al-ki
11.07.04, 21:58
Nie, słuchajcie, to co się dzieje w naszym kraju w tej chwili to jakaś wielka paranoja. Młode szczyle pokazują fuckera do każdego, leją się po mordach a rodzice to usprawiedliwiają słowami "walczą o swoje".
W szkołach nauczyciele przeżywają męki, bo prawo zabrania brzydkiego odnoszenia się do nieukształtowanego młodego umysłu. Na ścianach CHWDP nie oznaczające bynajmniej frazy "Chcemy wstąpić do policji". Na widok policjantów słychać słowa "psy", "smutasy" i wiele innych. Nasze społeczeństwo daje przyzwolenie na rozwój przemocy udając, że niewidzi krzywdy wyrządzanej drugiemu człowiekowi. Aparat sądowniczy jest nastawiony w taki sposób, by jak najbardziej bronić sprawcy i pozostawiać samemu sobie ofiarę bądź jej rodzinę.
Resocjalizacja nie istnieje, w więzieniach skazani oglądają telewizję i zdobywają doświadczenie.
Mam dość! Teraz boję się wsiąść do pociągu, nikt mnie nie zmusi do wsiadania do drugiego wagonu tramwaju, a z domu po zachodzie słońca nie wytykam nosa.
Nie wiem czy z pracy wróci mój ojciec, moja matka.
Ostatnie miesiące pokazują, że nie ma miejsca, w którym jest się bezpiecznym. Nie ma. Bandziory nie boją się nikogo.
Może zaczęłyby się bać kary śmierci. Może widok strzykawki z smiercionośną substancją zmusi ich do chwili refleksji zanim kogoś zabiją.
Rośnie nam społeczeństwo morderców!
Chcę przywrócenia kary śmierci!!!