gray 11.08.04, 18:09 w ŁWD pokazywali właśnie przez kilka minut kominy elektrociepłowni i nie tylko kominy i żaden ochroniarz nie złapał i żaden policjant nie zapytał nawet o upodobania kulinarne! gdzie jest prawo w tym mieście !? ;-DDD Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
terenia.nasweter Re: Gdzie jest prawo ?!? 11.08.04, 19:40 gray napisał: > > w ŁWD pokazywali właśnie przez kilka minut kominy elektrociepłowni i nie tylko > kominy i żaden ochroniarz nie złapał i żaden policjant nie zapytał nawet o > upodobania kulinarne! gdzie jest prawo w tym mieście !? > > ;-DDD > > Gdy Polacy zaczynają się budzić i otrząsać z niemocy, natychmiast wrogie Polsce i Kościołowi katolickiemu polskojęzyczne media przystępują do szkalowania osób stojących na straży interesów Rzeczypospolitej. W czasie ataków na najlepszych synów naszej Ojczyzny trwa zakrojona na szeroką skalę akcja deprawacji polskiej młodzieży ! Odpowiedz Link Zgłoś
gray Re: Gdzie jest prawo ?!? 11.08.04, 19:47 dobre! mocne! ale o co chodzi? :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
aard Ja też sobie pozwolę zapytać 12.08.04, 10:04 Ale o co chodzi? To zbyt surrealne nawet jak dla mnie. Wszelako kandydaturę masz :-) Odpowiedz Link Zgłoś
gray Re: Ja też sobie pozwolę zapytać 12.08.04, 10:44 no jak to o co? fotografa z GW porwali ochroniarze za zdejmowanie zakazanych kominów, zawiedli na posterunek i tam o kuchnię arabską wypytywali. fakt, że ubrany był w trauzery armii amerykańskiej koloru oliwek przez co automatycznie wyglądał jak bojówkarz sadrysta-mudżahedin-akcza-okocza więc potrzeba uchwycenia była znacząca... tymczasem oglądam wczoraj ŁWD i widzę jak na moich oczach umyślnie i wielokrotnie popełniana jest zbrodnia. oto widoczne są kobiety wychodzące z portierni elektrociepłowni, jak na dłoni pokazana jest przez moment plątanina jakichś śrebrzystych rurek, znowu portiernia i nagle (o zgrozo!) komin! jak, cholera, byk stoi wielgaśny komin w czerwono-białe prążki - tajemnica państwowa, wojskowa i lekarska w jednym a operator drwi sobie z ich wszystkich za jednym zamachem! (tak właśnie - zamach to dobre słowo!) i tak jak w kalejdoskopie - baby, rury, komin, baby, rury, komin... nawet jak ktoś zaczął gadać to w tle pokazane zakazane zaklęte rewiry - dobrze, że zakazanych piosenek nie było słychać! makabra, makabra - powtarzam sobie - skoro filmowanie zakazane to czy oglądanie filmowanego też? pewnie tak.. co robić? zełgać, że usiadłem na pilocie i niechcący włączyłem telewizor? źle - za nieumyślne spowodowanie samoobejrzenia zabronionych kominów też musi być jakaś kara a za długotrwałe wgapianie się w kolorowy słupek z betonu nawet seria kar (karoseria)... :( jestem załamana. droga kasiu, napisz mi co mam zrobić! dzierżkomin! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
aard No pysznie - kontrkandydatura :-) 12.08.04, 13:39 Teraz wszystko jasne pełne :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_paprota kochany Grayu! 09.09.04, 17:08 Biore pioro, azeby ci doniesc, nieco z opoznieniem, ale wielu czytelnikow pyta o to samo. Bylbys zaskoczony dowiedziawszy sie, jak wiele osob ma problemy z wlasna tozsamoscia wobec bezwstydnie sterczacych kominow. Zewszad nas atakuja, przyznaje. "Komin, bejbi" - spiewaja w radiu. "Komin, bejbe, lajt maj fajer" - spiewaja na plytach. "Komin, dżojn de dżojrajd" - spiewaja z kaset magnetofonowych typu Stilon Chorzow. Jedynym rozwiazaniem jest ignorancja (to blogoslawienstwo, nie zapominaj o tym, drogi Grayu, na wypadek, gdyby kiedykolwiek przyszlo ci do glowy apercepowac metafizycznie, lub, stach wspomniec, anytycypowac femomenologiczna analize). Ignorantia iuris co prawda nocet, ale wylacznie prawnikom, ktorzy dzialaja wstecz (tak samo jak prasa klamie wylacznie hydraulikom). Zatem: gdy kiedykolwiek ktokolwiek pochwyci cie na wpatrywaniu sie w element prazkowany sterczacy emitujacy z siebie, wyjaw, ze twoja fascynacja nim ma zwiazek wylacznie z przejawiana od dziecinstwa sklonnoscia do adoracji przedmiotow fallicznych. Moze bedzie cie czekala wizyta na kozetce u zmyslowej pani psycholog, u ktorej najgorsze, co uslyszysz, to "wszystko bedzie dobrze"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bart Kolejna afera: IP: *.tpnets.com 09.09.04, 19:16 Niedawno jeden z pracowników jakieś elektrociepłowni w Łodzi - nie bójmy użyć się tego słowa - wypierdzielił się rowerem na studzience kanalizacyjnej. Z tego powodu kierownik zakładu postanowił zabronic pracownikom jeżdzenia rowerami po terenie elektrociepłowni*. Był taki artykuł w DŁ. *) nie są jeszcze znane ustalenia co do deskorolek. Odpowiedz Link Zgłoś
gray Re: Kolejna afera: 09.09.04, 19:29 bez sensu - zamiast odciąć prąd pracownikom ZWiKu to oni zabraniają na rowerzu jeździć... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
o_olgin Re: Kolejna afera: 09.09.04, 20:47 bo prąd fabryce rowerów odcięto już dawno a rowery są wytwarzane pokątnie i popiecnie. A co do pytania podstawowego prawo jest najszęściej po lewo czyli jest to L.PRawo Odpowiedz Link Zgłoś