da.killa
05.04.02, 19:48
mieliscie racje w sprawie filmu ''amelia'' - obejrzalem go w koncu i zgadzam sie ze jest jak najbardziej ok. az zaluje, ze nie poszedlem do kina. nie potrzebnie zrzedzilem :)))
najcenniejszym fragmentem (dla mnie) i jednoczesnie mowiacym najwiecej o kobiecej psychice jest fragment, w ktorym amelia wyobraza sobie co moglo sie stac tym gosciem od podartych fotek. (afganistan i te sprawy :)) to wlasnie podstawowy problem z kobietami - nawymyslaja sobie roznosci i potem sie nimi przejmuja, a co gorsze za to co sobie wymysla obwiniaja mezczyzn.... :PPP
pozdrowionka (zwlaszcza dla kropki, ktora mnie usilnie do pojscia na ''amelie'' namawiala)
da.w-koncu-widzialem.killa