Gość: Janusz
IP: *.lodz.mm.pl
12.03.13, 21:20
Dziś pojechaliśmy z żoną i małym 1,5 rocznym synkiem na Bazarową w Łodzi, ponieważ mały miał 40st gorączki. Oczywiście jak to o tej porze, a była 18:00, nie ma gdzie zaparkować. Jako jeden z 20stu zaparkowałem na zakazie. Straż podjechała, założyła wszystkim blokady i zadowolona czekała na ludzi wychodzących z chorymi dziećmi. Wystawiała każdemu mandaty. Nie przyjąłem!! To jest już szczyt głupoty i chamstwa!! A później pojawiają się artykuły, że umiera dziecko bo ktoś zakłada blokadę na samochód. Samochód miał oznaczenie 121, mandat oczywiście wypisywała kobieta. Szok i niedowierzanie!!