cechy dobrego tłumacza

IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.02, 20:48
powiedzcie jaki on powinien być ?
    • kasiaprim Re: cechy dobrego tłumacza 18.03.02, 20:54
      Powinien miec na imie "Irena", a na nazwisko "Tuwim".
      • Gość: Marta Re: cechy dobrego tłumacza IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.02, 20:59
        kasiaprim napisał(a):

        > Powinien miec na imie "Irena", a na nazwisko "Tuwim".

        Ha!Ha! Ha! ale masz doskonałe poczucie humoru!

        dla was to igraszki a mnie chodzi o życie!

        taki jest temat mojej pracy domowej na 5 stron A4
        • kasiaprim Re: cechy dobrego tłumacza 18.03.02, 21:04
          Jak napiszesz to, co Ci podyktowałam, to Pani od Polskiego wymięknie (to po
          polsku!!!) i zrozumie, ze jak dyktowała rozmiar- to ją musiało zciemnić(to też
          po polsku!!!).
          A poza tym tylko Myślący Inaczej (to jest eufemizm) ze mną się nie zgodzi...
    • Gość: ChrisBTO Re: cechy dobrego tłumacza IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 18.03.02, 22:13
      Tłumaczenie jest jak kobieta:
      Jak jest piękne to nie jest wierne
      I na odwrót
      Poza Ireną Tuwim (i wiadomo, Kasiu, CO ta pani
      przetłumaczyła, jak nic trafi za to na ołtarze). No,
      jeszcze Tomek Sawyer, baśnie Grimmów, Pięcioro Dzieci i
      Coś - Nesbith, BYCZEK FERNANDO!!

      Poza w/w w Literaturze Prawdziwej geniuszami
      Tłumaczalnictwa Stosowanego byli moim zdaniem:

      1. Maciej Słomczyński (dorabiał sobie pisaniem
      kryminałów jako Joe Alex)- a angielskiego. 'Alicja w
      Krainie Czarów' - mogłem porównać z oryginałem, szczyt
      trudności, arcydzieło i pychota. Także masa innych
      tłumaczeń.

      2. Tadeusz Boy Żeleński - z francuskiego, szakal
      wydajności, ponad 120 pozycji. Porównać nie umiem, ale
      jego Żywoty Pań Swawolnych i CHĘDOŻENIE! Jezusiemaryjo!
      Tłumaczę czasem techniczno - historyczne gnioty o
      zabytkowych trybach, ewolwentach, szpindlach, wahadłach
      i werkach, to każdy głupi z byle słownikiem potrafi.

      Ale żeby tłumacząc Beletrystykę oddać Ducha i Poczucie
      Humoru Epoki, Styl i Słownictwo Oryginału, Specyfikę
      pióra Autora i jeszcze żeby było Do Czytania, to musi
      być chyba dwujajeczny syjamski bliźniak, poczęty z
      Ireny T. przez Macieja S. i Tadeusza B-Ż pospołu.

      Poważniej, to - anonimowy zazwyczaj - tłumacz jest
      Autorem Dzieła. To nie Dumas napisał Trzech
      Muszkiererów, to pani Joanna Gize (o ile nie przekręcam
      nazwiska).

      O biegłej, kolokwialnej znajomości języka jako rzeczy
      oczywistej nie wspominam. Ale samodyscyplina i tyranie
      nad klawiaturą do upadłego, i poprawki, poprawki,
      poprawki, i czytanie, i poprawki. Trzeba przecież
      NAPISAĆ TĘ KSIĄŻKĘ! Od Nowa!

      I jeszcze trzeba mieć to COŚ, czego wielu tłumaczy nie
      ma; widzieliście może Kubusia Puchatka przetłumaczonego
      jako 'Fredzia Phi-Phi'? Było takie wydanie, nie
      pamietam przez kogo tłumaczone, jakieś 20 lat temu.
      Straszne!
    • Gość: a Re: cechy dobrego tłumacza IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.02, 23:05
      I jest pierwsza cecha!
      tłumacz musi być kreatywny
      • Gość: Do. Re: cechy dobrego tłumacza IP: *.bluewin.ch 19.03.02, 00:41
        Ja bym dodala jeszcze Roberta Stillera...
        Zeby docenic polecam tom "Wierszy o milosci" oraz lekture porownawcza
        Mechanicznej Pomaranczy w wersji angielskojezycznej i rosyjskojezycznej....
        majstersztyk.
        Pozdr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja