sloggi
07.08.04, 10:13
"Express Ilustrowany": Pracownicy gazowni, zakładu energetycznego i
telekomunikacji przestrzegają klientów przed płaceniem rachunków w
firmie "Grosik".
Dlaczego? Agencja z opóźnieniem przekazuje opłaty do tych zakładów, a to
grozi lokatorom odcięciem energii, telefonu i gazu. Są już pierwsi
poszkodowani - informuje
"Agencja nie ma podpisanej z nami żadnej umowy na obsługiwanie odbiorców
gazu" - ostrzega Agnieszka Klue z biura prasowego Mazowieckiej Spółki
Gazowniczej.
"Pieniądze za gaz przelewają na nasze rachunki z dużym opóźnieniem. Były już
przypadki, że monterzy chcieli zdjąć liczniki osobom, które płaciły rachunki
właśnie w tej agencji. W ostatniej chwili okazało się, że lokator nie był nic
nam winien, a zawinił właśnie "Grosik", który zwlekał z przekazaniem
pieniędzy".
Przed korzystaniem z nieznanych pośredników ostrzega też TP SA.
"Mamy podpisane umowy z dwiema dużymi firmami, w których można płacić
rachunki za telefon" - informuje Zbigniew Drohobycki, rzecznik
Telekomunikacji Polskiej SA.
"Korzystanie z pośredników, którzy nie są przez nas autoryzowani, jest
niebezpieczne. Gdy przywłaszczą oni pieniądze lub nie wpłacą ich na czas,
wówczas wszystkie konsekwencje ponoszą klienci".
Agencja "Grosik", jak ustalił "Express Ilustrowany", nie ma umowy ani z TP
SA, ani z Łódzkim Zakładem Energetycznym, nie posiada też pełnomocnictw ZUS,
PZU, operatorów komórkowych, ani administracji, ale w ich imieniu przyjmuje
opłaty. Kusi niskimi stawkami, prowizjami tańszymi niż w banku czy na poczcie.
/onet/