Dyskonty zabiją handel? Czyli jak wygrać z Bied...

IP: *.static.chello.pl 17.12.12, 08:39
Dziś byłem w żabce.
Kupiłem kajzerki 50 gr sztuka, a do tego mniejsze niż w innych sklepach.
Proponuję przed dyskontami umieszczać baner "tak was dy**ją: (i tu porównanie wagi do ceny z innymi sklepami)".
i dotyczy to nie tylko bułek
    • Gość: Tirinti Re: Dyskonty zabiją handel? Czyli jak wygrać z Bi IP: 78.8.207.* 17.12.12, 09:49
      Jak wygraćz biedaronką?
      Oferować szerokągamę produktów.
      Kilka razy byłem w tym pseudosklepie i zawsze nie kupiłęm tego czego chciałem, bo nie było.
      Ostatnio chciałem kupić mały słoik majonezu, ale w biedaronce mieli tylko 500ml Winiary i 400g noname. Kupiłem 500g Winiary, 1/5 użyłem, resztę wywaliłem do śmieci.
      • Gość: shs Re: Dyskonty zabiją handel? Czyli jak wygrać z Bi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.12, 22:25
        Wchodząc w Niebanalną stylistykę: Czeba było paniom ękspedientkę poprosić, toby Ci ukroiła kawałek słoika z majonezem. I by się nie zmarnowało.
    • mirgrab Dyskonty zabiją handel? Czyli jak wygrać z Bied... 17.12.12, 10:04
      "90 proc. Polaków robi zakupy w sklepach osiedlowych i odwiedza je właściwie codziennie, podczas gdy na zakupy do sklepów wielkopowierzchniowych klienci wybierają się średnio raz na dwa tygodnie."Pan Francois Vincent ma raczej "zielone" pojęcie o handlu detalicznym w Polsce.Dziwię sie że zajmuje się tematami handlowymi w swojej firmie.Polacy, sklepy osiedlowe traktują jako miejsce zakupów okazjonalnych.Jak czegoś zapomną,jak muszą kupić szybko pieczywo na śniadanie,jak skończy się sól itp.Zasadnicze zakupy robi się raz, dwa razy w tygodniu w dyskontach i sklepach wielkopowierzchniowych.W sklepach osiedlowych jest drogo,mały wybór oraz słaba rotacja towaru.

      • pstryczek-elektryczek Re: Dyskonty zabiją handel? Czyli jak wygrać z Bi 17.12.12, 10:41
        Mam podobne zdanie, ten człowiek to bajkopisarz. Do sklepu osiedlowego chodzi się tylko po coś super-pilnego, bo po co kupować jakieś dodatkowe produkty, skoro i tak czegoś zabraknie i trzeba jechać dalej do marketu.
        • Gość: kulamżółwia Re: Dyskonty zabiją handel? Czyli jak wygrać z Bi IP: *.air-net.gda.pl 17.12.12, 12:16
          u mnie w małym sklepiku jest lepszy wybór pieczywa, raz w tygodniu świeże ryby, wędliny z jakichś małych prywatnych masarni(szynka jest prawdziwa, a nie nastrzykiwany tani produkt), niepasteryzowane piwo z jakichś dziwnych browarów, tym jestem zainteresowany, więc uzupełniam tam zakupy w dość znacznym stopniu. Ale rzeczywiście większe zakupy robię w biedronce, wydaję tam chyba ponad połowę pieniędzy z tych na jedzenie.
      • gandan-10 Re: Dyskonty zabiją handel? Czyli jak wygrać z Bi 17.12.12, 11:45
        Glupota tego pana iscie w wydaniu polskim.Towar w sklepie tz. osiedlowym,brak produceta,tagze niewiadomego pochodzenia,cena np.szynka gotowana 28,50zl,hipermarket 15,99zl,to jeden z przykladow,brak kontroli inspekcji handlowej.Nigdy w sklepach osiedlowych,mam do dyspozycji nocne hipermatkety np. TESKO I PO PROBLEMIE.
      • abcfred Re: Dyskonty zabiją handel? Czyli jak wygrać z Bi 17.12.12, 21:34
        nie zgadzam się z Tobą u mnie wybór asortymentu jest wielokrotnie większy niż w niejednym dyskoncie,ceny w większości wyższe, ale za wygodę możesz dopłacić te 6-10 % , możesz przyjść w laczkach nie wydajesz na paliwo i nie tracisz kilku godzin na zakupy . U mnie samych piw w ciągłej sprzedaży posiadam około 150 znajdź mi dyskont z takim asortymentem, nie mówiąc o wędlinach, owocach , które jakością i świeżością zdecydowanie przewyższają te z marketów . Musisz mieć tą świadomość, że dyskonty sprzedają ten towar na którym mają odpowiedni zarobek, a nie ten który, niejrdnokrotnie musisz przyjść do takiego pomiatanego sklepu jak mój.
        Co do rotacji to też jest na to sposób, kiedy zbliża się termin przydatności obniżam o cenę o 50% i moi stalii klienci są zadowoleni, a dla takich jak Ty nic niema.
        U mnie możesz kupić z odroczoną płatnością, nie musisz się martwić , że zabrakło gotówki lub nie działa terminal płatniczy bo w twoim banku akurat jest konserwacja systemu. Tak więc dla każdego powinno być miejsce.
    • Gość: Entomolog. ROBAL(biedronka) jest POTĘGĄ i basta!!!! IP: *.dynamic.chello.pl 17.12.12, 10:08
      Na zakupy do Robala!!!!!
    • Gość: as Dyskonty zabiją handel? Czyli jak wygrać z Bied... IP: *.toya.net.pl 17.12.12, 10:51
      ot taka mała kryptoreklamka carrefur express
    • andi.11111 Dyskonty zabiją handel? Czyli jak wygrać z Bied... 17.12.12, 11:41
      CIEKAWE, dlaczego najbliższy Paryżowi Carrefour jest 20 km od miasta?
      • gandan-10 Re: Dyskonty zabiją handel? Czyli jak wygrać z Bi 17.12.12, 11:49
        andi.11111 napisał:

        > CIEKAWE, dlaczego najbliższy Paryżowi Carrefour jest 20 km od miasta?
        >Nic ciekawego,sam PARYZ,TO 5-DOSLOWNIE HIPERMARKETOW CARREFOR i co ty na to ubogi polaku.
    • mineyko Dyskonty zabiją handel? Czyli jak wygrać z Bied... 17.12.12, 13:21
      Mam pomysł! Wymierzyć domiary!
    • terleo Dyskonty zabiją handel? Czyli jak wygrać z Bied... 17.12.12, 14:38
      Bruno Dyskont vel Braun=zabójca handlu. Do sądu z nim!
    • bubblemilk Wstrętna pogadanka propagandowo-reklamowa 17.12.12, 15:35
      Co za dziadowski artykuł - to w zasadzie reklama systemu franczyzowego Carrefoura. facet gada tak, jakby był telemarketerem dzwoniącym do klienta, któremu chce wcisnąć swój produkt:
      "Koncept franczyzowy z Carrefour jest skutecznym rozwiązaniem, aby szybko zmodernizować sklep bez dużych kosztów i tracenia wolności działania" - nosz kurde...
    • pablobodek Dyskonty zabiją handel? Czyli jak wygrać z Bied... 17.12.12, 18:19
      Tytuł jest kłamliwym zniekształceniem treści. Nie handel, ale MAŁY handel.
      A co z tysiącami warsztatów szewskich i krawieckich? Też je ktoś/coś zabiło?
      Po prostu powstały fabryki. W miejsce sklepików powstały sklepy, duże sklepy. Z korzyścią dla klienta. Ma wybór.I wybiera . Nogami.
    • jbed Dyskonty zabiją handel? Czyli jak wygrać z Bied... 17.12.12, 18:54
      Mieszkam na osiedlu, na którym jest Biedronka, małe TESCO, w pobliżu duży hipermarket, a dodatkowo mnóstwo mniejszych i większych sklepów osiedlowych. Czy jest z tym jakiś problem? Nie! Wszystkie sklepy mają swoich klientów i wszystkie działają od lat. Widać nawet, że niektóre z tych sklepów osiedlowych rozwijają się. Jest miejsce dla wszystkich.
    • Gość: fsd Re: Dyskonty zabiją handel? Czyli jak wygrać z Bi IP: *.play-internet.pl 17.12.12, 22:06
      rozwiązanie jest proste:
      czemu markety mają tak niskie ceny?
      efekt skali tak?
      a czemu sklepikarze mają tak wysokie ceny?
      brak efektu skali tak?
      chyba wszystko jasne?
      niee?
      otóż normalny biznesmen widząc ze ma konkurencję na karku robi wszystko by jej sprostać
      polski sklepikarz NIE! BĘDZIE TRWAĆ NA WARCIE AŻ DO ŚMIERCI (czyt. bankructwa) a wystarczyłoby się zrzeszyć i razem wykorzystać efekt skali. negocjować lepsze warunki hurtowe, tańszą energię itp.
      można ? można.
      skąd wiemy ze można?
      a no choćby stąd że to działa
      przykład prosty jak barszcz który sam robiłem zeszłej wigilii (dodam ze nie specjalnie wyszedł ale to dlatego że lepszy ze mnie pisarz niż kucharz): pozwy zbiorowe. ludzie skupiają się i razem biorą pozew
      polacy mimo że mają hurtownie pod nosem to nie kupią w niej tylko w sklepie.
      czemu? bo znajomy nie pomyśli by zebrać ludzi z osiedla i za sprawą własnej firmy czy tez działalności zakupić sąsiadom taniej jedzenie podwieźć pod sam nos i NIECO SKUBNĄĆ DLA SIEBIE tak by wszyscy wyszli na swoje... bo polak musi kupować w rywalach, paluszkach, delikatesach i osiedlowych sklepikach gdzie ceny są o 30-40% wyższe niż w dyskontach.
      • bubblemilk Kooperatywy spożywcze 18.12.12, 09:33
        Zamiast narzekać na Polaków, którzy Twoim zdaniem nie potrafią współpracować i ogólnie są nierozgarnięci, najpierw zorientuj się w tym, co się dzieje wokół Ciebie. Od lat w Polsce,ostatnio coraz liczniej, powstają kooperatywy spożywcze, których członkowie - najczęściej nie zrzeszeni formalnie - kupują zbiorowo, TANIEJ niż w hurtowni (bo od rolnika, a nie od pośrednika), oszczędzają więc pieniądze, czas (robią większe zakupy raz na jakiś czas) i do tego jeszcze dają zarobić lokalnym dostawcom, z którymi nierzadko negocjują ceny. Kooperatywę może założyć każdy - także Ty, zamiast siedzieć i narzekać przed kompem.
    • Gość: ted Dyskonty zabiją handel? Czyli jak wygrać z Bied... IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.12.12, 01:15
      Dlaczego nie ma dopisku "artykuł sponsorowany"? Czy GW nie ma już żadnych standardów?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja