Babkarnia - pierwsza kawiarnia z muffinami [ZDJ...

IP: *.bb.sky.com 30.10.12, 18:20
Do Polski wchodzi wszystko co modne, a coraz mniej smacznych rzeczy. Lepiej sobie cukier zjeść niż cupcaki.
    • Gość: łodzianka Re: Babkarnia - pierwsza kawiarnia z muffinami [Z IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.10.12, 18:55
      akurat te są bardzo dobre w przeciwieństwie do innych cupcake'ów. miałam okazję spróbować babeczek z Babkarni i muszę przyznać, że nie są za słodkie, a krem nie jest ciężki.
      • Gość: nika1310 Re: Babkarnia - pierwsza kawiarnia z muffinami [Z IP: *.toya.net.pl 30.10.12, 19:25
        fajny pomysl, fajnie wygladają, ale 6zl za ciasteczko, to sporo
        • ww_lodz Re: Babkarnia - pierwsza kawiarnia z muffinami [Z 30.10.12, 19:49
          Idź sprawdzić czy jest tyle warte. Potem wróć i mi powiedz. :)
    • Gość: korzon Re: Babkarnia - pierwsza kawiarnia z muffinami [Z IP: *.toya.net.pl 30.10.12, 20:30
      > Do Polski wchodzi wszystko co modne, a coraz mniej smacznych rzeczy.

      A jedz sobie schabowego do końca życia w przaśnych karczmach.
    • mario8448 EKSTRA 30.10.12, 20:33
      dobrze że łódź może się poszczycić kolejna super knajpą z babeczkami ciekawe czy w innych miastach bardzo się z nas śmieją czytając takie elektryzujące newsy z naszego zaścianka.
      • Gość: enjoy Re: EKSTRA IP: *.retsat1.com.pl 30.10.12, 20:43
        Pójdę, spróbuję i ocenie. Jak narazie mam doświadczenie tylko z Cupcake Corner z Krakowa i wydaje mi się, że bardzo trudno będzie przebić krakowską knajpkę.
    • Gość: awe a będa wegańskie ? IP: *.ngates.nasze.pl 30.10.12, 20:59
      j.w.
    • Gość: Łee! Obrzydliwy plastik z USA IP: *.adsl.inetia.pl 30.10.12, 22:32
      Sex shopy, mufinki, walentynki i halloween. No i czerwony pajac Coca Coli wołający Hohoho!

      Buraczana prowincja przejmuje wzorce z "Zachodu".

      MY JUŻ SĄ AMERYKANY!
      • Gość: psychosasza Re: Obrzydliwy plastik z USA IP: *.ip.netia.com.pl 31.10.12, 04:48
        co jest złego w tym, że nie musisz iść tam, gdzie nie chcesz?
        MY JUŻ SĄ ROSJANY?
        • Gość: Łee! Re: Obrzydliwy plastik z USA IP: *.adsl.inetia.pl 31.10.12, 07:17
          A to nie wolno mieć innego zdania? Trzeba popierać "słuszną linię"?
          A może wolno pod warunkiem, że się siedzi cicho?

          Przecież wyraziłem jedynie swoją opinię, nie nawołuję do zburzenia ciastkarni, czy wymordowania zwolenników mufinek.
          Tylko opinia...
      • Gość: gość Re: Obrzydliwy plastik z USA IP: *.toya.net.pl 31.10.12, 07:09
        > Buraczana prowincja przejmuje wzorce z "Zachodu".

        Nie to co arystokracja stołująca się w przaśnych "karczmach" popijająca schabowego jakimś rozwodnionym piwem
        • Gość: Łee! Re: Obrzydliwy plastik z USA IP: *.adsl.inetia.pl 31.10.12, 07:19
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > Nie to co arystokracja stołująca się w przaśnych "karczmach" popijająca schabowego
          > jakimś rozwodnionym piwem

          Świat jest bardziej skomplikowany, niż ci się wydaje. Może to dla ciebie zbyt trudne, no cóż.

          BTW: Zwykle "karczmy" to takie samo buractwo, jak "Hameryka", tylko inaczej opakowane.
          • pralat_na_wrotkach Re: Obrzydliwy plastik z USA 31.10.12, 10:19
            > Świat jest bardziej skomplikowany, niż ci się wydaje.

            Wzruszające.
        • Gość: gość Re: Obrzydliwy plastik z USA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.12, 11:27
          Przaśne karczmy to akurat druga strona dokładnie tego samego medalu. Kulinarne bezguście, którego wizerunek opiera się na wizji "zagraniczności from Amerika to Poland" doczekało się kulinarnego bezguścia kreującego wizerunek w oparciu o ton patriotyczny. Jedno i drugie należy traktować w kategoriach paszowych, bo dobre jedzenie powinno opierać się na jakości wyrobów, a nie na pochodzeniu, czy nazwie.
    • krissirk90 Babkarnia - pierwsza kawiarnia z muffinami [ZDJ... 31.10.12, 06:31
      To co jest pokazane na zdjeciu nazywa sie capcakes.
      Muffins, czyli spolszczone maffiny to wielkie i slodkie stworzenia z ciasta proszkowego.
      K.
    • Gość: L Re: Babkarnia - pierwsza kawiarnia z muffinami [Z IP: *.toya.net.pl 31.10.12, 09:07
      To straszne... od zarania dziejów powinniśmy jeść tylko ziemniaki, buraki, kapustę, cebulę, zwykły chleb, schab, mielonego i piersi z kurczaka... a z owoców tylko jabłka i gruszki.

      Całą resztę odrzućmy, bo to nie nasze... bo to skądś i to nas zatruje, zniszczy, stłamsi, wypali nasz Polskie trzewia...

      Ludzie leczcie się z kompleksów... skoro coś jest dobre i smakuje, to dlaczego przez jakichś zakompleksionych psuedopatriotów, ma czegoś takiego nie być u nas.

      Święta owszem inaczej zawsze obchodziliśmy i inną mamy kulturę... i o to warto dbać, ale ludzie... jedzenie ma u nas nie ewoluować, nie zmieniać się.

      Jak widać sporo ludzi którym, naprawdę przyda się detoks od pseudopatriotyzmu.
      • Gość: brawo Re: Babkarnia - pierwsza kawiarnia z muffinami [Z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.12, 10:00
        każesz się leczyć ludziom którzy mają inne podejście do pewnych spraw niż ty.
        doskonale to świadczy o twojej tolerancji i otwartości.
        • Gość: L Re: Babkarnia - pierwsza kawiarnia z muffinami [Z IP: *.toya.net.pl 31.10.12, 12:05
          Nie, ja każe leczyć się tym z kompleksami i uzurpującym sobie prawo do "większej polskości".
          Ktoś kto ma inne zdanie i zdecydowanie nie jest fanem takich wypieków... omija watek, omija babkarnie i idzie tam gdzie lubi.
          Osoba zakompleksiona, które wydaje się, że jest obrońcą polskości i moralności, pierwszy właśnie wypala z tak durnymi tekstami i szkaluje coś, nie próbując nawet jednej z tych babeczek czy mafinów. Nie mając pojęcia jak smakują, jak wyglądają, widząc jedynie zdjęcie i tytuł artykułu. Bo to jest amerykańskie...
          A jakie to znowu amerykańskie? Ciasto i krem... z tą różnica że pieruńsko pogodne, apetyczne, starannie przygotowane w każdym szczególe, prześlicznie wyglądające (w porównaniu do wszystkich jakie widziałem w Łodzi babeczek w innych cukierniach). Proszę mi wybaczyć, ale naprawdę znane mi do tej pory babeczki z łódzkich cukierni to jakiś taki masowy, niechlujny, byle jaki i przeciętny wypiek, w porównaniu do tych babeczek.
          Co w tym złego, że wzorem z zachodu, ktoś zdecydował się na babeczki, zamiast na kolejną cukiernie która sprzedaje to samo co wszędzie, tak samo robione w której babeczka, pączek, sernik czy szarlotka smakują prawie tak samo i nie mają żadnego wyrazu i charakteru...
          Nikomu nie bronię kupować u Dybalskiego czy innych kombinatów ciasteczkowych (które właśnie akurat z Polską tradycją wypieków mają niewiele wspólnego).

          Sam lokal... w końcu coś co nie jest nudną, oklepaną, beznadziejną, ciastakrnio-cukiernią sieciową, może właśnie to jest takie dla niektórych "niepolskie" że lokal wygląda bardzo prosto, ale miło i ciepło... wystrój lokalu, świetnie wpasowany w kolorystkę babeczek.

          Wszystkim dla zasady nastawionym na nie, zalecam zatem terapie, a nie przekonanym po prostu spróbować i się przekonać, nie musi się spodobać, ale warto mieć swoje zdanie i wyrobić je na podstawie doświadczenia, a nie durnego jakże polskiego "narzekactwa".

          PS. Nie, nie mam żadnego interesu w zachwalani babkarni.
          Tak byłem i próbowałem wypieków (w dniu otwarcia).
          Podoba mi się, że w końcu coś, co nie jest kolejną manufakturą bardzo przeciętnych ciastek (wcale nie bazujących na jakichś wyjątkowo polskich przepisach i recepturach), które różnią się tylko nazwą.
          • Gość: brawo Re: Babkarnia - pierwsza kawiarnia z muffinami [Z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.12, 12:31
            > Ktoś kto ma inne zdanie i zdecydowanie nie jest fanem takich wypieków... omija
            > watek

            czyli forum ma służyć samym zachwytom?
            ok.
            • Gość: L Re: Babkarnia - pierwsza kawiarnia z muffinami [Z IP: *.toya.net.pl 31.10.12, 12:51
              A co może rzeczowego powiedzieć osoba, która nie ma zielonego pojęcia o czym mówi?
              Czy huta, do pracy przy piecu zatrudni grafika komputerowego?

              Nie wiem czy dostrzegłeś że stwierdzenie które zacytowałeś to koniunkcja. Ktoś kto nie lubi i ma zdanie negatywne na temat babeczek, omija bo mu to tak naprawdę lata... nie lubi i nie będzie lubił i nie ma co się wypowiadać na temat smaku, jakości, czy innych walorów produktu, którego nie ma zamiaru spróbować i na które zawsze omija.
              Nie wiem jak Ci to prościej wytłumaczyć...
              • Gość: brawo Re: Babkarnia - pierwsza kawiarnia z muffinami [Z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.12, 13:24
                zakładasz sobie z góry, że ktoś kto nie lubi MAFINEK nigdy ich nie próbował, nigdy nie był za granicą w tamtejszym przybytku babeczkowym, siedzi tylko przed tvp i wcina chleb ze smalcem.
                otóż: można znać je i ich nie lubić, można też o tym napisać, tak samo jak o tym że nie podoba się komuś fakt że plastik z dobrym PR, jest u nas przyjmowany entuzjastycznie i bezkrytycznie 'jak swój'.

                ps. szczerze życzę sukcesu lokalowi opisanemu w artykule.
                • Gość: L Re: Babkarnia - pierwsza kawiarnia z muffinami [Z IP: *.toya.net.pl 31.10.12, 14:10
                  > zakładasz sobie z góry

                  Nie, nie to Ty sobie coś wymyślasz i dorysowujesz...
                  Ja wyraźnie napisałem kogo mam na myśli, przestań zatem wyrywać z kontekstu i coś nadinterpretowywać.
                  • Gość: Rozwalające Ciasto Re: Babkarnia - pierwsza kawiarnia z muffinami [Z IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.10.12, 14:46
                    > Nie, nie to Ty sobie coś wymyślasz i dorysowujesz...

                    A nie bo TY!!! (mama, on się bije!)

                    > przestań zatem wyrywać z kontekstu i coś nadinterpretowywać.

                    No właśnie - zamiast nadinterpretowywać lepiej sobie coś Twoim wzorem jawnie i otwarcie wymyślić. Np. że oponent na pewno mając do wyboru smaczne i niesmaczne ciastko wybrałby niesmaczne, co pozwala Ci niezbicie udowodnić, że jest idiotą, bo Ty byś wybrał smaczne, a on nie.
      • Gość: gość Re: Babkarnia - pierwsza kawiarnia z muffinami [Z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.12, 11:21
        > To straszne... od zarania dziejów powinniśmy jeść tylko ziemniaki,

        Ziemniaki, powiadasz?

        > zwykły chleb

        Podejrzewam, że to co dziś uważasz za "zwykły chleb" jeszcze 200 lat temu byłoby czymś niespotykanym.

        > a z owoców tylko jabłka i gruszki.

        Jeśli już się droczyć, to znam sporo owoców "rodzimych" niebędących jabłkami i gruszkami.

        Generalnie jednak porównanie jest kompletnie nietrafione. Nie chodzi bowiem o to, że różne produkty żywnościowe mają różne pochodzenie. Nie jest niczym dziwnym, że do kuchni i zwyczajów żywieniowych wchodzą produkty, które lokalnie nie występują/nie występowały. Chodzi raczej o ślepe przejęcie z wypiekami (a to dobre!) na twarzy wzorców wcale nie lepszych, posiadających swoje odpowiedniki. Czym bowiem jest taki "mafin"? Ano niczym innym jak zwykłym ciastem proszkowym, jakich pełno w każdej cukierni tylko uformowanym w kształt babki i niekiedy polany jakimś obrzydliwie wyglądającym lukrem. No ale sprzedaje się lepiej bo jest "zagraniczne" i widziane w rozlicznych serialach. Dochodzi do tego, że w kawiarniach trudno o jakieś normalne ciastko, ale są "muffiny" i "brownie". No ewentualnie jak już pojawi się sernik to jest to "cheesecake" (autentyk).
        Masowe czerpanie wzorców kulinarnych z kuchni amerykańskiej - jednej z najgorszych, jakie można sobie wyobrazić, jest po prostu przykre, bo pokazuje albo bezguście, albo owczy pęd. Innymi słowy problem nie w tym, że coś starego wypiera coś nowego, tylko że coś nowego jest często gorsze, ale ma irracjonalnie dobry wizerunek karmiony telewizyjną papką płynącą z Hameryki.
        • Gość: L Re: Babkarnia - pierwsza kawiarnia z muffinami [Z IP: *.toya.net.pl 31.10.12, 12:43
          > Cz
          > ym bowiem jest taki "mafin"? Ano niczym innym jak zwykłym ciastem proszkowym, j
          > posiadających swoje odpowiedniki.
          Eeee... babeczka, to babeczek do tego sprzedawana w babkarni... jaki znasz polski odpowiednik babeczki?
          Czyżby chodziło Ci o byle jakie ciastko z rozwalającym się kremem, przeciętnie przygotowane sprzedawane identycznie we wszystkich niemal cukierniach w Łodzi?

          > akich pełno w każdej cukierni tylko uformowanym w kształt babki i niekiedy pola
          > ny jakimś obrzydliwie wyglądającym lukrem.

          Czyli kolejny pacjent z serii "w dupie byłeś, gó... widziałeś"...
          To o czym Ty piszesz,, to właśnie wypiek znany Ci z tych wszystkich, jakże polskich oczywiście, ciastkarni i cukierni.
          A boli Cię zdaje się tylko i wyłącznie nazwa, no bo przecież nie wiesz o czym piszesz.

          > No ale sprzedaje się lepiej bo jest
          > "zagraniczne" i widziane w rozlicznych serialach.
          Ja... czyli jednak babeczka jest zagraniczna...

          > Dochodzi do tego, że w kawiar
          > niach trudno o jakieś normalne ciastko
          Niom... a w babkarni Tobie nadal się wydaje, że nie ma babeczek... (pewnie cały czas chodzi Ci o to rozwalające się poza lodówką ciastko z kremem serwowane w cukierniach).

          > Masowe czerpanie wzorców kulinarnych z kuchni amerykańskiej
          No tak bo "amerykańska babeczka" to ta ładna, starannie przygotowana, apetyczna, czasem nawet kolorowa, smaczna i z charakterem... a "polska babeczka" to najlepiej podana byle jak, w rozwalającym się cieście, rozpuszczającym się kremem, ciastko przeżarte smakiem szarlotki z jednej strony, a sernika z drugiej.

          > jest po prostu przykre, bo pokazuje albo bezg
          > uście
          Trafiłeś w sedno pisząc o bezguściu... jestem przekonany, że jakby postawić przed Tobą, przykładowe babeczki, jedną z babkarni i jedną z typowej jakże polskiej cukierni, żałosną nazwał byś tą rzekomo polską babeczkę... ale co Ty możesz wiedzieć, piszesz o produkcie, o którym nie masz zielonego pojęcia i nawet na oczy nie widziałeś.

          > Innymi słowy problem nie w tym, że coś starego wypiera c
          > oś nowego, tylko że coś nowego jest często gorsze, ale ma irracjonalnie dobry w
          > izerunek karmiony telewizyjną papką płynącą z Hameryki.
          Zatem skoroś taki pewny swego... polecam Ci jednak sprawdzić o czym piszesz, bo piszesz tak totalne bzdury, że słabo się robi. Oceną jedzenia nie powinno być jego pochodzenie czy moda, a walory smakowe i estetyczne, w przy takiej konkurencji te Twoje polskie babeczki z polskich cukierni leżą i kwiczą przy tych z babkarni.
          A dla Twojej wiadomości o "prze bystrzaku"... lokale typu cupcake to moda bardziej z Anglii, a nie z Ameryki, a omawiany przez Ciebie muffin (jakże chciałeś zabłysnąć) to ciasto takie same jak na babki, ale bez kremu właśnie, polewy czy lukru.

          Ehh... cóż za wysyp zakompleksionych ekspertów, którzy nawet nie pofatygowali się, żeby sprawdzić o czym piszą.
          • Gość: Rozwalające Ciasto Re: Babkarnia - pierwsza kawiarnia z muffinami [Z IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.10.12, 14:43
            Człowiecze, Ty naprawdę masz ze sobą jakiś poważny problem, skoro w oparach absurdów, jakie produkujesz (vide: staropolskie ziemniaki) nie zauważasz nawet, że poprzedni post nie był W OGÓLE o babeczkarni, czy jak jej tam, tylko o ślepym i bezmyślnym przejmowaniu pewnych wzorców. W tym kontekście przekomiczne wrażenie robi wygłoszona przez Ciebie teza "cóż za wysyp zakompleksionych ekspertów, którzy nawet nie pofatygowali się, żeby sprawdzić o czym piszą", ale nie pierwszy to raz kiedy niewprawnego użytkownika makówki jego własna ironia zachodzi od tyłu i kopie w zadek. Wisienką na torcie (sic!) są zaś elaboraty o tym, jakie Twoim zdaniem ciasteczka kupuje poprzednik i jak to bardzo się na nich nie zna i co uważasz, że by wybrał, żeby tylko wyszło na Twoje.

            Jesteś wielki. Trolluj dalej, na pewno przysporzysz knajpie licznych klientów.
    • Gość: Ivonka Babkarnia - pierwsza kawiarnia z muffinami [ZDJ... IP: *.204.1.35.dsl.dynamic.t-mobile.pl 31.10.12, 13:00
      Niestety Babkarnia musi jeszcze trochę popracować nad swoją recepturą. Kupiłam wczoraj 4 różne babeczki i zawiodłam się. Babeczka cytrynowa miała tylko cytrynowy krem, orzechowa też była zwykłą babeczką z kremem orzechowym, dyniowa, fakt faktem miała dynię w środku ale były to kawałki wciśnięte w babeczkę a nie babeczka zrobiona z ciasta dyniowego. Do tego zamiast kremu dyniowego znów krem cytrynowy. Wszystkie jasne babeczki były niedopieczone i za suche. Jedynie babeczka malinowa była ok.
      Rozumiem, że poszukiwania dobrego przepisu zajmują czas ale chyba nie jest problemem dodać do ciasta soku z cytryny, startej skórki, orzechów itp. Nie jest sztuką zrobić zwykłe babeczki i udekorować je różnymi kremami.
      Jeśli ktoś stwierdzi na forum, że się wymądrzam to by ugasić zapędy informuję, że sama robię babeczki od lat. Wiem ile czasu zajmuje znalezienie dobrego przepisu i zrobienie samych babeczek. To, że ich nie sprzedaje nie znaczy, że nie wiem jak powinny smakować i wyglądać.
      • Gość: L Re: Babkarnia - pierwsza kawiarnia z muffinami [Z IP: *.toya.net.pl 31.10.12, 13:06
        W końcu rzeczowa opinia osoby, która sprawdziła, przekonała się i ma coś do powiedzenia konstruktywnego.
        • Gość: Rozpadajace Ciasto Re: Babkarnia - pierwsza kawiarnia z muffinami [Z IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.10.12, 14:49
          > W końcu rzeczowa opinia osoby, która sprawdziła, przekonała się i ma coś do pow
          > iedzenia konstruktywnego.

          W końcu ktoś, kto jest urodzonym arbitrem i pod każdym postem napisze nieświadomym czytelnikom, czy opinia wyrażona w tym poście była rzeczowa czy nierzeczowa.
      • Gość: łodzianie Re: Babkarnia - pierwsza kawiarnia z muffinami [Z IP: *.204.24.94.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 02.11.12, 16:24
        Zgadzamy się w zupełności z Ivonką. Znamy smak super cupcake's i design takich kawiarni. Niestety, babkarnia to nie kawiarnia. Nazwa trochę na wyrost, lepiej byłoby mówić - cukierenka. Wystrój taki trochę przaśno-wiejski, dekoracje z "Wszystko po 4". Babeczka, którą jadłam miała nazwę "cytrynowa", "z cytrysów", jak powiedziała właścicielka łamaną polszczyzną. Ponoć ciasto miało być waniliowe - było suchym niedopieczonym biszkopcikiem, którego połowa przykleiła się do papierka i przy nim została. Krem to słodki ulepek z cukru i tłuszczu z jakimś sztucznym posmakiem kwasku cytrynowego. Nie dało się zjeść całego. Mąż jadł dyniową - miał wrażenie, że była wczorajsza i też jej nie skończył. Robimy w domu i znajomym takie babeczki z nie shańbiliśmy się nigdy takimi kremami.
        Tez się zawiedliśmy i czekamy na konkurencję, ponoć mają powstać inne babeczkowe lokale w Łodzi.
    • Gość: onka Re: Babkarnia - pierwsza kawiarnia z muffinami [Z IP: 79.139.32.* 04.11.12, 22:39
      ja nie rozumiem mody na muffiny, które w smaku są ohydne,a w swojej amerykańskiej stylistyce porażające. Ale niewykluczone że testowo babkarnię odwiedzę skuszona obietnicą sezonowości wypieków.
    • Gość: FantasyGirl83 Babkarnia - pierwsza kawiarnia z muffinami [ZDJ... IP: *.play-internet.pl 19.12.12, 13:42
      Witam,
      ja i mój narzeczony mieliśmy okazję spróbowac babeczek przesymaptycznej Olgi i Sławka przy okazji Warsztatów Weselnych w Konstancji. Wyroby babkarni zrobiły tam prawdziwą furorę, ciężko było się dostac do stoiska, żeby zamienic parę słów z właścicielami, nacieszyc oko i podniebienie zjawiskowymi babeczkami. Trzeba przyznac, że babeczki wygladają jak prawdziwe dzieła sztuki, aż szkoda było je zjeśc:) Miałam okazję skosztowac babeczkę cytrynową i truskawkową, ktora zdecydowanie bardziej przypadła mi gustu. Krem był po prostu rozkoszny, lekki, delikatny, aksamitny, wyraźnie truskawkowy, i co najważniejsze nie za słodki. Babeczka bardzo sycąca. Cena 6zł/szt. przed spróbowaniem wydawała mi się za wysoka, jednak po skonsumowaniu babeczki uważam, że jest bardzo rozsądna za tak wyjątkowe smakowe doznania. Szczerze polecam babkarnię wszystkim miłośnikom słodkiego "małego co nieco" oraz tym, którzy chcą sobie poprawic humor lub zrobic komuś miłą niespodziankę.
    • Gość: nenuse Babkarnia - pierwsza kawiarnia z muffinami [ZDJ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.02.13, 15:41
      Zakupiłam dzisiaj i spróbowałam. Jedną na razie, taką z zielonym kremem o nazwie "grypówka", o ile dobrze pamiętam. Nieczęsto zaskakuje mnie smak słodyczy ale ta babeczka jest wyśmienita. Pięknie i delikatnie pachnie, wspaniale smakuje, chociaż jest wiele ładniej od niej wyglądających "koleżanek". I jeszcze jedno. Smak słodyczy z łódzkich cukierni i to nie tych najtańszych, nie dorównuje tej jednej królewnie i nie przeszkadza mi, że jest Amerykanką. Właścicielom życzę sukcesu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja