mieliscie racje w sprawie...

05.04.02, 19:48
mieliscie racje w sprawie filmu ''amelia'' - obejrzalem go w koncu i zgadzam sie ze jest jak najbardziej ok. az zaluje, ze nie poszedlem do kina. nie potrzebnie zrzedzilem :)))

najcenniejszym fragmentem (dla mnie) i jednoczesnie mowiacym najwiecej o kobiecej psychice jest fragment, w ktorym amelia wyobraza sobie co moglo sie stac tym gosciem od podartych fotek. (afganistan i te sprawy :)) to wlasnie podstawowy problem z kobietami - nawymyslaja sobie roznosci i potem sie nimi przejmuja, a co gorsze za to co sobie wymysla obwiniaja mezczyzn.... :PPP

pozdrowionka (zwlaszcza dla kropki, ktora mnie usilnie do pojscia na ''amelie'' namawiala)

da.w-koncu-widzialem.killa
    • hubar Re: mieliscie racje w sprawie... 05.04.02, 20:32
      a ja jeszcze nie widziałem Amelii, chyba jestem w miejszości ale ... Mam
      nadzieje że niedługo uda mi się jakimś cudem obejżeć ten film

      pozdrowy
    • tulka Re: mieliscie racje w sprawie... 05.04.02, 21:03
      Cieszę się, że to napisałeś, da.killa, bo z tego, co zauważyłam, jestes chyba
      dość surowym krytykiem filmowym ;-). Tak więc te słowa z Twoich ust
      (klawiatury) to chyba spory komplement :-)
      Mnie "Amelia" oczarowała swoją odmiennością od tego, co obecnie przeważnie
      możemy oglądać w kinie. Od całej tej przemocy, bólu, zła- nierzadko w bardzo
      dobrych i wartosciowych filmach. Pokazuje coś bardzo ważnego- że nawet
      drobiazgi mogą sprawiać radość i takich drobiazgów należy poszukiwać
      ("lubię..."). A także- że czynienie dobra może uszczęśliwiać :-)
      Wiem, ze to zabrzmi banalnie, ale wychodząc z kina poczułam się jak po kąpieli
      w czystym górskim strumieniu ;-)
      Polecam gorąco wszystkim, którzy jeszcze nie widzieli :-)

      Pozdrawiam
      Tulka
      • geograf Re: mieliscie racje w sprawie... 05.04.02, 21:35
        a wiecie co mi sie najbardziej podobało (pewnie się powtarzam:)
        to, że Amelia, w niektórych ujęciach, patrzy się prosto w kamerę (np. na dachu-Paryż za plecami, a ona mówi "(...) 15".:)))
        • kropka. Re: mieliscie racje w sprawie... 06.04.02, 00:48
          da SUPER killo, zwróciłeś uwagę własnie na to, za co pokochałam ten film.
          Będzie Ci teraz łatwiej zrozumieć kobiety :-)
          pozdrowionka
    • Gość: saida Re: mieliscie racje w sprawie... IP: 157.25.165.* 06.04.02, 10:14
      AMELIA to najpiekniejszy film jaki ostanio udało mi sie obejrzec!
      Wiecie ,co mnie zachwyciło-zwrócenie uwagi na takie błahostki, jak np:wkładanie
      ręki do kosza z grochem (uwielbiam to robic!)czy tzw "kaczki" na wodzie...cos
      pięknego!
      Ogladała AMELKĘ juz dwa razy (oba w kinie!) i dwa razy płakałam i dwa razy
      poczułam w sobie tyle optymizmu jak rzadko kiedy!!! JEST NADZIEJA!!!
      ..i sposób ,w jaki robione sa zdjęcia...hmmmm....poezja....
      Kto nie widział niech pędzi do kina!!!
      ...pzdr
      saida
Inne wątki na temat:
Pełna wersja