitan_marchewa Re: Powinien cieszyć się z takiego śmiesznego wyr 13.10.12, 11:58
        A jak tam król śrubek i gwoździ i zajezdnia na Dąbrowskiego?
        • przygoda Re: Powinien cieszyć się z takiego śmiesznego wyr 13.10.12, 12:58
          Ciekawe czy jest jeszcze co zbierać z "fakory" przy Rzgowskiej
      • Gość: Hehe Fakt, wyrok był śmieszny IP: *.adsl.inetia.pl 13.10.12, 13:04
        1. Powinniśmy ubolewać, że konserwator nie zdołał umieścić zabytku w rejestrze zapewniając mu tym samym właściwą i bezdyskusyjną ochronę prawną. A za to ten pan bierze pieniądze.

        2. Powinniśmy ubolewać, że nasi radni "pałają świętym oburzeniem", a nie zajmują się tym, co mają w obowiązkach, tj. opracowanie planów zagospodarowania przestrzennego. Gdyby takie plany były, to by nie podlegało dyskusji, czy na tym terenie może stanąć marker, czy nie może. Byłoby wiadomo. Skończyłyby się spekulacje przeprowadzane przez dziwnych cwaniaczków, każdy kawałek ziemi miałby swoje przeznaczenie i każdy by wiedział co tam może wybudować, a na co nie może liczyć. No, ale u nas jest 4% takich terenów.


        Właściciela willi można skazać za ...samowolę budowlaną, tj. za rozbiórkę bez wymaganego zezwolenia. Nie zabytku, budynku.
    • Gość: Łodzianin Apelacja w sprawie zburzonej willi. Obrońca: un... IP: *.xdsl.centertel.pl 13.10.12, 13:10
      No dobra.W takim razie siedzieć nie będzie ALE ZABYTEK POWINIEN ODBUDOWAĆ.
      PROSTE?A JAK NIE ODBUDUJE TO WTEDY POWINIEN IŚĆ SIEDZIEĆ.TAKIE POWINNO BYC PRAWO!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Nie Krzykiem nie nabędziesz racji IP: *.adsl.inetia.pl 13.10.12, 13:26
        Gość portalu: Łodzianin napisał(a):

        > No dobra.W takim razie siedzieć nie będzie ALE ZABYTEK POWINIEN ODBUDOWAĆ.
        > PROSTE?A JAK NIE ODBUDUJE TO WTEDY POWINIEN IŚĆ SIEDZIEĆ.TAKIE POWINNO BYC PRAW
        > O!!!!!!!!!!!!!!!

        1. Nie krzycz.
        2. Odbudować to możesz zamek z piasku, lub wychodek, a do odbudowy willi potrzebny są plany, których NIE MA, co po niemal 100 latach specjalnie nie dziwi. Można wybudować coś podobnego do tamtej willi, ale "prawie" robi wielką różnicę.
        3. Twoje zdanie nt. jakie powinno być prawo niespecjalnie kogokolwiek interesuje, zwłaszcza w tym kontekście, gdzie istotne jest jedynie to jakie JEST prawo, a nie jaki mogło by być.
        • Gość: Guniver Fałszywe informacje IP: *.toya.net.pl 13.10.12, 15:06
          "Nie" się myli - są plany inwentaryzacyjne, które w pełni pozwalają na wierne odbudowanie obiektu. Dlaczego ludzie nie mający pewnych informacji zabierają głos ?
          • Gość: Nie Re: Fałszywe informacje IP: *.adsl.inetia.pl 13.10.12, 18:21
            Nie, nie mylę się. NIE MA PROJEKTU BUDYNKU.
            Nie wiem, co masz na myśli pisząc "plany inwentaryzacyjne", ale z całą pewnością do uzyskania pozwolenia na budowę jest potrzebny projekt budowlany, ale jakieś wymysły.
            I o tym już pisano w prasie - NIE MA MOŻLIWOŚCI ODBUDOWANIA BUDYNKU, BO NIE MA PROJEKTU.
            Można wybudować "coś na kształt". Jaś Fasola kiedyś odrestaurował pewien obraz...
            • Gość: Guniver Re: Fałszywe informacje IP: *.toya.net.pl 14.10.12, 11:31
              Projekt budynku trzeba najzwyczajniej zrobić - nawet gdyby był zachowany projekt oryginalny, musi powstać projekt współczesny zgodny z obecnymi wymaganiami. Jego podstawą może być również inwentaryzacja - zawierająca rzuty, przekroje, widoki elewacji - ukazująca dokładnie formę budynku ok. 1990 r. Obok tego istnieje dokładna dokumentacja fotograficzna. Budynek w pełni może być odtworzony, co nie wyklucza oczywiście drobnych zmian - choćby w konstrukcji więźby dachowej czy we wnętrzach, z zachowaniem wszakże wiernie formy zewnętrznej.
      • Gość: Williams Re: Apelacja w sprawie zburzonej willi. Obrońca: IP: *.play-internet.pl 13.10.12, 21:42
        Prawo w tym przypadku jest jednoznaczne - wyburzenie zabytkowej willi było przestępstwem, także zgodnie z Ar.90 Prawa Budowlanego, co potwierdził stanowczo w podobnej sprawie Trybunał Konstytucyjny. Zatem po dyskusji. Wyburzenie willi było przestępstwem i już.
    • Gość: nickt Jeśli "zabytki to jego pasja"... IP: *.devs.futuro.pl 13.10.12, 22:07
      ... to jak to możliwe, że "nie miał świadomości, że działał bezprawnie" ?!
      • Gość: Autor Re: Jeśli "zabytki to jego pasja"... IP: *.adsl.inetia.pl 14.10.12, 00:45
        Gość portalu: nickt napisał(a):

        > ... to jak to możliwe, że "nie miał świadomości, że działał bezprawnie" ?!

        Jak to możliwe, że komentujesz artykuł, którego nie przeczytałeś?
        Wyraźnie jest napisane: MIAŁ EKSPERTYZY. Ekspertyzy potwierdzające, że willa nie była zabytkiem. Bo w świetle prawa nie była, de facto potwierdza to sam konserwator przyznając że "nie zdążył" jej wpisać do rejestru zabytków. Po cóż miałby tam wpisywać ową willę, jeśli nie dla jej ochrony?
        • ordynat.uchleja Re: Jeśli "zabytki to jego pasja"... 14.10.12, 07:53
          Gość portalu: Autor napisał(a):

          > Gość portalu: nickt napisał(a):
          >
          > > ... to jak to możliwe, że "nie miał świadomości, że działał bezprawnie" ?
          > !
          >
          > Jak to możliwe, że komentujesz artykuł, którego nie przeczytałeś?
          > Wyraźnie jest napisane: MIAŁ EKSPERTYZY. Ekspertyzy potwierdzające, że willa ni
          > e była zabytkiem. Bo w świetle prawa nie była, de facto potwierdza to sam konse
          > rwator przyznając że "nie zdążył" jej wpisać do rejestru zabytków. Po cóż miałb
          > y tam wpisywać ową willę, jeśli nie dla jej ochrony?

          Powinien był dostarczyć jeszcze jedną EKSPERTYZE potwierdzającą charakter owej "pasji". Pasje bowiem bywają rozmaite, również niszczycielskie - zjawisko znane i dobrze opisane jako typowa cecha BOLSZEWII. Pomocny byłby z pewnością łódzki aŁtorytet z zakresu psychiatrii, biegły sądowy, z którym kontakt nawiązać można za pośrednictwem jego współpracownika, niejakiego Sobczaka, znanego także jako TW "Ula" ( mam gdzieś nawet jego nr ewidencyjny w rejestrze kapusiów, ale mi się nie chce szukać, jeśli komuś bardzo zależy, to znajdę)
        • Gość: nickt Re: Jeśli "zabytki to jego pasja"... IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 14.10.12, 09:56
          Czyli ekspertyzy nie wpływały na świadomość pasjonata? Bardzo śmieszne...
          • ordynat.uchleja Re: Jeśli "zabytki to jego pasja"... 14.10.12, 21:30
            Gość portalu: nickt napisał(a):

            > Czyli ekspertyzy nie wpływały na świadomość pasjonata? Bardzo śmieszne...

            Pasjonat ignorant. Żałosne
    • Gość: j. Apelacja w sprawie zburzonej willi. Obrońca: un... IP: *.toya.net.pl 14.10.12, 00:49
      twoj stary uniewinnic.
      powinien trafic do pierdla.
      mozna sie tylko zzymac na polskie prawo albo na to, ze niektorzy moga miec je w d... i i tak nie poniosa z tego tytulu zadnej kary. absurd.
    • Gość: majkel I możecie mi skoczyć IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.10.12, 07:23
      teraz będzie market lub apartamentowiec, zależy kto da więcej. Jeszcze drzewa trzeba w sobotę wyciąć.
    • Gość: Rodowity Zburzona willa a pielęgniarki IP: *.retsat1.com.pl 14.10.12, 12:45
      A ja dalej twierdzę, że zburzył budynek, nie zabytek.
      Nie powiem, żeby mi się cała akcja podobała. Willa, o dziwo, była ładna, chociaż zaniedbana.

      Kilka dni temu czytałem o tym, że panie pielęgniarki, które zostały zwolnione za nielegalny strajk, sąd nakazał do pracy przywrócić i zrekompensować ich straty. Dlaczego? Twierdziły, że nie wiedziały, iż strajk, w którym biorą udział, jest nielegalny. Bo opinia doradców jasno wskazywała, że strajk był legalny.
      A teraz człowiek, który twierdzi, że wg jego stanu wiedzy i porad osób wykwalifikowanych budynek nie był zabytkiem, ma być sądzony jak za zniszczenie zabytku.

      Wiadomo oczywiście, że ignorantia iuris nocet, ale to nie znaczy, że prawo ma być stosowane wybiórczo. Widać jednak, że niektórym grupom się nie podskakuje, inne zaś dla przykładu należy zmieszać z błotem.
      Oczywiście sytuacje są od siebie mocno odmienne, co nie znaczy, że w jednym przypadku "nie wiem" może być uznane za okoliczność uniewinniającą a w innym może być pomijane.
      Moim zdaniem: wyrok za samowolę budowlaną. Bo to, wg stanu wiedzy swojej i ekspertyz, uczynił właściciel willi.

      A za ew. zniszczenie zabytku powinni odpowiadać kolejno:
      1) Eksperci, którzy wystawili temu panu ekspertyzy, wg których działał;
      2) Konserwator zabytków, który nieudolnie wykonywał swoją pracę, przez co obiekt nie trafił do rejestru zabytków.
      Nie powinno być tak, że dla przykładu sądzimy obywatela, który być może świadomie wykorzystał nieudolność systemu. Skoro (ponownie - być może świadomie) wykorzystał lukę to powinno się karać ludzi za tę lukę odpowiadających oraz "specyalystów" tę lukę wskazujących.

      A tak właściwie to bardzo żałuję, że pisemne uzasadnienie wyroku nie jest upublicznione. Można byłoby powiedzieć nieco więcej o całej sytuacji.
      • Gość: Williams Re: Zburzona willa a pielęgnia IP: *.play-internet.pl 14.10.12, 14:24
        Rodowity, gościu - trudno odmówić Twoim argumentom logiki oraz słuszności - w jednym tylko akurat możesz nie mieć racji: otóż willa była wpisana do ewidencji zabytków, a już samo to nakładało na właściciela uzyskanie zgody na wyburzenie budynku od konserwatora zabytków, a także - to rónież przymus prawny - od Prezydenta Miasta Łodzi. Ale o ile wiem (niestety tylko z prasy, więc mogę się mylić) właściciel nie posiadała ani jednej, ani drugiej zgody. Zatem zgodnie zarówno z Prawem Budowlanym, jak i Kodeksem Karnym i Cywilnym popełnił ewidentny czyn karny. A to co mówi obrońca - no cóż - nawet w przypadku mordercy adwokat składa wniosek o uniewinnienie - tak swoją rolę widzą obrońcy.
        • Gość: He Re: Zburzona willa a pielęgnia IP: *.adsl.inetia.pl 14.10.12, 14:48
          Dziwne rzeczy piszesz - może wskaż dokładnie, z czego wynikają obowiązki, o których piszesz?
          Bo w ustawie o ochronie zabytków takiego zapisu nie ma.

          O statusie prawnym zabytku świadczy wpis w REJESTRZE, a nie w ewidencji.
          Dlaczego willa nie była w rejestrze?
          Ilu lat potrzebuje pan konserwator na wpisanie budynku do rejestru?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja