Gość: Ingo
IP: 213.17.170.*
18.08.04, 11:19
Nie ma bardziej irytujących zapowiedzi pociągów na świecie niż na dworcu
fabrycznym. Nie dosyć, że na przykład po niemiecku kobieta zapowiada tak
jakby właśnie uczyła się wymowy to jeszcze sposób zapowiedzi jest chamski i
nie spotykany np. w Niemczech. Pani polskim zwyczajem zapowiada pociąg
słowami uwaga, uwaga i kalkuje to na inne języki. Tymczasem w Niemczech
uznane byłoby to za niegrzeczne tam zapowada się używając słów "Meine Damen
und Heren" czyli Szanowni Państwo. Tak jest równiez np. na Ukrainie. A u nas
stosunek PKP do pasażera wyrażają właśnie te słowa uwaga, uwaga (w domyśle
trzeba to czytać" 'ciemna maso słuchaj Państwa albo won". Postuluje
natychmiastową zmianę stosowanych zapowiedzi, szczególnie tych
obcojęzycznych. Jeśli chcemy używać takie zapowiedzi to używajmy ich w sposób
prawidłowy taki jak w krajach z którego język pochodzi. Dosłowna translacja
(kalka)jest bowiem błędna i śmieszna a nawet obraźliwa.