Dodaj do ulubionych

Wątek surrealistyczny

    • p8 Ciumkający hipopotam 09.05.02, 13:48
      Cium-Cium, Cium-Cium rozległo się w gęstym jodłowym lesie w samycm sercu
      Sahary. Cium-Cium, Cium-Cium - kurwa czy to się nigdy nie skończy!!! Wrzasnął
      Mik, stary 12-letni Masaj z Pernambuco. Ile tego można słuchać. Cii Majkel
      rzekła jego żona Jurgen mająca na imię, cii bo pobudzisz dzieci. Z otwartych
      drzwi solidnie podpiwniczonego 20-piętrowego namiotu wychylił się fragment
      flagi narodowej Burkina-Faso i przy dźwiękach Bogurodzicy granej od tyłu
      a'capella wytoczył się szwadron lekkozbrojnej husarii jadącej na
      szorstkowłosych świnkach morskich z hodowli pana George'a W. z Ustrzyk
      Średnich w stanie Alelaska. Do boju krzyknął Mik bardzo niskim sopranem, do
      boju!!! Hajda na psubraty!!! Zamknij się rzekł dowódca husarii, wspaniała naga
      kobieta ze złamanym w trzech miejscach nosem, zamknij się gdyż przyszliśmy
      napoić nasz konie, przyszliśmy napoić nasze konie, za nami piechoty pełne
      błonie, za nami piechoty pełne błonie. Biedny Majkel nie zdzierżył. Chwycił
      swoją nadmuchiwaną siekierę i pobiegł przez wydmę piasku, stanął na szczycie i
      krzyknął - bunkrów nie ma, ale i tak jest zajebiście:) Stojąc na szczycie
      ujrzał w oddali różowego ciumkającego hipopotama. Hihihihi nie będzie już cium-
      cium. Wtedy zrozumiał że są ważniejsze rzeczy niż smarowanie tyłu głowy
      wyciągiem ze stonki ziemniaczanej i malowanie paznokci dzikim indykom. Pojął
      sens dzikiej natury, był wolny. Właśnie porwało go UFO...



    • Gość: eyemakk yeeeeeee..... liharacze! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.02, 00:10
      LIHARACZE TO NIEWĄTPLIWIE NAJBARDZIEJ ZRÓŻNICOWANA GRUPA. JEDYNĄ CECHĄ
      WSPÓLNĄ JEST ICH STYCZNOŚĆ Z SUBKULTURĄ, NIE BĘDĄC PRZY TYM ROBACZKOJADEM LUB
      HARACZEM. ROBIĄ TO Z NAJRÓŻNIEJSZYCH POWODÓW, JEDNI DLA PIENIĘDZY, INNI Z NUDY
      LUB Z POTRZEBY AKCEPTACJI.
      LIHARACZEM JEST WIĘC KAŻDY, KTO ŚWIADOMIE NAWIĄZUJE KONTAKT Z PRZEDSTAWICIELAMI
      SUBKULTURY - TAKŻE Z INNYMI LIHARACZAMI. MOŻLIWOŚCI DZIAŁANIA JAKO LIHARACZ SĄ
      PRAKTYCZNIE NIEWYCZERPALNE. MOŻNA BYĆ NP. FOTOGRAFEM ROBAKÓW LUB WYDAWCĄ
      BEZPŁATNEJ GAZETKI DLA HARACZY.

      ISTNIEJĄ JEDNAK PEWNE SCHEMATY FUNKCJI I ZACHOWAŃ DAJĄCE LIHARACZOM
      NAJWIĘKSZE MOŻLIWOŚCI. LISTA ICH, NIŻEJ WYMIENIONA, NIE JEST Z PEWNOŚCIĄ
      KOMPLETNA. JEST TO SPOWODOWANE CIĄGŁYM ROZWOJEM I EWOLUCJĄ TEJ GRUPY.



      OPIS NAJCZĘŚCIEJ SPOTYKANYCH LIHARACZY:


      - BARTNIK: ZAJMUJE SIĘ ZBIERANIEM MIODU OD ŚLUZAKÓW; ZA SWE USŁUGI POBIERA
      OPŁATĘ, CZĘSTO W NATURZE W POSTACI MIODU; UDOSTĘPNIANIE MIODU HARACZOM ZA HARY
      I GUZIKI. PÓŹNIEJSZA NIMI SPEKULACJA TO DODATKOWE ZAJĘCIE BARTNIKA;
      - FACHOWIEC: ZAJMUJE SIĘ GŁÓWNIE WYCHOWYWANIEM KOTEW ORAZ DROBNYMI
      NAPRAWAMI W DOMACH ROBACZKOJADÓW (GDY ROBACZKOJADOWI COŚ SIĘ ZEPSUJE, ZARAZ
      WZYWA FACHOWCA); INNĄ JEGO FUNKCJĄ JEST BUDOWANIE STETOSKOPÓW; JEGO NARZĘDZIEM
      ORAZ ZNAKIEM ROZPOZNAWCZYM JEST WIELKI KLUCZ FRANCUSKI; PATRZ TEŻ: PIEKARZ;
      - HURTOWNIK: PROWADZI HURTOWNIĘ DLA ROBACZKOJADÓW (HURTOWNIA ROBAKÓW) BĄDŹ
      FACHOWCÓW; SĄ TO NAJBOGATSI LIHARACZE; HURTOWNIK PROWADZĄCY HURTOWNIĘ DLA
      FACHOWCÓW TO ZWYKLE BYŁY PIEKARZ, KTÓRY POSTANAWIA SKONCENTROWAĆ SIĘ NA
      SPRZEDAŻY KOTEW; PATRZ TAKŻE: HURTOWNIA;
      - KAMIENIARZ: ZARABIA NA WAHADŁOWCACH SPRZEDAJĄC IM WYKONANE PRZEZ SIEBIE
      KAMIENNE PALCE DO MIERZENIA; JEDEN PALEC KOSZTUJE OK. 100 PLN; CZĘSTO JEST
      TAKŻE SZKLARZEM CZASEM RZEŹBIARZEM; CIOSA Z KAMIENIA JAJA - NAGRODY DLA
      PIEKARZA;
      - LEŻAK: LIHARACZ POMAGAJĄCY WALIZAKOWI; KŁADZIE SIĘ NA JEZDNI W TEN SPOSÓB
      ZATRZYMUJĄC SAMOCHODY; PO SERII WYPADKÓW NIE WYSTĘPUJĄ LEŻACY TOROWI;
      - OJOWIEC: LIHARACZ ZAWODOWO ZAJMUJĄCY SIĘ PRZYWOŁYWANIEM KOTOPSÓW ZWANY TAKŻE
      SKINHEADEM (JEST TO PEWNYM UPROSZCZENIEM, GDYŻ TYLKO SKINHEADZI WTAJEMNICZENI W
      SUBKULTURĘ ROBACZKOJADÓW SĄ OJOWCAMI); OJOWCY NIENAWIDZĄ HARACZY, KTÓRYCH TĘPIĄ
      JAKO WYJĄTKOWO ORTODOKSYJNĄ GRUPĘ PUNKÓW;


      - METODOLOG: WYRAFINOWANY LIHARACZ CHCĄCY ZWRÓCIĆ NA SIEBIE UWAGĘ
      ROBACZKOJADÓW, HARACZY ORAZ INNYCH LIHARACZY GŁÓWNIE Z POWODU
      NIEZASPOKOJONEJ POTRZEBY AKCEPTACJI; SPOTYKA SIĘ ICH GŁÓWNIE W WIĘKSZYCH
      MIASTACH, ORAZ OGÓLNIE, W ZATŁOCZONYCH MIEJSCACH; OTO NAJCZĘŚCIEJ
      SPOTYKANI METODOLODZY:
      /1/ LIHARACZ Z PSEM: TEN LIHARACZ NIE MA POMYSŁU NA TO, KIM ZOSTAĆ, BY WKRĘCIĆ
      SIĘ W SUBKULTURĘ; DLATEGO POPRZESTAJE NA "OBNOSZENIU SIĘ Z PSEM"; ZARÓWNO
      TYPOWY LIHARACZ Z PSEM JAK I KAŻDY INNY LIHARACZ POSIADAJĄCY PSA, NAJCHĘTNIEJ
      POJAWIA SIĘ Z NIM LATEM NA ZATŁOCZONYCH PLAŻACH NADMORSKICH KURORTÓW;
      /2/ MIEJSCAK: JEST TO NAJBARDZIEJ WYNATURZONY METODOLOG, PRAKTYCZNIE KOMPLETNY
      SADYSTA; JEGO METODA TO WYSZUKANIE ROBACZKOJADA W AUTOBUSIE LUB TRAMWAJU, A
      NASTĘPNIE PONIŻENIE GO; PRAGNIE TO OSIĄGNĄĆ POPRZEZ WYKAŃCZANIE PSYCHICZNIE NA
      RÓŻNE SPOSOBY NP. ODCHRZĄKIWANIEM I POŁYKANIEM LUB NARZEKANIEM; W WYPADKACH
      SKRAJNYCH KAŻĄ SWOJEJ OFIERZE (POTENCJALNEMU ROBACZKOJADOWI) WSTAĆ I USTĄPIĆ
      MIEJSCA; POWSZECHNIE ZNANYM FAKTEM JEST, ŻE MIEJSCAKI ORGANIZUJĄ ZAWODY
      POLEGAJĄCE NA ZMUSZENIU DO USTĄPIENIA MIEJSCA JAK NAJWIĘKSZEJ
      ILOŚCI "ROBACZKOJADÓW" W CIĄGU DNIA;
      /3/ MODNYPAN/MODNAPANI: JEGO METODA TO WYWRÓCENIE SIĘ NA CHODNIKU; NAZWA TEGO
      METODOLOGA POCHODZI OD ELEGANCKIEGO STROJU, W KTÓRY ZAZWYCZAJ JEST UBRANY;
      STRÓJ TEN MA NA CELU DODATKOWE SPOTĘGOWANIE WRAŻENIA Z UPADKU; NIE KAŻDY
      WYWRACAJĄCY SIĘ JEST MODNYMPANEM - TYLKO KTOŚ, KTO ROBI TO NOTORYCZNIE I Z
      PREMEDYTACJĄ; DELIKATNIEJSZE MODNEPANY REZYGNUJĄ Z UPADKU NA RZECZ NP.
      WYSYPANIA ZAWARTOŚCI ELEGANCKIEJ TECZKI;
      /4/ OLAK: SCHIZOFRENICZNY LIHARACZ, KTÓRY CHCE ZWRÓCIĆ UWAGĘ ROBACZKOJADÓW I
      HARACZY POPRZEZ ICH NOTORYCZNE DENERWOWANIE I UPRZYKRZANIE IM ŻYCIA; METODĄ
      OLAKÓW JEST NARZEKANIE NA WSZYSTKO I WSZYSTKICH, POGARDA I POCZUCIE WYŻSZOŚCI W
      STOSUNKU DO INNYCH;

      - PIEKARZ: NIE WYSTARCZY BYĆ ZWYKŁYM PIEKARZEM, BY ZNALEŹĆ SIĘ W TEJ
      SUBKULTURZE; PIEKARZ BY ZOSTAĆ LIHARACZEM MUSI BYĆ WTAJEMNICZONY W SUBKULTURĘ;
      JEŚLI SPEŁNI TEN WARUNEK, Z PEWNOŚCIĄ NIE COFNIE SIĘ PRZED TYM, BY WRAZ Z
      FACHOWCEM I KOTWĄ STWORZYĆ PRZEDZIWNĄ SYMBIOZĘ: ZAJĄĆ SIĘ INKUBACJĄ JAJ KOTEW;
      WYKLUTE PISKLĘTA KOTEW ODDAĆ FACHOWCOM; FACHOWCY WYCHOWAJĄ JE; ZA DROBNE PRACE
      KONSERWATORSKIE NP. NAPRAWĘ KRANU, DOSTANĄ OD ROBACZKOJADÓW ROBAKI, KTÓRE SĄ
      JEDYNYM POŻYWIENIEM KOTEW; ZROBIONE PRZEZ SWOJĄ KOTWĘ (LUB KOTWY, JEŚLI MA ICH
      WIĘCEJ) CHLEBY ODDA FACHOWIEC PIEKARZOWI, KTÓRY JE SPRZEDA W SWOJEJ PIEKARNI; W
      ZAMIAN PIEKARZ DA FACHOWCOWI JAJKA KOTEW I CAŁY PROCES SIĘ POWTÓRZY; DZIEJE SIĘ
      TAK DLATEGO, ŻE PIEKARZY NIE STAĆ NA ROBAKI DLA DOROSŁYCH KOTEW; PRZEZ DŁUGI
      CZAS BYŁO TO PROBLEMEM W ZAPOCZĄTKOWANIU SPRZEDAŻY CHLEBA OD KOTEW; NA
      SZCZĘŚCIE PEWIEN PIEKARZ ODKRYŁ, ŻE JEGO KOLEGA - FACHOWIEC BARDZO POLUBIŁ
      KOTWĘ; WYKORZYSTAŁ TO, A ZA NIM POSZLI NASTĘPNI; KAŻDY Z PIEKARZY MA KILKU
      FACHOWCÓW, KTÓRZY OPIEKUJĄ SIĘ KOTWAMI; TYLKO LICZBA FACHOWCÓW (NA DODATEK
      CZĘŚĆ FACHOWCÓW NIE WCHODZI W SYMBIOZĘ Z PIEKARZAMI) ORAZ KOTOPSÓW I ROBAKÓW
      JEST PRZESZKODĄ DO TEGO, BY W KAŻDEJ PIEKARNI SPRZEDAWANO CHLEB OD KOTEW; DZIŚ
      SZACUJE SIĘ, ŻE OK. 500 PIEKARNI DZIAŁA NA TEJ ZASADZIE - JEDEN GATUNEK CHLEBA
      POCHODZI TAM OD KOTWY; NIE JEST WIĘC ŁATWO NA TAKĄ TRAFIĆ;
      - RZEŹBIARZ: ZARABIA NA HARACZACH SPRZEDAJĄC IM - ZA HARY I GUZIKI - DREWNIANE
      PALCE DO MIERZENIA; CZASEM JEST TEŻ KAMIENIARZEM I/LUB SZKLARZEM;
      - SPRZEDAWCA: SPRZEDAJE RÓŻNE RZECZY HARACZOM I ROBACZKOJADOM;
      NAJCZĘSTSZYMI SPRZEDAWCAMI SĄ: HANDLARZ GUZIKAMI I SPRZEDAWCA MIAR:
      /1/ HANDLARZ GUZIKAMI: TO SPRZEDAWCA OBNOŚNY - "KOCZOWNIK" ZARABIAJĄCY NA
      HARACZACH; WYMIENIA GUZIKI ZA HARY, NAJLEPSZE OKAZY ODSPRZEDAJĄC INNYM
      HANDLARZOM, BARTNIKOM LUB RZEŹBIARZOM;
      /2/ SPRZEDAWCA MIAR: POSIADA SKLEP, CHOĆ MOŻE TEŻ BYĆ DOMOKRĄŻCĄ; SPRZEDAJE
      ROBACZKOJADOM LINIJKI I SUWMIARKI; ZYSK MA NIEZŁY, GDYŻ SZANUJĄCY SIĘ
      ROBACZKOJAD ZMIENIA MIARKĘ CO NAJMNIEJ RAZ W MIESIĄCU;
      - SZKLARZ: ZARABIA NA WAHADŁOWCACH SPRZEDAJĄC IM PALCE DO SSANIA; JEDEN PALEC
      KOSZTUJE OK 80 PLN; CZĘSTO JEST RÓWNIEŻ KAMIENIARZEM, CZASEM RZEŹBIARZEM;
      - ŚLIMACZKOJAD: JEST TO LIHARACZ JEDZĄCY ŚLIMAKI; NIE CHODZI TU WCALE O
      SMAKOSZA GUSTUJĄCEGO W KUCHNI FRANCUSKIEJ; ŚLIMACZKOJADZI ZJADAJĄ ŚLIMAKI NA
      SUROWO I PROSTO Z ZIEMI; ICH CELEM JEST STWORZENIE TZW. "TRZECIEJ SIŁY" - BYĆ
      TRAKTOWANYMI NA RÓWNI Z ROBACZKOJADAMI I HARACZAMI; Z RACJI O WIELE MNIEJSZEJ
      POWSZECHNOŚCI RUCHU ŚLIMACZKOJADOWEGO, SĄ ONI NA RAZIE ZALICZANI DO LIHARACZY;
      PODOBNO UDAŁO SIĘ WYHODOWAĆ KOTOPSA ZDAJĄCEGO ŚLIMAKI (DOKONAŁ TEGO NIEJAKI
      ŚLIMACZKOJAD MAURYCY); W PRZYSZŁOŚCI BYĆ MOŻE DOJDZIE DO WCHŁONIĘCIA
      ŚLIMACZKOJADÓW PRZEZ ROBACZKOJADÓW;
      - WĘDKARZ: LIHARACZEM TYM NIE JEST KAŻDY CZŁOWIEK LUBĄCY ŁOWIĆ RYBY; WĘDKARZ,
      BY ZOSTAĆ UZNANYM ZA LIHARACZA MUSI BYĆ WTAJEMNICZONY W SUBKULTURĘ; JEST TO
      WARUNEK KONIECZNY LECZ NIEWYSTARCZAJĄCY; PRAWDZIWY WĘDKARZ PRZEJAWIA BOWIEM
      OLBRZYMIĄ CHĘĆ ROZMAWIANIA Z ROBACZKOJADAMI O ROBAKACH; CZĘSTO TEŻ (CHOĆ JUŻ
      NIEKONIECZNIE) ZAOPATRUJE SIĘ W ROBAKI NIE W SKLEPACH WĘDKARSKICH, LECZ U
      ROBACZKOJADÓW I W HURTOWNIACH, SŁONO PRZEPŁACAJĄC; WIĘKSZOŚĆ WĘDKARZY -
      LIHARACZY UWAŻA BOWIEM, ŻE NAJLEPSZE RYBY ŁOWI SIĘ NA ROBAKI ODKOTOPSOWE;



      STWORZENIA I TERMINY SUBKULTURY DOTYCZĄCE LIHARACZY:


      - HURTOWNIA: W SUBKULTURZE ROBAKOGENNEJ FUNKCJONUJĄ DWA TYPY HURTOWNI:
      /1/ HURTOWNIA DLA FACHOWCÓW: SPRZEDAJE KOTWY FACHOWCOM, KTÓRZY NIE ZNAJĄ
      ŻADNEGO PIEKARZA (A CZASEM WCALE NIE CHCĄ POZNAĆ); PRÓCZ KOTEW ZNAJDUJĄ SIĘ TAM
      TAKŻE KLUCZE FRANCUSKIE, WKRĘTAKI I INNE NARZĘDZIA PRZYDATNE FACHOWCOM;
      /2/ HURTOWNIA ROBAKÓW: TU ZAOPATRUJĄ SIĘ ROBACZKOJADZI NIE MAJĄCY WŁASNYCH
      KOTOPSÓW, CI, KTÓRZY CHCĄ KUPIĆ ROBAKA NIEDOSTĘPNEGO DLA SWOJEG
    • aard Re: Wątek surrealistyczny 10.05.02, 11:03
      Myślę sobie, że nie dość, że musimy znosić ciemiężenie zaborców, to jeszcze i
      rodzimych możnowładców, że nie wspomnę o imbirze. Właściwie należałoby wytruć
      to towarzystwo - niech idą w p...u. Kandydatom na bezpośrednich burmistrzów
      podczas mudialu mówimy gromkie NIE!

      Niebieski migdał
    • aard Re: Wątek surrealistyczny 15.05.02, 13:40
      Właściwie to nawet mnie ta wszechobecna angilszczyzna nie tak bardzo drażni...
      Ale z pieczywa najbardziej lubię razowiec, a nie angielkę, czy bułkę francuską.
      Pozdr,
      aard
      • aard Surreal always on top! 20.05.02, 14:23
        Tak jest Panowie (bo tylko Wy zostaliście w naszym Gronie)!! Surreal zawsze
        chodzi w gustownym topie haftowanym w pomarańczowe, żółte i zielonkawe kwiatki
        w kolorze haftu.
        Tylko u nas najdłuższy haft w Polsce i cały haft zawsze na topie!!
        Oczywiście poniżej topu nie ma już nic i dlatego tylko na naszym wątku
        ukazujemy światu nagą prawdę!!

        Surreal Always on Top!!!
        aard
    • aard Panowie! 20.05.02, 15:48
      Dla dziewczyny ważniejszy od Waszego wyglądu jest Wasz Charakter!!! Czyż to
      wiekopomne odkrycie nie zasługuje na zgłębienie? Jeśli jesteście zdania, że
      tak - zajrzyjcie na wątek "Drogie panie..."

      aard
    • aard Kaszka z mlekiem na sztandarach... 21.05.02, 11:57
      ... doda nam sił!!! Będziem walczyć zawsze i wszędzie za kurniki i prawo do
      drapania się po prawym uchu lewą ręką. Za telefony i pacierze - niech będą
      nierozłączne, jak Winston i Churchill.

      Przejdziem Wisłę, przejdziem Legię
      I będziem Mistrzami!!!
    • aard Re: Wątek surrealistyczny 23.05.02, 14:26
      A mnie się nie podoba Wasza wredna gęba...
      Mam propo: przeróbmy wątek surrealistyczny na wątek socjalistyczny!! Wtedy na
      pewno frekwencja będzie większa. Może sam Korwin-Mikke zajrzy potępić?

      A póki co niech lasgne ma nas swej opiece i opieka nas na wolnym lub nawet
      zniewolonym ogniu w imię tego, co dla surrealistów najświętsze, czyli kiszonki
      i zużytych olejów silnikowych, szczególnie tych zmiesznaych na wylewisku z
      tawotami.

      Niech Mocz będzie z nami.
      aard
    • Gość: eyemakk Re: Wątek surrealistyczny IP: 157.25.164.* 24.05.02, 12:37
      Ogłoszenia Gazeta Wyborcza Wybierz serwis-------------------------------
      Auto-motoBiznesCzas wolnyDom i nieruchomościEdukacjaFilmGadżetyGazeta
      WyborczaGiełdaGryKartkiKobietaKomputeryKsiążkiKuchniaMoje
      pieniądzeMuzykaOgłoszeniaPracaProgram
      TVRadioSportSzukajTelewizjaTurystykaZakupyZdrowie-------------------------------
      ZNAJDŹ-------------------------------AdresyBazy danychFirmy



      poczta czat forum katalog pogoda

      Konto w banku?
      Klikasz i masz. Załóż KONTO
      w dwie minuty!



      Kartki Znajdź Radio Gry Gadżety Zaloguj się



      Uwaga! Zapraszamy do korzystania z nowego serwisu w Gazeta.pl - Usenet News -
      dyskutuj z milionami użytkowników Internetu!



      KATALOG FORUM > ŁÓDŹ


      Autor:
      Gość portalu:


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka