Dodaj do ulubionych

Wątek surrealistyczny

      • eyemakk Re: Stany, stany... 11.12.02, 22:33
        ... eyemakk, czyli Obserwator. Beholder z wypustkami ocznymi na szypułkach... a

        z awganistanem my Eyemakki nie mamy nic wspólnego. za to piosenke T.Love lubimy
        bo leciala jak wracalismy do domu z pierwszym PC w maju 1993 roku ze
        Szczecina :P
    • eyemakk Ahoj... 11.12.02, 23:09
      Muszę tu umieścić coś, co mam na wycinku z gazety chyba już od 3 lat albo
      dłużej i będę mógł z czystym sercem wyrzucić. Oto prawdziwa historia, która
      zdarzyła się pod koniec ubiegłego wieku...

      "Pewien Duńczyk, nawigujący we własnej wannie kilka statków-zabawek, tak wczuł
      się w rolę, że wezwał przez telefon pomoc dla jednej z tonących jednostek.
      Nie całkiem trzeźwy 52-letni "kapitan" poinformował Dowództwo Ratownictwa
      Morskiego, że jego frachtowiec z 12-osobową załogą - znajdujący się na wodach
      na zachód od Bornholmu - ma 45 stopni przechyłu i że jeden z marynarzy wypadł
      za burtę. Natychmiast wysłano na wskazaną pozycję dwie jednostki ratownictwa
      morskiego, które przez półtorej godziny bezskutecznie poszukiwały frachtowca.
      Ostatecznie policji udało się ustalić, skąd "kapitan" telefonował."
    • aard Wątek statystyczny 12.12.02, 10:26
      Ilu jest nas, surrealistów? Po ostatnich wydarzeniach,

      wiemy, że nie ma wśród nas pana Bozi, choć pisywał to niekiedy.
      Podsumujmy wg dyżurnego surrealologa:

      10 dos Mollendosów (razem 20)
      1 Pijaw (razem 1)
      1 Szprota z woleja (razem 1)
      1 Aric zaniedbujący (razem 1)
      1 Eyemakk afgański (razem 1)
      1 Yavorius gazetowy (razem 1)
      1 HollyGT beznetowy (razem 1)
      3 W Trójcy Jedynych (razem 1)
      1 Tulka okazjonalna (razem 1)
      nieskonczenie wiele dron Borga
      1 Pauline Kaczanow ostatnio niezaglądająca (razem 1)
      1 Bezimienny rezygnujący z przywilejów (razem 1)
      1 totalny Upek (razem 1)
      1 Cruach zaginiony (razem 1)
      1 ucxynnny (razem 1)
      wielu niezłych gości (razem wielu)
      dwóch mężczyzn (razem 2)
      17 wylęgłych w tramwaju pingwinów (razem 17)
      pięciu aardów (razem 5)
      wszyscy pominięci (razem kilkoro)

      W sumie: 57 + kilkoro + wielu + nieskonczenie wiele dron, co stanowi 316%
      liczby wszystkich Forumowiczów na wszystkich Forach GW.

      aard_staty(sty)czny
          • Gość: Dos Mollendos SURROPERA HAŁOTYCZNA IP: 212.191.74.* 16.12.02, 11:47
            a-aaaaaa...
            oooooooooo-oooooooohohohoooooooooooooooo!!!!!!!!!!!
            ąąąąąąą-óóó!!!
            AAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            >
            >
            >
            ććććććććciiiii......
            lololololololololololo
            lilililililililililili
            ę?

            AAAAHAHAHAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!

            lala...
            lalala...
            lalalalalalalala!!!

            uuuuuuruuuuuuuuuuuuuuururuuuuuuuu.............
            blololo?

            aaaaardghrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr!!!
            rrrrrrrrololo!

            a
            • aard SURROPERA "Tam Hausner" 16.12.02, 12:41
              W łolach głównych:
              Kłystyna Łybacka i
              Nera Wagnera

              Akt pierwszy (odsłonięty):

              Wagner: O jak mnie neła szałpie, jakby mnie kto kijem walił!
              Łybacka: Może to kłakowiacek cija?
              Józef Bond: nazywam obwarzanek, toroidalny obwarzanek.

              Kurty(za)na
              • Gość: Dos Mollendos Re: SURROPERA 'Tam Hausner' IP: 212.191.74.* 16.12.02, 13:42

                > W łolach głównych:
                > Kłystyna Łybacka i
                > Nera Wagnera
                >
                > Akt pierwszy odsłonięty:
                >
                > Wagner: O jak mnie neła szałpie, jakby mnie kto kijem walił!
                > Łybacka: Może to kłakowiacek cija?
                > Józef Bond: nazywam obwarzanek, toroidalny obwarzanek.
                >
                > Kurty(za)na

                AKT DŁUUUUUGI: (Zasłoniony)

                Łybacka: Głanta nameła, Pałiła, Głantanameła

                Wagnel jak Krzysztof Miklas o Mali-Szu: Ciągnieeeeeee... po Nelach, Palila,
                ciągnie po Nel-ach!!!

                Józef Bond: Nazywam się Drzewiecki. Staś Drzewiecki. Mam Nele zAfriki.

                Nel: Paliła

                Ty: toń...

                Qrty(za)nia się od Słania



                • aard SURROPERA 'Tam Hausner' - c.d. 16.12.02, 14:33
                  Na scenę wkraczją ("kraaa, kraaa...) Leszek Młymarczyk, Kalinowski Jędrusik i
                  super-diva Sunia EuroPieska.

                  Akt trze ci o trotuar

                  Sunia: Jezdem w ciąży i do wzięcia, ale mam wzdęcia.
                  Leszek: Bierzmy się zatem do wspólnej łoboty, co by zakamuflować i spławić
                  włażenie.
                  Jędłusik: A kysz, a kysz! Nie rzucim ziemi w ten nasz błud! O błud aaaaaaaa...
                  Hetfield: Komu bije dzwon?
                  • Gość: Dos Mollendos SURROPERA 'Tam Hausner' - Akt Czwałty IP: 212.191.74.* 16.12.02, 15:01

                    > Na scenę wkraczją ("kraaa, kraaa...) Leszek Młymarczyk, Kalinowski Jędrusik i
                    > super-diva Sunia EuroPieska.
                    >
                    > Akt trze ci o trotuar
                    >
                    > Sunia: Jezdem w ciąży i do wzięcia, ale mam wzdęcia.
                    > Leszek: Bierzmy się zatem do wspólnej łoboty, co by zakamuflować i spławić
                    > włażenie.
                    > Jędłusik: A kysz, a kysz! Nie rzucim ziemi w ten nasz błud! O błud aaaaaaaa...
                    > Hetfield: Komu bije dzwon?

                    AKT CZWAŁTY: POZUJE NA KŁYSTYNĘ
                    (Kułtyna chodzi w te i na zad...)

                    Jędłusik: A kysz, Małysz!!!
                    Leszek: Jam jezd Lepszek od Małysza
                    Wywalczyłem kupy szmalu!!!
                    Stąd jendłusik nasza kysza!!!
                    eLPeeRze - nie mniej żalu!!!
                    Jędłusik: Zwłaszcza, że to Skoczek ZWisły!!!
                    Hetfield (na nutę ucha-cha): "Komu bije dzwon
                    No a komu dzwonek
                    Komu Wielki Zgon
                    No a komu Zgonek" (na boku):Leszek Mały szo wi?
                    Łybacka: Ma-ma tułę!!!
                    Wkłacza Płemieł Danii: ŁasMuszę!!!
                    Łybacka: Mam chęć szczełą! Się nie kłępuj!
                    Płemieł Danii: Żałtowałem z tą (d)opłatą! Kułty(za)na!!! (opada na...)
                    Leszek (zza kułtyny): Dałmo jej nie wzięli!

                    (I tylko nikt nie wie, czy chodzi mu o SkąpUnię, czy o łaczej o Kłystynę...)

                    • aard SURROPERA 'Tam Hausner' - Akt Jeden Z Ostatnich 16.12.02, 15:49
                      Premier DajMi: Nie Schłoedeła lecz chęć szczeła...
                      Sunia: Złobi z ciebie eułofłajeła.
                      Kalinowski Jędłusik: Jestem za a nawet przeciw!
                      Wałęsa: (zza qłty(za)ny): To była moja kwestia, płotestuję i sprłostuję
                      jakoby...
                      Leszek: Łasmośku, dawaj mieszek i gadaj, tylko spadaj na lepper.
                      Hetfield: To może ja zazwonię do Ktulu.
                      • Gość: Dos Mollendos Re: SURROPERA 'Tam Hausner' - Akt Ostatni IP: 212.191.74.* 16.12.02, 16:39
                        aard napisał:

                        > Premier DajMi: Nie Schłoedeła lecz chęć szczeła...
                        > Sunia: Złobi z ciebie eułofłajeła.
                        > Kalinowski Jędłusik: Jestem za a nawet przeciw!
                        > Wałęsa: (zza qłty(za)ny): To była moja kwestia, płotestuję i sprłostuję
                        > jakoby...
                        > Leszek: Łasmośku, dawaj mieszek i gadaj, tylko spadaj na lepper.
                        > Hetfield: To może ja zazwonię do Ktulu.

                        Kłystyna: A z tego ŁasMuSena
                        Kawał... IłSena
                        Przybyłam Iłem
                        On... wiecie... tyłem...
                        Leszek: Ja zaś przytyłem
                        I zabawiłem
                        Gospodarza
                        By mieć hepi wkrótce minę
                        Podesłałem mu Kłystynę
                        (uskuteczniłem podpuchę
                        cyganiąc kapuchę...)

                        (Wkracza Kohl, ale to se ne wrati, więc wraca - mając Euromoralnego kaca...)

                        Wkracza delegacja Czeska:

                        A to unia juropieska
                        My doplaty uz ustalim
                        Hej udajem ziesiem chwalim
                        A polaki
                        Je rozwalić
                        No nam naród
                        Da popalić
                        Chiba, zie nam teź dodacie
                        Ocalając nasie gacie...

                        Płemieł Danii:
                        Riksdag Olle Andersen
                        Choć nie mogę - to muszszę...
                        (daje)

                        Kłystyna: Kto odbieła ołaz daje
                        Ten Ałtluk Ekspłes
                        (odchodzi zniemsmaczona tym, że musiała przecierać się po szlaku, a Czesi
                        przyszli na gotowe)

                        Delegaci czescy: Nasza Babićka pohazi sChsianowa!!!
                        Kłystyna: Miesiąc przed matułą
                        W mieści Chrzanowi
                        Jakie tematy
                        Nikt się nie dowi!!!
                        (Wychodzi zaburzona do delegacji zaburzan)

                        Pozostali Świętują w (w)innym gronie Szampana czując jednak przy tym z
                        angielska SomePain...

                        AKT LAST MINET:
                        "POWRÓT"

                        Leszek (w Ile w tyle promiennie ala czarnobyl): Ach się nam udało!!!
                        Kłystyna (mrucząc pod nosem): Dałam ciało...
                        Jędłuś (po cichu do Leszka): Pewno kciało :-)))
                        Kłystyna (wzburzona tym wielce):
                        Jałosław - Przemyśl Medyka!!!
                        Ponieważ w dole Kielce
                        Więc znikam
                        (Wyskakuje w biegu)

                        A Jędłuś do Leszka: Widzisz Stały
                        Zawsze przy Kompłomisie
                        Muszą być ofiały
                        Tak zdaje mi się...

                        (Na dole misie zdają nową matołę, tfu matułę, młucząc przy tym: Do Unii tak,
                        ale z białymi niedźwiedziami). Zapada czarna noc, a jak wiadomo wszystkie białe
                        niedźwiedzie są nocą brunatne...
                        NU, DA, JEZDEŹMY W JEWROPIE!!!!!!! :-))))))))))))



                        • aard aard dumny 17.12.02, 08:59
                          Jezdem z nas dumny, Chułanie. Całkem gracka surropera nam wyszła. Wrzuciłem ją
                          w osobny plik, i zastanawiam się, czy nie założyć na nią osobnego wątku. Tu w
                          końcu nikt nie zagląda oprócz zdeklarowanych...
                          Chyba tak zrobię, niech poczytają.
    • aard Jak nadmuchany 16.12.02, 11:34
      Powinien być już w sobotę ok. 2-3 rano. ciekaw jestem, czy zaryczy...
      A kto z nami nie wypije, niech sobie poszuka wątku "Dmuchamy jaka"
      • pijaw Re: Jak nadmuchany 17.12.02, 00:06
        Wydmuszki z jaka. Jaki na wietrze. Wie na jaki trze. Trzewie ja na ki.
        Mydmuszki. Onidmuszki. Onadmuszka. Wydmuszka. Wydro-muszka. Hydro-masażo-uszka.
        A potem już tylko pijane słonie przy gramofonie. W futer wężowych panteonie. I
        zgrane homogenizowane pelargonie. Na wieczór z pasztecikiem i łyżka sojowych
        kłaczków zbożowych. Pod poduszką cisza krecich powiek tupiących po scianie
        łysych węgorzy. Drabina sufletów zakręcała w strone porannej brzozy majowego
        wieczora w grudniową noc świetojańską. A potem odstrzelił huzar marabuta i
        wymienił łupy na skorupy.
        A jaki dmuchają, a faja przechodzi z kopyta w kopyto...

        pijaw_wyjaczony
    • aard Żyrafy mi się rozmnożyły! 17.12.02, 12:43
      Mam dwie żyrafy i Peryskop :-)
      Niezłe jaja, prawie jak berety, mimo, że ma dopiero kilka dni, co to będzie,
      jak podrośnie?
      Co to jednak znaczy skrzyżowanie organkoma, prawda Chułanito?
      aA
      Rd
    • eyemakk Sygnaturka 17.12.02, 16:42
      moja sygnaturka podoba mi się na tyle, że nei zamierzam pisać w tym miejscu nic
      więcej.. ups... no cóż, nawet śmietnik czasem jest omylny :P
    • Gość: Dos Mollendos BALLADA1 IP: 212.191.74.* 18.12.02, 15:16
      BALLADA O GOŚCIU, CO MIAŁ DUŻEGO PE-CHA W USTACH
      I O ELEMENCIE, CO ZAPOBIEGAŁ PRÓCHNICY

      Idąc Wschodnią po zmroku
      Szedł sobie gość wesoły
      Żując orbita szczękami
      Machał za bardzo ręcami...
      No i...
      Wtem!
      Z Nagła!!
      Z Zarogu Samego!!!
      Trzaśli siekierą w siekacze!!!
      Orbitem zatkli całego...
      ...Zaskok miał arcytotal
      Luzak ów silnie pechowy
      Aż się uśmiechnął szczerbato
      Siekierkę wyjmując z półgłowy
      Już miał się bronić, się nie dać!
      No kopnął!...
      ...W kalendarz (życiowy)...
      Lecz mimo trudności, kryzysu
      Uśmiech mu trwał całe życie.
      Morał:
      Przejdźcie się Wschodnią po zmroku
      Próchnicy nie doświadczycie
      • aard Re: BAL nie LADA 18.12.02, 16:26
        Bal się odbył nad balami.
        Wszyscy byli Balrogami,
        Się na balu tym z rogami
        Smarowali balsamami
        Aż pachnieli już tak sami
        Że się mogli kiebasami
        POnacierać i czosneczku
        Nie poczułeś ni troszeczku.
    • aard Amentalodz i jego definicje 18.12.02, 16:46
      Każdy miłośnik surrealu powinien to przeczytać choćby ze względu na swobodę
      używania języka przez Amentalodz:
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=4002475
    • aard Z kobziej dupy dudy 19.12.02, 15:04
      Wątek oportunizm czy doktrynerstwo jest coraz lepszy (jak dobre wino). Nie
      przegapcie go, państwo Surrealiści (przepraszam, ze powtarzam, ale nie mogę
      sobie tej przyjemności odmówić)!
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=4002475&a=4002475
    • aard 20.XII - post nr 1876 20.12.02, 15:11
      Było już powstanie styczniowe
      I wojna francusko-pruska
      Teraz zwieszamy głowy
      i czekamy na Ruska.
      Nadejdzie za postów 68
      pomacha końskiego ogona włosiem
      i znosić go będziemy
      prawie do końca samego
      naszej wątkowo-surrealnej
      ziemi.
    • the_borg Z antyflorocyklu Borga - próżnia 20.12.02, 15:26
      Próżnia - utożsamiana błędnie z przestrznią zewnętrzniejszą (outer space) jest
      miejscem całkowicie pozbawionym roślin. Przysługuje jej zatem poczesne miejsce
      w naszym anryflorocyklu. Występuje ona wszędzie tam, gdzie nie ma nic, a
      najczęściej w przestrzeni międzyplanetarnej i międzygwiezdnej. Istnieją co
      prawda hipotezy (wśród nich podana w opowiadaniu "Barnacle Bill the Spacer,
      autora nie pomnimy), że żyją w tym środowisku pąkle, ale po pierwsze są to
      niesprawdzone rojenia fantasty, po wtóre, z przedstawionego w opowiadaniu opisu
      wynika, że są to raczej przedstawiciele fauna, a nie [jego żony] flory. Ani też
      floty, co przecież w jakiś sposób usprawiedliwiało by ich obecność w "oceanie
      przestrzeni".
      Próżnia posiada wiele zastosowań, używa się jej do kostuowania odkurzaczy (stąd
      ich angielska nazwa), dojarek krowich i kobiecych odsysaczy mleka, jak również
      męskich "wspomagaczy potencji".
      Próżnia służy ludziom ponadto do wypróżnhienia. Wypróżniający się człowiek
      aplikuje sobie bowiem po prostu nieco próżni zamiast obecnego w nim
      dotąd "wypełniacza".
      Próżnia może też sobą wyPEŁNIAĆ pewnych zaptrzonych w siebie ludzi - mówi się
      wtedy o nich, że są "próżni", ale (uwaga) nie: "pełni próżni".
      Wreszcie próżnia może być rónież uznana za swego rodzaju monarchię absolutną
      (choć raczej oświeconą licznymi gwiazdami), bowiem w języku funkcjonuje
      określenie: "W próżni PANUJE temperatura zera absolutnego".
      • Gość: Dos Borg Z antyflorocyklu Dosa - pełnia IP: 212.191.74.* 20.12.02, 15:36
        dos_borg napisał:

        > PEŁNIA - utożsamiana bezbłędnie z przestrznią wewnętrzniejszą (indor space)
        jest
        > miejscem niecałkowicie niepozbawionym zwierząt. Nie przysługuje jej zatem
        poczesne miejsce
        > w waszym anryflorocyklu. Występuje ona wszędzie tam, gdzie jest to Coś, a
        > najczęściej w przestrzeni międzyplanetarnej i międzygwiezdnej. Istnieją co
        > prawda hipotezy (wśród nich ta niepodana w opowiadaniu "Barnacle Bill the
        Spacer,
        > autora nie pomnimy), że nie żyją w tym środowisku niepąkle, ale po pierwsze
        są to
        > niesprawdzone rojenia fantasty, po wtóre, z przedstawionego w opowiadaniu
        opisu
        >
        > wynika, że są to raczej przedstawiciele Flory, a nie [jego męża] Fauna. Ani
        też
        >
        > floty, co przecież w jakiś sposób usprawiedliwiało by ich obecność w "oceanie
        > przestrzeni".
        > Pełnia posiada wiele zastosowań, używa się jej do dekonstukcji odkurzaczy
        (stąd
        >
        > ich nieangielska nazwa), od jarek krowich i męskich dosysaczy niemleka, jak
        również
        > żęskich "wspomagaczy impotencji".
        > Pełnia służy ludziom ponadto do wypełnienia. Wypełniający się człowiek
        > aplikuje sobie bowiem po prostu nieco pełni zamiast obecnego w nim
        > dotąd "próżniaka".
        > Pełnia może też sobą wyPRÓŻNIAĆ pewnych zaptrzonych w siebie ludzi - mówi się
        > wtedy o nich, że są "pełni", ale (uwaga): "pełni próżni".
        > Wreszcie pełnia może być rónież uznana za swego rodzaju monarchię absolutną
        > (choć raczej niedoświetloną licznymi gwiazdami), bowiem w języku funkcjonuje
        > określenie: "W pełni PANUJE PRÓŻNIA" i tylko wtedy pełnia ma sens. Niech żyje
        PRÓŻNIA!!!
        >
        • pijaw Re: Z antyflorocyklu Pijawa - Druga Kwarta. 22.12.02, 00:51
          Druga Kwarta (secundo quatro) powstaje natychmiast po anihilacji Kwarty
          Pierwszej. Rozpoczyna się od bełkotliwego "noo to szszszusttomm kkkolej(hyp!)
          kee proooooszHEP!". Dzieli się na pięć pięćdzesiętnych części jednostki
          występującej w stanie naturalnym jedynie w jednej drugiej lub trzech czwartych
          swojej wielkości. Na zawartość Kwarty składa się przede wszystkim antyzboże w
          postaci płynu antystresowego powstającego w warunkach antytlenowych ze zboża
          właściwego. Druga Kwarta kończy się jeszcze bardziej bełkotliwym: "Aghhhhh
          hhghghdzie dddrugHAP! FlachchchachaHEP?" Zakonczenie Drugiej Kwarty stanowi
          moment przesilenia w połowie drogi pomiedzy Pełnią i Próżnią. Dwie Kwarty to
          podstawowa jednostka miary w kręgach zbliżonych do "sąsiedztwa spod sklepu"
          rozpoznawanego po haśle: "co tak późno otwieramy dziś Kierowniczko? Przecie już
          szósta!!" Druga Kwarta jest często wykorzystywana przy zacieśnianiu stosunków
          służbowych ("Heniu!! Daj spokój z tym dyrektorem!! Mów mi Stasiek!!"),
          zacieśnianiu stosunków rodzinnych ("Jakie tam panie Heniu!! Tato mi mów od
          dzisiaj!!") lub po prostu zacieśnianiu stosunków ("Zrobimy to jeszcze raz
          kotku?? A jak Ty właściwie masz na imię?"). Druga Kwarta stanowi podstawowy
          element niezbędny do pozbawiania świadomości osób o wadze ponizej 60kg,
          temperaturze powyżej 37,5 st.C lub świadomości poniżej krytyki (należy wtedy
          użyć Kwarty w Opakowaniu Szklanym).
          -
          Kochajcie!
    • aard Jak nie robić błędów 21.12.02, 21:30
      Czytała, rozpoznam tort. Prrrr... fiu fiu. Bardzo saloniki chcesz, zaraz
      ubranko. Ale mam odjazd, słucham mamy i zapisuję co trzecie słowo. A mama ma
      gadane kolację. Pozdrawia wszystkich czytelników WSa.
    • eyemakk Pasek 22.12.02, 15:34
      Znienawidzony symbol. Słowo oznaczające "Początek".Jakis pędzel w kwadracie.
      Niebieski E. Panda. List. Przewijanie. Oddzielacz. Gazeta.forum Żółty list
      i "Paulina". Migający. przerwa. Oddzielacz. Klepsydra. Głośnik. Słoneczko.
      15:36
      • aard Pasek 23.12.02, 11:38
        Wiadomy symbol. Angielskie słowa, z tych, co to "był chaos". Kreska pionowa.
        Ołówek w kwadracie. Zegar w kwadracie. jednostka centralna z monitorem (mini).
        E (=mc^2?). "W" na kartce. Płyta z nutką. Pomarańczowa błyskawica na tle
        białego rombu. Pionowa kreska. e Gaz... Powyższa błyskawica 15. L... Powyższy
        zegar Skrz... czerwono biały symbol Acro... "W" Micr... e Gaz... Pionowa
        kreska. "Pl" na niebieskim tle. Czerwone słoneczko. Głośnik. Zielone "K" na
        niebieskim tle. 11:39.
    • aard W pogoni za postępem... 23.12.02, 12:32
      W postępie za pogonią zbliżamy się do wieku najkrwawszych wojen i największych
      zbrodni. Wieczymy się do wojny najbliższej krwi i najzbrodniczejszej wielkości.
      Brak nam komonsensu i jesteśmy pryszczaci.
      Chyba.
      • Gość: Dos Mollendos PIOSENKA WIGILIJNA by L.J. IP: 212.191.74.* 23.12.02, 13:57
        W ten dzień Ewa uspokaja świat
        Kończy rzeż i ogłasza święta
        I biedni są którzy nie słuchali jej
        Ona wszystkich zapamięta

        WESOŁYCH ŚWIĄT
        Od krwi zaś czystych rąk życzy karp
        Zbaw go Boże zbaw

        WESOŁYCH ŚWIĄT
        A z grzechu powstał ksiądz syczy wąż
        Zbaw go Boże zbaw

        (L.Janerka) - dołącza Huan dos Mollendos

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka