Gość: Zeb
IP: *.sfera.net.pl
05.04.02, 17:13
Moja żona po raz 3 oblała dziś egzamin na prawko. Pan egzaminator powiedział,
że zaparkowała 3 cm za blisko linii i nie powinna się przejmować, bo inni zdają
po 10 razy. Jest to prawda ponieważ rozmawiając z osobami, które podchodziły do
egzaminu usłyszeć można było, że większość miała za sobą kilka podejść.
Jedno podejście do egzaminu praktycznego to ok. 70 zł. Czyli statystyczny
uczciwy kandydat oprócz opłaty za kurs (600-800 zł) i obowiązkowe jazdy
dodatkowe (co 3 oblany egzamin 5 godzin = drugie 600 zł) zostawia w Wojewódzkim
Ośrodku Ruchu Drogowego (WORD) dodatkowo średnio 700 zł. Czyli prawko kosztuje
ponad 2000 zł. Sugestia pana egzaminatora, że "inni zdają po 10 razy" to była
pewnie wskazówka za ile można pozbyć się kłopotów.
Z grupy 30 osób, które zdawały z żoną o tej samej godzinie zdały jedynie 3
osoby (2 z nich podchodziło 9 i 11 razy). Większość oblewana była "na placu",
czyli można powiedzieć, że egzamin przeprowadzony był bardzo sprawnie. Z
prostych obliczeń wynika, że WORD zarabia na "oblewanych": 27 osób x 70 zł =
1890 zł/godzinę, czyli 8 godz. x 1890 zł = 15120 zł/dzień, co daje 20 dni
roboczych x 15120 zł = 302400 zł/miesiąc!!!
Ktoś powie, że to niemożliwe. Łatwo zmierzyć licząc ludzi stojących z wpłatą za
egzamin w kolejce do kas WORD'u: 3 okienka i przez calutki dzień tłumy.
Ostatnio w Wyborczej dużo pisano o aferze z łapówkami za prawko. Wg. mnie to,
że egzaminatorzy masowo oblewają kandydatów i biorą łapówki jest winą chorego
systemu: "im więcej oblejemy, tym więcej zarobimy i będzie większa szansa, że
ktoś zaproponuje łapówkę".
Myślę, że warto też zainteresować się też kilkoma problemami:
- Większość egzaminatorów oblewa z powodu trywialnych spraw. Dlaczego
przebiegowi egzaminu nie mogą przyglądać się inne osoby (np. niezależni
rzeczoznawcy), które mogłyby być obiektywnymi światkami?
- Na co przeznaczane są ogromne pieniądze, które zarabia WORD?
- Na jakiej podstawie ustalany jest cennik za egzamin?
- Czy nie byłoby rozsądne uzależnić ten cennik od obrotów WORD'u albo np.
uzależnić opłaty nie od opłaty za podejście ale od długości trwania egzaminu?
- Czy pensja egzaminatorów uzależniona jest od obrotów WORD'u?
Co o tym sądzicie? Jakie są Wasze doświadczenia z prawkiem? Mam nadzieję na
rozwinięcie tej dyskusji :)