ixtlilto
19.09.04, 21:59
Wysiadam z tramwaju, w miejscu, gdzie jest przejście podziemne pod 4 pasmową
jezdnią. Normą jest, że część ludzi bezpiecznie idzie do przejścia, ale
zawsze znajdzie się kilku młodych- śpieszących się, którzy przeskakują
barierkę i lawirują między rozpedzonymi samochodami. Tak było i tym tazem.
Dwóch chłopaków (ok 18 lat) przeskoczyło barierkę... za nimi dał jednak
słyszeć się głos starszej pani: "Nie tędy chłopcy!". Panowie zawrócili
(okazało się, że to wnuczkowie tej pani) i ze smiechem stwierdzili, że
przeciez babcia, z którą jadą tak nie skoczy.
Uspokojona, że starsza pani dba o bezpieczeństwo swoich potomków, zeszłam
spokojnie do podziemia. Gdy wychodziłam, postanowiłam sprawdzić w którą
stronę owa trójka poszła. Ze zgrozą stwierdziłam, ze wszyscy troje
podążają "górą"...
I jak tu nauczyć najmłodszych, że taka wycieczka przez 4 pasy nie jest
bezpieczna?