PLL''atanie z Lublinka....ludzie opamiętajcie się do cholery !!!

IP: *.mipro.pl 22.08.01, 16:13
Lotnisko Lublinek od zarania dziejów było lotniskiem sportowym. I tylko
sportowym !!! Kierowali nim ludzie kochający latanie. Gospodarka rynkowa, a co
za tym idzie brak funduszy państwowych spowodowały, że lotnisko musiało na
siebie zarabiać. Stąd rzeczone loty pasażerskie, czy inne formy zarabiania.
Jestem zdecydowanym zwolennikiem tych "innych" form zarabiania. Np. na
szkoleniach szybowcowych, samolotowych itp. Absolutnie nie popieram
przekształcania Lublinka w typowy port lotniczy. Moim marzeniem jest dawna
forma działania lotniska. Doskonale zdaję sobie sprawę, że wspaniałe czasy,
kiedy na Lublinku szkoliło się wielu wybitnych później pilotów nigdy nie
wrócą... Jednak przekształcanie go w port lotniczy, z którego co rusz będą
startować samoloty pasażerskie oznacza w moim mniemaniu śmierć mającego ogromne
tradycje sportowe, ciągle jeszcze zachowującego swój niepowtarzalny urok
lotniska. Sprawa jest ogólnie jasna: jakby tu zrobić jeszcze większą "kasę"...
i robi się ją niezależnie od ideałów czy marzeń wielu ludzi związanych wspólną
pasją latania. Co z tego, że ktoś tam chciałby sobie polatać dla
przyjemności..."...my tu "kasę" musimy robić i już. Niech sobie fanatycy
latania idą gdzie indziej". Krew mnie zalewa, jak myślę o tych wszystkich
dorobkiewiczach kierujących się wyłącznie napełnianiem portfela za wszelką
cenę. Halę klubu przy ul.Rudzkiej, w którym trenował znakomity łódzki skoczek
wzwyż Artur Partyka zamieniono w ...tor kartingowy (??!!) Pytacie dlaczego? Jak
to dlaczego - ŻEBY ROBIĆ KASĘ. Po co kupować teren, budować halę...skoro jest
hala. A, że trenuje tam "jakiś" Partyka czy inni sportowcy...co to obchodzi
inwestora...niech idą trenować gdzie indziej. Dokładnie to samo dzieje się z
naszym kochanym Lublinkiem. Po co budować nowe lotnisko z drugiej strony Łodzi,
jak można istniejące przerobić, dostosować i już...a, że ktoś tam nie będzie
mógł latać sportowo...Na samą myśl, że przyszłości będzie to (według zamierzeń)
międzynarodowy port lotniczy...wzdrygam się, brrr...
P.S.
Mam nadzieję, że Lublinek nigdy nie stanie się takim portem. Nie zazdroszczę
Warszawiakom Okęcia, przeciwnie - głęboko im współczuję dodatkowo zatruwanego
powietrza i ...hałasu, nie mówiąc o aspiracjach sportowych...
Pozdrawiam
    • Gość: Albert Re: PLL''''atanie z Lublinka....ludzie opamiętajcie się do cholery !!! IP: *.toya.net.pl 22.08.01, 16:49
      Zupełnie od rzeczy wypowiedź. Lublinek nigdy nie miał być lotniskiem sportowym.
      Już przed wojną był lotniskiem komunikacyjnym i obsługiwał połącznia lotnicze z
      innymi miastami. Bezpośrednio po wojnie było to lotnisko wojskowe i wtedy
      wybudowano pas startowy. Kiedy Gomułka zamknął lotnisko w Łodzi, wprowadził się
      tam Aeroklub. Wczesniej użytkował on lotnisko w Aleksandrowie. Za kilka lat,
      kiedy rozwinie sie port pasażerski, Aeroklub będzie się musiał pożegnać z
      Lublinkiem. Poza tym obecnie ma w nim śladowe udziały, bo pozbył się
      dobrowolnie większości z nich, ponieważ nie chciał partycypować w kosztach
      utrzymania lotniska. Lotnisko sportowe jest powodem znacznie wiekszego hałasu
      niz loty pasażerskie. Piloci sportowi łamią przepisy i latają nisko nad
      terenami zabudowanymi. Współczucie dla Okęcia w Warszawie? Szkoda, że jednak
      warszawiacy częściej współczują nam biedy i bezrobocia, wynikających z braku
      dogodnych połączeń komunikacyjnych. Aeroklubowi życze miłego powrotu do
      Aleksandrowa, a moze Piotrkowa? Tajemnica publiczną jest fakt, że listy
      protestujące w sprawie Lublinka wysłaja Prezesi Aeroklubu, podpisując się
      jako "dzielnica okołolotniskowa".
    • Gość: Albert Re: PLL''''atanie z Lublinka....ludzie opamiętajcie się do cholery !!! IP: *.toya.net.pl 22.08.01, 16:51
      Zupełnie od rzeczy wypowiedź. Lublinek nigdy nie miał być lotniskiem sportowym.
      Już przed wojną był lotniskiem komunikacyjnym i obsługiwał połącznia lotnicze z
      innymi miastami. Bezpośrednio po wojnie było to lotnisko wojskowe i wtedy
      wybudowano pas startowy. Następnie był drugi co do wielkości port lotniczy
      Polski. Kiedy Gomułka zamknął lotnisko w Łodzi, wprowadził się tam Aeroklub.
      Wczesniej użytkował on lotnisko w Aleksandrowie. Za kilka lat, kiedy rozwinie
      sie port pasażerski, Aeroklub będzie się musiał pożegnać z Lublinkiem. Poza tym
      obecnie ma w nim śladowe udziały, bo pozbył się dobrowolnie większości z nich,
      ponieważ nie chciał partycypować w kosztach utrzymania lotniska. Lotnisko
      sportowe jest powodem znacznie wiekszego hałasu niz loty pasażerskie. Piloci
      sportowi łamią przepisy i latają nisko nad terenami zabudowanymi. Współczucie
      dla Okęcia w Warszawie? Szkoda, że jednak warszawiacy częściej współczują nam
      biedy i bezrobocia, wynikających z braku dogodnych połączeń komunikacyjnych.
      Aeroklubowi życze miłego powrotu do Aleksandrowa, a moze Piotrkowa? Tajemnica
      publiczną jest fakt, że listy protestujące w sprawie Lublinka wysłaja Prezesi
      Aeroklubu, podpisując się jako "dzielnica okołolotniskowa".
    • Gość: MarcinK Re: PLL''''atanie z Lublinka....ludzie opamiętajcie się do cholery !!! IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 22.08.01, 17:54
      Witam

      Co to za bzdury i klamstwa. Lublinek powstal jako lotnisko pasazerskie i do 1958 roku lataly tam
      samoloty pasazerskie. Lublinek obslugiwal 15% krajowego ruchu lotniczego. Wiecej o historii
      mozna poczytac na stronach Lublinka pod adresem:

      http://www.airport.lodz.pl/

      oraz obejrzec oryginalne dokumenty:

      http://www.airport.lodz.pl/obrazek_otwarcie.htm

      http://www.airport.lodz.pl/obrazek_rozklad1.htm

      http://www.airport.lodz.pl/obrazek_rozklad2.htm

      Pozdrawiam zyczac wiecej obiektywizmu i szacunku dla prawdy, Marcin Kaniewski
      • Gość: kropka Re: PLL''''''''atanie z Lublinka....ludzie opamiętajcie się do cholery !!! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 18:13
        W zasadzie prywatnie jestem przeciwna lotnisku (kwiatki, szmatki itp - szukaj w
        innych tematach) choć zawodowo bardzo mi się przyda. Pewnie, że to bardzo
        romantyczne: srebrne szybowce, kolorowe balony i lotnie, cisza, spokój. Ale to
        przeszłość. Mieszkam w dzielnicy "okołolotniskowej". Weeckend to horror!
        Motolotniarze (tak to się nazywa?) tuż nad głową, nocne loty warczących
        samolotów i odbierający telefon pijani jak wrota od stodoły piloci! Sport -
        bardzo proszę, ale też ciut kultury!
Pełna wersja