Gość: łodzianin Re: Wraca problem zwolnień szkolnych woźnych i ku IP: *.toya.net.pl 04.08.04, 02:12 ...obiecanki cacanki ciekawy strasznie jestm czy to slowa z pokryciem :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: literka m nie ma potrzeby zatrudniania sprzataczek... IP: *.hms.ag / 217.6.80.* 04.08.04, 08:16 konserwatorow, ksiegowych itp... Jaki sens jest utrzymywania do 3 sprzataczek na sredniej wielkosci podstawowke, do tego ksiegowej i konserwatora ? Sprzatanie juz dawno powinno byc zlecone zewnetrznej firmie i odbywac sie po lekcjach. I tak sprzataczki siedzace od 8 do 16, ponad polowe czasu snuja sie po szkole i nie maja duzo do roboty. Ksiegowe tez sa bez sensu. Pracuje w firmie, gdzie zatrudnionych jest prawie 100 osob i cala ksiegowosc zlecona jest zewnetrznej firmie - tak jest taniej i prosciej. Ksiegowa ma robote glownie przez kilka dni w miesiacu, kiedy zbliza sie czas wyplat. To wszystko jest droga do oszczednosci. A ZNP to o ile wiem zwiazek NAUCZYCIELSTWA polskiego, a nie sprzataczek i kkonserwatorow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Observer Re: nie ma potrzeby zatrudniania sprzataczek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 09:08 A gdzieś ty widział taką szkołę? Obecnie w dobrze znanej mi szkole (publicznej oczywiście) są zatrudnione dwie woźne, które także sprzątają, oraz jeden konserwator. Ów konserwator ma non- stop robotę, gdyż szkoły od dawna nie są remontowane i ciągle coś się sypie. Księgowa, o ile mi wiadomo pracuje tylko dwa razy w tygodniu i za to dostaje wynagrodzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_borowy Re: nie ma potrzeby zatrudniania sprzataczek... 04.08.04, 15:57 Gość portalu: literka m napisał(a): > Ksiegowa ma robote glownie przez kilka dni w miesiacu, kiedy zbliza > sie czas wyplat. Zgadzam sie, ze w wielu przypadkach outsourcing ksiegowosci jest oplacalny. Ale nie moge sie zgodzic, ze ksiegowy ma co robic kilka dni w miesiacu. A juz na pewno jego robota nie opiera sie na wyplacaniu wynagrodzen, bo to w zasadzie margines. Podpisano: urażony Dziad Biurowy;-) Dzierżbór pracy całe mnóstwo hłehłe!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .pepe. Re: Wraca problem zwolnień szkolnych woźnych i ku IP: *.216-78-194.adsl-fix.skynet.be 04.08.04, 12:30 Jeżeli celem jest zastąpienie tychże pracowników wyspecjalizowanymi firmami, które są tańsze, to wszystko OK. Chcemy racjonalnego gospodarowania środkami publicznymi, czy nie chcemy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ted Re: Wraca problem zwolnień szkolnych woźnych i ku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 14:49 Chodzi o to aby zatrudniać na umowy o dzieło lub firmy, z którymi mozna sie szybko rozstawać oraz co chwilę negocjować nowe (coraz gorsze) warunki. Pracowników etatowych zwalcza się już we wszystkich zakładach - państwowych, prywatnych oraz w szkołach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .pepe. Re: Wraca problem zwolnień szkolnych woźnych i ku IP: *.216-78-194.adsl-fix.skynet.be 04.08.04, 15:07 zdaje się, że umowy na dzieło to hit minionego sezonu. obecnie nie można już tego stosować, gdy wyznaczone jest konkretne miejsce wykonania usługi (a tak jest w tym przypadku). natomiast firmy cateringowe czy jakieś tam firmy oferujące usługi sprzątania z powodzeniem mogą zastąpić pracowników etatowych. prawdopodobnie daną usługę można wykonać mniejszym nakładem roboczogodzin (czyli: taniej), jeśli podmiot prywatny jest w stanie wymusić większą efektywność pracowników lub częściowo zastąpić ludzi lepszym sprzętem. a zwykle jest w stanie, jak uczą doświadczenia prywatyzacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tata Re: Wraca problem zwolnień szkolnych woźnych i ku IP: *.toya.net.pl 04.08.04, 16:45 Może wypowiedzieli by się w tej sprawie zainteresowani - np. nauczyciele czy dyrektorzy szkół, rodzice dzieci którzy widzą jak wyglada codzienność w typowej szkole, jak sprzataczki i konserwator malują klasy i korytarze, pomagają w opiece nad dziećmi, odprowadzają do domu gdy dziecko żle się czuje - bo własnie tak to wyglada w szkole mojego dziecka ( podstawowa szkoła w Śródmieściu. Jeśli ten układ zbiorowy jest zły to trzeba go wypowiedzieć lub zmienić.Ale w szkole firma sprzątająca to absurd. Nie wierzę w to by obiad dowieziony przez firmę był tańszy w zbiorczych kosztach (z pensja kucharek włącznie)- pomijam sprawę dzieci głodnych, dokarmianych przez pracowników szkół, ktore w takiej sytuacji napewno nie zapłacą za posiłek - a zasiłki sa coraz mniejsze i coraz mniej dzieci je za pieniądze z opieki czy PCK. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: masive Re: Wraca problem zwolnień szkolnych woźnych i ku IP: *.mgt.pl / *.mgt.pl 04.08.04, 17:40 o bożeee, odpowiedz jest prosta; połowa znajomych i członków rodzin Prezydenta Łodzi i jego fagasów założyła już takie firmy, teraz tylko czekają na kontrakty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barneu Re: Wraca problem zwolnień szkolnych woźnych i ku IP: *.servebeer.com / *.lodz.mm.pl 04.08.04, 23:35 moze moje wspomnienia z liceum sa jeszcze zbyt swieze, ale raczej niemilo wspominam tzw personel techniczny szkol, do ktorych chodzilem w liceum woznych bylo chyba z 5 (fakt, ze szkola duza) i milego slowa od zadnej z nich nigdy nie uslyszalem, zawsze bylo tylko marudzenie, ze ona nie ma obowiazku otwierac szatni w czasie lekcji, ze juz jest po dzwonku... parodia zaczela sie jak dyrektorka zdecydowala o zalozeniu domofonu przy wejsciu do szkoly, otwieranym oczywiscie przez wozne, po to by mlodziez ze szkoly przed koncem lekcji wyjsc nie mogla, a i zeby nikt obcy do szkoly nie wtargnal ;) - idea moze dobra, ale w praktyce jak sie chcialo wyjsc ze szkoly wczesniej to sie mowilo, ze sie idzie np. do kiosku po dlugopis albo podobna bzdure i problemu nie bylo, za to czesto przy normalnym wychodzeniu po lekcjach trzeba bylo sie ciagle tlumaczyc jesli nie wyszlo sie razem z tlumem tylko juz po dzwonku na lekcje... podobnie z wchodzeniem do szkoly - w 4 klasie raz wozna powiedziala, ze mnie nie wpusci, bo ja do tej szkoly nie chodze, ale po moim stanowczym stwierdzeniu ze sie myli wszedlem bez problemu - efekt taki, ze podobnie mogl wejsc kazdy (wygladajacy na ucznia liceum oczywiscie) innym minusem woznych byl jakze piekny zapach pasty do podlog po kazdym "czyszczeniu" sal (firma czyszczaca robilaby to porzadniej, np w piatek po lekcjach, a nie w srodku tygodnia jak nasze wspaniale wozne, bo po prostu musieliby byc konkurencyjni), nie wspominajac juz o tym ze w szkole byly zawsze trzy zadymione miejsca: kibel, pokoj nauczycielski i dyzurka oczywiscie ktos moze napisac, ze wozne sa w szkolach potrzebne, bo to do nich uczniowie chodza z problemami itd itp, ale prawda jest taka, ze w kazdej szkole to wyglada inaczej, a w moim liceum zdecydowanie taniej, porzadniej i sensowniej byloby zlecic sprzatanie fimie z zewnatrz Odpowiedz Link Zgłoś