Gość: Pasażer z Gałkówka
IP: *.ssp.dialog.net.pl
28.06.13, 12:11
Czy ktoś w ZDiT i w MPK pomyślał o ludziach spoza Łodzi dojeżdżających z dworca na Widzewie do fabryk i zakładów przy ulicy Wedmanowej (BSH, Bon Prix, itd.)? Do tej pory mogłem dojechać do pracy bezpośrednim autobusem, który kursował w porannym szczycie co 7-10 minut. Od 1 lipca nie dosyć że czeka mnie przesiadka (spacerek przez koszmarne skrzyżowanie Dąbrowskiego-Lodowa, gdzie piesi są bez szans wobec ogromnej ilości gnających aut), to jeszcze autobus mam co 20-30 minut. No tak - ale przecież bilety będą dłużej ważne.
Jakoś wyjątkowo cicho o tej sprawie, nie chwalili się tym łódzcy włodarze.