Drogą rowerową z Centrum na Widzew nieco później

IP: *.toya.net.pl 26.12.12, 18:19
najważniejsze, że na wiosnę juz będzie ta droga. W zimę i tak mało kto jeździ na rowerze.
    • Gość: Michał Re: Drogą rowerową z Centrum na Widzew nieco późn IP: *.lodz.mm.pl 26.12.12, 19:13
      A ktoś mi może wytłumaczyć czemu ścieżka rowerowa na Limanowskiego została bez większego sensu zbudowana jakieś 3 lata temu żeby teraz wybudować dłuższą po drugiej stronie? Dłuższą która mam nadzieję tym razem będzie gdzieś prowadzić.
    • Gość: f Drogą rowerową z Centrum na Widzew nieco później IP: *.tvsat364.lodz.pl 26.12.12, 19:31
      Zimowa pogoda w grudniu, to naprawdę ogromne zaskoczenie. Nie można tego było przewidzieć na podstawie żadnych analiz i badań, nawet tych obejmujących pogodę w latach ubiegłych.
      • Gość: Rowerzysta Pomyśl zanim napiszesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.12, 20:09
        > Zimowa pogoda w grudniu, to naprawdę ogromne zaskoczenie. Nie można tego było p
        > rzewidzieć na podstawie żadnych analiz i badań, nawet tych obejmujących pogodę
        > w latach ubiegłych.

        Co za pokrętna logika... To mieli podpisać umowę z przerwą w wykonywaniu prac od np. grudnia do marca, żebyś nie musiał pisać swoich idiotycznych wniosków? Przecież to chyba jasne, że umowę podpisuje się ciągiem, a jeżeli zima przeszkadza - to się czeka i przedłuża termin. Co masz za problem w ogóle? To źle, że tyle zbudowali do tej pory? Mieli wcale nie zaczynać, bo Ty masz im za złe, że nie zaplanowali zimy? Co za zaściankowe myślenie...
        • Gość: ldz Re: Pomyśl zanim napiszesz IP: *.toya.net.pl 26.12.12, 20:27
          > Co za pokrętna logika... To mieli podpisać umowę z przerwą w wykonywaniu prac o
          > d np. grudnia do marca, żebyś nie musiał pisać swoich idiotycznych wniosków? Pr
          > zecież to chyba jasne, że umowę podpisuje się ciągiem, a jeżeli zima przeszkadz
          > a - to się czeka i przedłuża termin. Co masz za problem w ogóle? To źle, że tyl
          > e zbudowali do tej pory? Mieli wcale nie zaczynać, bo Ty masz im za złe, że nie
          > zaplanowali zimy? Co za zaściankowe myślenie...

          Świetnie że się buduje tylko że problem jest innego rodzaju: jaki jest cel podpisywania umowy z terminem na 24.12. skoro wiadomo jest że termin nie będzie dotrzymany!
          Z jednej strony słychać: niewiele zabrakło do oddania w terminie a z drugiej że będzie dobrze jak skończą do końca stycznia.... no to kur.a przepraszam wychodzi miesiąc opóźnienia... i taka mają szczęście bo listopad/grudzień w tym roku wyjątkowo łagodne...

          Co za sens podpisywać takie umowy i obiecywać rzeczy niemożliwe??
          Żeby teraz wysłuchiwać idiotycznych wymówek: bo jest zima to jest zimno....
          • Gość: Seba Re: Pomyśl zanim napiszesz IP: *.tvsat364.lodz.pl 26.12.12, 20:33
            myślał burak że 23 będzie koniec świata i terminy można olać
            a tu ZONK:)
          • Gość: Rowerzysta Re: Pomyśl zanim napiszesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.12, 20:44
            Na jakiej podstawie w chwili podpisywania umowy można było WIEDZIEĆ, że nie zostanie dotrzymana? A gdyby do tej pory nie było zimy w ogóle, gdyby nie napotkali na kolizje podziemne i gdyby dotrzymali terminu, to dla spokoju ducha takich zaściankowców jak Ty - i tak jednak nie powinni byliby podpisywać umowy do 24 grudnia, bo przecież byłoby "wiadomo, że termin nie zostanie dotrzymany"? Człowieku z takim myśleniem jesteś przegrany na starcie. Przecież to jakaś kompletna defensywa.
            • Gość: Seba Re: Pomyśl zanim napiszesz IP: *.tvsat364.lodz.pl 26.12.12, 20:52
              no fakt wszak w Łodzi jest nieprawdopodobna ofensywa budowla wakacyjnych remontów...
              owe wakacyjne remonty zaczynają się w październiku i traaaaaaaają...
              mamy najdłuższe wakacje na świecie
            • Gość: ldz Re: Pomyśl zanim napiszesz IP: *.toya.net.pl 26.12.12, 21:15
              > Na jakiej podstawie w chwili podpisywania umowy można było WIEDZIEĆ, że nie zos
              > tanie dotrzymana? A gdyby do tej pory nie było zimy w ogóle, gdyby nie napotkal
              > i na kolizje podziemne i gdyby dotrzymali terminu, to dla spokoju ducha takich
              > zaściankowców jak Ty - i tak jednak nie powinni byliby podpisywać umowy do 24 g
              > rudnia, bo przecież byłoby "wiadomo, że termin nie zostanie dotrzymany"? Człowi
              > eku z takim myśleniem jesteś przegrany na starcie. Przecież to jakaś kompletna
              > defensywa.

              A gdyby a gdyby.... co to za myślenie?
              Pokaż mi prywatną osobę, która np. u siebie przed domem rozpoczyna inwestycje typu układanie kostki na zimę (każdy myślący człowiek spodziewa się zimy i nie podejmuje takich decyzji).
              Pokaż mi która inwestycja w tym mieście zakończyła się zgodnie z kontraktowym terminem? Zawsze można słyszeć że zima, studzienki, przyłącza itp itd....

              Jeszcze raz: nie chodzi o to, że się buduje bo z tego trzeba się cieszyć a chodzi o to jak się to planuje i robi...
              • Gość: Rowerzysta Re: Pomyśl zanim napiszesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.12, 21:27
                No to odwrotna sytuacja. Nie podpisujemy umowy do 24 grudnia, bo WIADOMO, że termin nie zostanie dotrzymany. Ustalamy bezpieczną datę - 1 marca, kwietnia, maja, wszystko jedno. Ale okazuje się, że roboty dałoby się skończyć przed 24 grudnia. Tylko że Waszym tokiem rozumowania jednak nie można byłoby ich przed 24 grudnia skończyć, no bo przecież termin to rzecz święta. Nieważne, że udało się wcześniej, musi być zgodnie z planem. To jest myślenie ludzi przegranych. Bez wizji i bez ambicji.
                • Gość: hohoho Pomyśl zanim zagrzmisz IP: *.toya.net.pl 26.12.12, 21:40
                  Nie ma co bronić nierozsądnych decyzji - nie służy to nikomu. Wladza to ludzie, a ludzie popełniają błędy. Jednak warto posłuchać czasem innych; w tym przypadku i takich, którzy przypominali, że zimą bywa zimowa aura. Oczywiście, termin na 1 marca byłby lepszy i mielibyśmy miła niespodziankę, jeśli ścieżka powstałaby wcześniej.
                  Mamy wkrótce kolejny rok budżetowy i oby nie okazało się po raz kolejny, że wiosną i latem remontów brak, a jesienią i zimą jest ich nadmiar.
                  PS. Popieram ścieżki; nie popieram ich horrendalnej ceny.
                • Gość: f Re: Pomyśl zanim napiszesz IP: *.tvsat364.lodz.pl 26.12.12, 23:15
                  Ale przecież wcześniejsze zakończenie prac, to powód do radości (tu nie użyłem sarkazmu). Nawet powinni w takiej sytuacji bonus finansowy dostać.
        • Gość: f Re: Pomyśl zanim napiszesz IP: *.tvsat364.lodz.pl 26.12.12, 23:11
          jako autor pokrętnej i zaściankowej logiki pozwolę sobie zauważyć, że dobrze, że się buduje, o oczywistościach, takich jak podpisywanie umowy ciągiem pisać mi się nie chce, "Pomyśl zanim napiszesz" radziłbym brać do siebie, bo ja nie niczyich wniosków nie nazywam idiotycznymi. Kwestia kultury, cóż zaściankowej i nielogicznej, ale zawsze kultury. Ale odnośnie myślenia, to przy braku zrozumienia sarkazmu i ironii napisze wprost - nie mam za złe, że ktoś nie zaplanował zimy. Mam za złe, że nie pamięta, że taka pora jest co roku. A propos "idiotyzmu", to jest to cecha, o którą można podejrzewać urzędników, którzy w grudniu tłumaczą się śniegiem. Zrozumiałbym w październiku, nawet w listopadzie. Skoro przerywają pracę, to nie ma problemu z napisaniem umowy uwzględniającej przerwę w pracach. To kwestia jednego zdania. Być może trzeba było budować odcinkami, a nie na całej długości robić teraz przerwę. Jako mieszkaniec Widzewa Wschodu, ścieżka rowerowa przy rokicińskiej jest mi obojętna. Jedna jest już po drugiej stronie, ale dla rowerzystów to zazwyczaj (bo nie zawsze) obojętne. A teraz człowiek iść nie może bo nasypali, rozkopali i wszędzie błoto.
    • Gość: Seba stan klęski żywiołowej!!! zima w grudniu IP: *.tvsat364.lodz.pl 26.12.12, 20:29
      a kiedy nastąpi dodatnia temperatura w móżdżku stępnia? tam od bardzo dawna panują Arktyczne mrozy skutecznie blokując przepływ informacji i zdrowego rozsądku

      patrząc jednak na podeszły wiek tego CIĘŻKOsapięsa to obawiam się że żadna odwilż nie pomoże
    • Gość: hohoho Ścieżka na Niciarnianej i błędy wykonawców IP: *.toya.net.pl 26.12.12, 21:46
      Z parku widzewskiego dwa wyjścia dla pieszych bezpośrednio na ścieżkę rowerową bez możliwości wejścia na chodnik!
      Jeśli pieszy chce wejść na chodnik musi zadeptać potencjalny trawnik.

      PS. W okolicach numeru 53 krzywe, stare i odrapane latarnie uliczne, parę sztuk, które szpecą i psują efekt tej ładnie odnowionej ulicy. Szkoda, że odcinek w okolicach wiaduktu pod Przybyszewskiego do Piwnika i Przybyszewskiego nie został też zmodernizowany i brak tam ścieżki. Może w związku z planowanym wyburzeniem wiaduktu?
      • rowerowalodz.pl Re: Ścieżka na Niciarnianej i błędy wykonawców 28.12.12, 02:20
        Przecież ta inwestycja nie jest jeszcze skończona, więc na jakiej podstawie piszesz że nie będzie możliwości przejścia przez drogę rowerową na chodnik? Przecież nie ma jeszcze nic wymalowanego, co nie może dziwić w sytuacji, kiedy nie wylano ostatniej warstwy asfaltu.

        Poza tym pomiędzy opisywaną w artykule drogą rowerową wzdłuż al. Piłsudskiego a parkiem Widzewskim jest budowany chodnik.
    • Gość: Felinokotonutria Re: Drogą rowerową z Centrum na Widzew nieco późn IP: *.31.46.104.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.12.12, 00:21
      Zimą ci, co jeżdżą po mieście, unikają tzw. ścieżek, mówiąc kolokwialnie zajebanych piaskiem, szkłem i śniegiem.
      • Gość: ag Re: Drogą rowerową z Centrum na Widzew nieco późn IP: 212.191.195.* 27.12.12, 11:30
        a kto to szkło zostawił na ścieżce rowerowej. bo według twojego rozumowania to na pewno ruscy przyjechali że by tobie zrobić na złość. A jak ci przeszkadza to posprzątaj.
        • Gość: hohoho od sprzątania są służby, a od zaśmiecania IP: *.toya.net.pl 27.12.12, 12:05
          społeczeństwo, które schodzi na tzw. psy, których (tzw.) brakuje (niestety dla mnie, stety dla tych schodzących) w mieście na ulicach, a których (prawdziwych) jest nadmiar, co przejawia się tzw. kupami g...a, dającymi poslizg niekontrolowany.
        • Gość: Felinokotonutria Re: Drogą rowerową z Centrum na Widzew nieco późn IP: 82.160.238.* 27.12.12, 13:00
          Ja tylko stwierdzam fakt smutny i powszechny. Płacąc podatki miastu wymagam porządku. Jeśli miasto nie daje sobie mimo to rady, to niech nie buduje dróg rowerowych. Po ulicach jeździ się (co najmniej!) równie dobrze.
          Osobiście nie tłukę butelek, przystanków i współobywateli - i to niezależnie od poziomu prezentowanego przez tzw. społeczeństwo.
    • Gość: Logik Pokrętna logika forumowicza(ów) IP: *.adsl.inetia.pl 27.12.12, 19:27
      "Logika", a dokładniej sposób rozumowania polegający na uwzględnianiu przeszkód, nie jest pokrętna, jest RACJONALNA. To całkiem racjonalne uwzględnić SKUTKI zjawisk prawdopodobnych, a zwłaszcza pewnych.
      Co jest pewne? Np. to że będzie zima. Na pewno będzie? Pomijając koniec świata - tak.
      Co z tego wynika? Wynikają bardzo prawdopodobne utrudnienia w postaci deszczu, śniegu, przymrozków. Jak to uwzględnić? Wystarczy zapytać dowolnego inżyniera budownictwa, bo ten problem jest znany od stuleci.
      Czy inżynier odpowie nam ile będzie dni przestoju, albo powie jaka będzie pogoda? Nie, ale odpowie jak tę niepewną, aczkolwiek wysoce prawdopodobną sytuację uwzględnia się przy planowaniu.
      Tzw. specjaliści od zarządzania projektami też potrafili by coś przebąknąć nt. buforów, ścieżki krytycznej itp.

      Co z tego wynika tak ogółem?
      1. Że jak się na czymś nie znasz, TO NIE ZABIERAJ GŁOSU, bo wychodzisz na głąba.
      2. Władze miasta tradycyjnie dały ciała i teraz ściemniają. Za (niespełna) rok się okaże, że śnieg na ulicach, a nie zdążyli wybrać wykonawcy odśnieżania. Jak co roku.

    • Gość: Biker Najmniej potrzebna IP: *.adsl.inetia.pl 27.12.12, 19:36
      Ta ścieżka jest właściwie niepotrzebna, bo na Widzew można bezpiecznie dojechać po chodniku. Wiem, w większości wypadków to niezgodne z przepisami, ale działa. Można też legalnie po asfalcie, przy trzech pasach jakoś cię ominą.

      Natomiast żeby wyjechać z Widzewa za miasto - to już jest spore ryzyko. Ścieżka urywa się gwałtownie za Selgrosem, jednocześnie droga zwęża się do jednego pasa w jedną stronę. Za kilkaset metrów, od granicy Łodzi/Andrespola znowu jest ścieżka, ale pokonanie tego krótkiego odcinka to naprawdę wyzwanie dla straceńców. Niestety dotyczy to wielu innych tras na przedmieściach. Wyraźnie widać, że ci co najgłośniej krzyczą mieszkają w centrum.
      No, ale w centrum mamy niesamowicie potrzebny LICZNIK ROWEROWY! Licznik, który dowodzi, że ścieżki w centrum są ...niepotrzebne. Teraz wskazuje, że dziennie ze ścieżki korzysta mniej osób, niż z JEDNEGO tramwaju. Podejrzewam, że więcej osób na rowerach pokonuje wspomniany wyżej wylot Rokicińskiej.
      • rowerowalodz.pl Re: Najmniej potrzebna 28.12.12, 02:24
        Droga rowerowa jest bardzo potrzebna! Jest ona dogodnym połączeniem Widzewa z centrum miasta - bez krawężników, niebezpiecznych kolizji, bez niezgodnego z prawem przejeżdżania po pasach dla pieszych. Droga ta ma zachęcić mieszkańców Widzewa do codziennego używania roweru w celach komunikacyjnych.
        • Gość: ? Wiwat demagogia! IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.12, 22:12
          Darujcie sobie ściemę!
          Każda ścieżka rowerowa jest potrzebna!
          Problem polega jednak na tym, że jeden są BARDZIEJ potrzebne, a inne MNIEJ. I ta akurat ścieżka była MNIEJ potrzebna, bo była całkiem fajna alternatywa w postaci pseudo-ścieżki wymalowanej na chodniku i zwyczajnego chodnika beza mazajów.
          To, o czym pisałem to jest sprawa ŻYCIA I ŚMIERCI ROWERZYSTÓW, z tym , że są to rowerzyści wiejscy, nieciekawi, niemedialni o w ogóle zacofani. Ale ICH JEST WIĘCEJ!

          Generalnie obowiązuje DUP.OKRACJA - kto głośniej krzyczy, ten więcej ma.

          I jeszcze raz: nie chodzi o racjonalność tej ścieżki, chodzi o KOLEJNOŚĆ.
          • rowerowalodz.pl Re: Wiwat demagogia! 30.12.12, 00:15
            Zgadza się - chodzi o racjonalne podejście. O budowanie dróg rowerowych dla tysięcy mieszkańców Widzewa, a nie jak to nazywasz ścieżek. Ścieżki masz w lasach.

            Demokracja polega na głosie większości, a w tym przypadku droga na Widzew była priorytetowa od kilku lat - ma zapewnić bezpieczne podróżowanie w ruchu codziennym mieszkańcom Łodzi z Widzewa chcących się dostać do centrum miasta.

            Demagogią jest natomiast mówienie, że więcej osób może potencjalnie korzystać pomiędzy Olechowem a Andrespolem niż na odcinku Widzew (kilkudziesięciotysięczne osiedle mieszkaniowe) Centrum (gros celów podróży mieszkańców Widzewa).

            A co do liczydła o którym wspominałeś - jego koszt pozwoliłby na zbudowanie 30 metrów drogi rowerowej. Może leśnych ścieżek dałby się zrobić więcej, ale póki co nie ma takich projektów.
            • Gość: ? Re: Wiwat demagogia! IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.12, 00:48
              rowerowalodz.pl napisał:

              > Zgadza się - chodzi o racjonalne podejście. O budowanie dróg rowerowych dla tys
              > ięcy mieszkańców Widzewa, a nie jak to nazywasz ścieżek. Ścieżki masz w lasach.

              Nie, no stary! Argument za 2 punkty!
              Czyli te ścieżki to nie ścieżki, ale drogi. Faktycznie - to całkowicie zmienia postać rzeczy!

              A jednak demagogia...
              • rowerowalodz.pl Re: Wiwat demagogia! 30.12.12, 23:47
                Liczyliśmy na merytoryczną dyskusję na argumenty. Ale tobie zależy na pyskówce bez cienia argumentów. Za to wolisz siać demagogię o gorszych jednych rowerzystach i o braku konieczności budowy drogi pomiędzy Widzewem a centrum. Stawiasz tezę, że z dalszego odcinka drogi korzystałoby więcej osób, więc tam byłaby ona bardziej potrzebna.
                • Gość: ? Re: Wiwat demagogia! IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.12, 00:33
                  Gdybyś liczył na rzeczową dyskujsę, to a) nie stosowałbyś demagogii, b) nie mówiłbyś o SOBIE w liczbie mnogiej (ach ta sugestia, że się kogoś reprezentuje!), c) podałbyś dane źródłowe, na których się opierasz.

                  Odniosę się do ostatniego: na Widzewie faktycznie mieszka sporo luda, ale oni a) mieli niezły dojazd już wcześniej, b) mają naprawdę dobre połączenie tramwajowe, więc NIE KORZYSTAJĄ Z ROWERÓW (co za wredni mieszkańcy!), c) ci z przedmieść NIE MAJĄ WYBORU, więc z rowerów korzystają.

                  I jeszcze raz, bo próbujesz to ukryć: Każda ścieżka (zwij to jak chcesz) jest potrzebna, ale niektóre są potrzebne BARDZIEJ. Tak się składa, że TY optujesz za ścieżkami w centrum, za poręczami i za LICZNIKIEM. Notabene: dziś licznik pokazywał ok. 18:00 aż 69 rowerzystów...
                  • rowerowalodz.pl Re: Wiwat demagogia! 31.12.12, 01:11
                    Gość portalu: ? napisał(a):
                    > Gdybyś liczył na rzeczową dyskujsę, to a) nie stosowałbyś demagogii,
                    Tak nazywasz słowa i argumenty, z którymi się nie zgadzasz czy tylko takich których nie rozumiesz?

                    > b) nie mówiłbyś o SOBIE w liczbie mnogiej (ach ta sugestia, że się kogoś reprezentuje!),
                    A jednak się reprezentuje. Poszukaj, a się dowiesz.

                    > c) podałbyś dane źródłowe, na których się opierasz.
                    Dane źródłowe do czego? Że na Widzewie mieszka więcej osób, czy że brakowało połączenia drogą rowerową pomiędzy Widzewem a centrum?

                    > Odniosę się do ostatniego: na Widzewie faktycznie mieszka sporo luda, ale oni a
                    > ) mieli niezły dojazd już wcześniej,
                    Niezły dojazd? O czym Ty piszesz? O tym chodniku po północnej stronie Rokicińskiej pomiędzy Wałową a rondem Inwalidów, czy trzypasmowej Piłsudskiego?

                    >b) mają naprawdę dobre połączenie tramwajowe, więc NIE KORZYSTAJĄ Z ROWERÓW (co
                    > za wredni mieszkańcy!),
                    A teraz będą mieli dobre połączenie rowerowe, więc jest dość poważna szansa, że więcej osób zdecyduje się na jazdę tym środkiem transportu. A to głównie dzięki temu, że będzie to bezpieczniejsze.

                    > c) ci z przedmieść NIE MAJĄ WYBORU, więc z rowerów korzystają.
                    Ale korzystają do jakich celów? Do jazdy do Łodzi? Ile takich osób jest, masz jakieś dane? Co więcej, te same osoby, które jechałyby z Andrzejowa do Łodzi rowerem, potem po czym jechałyby wzdłuż Piłsudskiego? No zastanów się o czym ty piszesz!
                    Rower jest najbardziej efektywnym środkiem transportu na dystansach do ok 6 km. To nie jest widzi mi się, ale fakt z którym dość trudno dyskutować. Tymczasem z Andrzejowa do początku budowanej drogi rowerowej (skrzyżowanie z ul. Augustów) mamy już ponad 4,5 km odległości.

                    > I jeszcze raz, bo próbujesz to ukryć: Każda ścieżka (zwij to jak chcesz) jest p
                    > otrzebna, ale niektóre są potrzebne BARDZIEJ. Tak się składa, że TY optujesz z
                    > a ścieżkami w centrum, za poręczami i za LICZNIKIEM. Notabene: dziś licznik pok
                    > azywał ok. 18:00 aż 69 rowerzystów...
                    Zgadza się! Drogi rowerowe są potrzebne tam, gdzie będą służyć większej liczbie osób. Dlatego bardziej zasadne jest budowanie drogi rowerowej kierującej z ogromnego osiedla do centrum (o budowie dróg rowerowych w centrum to zupełnie osobny rozdział, który wcale nie jest tak oczywisty).
                    Uczepiłeś się tego liczydła. A jakich to wyników się spodziewałeś w niedzielę? On jest doskonałym źródłem twardych danych, pokazuje dokładne statystyki, kiedy jest większe obciążenie.
                    Dysponujesz jakimiś danymi ilu to rowerzystów jeździ z Andrzejowa do Łodzi i chciałbyś to skonfrontować z wynikami liczydła?

                    P.S. Mam tylko nadzieję, że cały czas nie myślałeś, aby droga rowerowa miała być budowana do Andrespola?
                    • Gość: ? Re: Wiwat demagogia! IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.12, 10:06
                      Bla, bla, bla, bla, leje się woda...

                      Dane - wyraźnie pytałem o liczbę rowerzystów, a nie mieszkańców, ale ty wyraźnie odwróciłeś kota ogonem.
                      Ile osób jeździ do Andrzejowa - nie wiem, W PRZECIWIEŃSTWIE DO CIEBIE NIE UZUPRUJĘ SOBIE PRAWA DO BYCIA WYROCZNIĄ ROWEROWĄ I STATYSTYCZNĄ, ale WIDAĆ, że całkiem sporo i WIDAĆ, że tam jest naprawdę niebezpiecznie. Rusz się ze swojego Widzewa, to zobaczysz. To samo zresztą zobaczysz na innych obrzeżach Łodzi, Rokicińska to tylko przykład, np. ul. Kolumny - podobny problem.


                      A licznik rowerowy dziś pokaże tyle co i wczoraj :-) w dni powszednie również można całą populację rowerzystów zapakować do jednego wagonu tramwajowego. I mieszkańcy Widzewa właśnie tak robią - BO MAJĄ DOBRY DOJAZD, ale ty wolisz odwrócić kota ogonem...

                      Aha, jeszcze reprezentatywność - NIKOGO nie reprezentujesz, bo nikt ci nie dał takiego mandatu. Jesteś samozwańcem piszącym na forum. Wasze stowarzyszenie reprezentuje wyłącznie ...siebie. Własnych członków, a nie np. łódzkich rowerzystów. To wynika z demokracji.
                      To jak - odwracamy kotka ogonkiem?
                      • Gość: ............... Re: Wiwat demagogia! IP: *.4web.pl 01.01.13, 12:03
                        >w dni powszednie również można całą populację rowerzystów zapakować do jednego wagonu >tramwajowego

                        To akurat zupełna nieprawda. Może i jest tak w sezonie zimowym - od listopada do marca, ale to zaledwie 4-5 m-cy. Przez pozostałe 7 m-cy ta droga rowerowa jest zapakowana ludźmi od rana do nocy - i wiem to z autopsji, bo od kwietnia/ maja do października jeżdżę tamtędy 2 razy dziennie i widzę, ilu ludzi mijam.
                        • Gość: ........ Re: Wiwat demagogia! IP: *.4web.pl 01.01.13, 12:13
                          Dodam do tego jeszcze, że jestem kobietą i mieszkam na Widzewie, a drogę rowerową na Widzew uznawałam za potrzebną od bardzo dawna - właśnie po to, żeby nie jeździć chodnikiem, bo ciągle ktoś ma do mnie pretensje, nie przejeżdżać pasów omijając wrzeszczących emerytów ( chyba musiałabym oszaleć, zeby schodzić z roweru co 500 metrów), nie spotykać takich radosnych zjazdów jak ten przy Konstytucyjnej, gdzie można mieć bardzo widowiskowy wypadek albo krawężników wygiętych na wszystkie strony (okolice Wydawniczej) itp, itd... I nigdy nie miałam zamairu jeździć tą 3 pasmówka, bo tak się składa, z emiałam kiedys wypadek na rowerze przy udziale samochodu, który potraktowął mnie jak samochód...Jeśli ktoś uznaje, że lepiej zrobić drogę od Andrespola do Widzewa to niech zbierze choć podpisy 100 mieszkańców, którzy tak dojeżdzają - i moze mu to sprawic dużą trudność!
                          • Gość: ? Re: Wiwat demagogia! IP: *.adsl.inetia.pl 01.01.13, 14:37
                            Gość portalu: ........ napisał(a):

                            > Dodam do tego jeszcze, że jestem kobietą i mieszkam na Widzewie, a drogę rower
                            > ową na Widzew uznawałam za potrzebną od bardzo dawna

                            Tak, ta droga JEST potrzebna. Tylko, że w sporej części JUŻ ISTNIAŁA. Brakowało pewnych fragmentów i to należało poprawić. A zamiast tego mamy FULL-WYPAS, kosztem innych inwestycji. I o to mi chodzi.

                            > jeśli ktoś uzna
                            > je, że lepiej zrobić drogę od Andrespola do Widzewa to niech zbierze choć podpi
                            > sy 100 mieszkańców, którzy tak dojeżdzają - i moze mu to sprawic dużą trudność!
                            A ty ile zebrałaś podpisów za drogą na Widzew?
                            BTW: Andrespol ma ścieżki, chodzi o Andrzejów - dzielnicę Łodzi. A właściwie to teren przed Andrzejowem, od al. Józefiaka
                            • Gość: ........ Re: Wiwat demagogia! IP: *.4web.pl 01.01.13, 18:30
                              Nie, ta droga nie istniała, istniał namalowany farbą olejną na płytach pasek, który nagle urywał się przy ul. Widzewskiej - to nie jest żadna droga rowerowa, tylko pasek namalowany na płytach, KTÓRE SIĘ WYBRZUSZAJĄ. Ja chce full wypasu własnie czyli NORMALNEJ DROGI ROWEROWEJ, a nie rysowania pasków, zeby mieć na inne inwestycje ( czyli drogę podmiejską ...)_. Nie masz chyba zielonego pojęcia, że osiedle WIDZEW znajduje się po prawej stronie Pilsudskiego, a nie po lewej, gdzie ten pasek sobie biegł...

                              > A ty ile zebrałaś podpisów za drogą na Widzew?

                              Nie znoszę ludzi, którzy uważają, ze wszystko powinno być tak, jak oni chca, albo wcale.

                              • Gość: ? Re: Wiwat demagogia! IP: *.adsl.inetia.pl 03.01.13, 00:10
                                Gość portalu: ........ napisał(a):

                                > Nie, ta droga nie istniała, istniał namalowany farbą olejną na płytach pasek
                                No i tyle wystarczy.


                                > który nagle urywał się przy ul. Widzewskiej
                                I ten kawałek należało dosztukować.

                                > Ja chce full wypasu
                                > własnie czyli NORMALNEJ DROGI ROWEROWEJ
                                A ja chcę roweru marki BMW i metra w Łodzi.

                                > Nie masz chyba zielonego pojęcia , że osiedle WIDZEW znajduje
                                > się po prawej stronie Pilsudskiego
                                Z faktami się nie dyskutuje, ale chyba masz pomroczność co można stwierdzić zerkając na plan Łodzi. BTW: "prawa" i "lewa" strona zależą od kierunku jazdy... ;-)))

                                > Nie znoszę ludzi, którzy uważają, ze wszystko powinno być tak, jak oni chca,
                                > albo wcale.
                                Ty nie znosisz ludzi, którzy mają inne zdanie, ośmielają się z tobą dyskutować, a co gorsza mają rację...
                                • Gość: ................. Re: Wiwat demagogia! IP: *.4web.pl 03.01.13, 17:02
                                  > No i tyle wystarczy.

                                  Niektórym wystarczy też latryna. Koniec tematu.
                                • hermina5 Re: Wiwat demagogia! 03.01.13, 17:07
                                  Nie masz chyba zielonego pojęcia , że osiedle WIDZEW znajduje
                                  > się po prawej stronie Pilsudskiego
                                  Z faktami się nie dyskutuje, ale chyba masz pomroczność co można stwierdzić zerkając na plan Łodzi. BTW: "prawa" i "lewa" strona zależą od kierunku jazdy... ;-)))

                                  Szanowny Panie, jakby nie patrzeć tzw. droga rowerowa namazana paskiem na chodniku znajduje się dokładnie po przeciwnej stronie niż osiedle WIDZEW, na które droga ta prowadzi i to jest jedyny niepodważalny fakt. Podjazd dla inwalidów tez byś pan zbudował po drugiej stronie niż osiedle gdzie potencjalny inwalida mieszka, tj. w polu?
                        • Gość: ? Re: Wiwat demagogia! IP: *.adsl.inetia.pl 01.01.13, 14:32
                          Czytaj cały wątek, ze zrozumieniem. OBECNIE jest ok. 60 rowerzystów dziennie. Wiem, że jest zima, wszyscy wiedzą. Wiedzą też, że rowerzystów w zimie jest mniej, tylko niektórzy uznają ten fakt za niewygodny.

                          A latem rowerzystów na liczniku jest 380-420 (obserwacje własne), co pozwala na zapełnienie ...dwóch tramwajów. ;-)))
                          • Gość: barklu Re: Wiwat demagogia! IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.01.13, 15:01
                            Jakbyś chodził na konsultacje społeczne, to byś się dowiedział, że droga rowerowa w Andrzejowie także jest planowana, w ramach przebudowy Rokicińskiej na tym odcinku.
                            • rowerowalodz.pl Re: Wiwat demagogia! 01.01.13, 23:39
                              Gość portalu: barklu napisał(a):
                              > Jakbyś chodził na konsultacje społeczne, to byś się dowiedział, że droga rowero
                              > wa w Andrzejowie także jest planowana, w ramach przebudowy Rokicińskiej na tym
                              > odcinku.
                              Gdyby mu zależało na czymś więcej poza internetowym pieniactwem.
                              • Gość: ? Re: Wiwat demagogia! IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.13, 23:58
                                To prawda: nie chodziłem na konsultacje społeczne, na niedziele czynu partyjnego, ani nawet na pochody pierwszomajowe. Nie jeżdżę też z tzw. masą krytyczną.
                                Ale poza pieniactwem - tzn. dyskusją z tobą (do tanga trzeba DWOJGA) ...jeżdżę sobie na rowerze. Dziś tylko 10km, ale zawsze to coś.
                                Jeżdżę często, ale JEŻDŻĘ, a nie DOMAGAM SIĘ.

                                Dostrzegam potrzebę budowania ścieżek (wiem, dróg...) I WŁAŚNIE DLATEGO uważam, że szkoda forsy na podrasowywanie tych odcinków, które już istniały. Zamiast tego wolę nowe ścieżki. Bo budżet jest ograniczony - coś za coś.
                                Zamiast poręczy wolę nowe ścieżki. Zamiast licznika wolę nowe ścieżki - bo po co JEDEN licznik i dlaczego akurat w tym miejscu? Zamiast nieużywanych stojaków wolę nowe ścieżki, a rower sobie przypnę do latarni...
                                Mieszkałem kiedyś krótko na Manhattanie (tym prawdziwym) - tam przypinają do latarni, a stojaków za bardzo nie widziałem. Ale oni są zacofani...
                                A ty wolisz pisać MY i udowadniać, że ktoś, kto ma siłę by jeździć na rowerze może być zbyt słaby, aby ten rower podprowadzić po podjeździe dla wózków (jakieś 3 stopnie) do stojaka. Stojaka, którego nikt nie użyje, bo mu zaraz ten rower skroją - taka okolica...
                                • rowerowalodz.pl Re: Wiwat demagogia! 03.01.13, 01:01
                                  Gość portalu: ? napisał(a):
                                  > To prawda: nie chodziłem na konsultacje społeczne, na niedziele czynu partyjneg
                                  > o, ani nawet na pochody pierwszomajowe. Nie jeżdżę też z tzw. masą krytyczną.
                                  > Ale poza pieniactwem - tzn. dyskusją z tobą (do tanga trzeba DWOJGA) ...jeżdżę
                                  > sobie na rowerze. Dziś tylko 10km, ale zawsze to coś.
                                  > Jeżdżę często, ale JEŻDŻĘ, a nie DOMAGAM SIĘ.
                                  Poobserwuj sobie nakłady finansów w Łodzi na infrastrukturę rowerową: rowerowalodz.pl/aktualnosci/735-czy-lodz-dba-o-rowerzystow-raport
                                  Może zatem jeździć i sobie tylko pisać na forum. Albo można także aktywnie działać, co ty nazywasz "domaganiem się".

                                  > Dostrzegam potrzebę budowania ścieżek (wiem, dróg...) I WŁAŚNIE DLATEGO uważam,
                                  > że szkoda forsy na podrasowywanie tych odcinków, które już istniały.
                                  Na Rokicińskiej nie było czego podrasowywać. Tam był chodnik, który stwarza zagrożenie nawet dla pieszych. Poza tym jak już ktoś wyżej napisał, dopuszczenie ruchu rowerów na chodniku było tylko pomiędzy ul. Widzewską a rondem Inwalidów - czyli dla niemal 100% mieszkańców osiedla Widzew (okolice ul. Bartoka) był to odcinek kompletnie bezużyteczny w obu kierunkach. Najbardziej newralgicznego i oczekiwanego odcinka pomiędzy Niciarnianą a skrzyżowaniem marszałków (teraz budowanego) nie było w ogóle!

                                  > Zamiast t
                                  > ego wolę nowe ścieżki. Bo budżet jest ograniczony - coś za coś.
                                  Budżet jest coraz większy. No ale jak napisałeś, my nie jesteśmy tacy fajni, bo nie tylko jeździmy, ale też się domagamy. Coś za coś? rowerowalodz.pl/aktualnosci/739-budzet-2013-na-rowery

                                  > Zamiast poręczy wolę nowe ścieżki.
                                  Coś pisałeś o demagogii? Jedna podpórka to 50 cm drogi rowerowej.

                                  > Zamiast licznika wolę nowe ścieżki - bo po co JEDEN licznik
                                  Kwota za to urządzenie, nie pokryłaby nawet stworzenia dokumentacji projektowej dla drogi rowerowej na Widzew. Miasto postawiło tylko jedno urządzenie, bo to prototyp na skale krajową - chcieli zobaczyć jak działa.

                                  >i dlaczego akurat w tym miejscu?
                                  A odpowiedź jest bardzo prosta: Jest to najbardziej oblegane rowerowo miejsce w Łodzi - rowerowalodz.pl/aktualnosci/527-znamy-wyniki-pomiaru-ruchu-rowerzystow (przynajmniej według pierwszych w historii Łodzi badań ruchu rowerów w mieście).
                                  A tu o samym urządzeniu: rowerowalodz.pl/infrastruktura/liczydlo

                                  > Zamiast nieużywanych stojaków
                                  > wolę nowe ścieżki, a rower sobie przypnę do latarni...
                                  Ty. Dla wielu widok stojaka to dowód na to, że Miasto zaczyna dostrzegać potrzeby rowerzystów. Jeśli masz ochotę, poczytaj o tym więcej: polskanarowery.sport.pl/msrowery/1,105126,9356277,Dlaczego_stojak_rowerowy_jest_wazny_.html

                                  > Mieszkałem kiedyś krótko na Manhattanie (tym prawdziwym) - tam przypinają do la
                                  > tarni, a stojaków za bardzo nie widziałem. Ale oni są zacofani...
                                  Być może masz miłe wspomnienia. Tylko fakty mówią coś innego www.nyc.gov/html/dot/html/bicyclists/bicycleparking.shtml

                                  > A ty wolisz pisać MY i udowadniać, że ktoś, kto ma siłę by jeździć na rowerze m
                                  > oże być zbyt słaby, aby ten rower podprowadzić po podjeździe dla wózków (jakieś
                                  > 3 stopnie) do stojaka. Stojaka, którego nikt nie użyje, bo mu zaraz ten rower
                                  > skroją - taka okolica...
                                  A może piszemy o tym, że stojaki powinny stać w miejscach wygodnych i bezpiecznych? Piszemy, żeby stojaki były w takich miejscach, w których z łatwością można pozostawić rower, wziąć zakupy czy dziecko z siodełka. A czynności te w drugą stronę, nie były rozdzielane koniecznością sprowadzania roweru po niepotrzebnych różnicach terenu?
                                  Zastanów się, zamiast ciągle wyciągać błędne wnioski z naszych wypowiedzi.
                                  • hermina5 Re: Wiwat demagogia! 03.01.13, 17:17
                                    Panie rowerowalodz, całkowicie się z panem zgadzam. Droga rowerowa na Widzew była wyczekiwana od dawna i wreszcie budowana jest tak jak trzeba, tj. zniwelowana skarpa przy Konstytucyjnej, droga idąca po tej stronie Piłsudskiego, gdzie jeżdzą ludzie ( liceum ogólnokształcące, Tesco, cała początkowa część osiedla od Bartoka do Puszkina), a nie tam, gdzie stadion, pole i żadnej mozliwości przedostania sie na drugą stronę poza nadkładaniem drogi dwa razy. Dla mnie jakieś bazgroły na chodnikach to nie jest droga rowerowa - wystarczyłoby policzyć ilość awantur kierowców z rowerzystami przy ul. Widzewskiej, gdzie ta pseudo droga się zaczynała/ kończyła.
                                • Gość: sloven Re: Wiwat demagogia! IP: *.toya.net.pl 04.01.13, 18:04
                                  zgadzam się w 100 procentach. Rowerowalodz kreuje niepotrzebne ścieżki. Na widzew jeździło się znakomicie. A z widzewa jeszcze lepiej, bo od reala lekko z górki i do marszałków nawet i 50km/h można było spokojnie wyciągnąć. Ale im zawsze coś przeszkadza. A to chodnik razem ze sciezka, a to sciezka z plyt albo kostki. No ludzie opamietajcie sie. Lepiej powalczyc bylo o wymalowanie sciezki wzdluz Przybyszewskiego. Na dodatek wymyślają powtórki - Wymyślili sobie ścieżki takie jak po kilinskiego - codziennie jeżdżę i ani razu roweru nie widziałem.
                          • rowerowalodz.pl Re: Wiwat demagogia! 01.01.13, 23:36
                            Gość portalu: ? napisał(a):
                            > A latem rowerzystów na liczniku jest 380-420 (obserwacje własne), co pozwala na
                            > zapełnienie ...dwóch tramwajów. ;-)))
                            Co by zakończyć dyskusję i pokazać ile wiesz, z ogólnodostępnej strony ze statystykami liczydła wzięliśmy to o czym piszesz. Na grafice zaznaczone są pierwsze dni z lata 2012, w których liczba rowerzystów zmieściła się w Twoich widełkach rowerowalodz.pl/pliki/grafiki/rowerowalodz/aktualnosci/liczydlolato2012.jpg Wybacz, że to te wartości to tylko w jednym kierunku (liczydło pokazuje po każdej ze stron inne wartości - tożsame z natężeniem ruchu w danym kierunku).
                            • Gość: ? Demagogia narasta! IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.13, 23:49
                              "Co by zakończyć" twoje odkrycia (PISZ W OSOBIE POJEDYNCZEJ - NIE JESTEŚ św. TRÓJCĄ) podaję dane z tego samego licznika:

                              Lipiec: 23887/31 = 770
                              Sierpień: 26505/31 = 885

                              Wrzesień - 20165/30 = 672 dziennie (w tym jakaś masa krytyczna 21.09)
                              Paź - 14663/31 = 473 dziennie
                              Lis 7317/30 = 244
                              Gru 3467/31 = 111

                              03.12 - 65 przejazdów w ciągu dnia
                              16.12 - 64 przejazdy w ciągu dnia
                              29.12 - 68 ...
                              30.12 - 75 ...

                              Licznik pokazuje ilość przejazdów (i niektórych biegnących pieszych - TESTOWANE), ale szacunkową pojemność tramwaju też podałem w jedną stronę. ;-)))
                              W tym samym czasie z drugiej strony może nadjechać drugi tramwaj...


                              Samokrytyka: nie myliłem się co do grudnia, zaniżyłem o średnio kilkadziesiąt procent wyniki "letnie", choć to ZALEŻY OD DNIA, BO BYŁY I DNI PONIŻEJ MOICH SZACUNKÓW. Dane były szacunkowe, co wyraźnie zaznaczyłem. Błąd wynika najpewniej z dłuższego dnia latem - bo zdradzę teraz - nie czekałem do północy, przechodziłem koło licznika ok. 16-18:00.
                              I najważniejsze: CHODZI O RZĄD WIELKOŚCI. Chodziło o porównanie z tramwajem.
                              No to jedziemy!

                              PESA: 63+133=196 osób
                              CityRunner: 59+116 = 175
                              805N: (20+79)x2 = 198
                              DueWag: 202 osoby

                              W godzinach 8:00-9:00 przejeżdża łącznie 25 składów. Zakładając najmniej pojemnego CityRunnera mamy 25*175 = 4375 osób. W GODZINĘ.
                              Czyli, w ciągu godziny tramwaj przewozi więcej pasażerów niż przejeżdża tamtędy rowerzystów w ciągu MIESIĄCA GRUDNIA. lub mniej więcej tyle ile w ciągu TYGODNIA letniego.

                              Nie zapominajmy, że oprócz tego mamy tam jakiś autobus MPK i sporą ilość PKSów, busików, itp.

                              Wnioski:
                              1. Ruch w/g licznika jest pomijalnie mały gdy go porównać z ruchem ZbiorKomu i samochodów.
                              2. Licznik jest niepotrzebny i to akurat niespecjalnie zależy od ruchu - a ja o tym głównie pisałem.
                              3. Niezależnie od wartości wskazywanych przez licznik nie ma racjonalnego powodu, aby grupa osób wymuszała zakup takiej zabawki za publiczne pieniądze. KUPCIE GO ZA SWOJE.

                              Wnioski ad personam:
                              4. Manipulujesz danymi celem udowodnienia ...właśnie: czego?
                              5. Z uporem maniaka piszesz o sobie MY. Coś dla psychoanalityka, czy tylko kolejna manipulacyjka mająca coś innym wmówić?

                              (wnioski ad personam są w podziękowaniu za przytyki personalne pod moim adresem)
                              • rowerowalodz.pl Re: Demagogia narasta! 03.01.13, 01:18
                                Gość portalu: ? napisał(a):
                                > Lipiec: 23887/31 = 770
                                > Sierpień: 26505/31 = 885
                                Oczywiście zauważyłeś diametralnie mniejsze wartości dla weekendów? Czyżby ruch tam był głównie tych "do i z pracy"?

                                > Wrzesień - 20165/30 = 672 dziennie (w tym jakaś masa krytyczna 21.09)
                                21 września nie było żadnej Masy Krytycznej. Znowu nie wiesz o czym piszesz.

                                > Paź - 14663/31 = 473 dziennie
                                > Lis 7317/30 = 244
                                > Gru 3467/31 = 111
                                >
                                > 03.12 - 65 przejazdów w ciągu dnia
                                > 16.12 - 64 przejazdy w ciągu dnia
                                > 29.12 - 68 ...
                                > 30.12 - 75 ...
                                Czyli nawet w święta tam ktoś jeździł.
                                A jaka frekwencja jest na trasie Łódź-Andrzejów? Dysponujesz jakimiś twardymi danymi aby móc pisać o wyższości zapotrzebowania różnych tras?

                                > Licznik pokazuje ilość przejazdów (i niektórych biegnących pieszych - TESTOWANE
                                > ), ale szacunkową pojemność tramwaju też podałem w jedną stronę. ;-)))
                                > W tym samym czasie z drugiej strony może nadjechać drugi tramwaj...
                                Fail! Testowane kiedy?
                                rowerowalodz.pl/aktualnosci/587-liczydlo-jeszcze-dokladniejsze

                                > Samokrytyka: nie myliłem się co do grudnia, zaniżyłem o średnio kilkadziesiąt p
                                > rocent wyniki "letnie", choć to ZALEŻY OD DNIA, BO BYŁY I DNI PONIŻEJ MOICH SZA
                                > CUNKÓW.
                                Szacunki i czujne oko dostrzegło remont ulicy Piotrkowskiej, a co za tym idzie zdecydowane zmniejszenie freknencji na tym odcinku drogi rowerowej?

                                > Dane były szacunkowe, co wyraźnie zaznaczyłem. Błąd wynika najpewniej z
                                > dłuższego dnia latem - bo zdradzę teraz - nie czekałem do północy, przechodził
                                > em koło licznika ok. 16-18:00.
                                > I najważniejsze: CHODZI O RZĄD WIELKOŚCI. Chodziło o porównanie z tramwajem.
                                > No to jedziemy!
                                Pisałeś o lecie. W ilu tramwajach mieści się ówczesna frekwencja z liczydła?

                                > PESA: 63+133=196 osób
                                > CityRunner: 59+116 = 175
                                > 805N: (20+79)x2 = 198
                                > DueWag: 202 osoby
                                OK, popisałeś się wiedzą.

                                > W godzinach 8:00-9:00 przejeżdża łącznie 25 składów. Zakładając najmniej pojemn
                                > ego CityRunnera mamy 25*175 = 4375 osób. W GODZINĘ.
                                > Czyli, w ciągu godziny tramwaj przewozi więcej pasażerów niż przejeżdża tamtędy
                                > rowerzystów w ciągu MIESIĄCA GRUDNIA. lub mniej więcej tyle ile w ciągu TYGODN
                                > IA letniego.
                                Ale do czego zmierzasz? Chcesz potwierdzenia faktów, że z komunikacji miejskiej korzysta więcej osób niż z rowerów? To żadne odkrycie, nie musiałeś się wysilać nad obliczeniami.
                                Tylko właśnie takie drogi rowerowe jak ta na Widzew, ma zachęcić większe grono osób do bezpiecznej jazdy w kierunku centrum.

                                > Wnioski:
                                > 1. Ruch w/g licznika jest pomijalnie mały gdy go porównać z ruchem ZbiorKomu i
                                > samochodów.
                                Tak, na tej konkretnej relacji. Oczywiście bierzesz pod uwagę, że nie każdy tutaj jeździ rowerem, a dodatkowo remont ul. Piotrkowskiej w dość znaczący sposób obniżył frekwencję pod tym urządzeniem. Prawda?
                                Co ma dowodzić stwierdzenie faktów, że transport rowerowy jest w mniejszości w porównaniu do zbiorkomu i ruchu indywidualnego samochodów? Nam zależy na zmianie tych proporcji, Ty tylko jeździsz. W czym problem?

                                > 2. Licznik jest niepotrzebny i to akurat niespecjalnie zależy od ruchu - a ja o
                                > tym głównie pisałem.
                                Twoje zdanie, do którego masz prawo.
                                My lubimy i doceniamy źródło wiedzy i twardych danych, których tobie jednak brakuje do oceny ruchu rowerowego na innych odcinkach dróg w Łodzi.

                                > 3. Niezależnie od wartości wskazywanych przez licznik nie ma racjonalnego powod
                                > u, aby grupa osób wymuszała zakup takiej zabawki za publiczne pieniądze. KUPCIE
                                > GO ZA SWOJE.
                                Pomijając fakt, że publiczne fundusze są także nasze (jako podatników) to znowu pomyliłeś adres - nie byliśmy autorami pomysłu zakupu ani montażu tego urządzenia. Tak więc jeśli uznajesz, że jakaś grupa osób coś wymuszała w tej sprawie, to pretensje miej nie do naszej organizacji.

                                > Wnioski ad personam:
                                > 4. Manipulujesz danymi celem udowodnienia ...właśnie: czego?
                                Znowu Twoje zdanie, do którego masz prawo. To że jest to nieprawda, to znów nasza ocenia Twoich licznych wypowiedzi.

                                > 5. Z uporem maniaka piszesz o sobie MY. Coś dla psychoanalityka, czy tylko kole
                                > jna manipulacyjka mająca coś innym wmówić?
                                Polecisz swojego specjalistę?
                                • Gość: ? Re: Demagogia narasta! IP: *.adsl.inetia.pl 03.01.13, 22:47
                                  rowerowalodz.pl napisał:

                                  > Gość portalu: ? napisał(a):
                                  > > Lipiec: 23887/31 = 770
                                  > > Sierpień: 26505/31 = 885
                                  > Oczywiście zauważyłeś diametralnie mniejsze wartości dla weekendów? Czyżby ruch
                                  > tam był głównie tych "do i z pracy"?
                                  Bez sensu.



                                  > > Wrzesień - 20165/30 = 672 dziennie (w tym jakaś masa krytyczna 21.09)
                                  > 21 września nie było żadnej Masy Krytycznej. Znowu nie wiesz o czym piszesz.
                                  Nie wiem co to było, może pochód żołnierzy koreańskich, a może awaria licznika.
                                  Faktem jest liczba >2000 znacznie wystająca ponad średnią. Ruszyłbyś się, sam sprawdził wskazanie z tego dnia to byś wiedział o co chodzi.


                                  ...
                                  > Czyli nawet w święta tam ktoś jeździł.
                                  Tramwajami też.

                                  > A jaka frekwencja jest na trasie Łódź-Andrzejów? Dysponujesz jakimiś twardymi
                                  > danymi aby móc pisać o wyższości zapotrzebowania różnych tras?
                                  Szczerze: ma głęboko w nosie Andrzejów (BTW: znam bezpieczniejszy choć dłuższy objazd), bo tam praktycznie nie jeżdżę. Danych nie mam, bo mi ukradliście licznik i postawiliście nie tam gdzie trzeba ;-)))
                                  Na poważnie: Dobrze wiesz, że nie mam takich danych, nie baw się w demagogię, to nieładnie.



                                  > Fail! Testowane kiedy?
                                  Srail. Swego czasu zaobserwowałem wygłupy kilku osób. Wygłupy powtórzyliśmy kiedyś z kolegami - ZADZIAŁAŁO. Było wczesne popołudnie panie władzo, trzeźwy byłem, słowo honoru...

                                  > Szacunki i czujne oko dostrzegło remont ulicy Piotrkowskiej, a co za tym idzie
                                  > zdecydowane zmniejszenie freknencji na tym odcinku drogi rowerowej?
                                  Zlituj się - co ma piernik do wiatraka i kiedy ten wiatrak zaczął działać?
                                  Nie traktuj interlokutorów jak idiotów.
                                  A może znasz wpływ remontu Pietryny (i dworca w Kutnie) na rowerzystów - twarde dane? ;-)))

                                  > Pisałeś o lecie. W ilu tramwajach mieści się ówczesna frekwencja z liczydła?
                                  NA TO LICZYŁEM! Nie wspominasz o innych środkach komunikacji, tylko się czepiasz niepełnej obsady. Demagogia do przewidzenia!
                                  A sprawa wygląda następująco:
                                  a) wymieniłem tylko część środków transportu
                                  b) żałośnie brniesz. Naprawdę bez różnicy jest czy tygodniowa "dawka" rowerzystów to ilość pasażerów z godziny, czy z 2 godzin. Chodzi o rząd wielkości. Takie rzeczy dzieciom się tłumaczy w szkole: do Wa-wy jest 130km, a nie 133836,345m. A do sklepu jest 400m. Porównanie.


                                  > > PESA: 63+133=196 osób
                                  > > CityRunner: 59+116 = 175
                                  > > 805N: (20+79)x2 = 198
                                  > > DueWag: 202 osoby
                                  > OK, popisałeś się wiedzą.
                                  Usiłujesz być złośliwy - po co?


                                  > Ale do czego zmierzasz? Chcesz potwierdzenia faktów, że z komunikacji miejskiej
                                  > korzysta więcej osób niż z rowerów? To żadne odkrycie, nie musiałeś się wysila
                                  > ć nad obliczeniami.
                                  Zmierzam do tego, że relatywnie rowerzyści domagają się więcej kasy "na łebka". Ooops! Nie rowerzyści - bo ja np. nie, moi znajomi też nie. NIEKTÓRZY rowerzyści, zwłaszcza ci z fundacji.


                                  > Tylko właśnie takie drogi rowerowe jak ta na Widzew, ma zachęcić większe grono
                                  > osób do bezpiecznej jazdy w kierunku centrum.
                                  Od zachęcania był poprzedni ustrój. Kij i marchewka służyły do tego by mówić ludziom jak żyć, co lubić. Głównie kij, bo marchewki "chwilowo zabrakło".
                                  Ścieżki są potrzebne i ścieżka na Widzew powinna być ciągła, ale niekoniecznie "na wypasie". Zamiast tego lepiej mieć więcej ścieżek. Andrzejów zróbmy na końcu, żeby wyszło na twoje. ;-)))



                                  > > Wnioski:
                                  > > 1. Ruch w/g licznika jest pomijalnie mały gdy go porównać z ruchem
                                  > > ZbiorK omu i samochodów.
                                  > Tak, na tej konkretnej relacji.
                                  Na KAŻDEJ relacji poza tymi z zakazem ruch aut.

                                  > Oczywiście bierzesz pod uwagę, że nie każdy tutaj jeździ rowerem,
                                  Bez sensu, to moja kwestia! ;-)

                                  > a dodatkowo remont ul. Piotrkowskiej w dość znaczący sposób
                                  > obniżył frekwencję pod tym urządzeniem. Prawda?
                                  Kompletna bzdura.

                                  > Co ma dowodzić stwierdzenie faktów, że transport rowerowy jest w mniejszości w
                                  "Czego", a nie "co"

                                  > Nam zależy na zmianie tych proporcji, Ty tylko jeździsz. W czym problem?
                                  Mnie nie zależy na kierowaniu ludzkimi zachowaniami, nawet w imię szczytnych idei, ale zależy mi na budowaniu dużej ilości ścieżek rowerowych. Problem w tym, że ty wolisz budować drogo, a nie dużo. Tłumaczyłem to już wielokrotnie.

                                  > > 2. Licznik jest niepotrzebny i to akurat niespecjalnie zależy od ruchu - a ja o
                                  > > tym głównie pisałem.
                                  > Twoje zdanie, do którego masz prawo.
                                  To pusta uwaga, do której też masz prawo.


                                  > My lubimy i doceniamy źródło wiedzy i twardych danych, których tobie jednak bra
                                  > kuje do oceny ruchu rowerowego na innych odcinkach dróg w Łodzi.
                                  My? Znowu My? Uspokój się.
                                  Wy-ty lubicie, ale niczego nie mierzycie, bo punktowy pomiar takiego zjawiska nie ma sensu. Tyle że to taki "miś na miarę naszych możliwości", pokaz znaczenia lobby rowerowego w Łodzi.
                                  Dużo tańsze przenośne mierniki ruchu (na 99%) można zastosować na wielu innych ścieżkach w Łodzi, ale ich nie widać...



                                  > Pomijając fakt, że publiczne fundusze są także nasze (jako podatników)
                                  Może referendum w sprawie priorytetyzacji wydatków? Albo chociaż sondaż ? ;-)))

                                  > to znowu pomyliłeś adres - nie byliśmy autorami pomysłu zakupu ani montażu
                                  > tego urządzenia.
                                  Wydaje mi się, że nikt z twojego towarzystwa ani nie protestował, ani nie był zaskoczony ;-)))

                                  > > Wnioski ad personam:
                                  > > 4. Manipulujesz danymi celem udowodnienia ...właśnie: czego?
                                  > Znowu Twoje zdanie, do którego masz prawo. To że jest to nieprawda, to znów nas
                                  > za ocenia Twoich licznych wypowiedzi.
                                  A ty "sprytnie" uchylasz się od zarzutów, które powyżej były wypunktowane.

                                  > > 5. Z uporem maniaka piszesz o sobie MY. Coś dla psychoanalityka, czy tylko
                                  > > kolejna manipulacyjka mająca coś innym wmówić?
                                  > Polecisz swojego specjalistę?
                                  Mocne. Z krzesła spadłem. Merytoryczne!
                                • Gość: ehhh... Re: Demagogia narasta! IP: *.toya.net.pl 04.01.13, 20:44
                                  > Szacunki i czujne oko dostrzegło remont ulicy Piotrkowskiej, a co za tym idzie
                                  > zdecydowane zmniejszenie freknencji na tym odcinku drogi rowerowej?

                                  Błagam Cię... chcąc z ludzi robić idiotów, z siebie robisz największego.
                                  Piotrkowska jest tak w remoncie, że na całej długości jest przejezdna bez najmniejszych problemów... choćby i na raz miało nią jechać 20 rowerzystów.
                                  Daj spokój... remont nie ma żadnego wpływu na ruch rowerzystów w okolicy.

                                  > Pisałeś o lecie. W ilu tramwajach mieści się ówczesna frekwencja z liczydła?
                                  Jakbyś nie kombinował i tak nie przekombinujesz... postaw sobie sprawę w drugą stronę. Ile miejsca zajmą rowerzyści (bez rowerów oczywiście) którzy przejadą pod licznikiem, w czasie kiedy odjedzie jeden tramwaj i przyjedzie kolejny?
                                  Ty mówisz o statystykach z całej doby, w porównaniu do ludzi w tramwaju w jednej chwili... cóż za durne przyrównanie.
                                  Policz pasażerów MPK z całej doby, w tym miejscu (4 przystanki tramwajowe i 2 autobusowe) i wtedy porównuj. Się uśmiejemy... ale tak dopiero wyjdzie miarodajnie.

                                  > > 1. Ruch w/g licznika jest pomijalnie mały gdy go porównać z ruchem ZbiorK
                                  > omu i
                                  > > samochodów.
                                  > Tak, na tej konkretnej relacji
                                  WTF? W całej Łodzi, ruch rowerów nadal w stosunku do ogółu ruchu, jest pewnie liczony w porywach w kilku procentach.

                                  > Oczywiście bierzesz pod uwagę, że nie każdy tut
                                  > aj jeździ rowerem,
                                  Czyli co... dla "wyrównania" szans mamy doliczyć pozornych i wirtualnych rowerzystów, których którzy tam nie jeżdżą, bo nie potrzebują jechać tamtędy. To może zgłoś inicjatywę, żeby codziennie do licznika dodawać, wszystkich pasażerów z całej doby linii autobusowej 99, bo ta linia tam nie jeździ przez co Ci pasażerowie, nie jeżdżą rowerem przy centralu. Super... nie wiem czy się, śmiać czy płakać, kreatywna księgowość... z jednej jabłoni zebrano 20kg jabłek, a wpisano 30kg, bo nie tylko na tej jabłoni rosną jabłka.
                                  Albo jeszcze lepiej... ustawić drugi licznik, po drugie stronie przystanku na tej samej ścieżce i wykazać tym sposobem, że tak naprawdę jeździ tam 2 razy tylu rowerzystów.

                                  > Nam zależy na zmiani
                                  > e tych proporcji, Ty tylko jeździsz.
                                  Z tego co ja widzę, to na zdrowej zmianie tych proporcji, to kiedyś zależało, kiedy to było faktycznie zdrowe lobby, mniej polityki w tym było...
                                  Obecnie działania "fundacji" rowerowych w Łodzi, śmiało można nazwać swoistą odmianą faszyzmu... nie chodzi już dawno o samo jeżdżenie na rowerze i wykorzystanie roweru do poruszania się jako cel. Zrobiła się z tego polityka, wmawianie wszem i wobec do, że rower jest lepszy i że każdy rowerem powinien jeździć i dla każdego to lepszy wybór (czy tego chce czy nie chce, bo wy już za niego zdecydowaliście)...
                                  Na siłę forsuje się rozwiązania dla garstki osób (bo nie wszyscy rowerzyści cieszą się z tego co rzekomo dla nich powstało) dla samej istoty sprawy, a nie jako dobre technicznie rozwiązania dla rowerzystów.
                                  Też jeżdżę na rowerze, znam kilka osób i spotykam też kilka, które jeżdżą na rowerach. I rowerzystów cieszą głównie nowe ścieżki rowerowe (i wcale nie muszą być to asfaltowe cudeńka, przy kołach o średnicy 26 cali chodnik nie przeszkadza). Z liczydła się śmieją, z czujników ruchu przy sygnalizatorach jeszcze więcej, a idea barierki dla zatrzymujących się rowerzystów tuż pod czujnikiem ruchu to już w ogóle jakaś hipokryzja i śmianie się w twarz rowerzystom, że forsowana idea czujników ruchu to były wyrzucone pieniądze.
                                  Puste kontrapasy są wręcz żałosne... a ciskanie się na wożenie rowerów w MPK wywołało u wielu rowerzystów salwy śmiechu i typowego "facepalma".

                                  Jeden z uczestników dyskusji, mocno i silnie przedstawia argumenty... ale tak się składa, że ma racje. Dziś fundacje rzekomo rowerowe, robią dobrze głównie sobie bawiąc się w "małą politykę", wmawiając dookoła, że robią coś dla rowerzystów.
                                  Dla rowerzystów dobre by były:
                                  - warsztaty rowerowe dla młodych i starszych
                                  - wpajanie wiedzy wszystkim rowerzystom, jak poruszać się po drogach, na skrzyżowaniach
                                  - ocieplanie wizerunku rowerzysty, a nie degradowanie go (niestety masy krytyczne o 18 w piątek, są bardzo źle odbierane)
                                  - pogadanki o bezpieczeństwie rowerzystów na drodze (ale nie pierdzielenie, że kierowcy szybko jeżdżą, tylko co rowerzysta powinien zrobić, żeby poruszać się bezpieczniej dla samego siebie)
                                  - działanie na rzecz rowerzystów, a nie przeciw kierowcom
                                  - zachęcanie do jazdy na rowerze, a nie zmuszanie (czy manipulowanie różnymi wypowiedziami w internecie żeby tylko wmówić że rower jest lepszy)
                                  - pokazy rowerowe (freestyle jakieś, pokazy w parku Poniatowskiego)

                                  Rower jest fajny, jednemu będzie pasował do dojazdu do pracy (o ile ma kilka kilometrów), drugiemu jako rozrywka, a innemu jako sposób na rekreacja... ale nie da się zmusić wszystkich, żeby jeździli pod liczydłem bo to podniosło by statystyki, a fundacja jakaś miałaby się czym chwalić.
                                  Naprawdę więcej się zyska dając ludziom wybór, a nie wmawiając, że rower jest lepszy i że całe miasto już teraz musi się do tego dopasować (nawet w miejscach gdzie nie ma kompletnie takiej potrzeby).

                                  Ta ścieżka rowerowa... super, fajnie że powstaje ścieżka łącząca duże osiedle z centrum... ale moment... fundacja się cieszy i promuje ścieżkę, która jest po złej stronie jezdni (już ktoś to zauważył). Fundacje rowerowe, powinny w tej chwili gromić i krzyczeć, że od niciarnianej, owa ścieżka powinna być prowadzona po południowej stronie jezdni/ulicy... no sorry, ale jak działają fundacje rowerowe, skoro nie forsowały rozwiązania zdroworozsądkowego, a przyklaskują totalnie idiotycznemu i bezcelowemu.
                                  Błagam was... po co te fundacje? Tylko do organizowania masy krytycznej, trollowania w internecie i odliczania pod koniec każdego roku cyferek w stylu: "dzięki nam powstało ileś kilometrów dróg rowerowych i przy sygnalizatorach zrobiono czujniki ruchu, no i monitorujemy liczydło".
                                  Od propagandowych wpisów na forach członków fundacji w internecie rower nie stanie się lepszy, dobrych rozwiązań nie przybędzie, a idiotycznych nie ubędzie, rowerzyści nie będą bezpieczniejsi. Więc może pora zabrać się za konkretną robotę, a nie pisać dyrdymały.
                                  > Pomijając fakt, że publiczne fundusze są także nasze (jako podatników)
                                  Na razie reprezentujesz was jako fundację, nie reprezentujesz rowerzystów, anie rozwiązań które rowerzystom faktycznie służą. Sorry... ale żałośnie wygląda obecnie działalności organizacji "pro rowerowych", takie towarzystwo wzajemnej adoracji i spotykanie się co każdy ostatni piątek miesiąca i poklepywanie się po pleckach ku uciesze gawiedzi. Pomieszanie polityki, propagandy i swoistego faszyzmy, żeby tylko powiedzieć gdzie się da "rower jest lepszy". Dziwię się, że nikt od was nie wmawiał Felixowi Baumgartnerowi, że lepiej by było jakby skoczył z rowerem, bo rower jest lepszy i będzie jeszcze szybszy.
                                  • rowerowalodz.pl Re: Demagogia narasta! 05.01.13, 04:35
                                    Gość portalu: ehhh... napisał(a):
                                    > Błagam Cię... chcąc z ludzi robić idiotów, z siebie robisz największego.
                                    > Piotrkowska jest tak w remoncie, że na całej długości jest przejezdna bez najmn
                                    > iejszych problemów... choćby i na raz miało nią jechać 20 rowerzystów.
                                    > Daj spokój... remont nie ma żadnego wpływu na ruch rowerzystów w okolicy.
                                    Cały niemal ruch z Retkini na Piotrkowską został przekierowany na Kościuszki. Ci co jadą z kierunku wschodniego także wcześniej skręcają w centrum omijając rozkopany fragment Piotrkowskiej pomiędzy Piłsudskiego a Nawrot.

                                    > Na siłę forsuje się rozwiązania dla garstki osób (bo nie wszyscy rowerzyści cie
                                    > szą się z tego co rzekomo dla nich powstało) dla samej istoty sprawy, a nie jak
                                    > o dobre technicznie rozwiązania dla rowerzystów.
                                    Wiesz co jest przykre? Że to na co najbardziej od lat czekają rowerzyści, kosztuje cholernie dużo pracy i czasu. Taka droga rowerowa na Widzew to koszt rzędu 5 lat.
                                    Tak więc 100 razy się zastanów zanim wytkniesz ludziom z fundacji, że nic nie robią. Przez te 5 lat było kilkadziesiąt spotkań w ZDiT, za niemal każdym razem wiązało się to albo ze zwolnieniem się z pracy/szkoły, przesiadywaniem w dusznej atmosferze, pokazywanie że skręty pod kątem 90 stopni są złe, czy krawężniki są niedopuszczalne. Droga rowerowa na Widzew to efekt naszych działań i nikt, nawet wypisujący taka nieprawdę, nie jest tego w stanie zmienić. Aczkolwiek przykre, że ktoś kompletnie nie znający sprawy wypisuje takie paszkwile.

                                    > Też jeżdżę na rowerze, znam kilka osób i spotykam też kilka, które jeżdżą na ro
                                    > werach. I rowerzystów cieszą głównie nowe ścieżki rowerowe (i wcale nie muszą b
                                    > yć to asfaltowe cudeńka, przy kołach o średnicy 26 cali chodnik nie przeszkadza
                                    A nas chodniki niesatysfakcjonują. Zbyt dużo wiemy, zbyt wiele badań znamy, aby potem z czystym sumieniem podpisywać się i promować chodniki z wymalowanymi piktogramami. Ciebie zadowala chodnik trudno, ale my do jeżdżenia po czymś takim namawiać nie chcemy.

                                    > ). Z liczydła się śmieją, z czujników ruchu przy sygnalizatorach jeszcze więcej
                                    > , a idea barierki dla zatrzymujących się rowerzystów tuż pod czujnikiem ruchu t
                                    > o już w ogóle jakaś hipokryzja i śmianie się w twarz rowerzystom, że forsowana
                                    > idea czujników ruchu to były wyrzucone pieniądze.
                                    Między innymi na potrzeby takich dyskusji i związanej z tym oszczędności prowadzimy nasz wortal. Przeczytaj to i zastanów się co ty wypisujesz!
                                    rowerowalodz.pl/aktualnosci/520-montuja-wideodetektory
                                    rowerowalodz.pl/aktualnosci/533-wideodetektory-zamontowane
                                    rowerowalodz.pl/aktualnosci/536-masz-rower-zdit-to-stoj

                                    > Puste kontrapasy są wręcz żałosne...
                                    Żałosne to jest mówienie, że te kontrapasy są puste. Nawet w kiepską pogodę są używane.
                                    Inna sprawa, że jest to rozwiązanie nowe, a niestety zarówno przez ZDiT jak i media zupełnie nie reklamowane - tłumaczenie jak z nich korzystać.

                                    > a ciskanie się na wożenie rowerów w MPK wy
                                    > wołało u wielu rowerzystów salwy śmiechu i typowego "facepalma".
                                    Ciskanie się? Wprowadzenie czegoś, co jest normą w wielu miastach na świecie, nie było naszym priorytetem. Zostało wprowadzone i działa. Jakoś tabuny rowerzystów nie opanowały MPK.

                                    > Jeden z uczestników dyskusji, mocno i silnie przedstawia argumenty... ale tak s
                                    > ię składa, że ma racje. Dziś fundacje rzekomo rowerowe, robią dobrze głównie so
                                    > bie bawiąc się w "małą politykę", wmawiając dookoła, że robią coś dla rowerzyst
                                    > ów.
                                    Nie jesteśmy organizacją tylko rowerową. Wystarczy wejść na naszą witrynę aby się dowiedzieć iloma sprawami się zajmujemy.

                                    > Dla rowerzystów dobre by były:
                                    Dzięki za rady. Chcesz nam w czyms pomóc?

                                    > - warsztaty rowerowe dla młodych i starszych
                                    Co rozumiesz przez "warsztaty"?
                                    rowerowalodz.pl/aktualnosci/606-pokaz-ciecia-linek-rowerowych
                                    > - wpajanie wiedzy wszystkim rowerzystom, jak poruszać się po drogach, na skrzyż
                                    > owaniach
                                    rowerowalodz.pl/aktualnosci/672-lodzka-akademia-rowerzysty
                                    rowerowalodz.pl/przepisy-dla-rowerzystow

                                    > - ocieplanie wizerunku rowerzysty, a nie degradowanie go (niestety masy krytycz
                                    > ne o 18 w piątek, są bardzo źle odbierane)
                                    Co nazwałbyś ocieplaniem wizerunku?
                                    rowerowalodz.pl/aktualnosci/347-konkurs-na-rower
                                    > - pogadanki o bezpieczeństwie rowerzystów na drodze (ale nie pierdzielenie, że
                                    > kierowcy szybko jeżdżą, tylko co rowerzysta powinien zrobić, żeby poruszać się
                                    > bezpieczniej dla samego siebie)
                                    rowerowalodz.pl/aktualnosci/621-kultura-jazdy-czyli-przy-kawie-o-tym-jak-zachowywac-sie-na-drodze
                                    rowerowalodz.pl/aktualnosci/645-za-nami-cafe-rower-o-kulturze-jazdy
                                    rowerowalodz.pl/aktualnosci/662-rowerem-po-lodzi-czwarte-spotkanie-cafe-rower

                                    > - działanie na rzecz rowerzystów, a nie przeciw kierowcom
                                    rowerowalodz.pl/aktualnosci/600-rowerzysci-rozmawiali-o-zdrowiu
                                    rowerowalodz.pl/aktualnosci/614-cafe-rower-2-za-nami

                                    > - zachęcanie do jazdy na rowerze, a nie zmuszanie (czy manipulowanie różnymi wy
                                    > powiedziami w internecie żeby tylko wmówić że rower jest lepszy)
                                    www.fundacjafenomen.pl/fundacja/nasze-projekty-i-dzialania/w-toku/wycieczki-rowerowe-2012
                                    rowerowalodz.pl/aktualnosci/427-lodz-w-15-minut

                                    > - pokazy rowerowe (freestyle jakieś, pokazy w parku Poniatowskiego)
                                    rowerowalodz.pl/aktualnosci/36-swieto-cykliczne-dla-rowerzystow
                                    rowerowalodz.pl/aktualnosci/423-swieto-cykliczne-2011-lodz

                                    > Naprawdę więcej się zyska dając ludziom wybór, a nie wmawiając, że rower jest l
                                    > epszy i że całe miasto już teraz musi się do tego dopasować (nawet w miejscach
                                    > gdzie nie ma kompletnie takiej potrzeby).
                                    Ale czym chcesz dawać wybór? Wspominanych dróg rowerowych w Łodzi mamy 80 km. to ponad dwa razy mniej niż w porównywalnym obszarowo Wrocławiu.

                                    > Ta ścieżka rowerowa... super, fajnie że powstaje ścieżka łącząca duże osiedle z
                                    > centrum... ale moment... fundacja się cieszy i promuje ścieżkę, która jest po
                                    > złej stronie jezdni (już ktoś to zauważył). Fundacje rowerowe, powinny w tej ch
                                    > wili gromi
    • Gość: RetoS Drogą rowerową z Centrum na Widzew nieco później IP: *.free.aero2.net.pl 27.12.12, 20:04
      .... zaskakujące że zima znów zaksoczyła robotników pracujących przy budowie nowoczesnej dorgi dla rowerów .... jeszcze niedawno widziałem jak pracowali mimo że tempetarura w dzień oscylowała w okolicy 5 stopni a w nocy spadała poniżej zera .... podejrzewam że już rozpisano przetarg na naprawę drogi dla rowerów w grudniu przyszłego roku .... paranoja ...
    • rowerowalodz.pl Informowaliśmy o tym już tydzień temu 28.12.12, 02:27
      To już jest faktem, że ta droga rowerowa nie zostanie oddana do użytku jeszcze w tym roku. Mimo, że Zarząd Dróg i Transportu nie chce za wiele mówić i nie odpowiada od tygodnia na nasze pytania, czy firma Skanska wystąpiła już o przedłużenie prac, otrzymaliśmy maila następującej treści: rowerowalodz.pl/aktualnosci/737-widzew-dopiero-w-2013-roku
      • Gość: ? Kogo? No i co z tego? IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.12, 22:14
        Zajefajnie, ale gdzie można kupić waszą GAZETĘ?
        No właśnie.
        • rowerowalodz.pl Re: Kogo? No i co z tego? 30.12.12, 00:09
          My nie oczekujemy zapłaty za naszą pracę.
          • Gość: ? Re: Kogo? No i co z tego? IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.12, 00:46
            rowerowalodz.pl napisał:

            > My nie oczekujemy zapłaty za naszą pracę.

            Uff! Na razie...
          • Gość: Powiadomiony Czyżby? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.13, 14:58
            > My nie oczekujemy zapłaty za naszą pracę.

            Naprawdę? A kto pod przykrywką własnych firm wyciąga miejskie pieniądze przy okazji różnych imprez? Kto korzysta z przepisów o dotacjach dla instytucji pozarządowych? Mam konkretnie napisać o wszystkich waszych powiązaniach z władzą i jej pieniędzmi?
            • rowerowalodz.pl Re: Czyżby? 01.01.13, 23:12
              Ale nie jest tajemnicą, tak więc żadnej tajemnicy nie odkrywasz, że w 2012 roku odbyły się wycieczki rowerowe, które organizowaliśmy: www.fundacjafenomen.pl/fundacja/nasze-projekty-i-dzialania/w-toku/wycieczki-rowerowe-2012 Wsparcie finansowe zapewnił UMŁ. Mogliśmy dzięki temu zatrudnić profesjonalnego przewodnika, każdemu uczestnikowi sprezentować okolicznościowy prezent, rozlosować nagrody książkowe (o Łodzi), a na koniec wydać "Rowerownik" - czyli bezpłatne wydawnictwo z trasami wycieczek.
              Wszelkie granty są w pełni rozliczane i są dostępne dla każdego mieszkańca - na zasadzie dostępu do informacji publicznej. Niczego nie ukrywamy. Na niczym nie zarabiamy (jesteśmy organizacją non-profit).
              • Gość: ............ Re: Czyżby? IP: *.4web.pl 02.01.13, 11:09
                A ten Rowerownik można jeszcze skądś zorganizować?
                • rowerowalodz.pl Re: Czyżby? 03.01.13, 01:22
                  Jeśli skończyły się zapasy w UMŁ - biuro promocji, to z pewnością jeszcze je uzupełnimy. Planujemy także przy różnych okazach rozdawać wydrukowane Rowerowniki.
              • Gość: J23 Dobre sobie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.13, 18:27
                < Niczego nie ukrywamy. Na niczym nie zarabiamy (jesteśmy organizacją non-profit).

                I te prominentne nazwiska z fenomenu i rowerowejlodzi, które przewalają miejską kasę przez swoje prywatne firmy (choćby przy okazji tygodnia zrównoważonego transportu) - też na niczym nie zarabiają? To też jest działalność non profit, w dodatku publicznie opisana?
                • rowerowalodz.pl Re: Dobre sobie... 03.01.13, 00:38
                  Zaczynasz balansować na granicy pomówienia. Jest to o tyle niesprawiedliwe, że wspomniany Tydzień Mobilności został dość pozytywnie oceniony www.fundacjafenomen.pl/fundacja/aktualnosci/420-najlepszy-tydzien-mobilnoci-w-polsce
                  • Gość: J23 Re: Dobre sobie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.13, 18:40
                    Pocieszny jesteś... Powtarzam po raz trzeci - rzecz nie w tym, że jakaś wasza akcja została pozytywnie oceniona, albo że wasze fundacje są organizacjami non profit. Chodzi o to, że czołowi działacze tychże fundacji przy okazji tychże właśnie akcji dostają miejskie pieniądze na konta swoich prywatnych firm - więc nie gadaj bzdur, że na niczym nie zarabiacie.
                    • Gość: ? Re: Dobre sobie... IP: *.adsl.inetia.pl 03.01.13, 21:08
                      Mocne słowa. Poprosimy o konkrety, bo bez tego wychodzą pomówienia.

                      • Gość: J23 Re: Dobre sobie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.13, 22:18
                        > Mocne słowa. Poprosimy o konkrety, bo bez tego wychodzą pomówienia.

                        Przecież we wpisie, do którego się odnosisz, masz same konkrety. Pomówienia? Chyba sobie żartujesz, to są fakty, nie pomówienia. Nie dziwi cię np., że piszę o tym trzy razy, a ktoś spod nicku rowerowalodz ani razu nie zaprzecza, a wstawia jakieś głodne kawałki nie na temat, że fundacja dostała pochwały, itd?
                        Powtarzam jeszcze raz - i w rowerowejlodzi, i w Fenomenie są działacze (czołowi), którzy mają prywatne firmy, i na konta tych firm wpływają pieniądze z kasy miejskiej przy okazji współorganizowania różnych akcji. Nadal czegoś nie rozumiesz?
                        • Gość: ? Wiesz, ale nie powiesz. Znamy to ;-) IP: *.adsl.inetia.pl 03.01.13, 22:54
                          Nie ma konkretów. Piszesz, że ktoś gdzieś kiedyś coś.

                          To ja napiszę, że w naszym mieście są pedofile i złodzieje. I?

                          Facet o nicku rowerowalodz akurat wszystkiemu (niezbyt konsekwentnie - to fakt) zaprzecza.

                          Napisz wprost KTO ma firmę i CO ta firma robiła dla fundacji, najlepiej KIEDY i ZA ILE.
                          To są konkrety.

                          Bo sam mechanizm kręcenia lodów "na fundację" jest dość powszechnie znany, a ty go tylko ogólnikowo opisujesz.

                          To naprawdę proste: zakładamy fundację, działamy pro publico bono, MAMY KOSZTY, które polegają na wyprowadzaniu pieniędzy na pensje pracowników, zamówione towary i usługi w zaprzyjaźnionych firmach, itd. Tyle powiedziałeś - ogólniki.


                          To jak, wiesz coś, czy tylko insynuujesz?

                          • Gość: J24 Przecież mówię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.13, 23:30
                            Najpierw ktoś spod nicku rowerowalodz napisał to:
                            "My nie oczekujemy zapłaty za naszą pracę".

                            Później dołożył to:
                            "Niczego nie ukrywamy. Na niczym nie zarabiamy (jesteśmy organizacją non-profit)".

                            A ja tylko zapytałem czy wie, że w instytucjach, o których tak napisał, działają osoby, które przy okazji różnych akcji współorganizowanych przez te instytucje, dostają pieniądze z kasy miejskiej na konta swoich prywatnych firm. I temu, że tak jest, tenże ktoś spod nicku rowerowalodz nigdzie nie zaprzeczył.
                            Ponownie: nie mówię, że fenomen i rowerowalodz przewalają miejską kasę. Mówię, że mają w swych szeregach osoby, które za działalność pod szyldem owych instytucji, biorą pieniądze na konta swoich prywatnych firm.
                            • Gość: ? No właśnie nie mówisz IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.13, 17:41
                              "pewne osoby" przyjęły "pewne zlecenia" i wzięły za to "pewne pieniądze". Świetny konkret!

                              A sprzeczności w wypowiedziach "mnogiego" rowerowalodz'a sam zauważyłem.


                              > Mówię,
                              > że mają w swych szeregach osoby, które za działalność pod szyldem owych
                              > instytucji, biorą pieniądze na konta swoich prywatnych firm.
                              Nazwy firm, jakie pieniądze i za co?
                              Kim są te osoby? Nie musi być imię i nazwisko, wystarczy np. "Hubert Z. skarbnik fundacji ABC".

                              Bez konkretów wychodzisz na pomawiacza.
                              • Gość: J25 Bingo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.13, 18:33
                                No nie wierzę, że świadomie wbijasz nóż w plecy koledze...
                                • Gość: ? Re: Bingo! IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.13, 23:24
                                  Niczego nie wbijam, jakiemu koledze?
                                  Zdradzę ci tajemnicę: ani nie jestem kolegą "rowerowej.łodzi", ani nie jestem kolegą J23.
                                  Odnośnie zapędów rowerowej.łodzi wypowiedziałem się na innym forum
                                  (forum.gazeta.pl/forum/w,755,141400194,141526849,A_jednak_.html), ale to mi nie przeszkadza "stanąć po jego stronie" gdy ktoś rzuca aluzje, czy pomówienia na zasadzie "wiem ale nie powiem".

                                  "Stanąć po stronie" wziąłem w cudzysłów, bo nie stoję po niczyjej stronie. Nie kibicuję jednej drużynie, wolę oklaskiwać tych którzy dobrze grają.
                                  Aktywiści-rowerzyści zrobili sporo dobrego, chwała im za to, ale popełniają też błędy, które im wytykam.

                                  Jeszcze raz powtórzę: jeśli coś wiesz, to się tym podziel, a jeśli nie wiesz, lub nie chcesz powiedzieć, to nie rzucaj bezpodstawnych oskarżeń.
                                  • Gość: J26 Re: Bingo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.13, 23:38
                                    > Niczego nie wbijam, jakiemu koledze?
                                    Dobrze wiesz jakiemu. Ale w porządku, wyjaśnię dodatkowo, bo wielu rzeczywiście może nie domyślić się, że w poprzednim wpisie niemal idealnie trafiłeś w jedną z osób, o których mówię. No, zrobiłeś błąd w jednej literce - i to nie w inicjale nazwiska...

                                    > Jeszcze raz powtórzę: jeśli coś wiesz, to się tym podziel, a jeśli nie wiesz, lub nie chcesz powiedzieć, to nie rzucaj bezpodstawnych oskarżeń.
                                    Otóż wiem - i się dzielę. I nie są to bezpodstawne oskarżenia, lecz fakty. A najlepszy dowód, że całe to środowisko rowerzystów-fundamentalistów nagle nabrało wody w usta. Zniknęli z tego wątku w komplecie. Przy innych okazjach potrafią za to godzinami i pod wieloma nickami sprzeczać się z inaczej myślącymi o duperele.
                                    • Gość: ? Re: Bingo! IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.13, 15:01
                                      Jeśli trafiłem w czyjeś imię, to przypadkiem. W nazwisko nie mogłem trafić, bo ...go wcale nie podałem. ;-)))

                                      Ja naprawdę nie znam nikogo z tej grupy/fundacji, a ty naprawdę uchylasz się od podania faktów.
                                      Inna sprawa, że rowerowalodz najpierw plątał się w zeznaniach, a potem przestał odpowiadać i mnie i tobie.
    • e4ska Drogą rowerową z Centrum na Widzew nieco później 01.01.13, 13:28
      Dobrze, bo planuje się budowę ścieżek również w okresie zimowym. Nasz klimat jest kapryśny. Gdyby zrezygnować z budów wszelkich (również budynków, remontów) na cały okres zimowy (śnieg u nas potrafi padać i w październiku, i w kwietniu), ile byśmy mieli potrzebnych rzeczy? Latem są powodzie... wiec nigdy byśmy nic nie mogli zbudować. Czy dokończą w styczniu, czy w lutym, czy w marcu - ważne, że się zaczęło.
      Jeszcze tego roku, latem, myślałam podczas jazd na Janów: Ach, jak byłoby dobrze, gdyby tak chociaż o jedno skrzyżowanie wydłużyli ścieżkę... No i wydłużają.
      Ale to będzie trasa! Koła będą śpiewać... Bardzo mnie to cieszy!!! :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja