hermina5
13.05.13, 18:22
>Na początku mieliśmy pracować na podwórku przy Wschodniej, ale usłyszeliśmy, że tam może >być zbyt niebezpiecznie. W takiej atmosferze trudno o inne narracje.
Sorry, ale jest to po prostu śmieszne...Ilość ochrony, która znajdowała się na podwórku na Piotrkowskiej była taka, jakby Was tam wszystkich mieli pozabiajać. Chyba, że ktos bal się publiczności. I w świetle tego tekstu podwójnie śmiesznie brzmi argument o Wschodniej i tego jak tam jest niebezpiecznie. Tak niebezpiecznie, że aż mieszka tam obecny dyrektor Teatru Nowego... Wy po prostu kompletnie nie weszliście w środowisko, nie rozmawialiście z ludźmi, mieliście to w poważaniu - ważna była tylko wizja artystyczna - stworzona 100 km od Łodzi A taka prawda, że jakby ludzie ze Wschodniej poczuli, że ktoś opowiada historię o nich na ich terenie, to jeszcze sami by dla Was o porzadek dbali. Ale to się wie, jak się tu mieszka, a nie wpada reżyserować...